Dodaj do ulubionych

lody topnieją i co z tego ?

28.04.03, 11:53

Od czasu do czasu przychodzę na to forum pod zupełnie innym nickiem.
Czasami dyskutuję, a czasami żartuję z Wami.
Ale teraz zwyczajnie muszę napisać o czym zupełnie niezwyczajnym.
Moje serce topnieje niczym lody waniliowe...
To takie wydawać by się mogło prozaiczne : pewna osoba dotknęłą go swoją
gorącą dłonią i...stało się.
Przepraszam za brak odwagi i zmianę nicka.
Nie chcę i nie potrafiłabym być skrytykowana, wyśmiana, a conajgorsze
odrzucona.
To bardzo przykre, ale i dziwne, i niezrozumiałe zarazem: spotykają się
na forum dwie samotne osoby po przejściach, dobrze im się rozmawia,
tylko jednej serce zaczyna nagle bić przyspieszonym rytmem.I po co ?
Znowu daremnie komory z przedsinkiem przepracowują się...
To tylko nic nieznaczacy kawałek mięśnia....
Obserwuj wątek
    • ja_nek Re: lody topnieją i co z tego ? 28.04.03, 12:06
      Może jemu też zacznie serce bić szybciej?
      Może za krótko się znacie, żeby i on też mógł coś o tym powiedzieć?

      Pozdrawiam
      janek
      • modre.oczko Re: lody topnieją i co z tego ? 28.04.03, 12:25
        ja_nek napisał:

        > Może jemu też zacznie serce bić szybciej?
        > Może za krótko się znacie, żeby i on też mógł coś o tym powiedzieć?
        >
        > Może tak, może nie...
        Nie jestem zapalczywa, ani też niecierpliwa. Chciałabym po prostu
        dawać szczęście i sama być szcześliwa. Zraniona dotychczasowymi
        porażkami, ale nadal uśmiechnięta i pogodna. Tylko, co z tego ?
        Pewnie nadal będę udawać niedostępną, z uśmiechem i opanowaniem
        rozmawiać o rzeczach "ponad to wszystko ', a On się nie domyśli...
        • Gość: Sergiusz ? IP: 213.17.172.* 28.04.03, 12:32
          A czy ma sens zakładanie bezsensu?

          :-)

          MS.
          • modre.oczko Re: ? 28.04.03, 12:35

            Nie ma sensu, ale przynosi za to korzyść w postaci " chwilowego pozbycia
            się bezdechu"
            • Gość: Sergiusz ... IP: 213.17.172.* 28.04.03, 12:40
              ... i pwoduje trwałe upośledzenie wrażliwości na zapachy,
              kolory i dźwięki.

              MS.
              • modre.oczko Re: ... 28.04.03, 12:44

                wielka szkoda, ze nie powoduje upośledzenia pewnego organu.
                • jmx Re: ... 28.04.03, 14:48
                  modre.oczko napisała:

                  >
                  > wielka szkoda, ze nie powoduje upośledzenia pewnego organu.

                  ...mózgu :-/
    • didi111 Re: lody topnieją i co z tego ? 28.04.03, 12:14
      Tak to jest, dwa zycia jak dwie koleiny drogi, biegna obok siebie...
      I obawa, ze moment, w ktorym sie skrzyzyja nigdy nie nadejdzie, znow podaza w
      nieznane.
      Tylko dlaczego tak drzysz? Dlaczego ten kalejdoskop wrazen zmienia barwy i
      kolory? Pod drugiej stronie lustra czyjas twarz, nie Twoja i pragnienie
      zatrzymania czasu. A to chwila, a moze wiecznosc.
      Zycze wygranej, na szali postawiony los...

      Didi
      • modre.oczko Re: lody topnieją i co z tego ? 28.04.03, 12:30
        didi111 napisała:

        > Tak to jest, dwa zycia jak dwie koleiny drogi, biegna obok siebie...
        > I obawa, ze moment, w ktorym sie skrzyzyja nigdy nie nadejdzie, znow podaza w
        > nieznane.
        > Tylko dlaczego tak drzysz?

        Drzę, bo boję się, że zabraknie mi sił, odwagi. Ile razy można czuć
        zawód ? Ile razy można zamykać serce na klucz ? Ile...?

        Dlaczego ten kalejdoskop wrazen zmienia barwy i
        > kolory? Pod drugiej stronie lustra czyjas twarz, nie Twoja i pragnienie
        > zatrzymania czasu. A to chwila, a moze wiecznosc.
        > Zycze wygranej, na szali postawiony los...

