Dodaj do ulubionych

Mięso nie, ryby tak.

06.04.13, 19:50
Czy są wśród was osoby, które nie jedzą mięsa, ale ryby i owoce morza tak. Jestem ciekawa dlaczego podjęliście taką decyzję. Podobno jest na to określenie "peskatarianizm".
Dlaczego nie jecie mięsa, a ryby tak?
Czy to już na stałe, czy może etap przejściowy do całkowitego wegetarianizmu?
Obserwuj wątek
    • agata.em Re: Mięso nie, ryby tak. 08.04.13, 13:43
      początkowo nie jadłam ani mięsa ani ryb. Do ryb wróciłam ponad 10 lat temu ulegając ciążowym zachciankom, w ciąży pochłaniałam je w hurtowych ilościach. Ale znów zaczyna mi to przeszkadzać więc pewnie zrezygnuję z ryb.Chciałabym jeszcze zrezygnować z mleka i jego przetworów. Zobaczymy
    • tuesti Re: Mięso nie, ryby tak. 09.04.13, 14:51
      Nie jem mięsa, bo po prostu przestało mi smakować. Poza tym zauważyłam, że po zjedzeniu kawałka mięsa, czułam się niedobrze. Teraz, będąc wegetarianką, czuję się o wiele lepiej.
      • marslo55 Re: Mięso nie, ryby tak. 09.04.13, 15:46
        tuesti napisał(a):
        "Nie jem mięsa, bo po prostu przestało mi smakować. Poza tym zauważyłam, że po zjedzeniu kawałka mięsa, czułam się niedobrze. Teraz, będąc wegetarianką, czuję się o wiele lepiej."
        Myślę, że niejeden wegetarianin ci zazdrości, bo nie dość, że nie tęsknisz za mięsem, to jeszcze odpadają argumenty w stylu "jedz mięsko, bo się pochorujesz". Mój przyjaciel je ryby i owoce morza, innego mięsa nie. Ja sama określam to jako "pseudowegetarianizm". Argumenty są czysto emocjonalne, tzn. przyjaciela przeraża myśl o cierpieniu bitej krowy czy zarzynanej świni, ale nie bardzo umie współczuć śledziowi czy krewetce.
        • lonely.stoner Re: Mięso nie, ryby tak. 17.04.13, 14:16
          sama mam taki dylemat - z zasady nie jem miesa bo nie chce dokladac reki do hodowli zwierzat na uboj, ale ryby czy krewetki czesto tez sa obecnie hodowlane- i hodowle sa w strasznych warunkach. Myslalam o zrezygnowaniu z mleka, masla i jajek- chyba ze np. jajka bym miala ze sprawdzonej fermy gdzie kury biegaja sobie po trawie (staram sie takie kupowac - ale nigdy nie jestem pewna czy naprawde to co podaje producent tak wyglada, czy jednak zwierzeta hodowane sa w jakis obozach smierci?). Poza tym w Polsce bycie weganka jest moim zdaniem trudne- nasz rynek jeszcze slabo odpowiada na potrzeby ludzi ktorzy chca zrezygnowac z produktow zwierzecych. Narazie po prostu nie jem miesa.
          Ja jeslibym miala wlasna ferme i np. rodzine miesozerna to nie mialabym nic przeciwko temu zeby hodowac zwierzeta na uboj- ale w dobrych, humanitarnych warunkach. To co dzieje sie na masowych fermach to jest makabra i ja sie temu sprzeciwiam.
          • seth.destructor Re: Mięso nie, ryby tak. 19.04.13, 19:29
            No nie gadaj, że jest źle dla wegan, szczawiu i mirabelek pod dostatkiem ;)
            A poważniej, są jakieś przeciwwskazania do posiadania własnego ogródka, kurnika czy gołębnika?
    • miroslav.skalsky Co? 19.04.13, 13:23
      A ryba to nie mięso? Co?
      Podobnie:
      A śledź to nie ryba? A piwo to nie alkohol? A ziemniaki to nie warzywa?
      • reeva Re: Co? 24.04.13, 07:50
        Wiedziałam, że jakiś wege-oszołom mi to wytknie. Chodziło oczywiście o uproszczenie, taki jest podział w dietetyce, na mięso i ryby.
        Ludziie czasami nie jedzą mięsa z powodu niehumanitarnych sposobów ich hodowli, a nie eliminują każdy rodzaj zwierzęcia z diety dla oszołomskiej ideologii. Dlatego nie kupią kurczaka z wielkich fem, ale z babcinego podwórka zjedzą. Albo nie jedzą mięsa cierpiących w masywnych hodowlach ptaków i ssaków, ale rybę sobie złowią, bo ona nie cierpiała całe swoje życie, a jedynie chwilę w momencie śmierci. Równie dobrze mogłaby zostać zjedzona przez inną większą rybę. Ten świat jest tak skonstruowany, że jedne osobniki żywią się w naturze innymi i nikt tego nie zmieni. Chodzi tylko o nie zadawanie dłogotrwałego bólu, maltretowania itd.
        • sliwka1977 Re: Co? 01.07.14, 21:17
          Wiesz, jest takie uproszczenie i podział na ludzi czarnych i białych...
        • 1-misiu Ryby to też mięso 12.07.14, 08:57
          reeva napisała:

          > Wiedziałam, że jakiś wege-oszołom mi to wytknie.

          Nie ubliżaj, bo tobie ubliżą.

          RYBY TO TEŻ MIĘSO. Bo niby roślinami nie są, co nie?

          • joankara Re: Ryby to też mięso 18.12.14, 17:12
            Grzyby też nie są roślinami. Pieczarki, hodowanej na końskim łajnie, też jeść się nie godzi. Nieroślina i produkt odzwierzęcy. Mięso.
    • ciastko_z_kota Re: Mięso nie, ryby tak. 24.04.13, 14:27
      dla mnie to chyba etap przejściowy. zobaczę.
      oczywiście uważam ryby za zwierzęta, ale jem je bardzo rzadko i nie jadam chociażby popularnej, maltretowanej pangi.

      i też zazdroszczę wegetarianom, którym nie smakuje mięso.
      • bastionka Re: Mięso nie, ryby tak. 12.07.14, 01:07
        ciastko_z_kota napisała:

        > dla mnie to chyba etap przejściowy. zobaczę.
        > oczywiście uważam ryby za zwierzęta, ale jem je bardzo rzadko i nie jadam choci
        > ażby popularnej, maltretowanej pangi.
        >
        > i też zazdroszczę wegetarianom, którym nie smakuje mięso.
        panga to nie ryba,może kiedyś nią była,teraz pływa w ściekach.
    • 8kasienka Re: Mięso nie, ryby tak. 07.05.13, 15:39
      ja mięsa nie jadam, owoców morza tez nie, ale jadam ryby. z czysto zdrowotnych powodów. mają dużo kwasów omega, które są wskazane przy regeneracji wątroby z którą mam problemy. ogólnie nie przepadam za rybami, chętnie bym je też wyeliminowała i do tego dąże. ale jeszcze ze 2-3 miesiące pewnie, żeby doprowadzić swój organizm do lepszego stanu :)
    • obudzone.dziecko Ryby? 18.05.13, 12:24
      Ryby i tzw. owoce morza, to są również zwierzęta, to jest mięso.
      Nie ma innej opcji.
    • zewszad_i_znikad Re: Mięso nie, ryby tak. 22.05.13, 16:07
      Nie jadam ani "mięsnego mięcha", ani ryb, owoców morza w ogóle nie jadłam nigdy w życiu (obrzydzenie), natomiast znam osoby, które ssaków ani ptaków nie jedzą, ale ryby tak.
      Przypadek 1 - bez ideologii, po prostu nie przepada za mięchem i mogłaby go nie jeść wcale, natomiast ryby lubi.
      Przypadek 2 - współczuje zwierzętom, ale też "nie lubi sobie narzucać" i uznał, że ryby mają mniejszą świadomość. Moim zdaniem to nieprawda, wiele ryb jest bardziej inteligentnych od np. wyhodowanych na niezbyt mądre i wybitnie niezdolne do samodzielnego przetrwania indyków.
      Ogólnie podział na "mięso i ryby, czyli nie-mięso" mnie drażni - może w rozumieniu "postnym" ryby są czymś innym, ale w rozumieniu "wegetariańskim" nie, a ciągle na pytanie o dania bez mięcha wskazuje się ryby...
      • hnnam1 Re: Mięso nie, ryby tak. 28.02.14, 12:33
        Ja nie jem mięsa ssaków, bo myślę, że można się bez niego obejść poza tym nie przepadam. Zjadam natomiast dużo ryb bo je uwielbiam poza tym wierzę, że są bardzo zdrowe. Mam też dzieci i chcę żeby jej jadły bo dostarczają dużo witamin. Staram się je kupować od hodowców, którzy zapewniają o humanitarnym połowie. Korzystam tylko ze specjalnej strony ze świeżymi rybami bo mam pewność że to sprawdzone źródło.
    • angiella1 Re: Mięso nie, ryby tak. 02.07.14, 09:56
      Ja i moja cała rodzina jemy naprawdę często ryby sami je łowimy na owoce morza chodzimy do Mekonga ale w naszej diecie przeważają ryby mięso też jemy ale sporadycznie jakoś nie przepadamy i wszyscy jestesmy zdrowi.
      • znana.jako.ggigus Re: Mięso nie, ryby tak. 02.07.14, 10:06
        niesamowite
    • sheeana Re: Mięso nie, ryby tak. 02.07.14, 12:34
      nie lubie smaku i tekstury miesa.
      gdy przechodzilam na (pseudo-)wegetarianizm mialam 15 lat i taki ustalilismy z rodzicami kompromis, ze rybki, jaja, nabial mam jesc. Kariera tak mi sie potoczyla, ze nie raz musialam pracowac z surowcem miesnym - maialm przynajmniej dystans do tego co widze / czuje . Paradoksalnie jak naogladalam sie tego 2-jakosci surowca, dodatkowo z eksperymentow przechowalniczych (to bylo z branza petfood) to nabralam ochoty na sprobowanie naprawde dobrych jakosciowo produktow z cyklu tatar, szynka parmenska ktorych nawet smaku nie znalam. Wniosek ten sam: wciaz nie lubie tekstury i smaku tzw. "miesa". Za to rybki i owoce moza szamie bez ograniczen. Z moich przygod po rzezniach wszelakich najbardziej zal bylo mi drobiu. Taki wniosek, ze metody oszalamiania sa w ich wypadku najmniej skuteczne i przez to najmniej "humanitarne". Nie znosze smaku kurczaka, tozto papier brrrr i sam fakt ze taki brojler wyrasta i podlega konsumpcji po miesiacu od wyklucia. MASAKRA, antybiotyki, hormony fefefe... Ponadto wiekszosc afer z falszowaniem zywnosci tyczy sie "miesa" wlasnie. Jestem "pseudowege" od 13 lat i wielokrotnie utwierdzalam sie w przekonaniu, ze to najlepszy wybor pod sloncem. Nie straszne mi priony i falszowanie zywnosci, przek ok. 5 lat bez problemu oddawalam krew, jadlospis mozna ulozyc latwo i zdrowo. A jeszcze nie raz przy obiadach organizowanych na wyjazdach inni goscie z zazdroscia patrza na moje (pesca) wegetarianskie danie spod swojego miesnego talerza.
      --
      • znana.jako.ggigus Re: Mięso nie, ryby tak. 02.07.14, 13:15
        jeszcze bardziej niesamowite. miesowegetarianizm
    • bloody_roots Re: Mięso nie, ryby tak. 08.07.14, 06:57
      Przez dziesięć lat byłam wegetarianką. Od kilku lat wróciłam do jedzenia ryb i owoców morza.

      Mięso też zawsze mi smakowało - obce mi jest " mięso mi śmierdzi", " ohydnie smakuje", itp.
      Nie jem go, bo tak postanowiłam.
      A ryby zaczęłam jeść, bo jeszcze przed wegetarianizmem uwielbiałam śledzie. Przed ciążą poczułam, że spróbuję. I tak zostało.
      Nie jestem więc wegetarianką, bo jem zwierzęta, ale nie dbam teraz o nomenklaturę, czy jakoś mam się nazywać: te nazwy: semiwegetarianizm, peskatarianizm, WTF? Czy do każdego sposobu odżywiania potrzebna jest nalepka z nazwą?
      Np. Jola nie lubi zup mlecznych, ale lubi jogurt. Sama mówi o sobie: jestem jogtarianką
      • baba503jaga Re: Mięso nie, ryby tak. 10.07.14, 14:27
        bloody_roots , wyjątkowo zdrowe podejście. Każdy rodzaj fanatyzmu przynosi więcej szkód , niż pożytku.
      • 1-misiu Ptaszkotarianka 12.07.14, 09:02
        bloody_roots napisała:

        > Np. Jola nie lubi zup mlecznych, ale lubi jogurt. Sama mówi o sobie: jestem jog
        > tarianką

        A Pola lubi ptaszki. Sama mówi o sobie: Jestem ptaszkotarianką.

    • bastionka Re: Mięso nie, ryby tak. 12.07.14, 01:05
      nie jem mięsa bo nie mam takiej potrzeby,organizm sam odrzucił jakieś 10 lat temu.natomiast uwielbiam rybki,mogłabym je zajadać codziennie i dobrze mi z tym.
    • sliwka1977 Re: Mięso nie, ryby tak. 12.07.14, 18:07
      Wszystko zależy od tego, dlaczego ktoś nie je zwierząt w ogóle, dlaczego ktoś jedne je, a drugich nie, dlaczego, dlaczego, dlaczego..... Może pytanie trochę niefortunne w sensie wyrazu "dlaczego", może lepszym będzie z jakiego powodu. W każdym razie, ważna jest przyczyna i wtedy chyba wszystko jasne....
      • bastionka Re: Mięso nie, ryby tak. 14.07.14, 23:14
        sliwka1977 napisała:

        > Wszystko zależy od tego, dlaczego ktoś nie je zwierząt w ogóle, dlaczego ktoś j
        > edne je, a drugich nie, dlaczego, dlaczego, dlaczego..... Może pytanie trochę n
        > iefortunne w sensie wyrazu "dlaczego", może lepszym będzie z jakiego powodu. W
        > każdym razie, ważna jest przyczyna i wtedy chyba wszystko jasne....
        w moim przypadku nie przepadałam za mięsem, aż pewnego dnia mnie oświeciło i przestałam jeść,do tego jestem wrażliwa i zawsze mi szkoda było zwierząt,a ryby zajadam bo mi bardzo smakują i nie ma opcji że zrezygnuję.proszę zwrócić uwagę na gruby krwi jakie posiadamy.łatwo można zgadnąć i to się w 90% sprawdza kto co lubi do danej grupy krwi,często ludzie z gr "0" zajadają mięcho i bez niego żyć nie potrafią,tłumaczą to tym,iż nie najadają sie do syta jedząc warzywa czy owoce.ja natomiast posiadam gr "A" i mi makaron ze szpinakiem ugasi głód.polecam poczytać na ten temat odpowiednia lekturę.pozdrawiam
        • agnieszka.coma Re: Mięso nie, ryby tak. 17.07.14, 18:32
          bastionka napisał(a):
          proszę zwrócić uwagę na gruby krwi jakie posiadamy.łatwo można zgadnąć i to się w 90% sprawdza kto co lubi do danej grupy krwi,często ludzie z gr "0" zajadają mięcho i bez niego żyć nie potrafią,tłumaczą to tym,iż nie najadają sie do syta jedząc warzywa czy owoce


          Ciekawe, czy można tak wytypować patologie wśród ludzi? Np. że w grupie 0 jest dużo morderców, a A- to pedofile... :/ To jest tylko TEORIA, takie gdybanie ludzi, którzy chcą zdobyć rozgłos nowymi odkryciami. I dla mnie bzdura (choć akurat mogę uwierzyć, że ludzie z pewną grupą są BARDZIEJ SKŁONNI do pewnego rodzaju chorób, ale to też biorę na zasadzie teorii).
          Ja mam grupę 0. Choć zawsze lubiłam mięso, jadłam go niezbyt wiele w porównaniu z resztą mojego otoczenia i zawsze wybierałam dania roślinne, jeśli miałam wybór. Od roku nie jem mięsa zupełni; czasami brakuje mi pewnych smaków, ale nigdy nie miałam problemów z najedzeniem się. Przeciwnie-odkąd nie jem mięsa czuję się bez porównania lepiej, jestem zdrowsza, a dolegliwości związane z moimi chorobami autoimmuno. zmniejszyły się niemal do zera.
          Jem na razie ryby, choć coraz bardziej je ograniczam, a chciałabym zrezygnować zupełnie. Lubię bardzo, ale zgrzyta mi, że tak hierarchizuję zwierzęta zasługujące na życie. Trudno mi było z dnia na dzień zrezygnować i przestawić się na inne żywienie tym bardziej, że mój mąż bardzo lubi i sporo tego mięsa jadł zawsze. Z rybami jest tym trudniej, że świadomość i kultura otoczenia bagatelizuje ryby jako czujące stworzenia i traktuje właśnie jako nie-mięso.
        • sliwka1977 Re: Mięso nie, ryby tak. 25.07.14, 21:52
          hehe, to trochę tak, jakby usprawiedliwiać zabijanie generalnie ( H. miał taką grupę krwi, która kazała mu zabijać Żydów i innych "nie-aryjczyków"?), nie to do mnie nie trafia, uważam, że każdy ma swój mózg i swoje serce, a czego używa.... to już zależy od niego.
    • ikndar A mięso rybie to nie mięso? 20.07.14, 17:52
      reeva napisała:

      > Czy są wśród was osoby, które nie jedzą mięsa, ale ryby i owoce morza tak. Jest
      > em ciekawa dlaczego podjęliście taką decyzję. Podobno jest na to określenie "pe
      > skatarianizm".
      > Dlaczego nie jecie mięsa, a ryby tak?
      > Czy to już na stałe, czy może etap przejściowy do całkowitego wegetarianizmu?

      A mięso rybie to nie mięso? Ryby przecież maja mięśnie, a te zbudowane są z tkanki mięśniowej. Sa w ogóle jakieś kręgowce bez mięśni? Mięso ptasie to może tez jest nie mięso?
      • misiu-1 Re: A mięso rybie to nie mięso? 20.07.14, 19:04
        Urzędowa definicja mięsa, zawarta w dyrektywie europejskiej 2001/101/WE:

        "Miesnie szkieletowe gatunków ssaków i ptaków uznane za odpowiednie do spozycia przez
        ludzi o naturalnie zawartej lub przynaleznej tkance, gdzie całkowita zawartosc tłuszczu i
        tkanki łacznej nie przekracza wartosci wskazanych ponizej oraz w przypadku, gdy mieso
        stanowi składnik innego srodka spozywczego. Produkty objete definicja wspólnotowa „miesa
        odzyskanego mechanicznie” wyłacza sie z zakresu niniejszej definicji.
        Ssaki (inne niz króliki i
        swinie) i mieszaniny
        gatunków z przewaga ssaków: tłuszcz 25%, tkanka łączna 25%
        Swinie: tłuszcz 30%, tkanka łączna 25%
        Ptaki i króliki: tłuszcz 15%, tkanka łączna 10%
        "
    • vinylowska Re: Mięso nie, ryby tak. 22.07.14, 12:56
      ja po prostu czasem nie mam ochoty na mięso:( wiem że to nie do końca zdrowe ale czasem po prostu czasem nie mogę ich siebie wmusić, z kolei ryby mogłabym jeść bez przerwy
      • 1-misiu Re: Mięso nie, ryby tak. 22.07.14, 17:37
        vinylowska napisała:

        > ja po prostu czasem nie mam ochoty na mięso:( wiem że to nie do końca zdrowe al
        > e czasem po prostu czasem nie mogę ich siebie wmusić, z kolei ryby mogłabym jeś
        > ć bez przerwy

        Ryby, to też mięso, nie kombinuj.
      • wassat Re: Mięso nie, ryby tak. 23.07.14, 10:13
        Postępujesz prawidłowo, najważniejsza jest umiejętność słuchania swojego organizmu i jego potrzeb.
        A żeby słuchać go skutecznie trzeba mieć umysł otwarty, nie skażony żadnymi ideologiami,
        lub pseudo etyką.

        W.
    • alba27 Re: Mięso nie, ryby tak. 04.12.14, 09:11
      Mięsa nie jadam bo nie lubię i mi nie służy, ryby lubię więc jadam.
    • karolllaaa Re: Mięso nie, ryby tak. 04.12.14, 09:31
      Według mnie ryby to takie samo mięso jak każde inne - też pochodzi od żywego organizmu i nie ma uzasadnienia żeby je jeść.

      Mój profil
      • misiu-1 Re: Mięso nie, ryby tak. 04.12.14, 15:58
        Jak to - nie ma uzasadnienia? Są smaczne i zdrowe. Czego jeszcze trzeba?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka