Dodaj do ulubionych

Okruchy szczęścia

17.10.03, 23:59
Odnoszę wrażenie, że na FR wszyscy (lub prawie wszyscy) na coś czekają: na
miłość; na kogoś; na to, że ułoży się sytuacja "po myśli"; prozaiczno-
romantycznie - na ładny dzień. Nie jest to nadzieja na to coś - to jest
czekanie, że wydarzy się, że znajdzie się, nadejdzie taki dzień. Jednak
pewnego rodzaju luksusem jest nie czekanie na nic. Nie czekanie, a potem -
cieszenie się, jeżeli coś się uda, coś się zdarzy - niespodziewanie lub
dzięki własnym wysiłkom, własnej pracy. Czy nie lepiej nie czekać, tylko
cieszyć się z posiadanych okruchów dobra, z okruchów sukcesu, na który
zapracowaliśmy? Prezenty i niespodzianki od losu bardziej cieszą, gdy
przychodzą niespodziewanie, gdy są zaskoczeniem. "Nie czekanie" może być
luksusem, ale też może być męczące, jeżeli odbieramy je jako intruza i wroga.

A co sądzicie Wy?

Pozdrv.:)
Obserwuj wątek
    • jmx Re: Okruchy szczęścia 18.10.03, 02:19

      Się zgadzamy :-). Bo trzeba żyć najlepiej jak się da a nie pozwalać by mijało
      na tym mitycznym "czekaniu". Być skupionym na teraźniejszości, na tym co się
      dzieje teraz, wkładać w to duszę i uwagę. A nie pozwalać by życie przeciekało
      przez palce. Jak będziemy zajęci czekaniem to możemy przegapić coś naprawdę
      istotnego...

      Ale czasem zdarza sie i tak, że nie czekamy na nic, cieszymy sie tym co
      kolejny dzień przynosi, nie mamy oczekiwań a jednak... gdy nagle spostrzeżemy,
      że coś nie nastąpi, że się nie wydarzy. Wtedy żal bo nawet nie zdążyliśmy się
      cieszyć tym, że nadejdzie. Nie było oczekiwania a żal jest, że się nie
      spełni... Trochę to zagmatwane, może późna pora mnie rozgrzeszy ;-)))
      • white.falcon Re: Okruchy szczęścia 18.10.03, 03:02
        Gdy coś się nie spełnia, bo tego nie spodziewaliśmy się, to jest mniejszy ból.
        Gorzej, gdy sie coś "przegapi" i potem żałuje się, że "powtórki" -
        tzw. "remake'u" już nie będzie. Najbardziej żal szans, straconych dlatego, że
        tak, a nie inaczej się ułożyło. Może to nawet nie żal, ile takie niepogodzenie
        się ze stratą, niedopatrzeniem. Czasem siebie się nie przeskoczy.

        Pozdrv.:)
        • zucinski Re: Okruchy szczęścia 18.10.03, 03:05
          wracam z impezki, wlaczam komputer i ...oczom nie wierze.
          Jmx/white.falcon rozmawia ze soba kurdeeeeeeeeee - co sie tu dzieje??
          • jmx Re: Okruchy szczęścia 18.10.03, 03:07
            zucinski napisał:

            > wracam z impezki, wlaczam komputer i ...oczom nie wierze.
            > Jmx/white.falcon rozmawia ze soba kurdeeeeeeeeee - co sie tu dzieje??

            No widzisz, to sie wydało - za dużo pijesz.... ;-)))
            • zucinski Re: Okruchy szczęścia 18.10.03, 03:30
              jmx napisała:

              > zucinski napisał:
              >
              > > wracam z impezki, wlaczam komputer i ...oczom nie wierze.
              > > Jmx/white.falcon rozmawia ze soba kurdeeeeeeeeee - co sie tu dzieje??
              >
              > No widzisz, to sie wydało - za dużo pijesz.... ;-)))

              zapijam robaka...
              • white.falcon Re: Okruchy szczęścia 18.10.03, 15:56
                Oj, Zucinski, Zucinski. Pozbierałeś się już po tym niewiarygodnym szoku, czy
                ostatecznie "zalałeś się" w związku z niewiarygodnym (Twoim zdaniem)
                wydarzeniem? Wyznam Ci tajemnicę, czasem z Jmx wymieniamy maile. Czy to
                oznacza, że piszę sama do siebie i potem je czytam, dziwię się, że nie znam
                wcześniej treści i na nie odpisuję? ;DDD

                Pozdrv.:)
        • kobbieta Re: Okruchy szczęścia 18.10.03, 03:08
          na FK byl watek ex zakonnicy, ktora wyszla z zakonu. Wyobrazacie sobie jak ona
          musiala zalowac decyzji wejscia. Zycie ma juz spaprane, nie ma szansy na zmiane
          bo i matka nigdy nie bedzie i na zwiazek nie ma co liczyc (ma 53 lata)
          • white.falcon Zmiana życia w jesieni życia 18.10.03, 16:02
            Rzeczywiście, to juz coś trudnego do "oswojenia", chyba, że ta Ex-zakonnica
            potraktuje dotychczasowe zycie jako doświadczenie i znajdzie w nowym życiu coś,
            co pomoże jej odnaleźć się i zrealizować w innej dziedzinie, niż matka i
            rodzina, choć - któż to wie. Różnie bywa na tym świecie.

            Pozdrv.:)
        • jmx Re: Okruchy szczęścia 18.10.03, 03:15

          Coś się skończyło nim się zaczęło - to mniejszy ból?
          Nie wiem... nawet radości oczekiwania wtedy nie ma. Po prostu pustka....

          Stracone szanse... podobno najbardziej żałuje się tego, czego się nie
          zrobiło ;-)
          • white.falcon Stracone szanse 18.10.03, 16:07
            Jmx, ja bym trochę się upierała przy twierdzeniu, że jednak mniejszy.
            Zawiedzione nadzieje bolą dotkliwiej, niż myślenie w stylu: "Mam nadzieje, że
            coś się zdarzy, ale jeżeli nie zdarzy się, to płakać nie będę, przeżyję".

            Gorsze są stracone, przegapione szanse i to nie w kontekście rozmyślania, "co
            by było gdyby", lecz na zasadzie - "szkoda, jak mogłam nie zauważyć". I główne,
            że te szanse się nie powtarzają, bo się "obrażają na niezauważenie" i postępują
            w myśl zasady: "skoro mnie nie zauważono za pierwszym razem, to i kolejny raz
            spotka mnie to samo".

            Pozdrv.:)
    • kwasna_cytryna Re: Okruchy szczęścia 18.10.03, 12:48
      Jest takie powiedzenie, że nadzieja umiera ostatnia. Nie ma nadziei - nie ma
      życia. Pozostaje pustka. Tak samo jest z życiem bez oczekiwania. To nie jest
      życie pełną piersią, a jedynie smutna egzystencja.
      • white.falcon Re: Okruchy szczęścia 18.10.03, 15:59
        Zgodzę się, Cytrynko. Ale lepiej mieć realne nadzieje, niż tęsknić i siedząc ze
        złożonymi rękami czekać na "zrzruty szczęścia z nieba", mając nadzieję, że
        trafi w nas. Można wtedy nie zauważyć, iż to, co dzieje się w danej chwili, to,
        co nas otacza - tez należy do kategorii "okruchów szczęścia".

        Pozdrv.:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka