under-class
16.09.10, 21:03
W moim Oddziale panuje fatalna atmosfera. Tak jest od lat. Większość załogi to kobiety. Pod białą bluzką i żakietem kryją się zawistne, podłe intrygantki. Gotowe wyśmiać, zniszczyć.
Szef - facet chętnie nadstawia ucha na wszelkie plotki i z lubośćią szczuje ludzi przeciw sobie.
Nie wiem co było pierwsze: czy one takie podłe, czy on taki głupi. W każdym razie, to zamknięty krąg i trzeba by chyba bomby żeby to rozpierd....
Nigdy nie pojmę jak "koleżanki" mogą sobie robić świństwa (łącznie z pisaniem anonimów na siebie). Nie daj Boże się czymś wyróżnić, np. wykształceniem.. Zniszczą, zdeprecjonują, wyśmieją.
Chciałoby się krzyknąć: LUDZIE CO WY ROBICIE?! OPAMIĘTAJCIE SIĘ!
Ale znowu narazisz się na śmiech. Jeszcze zrobią z ciebie wariata..
To okropne!
Powiedzcie mi, czy są jeszcze gdzieś oddziały, w których panuje normalna atmosfera?, w których ludzie bezinteresownie sobie pomagają, w których ludzie są dla siebie życzliwi i gdzie określenie "człowiek" ma prawdziwie ludzki wymiar?
Pozdrawiam.