Dodaj do ulubionych

Martini czy mleko?

15.04.08, 11:06
Właśnie skonsumowałam bajeczne tiramisu i tak mi jakoś wpadło do
głowy pytanie, że skoro (rzekomo)jesteśmy tym co jemy i pijemy to
kim ja jestem skoro uwielbiam smak kawy,nie przepadam za alkoholem,a
mleko stanowi podstawowy mój napój życiowy:)
Jakieś pomysły?
Obserwuj wątek
    • zwierz_futerkowy Re: Martini czy mleko? 15.04.08, 11:14
      Zdębiał kornik po Dębowej
      Po Malibu wzdęło krowę
      Poloneza ponoć pawie
      Piją przycupnięte w trawie.

      Żubr zaś Zubra - nie żubrówkę -
      Czyżyk z dudkiem anyżkówkę
      Jeż nie jarzy już po secie
      Jabłecznika (cienias przecie)

      Osioł w żłobie żłopie żytnią
      ( nie zdecydowany zbytnio)
      Koliberek zaś naparstkiem
      Sączy Porto, Portugalskie

      Tak!
      Szanowni, moi Państwo
      W lasach mamy też
      Pijaństwo...


      cdn.
      • analityczka Re: Martini czy mleko? 15.04.08, 11:30
        Świetne Zwierzaku:)
        • zwierz_futerkowy Re: Martini czy mleko? 15.04.08, 20:10
          :)
    • seweryn_makatka Re: Martini czy mleko? 15.04.08, 12:32
      Lubię kawę - tylko czarną i nigdy z cukrem
      Lubię piwo, ale nie mocne (żadne tam extra strongi) i raczej nie
      porter
      Czy takie a nie inne przyzwyczajenia odnośnie napojów określają moja
      osobowość i stanowią o mnie ? chyba jednak nie :)
      • analityczka Re: Martini czy mleko? 15.04.08, 12:36
        Piwo i kawa?Gorycz życia Ci odpowiada Sewerynku:)hihi
        • seweryn_makatka Re: Martini czy mleko? 15.04.08, 14:24
          Zważywszy na okoliczność, że jednym z elementów podnoszących radość
          życia na wysokie poziomy jest obecność u boku mężczyzny kobiety o
          wysokich walorach intelektualnych i cielesnych (biust !!!),
          zważywszy przy tym jednakowoż, że osobniczki takie z natury swej
          bywają często zdradliwe/wyrachowane/niewierne cóż innego pozostaje
          roztropnemu mężczyźnie jak nie wieczory w męskim towarzystwie przy
          piwie i dywagacje poświęcone refleksjom na temat zdradliwości serc
          i dusz niewieścich ?

          ;))
          • analityczka Re: Martini czy mleko? 15.04.08, 15:09
            Sewerynku Mój Kochany,Istotko Sympatyczna...Ja Ci dam
            zdradliwe,wyrachowane i niewierne!:)Matka natura dała mi ów walor i
            jakoś nie dorzuciła w gratisie wyrachowania:)
            A tak przy okazji-jak masz oddać swe serce jakiejś
            słodkiej,biuściastej niewieście skoro całe wieczory chlejesz z
            facetami??:)
            • seweryn_makatka Re: Martini czy mleko? 16.04.08, 08:11
              Analityczko ! Kobieto śliczna, empatyczna, mądra, poczuciem humoru
              na wysokim poziomie dysponująca, walory kobiecości w stopniu
              celującym posiadająca ! Ty jesteś wyjątkiem, ideałem, ucieleśnieniem
              moich marzeń o idealnej kobiecie ! A skoro serce swe innemu oddałaś
              to cóż mnie czynić należy jak nie w gronie czysto męskim dysputy
              toczyć ? Przecież i tak nikogo takiego jak Ty nie znajdę ! Trochę
              lat już przeżyłem, wiedzę o tym, że kobieta u kobiet triada:
              inteligencja - duży biust - uroda występuje niezmiernie rzadko
              posiadłem. Złudzeniami, że jest inaczej żyć nie zamierzam żeby w
              depresję nie popaść !!!

              ;))
              • analityczka Re: Martini czy mleko? 16.04.08, 19:59
                Sewerynku uwielbiam te Twoje komplementy w ilości zawrotnej:)Muszę
                mojego mężczyznę wysłać po nauki do Ciebie,bo sztuki aż takiego
                komplementowania nie posiadł:)A że kobieta próżną jest...to i lubi
                takie "dyrdymały":)
                Ja Ci dobrze radzę,Ty się rozejrzył dookoło,bo kobiet takich jak ja
                wiele,oj wiele...:)
                • seweryn_makatka Re: Martini czy mleko? 17.04.08, 14:02
                  Dyrdymały ??? Ja Ci dam !!!
                  Emocje i uczucia duszę moją wypełniające przelewam na to forum a Ty
                  nazywasz to tylko "dyrdymałami" ??? Ech człowieku, warto to serce
                  przed białogłowami otwierać ?? ;)))))
                  Ale i tak bardzo Cię lubię !
    • alienated Jesteś analityczką :) 15.04.08, 14:24
      Po kawie mie ręcami trzęsie i za dużo siku.
      Po winie mie łeb boli.
      Po piwie mie gardło boli.
      Wódka mi nie smakuje.
      Woda mi nie smakuje.
      Herbaty owocowe za kwaśne.
      Herbata zwykła i Earl Grey ok.
      Whisky i koniaki ok.
      Coca cola niedobra.
      Red buli itp. nigdy w życiu nawet nie spróbowałem.

      Tak w ogóle jestem sobą - piję Pepsi :)
      • analityczka Re: Jesteś analityczką :) 15.04.08, 15:01
        A próbowałeś Alienated'ku wody z ogórków?:)
        • alienated Bardzo lubię :) 15.04.08, 15:17
          I wodę z ogórką i kwaśne mleko - kefiry, jogurty itp. Ale słodkiego mleka nie
          lubię. Już wiem - to dlatego, że moich żyłach płynie kwas, nie krew :) A jak
          powiem, że lubię kakałko - o matko jedyna, to dopiero będzie jazda :)))
          • analityczka Re: Bardzo lubię :) 15.04.08, 15:26
            Kwas w żyłach?To musisz mieć strasznie mocne żyły:)
            Ja tam mam błękitną krew:)
            • alienated To pewnie od tej kawy :) n/t 15.04.08, 15:28
              .
              • analityczka Re: To pewnie od tej kawy :) n/t 15.04.08, 15:29
                A może jako dziecko z akumulatorów samochodowych coś podpijałeś?:)
                • alienated Lubię Cię :) 15.04.08, 15:35
                  Bo zadajesz pytania :)
                  Ja lubię zadawać pytania i lubię też odpowiadać na pytania :)
                  Odp: Nie podpijałem nic z akumulatorów jako dziecko, ale jak trabant lub syrenka
                  na podwórku zapalały, to wdychałem te spaliny :) No i miałem (mam) toksycznych
                  rodziców :) W szkole mnie wszyscy bili i kopali po jajach no i oglądałem pornusy.
                  • analityczka Re: Lubię Cię :) 15.04.08, 15:40
                    Tja...Idę o zakład że miałeś ochotę napisać:"wkurzasz mnie babo z
                    tymi pytaniami":)
                    Ty lubiłeś wdychać spaliny,a ja farby olejne i pastę do butów:)Hihi.
                    W kwestii rodziców współczuję-zagłaskać kota na śmierć też można;)
                    Skoro w szkole Cię bili i kopali to znaczy że byłeś niedojdą
                    życiową,więc te pornusy mnie nie dziwią-niedojda nie potrafi znaleźć
                    sobie dziewczyny przecież...hihi
                    • alienated Ale jedziesz :) 15.04.08, 15:45
                      Zakład byś przegrała, bo lubię pytania :)

                      Z tymi pornusami to kolega je przynosił, który miał ojca "na wierchuszce", który
                      jeździł do RFN itp. Ja byłem wtedy jeszcze taki pyrpeć, że podobało mi się to,
                      ale nie było reakcji fizjologicznych :)
                      • analityczka Jadę,jadę:) 15.04.08, 15:49
                        To Ty musiałeś być bardzo dojrzały "pyrpeć",bo zwykle dzieci na
                        pornloe reagują płaczem i hasłem:"bo ten pan to bije tą panią...":)
                        • alienated O jakich Ty pornulach mówisz??? 15.04.08, 15:53
                          Jakieś syfiaste ekstremy sado macho ?
                          Takich rzeczy to ja nie oglądam, nawet "za dorosłego". Ble.
                          Nie, to były normalne "scenki", pamiętam, że podobało mi się to jakoś tak -
                          estetycznie :)))
                          • analityczka Oj tam zaraz... 15.04.08, 15:58
                            extreme sado maso!:)
                            Nie wiesz że dla dziecka każdy ruch jednostajnie posuwisty kojarzy
                            się z biciem?:)
                            Znowu zadaję pytania...o qrde!To już jakieś skrzywienie zawodowe!:)
                            • alienated Jakieś takie ponure tematy 15.04.08, 16:02
                              Soki owocowe też lubię pić :)
                              • analityczka Re: Jakieś takie ponure tematy 15.04.08, 16:05
                                Ostatnio uzalezniłam się od boku bananowego.Tylko bez skojarzeń!:)
                                • alienated Bez skojarzeń :) 15.04.08, 17:05
                                  A nasza polska marchew to co? Pies? Nie lepsza ?
                                  :)))
                                  • analityczka marchewa? 16.04.08, 20:00
                                    Jest super,tylko boje się przebarwienia na pomarańczowo po ilościach
                                    które to dziennie spijam:)
                                    • alienated Wiem, wiem :) 17.04.08, 09:16
                                      Czasem kobiecie z pewnych względów zdarza się jechać półtora roku na piwie karmi
                                      i karotce :)
                                      • analityczka Piwo? 17.04.08, 09:57
                                        O!Chętnie bym się napiła:)Karmi Poema Di Cafe:)
    • andrexx Re: Martini czy mleko? 15.04.08, 14:29
      hmm jemy i pijemy różne rzeczy, ale efekt końcowy jest zawsze taki
      sam
      taka naturalistyczna refleksja
    • altinka Re: Martini czy mleko? 15.04.08, 17:43
      analityczka napisała:

      > Właśnie skonsumowałam bajeczne tiramisu i tak mi jakoś wpadło do
      > głowy pytanie, że skoro (rzekomo)jesteśmy tym co jemy i pijemy to
      > kim ja jestem skoro uwielbiam smak kawy,nie przepadam za
      >akoholem,a mleko stanowi podstawowy mój napój życiowy:)
      > Jakieś pomysły?

      Jesteś bardzo zdrową kobietą (no, nie wiem na ile alkohol ma
      właściwości dodatnio wpływające na organizm, ale jeśli ma, to zdrową
      bez tego rodzaju pierwiastków:). Ta kawa i mleko tak się cudownie
      uzupełniają. Tęczowe cappuccino ...? Na przykład:)
    • tygryska_28 Analityczko 15.04.08, 20:34
      co ja czytam? Od kiedy nie przepadasz za alkoholem??!! Pamiętam pewnego
      sylwestra... :DDD

      Czy to oznacza, że ja jestem słodko - ostra bo uwielbiam słodycze i musztardę?
      No, no...

      Pozdr.
      A.
      • analityczka Tygrysko 16.04.08, 20:45
        czy jeśli ktoś przejje się raz kiedyś na maksa naleśnikami to może
        mówić że je uwielbia?:)Tak samo jest z alkoholem.Nie przepadam i
        przedkładam jakość nad ilość ale czasem jest taka wyższa konieczność
        jak sylwester i człowiek idzie na kompromisy:)

        Czy jesteś słodko-ostra to trzeba by pewnego pana zapytać.Tego pana
        co to immiennikniem jest mojego mężczyzny:)
        Buźka
        E.
    • alienated Podanie do Analityczki 16.04.08, 12:33
      Pani Analityczko.

      Zwracam się z uprzejmą prośbą o ponowne odwiedziny Pani Doktor w naszym
      psychiatryku. Prośbę swoją motywuję tęsknotą. Wiem już z wyznań innych, że jest
      Pani ładna, inteligentna - to jednak za mało, powiem więcej - jest Pani mądra. I
      co najważniejsze, jest Pani ciepła i empatyczna.
      To, że jest Pani zajęta, zupełnie mi nie przeszkadza. Karmię się Pani widokiem (
      wirtualnym ;) ) i rozmową z Panią.
      Zajmuję obecnie celę w oddziale położonym w suterenach psychiatryka. Zimno
      czasem, nie dogrzewają, ta wiosna trochę późno się zaczyna w tym roku.
      Jeżeli Pani się obawia jakichś niekontrolowanych zachowań, może Pani przyjść z
      czterema rosłymi pielęgniarzami, zupełnie mi to nie przeszkadza. Jestem
      łagodnego usposobienia. Pasy, klamry, kajdanki, strzykawki ze środkami
      uspokajającymi, kaftan, paralizator - to zupełnie zbędne dodatki - ale rozumiem
      - procedury są procedurami.

      Czuję, że rozmowa z Panią powoduje, że staję się lepszym człowiekiem.
      Oczywiście, musi Pani odpowiednio wyważyć ratowanie ludzkich dusz i własne
      rodzinne szczęście, więc - nie naciskam. Nie chciałbym, aby moja tęsknota
      została odebrana jako szantaż emocjonalny. Pomimo mojej chwilowej
      niepoczytalności, szanuję Pani życie prywatne.

      Bardzo proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej prośby.

      Pozdrawiam serdecznie :)
      Alien z Romantica (akcent na "ma" proszę)
    • ginger43 Jeśli mleko, to... 16.04.08, 20:25
      tylko od wściekłej krowy :DDD
      .................................................................
      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
      przyjemności.
      • analityczka Re: Jeśli mleko, to... 16.04.08, 20:41
        Hej Gingi!

        A słyszałaś może że kobieca przypadłość zwana zespołem napięcia
        przedmiesiączkowego miała właśnie nazywać się syndromem wściekłych
        krów?Ale niestety ktoś już zarezerwową tą nazwę dla innej
        przypadłości:)

        A jak się ma Twoja słodka istota?
    • alienated Dziś pomolestuję Analityczkę sokiem pomidorowym :) 17.04.08, 09:14
      Pan Pomidor wlazł na tyczkę
      podrywa Analityczkę :)

      Jak pan może,
      Panie Pomidorze?!

      Oburzyło to Fasolę:
      - A ja Panu nie pozwolę!
      Jak pan może,
      Panie Pomidorze?!

      Groch zzieleniał aż ze złości:
      - Że też nie wstyd jest waszmości!
      Jak pan może,
      Panie Pomidorze?!

      Rzepa także go zagadnie:
      - Fe! Niedobrze! Fe! Nieładnie!
      Jak pan może,
      Panie Pomidorze?!

      Rozgniewały sie warzywa:
      - Pan już trochę nadużywa.
      Jak pan może,
      Panie Pomidorze?!

      Pan Pomidor, napalony,
      Cały zrobił się czerwony
      I spadł wprost ze swojej tyczki
      W cud dekolt Analityczki :)
      • analityczka Alien 17.04.08, 09:57
        Rozbawiłeś mnie nieziemnsko:)Talencik się ma widzę:)
        • alienated Miło mi :) Ale talencik to Jan Brzechwa :) n/t 17.04.08, 12:27
          .
          • ginger43 Re: Miło mi :) Ale talencik to Jan Brzechwa :) 17.04.08, 12:31
            Widzę, że też czytujesz Maleństwu "100 Bajek" i pobudzają Twoją
            wyobraźnię :DDD
            .................................................................
            Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
            przyjemności.
            • alienated W tym jestem dokładnie na poziomie maleństwa 17.04.08, 13:28
              I dziecko i tatuś na podstawie czytanych bajek stulają głupoty i wariacje "na
              temat", czyli własne przeróbki. Córka potrafi też jechać bardzo długo monologi,
              w których przeplata zupełnie różne bajki różnych autorów. Gadane ma zupełnie ani
              nie po mamie ani nie po tacie.

              Swoją drogą bardzo lubię czytać bajki dziecku - wyżywam się aktorsko :) Bo w
              oczach żony jestem niemęski, jak zaczynam się wygłupiać. W pracy - tak jakoś
              musi być asertywnie, żeby nikomu nic nie powiedzieć... Chyba dlatego też lubię
              tu pisać, bo wyżywam się aktorsko słowem pisanym :)



          • analityczka Re: Miło mi :) Ale talencik to Jan Brzechwa :) n/ 17.04.08, 13:03
            >Pan Pomidor, napalony,
            >Cały zrobił się czerwony
            >I spadł wprost ze swojej tyczki
            >W cud dekolt Analityczki :)

            To Pan Brzechwa już mnie znał???:)
            • ginger43 Oczywiście, że znał, tylko przemilczał ten fakt :) 17.04.08, 13:22
              Brakło mu odwagi mówić o swoich fantazjach, poza tym pisał dla
              dzieci, ale przecież dorośli czytając te strofy widzą to, czego
              dzieci nie doczytają między wierszami. To taka literatura
              przeznaczona dla czytelników od 2 do 100 lat, to jest prawdziwa
              sztuka :)
              .................................................................
              Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
              przyjemności.
              • seweryn_makatka Re: Oczywiście, że znał, tylko przemilczał ten fa 17.04.08, 14:06
                Brzechwa jako prekursor literatury erotycznej ??? Ciekawe... ;)
                • ginger43 Re: Oczywiście, że znał, tylko przemilczał ten fa 17.04.08, 14:17
                  Wszystko zależy od wyobraźni. Wiem już jakie bajki będę dzisiaj
                  czytać na dobranoc i z jaką intencją, Brzechwa na kontrolowanym :DDD
                  Jak znajdę coś, co mi nasunie jakieś erotyczne skojarzenia to nie
                  omieszkam wam o tym powiedzieć - to może być fajna zabawa.
                  .................................................................
                  Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                  przyjemności.
                  • seweryn_makatka Re: Oczywiście, że znał, tylko przemilczał ten fa 17.04.08, 14:25
                    Może wiersz "Przyszedł baran do barana" należy wziąć na tapetę. To
                    może być kryptopochwała niebanalnych i wyrafinowanych działań
                    erotycznych, nietypowych pozycji podczas miłosnych igraszek ;)
                    • ginger43 Re: Oczywiście, że znał, tylko przemilczał ten fa 17.04.08, 14:31
                      Dobrze, zacznę od tego :))) Tylko nie jestem pewna, czy moja
                      fantazja ma ochotę na tego typu wycieczki dzisiaj :( Ale jakby co,
                      to przecież chyba dzisiaj świat jeszcze się nie kończy, jutro też
                      jest dzień...
                      .................................................................
                      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                      przyjemności.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka