Dodaj do ulubionych

miłość jest...

26.03.08, 09:46
Musiałam to napisać, bo za każdym razem gdy zaglądam na forum i
widzę, wątek "miłości nie ma", to aż się we mnie gotuje! Kobieto_E
MIŁOŚĆ jest!!! Nawet jak się oberwie od niej po głowie, raczej po
sercu nie raz, nawet jak boli jak cholera, to ona i tak jest, była i
będzie!!! Bywa bardzo różna i na bardzo różnych płaszczyznach, jedna
nie wadzi drugiej, tylko trzeba umieć ją dostrzec, docenić, bywa
czasami taka, którą niełatwo jest zaakceptować...
Nie raz dostałam od życia, a jakoś nie mam z tego powodu traumy,
wyciągnęłam wnioski, zostawiłam w pamięci to, co było dobre i żyję
dalej, kocham i jestem kochana - choć wcale czasami nie jest to
łatwe uczucie! W życiu nic nie jest łatwe, miłe i przyjemne,
niektórzy tego nie przyjmują do wiadomości i może stąd ich problemy?
Życzę Ci Kobieto_E wiosny w sercu przez cały rok i ciepłej miłości.
.................................................................
Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
przyjemności.
Obserwuj wątek
    • agnes.g no dzięki Bogu jakaś kontra ;P 26.03.08, 10:28
      Witaj Gini:) Popieram Cię w każdym słowie, a rozpisywać się nie będę bo już w
      innym wątku o tym mówiłam:))

      Wielu powodów do uśmiechu życzę, pozdrawiam:)))
      • ginger43 Re: no dzięki Bogu jakaś kontra ;P 26.03.08, 11:52
        Cześć Aguś :) Jak miło, że udało się sprowokować tyle miłosnych
        wątków - ale romantycznie się zrobiło na tej naszej romantice
        wreszcie :DDD
        W końcu wiosnę mamy, nieważne, że śnieżną :)
        Uśmiecham się, bo uśmiech rodzi kolejne uśmiechy, to trochę tak jak
        z miłością...
        .................................................................
        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
        przyjemności.
    • altinka Re: miłość jest... 26.03.08, 18:15
      Ale są czasem takie dni, że już w nic nie wierzysz, w tych dniach, w
      tych emocjach, które właśnie przeżywasz. Bo coś się stało, co
      zachwiało tobą. I przychodzi dzień, że chcesz to z siebie wyrzucić.
      Możesz pogadać z kimś jeśli masz taką osobę, przed którą możesz się
      otworzyć, wyżalić. I wiesz, że ona to zrozumie, nie będzie oceniać.
      Ale niektórym jest łatwiej wykrzyczeć to w inny sposób.
      Zaprzeczanie istnieniu miłości jest bardziej krzykiem rozpaczy, żalu
      niż brakiem wiary w nią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka