Gość: Bettinka
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
13.10.03, 12:36
Najdroższy M.
Tak bardzo za Tobą tęsknię. Nie masz pojęcia jak bardzo.
Tesknota to jeden z najgorszych życiowych kataklizmów.
Los spłatał nam figla i nie pozwolił być razem. Podobno mówi się trudno, ale
ja nie chcę tak powiedziec. Chcę spełnienia moich marzeń.
Wiesz... Czasami, jak jestem sama, układam w myślach rozmowy z Tobą.
Przyjaciólka mówi, że zwariuję od tego, a ja rozmawiam z Tobą, żeby nie
zwariować. Zastanawiam się, co byś powiedział w takiej a takiej sytuacji...
Przypominam sobie Twoje słowa, które tak wiele mi dały. Tak wiele nauczyły.
Byłeś najlepszym nauczycielem życia, jakiego miałam. Kocham Cię, nie będę
owijać w bawełnę. Wiem też, że nigdy pierwsza Ci tego nie powiem.
Kobiety oglądają sie za Tobą. Lecz Ty między innymi dlatego przyciągnąłeś
mnie do siebie, bo nie jesteś zupełnie w moim typie.
Kocham sie w Twoim charakterze.
Kocham się w Twojej sile.
Kocham w Twoim spojrzeniu na świat.
Kocham się w Twoich dowcipach, poczuciu humoru.
Kocham się w gestykulacji.
Kocham się w Twojej duszy, jest najpięknieszją, jaką widział świat, jaką
posiadał.
Kocham ziemię, po której nie wiem teraz gdzie chodzisz.
Kocham Twoją mądrość życiową.
A nawet Twój rozsądek.
Midzy innymi to on nie pozwolił być nam razem.
Miłość w gruncie rzeczy jest taka piękna.
Tylko ja czasami czegoś nie rozumiem.
Życie takie jest. Nie ma Cię przy mnie ale ja uśmiecham się do Twojego
zdjęcia, do Twoich oczu.
Gdy zamykam oczy widzę nas. Razem. To mi daje siłę, żeby żyć. Nadzieję. Na
lepsze.
Cóż.... życie....