tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 01.06.06, 08:50 J. Brzechwa LUDZIE I ZWIERZĘTA Nikt z nas nigdy nie pamięta, Że prócz ludzi są zwierzęta, Które mają własne życie Nie zbadane należycie. Zwierzę zna się na higienie, Zwierzę ceni współistnienie, Zwierzę je, gdy głód poczuje, Kocha zaś, gdy czuje ruję. Ma w tych sprawach zakres węższy: Przez okrągły rok nie węszy I natrętnie się nie pęta. Takie właśnie są zwierzęta! Mają one swe problemy, Lecz my o tym nic nie wiemy, Nieświadomość określa byt, Wstyd, proszę państwa, wstyd! Jest, na przykład, zwierzę - krowa Oswojona i domowa. Czy jałówką zostać może? Skąd! Bo już jest byk w oborze, Przymus, gwałt, po prostu świństwo! A świadome macierzyństwo? A kto da całusa krowie? Kto jej czułe słówko powie? Kto głód pieszczot jej nasyci? Gdzież są zacni sodomici, Sodomici-humaniści? Krowich pragnień nikt nie ziści! Mają krowy swe problemy, Lecz my oo tym nic nie wiemy, Nieświadomość określa byt, Wstyd, proszę państwa, wstyd! Albo kura! Która kura Chociaż coś u ludzi wskóra? Kura znosi swoje jajo, Ludzie jajo zabierają! Ona siły swe podwaja, Znosi coraz nowe jaja, Lecz wnet ludzie je przechwycą, By się raczyć jajecznicą, I ta postać tak szlachetna, Choć wciąż rodzi - jest bezdzietna. A czy kura to bohema? Nie! Chce dziecko mieć! I nie ma. Kury mają swe problemy, Lecz my o tym nic nie wiemy, Nieświadomość określa byt, Wstyd, proszę państwa, wstyd! Jest też inne zwierzę - świnia. I co człowiek z nią wyczynia? Schab, golonkę, świńskie mięso Je, aż uszy mu się trzęsą, Lerz gdy się już dobrze naje, Proszę - co za obyczaje! Pierwszy lepszy drab z Powiśla Wpadłszy w złość - od świń wymyśla I nazywa świńskim ryjem Każdą gębę, którą bije. Czy ten objaw chuligaństwa To nie świństwo, proszę państwa? Mają świnie swe problemy Lecz my o tym nic nie wiemy, Nieświadomość określa byt, Wstyd, proszę państwa, wstyd! Ludzie! Zmieńcie swe narowy, Niech nie psuje wam opinii, Że ktoś w sobie ma coś z krowy, Z kury albo wręcz ze świni. Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 06.06.06, 10:39 Anna Jantar > Koncert na deszcz i wiatr To krajobraz nie zamkniętych drzwi, Jaskółczych pełen gniazd. Tu powracam strzepnąć z butów pył, Odpocząć parę chwil, Osuszyć płaszcz. Koncert na deszcz i wiatr Wokół, A tutaj serca ład I spokój, Stąd daleko do zdeptanych dróg I nieprawdziwych łez, Tu nie chłodny mi największy chłód, Przez ciemną rzekę snu Tu łatwiej przejść. Koncert na deszcz i wiatr... Gdy w pół drogi mi zabraknie sił, Gdy zwątpię, schylę wzrok, Ten krajobraz, który we mnie śpi. Schronieniem będzie mi, Nadzieją mą. Koncert na deszcz i wiatr... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaskolka Koncert na dwa swierszcze i wiatr w kominie... IP: *.bredband.comhem.se 06.06.06, 15:21 Spokoj... cisza nocy otula mnie gwiazdami i czuly Ksiezyc glaszcze moje wlosy oczy szeroko otwarte horyzontalnie wpatrzone w konary sosen nade mna szept wiatru..... i w przestrzeni serca slysze koncert swierszcza..... Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: Koncert na dwa swierszcze i wiatr w kominie.. 07.06.06, 08:37 Jaskółka czarny sztylet, wydarty z piersi wiatru Nagła smutku kotwica, z niewidzialnego jachtu Katedra ją złowiła w sklepienia sieć wysoką Jak śmierć kamienna bryła Jak wyrok na prostokąt. Jaskółka błyskawica w kościele obumarłym Tnie jak czrne nożyce lęk który ją ogarnia Jaskółka siostra burzy, żałoba fruwająca Ponad głowami ludzi w których troska się błąka Jaskółka znak podniebny jak symbol nieuchwytna Zwabiona w chłód katedry przestroga i modlitwa Nie przetnie białej ciszy pod chmurą ołowianą Lotu swego nie zniży nad łąki złotą plamą Przeraża mnie ta chwila która jej wolność skradła Jaskółka czarny brylant wrzucony tu przez diabła Na wieczne wirowanie na bezszelestną mękę Na gniazda nie zaznanie na przeklinanie piękna "jaskółka uwięziona"Stan Borys Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaskolka Moje jaskolki... IP: 212.181.115.* 08.06.06, 11:49 Moje jaskolki sa inne niz Twoje, nie mieszkaja w Katedrach, ale " pod strzecha " zwyklych, goscinnych domow... Na wyciagniecie reki maja i lake, i las... Sa pogodne i radosne, kochaja dzieci i maja ich duzo, to czule i madre matki.. Nazywaja ja ladu svala... Nie jest wina jaskolki jej wrodzona intuicja , czy wrazliwosc, ona ucieka przed burza, ostrzega jak Cassandra, ona zniza lot w nieszczesciu, ale nie jest przyziemna... ma w sobie dalekie horyzonty. Z bialym szalem czy we fraku ma w sobie elegancje dalekich sal koncetowych, nie jest symbolem zaloby... Ja sama zadziwia ta jej sila, energia i niezlomnosc.... kiedy musi ucieka drapieznikom ... i nie bije sie z wroblami o miejsce na parapecie... Jest wiele rzeczy, ktore widzimy przez pryzmat goryczy wlasnego serca..... ..... nawet jaskolki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1/1 Re: Moje jaskolki... IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 08.06.06, 17:29 śliczny wiersz... Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: Moje jaskolki... 09.06.06, 09:29 W.Szymborska Kochali się w leszczynie pod słońcami rosy, suchych liści i ziemi nabrali we włosy. Serce jaskółki, zmiłuj się nad nimi. Uklękli nad jeziorem, wyczesali liście, a ryby podpływały do brzegu gwiaździście. Serce jaskółki, zmiłuj się nad nimi. Odbicia drzew dymiły na zdrobniałej fali. Jaskółko, spraw, by nigdy nie zapominali. Jaskółko, cierniu chmury, kotwico powietrza, ulepszony Ikarze, wniebowzięty fraku, Jaskółko, kaligrafio, wskazówko bez minut, wczesno-ptasi gotyku, zezie na niebiosach, Jaskółko, ciszo ostra, żałobo wesoła, aureolo kochanków, zmiłuj się nad nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 07.06.06, 08:34 Życie mnie ogałaca liść po liściu, ale ostatni uśmiech jesieni jeszcze mnie głaszcze, świeże tchnienie mnie owiewa. Oddycham, patrzę, czuję, ciągle jeszcze myślę i pamiętam, ciągle wiem, że jestem, że istnieję, mam swoją dumę wobec śmierci, i wiem, że moja będzie ostatnia minuta życia, bym mogła jeszcze zapragnąć i dać D.Gabe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 12:45 W blaskach zachodu Achmatowa Anna W blaskach zachodu pożółkł świat, Czule kwietniowy chłód się skrada. Spóźniłeś się o tyle lat, A jednak jestem tobie rada. Siądź bliżej, usiądź przy mnie tuż I uśmiechając się oczami, Na ten niebieski zeszyt spójrz - Dziecinny zeszyt mój z wierszami. Przebacz, że tonąc w smutku złym Cieszyć się słońcem nie umiałam. Przebacz i to, że w życiu mym Innych za ciebie często brałam. Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 07.06.06, 13:53 Słyszysz kochana, wznoszę ręce - słyszysz szelesty... Jakież mogłyby samotnych gesty nie czuć, że je tłum rzeczy podsłuchuje w ciszy? Słyszysz, zamykam oczy, lecz ten lekki szmer dobiega także aż do Ciebie, słyszysz, kochana, podnoszę powieki... ... lecz czemu nie ma tu Ciebie. Mojego ruchu odbicie najsłabsze w jedwabnej ciszy znaczy się najtrwalej; najmniejsze wzruszenie odciska się na zawsze w napiętej zasłonie oddali. Na mych oddechach wznoszą się i opadają gwiazdy. Do mych warg wonie do wodopoju płyną w powiewie, i poznaję przeguby dalekich aniołów. Tylko tej, o kórej myślę: Ciebie E.M.Rilke Przekład: Mieczysław Jastrun Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 19:48 *** (Nie, ja nie ciebie kocham tak szalenie) Lermontow Michaił Nie ,ja nie ciebie kocham tak szalenie, Nie dla mnie blaski piękna twego płoną: Miłuję w tobie dawne me cierpienie I moją młodość dawno utraconą. Kiedy na ciebie spoglądam czasami I gdy zaglądam głęboko w twe oczy, Tajemna wtedy rozmowa się toczy, Ale nie z sobą mówimy sercami. Rozmawiam z lubą młodych dni szczęśliwych, W twoich rysach szukam rysów innej twarzy, Ust, co już nieme, w twoich ustach żywych, W oczach płomienia, co już się nie żarzy... Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 12.06.06, 14:41 Najpiękniejsze miłości Kofta Jonasz Najpiękniejsze są miłości, których nie ma Które jutro może przyjdą albo nie Najpiękniejsze są miłości, których nie ma Światło z nieba nie wiadomo jak i gdzie Najpiękniejsze są miłości niewiadome Nie wiadomo kiedy, gdzie, dlaczego, jak Niewiadome może wyjść zza rogu domu Więc się nie zdziw, kiedy ciebie porwie wiatr I jak długo jeszcze będziesz na nią czekał może tydzień, może miesiąc, może więcej Wszystko jedno co się stanie, najpiękniejsze jest czekanie Uwierz w prawdę wyśpiewaną w tej piosence Tylko kiedyś, może jutro, może dalej Coś się zmieni, może ci przybędzie lat I obejrzysz się przez ramię, powiesz że piosenka kłamie Mówi pamięć, że nieprawda że jest tak Najpiękniejsze są miłości, które były Są jak stare wino kiedy płynie czas Najpiękniejsze są miłości, które były Taka chwila przyjdzie na każdego z nas Najpiękniejsze są miłości przedawnione Dnia któregoś stwierdzisz taki prosty fakt Może trochę brak Ci siły, może świat nie taki miły I już nie chcesz by cie porwał wiatr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fighter Nic nie jest niemozliwe..... IP: 212.181.115.* 12.06.06, 14:57 "Życie mnie ogałaca liść po liściu, ale ostatni uśmiech jesieni jeszcze mnie głaszcze, świeże tchnienie mnie owiewa. Oddycham, patrzę, czuję, ciągle jeszcze myślę i pamiętam, ciągle wiem, że jestem, że istnieję, mam swoją dumę wobec śmierci, i wiem, że moja będzie ostatnia minuta życia, bym mogła jeszcze zapragnąć i dać " ..... Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: Nic nie jest niemozliwe..... 12.06.06, 15:01 Świt. Kofta Jonasz Miliard piosenek o miłości Nudzi, dosładza, ziewa A ja wyśpiewać chcę najprościej Tych kilka lirycznych zniewag Każdy z nas miewał poranne mdłości Nie mamy po co się łudzić Nieważne z kim się kładziesz w pościel Ważne jest z kim się budzisz Kiedy kochanków oczy uśpione Otworzy tani budzik Czy się rozejdą w swoje strony, Czy razem będą się nudzić, Czy, Kiedy ruszą za czasem w pościg, Zechcą do siebie wrócić? Na całej ziemi Noc nas łączy A świt A świt Oddala Ufajmy tylko rannej miłości Miłości dorosłych ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cora Symultaniczna scena zycia... IP: 212.181.115.* 12.06.06, 16:45 Poza granica slow istnieje pewnosc wlasciwych wyborow... wiec skad w czlowieku tyle pokladow goryczy i tyle lez ile miesci Morze Martwe... Rozlana jak rzeka cyniczna i zla doroslosc oszukuje dziecko w nas logika podlosci tego swiata. Niepotrzebnie. Sa sprawy, ktore sie nie snily filozofom... Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 13.06.06, 09:57 Wołanie Eurydyki J.Kofta Orfeuszu Gdzie jesteś? Pomyliłeś Znów piętra Ja cię czekam Na ziemi Piętro niżej Od piekła Tutaj wszystko Jest czyjeś Tylko łzy są Niczyje Orfeuszu Na ziemi Się żyje Orfeuszu Mężczyźni Przybierali Twą postać Tyle rąk Tyle ust Tyle rozstań Orfeuszu Przebaczysz Przecież sam tak Śpiewałeś: Tylko drzewa Umieją Być same Orfeuszu Kłamali Skradzionymi Słowami Które tobie Ukradli Kochany Trzeba było Je chronić Teraz znają Je wszyscy Powtarzają Kiedy chcą Niszczyć Orfeuszu Gdzie błądzisz Piętro niżej Zjedź windą Orfeuszu Nie zdążysz A za chwilę Znów przyjdą Orfeuszu Gdzie jesteś? Pomyliłeś Znów piętra Ja cię czekam Na ziemi Piętro niżej Od piekła Orfeuszu Za późno Patrzysz czemu Tak pusto Orfeuszu Zabiło Mnie lustro Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 14.06.06, 12:35 b.duda czasem próbuję swoich wspomnień wtedy uśmiech wgniatam w oczodoły a na skórze mnożą się krople odroczonej modlitwy nie lubię wysyłać sygnałów tej latarni już sobie nie przypomnę ukąsiła mnie kiedyś nienawiść karłowatych przesądów i czasem też nie mogę zasnąć lepiej nie rób tego za mnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 20:45 Wspomnienia - Adam Zagajewski Odwiedzaj swoje wspomnienia, Uszyj dla niech płócienne pokrowce. Odsłoń okna i otwórz powietrze. Bądź dla nich serdeczny i nigdy nie daj im poznać po sobie. To są twoje wspomnienia. Myśl o tym, kiedy płyniesz w sargassowym morzu pamięci i trawa morska zarasta ci usta. To są twoje wspomnienia, których nie zapomnisz aż do końca życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niekomunikatywna Komunikacja... IP: *.bredband.comhem.se 15.06.06, 08:41 Mentalnosc lisa... Przechadzal sie z ruda kita pod murami ogrodu szczwany... jak lis. Pozadanie winogron rozpalalo mu zmysly. Zdawaly sie byc na wyciagniecie reki, sensualne i dojrzale..... Mial wrazenie, ze zna ich smak i zapach...... DUALIZM, przeklenstwo lisiej natury kazalo mu wykopac dol z 1001 kanalami klamstw... i wypelnic je otwarta puszka Pandory slow nieprawdziwych bolesnie... i siedzac na drugim brzegu wlasnej prawdy krzyczal w swoje marzenia winne, ze nie warto, ze nie musi ze bez laski ze i owszem, bez przesady ze to wino, to jest kino romantyczne, ze za pozno i w ogole co by na to swiat powiedzial... A na drugim duszy brzegu siedzial - swierszcz i lkal jak dziecko... bo zabraklo lokow prinsa by oswoic tego lisa... W kruchym szkle zostalo wino, wiec wypijmy go za lisa..... Skål! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 12:16 Ty miły jesteś ślepy Ty miły jesteś ślepy więc cię nie winię ale ja miałam dwoje oczu widzących na nic widzącymi oczami nie dostrzegłam twojego serca chwytnymi rękami nie ujęłam i wymknęło mi się jak ziemia bogu żeby zataczać się po orbitach samotności i stałeś się odległy jak Mleczna Droga widna już nocą tylko bezsenna z chłodu. H. Poświatowska Odpowiedz Link Zgłoś
osv Re: ulubione. 25.06.06, 12:41 " List od czytelnika " Za dużo o śmierci, o cieniach. Napisz o życiu, o zwykłym dniu, o pragnieniu ładu. Dzwonek szkolny może być wzorem umiarkowania, nawet erudycji. Za dużo śmierci, zbyt wiele czarnego olśnienia. Zobacz, narody stłoczone na ciasnych stadionach śpiewają hymny nienawiści. Za dużo muzyki za mało zgody, spokoju, rozumu. Napisz o chwilach, kiedy kładki przyjaźni zdają się trwalsze niż rozpacz. Napisz o miłości, o długich wieczorach, o poranku, o drzewach, o nieskończonej cierpliwości światła. Zagajewski Adam Odpowiedz Link Zgłoś
woman111 re:ciekawe połączenie poezji z gramatyką;) 25.06.06, 14:24 Deklinacja kto? co? ja jestem tutaj i teraz kogo? czego? nie ma ciebie odeszłaś dawno pamiętam jakby wczoraj boli komu? czemu? się przyglądam nam jacy byliśmy szczęśliwi razem teraz już nie jesteśmy razem szczęśliwi to też całkowicie nieodpowiednie słowo kogo? co? widzę przyszłość przed oczami duszy mojej boje się jej jestem w niej sam cóż to za przyszłość z kim? z czym? idę z myślami uroiły się w mojej chorej głowie one się łudzą jeszcze będzie dobrze będę szedł z tobą o, na, w kim? o, na, w czym? piszę o uczuciach ciągle są we mnie inne przekształciły się nie zgasły umocniły chodź tu! proszę... wróć Odpowiedz Link Zgłoś
osv Dedykacja... 25.06.06, 14:56 " Dla Ciebie "... Dla Ciebie - może śpisz teraz, w chmurze wełnianych snów - piszę nie tylko ten wiersz. Dla Ciebie, zwycięskiej, uśmiechniętej, pięknej, ale także dla Ciebie smutnej, pokonanej (chociaż nigdy nie zdołam zrozumieć, kto mógłby pokonać Ciebie!), dla Ciebie nieufnej, niespokojnej, dla Ciebie piszę wiersz za wierszem, jakbym chciał któregoś dnia - jak żółw - dotrzeć, przy pomocy niedoskonałych słów i obrazów, tam, gdzie Ty jesteś już od dawna, tam, gdzie Ciebie zaniosła błyskawica życia. Zagajewski Adam Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 27.06.06, 14:23 Daleko gdzieś i blisko tak, ukrywa się muzyka ta Na codzień zapomniana trwa, w sercu gdzieś tam na dnie. Pod jej dotknięciem cały świat, znów jest miłości wielkiej wart. Trącona struna marzeń drga, życie ma smak i sens. Od święta od wielkiego dnia, muzyka twoje imię ma muzyka twoje imię ma, i tylko ja coś o tym wiem. Gdy z powszedniości szarych ram wyjmuję obraz, który znam. Muzyka twoje imię ma, czy tego chce czy nie, czy nie. Czasami mi brakuje tchu, i sen się staje cieniem snu Przez palce cicho dzień po dniu, cieknie czas tak jak łza. Lecz gdy już północ obok jest, i świat się składa z bicia serc Ten nie uchwytny dźwięk jak wiersz, wkrada się między nas. Od święta od wielkiego dnia... Eleni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 19:38 Poświatowska Halina, Wszystkie moje śmierci ile razy można umrzeć z miłości pierwszy raz to był gorzki smak ziemi gorzki smak cierpki kwiat goździk czerwony palący drugi raz - tylko smak przestrzeni biły smak chłodny wiatr odzew kół dudniący trzeci raz czwarty raz piąty raz umierałam z rutyną mniej wzniośle cztery ściany pokoju na wznak a nade mną twój profil ostry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emily dickinson Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 17:41 "Że zawsze kochałam, dowiodę najprościej wyznając, że zbyt mało dawałam miłości. Że zawsze kochać będę, gotowam obiecać, bo miłość to życie, a życie to wieczność. Jedno tylko jeszcze - - jeśli wątpisz o tym - mogę ci ofiarować: Golgotę." Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 06.07.06, 10:09 Najpierw minie nasza miłość, potem sto i dwieście lat, potem znów będziemy razem: komediantka i komediant, ulubieńcy publiczności, odegrają nas w teatrze. Mała farsa z kupletami, trochę tańca, dużo śmiechu, trafny rys obyczajowy i oklaski. Będziesz śmieszny nieodparcie na tej scenie, z tą zazdrością, w tym krawacie. Moja głowa zawrócona, moje serce i korona, głupie serce pękające i korona spadająca. Będziemy się spotykali, rozstawali, śmiech na sali, siedem rzek, siedem gór między sobą obmyślali. I jakby nam było mało rzeczywistych klęsk i cierpień - dobijemy się słowami. A potem się pokłonimy i to będzie farsy kres. Spektatorzy pójdą spać ubawiwszy się do łez. Oni będą ślicznie żyli, oni miłość obłaskawią, tygrys będzie jadł z ich ręki. A my wiecznie jacyś tacy, a my w czapkach z dzwoneczkami, w ich dzwonienie barbarzyńsko zasłuchani. Szymborska Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 07.07.06, 08:38 Upał Dni znużone jak muły wloką się po wybojach. W żaluzje pukają kanikuły... Upał przyszedł z ogrodu i zamieszkał w pokojach. Ach, jak pragnę twego serca z lodu... M.Pawlikowska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 17:50 Pawlikowska-Jasnorzewska Maria, Pyszne lato Pyszne lato, paw olbrzymi, stojący za parku kratą, roztoczywszy wachlarz ogona, który się czernią i fioletem dymi, spogląda wkoło oczyma płowymi, wzruszając złotą i błękitną rzęsą. I z błyszczącego łona wydaje krzepkie krzyki, aż drży łopuchów zieleniste mięso, trzęsą się wielkie serca rumbarbaru i jaskry, które wywracają płatki z miłości skwaru, i rozśpiewane, więdnące storczyki. O siądź na moim oknie, przecudowne lato, niech wtulę mocno głowę w twoje ciepłe pióra korzennej woni, na wietrze drżące niech żółte słońce gorącą ręką oczy mi przesłoni, niech się z rozkoszy ma dusza wygina, jak poskręcany wąs dzikiego wina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 22:35 Hillar Małgorzata, Kąkole Idą ścieżką między zbożem przytuleni Skóra ich złota jak serca rumianków Palce splecione jak wianek z chabrów Wargi nabrzmiałe jak kłosy pszenicy A pragnienia jak kąkole posiane przez diabła Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 24.07.06, 14:57 Jeśli będziemy patrzeć aż do bólu, może staną się ciałem ci, którzy krążą wokół bezustannie. Jeśli śpiąc będziemy czuwać, by nie zboczyć z drogi, może noc dopuści nas do swoich najtajniejszych treści. Tęsknimy do nich, opędzając się od natrętnych cieni dnia, które kładą się z nami do łóżka i towarzyszą nam, obstając przy swoim głupstwie. Tą granicą między ułomnym dniem a nie doczytaną nocą, posuwam się na wygnańczym wózku pod powieką, ani tu, ani tam naprawdę nieprzynależna. J.H. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 18:18 mój krzywy dom ma pięć ścian na ścianie czasu wisi portret mamy w gotyckim oknie i zegar z wahadłem na ścianie dzieciństwa czarno-białe zdjęcia ja z dłonią na mchu ja z policzkiem przy korze ja która się boję zerwać poziomkę by nie zepsuć lasu na ścianie podróży liliowe niebo nad Wenecją sierpniowe słońce w Arpajon i Kościół Mariacki na ścianie światła ciągle się coś zmienia narcyze w mlecze mlecze w słoneczniki wkrótce nadejdą blade jarzębiny na ścianie pamięci kilka portretów zasłaniających niebo Jolanta Wasilewska - Dom -------------------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia wiersz mojego autorstwa 04.08.06, 22:02 "Jesteś" Choć jesteś z dala odemnie , to wiem ,że jesteś tu. Kiedy śpie odwiedzasz mnie w każdym śnie. Gdy patrze na gwiazdy uśmiechasz się do mnie. A kiedy słońce świeci promieniem pukasz w me okno. A kiedy cichutko płacze, sercem ocierasz me łzy. Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Jak na deszczu łza 08.08.06, 09:22 Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi Bo nie jesteś sam Śpij, nocą śnij Niech zły sen cię nigdy więcej nie obudzi, Teraz śpij Niech dobry Bóg zawsze cię za rękę trzyma Kiedy ciemny wiatr porywa spokój, Siejąc smutek i zwątpienie Pamiętaj, że Jak na deszczu łza, cały ten świat nie znaczy nic, o nic Chwila która trwa, może być najlepszą z twoich chwil Najlepszą z twoich chwil Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia, Żeby umieć żyć Bez znieczulenia, bez niepotrzebnych niespełnienia myśli złych Jak na deszczu łza, cały ten świat nie znaczy nic, o nic Chwila która trwa, może być najlepszą z twoich chwil Najlepszą z twoich chwil Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arkadia... Re: Jak na deszczu łza IP: 81.210.38.* 11.08.06, 21:38 Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia, Żeby umieć żyć Bez znieczulenia, bez niepotrzebnych niespełnienia myśli złych... Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 22.08.06, 09:09 Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną, Na klombach mych myśli sadzone za młodu, Pod słońcem, co dało mi duszę błękitną I które mi świeci bez trosk i zachodu. Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety Rozdaję wokoło i jestem radosną Wichurą zachwytu i szczęścia poety, Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. Wierzyński Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 15:31 Ździebełko-Ciepełko Jonasz Kofta -------------------------------------------------------------------------------- Wiem, że miłość jest udręką Bo się wszystkiego od niej chce Ja pragnę mało, malusieńko A właściwie jeszcze mniej Ździebełko ciepełka W codziennych piekiełkach W wyblakłym na szaro obłędzie Różowa perełka, ździebełko ciepełka Znów wiem, że jakoś to będzie Gdy serce ukłuje przykrości igiełka I biedne się czuje, niczyje Ciepełka ździebełko Ździebełko ciepełka Wystarczy i wszystko przemija Ździebełko ciepełka Diamencik ze szkiełka Czułości kropelka na listku Ciepełka ździebełko Tkliwości światełko W twych oczach wystarczy za wszystko Nie chcę wichrów, burz, nawałnic Uczuć, w których spalę się Jesteśmy przecież łatwopalni Dla mnie najważniejsze jest: Ździebełko ciepełka... -------------------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
osv Re: ulubione. 02.09.06, 21:39 " Ta jedna chwila dziwnego olsnienia kiedy ktos nagle wydaje sie piekny bliski od razu jak dom kasztan w parku lza w pocalunku taki swoj na co dzien jakbys myl wlosy z nim w jednym rumianku ta jedna chwila co spada jak ogien nie chciej zatrzymac rozejda sie drogi- samotnosc laczy ciala a dusze cierpienie ta jedna chwila nie potrzeba wiecej " to co raz tylko - zostaje na dluzej " Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 06.09.06, 15:55 Źdźbło "Stanęła przed bramą, Dzwoniła - kto? Wykruszyna roślinna, Słoma zielona, Źdźbło? Dzwoniła, żeby jej otworzyli, Dzwoniła, żeby ją tam przyjęli, Może jeszcze nie wyjechali, Nie spakowali się, nie pożegnali, Może podejdą do okna, Ktoś ręką skinie, ktoś się ukłoni, Więc stoi przed bramą samotna I Ciągle dzwoni. Ale brama zamknięta, Nie odezwał się nikt, Jakiś cień za firanką się przesunął I znikł. A więc kto do mnie dzwonił i pytał kto, Czyśmy się już pożegnali, Przeszłość nieodwołalna, Młodość nie do zapomnienia, Wykruszyna nostalgii, Źdźbło? I nagle mnie lęk ogarnął, Ze nikt nie mieszkał w tym domu Zamkniętym i samotniczym, Ze sam do siebie dzwoniłem, Ze sam się wygnałem, Z przeszłości, młodości, miłości Odszedłem z niczym." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 19:38 Umiłowanie Jakże do tego przywyknę, Jakże się z tym oswoję, Jak cię ogarnę, przeniknę, Umiłowanie moje. Jakie ci zerwę liście, Jakim osypię pąkowiem, Co ci, jedyna, na przyjście Twoje najdroższe odpowiem. Jak ci się oddam cały, Co z siebie całego powierzę, W mym szczęściu, w mym lęku nieśmiały, Dawno do ciebie należę. I tylko przywyknąć nie umiem, I tylko jeszcze się boję, Jak cię ogarnę, zrozumiem, Umiłowanie moje. Kazimierz Wierzyński Odpowiedz Link Zgłoś
osv Re: ulubione. 07.09.06, 23:04 " Kotek i czapla... Pewien kotek palil fajke czasem, gdy nie drzemal. Raz chce palic - a tu widzi, ze tytoniu nie ma! Poszedl kotek do trafiki i powiada: - Prosze do mej fajki dac tytoniu za cale trzy grosze! A trafike miala czapla, dosyc mloda jeszcze, ktora caly dzien chodzila po debowej desce. Gdy pan kotek ja poprosil o tyton do fajki, czapla rzekla: - Czy Pan moze jest tym kotkiem z bajki? Mama mi opowiadala raz taka bajeczke, ze byl kotek, ktory palil namietnie fajeczke. - Owszem, jestem kotkiem z bajki, wszystko tu sie zgadza! A czy Pani jest ta czapla, co po desce chadza? nieustannie spaceruje po debowej desce i tak bedzie wciaz chodzila dlugo , dlugo jeszcze ? - Tak , moj Panie, jak Pan widzi, spaceruje stale, i zabawne, ze zmeczenia nie odczuwam wcale! - Ciesze, sie, zem Pania poznal! - Mnie tez bardzo milo, a ze tu sie spotkalismy - dziwnie sie zlozylo... Niech Pan fajke juz zapali, Prosze, tu wegielek! Lecz ostroznie, zeby nie spadl, bo bedzie babelek! A gdy palil kot fajeczke, rozmawiali jeszcze, ze przyjemnie spacerowac po debowej desce " Odpowiedz Link Zgłoś
osv Re: ulubione. 13.09.06, 21:58 " Zuraw... mily. " Przykro bylo zurawiowi, ze samotnie ryby lowi. Patrzy- czapla na wysepce wdziecznie z blota wode chlepce. Rzecze do niej zachwycony: " Piekna czaplo, szukam zony, bede kochal Ciebie, wierz mi, wiec czym predzej sie pobierzmy ". Czapla piorka swe poprawia: " Nie chce meza miec zurawia! " Poszedl zuraw obrazony: " Trudno. Bede zyl bez zony". A juz czapla mysli sobie: " Czy wlasciwie dobrze robie? Skoro zuraw tak namawia, chyba wyjde za zurawia! " Pomyslala, poczlapala, do zurawia zapukala. Zuraw lykal zurawine, wiec mial bardzo kwasna mine. " Przyszlam spelnic Twe zyczenie". " Teraz ja sie nie ozenie, niepotrzebnie Pani papla, zegnam Pania, Pani czapla! " Poszla czapla obrazona. Zuraw mysli: " Co za zona! chyba pojde i przeprosze... " Wlozyl czapke, wdzial kalosze i do czapli znowu puka. " Czego Pan tu u mnie szuka? " " Chce sie zenic ! ." " Pan na meza?? Po co Pan sie nadwyreza? Szkoda bylo panskiej drogi, drogi Panie laskonogi! " Poszedl zuraw obrazony. " Trudno. Bede zyl bez zony! " A juz czapla mysli: " Szkoda, wszak nie jestem taka mloda, zuraw prosby wciaz ponawia , chyba wyjde za zurawia! " W piekne piorka sie przybrala, do zurawia poczlapala. Tak juz chodza lata dlugie, jedno chce - to nie chce drugie, chodza wciaz ta sama droga, ale pobrac sie nie moga. " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzykciszy Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 02:11 ,, została mi po tobie jeszcze wilgotna ścieżka pocałunków odbitych na piersiach od brzegów pucharu muskanego zaledwie wczoraj motylimi kroczkami twoich myśli o mnie dziś już tylko językiem chmur osiadłych za rzęsami '' Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 10.10.06, 11:59 Dzień zasypia powoli i powoli noc brodzi czemu tobie się spieszy czemu szybko odchodzisz O, gdybyś chciała zostać na dłużej godzino miłowania łatwiej byłoby świat nakłonić do pojednania łatwiej byłoby prawdę mówić łatwiej składać słowa łatwiej tracić , łatwiej żegnać łatwiej wracać znowu Dni bez ciebie są puste co nam po nich zostanie o gdybyś chciała zatrzymać godziny przemijania O , gdybyś chciała... Marek Grechuta [i] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 17:19 Przepiękne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.06, 12:56 słowa: Walery Jarzębiec Dlaczego na tym świecie, tak się czasem dziwnie plecie, Że biedne serce jest wciąż w rozterce? I mało tak radości bywa, szczęścia i miłości, Lecz za to często można spotkać łzy? Ten pierwszy wzdychał skrycie, cierpiał, kochał Ją nad życie, W serdecznej męce całował ręce, Lecz serca Jej nie skruszył. Litość miała w duszy. Choć on często mówił Ci Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie, Bo potem przyjdzie mróz i szczęście pryśnie. Pustka w sercu, w duszy mrok I tak do końca, za rokiem rok. Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie, Póki jeszcze czas niech szczęście błyśnie. Chwycić szczęście, co masz sił. Kochać, żyć, na jawie śnić ten sen, co się w dzieciństwie śnił. Innego znów poznała, serce za nim by oddała. Te smutne skargi oddała wam by. Myślała często o tym skrycie, że oddała by mu życie I siebie samą, gdyby zabrać chciał. Lecz wiem, że on żartował, gdy Ją pieścił i całował. Tak była biedna, tak sama jedna, Że błagać chciała życie, jemu szeptała skrycie, By Ją porwał czasem szał. Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .nasir Re: szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.13, 16:10 bo szczęście pryśnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takajedna Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 19:40 Nastroje chwili - Dzis Wierzyński: "I znów jest tak ni w pięć, ni w dziewięć, Wszystko się plecie trzy po trzy. Świat jest, jak ja, dziś pomieszany Z niebem i obaj pijaniśmy. Od rana włóczę się po mieście, Ciepły wiatr wodzi mię za nos, Każdym oddechem błogosławię Mój niedorzeczny, głupi los. Dziewczęta mają osiemnaście Dzisiaj na mokrych wargach lat, Cieszę się nimi i młodnieję I wszystkim jestem brat i swat. Zda się, nie żyję - jestem żyty... I myślę chyba wciąż na wspak Niemądrej głowie, którą kiwam, Kiwam - i wszędzie mówię: tak. Bez żadnych ale, moi złoci, Jakim sposobem, po co, kto? Znamy się wszyscy osobiście I słońce świeci! Nie ma co! I tak najlepiej, najszczęśliwiej... Wielkie nic da największą treść: Kupimy sobie funt winogron I śmiejąc się będziemy jeść." I Ty mi nic nie odpowiadasz i jesz zielone winogrona... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uran Re: ulubione. IP: 216.240.133.* 14.10.06, 01:14 "ONA" R.Kaszprzycki Ona była tak dziwna Pół Zuzanna, pół dziwka. Powiedziała mi kiedyś: Taką chiałeś mnie mieć. Ona była tak śmieszna Pół femme fatale, pół dziecko W gestach kruchych, niezdarnych, W każdej z nie swoich ról. Ona była tak śmieszna W każdej z nie swoich ról. Kiedy łzy miała w oczach- - Żywe krople diamentów Palce drżały i z zimna Prawie umarły już... Uwieszona u boku Swej dwuznacznej sympatii Jak współczesna Safona Nie odrzekła mi nic. Uwieszona u boku Nie odrzekła mi nic. I tak dzień za dniem Ta kobieta dręczy mnie. Skąd przychodzi, nie wie nikt, Czemu kradnie moje sny. I tak dzień za dniem Ta kobieta dręczy mnie. Skąd przychodzi, nie wie nikt, Czemu kradnie moje sny. I na torach pozostał Wiersza strzęp porzucony Zniknął tramwaj niebieski, Który uwiózł ją gdzieś. Ona była tak dziwna, Pół przeklęta, pół święta, Pół Zuzanna, pół dziwka, Pół pokuta, pół grzech. Ona była tak dziwna, Pół pokuta, pół grzech... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor nieznany Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 23:12 Ukryjemy nasza miłość w pudełku, jak czekoladki. Nie dotkniemy, nie spróbujemy, będzie czekała. A gdy wstanie świt zdejmiemy z pudełka kolorową wstążkę. To będzie nasz Dzień. n/n Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 23:22 Ponieważ przy przepisywaniu testu pominęłam niektóre słowa napiszę jeszcze raz. Ukryjemy nasza miłość w pudełku jak czekoladki. Nie dotkniemy, nie spróbujemy będzie czekała. A gdy nadejdzie Świt jednym ruchem zdejmiemy z pudełka kolorową wstążkę. To będzie nasz Dzień. n/n Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 12:44 Wyobrażone głosy i kochane tych co odeszli lub tych, co się stali nieosiągalni dla nas jak umarli Czasem – bywa - rozebrzmią pośród sennych marzeń czasami pośród myśli dosłyszy je umysł ( Kawafis K.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edyta Gorniak Re: ulubione. IP: *.bredband.comhem.se 30.10.06, 19:43 " Mówilas - wlosy masz jak kasztany. I kasztanowy masz oczu blask. I tak nam bylo dobrze kochana wsród zlotych lisci, wiatru i gwiazd. Gdy wiatr kasztany otrzasal gradem, szepnelas nagle znizajac glos, odjezdzam dzisiaj, lecz tam, gdzie jade, zabiore ze soba te zlota noc. Kochana, kochana leca z drzewa jak dawniej kasztany wprost pod stopy par rozesmianych, jak rudy leca grad. Jak w noc, gdy w alejce rudy kasztan Ci dalem i serce, a Tys rzekla trzy slowa, nic wiecej, ze kochasz mnie i wiatr ... Juz trzecia jesien park nasz wyzlaca kasztany leca z drzew trzeci raz, a Twoja milosc do mnie... nie wraca, choc tyle blyszczy lisci i gwiazd. I tylko zloty kasztan mi zostal. Maly talizman szczesliwych dni, i ta jesienna piosenka prosta, która wiatr, moze zaniesie Ci ... Kochana, kochana leca z drzewa jak dawniej kasztany, wprost pod stopy par rozesmianych, jak rudy leca grad. Jak w noc, gdy w alejce rudy kasztan Ci dalem i serce, a Tys rzekla trzy slowa, nic wiecej, ze kochasz mnie i wiatr ..... " Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 31.10.06, 09:56 Już chłód jesienne zwarzył kwiaty I róż czerwony płomień nagle zgasł A ja nie potrafię westchnąć: cóż Gdy mówisz mi z uśmiechem: szkoda róż Szkoda róż, szkoda nas Mówisz: jesień, a myślisz: to czas Szkoda róż, szkoda nas Nie zaczniemy już nic jeszcze raz Szkoda róż, szkoda nas Spoza chmur nie dojrzymy już gwiazd Tylko w ciemne oddale patrzymy po kres Do łez, do łez, do łez Nie pierwszy raz przecież Są chmury tak nisko Choć nic się nie stało To stało się wszystko A może nam serca wiatrem owiało Wyziębły do dna Ale skąd taki żal Taki żal, taki żal Szkoda róż, szkoda nas Spoza chmur nie dojrzymy już gwiazd Tylko w ciemne oddale patrzymy po kres Do łez, do łez, do łez Czy z tym nie godzimy się zbyt łatwo Jak dym, świat przesłania szara mgła Spójrz, koniec naszych dobrych wróżb Już rozsypał wiatr Zwarzone płatki róż Szkoda róż... Wiatr łzy nam osuszy I słowa uniesie Już nie ma miłości Już mieszka w nas jesień A może to tylko Smutek co mija Niczyja jest dal Ale skąd taki żal Taki żal, taki żal Szkoda róż, szkoda nas Spoza chmur nie dojrzymy już gwiazd Tylko w ciemne oddale patrzymy po kres.. J.Kofta Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze listopad 31.10.06, 09:43 Idąc cmentarną aleją Szukam ciebie mój przyjacielu Odszedłeś, bo byłeś słaby Jak kruchy liść Dziś możemy się dotknąć Naszymi, pustymi myślami Obnażyć swe uczucia I nasze balowe sumienia Ref.: Już nikogo nie dręczą Nasze mdłe spojrzenia Dziś jesteśmy nareszcie sami W ten listopadowy wieczór Idąc jesienną aleją Szukam ciebie mój przyjacielu Chcę być tylko z tobą Przez kilka małych chwil Pomóż mi przywołać dawne lata Ożywić śpiących ludzi Pomóż mi, pomóż pokonać smutek Który pozostał, gdy nagle odszedłeś TSA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jol49 Re: listopad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 17:38 Świece Kawafis Konstandinos Dni przyszłości przed nami - jak ustawione w rzędzie świece zapalone, złote, ciepłe, pełne życia. Za nami - dni, co przeminęły: smutny szereg świec wygasłych; te najbliższe jeszcze trochę dymią, zimne świece, zniszczone, pogięte. Nie chcę na nie patrzeć - ich widok mnie zasmuca; i boli mnie, gdy wspomnę, jak niegdyś płonęły. Przed siebie patrzę - na zapalone świece. Nie chcę się odwrócić, abym nie zadrżał widząc, jak szybko się wydłuża ciemny szereg - i więcej, coraz więcej świec wygasłych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lubie... Re: listopad IP: *.bredband.comhem.se 01.11.06, 17:07 " Lubie ten smutek, ktory przyczyny nie ma, ale sie snuje za mna wszedzie. Niby cien cienia na pozor bez znaczenia. Wszystko to co ulotne, nie nazwane nagly deszcz, okruch zdarzen, okamgnienie... Zbieram i chowam gdzies w kieszeni serca by ocalic, zapamietac. Jest takie szczescie, ktore sie znikad bierze, po prostu jest jak powietrze. Nigdy nie pytam czy jutro tez tu bedzie ? Tylko je wdycham tak jak tlen. Wszystko to, co przemija nieuchronnie: strzepy snow, magie i urode chwili... Zbieram i chowam gdzies w kieszeni serca, by najpiekniej zapamietac. Lubie ten smutek, ktory przyczyny nie ma, ale wciaz kaze za czyms tesknic. Bo gdy sie zjawia, gdy dam mu dojsc do slowa sie ..... zamienia..... " S.K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to ja.... LStaff IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 02:10 "Patrz na te chmury, co się kłębią w niebie, Siostrzyce burz, niepogody! Ileż w nich wichru, walki, męk, szału, Pędu, wolności, swobody! Nie mów o szczęściu, stara złudo!... Szczęście Nie stwarza nic prócz wspomnienia, A jedna chwila radości wystarczy Na długie lata cierpienia." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poczatek bajki... Re: LStaff IP: *.bredband.comhem.se 02.11.06, 09:17 " Wieczor przyjsc musi, duszo moja - to daremne. Patrzysz na mnie z przeczaca niewiara w usmiechu? A jednak przyjdzie, chociaz z wolna, bez pospiechu, Pogodny, slodki, zlocac skosnie zdzbla przyziemne. Jeno trzeba, by zloty byl, drzew szczyty ciemne Kazac w pochodnie zmieniac dnia poznemu echu. Lecz na to zyc musimy slonecznie, bez grzechu Przeciw wlasnemu pieknu, co w nas sni - tajemnie. Tak zyc, by kiedy Charon w swa lodz nas zaprosi, Patrzec cicho, jak fala w oddal nas unosi, A brzeg znika nam z oczu w zachodu ozdobie. I abym mogl milosnym usciskiem cie owiesc I, jak najslodsza bajke, o zyciu opowiesc Rozpoczac od dziecinnych slow: Bylem raz sobie... "Czciciel gwiazd i madrosci, milosnik ogrodow, wyznawca snow i piekna i uczestnik godow, Na ktore swych wybrancow sprasza sztuka boska: Znam gorycz i zawody, wiem, co bol i troska, Zluda milosci, zwatpien mrok, tesknot rozbicia, A jednak spiewac bede wam pochwale zycia - Bo zylem dlugo w gorach i mieszkalem w lasach. Pamiecia swe dni chmurne i dni w slonca krasach Przechodze, jakby jakies wielkie, dziwne miasta, Z mysla ciezka, jak z dzbanem na glowie niewiasta, A dzban wino ukrywa i lzy w swojej ciesni. Kochalem i wiem teraz, skad sie rodza piesni; Widzialem konajacych w nadziejnej otusze I kobiety przy studniach brzemienne, jak grusze; Szedlem przez pola zniwne i mogilne kopce, Zylem i z rzeczy ludzkich nic nie jest mi obce..." " Budowalem na piasku I zwalilo sie. Budowalem na skale I zwalilo sie. Teraz budujac zaczne od dymu z komina. " MALI LUDZIE "Wychowane w wilgotnej, stechlej domu sieni Dziecko miasta, ktoremu ogrody i basnie Obce sa, a znajome jeno w domu wasnie Jatrzace sie wsrod biedy, ktorej nic nie zmieni; Dziecko ludzkiego ula, co dla trosk-szerszeni Zbiera w dzien miod nieslodki znoju, nim w noc zasnie I wraz z sloncem w snie mysla nie marzaca zgasnie, Dziecko ! ty jednak chowasz swiat w biednej kieszeni. O, bajeczna poezjo kieszeni chlopiecej, Co kryje w sobie dziwow drogocennych wiecej, Niz dno morza, rupieci roznych skarbce cale: Kamyki, sznurki,szkielka, piora zardzewiale i krdedki kolorowe, gdzie snom jeno znane Spia stubarwne pejzaze nie namalowane..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -B.Loebl T.Nalepa- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 09:35 Wysłuchaj mojej pieśni Panie, do Ciebie wznoszę dzisiaj głos. Ty jesteś wszędzie, wszystkim jesteś Ty, lecz kamieniem nie bądź mi. Do Ciebie pieśnią wołam Panie, bo ponoć wszystko możesz dać, więc błagam daj mi szansę jeszcze raz, daj mi ją ostatni raz. Wystarczy abyś skinął ręką, wystarczy jedna Twoja myśl, a zacznę życie swoje jeszcze raz, więc o boski błagam gest. Do Ciebie pieśń tę wznoszę Panie, czy słyszysz mój błagalny głos? Raz jeszcze daj mi od początku iść, daj mi życie jeszcze raz. Już nie zmarnuję ani chwili, bo dni straconych gorycz znam, więc błagam daj mi szansę jeszcze raz, daj mi ją ostatni raz. A jeśli życia dać nie możesz, to spraw bym przeżył jeszcze raz tę miłość, która już wygasła w nas, spraw bym ją przeżył jeszcze raz. Do Ciebie pieśnią wołam Panie, do Ciebie wznoszę dzisiaj głos. Ty chlebem, ptakiem, słońcem możesz być, więc kamieniem nie bądź mi. Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 08.11.06, 09:32 Jesienne słońce Lubię jesienne słońce, wtedy Gdy przez tłum chmurek i mgieł się przedziera I rzuca blady swój umarły promień Na drzewo, co sie od wiatru kołysze, I na wilgotny step. Lubię słońce, Jest coś takiego w żegnalnym spojrzeniu Ogromnej gwiazdy, co w tajemnym smutku Miłości oszukanej. Nie ostygła Ona sama przez siebie, lecz natura, Wszysko, co umie i czuć i dostrzegać, Nie może ogrzać się w niej; podobnie Serce: płonie w nim jeszcze ogień, ale ludzie Niegdyś go pojąć czuciem nie umieli, I odtąd w blasku źrenic juz nie błyśnie, Policzków żarem więcej nie obejmie. Po co raz jeszcze serce swe poddawać Drwinie i słowom pełnym powątpienia? Lermontow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 10:15 (Dorota Kiersztejn Pakulska) [Nie mogę zasnąć Boże który docierasz do bram oświetlonych marną żarówką i wspinasz się po zabłoconych schodach odrapanych korytarzy Który wiesz dlaczego i potrafisz przechować pod śniegiem motyla na następne lato czuwając nad jego snem z palcem na ustach Zrób coś z taką miłością nie w porę gdy bezlistne drzewa kołyszą się na marcowym wietrze wszyscy mają katar a rozmiękły śnieg wlewa się do butów Śnisz nas Boże razem na brzegach talerzy gdy nakładam obiad i na rąbku wystygłej małżeńskiej pościeli we wgłębieniach zmarszczek wokół oczu i na paznokciach moich zniszczonych rąk gdy zmywam naczynia i piorę dziecięce skarpetki trwożąc się na myśl o rychłym potępieniu A ty śnisz nas uparcie razem i splatasz nam dłonie tak że nie możemy uciec od siebie A jeśli a jeśli nie to nie wódź nas na pokuszenie niech już oplącze mnie domowy makaron na niedzielę daj zasnąć i zbaw nas każde osobno Amen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ammen Re: ulubione. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.06, 13:09 Pod niebem jest pięknie dziś, Od westchnień i próśb, Pod niebem jest szaro od ... Od naszych żalów i gróźb. Pod niebem jest pięknie tak, Od życzeń, ich barw, Pod niebem ulotnie jest Od marzeń jak ptak. Czasem spadnie nam deszcz, Jakby pękły te chmury łez. I poczujesz jak ja, Że ten smak dawno znasz. Więc znowu do nieba wznieś Westchnienia i żal, To miejsce jedyne jest, Gdzie mieszczą się nam. Więc znowu do nieba wznieś Skrzydła twych próśb Tam będzie im dobrze, gdy, Gdy tu zabraknie ci słów. A tu życie jak las, Wśród odartych z marzeń pni, Ile trzeba mieć sił, By tak żyć, by tak żyć... Nie budźcie marzeń, gdy śpią Po ciężkiej nocy. Choć bez nich gorzkie są dni, Jak cierpki ocet. Nie budźcie marzeń, gdy śpią. Potrzebne będą przed snem, Gdy w środku nie ma już nic. Pod niebem jest pięknie dziś, Od westchnień i próśb, Pod niebem jest szaro od... Od naszych żalów i gróźb... Pod niebem jest marzeń na tysiąc lat, Że aż je czytać wstyd. Pod niebem, w niebie, lecz gdzie to jest? Może w sercu i w snach? Nie budźcie marzeń gdy śpią po ciężkiej nocy. Choć bez nich gorzkie są dni, Jak cierpki ocet. Nie budźcie marzeń gdy śpią. Potrzebne będą przed snem, Gdy w myślach bieda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzejki Meskie marzenia... IP: *.bredband.comhem.se 24.11.06, 19:12 HAREM Mężczyźni, drżyjcie! Człowiek tyra, lecz wreszcie wyszła mi satyra i to najbardziej demaskatorska od Odry -do Magnitogorska. O was, panowie! Prawda o chłopie, czyli co robi facet na urlopie: Idziesz niewinnie sobie ścieżką polną - a marzysz o tym, o czym ci nie wolno! Myśli się kłębią, a wszystkie wzbronione przez Kościół, Demokrację i Żonę... Na przykład o szejku z dalekich stron, który lat późnych ponoć dożył, chociaż miał kilkadziesiąt żon i jeszcze - biedny! - cudzołożył... Potem gdzieś siadasz, żeby dokładnie sobie rozważyć, jak to nieładnie - wreszcie zaczynasz skromnie i z umiarem myśleć, co by było, gdybyś sam miał harem: kilka Mulatek, kilka Arabek, kilka znajomych warszawskich babek, trzy nałożnice, cztery hurysy, boś sentymentalny, choć rudy lub łysy... Na koniec marzysz w uniesieniu niemym, że zdradzasz swój harem z cudzym haremem - nie bacząc na wyrzut z ust kilkudziesięciu: " Wstyd, zięciu!" " Wstyd, zięciu!" " Wstyd, zięciu!..." Nie twierdzę, że chciałbyś nikczemnie żyć tylko poróbstwem i rują... Skąd!... O demokratycznym marzysz haremie. I owszem - niech żony pracują! Oto dziejowych przemian plon i myśl w zasadzie zdrowa: wśród tylu pracujących żon zawsze się jeden mąż uchowa... Może nie, panowie? Może w nas nie drzemie to podłe marzenie o własnym haremie? Mnie nie zbujacie: marzyłem sam! Dziś już nie marzę. Dziś już mam! Koniec z monogamiczną nudą - Spełniło się moje pragnienie: Mam brunetkę, blondynke, Mam siwą, mam rudą I mam pośrednie odcienie... Tu skubnę, tam skubnę, tam skubnę - a wszystkie legalne i ślubne!... Widze, ze pani jest zgorszona, a w panu dzika zazdrość zbiera?... Spokój! To tylko moja żona coraz to inna wraca od fryzjera! Za każdym razem inna tulę głowę... I znam juz kobiety... Ech, wszystkie jednakowe! Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 06.12.06, 14:05 Weź z dłoni moich, niech ci radość niesie - Troszeczkę słońca i troszeczkę miodu, Jak nam kazały pszczoły Persefony. Na pełnej wodzie łódki nie odwiążesz Ani usłyszysz zjawy w miękkich ciżmach, Nie zmożesz lęku w nieobeszłym życiu. Zostały nam jedynie pocałunki, Puszyste niby małe pszczółki, które, Ul opuściwszy, umierają młodo. W nocy gęstwinach przezroczystych brzęczą, Dziewiczy las Tajgetu - ich ojczyzną, Pokarmem - czas, miodunki kwiat i mięty. Więc niech ci radość niesie dar mój dziki - Naszyjnik niepozorny, wysuszony Z pszczół martwych, które miód zmieniły w słońce. listopad 1920 r. Osip Mandelsztam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poczta Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 23:52 Kamienny labirynt ulic niebieskie strumyki spalin pobladli w pośpiechu ludzie ludzie czy automaty. Wpatrzone w retortę oczy ssajace papieros usta pośpiech od rana do nocy pośpiech czy tylko pustka. Zatrzymaj na chwilę kroki ktoś może na ciebie czeka zapytaj: Panie co robisz? Ja szukam, szukam CZŁOWIEKA. Bogusław Buszewski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rilke Re: ulubione. IP: *.chello.pl 04.01.07, 20:32 Nie daj się ubiec rozstaniu, niby tej zimie, z którą dziś właśnie przyszło się rozstać. Bo pośród zim się doczekasz az tak olbrzymiej, że w śnie zimowym juz serce nie zdoła jej sprostać. Będź umarłością Eurydyki-, wracaj ze śpiewem, z chwałą na ustach do związku bez skazy, bez lęku. W państwie znikliwych się stań nicestwa odzewem: bądź tu szklanką dźwiękliwą, co rozpryska się w dźwięku. Bądź- a nie zapominaj nie-bycia warunku, w sercu twym drżenia nieogarnionej przyczyny, aby dopełnić go ściśle raz jeden jedyny. Tak do zużytych zasobów, jak do głuchej i niemej sumy jestestwa, dla której i słów nie znajdujemy, dolicz radośnie sam siebie i skreśl cyfrę w rachunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 400! Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 03:28 "Sama bez Ciebie" SAMA bez Ciebie Cały świat oczekuje na Ciebie A Ty uciekasz w samotność Do krainy SAMA Nazywasz się SAMA SAMA jestem SAMA będę SAMA zginę SAMA SIĘ odnajdę A Ja Twój w sercu Mogę tylko szukać Do Ciebie drogi SAMA bez Ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jol49 Gratulacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 20:39 Tu_sobie_bede_pisac_wiersze - gratuluje pomysłu i zapraszam wszystkich miłośników poezji na lampkę szampana z okazji czterechsetnego wiersza. Powstała ciekawa antologia i dlatego warto świętować! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fizis Re: Gratulacje IP: *.chello.pl 10.01.07, 22:58 ten walczyk sam się gra i śpiewa też się sam nie stoi za nim smutny pan nie siedzi przed nim wieniec dam i słów ma też w sam raz raz, dwa-trzy, raz, dwa-trzy, raz a teraz wbiega wiatr zaprasza wszystko w tan. szampan! Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 24.01.07, 09:25 Ryszard Kapuściński *** Już wyglądamy ciebie nieustannie już szykujemy jadła i napoje już izba czysta już okna jak lustra już brama w kwiatach i gałęziach świerku Już wieszczą ciebie Merkury i Wenus wróżbici klną się że nadejdziesz jutro palą kadzidła i ćwiczą pokłony nocą czuwają wypatrują jutrzni A ty się zjawiasz niezauważona nie masz korony ani nie masz skrzydeł nie jesteś księżną ani archaniołem tylko mocniejszym uderzeniem serca * * * I nie zostało mi nic oprócz Boga - to znaczy zostało wszystko jeżeli wierzysz [i] Odpowiedz Link Zgłoś
tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 07.02.07, 11:53 *** Przytul się bo za chwilę będzie długa noc i ptak wtulony w konar mroku zamilknie na amen. Później już tylko ktoś następny z białego jak śmierć prześcieradła wyciągnie nitkę przeznaczenia. /J.H.Cichosz/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :( Re: ulubione. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 08:52 Tak przykro o tym mówić gdy Ty w plecy miłość wbijasz mi Jak kruk przez dziurę gapisz się Wciąż za daleko do mnie jest Mówisz że wszystko trwa Nie mów mi że nie ja Odkochaj nas i chodźmy stąd Tobie dam na imię strach Sobie wezmę jeszcze mniej To więcej niżbyś mógł mi dać Tak przykro dzielić jeden sen Materac przeciąć pół na pół Podzielić kredą ciało i Położyć serca dwa na stół :( Odpowiedz Link Zgłoś
barecki Re: ulubione. 08.02.07, 10:25 "Bałwanek" B. Leśmian, Tam u samego lasu brzegu Gdzie kruk jedyny pustki widz Ktoś go ulepił z tego śniegu Co mu na imię biel i nic Na głowę śmieszną wdział czapulę A w bok żebraczy wraził kij I w oczy spojrzał mu nieczule I rzekł na drwiny: chcesz to żyj I żył niezgrabny, byle jaki A gdym doń przyszedł śladem trwóg Już weń wierzyły wszystkie ptaki Więc zrozumiałem, że to Bóg Czarował drzewa uczt błyskotem Piersią, do której wichry lgną Czarował mnie niewiedzą o tym Co było we mnie tylko mną Pan ośnieżonej w dal przyczyny Poprzez spiekoty gwiezdnych cisz Poprzez wądoły i niziny Co mu się śniły wzwyż i wzwyż A kiedy poblask wziął od słońca I zalśnił w nicość błędnych skaz Pojąłem jeszcze raz do końca I uwierzyłem jeszcze raz Że żył niezgrabny, byle jaki... A gdym doń przyszedł śladem trwóg Już weń wierzyły wszystkie ptaki Więc zrozumiałem, że to Bóg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :( Re: ulubione. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:18 Dwie tęsknoty ukazały się w mym śnie, Dwie bliźniacze siostry odwiedziły mnie, A z tych tęsknot jedna Twoja, a ta druga była moja, Z tęsknotami jest bezpieczniej, gdy są dwie. Kiedyś ze mną także były po sam brzask Nierozłączne, jakby przykład brały z nas, Przypomniały mi tej nocy, o czym dawno przecież wiem, Że kocha ten, kto poznał je. Kto umie tęsknić ma bogatsze sny, Kto umie tęsknić tak jak ja i Ty, Ten posiadł miłość najprawdziwszą z wszystkich jakie są Zatęsknij raz, a poznasz ją. Dwie tęsknoty zaginęły w jasnym dniu, Gdy następnej nocy znów je ujrzę tu, Wtedy ja opowiem o tym, że widziałem dwie tęsknoty, Jedną moją, drugą Twoją z mego snu. Może słońce ich nie spłoszy chociaż raz I na dni promienne pozostaną w nas, Aby przypominać o tym, o czym każde z nas już wie, Że kocha ten, kto poznał je. Kto umie tęsknić... Dwie tęsknoty ukazały się w mym śnie, Dwie bliźniacze siostry odwiedziły mnie, A z tych tęsknot jedna Twoja, a ta druga była moja, Z tęsknotami jest bezpieczniej, gdy są dwie. Kiedyś ze mną także były po sam brzask Nierozłączne, jakby przykład brały z nas, Przypomniały nam tej nocy, o czym każde z nas już wie, Że kocha ten, kto poznał je. Że kocha ten, kto poznał je. Odpowiedz Link Zgłoś