Dziewczyny, jak was mozna "poderwac"?

28.09.07, 19:01
Na jednym z lokalnych kanalow w TV jest program "The Pick Up Artist," (Artysta Podrywacz) gdzie prowadzacy nazywa siebie Mystery I poucza ludzi na temat skomplikowanego systemu relacji miedzyludzkich opartych oczywiscie na klamastwach ale dajacego duze szance na zaciagniecie kobiety do przyslowiego (albo prawdziwego) lozka.

Prowadzacy ma wyglad okrapny I nie budzacy ani sympatii ani nie robi z siebie osoby ktorej mozna wierzyc ale…jak sie przyjrzec to ma troche racji….

Np pokazuje jak niezbyt atrakcyjny facet probuje poderwac bardzo atrakcyjna dziewczyne ale nie stosuje sie do 2 zasadniczych zasad: (no wiec probuje spontanicznosc I naturalnosc sprwadzic do formuly matematycznej czy fizycznej)

Ona to aktakcyjan dzewczyna. On – przecitny w optymistycznym sensie
Zasady:
1. “Blednej Dyskwalificakcji”
Oczywiscie Ona - zdajac sobie sprawe z sytaucji oczekuje ze On sie bedzie szczegolnie staral aby ja pozystwnie zaskoczyc…a face mowi “ Kurcze, jak bym nie byl pedalem to napewno bylabys w moim typie” (Dyskwalifikuje Siebie)

Albo tez On mowi “Chyba jestes zbyt atrakcyjna abym ja cie zainteresowal” (dyskwalifikuje ja)

2. “Negatywizm”
Sytaucja jak wyzej a facet probuje “obnizyc jej pozycje” aby mogli sie “zmierzyc na tej samej plaszczyznie”.
A wiec mowi komplement ktorym w zasadzie ja obraza
- “ Masz pieknie zrobione paznokcie – czy one sa naturalne? Oh nie!! Ale to nie szkodzi – ciagle jestes bardzo atrakcyjna”


No wiec na pozor to glupie I trywialne ale prowokuje do myslenia czy mozna to co nazywamy “podrywaniem” zdefiniwac I dac recepte na to aby mozna bylo osiagac sukcesy w duzym procencie?
Kiedys uwazano ze np duze szanse sa w sklepie – mozna poprosic o pomoc w wybraniu czegos.. albo “rzucic” complement” ze wyglada super w sukience ktora mierzy (oczywiscie kiedy nie ma w poblizy jej faceta J))
Ale to juz podobno nie pracuje podbnie jak wyprowadzac na spacer pieska I podrywac inne panie z pieskami…

No wiec pytanie do Pan, Dziewczyn, Kobiet:
Gdzie I jak was “podrywac” oczywiscie w zyciu realnym aby osiagnac prawie gwarantowany success – w jakich miejscach, sytacjach I jaki sposob zachowania was najbardziej ujmuje za serce?


To jest oczywiscie tylko I wyalcznie dla celow czysto teoretycznych I naukowych I nikt tego nie wykorzysta przeciwko wam
    • Gość: dana Re: Dziewczyny, jak was mozna "poderwac"? IP: *.centertel.pl 29.09.07, 20:14
      przede wszystkim badz soba. pokaz kobiecie ze ja kochasz taka jaka
      jest, wiesz nie na darmo mówi sie od przyjaźni do wielkiej miłości.a
      miłośc na pewno przyjdzie do ciebie, możesz gdziesz obok jest
      daiewczyna która ci sie podoba mozesz ją np. zagadac na jakis temat,
      spytac czy czymś nie pomóc,pokazać że może na ciebi likczyć. ja np.
      lubie facetów dowcipnych, ktorzy umieja rozmieszać, są sobą nie
      udają i nie wywyższają. na pewno jestes przystojniakiem, uda ci sie,
      mam nadzieje że choć odrobine pomogłam powodzenia,a gdyby chciał
      pogadać to jestem na stronie 1521643.grono.net.
      • Gość: 99.99 Re: Dziewczyny, jak was mozna "poderwac"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.07, 00:08
        Wszystko zależy o jaki typ kobiety ci chodzi. Inaczej poderwiesz zdzirę, z
        poderwaniem której nie będzie na pewno żadnego problemu. Jeśli chodzi o
        pozostałe kobiety to niektóre lubią tzw. "końskie zaloty" które znamy z
        przedszkola i młodszego wieku szkolnego, inne natomiast preferują sposoby proste
        ale świadczące o inteligencji faceta.
    • white.falcon Re: Dziewczyny, jak was mozna "poderwac"? 30.09.07, 00:29
      Mnie - nijak. Kiedyś przeczytałam szczegółowy opis kocich zalotów -
      to kotka wybiera, czy dać się poderwać temu, czy innemu kocurowi i
      ja mniej więcej postępuję tak samo. Niedaleko uciekłam od natury
      jednym słowem. Nawet dla mnie nie jest w sumie zagadką, jakie cechy
      musi w sobie skupiać podrywający, ale tego nie zdradzę dla własnego
      dobra. :-)
      • ginger43 Re: Dziewczyny, jak was mozna "poderwac"? 30.09.07, 08:23
        white.falcon napisała:

        > Kiedyś przeczytałam szczegółowy opis kocich zalotów -
        > to kotka wybiera, czy dać się poderwać temu, czy innemu kocurowi...

        Wydaje mi się, że z kobietami jest dokładnie tak samo. Nie da się
        chyba "poderwać" kobiety, jeśli ona sama tego nie chce.
        A tak na marginesie Polam, do czego potrzebna Ci ta wiedza :PPP
        • Gość: no...no...no... Re: Dziewczyny, jak was mozna "poderwac"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.07, 10:48
          :)))
          Kobieta ma mężczyznę, którego chciała, pozostawiając mu złudzenie, że to on ma
          to, co sobie upatrzył, podszedł i upolował:)))
          • duszka2 Re: Dziewczyny, jak was mozna "poderwac"? 30.09.07, 18:35
            ;-)) nono dokładnie tak jest;-)
        • polam5 Re: Dziewczyny, jak was mozna "poderwac"? 01.10.07, 18:26
          Ah , prosze mnei zle nie zrozumiec - nie jest mi ta wiedza do niczego potrzebna to jak pisalem zostalo sprowokowane tym Tv programame i sie zastanowailem czy cos takiego moze istnieje i nawet gdyby to jaj juz pozostne przy swoich "metodach" - przynajmniej wiem ze sie tam nie zaplatam w nic czego nie chce...
      • polam5 Re: Dziewczyny, jak was mozna "poderwac"? 01.10.07, 18:40
        No zgoda ale nawet kotka musi rozpoznac kto z calego stada kotow ma szanse na nastepny etap eliminacji i musi w jakis sposob dawac znaki adoratorom - o jednego sie otrze a drugiemu przjedzie pazurem po pysku.....a jeszcze innego bedzie ignorowac....
        • white.falcon Re: Dziewczyny, jak was mozna "poderwac"? 01.10.07, 19:04
          Oczywiście, że daje takowe znaki, tylko bardzo dyskretne i w dobrym
          guście. Nie rzuca się na kota jak na myszę, tylko zwodzi i uwodzi -
          kobietą jest przecież. ;-)

          A tak z obserwacji życiowych, to nikt nie umiał pojąć z sąsiadów,
          dlaczego przepiękna kotka sąsiadki - taka wychuchana kocia dama -
          zawsze na partnera wybierała zwykłego szarego podwórkowego zabijakę
          z naderwanym uchem. I tak rok w rok. Coś w nim widać było - w tym
          kurnikowym (kradł jajka z kurników) bandycie. :-)
          • polam5 Re: Dziewczyny, jak was mozna "poderwac"? 01.10.07, 19:52
            Widocznie ten kocor byl tym czego ona potrzebawala na tym wlasnie etapie
            swojego zycia. Widocznie imponow jej ktos taki kto ja obroni a potem potrafi bez
            zbytnich ceregilei zlapac za ucho i walnac na zimie... Ja sie zestarzala to
            pewnie wolalby kotka co bedzie domatorem no i pewnie ten kot lajdak to ni edozyl
            podeszlego wieku?
            No i w koncu nie to ladne co ladne ale co sie komu podoba....
    • fanka.turystyki Zmartwię Cię Polam... 01.10.07, 10:07
      Mnie się nie podrywa... Ja sobie sama faceta wybieram z tego, co jest w
      ofercie... A że gust mam specyficzny i nie lubię długo muyśleć nad wyborem... to
      wychodzi jak wychodzi...

      Ale słuchaj... Tyś mnie oświecił... Według tego co napisałeś, to mnie aż dwóch
      kolesiów z pracy podrywa... a ja nie wiedziałam, że to podryw... Myślałam, że
      guza szukają i mnie zaczepiają, żebym w końcu przyłożyła jednemu i drugiemu
      ;-PPPPPPPP
      • polam5 Re: Zmartwię Cię Polam... 01.10.07, 18:33
        No rozumiem i wcale nie oponuje jednak mam nadzieje ze pamietasz aby to robic tak aby facetowi sie wydawalo ze to on jest tym wybierajacym? Bo w moim wypadku nigdy nie zostalem przynajmniej bezczelnie i oficjalnie wybrany. Kobieta moze ciagle byc ta kocica ktora jak zreszta wiemy i tak mam koncowe zdanie.
        • fanka.turystyki Re: Zmartwię Cię Polam... 02.10.07, 10:19
          No wiesz, pomimo mojej ewidentnej pomyłki przy wyborze... owa pomyłka ciągle
          sądzi, że była stroną wybierającą, a wręcz stroną zrywającą znajomość... Czyli
          nie tylko ja popełniam błędy ;-PPPPPPPP
Inne wątki na temat:
Pełna wersja