Dodaj do ulubionych

Jak tam Wasza Majówka?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.03, 19:44
Ja ostaję w W-wie. W ubiegłym tygodniu były góry, a teraz to się muszę zacząć
uczyć, bo jak na razie nic nie umiem i nic wiem. Ale będzie obowiązkowo:
rowerek, rolki, wieczorne spacerki i kino. To ostatnie jeszcze nie wiem z
kim, ale mam nadzieję, że chętnego znajdę...:)))
Obserwuj wątek
    • sunrise1 kaczeńce 01.05.03, 17:13

      Właśnie wróciłam z " łażenia po lesie ". Trochę opalona
      i z bukietem nieco podwiędłych kaczeńców.
      Spotkałam też bociana: tzn on kołował nad łaką, po której szłam
      To zadziwjające jak takie z pozoru małe rzeczy mogą cieszyć,
      przynieść odrobinę nadzieji i optymizmu...
      z:))
      • Gość: ja Re: kaczeńce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.03, 17:43
        Tak, dobra pogoda to świtne lekarstwo na wiele bolączek, ale lepiej uważaj na
        bociany, bo te czasem przynoszą... "kłopoty".
        • Gość: ja Re: kaczeńce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.03, 17:52
          Dostałam ostatnio taki e-mail. Przyznam, że dziewczyna, o której mowa w
          poniższym tekście była albo bardzo spostrzegawcza, albo... miała amnezję...

          Oto list Ani z Lubelskiego zamieszczony w czasopiśmie "chwila dla Ciebie" nr
          11/03 13 marca.



          "Wakacyjna przygoda

          Pojechałam na dwutygodniowe wczasy z tatą i młodszym bratem. Nudziłam się jak
          mops. Cóż innego może robić 15-latka w takim towarzystwie, gdy na dodatek cały
          czas pada deszcz?

          - Anka! Zagraj ze mną w pingponga! - prosił mój braciszek, który, tak jak ja,
          strasznie się nudził.

          Nie bardzo miałam na to ochotę, ale zgodziłam się.

          Po kilku machnięciach rakietką poczułam nagle ostry ból w dole brzucha.
          Osunęłam sie na podłogę.

          -Biegnij po tatę! - zdołałam wyszeptać do brata i ...straciałam przytomność.

          Nie wiem, ile czasu leżałam w świetlicy. gdy się ocknęłam, widziałam
          biegających wokół mnie ludzi w białych fartuchach. Coś do mnie ze śmiechem
          szeptali. Byłąm zdezorientowana, tym bardziej, że zaczęli rozkładać parawan.

          -Czy ja umieram? - zapytałam przerażona.

          -Nie bój się!-odpowiedział spokojnie lekarz.-Twój stan nie ma nic wspólnego ze
          śmiercią. Wręcz przciwnie. Będziesz miała dziecko!

          W pierwszej sekundzie pomyślałam, że albo ja mam jakieś omamy słuchowe, albo
          facet po prostu zwariował.

          "Jaka ciąża, jakie dziecko?-przemknęło mi przez głowę. Ze swoim chłopakiem
          rozstałam się pół roku temu i niedawno miałam okres."

          Dalsze myśli przerwały mi bardzo bolesne skurcze. Dopiero wówczaas zdałam sobie
          sprawę, że ja na prawdę rodzę.

          - I po wszystkim! Mała jest bardzo silna jak na wcześniaka! - powiedziałą
          pielęgniarka i położyła mi na brzuchu czerwona istotkę.

          Łzy popłynęły mi po policzkach. Płakałam z radości i.... rozpaczy. Ja na prawdę
          nie wiedziałam, że zostane mamą! Nie byłam na to gotowa!

          Zresztą, nikt się tego nie spodziewał. Gdy tato zadzwonił do mamy i
          poinformował ja, że zostałą babcią, ona z wrażenia aż zaniemówiła. W to, co się
          stało, nie mógł także uwierzyć mój były chłopak. Ale fakt był faktem - nasza
          rodzina powiększyła się."



          <Komentarz własny> To na prawdę zadziwiające, bo przecież jeszcze jestem
          dziewicą!


























































    • cal-ineczka Wszem i wobec oglaszam 01.05.03, 18:41
      zakaz wstepu do kosciola.
      Niech swietuja komunisci!
      • Gość: ja Re: Wszem i wobec oglaszam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.03, 19:59
        ?????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka