mzimu
11.01.02, 18:28
Ostatnio oświeciło mnie czemu służy cos co nazywamy miłością.Służy przedłużeniu
gatunku oczywiście.To dlatego gdy się zakochamy nasz partner/-ka/ wydaje się
być idealny/-a/,tak doskonały/-ła/,że możemy ofiarować mu/jej/ wszystko ,nawet
coś co kochamy najbardziej - siebie.Po latach gdy zdolności prokreacyjne maleją
mówi się "mój stary,moja stara"z niemałą dozą obrzydzenia.I to też jest
prawidłowość biologiczna.U starszych rodziców szansa na Down'a wieksza tak,że
po co im pasja,namiętność.Ta cała nasza duchowość to chemia.NIESTETY