A niech to licho...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 22:35
Podstępna wiosna plącze mi myśli w głowie, wprowadza zamęt w moje sny:)

Byle tylko przetrwać pierwsze zachwycenie nocą gwieździstą i śpiewem
ptaka-wariata, który się pewnie zakochał...

Niemądre stworzenie, na sztuczki wiosny zupełnie nieodporne...:)))
    • caruzzo Re: A niech to licho... 16.04.07, 08:05
      "..W parku przy placu na rozdrożu
      Na plaży w piasku tuż przy morzu
      W podziemnym przejściu w wielkim mieście
      Nie ważne gdzie: spotkali się ."........
      ...ale ważne,że wiosną....;)))
      • Gość: no...no...no... Re: A niech to licho... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 10:34
        Może gdyby to nie była wiosna, nie zauważyliby tego spotkania i... żyli sobie
        dalej- dłuuuugo i szczęśliwie:))))

        Różne pułapki czyhają wiosną po parkach, w podziemnych przejściach,na
        ulicach....
        Trzeba się strzec:)!!!
    • swmikolaj5 Re: A niech to licho... 16.04.07, 08:43
      Gdy już całkiem w zachwyceniu się zatraciłem, przyszło opamiętanie, bo zdrowo
      się walnąłem.
      Kto to słyszał, żeby po nocy wyjadać komuś ciastka z lodówki?
      • viviene Re: A niech to licho... 16.04.07, 09:02
        A smakowały chociaż???????????
        • swmikolaj5 Re: A niech to licho... 16.04.07, 09:10
          Nie wiem Vivien, ponieważ moje przeznaczenie nagle zniknęło uprowadziwszy moje
          ciastka..
          • viviene Re: A niech to licho... 16.04.07, 09:25
            No to przykre.Nie rozpaczaj!!!a gdyby ciasteczka zostały????po zjedzeniu
            wszystkich mogłoby Ci się odbijac!!niezdrowo!
            • swmikolaj5 Re: A niech to licho... 16.04.07, 09:43
              Nie rozpaczam i tak ciasteczka nie były "pierwszej wiosny", a o przeznaczeniu
              już nie wspomnę..
              • viviene Re: A niech to licho... 16.04.07, 10:12
                Ha hahahahahha, no,no,ale podejscie? i powiało optymizmem!!!!dzięki bardzo,nie
                płaczemy przeciez nad rozlanym mleczkiem,nie żałuje się miłosci gdy przelotnym
                ptakiem gości a dziś poniedziałek,nowy tydzień ,nowy dzień,nowe możliwości,nowe
                wyzwania i mam nadzieję,ze również nowe przeznaczenia się pojawią czego sobie i
                Tobie zyczę bardzo mocno.
                • swmikolaj5 Re: A niech to licho... 16.04.07, 10:33
                  Dziękuję Ci Viviene i również Tobie życzę..
                  A wszystko przez to, że chciałem spotkać kogoś na sobotnim spacerze w Łazienkach..
                  • Gość: no...no...no... Re: A niech to licho... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 10:35
                    Może w następną sobotę?

                    A może będziesz miał więcej szczęścia w grudniu, gdyż widomo, że zimą Mikołajom
                    wiedzie się lepiej...:)
                    • swmikolaj5 Re: A niech to licho... 16.04.07, 10:42
                      Liczyłem na szczęście przez cały rok, a zwłaszcza na wiosnę..
                      Wiosna to czas zakochania i miłości. Niestety, nie dla wszystkich. Niektórzy
                      mimo sławy, nie budzą się każdego ranka u boku tej, jedynej. Czują się samotni i
                      zawiedzeni i w dodatku bez ciastek nawet nie "pierwszej wiosny" w lodówce.
                      • tygryska_28 Re: A niech to licho... 16.04.07, 10:44
                        A kto powiedział, że to właśnie na wiosnę trzeba się zakochać?? Nie lepiej
                        jesienno zimową porą, żeby mieć kogo ogrzewać i miło spędzać wieczory przy
                        świecach lub kominku?
                        Oj Mikołaju...
                      • Gość: no...no...no... Re: A niech to licho... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 10:51
                        Mikołaju mam wrażenie, że słyszę w Twiom głosie jakieś zawodzenie...:)
                        Weź Ty się w garść, uśmiechnij się i uszy do góry (ściągnij najpierw
                        czapeczkę):)))
                        Nie ma co lamentować nad czerstwymi ciasteczkami:)
                        Zawsze wydawało mi się , że jesteś dziarskim Mikołajem, a tu takie
                        rozczarowanie.
                        Pamiętaj , że czas Werterów już minął:)

                        Pozdrawiam i wierzę, że dla Ciebie nawet tej wiosny spadnie śnieg na pomnik
                        Szopena:)))
                        • swmikolaj5 Re: A niech to licho... 16.04.07, 11:01
                          Viviene, ciasteczka już odżałowałem, a życia się tak prosto nie da..
                          Werter uciekał od miłości, a ja wprost przeciwnie..
                        • viviene Re: A niech to licho... 17.04.07, 02:19
                          Chrzanisz!!!!!!!!!!!!!!!!jaki czas weteranów!!!obraziłam się i będęęęęęęęęęę
                          beczec!!!!!!1
                          A Wy tacy młodzi,piękni,zdolni?Hej obawiam się,niestety,że macie mniej życia w
                          sobie niz weterani własnie bo Oni przynajmniej wiedzą czego chca!!!!!!!!!1
                          Całuski
                          Viviene w wieku lekko przechodzonym i całkiem z tego powodu szczęsliwa!!!!!!!!
                          • swmikolaj5 Re: A niech to licho... 17.04.07, 07:09
                            Droga Viviene.
                            Nie czas weteranów tylko czas Werterów..od młodego Wertera i jego cierpień -
                            Goethego..
                            Dojrzałe kobiety są piękne i mądre i wiedzą czego chcą..zawsze będę tak uważał..
                            • viviene Re: A niech to licho... 17.04.07, 08:46
                              Zgadza się ,Cierpienia młodego Wertera. (sorry,nie wiem dlaczego tak odczytałam)
                              ale i tak uważam ,choc wiem,że tak nie jest,że człowiek gdy kocha nie zawsze
                              jest szczęsliwy,często cierpi a tak nie powinno byc.
                              • viviene Re: A niech to licho... 17.04.07, 08:54
                                Ech....... własciwie to sama już nie wiem,moze ja inaczej postrzegam pewne
                                sprawy z racji przeżyc i wydawałoby się jakiegos doswiadczenia ale prawda jest
                                jedna "człowieka nie ma gdy go nikt nie kocha" bez wzgledu na wiek.
                                • tygryska_28 Re: A niech to licho... 17.04.07, 09:08
                                  Myślę, więc jestem
                                  Nie ma mnie bo mnie nie kocha nikt??

                                  No nie wiem, ja tam jestem, cały czas, lepiej lub gorzej ale jestem...
                                  Jest mi może trochę bardziej przykro kiedy jestem sama, trochę smutno czasami
                                  ale jednak jestem, robię coś, uczę się czegoś, istnieję.
                                  No ale każdy postrzega to inaczej, inne doświadczenia, inne życie...
                                  • viviene Re: A niech to licho... 17.04.07, 09:17
                                    """człowieka nie ma gdy go nikt nie kocha""" ja tez jestem!!!!!! żyję,pracuję,i
                                    również uczę się poza tym robię jeszcze wiele innych rzeczy zresztą jak my
                                    wszyscy.
                                    Tu jednak chodzi o zupełnie ""coś"" innego ,inny wymiar...........
                                    • tygryska_28 Re: A niech to licho... 17.04.07, 09:26
                                      Ale sama tak napisałaś w poście powyżej:
                                      "ale prawda jest
                                      jedna "człowieka nie ma gdy go nikt nie kocha" bez wzgledu na wiek."

                                      I to dotyczy też tej metafizycznej strony człowieka?? Przecież ja też czuję,
                                      może nawet więcej niż ci którzy kochają bądź są kochani... Może nie więcej ale
                                      inaczej...
                                      Więc jaki to "wymiar" wg Ciebie?

                                      Nieważne, ja jestem, mimo tego czy jestem kochana czy też nie.
                                      :))
                  • tygryska_28 Re: A niech to licho... 16.04.07, 10:40
                    I nie spotkałeś? Jeszcze spotkasz...

                    Jak zdrówko? Miałeś w sobotę leżeć i się kurować a nie po parkach biegać :)
                    • swmikolaj5 Re: A niech to licho... 16.04.07, 10:44
                      Ktoś o ile mnie pamięć nie myli też miał biegać??
                      • tygryska_28 Re: A niech to licho... 16.04.07, 10:46
                        Biegać??!! Tego słowa w połączeniu ze mną razcej nie używa się często :PP

                        No widzisz, zajęłam się porządkami wiosennymi i jakoś tak zleciał cały dzień a w
                        niedzielę byłam na uczelni...
                        A Ty nie byłeś na spacerze? Skoro nie spotkałeś to chyba nie byłeś :)

                        Jak się dziś czujesz? Mam nadzieję, że lepiej :)
                        • swmikolaj5 Re: A niech to licho... 16.04.07, 10:53
                          Pomimo stanu troszkę odbiegającego od normy byłem.. Spotkałem tylko jakąś
                          niewyspaną wiewiórkę.. Liczyłem na Kogoś innego..
                          Dziękuję Tygrysko dzisiaj już dobrze, a u Ciebie??
                          • tygryska_28 Re: A niech to licho... 16.04.07, 11:18
                            Może niewyraźnie zaznaczyłeś Swoją obecność na spacerze? Mało konkretnie?
                            :)
                            Wiewiórki są super :)
                            A na kogo liczyłeś? Jakaś śnieżynka? :)

                            A u mnie, jak to u mnie, sobota bardzo pracowita w domku, zrobiłam sobie wagary
                            od szkoły bo bardzo tego potrzebowałam a w niedzielę z uśmiechem i radością
                            pojechałam na zajęcia :)
                            Tyle u mnie, zaczął się nowy tydzień... Wiosenny i coraz bardziej ciepły, jak
                            dla mnie za ciepły troszkę :) Ja jednak wolę jesień...
                            • swmikolaj5 Re: A niech to licho... 16.04.07, 11:29
                              Mało konkretnie?? Nie do końca widziałem czy stan zdrowia mi pozwoli..ten
                              fizyczny,ponieważ duchem to ja już byłem na tym spacerze..i wierzyłem i ciastka
                              kupiłem.. Nie liczyłem na śnieżynkę tylko na całkiem uroczą dziewczynkę..
                              • tygryska_28 Re: A niech to licho... 16.04.07, 11:36
                                Jak to ciastka kupiłes?? To na spacery się chodzi żeby troszkę uszczknąć z
                                kilogramów a Ty wiosenną kobietę chcesz ciastkami obdarowywać? Ciekawe...
                                :)))

                                Więc sam widzisz, ja też nie byłam pewna co do moich sobotnich planów, ale
                                spacer się tam zmieścił tylko ten z psem... Moze następny weekend? Też będzie
                                pięknie :)
                                • swmikolaj5 Re: A niech to licho... 16.04.07, 11:42
                                  Tygrysko, ciastka nabyłem i do lodówki wsadziłem..tak na wszelki wypadek,
                                  ponieważ wiem, że lubisz..Oparłabyś się po spacerze??
                                  • tygryska_28 Re: A niech to licho... 16.04.07, 11:46
                                    Hm, oparłabym się o drzewko albo ławeczkę po wyczerpującym spacerze :PP
                                    Sama nie wiem... Wiesz, że straszny ze mnie łasuch więc trudno powiedzieć :))
                                    • swmikolaj5 Re: A niech to licho... 16.04.07, 11:54
                                      Po wyczerpującym spacerze wsparłabyś sie na moim męskim ramieniu..
                                      Nie powiedziałem, że jesteś łasuch tylko, że lubisz dobre rzeczy..
                                      • tygryska_28 Re: A niech to licho... 16.04.07, 11:57
                                        ooo, jak miło :)
                                        Ale ja powiedziałam, że jestem łasuch, doskonale wszyscy o tym wiedzą i nie ma
                                        co ukrywać :) Lubię dobre jedzenie, słodycze wprost uwielbiam :)

                                        Idę troszkę popracować...
                                        A Ty? Co porabiasz dzisiaj?
                                        • swmikolaj5 Re: A niech to licho... 16.04.07, 12:01
                                          Właśnie z utęsknieniem wypatruję Twojego kolejnego postu, ale masz rację trzeba
                                          troszkę popracować.. Życzę Ci miłego dnia..
                                          • tygryska_28 Re: A niech to licho... 16.04.07, 12:05
                                            Już popracowałam :)
                                            Jak to z utęsknieniem? :)))
                                            Nie przesadzasz??
                                            • swmikolaj5 Re: A niech to licho... 16.04.07, 12:08
                                              Może troszkę przesadziłem??
                                              Jak to już popracowałaś??
                                              • tygryska_28 Re: A niech to licho... 16.04.07, 12:16
                                                Wiesz, nie wiem czy przesadziłeś czy nie, wiosna jest więc nie wiem czy można
                                                coś przesadzać, nie znam się na ogrodnictwie :)

                                                Ano już popracowałam :) Tzn pracuję dzielnie do 18 ale od natężenia petentów :))
                                                Narazie jest ich niewielu dlatego jeszcze mogę pogadać :)
                                                Tak, wiem, jestem w pracy, ale w tym czasie albo mogę patrzeć w sufit albo miło
                                                pogawędzić :) Taka praca...
    • Gość: to ja ;) Re: A niech to licho... IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.07, 16:41
      A Pani była przecież strasznie zajęta...
      Ale skoro "zajętość" nie przeszkadza w zwracaniu uwagi na ptasze trele i gwiaździste niebo to chyba z tym wolnym czasem nie jest tak źle, coooo? :)
      • Gość: no...no...no... Re: A niech to licho... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 17:22
        Mam podzielność uwagi:))) I cooooo???:))))
        • Gość: to ja ;) Re: A niech to licho... IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.07, 17:35
          suuuuuper!! :)))
          • Gość: no...no...no.... Tak mnie wzięło na refleksję...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 21:16
            Czego życzę i Tobie:)))obyś niczego nie przeoczyła, bo byłoby żal...

            Praca pracą, a kiedy wiosna minie niepostrzeżenie, nigdy już nie wróci ta
            sama:). Podobna, ale już nie ta...:)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja