Gość: karolina
IP: *.tkdami.net
13.04.07, 11:47
Mam troche dziwny problem... Mieszkam z przyjaciolka i mam faceta ktory nie
za bardzo ja lubi. Z przyjaciolka przyjaznie sie od 10 lat,a mieszkam od 5.
Chcialabym zamieszkac z facetem,ale wiem ze to by ja bardzo zabolalo,nie chce
jej zostawiac na lodzie. Ona proponowala zeby zamieszkac razem: ja,ona, moj i
jej chlopak, ale to nie wchodzi w gre - nie powiem jej przeciez ze moj
chlopak jej nie lubi... Co zrobic? Bo nie chce tez mieszkac sam na sam z
facetem,tylko raczej jeszcze z jakimis znajomymi, na wspolne mieszkanie nie
jestem jeszcze gotowa. Poradzcie...