        Dziękuję Didi za słowa otuchy.
        • messja Re: lody topnieją i co z tego ? 28.04.03, 12:58
          >
          > Drzę, bo boję się, że zabraknie mi sił, odwagi. Ile razy można czuć
          > zawód ? Ile razy można zamykać serce na klucz ? Ile...?
          >
          dokladnie jeden raz mniej niz prob podjetych by serce dla kogos otworzyc.
          ta ostania jest udana. nigdy nie wiadomo, ktora moze byc ostatnia, dlatego
          warto wciaz probowac.

          p.s.

          a dla czego sadzisz, ze piszac pod stalym nickiem zostalbys wysmiana?
          nie bardzo rozumiem dlaczego ktos mialby sie smiac w takiej sytuacji...
          • modre.oczko Re: lody topnieją i co z tego ? 28.04.03, 13:11
            Dlaczego ? Bo w gruncie rzeczy choćbyśmy sobie nie wiem jak przytakiwali,
            udawali, ze rozumiemy, że takie uczczucie może się zdarzyć, to zawsze
            znajdzie się ktoś, kto spojrzy z litoscią, albo niewiarą i uśmiechnie
            się cynicznie. Tego natomiast w obecnym stanie bym nie strawiła.
            A swoja droga to dziwne, On się nawet nie domyśla....
            • messja Re: lody topnieją i co z tego ? 28.04.03, 13:22
              modre.oczko napisała:

              > Dlaczego ? Bo w gruncie rzeczy choćbyśmy sobie nie wiem jak przytakiwali,
              > udawali, ze rozumiemy, że takie uczczucie może się zdarzyć, to zawsze
              > znajdzie się ktoś, kto spojrzy z litoscią, albo niewiarą i uśmiechnie
              > się cynicznie. Tego natomiast w obecnym stanie bym nie strawiła.
              > A swoja droga to dziwne, On się nawet nie domyśla....
              >

              nawet jesli sie domysla, to nic nie zrobi, bo przeciez piszesz pod zmienionym
              nickiem i nie ma pewnosci z kim rozmawia:)

              lepiej poprostu napisz na skrzynke i sprobuj sie z nim dogadac. na forum
              tworzysz w tej chwili niedomowienia i pole do spekulacji. nic sie w ten sposob
              nie dowiesz, niczego nie wyjasnisz.
              zachowaj sie jak dorosla osoba, ktora zakladam, jestes.

              a co do cynizmu, niewiary i usmiechu - trafic cie moze pod kazdym nickiem,
              chyba, ze wyjatkowo narozrabialas:)


              messja
              • modre.oczko Re: lody topnieją i co z tego ? 28.04.03, 13:42
                messja napisała:

                > > >
                >
                > nawet jesli sie domysla, to nic nie zrobi, bo przeciez piszesz pod zmienionym
                > nickiem i nie ma pewnosci z kim rozmawia:)

                Hmmm, może o to mi chodzi.Cóż to uczucie widocznie powoduje u mnie
                lekki zanik zdolności logicznego myślenia( zdarza się )
                >
                > lepiej poprostu napisz na skrzynke i sprobuj sie z nim dogadac. na forum
                > tworzysz w tej chwili niedomowienia i pole do spekulacji. nic sie w ten
                sposob
                > nie dowiesz, niczego nie wyjasnisz.
                > zachowaj sie jak dorosla osoba, ktora zakladam, jestes.

                Messja cała Tym :)
                Bardzo dobrze zakładasz, że sama sobie wiążę buty i w ogóle, ale
                to nie zmienia faktu, ze jestem w pierwszej fazie uczucia :)
                Żewy zaspokoićnieco Twoją ciekawość (którą zresztą sama wywołałam)
                napiszę, ze skrzynka jest w użytkowaniu.
                >
                > a co do cynizmu, niewiary i usmiechu - trafic cie moze pod kazdym nickiem,
                > chyba, ze wyjatkowo narozrabialas:)
                >
                >
                > Ja ? Ja dopiero narozrabiam :)


                • messja Re: lody topnieją i co z tego ? 28.04.03, 13:52
                  > Messja cała Tym :)
                  > Bardzo dobrze zakładasz, że sama sobie wiążę buty i w ogóle, ale
                  > to nie zmienia faktu, ze jestem w pierwszej fazie uczucia :)
                  > Żewy zaspokoićnieco Twoją ciekawość (którą zresztą sama wywołałam)
                  > napiszę, ze skrzynka jest w użytkowaniu.


                  nie zaspokoilac ani troche moje ciekawosci, ale nie bede cie ciagnac za jezyk.
                  nie wypada.
                  mam jednak nadzieje, ze juz po wszystkim dasz nam znac, jesli wszystko dobrze
                  sie potoczy.

                  > >
                  > > Ja ? Ja dopiero narozrabiam :)

                  zobaczymy:)
                  >
            • apf Re: lody topnieją i co z tego ? 28.04.03, 13:30
              modre.oczko napisała:

              > A swoja droga to dziwne, On się nawet nie domyśla....

              domyślam się, domyślam, prowadzę intensywna analiza semantyczna
              twoich wypowiedzi i już prawie wiem kim jesteś !!!
              • messja Re: lody topnieją i co z tego ? 28.04.03, 13:35
                apf napisał:

                > modre.oczko napisała:
                >
                > > A swoja droga to dziwne, On się nawet nie domyśla....
                >
                > domyślam się, domyślam,

                wyglada na to, ze sie pomylilam.... o ile naprawde apf to on:)
                • modre.oczko Re: lody topnieją i co z tego ? 28.04.03, 13:43
                  i Ty się mylisz i apf jest w błędzie...
              • modre.oczko Re: lody topnieją i co z tego ? 28.04.03, 13:35

                A to ciekawe!

                No już drżę, ładnie, co ?
                • apf Re: lody topnieją i co z tego ? 28.04.03, 13:43
                  modre.oczko napisała:

                  >
                  > A to ciekawe!
                  >
                  > No już drżę, ładnie, co ?

                  drżyj maleńka i ... powodzenia:)
                  • modre.oczko Re: lody topnieją i co z tego ? 28.04.03, 13:44

                    dzięki etatowy warchlacku
                    • apf hrum, hrum 28.04.03, 13:51
                      modre.oczko napisała:

                      >
                      > dzięki etatowy warchlacku

                      Tylko powoli i nie nerwowo, bo go wystraszysz.
                      • modre.oczko Re: hrum, hrum 28.04.03, 13:56


                        Ok biorę rady do siebie.
                        Wcale nie mam zamiaru oglądać podczas
                        ucieczki jego śmiesznego, cienkiego, pokręconego ogonka :)
    • jayne Re: serduszko puka w rytmie cza - cza... 28.04.03, 12:46
      modre.oczko napisała:

      > Znowu daremnie komory z przedsinkiem przepracowują się...
      > To tylko nic nieznaczacy kawałek mięśnia....

      Pomijając aspekt hmm...uczuciowy, wprawiający w drżenie Twoje serduszko, BARDZO
      proszę - dbaj o ten nic nie znaczący kawałek mięśnia;)))

      • modre.oczko Re: serduszko puka w rytmie cza - cza... 28.04.03, 12:52
        pomijając aspekt uczuciowy, to na pewno; nikotyna mu nie zaszkodzi-
        bo nie palę, drugów nie biorę, alkohol okazjonalnie, nie otłuszczam
        go....
        tak więc może mu tylko zaszkodzić brak snu i zawiazane z tym palpitacje
        ( obecnie okazjonalne, bo spowodowane niestety w/w aspektem uczczuciowym)
        • jayne Re: aaa kotki dwa... 28.04.03, 12:59
          modre.oczko napisała:

          > tak więc może mu tylko zaszkodzić brak snu i zawiazane z tym palpitacje
          > ( obecnie okazjonalne, bo spowodowane niestety w/w aspektem uczczuciowym)

          modroszko,
          przykro mi o tym mówić, ale prawdopodobnie bierzesz fizjologiczne
          przyspieszenie pulsu i wzrostu ciśnienia krwi po nieprzespanej nocy za w/w
          aspekt uczuciowy.
          Proponowałabym zrobić tak: najpierw jogging, później ciepła wanna a na koniec
          aaaaa...po obudzeniu sama zobnaczysz, ile pulsów na minutę pozostało po
          uczuciu:))
          • modre.oczko Re: aaa kotki dwa... 28.04.03, 13:03
            jayne napisała:

            > > modroszko,
            > przykro mi o tym mówić, ale prawdopodobnie bierzesz fizjologiczne
            > przyspieszenie pulsu i wzrostu ciśnienia krwi po nieprzespanej nocy za w/w
            > aspekt uczuciowy.
            > Proponowałabym zrobić tak: najpierw jogging, później ciepła wanna a na koniec
            > aaaaa...po obudzeniu sama zobnaczysz, ile pulsów na minutę pozostało po
            > uczuciu:))

            Jayne,

            Gratuluje dobrego humoru (i może nawet zazdroszczę :)
            • jayne Re: aaa kotki dwa... 28.04.03, 13:52
              modre.oczko napisała:

              > Gratuluje dobrego humoru (i może nawet zazdroszczę :)

              Przecież już prawie maj! Humor sam się zazielenia, bezzadrrośnie!
              Szczególnie po dłłłłłłłługim śnie.
              To co z Twoim aaa???
              • modre.oczko zapalenie osierdzia 28.04.03, 13:58


                Mnie też się zazielenia, tylko coś deszczu brak :-)

                A z aaa dam sobie spokój na kilka dni, może da się uniknać
                zapalenia osierdzia ? :-)
                • jayne Re: zapalenie osierdzia 28.04.03, 14:12
                  modre.oczko napisała:

                  > Mnie też się zazielenia, tylko coś deszczu brak :-)
                  Przecież padało! Za kiloka dni zakwitną grusze i czereśnie...ależ wtedy jest
                  pięknie..:)
                  >
                  > A z aaa dam sobie spokój na kilka dni
                  spokój owszem, wskazany, ale nie z aaa, tylko z tym no ...ooo, zreszta sama
                  wiesz...a właściwie to nieważne, tak problem jak i osoba nieistotne

                  > może da się uniknać
                  > zapalenia osierdzia ? :-)

                  żadne może! to mus!
                  ps. sok z malin + cytryna
                  • modre.oczko Re: zapalenie osierdzia 28.04.03, 16:21
                    jayne napisała:

                    > > Przecież padało! Za kiloka dni zakwitną grusze i czereśnie...ależ wtedy
                    jest
                    > pięknie..:)


                    Oj pięknie, cudnie, parno, ciepło, pachnąco :)
                    Lecz deszczu jeszcze mało. Ziemia sucha.
                    > >
                    > > A z aaa dam sobie spokój na kilka dni
                    > spokój owszem, wskazany, ale nie z aaa, tylko z tym no ...ooo, zreszta sama
                    > wiesz...a właściwie to nieważne, tak problem jak i osoba nieistotne

                    wiem,o co Ci chodziło, jeszcze kumam mimo tego chorego osierdzia :)

                    > > może da się uniknać
                    > > zapalenia osierdzia ? :-)
                    >
                    > żadne może! to mus!
                    > ps. sok z malin + cytryna

                    Taki nieskomplikowany sposób ?To naprawdę pomaga ?

                    • jayne Re: mus z bąbelkami 28.04.03, 18:45
                      modre.oczko napisała:

                      > > > żadne może! to mus!
                      > > ps. sok z malin + cytryna
                      >
                      > Taki nieskomplikowany sposób ?To naprawdę pomaga ?
                      >
                      Czyżbyś nigdy nie próbowała?
                      Musy - najlepiej takie własnoręcznie wymieszane - pomagają na wszystkie
                      schorzenia: zastawki otrzymują impuls energetyczny, blaszki miażdżycowa ani
                      myślą osadzać się na naczyniach i frrrr...uciekają bąbelkowo, tętnice pulsem
                      niejednostajnie przyspieszonym regulują osiągnięcie upragnionego nastroju...a
                      zresztą, jeśli sama nie spróbujesz...
                      Mus pić musy (w zastępstwie można musujące)
    • Gość: Drak Re: lody topnieją i co z tego ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.03, 23:18
      modre.oczko napisała:

      >
      > Od czasu do czasu przychodzę na to forum pod zupełnie innym nickiem.
      > Czasami dyskutuję, a czasami żartuję z Wami.
      > Ale teraz zwyczajnie muszę napisać o czym zupełnie niezwyczajnym.
      > Moje serce topnieje niczym lody waniliowe...
      > To takie wydawać by się mogło prozaiczne : pewna osoba dotknęłą go swoją
      > gorącą dłonią i...stało się.
      > Przepraszam za brak odwagi i zmianę nicka.
      > Nie chcę i nie potrafiłabym być skrytykowana, wyśmiana, a conajgorsze
      > odrzucona.
      > To bardzo przykre, ale i dziwne, i niezrozumiałe zarazem: spotykają się
      > na forum dwie samotne osoby po przejściach, dobrze im się rozmawia,
      > tylko jednej serce zaczyna nagle bić przyspieszonym rytmem.I po co ?
      > Znowu daremnie komory z przedsinkiem przepracowują się...
      > To tylko nic nieznaczacy kawałek mięśnia....


      Jak to nic nie znaczący , zmienisz zdanie po pierwszym zawale.
      (czego ci absolutnie nie życzę)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka