Dodaj do ulubionych

Budka Suflera

05.01.04, 15:40
Nie wierz nigdy kobiecie

Człowiek ten miał niepewny dość wzrok
Prosił o żar wpatrzony gdzieś w mrok
Wciągnął dym i nim skryła go noc tak powiedział:

Nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę ci dam
Nie wierz nigdy kobiecie, nie ustępuj na krok
Bo przepadłeś z kretesem, nim zrozumiesz swój błąd
Ledwo nim dobrze pojmiesz swój błąd już po tobie

Dookoła miasto całe właśnie kładło się spać
Tyle z tego zrozumiałem, że coś z nim jest nie tak

Ulice dwie był dalej mój blok
Chciałem już spać lecz opornie to szło
Było coś, co sprawiało, że głos wciąż słyszałem
Nie wierz nigdy kobiecie...

Światła wtedy było mało i pewności brak
Czy w dzienniku dziś widziałem jego, czy inną twarz

Nie wierz nigdy kobiecie...
Obserwuj wątek
    • ka_27 Budka Suflera 06.01.04, 07:22
      Uwierz na tyle,
      na ile się da ... :-)))))
      • samowolny Re: Budka Suflera 06.01.04, 09:05
        uwierz na tyle na ile sam byś chciał aby ci uwierzono...:)
        • ka_27 Budka Suflera 06.01.04, 09:59
          Daj całą rekę? :-)
        • Gość: facet Re: Budka Suflera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 10:07
          To zdecydowanie za dużo :)

          samowolny napisał:

          > uwierz na tyle na ile sam byś chciał aby ci uwierzono...:)
          • ka_27 Budka Suflera 06.01.04, 10:17
            Daj, a będzie Ci dane? :-))))
            • Gość: facet Re: Budka Suflera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 10:22
              Daj, a i tak dostaniesz po ryju :)
              • ka_27 Budka Suflera 06.01.04, 10:37
                Trudno, w końcu one są zmienne :-)
                • Gość: facet Re: Budka Suflera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 13:55
                  Znowu wymiękasz ?:)
                  • ka_27 Budka Suflera 06.01.04, 14:01
                    Ja się nie zmieniam :-)
                    • Gość: facet Re: Budka Suflera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 15:47
                      tylko one się zmieniają ?:)
                      • ka_27 Budka Suflera 07.01.04, 07:32
                        Niezmiennie ... :-P
    • arieska Re: Budka Suflera 06.01.04, 10:17
      Biedna ta moja plec-ciagle obrywa,ze taka i owaka:(((
      • harriet_makepeace Wiecie co naprawde... 06.01.04, 10:23
        brak mi slow.
        bo mezczyzni to zawsze serce na dloni, szczerzy, prawi i w ogole na wskros
        uczciwi. tylko czasem zapomnicie powiedziec ze to nie rozwod a separacja., ze
        to nie bratanek a syn, ze to nie kochanka tylko kolezanka z pracy...
        wrrrrrrrrrrrrr
        rok mnie ostatni dempsey w jajo robil, rok!!!!! ale ja bylam cierpliwa,
        myslalam moze to chwilowy kryzys, dam mu troche czasu, moze jeszcze nie
        wszystko stracone, otwarta konfrontacja nie przyniosla zadnego efektu i co?
        psiocze na niego strasznie? psy wieszam? dane osobowe upubliczniam? rozmawiam
        z nim, zapomnialam, wybaczylam, nie uwazam ze wszyscy mezczyzni to swinie,
        kazdy jest inny przeciez cholera. prosze nie wypisywac jakis glupot.
        • harriet_makepeace Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 10:24
          , ze to nie kochanka tylko kolezanka z pracy...

          :))))))))) powinno byc oczywiscie na odwrot :)))
          • samowolny Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 10:30
            harriet_makepeace napisała:

            > , ze to nie kochanka tylko kolezanka z pracy...
            > :))))))))) powinno byc oczywiscie na odwrot :)))

            to jakaś forma zachęty?..:))))) ale nie każda koleżanka z pracy nadaje sie
            na kochanke...:))))
            • harriet_makepeace Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 10:31
              :)))))))) w ferworze pisania mi sie przestawily slowa :)))))
              widzisz nawet nieomylna harriet sie czasem myli ;))))
              • ka_27 Wiecie co naprawde... 06.01.04, 10:39
                Harriet :-)

                jeszcze niejedną tajemnicę odkryjesz ze swoim Dempsyem ... :-)
                • harriet_makepeace Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 10:51
                  no coz mam nadzieje ze z tym nowym :) bo o tym starym juz nic nie chce
                  wiedziec, poki co mi wystarczylo i nie chce do tego wracac, 3 lata byly dobre
                  i fajne, czwarty fatalny i to tyle na ten temat.
                  witaj ka, jak sylwester?
                  • ka_27 Wiecie co naprawde... 06.01.04, 12:35
                    Harriet :-)

                    z nowym rokiem, Nowy (i Właściwy) Dempsey :-)))))

                    A przed Tobą tyle wspaniałych lat :-)
                    • harriet_makepeace Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 12:37
                      :)))) dziekuje za pomyslna wrozbe.
                      • ka_27 Wiecie co naprawde... 06.01.04, 12:38
                        Harriet :-)

                        to nie wróżba, to Twoja rzeczywistość ... :-))))
                        • harriet_makepeace Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 12:42
                          tym lepiej :)
                          • ka_27 Wiecie co naprawde... 06.01.04, 12:50
                            Harriet :-)

                            sama wiesz najlepiej ... :-)
                    • samowolny Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 12:56
                      ka_27 napisał:

                      > Harriet :-)
                      >
                      > z nowym rokiem, Nowy (i Właściwy) Dempsey :-)))))

                      miałobyć chyba ..z Nowym Rokiem ze świeżym krokiem?:)))))
                      • ka_27 Wiecie co naprawde... 06.01.04, 12:57
                        To także,
                        rozumie się :-)
              • samowolny Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 11:03
                ale grunt że widzisz swoje pomyłki i pracujesz nad ich poprawą..to tworzy cie
                jeszcze doskonalszą:)))
                • harriet_makepeace Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 11:33
                  oj bo się zarumienię :))))
                  • samowolny Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 11:52
                    harriet_makepeace napisała:

                    > oj bo się zarumienię :))))

                    ty sie nie rumień tylko skup na meritum..czyli poprawie pomyłek..:))))
                    • harriet_makepeace Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 12:11
                      tak jest obywatelu starszy sierzancie samowolny :)))
                      oto nowa udoskonalona szeregowiec makepeace.
                      • samowolny Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 12:27
                        harriet_makepeace napisała:

                        > tak jest obywatelu starszy sierzancie samowolny :)))
                        > oto nowa udoskonalona szeregowiec makepeace.

                        spocznij szeregowiec ..i tak trzymać:))))
                        ps. widze że postawe zasadnicza dobrze przyjmujecie szeregowy:))
                        (ponoc stopnie sie nie odmieniają przez osoby)
                        • harriet_makepeace Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 12:30
                          :)))) a wlasciwie to jak wyglada owa postawa zasadnicza ? :))))
                          • samowolny Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 12:53
                            harriet_makepeace napisała:

                            > :)))) a wlasciwie to jak wyglada owa postawa zasadnicza ? :))))

                            pisze z pamieci a nie bylem w wojsku wiec moge pomieszać ale jakos tak
                            leciało..sylwetka wyprostowana,oczy patrza na wprost, ręce przylegajace do
                            tułowia,palce dłoni złączone a środkowy palec powinien dotykać zszycia nogawki
                            na boku, piety złączone a przerwa pamięcy stopami z przodu winna byc taka aby
                            pieta sie zmieściła...ogólnie sylwetka powinna byc tak naprężona jak struna że
                            jak sie takiego delikwenta pstryknie w noc to powinien bydać metaliczny
                            dźwięk :)))))))
                            • harriet_makepeace Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 13:08
                              :)))) tylko ja nie umiem wydawać metalicznych dzwiekow.. :( ale moze sie
                              jeszcze naucze :)
                              • samowolny Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 13:15
                                harriet_makepeace napisała:

                                > :)))) tylko ja nie umiem wydawać metalicznych dzwiekow.. :( ale moze sie
                                > jeszcze naucze :)

                                to nie ty masz wydawać metaliczne dźwieki tylko twoje naprężone ciało..:))))
                                i tylko przy postawie zasadniczej:))))
                                • harriet_makepeace Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 13:17
                                  hmmmmmmmmm, to zmienia postać rzeczy. :))))) poprosze pulkownika dempseya o
                                  konsultacje w tej sprawie :))))
                                  • samowolny Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 13:30
                                    harriet_makepeace napisała:

                                    > hmmmmmmmmm, to zmienia postać rzeczy. :))))) poprosze pulkownika dempseya o
                                    > konsultacje w tej sprawie :))))

                                    zacytuje z reklamy..."satysfakcja gwarantowana"..:)))) tylko nie
                                    przesadzajcie z tymi "konsultacjami" :)))))
                                    • harriet_makepeace Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 13:34
                                      dlaczego? im dłużej trwa konsultacja tym lepszy efekt :)))))
                                      • samowolny Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 14:03
                                        harriet_makepeace napisała:

                                        > dlaczego? im dłużej trwa konsultacja tym lepszy efekt :)))))

                                        oki jedna konsultacja moze trwać długo..ale ja miałem na mysli "konsultacje"
                                        czyli zestaw konsultacji . Chociaz powiadaja że "trening rodzi mistrza" jak
                                        mawiał Bruce Lee ..i umarł:)))))
                                        • harriet_makepeace Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 14:05
                                          kieda ja uwielbiam konsultacje :))))))
                                          • samowolny Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 14:09
                                            harriet_makepeace napisała:

                                            > kieda ja uwielbiam konsultacje :))))))

                                            racja bo trzeba "pogłębiać wiedze" tylko pamietaj bądź pilną uczennicą bo czym
                                            harriet_makepeace za młodu nasiąknie ..to harieta dempseyowa będzie miała jak
                                            znalazł:))))
                                            • harriet_makepeace Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 14:25
                                              hahaha :)))))))))))))))
                  • arieska Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 12:01
                    harriet_makepeace napisała:

                    > oj bo się zarumienię :))))

                    Nie rumien sie,tylko przyjmuj komplementy:)
        • zielony.chlebek Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 11:53
          Ech, ja tak wylewam zale, bo nie umiem sobie znalezc miejsca...
          Czuje sie wykorzystany, oszukany i zosatwiony po wyzeciu mnie do ostatka - z
          wiary, nadziei, milosci i oczywiscie pieniedzy. I juz nigdy nie bede probowal :
          (((
          • harriet_makepeace Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 12:09
            juz nigdy nie bede probowal :
            > (((
            poczekamy zobaczymy :)

            niestety chlebku - nie ty pierwszy i nie ty ostatni zostales wyzety. tez sie
            tak czulam ale powiedzialam sobie o nie mloda jestem, nieglupia, wysoka i
            szczupla :)))), bedzie dobrze - psycholog, wyjazdy, sport, nauka jezyka
            francuskiego, odnowienie towarzyskich kontaktow i poznawanie nowych ludzi -
            plan minimum wykonany w 100%
            a teraz sie spotykam z kandydatem na nowego dempseyai staram sie byc
            nastawiona pozytywnie, a nuz sie uda, a jak nie - to moze za piatym razem? a w
            miedzy czasie jest tyle fantastycznych rzeczy do roboty. np. lyzwy :))) albo
            wladca pierscieni. albo zjedzenie wlasnorecznie ugotowanych zapiekanych
            baklazanow z farszem z miesa, paryki, pomidorow i sera feta pod mozarella i
            wypicie kieliszka czerwonego hiszpanskiego wina - z La Rioja najlepiej :))))
            wirtualnie przesylam ci porcje :)
          • samowolny Re: Wiecie co naprawde... 06.01.04, 12:11
            zielony.chlebek napisał:

            > Ech, ja tak wylewam zale, bo nie umiem sobie znalezc miejsca...
            > Czuje sie wykorzystany, oszukany i zosatwiony po wyzeciu mnie do ostatka - z
            > wiary, nadziei, milosci i oczywiscie pieniedzy. I juz nigdy nie bede
            probowal : (((

            nie bój sie nie jeden sie tak zaklinał ze mną włącznie:))))
            juz jesteśmy tak zrobieni że jak ten Syzyf pomimo porażek znowu "toczymy ten
            kamień"..:)))))) to tylko kwestia czasu no i owej nowej osoby napotkanej na
            drodze.. a czas też jest wazny abys naponuff naskładał troche grosza:))))
            • jmx Re: Wiecie co naprawde... 07.01.04, 01:34
              samowolny napisał:

              > nie bój sie nie jeden sie tak zaklinał ze mną włącznie:))))

              Heh, pamiętam ;-))))
              • samowolny Re: Wiecie co naprawde... 07.01.04, 08:37
                jmx napisała:
                > samowolny napisał:
                > > nie bój sie nie jeden sie tak zaklinał ze mną włącznie:))))
                >
                > Heh, pamiętam ;-))))

                pamietasz??..a myślałem , że to wtedy było moje "wycie na pustyni"..a jednak
                ktoś to słyszał..:)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka