dziewczyna.z.bagien Re: Nigdy wiecej...... 06.12.07, 18:39 ...nie patrz na nie takim wzrokiem:))0 nigdy więcej nie miej takich smuuuuutnych oczuuuuu...Mikolaju:))) Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Nigdy wiecej...... 06.12.07, 18:40 www.youtube.com/watch?v=z_1gHBF9BVQ Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Nigdy wiecej...... 06.12.07, 18:52 www.youtube.com/watch?v=TAVweVW2neY&feature=related Nigdy więcej kojarzy mi się z tym tekstem. P.Szczepanik był oczywiście jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Nigdy wiecej...... 06.12.07, 18:58 No jak widac nie tylko Tobie...:) Bo to jest fajne. No wlasnie, niektore slogany tak sie nam wbily w glowe ze natychmiast mamy skojarzenia... A tak naprawde to kazdy z nas ma cala liste tych "nigdy wiecej"....dotrzymanych i niedotrzymanych przyzeczen. Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Nigdy wiecej...... 06.12.07, 19:04 Ale jest też "nigdy nie mów nigdy" bo historie lubią się powtarzać. Ale "nigdy więcej" sobie też mówię :) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Never say never :) 06.12.07, 19:10 Życie mnie nauczyło, żeby nigdy nie mówić nigdy. Za każdym razem jak sobie mówiłam, że już nigdy - los płatał figle i okazywało się, że jest inaczej. Teraz żeby mu nie dać okazji do psot, już tak nie mawiam. _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_- "Sensem istnienia jest... istnienie sensu" Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Never say never :) 06.12.07, 19:17 A ja co do moich "nigdy więcej" to żebym miała sama pięty na siłę zawracać to będę, może gaz uszedł z syfonu na dobre, oby! Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Never say never :) 06.12.07, 19:26 Czy w takim raziew lepiej wogole nie mowic "nigdy wiecej" i robic to samo czy tez lepiej przynajmniej probowac nawet zdajc sobie sprawe ze szanse sa niewielkie? Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Never say never :) 06.12.07, 19:30 To nie tak! To, że nie mówię, nie oznacza, że nie zakładam, iż pewne sytuacje nie powinny się więcej powtórzyć i że do tego nie dążę. Jestem chyba po prostu ostrożniejsza w wyrokowaniu przyszłości, bo nigdy nie wiemy co nas może spotkać i czy akurat nie będziemy zmuszeni przez okoliczności zrobić coś, czego się zapieraliśmy. _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_- "Sensem istnienia jest... istnienie sensu" Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Never say never :) 06.12.07, 19:39 Jesli przed soba nie postawimy celu to nie mamy szans na sukces - jesli postawimy to nie zanczy ze go osiagniemy ale przynajmniej dajemy sobie szanse? Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: Never say never :) 06.12.07, 19:44 Robić mając deja vu, albo mieć to deja vu gdzieś jeśli nie potrafi się inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Nigdy wiecej...... 06.12.07, 19:07 W zeszlym roku gdy wracalam z urlopu przezylam troszke turbulencji podczas lotu i tak sie przerazilam (chyba cierpie na aerofobie) ze powiedzialam sobie ze jak dolece cala i zdrowa to nigdy juz nie wsiade do samolotu... w tym roku znow lecialam ...wzielam sobie tabletke uspokajajaca przed lotem w jedna i druga strone i nic mnie nie ruszalo;))) Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Re: Nigdy wiecej...... 06.12.07, 20:28 Zastanawiam się co by tu 'nigdy więcej'...Hmmm...Nic mi do głowy nie przychodzi:P Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Nigdy wiecej...... 06.12.07, 20:30 A moze to znaczy aby sie nigdy wiecej nad tym nie zastanawiac? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Re: Nigdy wiecej...... 07.12.07, 13:12 polam5 napisał: > A moze to znaczy aby sie nigdy wiecej nad tym nie zastanawiac? :))) Może, chociaż z drugiej strony.. hihihi:))) Odpowiedz Link Zgłoś
niegrzeczna_dziewczyna Re: Nigdy wiecej...... 07.12.07, 18:24 nigdy więcej ? .... a może jeszcze ten jeden raz ..:D dziewczyna Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Re: Nigdy wiecej...... 07.12.07, 20:36 niegrzeczna_dziewczyna napisała: > nigdy więcej ? .... a może jeszcze ten jeden raz ..:D O raju! Ale mi robicie wodę z mózgu;D Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki A cóż Ci się stało, Polam? 07.12.07, 09:56 Łatwo mówić "nigdy więcej", cholewcia... Ja to sobie powtarzam, że nigdy więcej tego, nigdy więcej tamtego, nigdy więcej znajomości z facetami... A tu qrna, najświeższy absztyfikant mi pod domem z odrapaną, służbową landarą zaczął sterczeć i taką mi dzisiaj wyświadczył przysługę, że zamiast pozwolić mi iść na przystanek (za 3 minuty autobus) -podrzucił mnie pół drogi do miasta. W efekcie wysterczałam się w deszczu na innym przystanku 20 minut, przemokłam, dostałam kaszlu... Pomijam fakt, że do pracy dotarłam 30 minut później niż gdybym z jego uprzejmości nie skorzystała. I tak mnie nikt nie rozlicza z tego o której przychodzę, no chyba, że zajęcia ze studentami mam. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: A cóż Ci się stało, Polam? 07.12.07, 10:18 Właśnie też takie pytanie sobie na wstępie zadałam - co się stało, czy jakieś "nigdy więcej" właśnie legło w gruzach, czy właśnie zostało dopiero określone? Fanko nigdy więcej znajomości z facetami? Nudno by było, jak się przeziębisz, to zaparzy Ci gorącej herbatki, kupi aspirynę - specjalnie Cię na tym deszczu zostawił, żeby móc się wykazać :) _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_- "Sensem istnienia jest... istnienie sensu" Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: A cóż Ci się stało, Polam? 07.12.07, 10:41 Nawet nie licz na to, że ten facet specjalnie mnie na deszczu zostawił, żeby się mną wielce opiekować. Przy, w zasadzie dobrym charakterze, ten osobnik jest bezdennie bezmyślny. Do tego jak ma wolne, to ma 2 głowne zajęcia: namolne wydzwanianie do mnie o każdej porze dnia i nocy, żeby się umówić na kawę i nieumawianie się na zapowiedzianą kawę... bo on kawy nie lubi a poza tym to naprawia właśnie ze szwagrem samochód! Czyli, rzeczywiście, facet mi sie nudzić nie pozwala, chociaż najchętniej utłukłabym pierdołę na miazgę, wrrrrrr :-( Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: A cóż Ci się stało, Polam? 07.12.07, 17:55 Robi jak umie - moze nawet ma najlepsze intencje ale checi i oczekiwania sie mijaja? Najwazniejsze ze poswieca ci swoj cenny czas i jestescie w ciaglej komunkacji a to juz cos :) Moze potrzebna mu nauczycielka ktora wezmie za raczke i pokaze jak, gdzie i kiedy ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Wykręcasz się sianem od opowiedzi Polam! 07.12.07, 20:50 Padło pytanie, nie ma odpowiedzi. Czekamy, czekamy... _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_- "Sensem istnienia jest... istnienie sensu" Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Wykręcasz się sianem od opowiedzi Polam! 07.12.07, 22:08 Tzn masz na mysli pytanie " A cóż Ci się stało, Polam?" Odp: Nic sie nie stalo. Koniec roku, ostatnia szansa na wykonanie zobowiazan i przyrzeczen i sie zastanowilem glosno... Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Recepta! 07.12.07, 22:15 polam5 napisał: > Tzn masz na mysli pytanie " A cóż Ci się stało, Polam?" > > Odp: Nic sie nie stalo. Koniec roku, ostatnia szansa na wykonanie zobowiazan i > przyrzeczen i sie zastanowilem glosno... NIGDY WIECEJ zobowiazan i przyrzeczen, chyba ze ze skrzyzowanymi palcami za plecami co skutkuje uznaniem owych przyrzeczen za niebyle:P Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Recepta! 07.12.07, 22:24 No a jesli sie ma lufe pistoletu na czole, kulka w lufie i kurek naciagniety? Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Re: Recepta! 07.12.07, 22:38 polam5 napisał: > No a jesli sie ma lufe pistoletu na czole, kulka w lufie i kurek naciagniety? To akcja-reakcja.. szybka zmiana pozycji bez ruszania reki, pistolet wystrzeli w powietrze, Ty przezyjesz:) ALBO zwrot reki, ale to ryzykowne nieco, bo jeszcze zadrzy:P + Jesli to przezyjesz (a co do tego nie mam watpliwosci), to nastenym razem nie pozwolisz sobie wlozyc pistoletu do reki, albo nie naladujesz go, jesli juz:P Odpowiedz Link Zgłoś
niegrzeczna_dziewczyna Re: Wykręcasz się sianem od opowiedzi Polam! 07.12.07, 22:18 podobno nic nie dzieje się przez przypadek...:) dziewczyna ..i jakaś przyczyna zawsze jest... Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Wykręcasz się sianem od opowiedzi Polam! 07.12.07, 22:21 Widzisz jaki On spryciulek, oczy nam mydli ogólnikami - nawet nie wiadomo czy dotrzymał tego "nigdy" czy nie... Taki tajemniczy brunet (?) wieczorową porą :DDD _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_- "Sensem istnienia jest... istnienie sensu" Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Wykręcasz się sianem od opowiedzi Polam! 07.12.07, 22:25 Problem w tym ze jakbym dotrzymal przyrzeczenia to by mnie tunie bylo :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 No comment... 07.12.07, 22:28 A malutka prowokacja znowu nie działa :((( _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_- "Sensem istnienia jest... istnienie sensu" Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: No comment... 07.12.07, 22:36 pewnie wczesniej czy pozniej wpadne albo dam sie sprowokowac. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
niegrzeczna_dziewczyna Re: Wykręcasz się sianem od opowiedzi Polam! 07.12.07, 22:27 O tak.....coś chciał powiedzieć ...ale ugryzł sie w język ...:))) dziewczyna chciałby a boi się ?.... :D Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Wykręcasz się sianem od opowiedzi Polam! 07.12.07, 22:35 nikt inny nie chcial ugryzc wiec musialem sam Odpowiedz Link Zgłoś
niegrzeczna_dziewczyna Re: Wykręcasz się sianem od opowiedzi Polam! 07.12.07, 22:43 jak w porę - to dobrze....:) dziewczyna samotność czasami też jest potrebna - wtedy potrafimy posłuchać siebie...:D Odpowiedz Link Zgłoś