viviene 09.03.08, 11:43 życzę zrozumienia,ze gdzies obok nas jest drugi człowiek,ktory potrzebuje chociaz dobrego słowa,to tak niewiele kosztuje a ciągle mamy za mało czasu,zeby choc na chwile przystanąc i zastanowic sie czy kogos nie ranimy... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: alienated Re: A ja.. IP: *.centertel.pl 09.03.08, 12:08 Tak. Wazne tez, zeby dobre slowo pokrywalo sie ze slowem prawdziwym. Czasem jest tak, ze mowimy innym dobre slowa oszukujac ich a czesto i samych siebie, mowimy to, co druga osoba chcialaby uslyszec, niewazne, jak bardzo mijamy sie z prawda. Nie potrafimy czesto rozmawiac otwarcie i efektywnie o uczuciach. Z czasem takie pseudo "dobre" slowa zamieniaja sie w katastrofe, kiedy druga strona dowiaduje sie prawdy. Klimat wczorajszego dnia i lektura ksiazki poleconej przez Ginger, zasialy we mnie ziarno dobra, ktore mowi mi - odloz ten napalm na bok. Jak ktos nic nie czuje, to napalmu tez nie poczuje, a Ty tylko tracisz czas. A jak czuje, to daj czlowiekowi swiety spokoj. Pozdrawiam :) Niedziela piekna :) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: A ja.. 09.03.08, 12:37 A ja mam od trzech dni fazę buntu! Im piękniejsza pogoda, tym bardziej to odczuwam. Skoro Alien "przetestował" działanie napalmu, to obawiam się, że patent z dynamitem, który mi ktoś doradził, też niewiele pomoże w mojej sprawie :( Pozdrawiam i zbieram się do wyjścia, bo zaraz sama eksploduję (bez dynamitu). Miłej niedzieli Gini :) ................................................................. Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
viviene Re: A ja.. 09.03.08, 17:12 sama juz nie wiem,moze rzeczywiscie wystrzeli sie w powietrze? Pozdrawiam Gini:):) Odpowiedz Link Zgłoś