Gość: Mariusz
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
29.08.04, 03:01
a) nie jem pieczywa;
b) nie jem makaronu;
c) nie jem ziemniaków;
d) nie jem sera żółtego;
e) nie jem mięsa;
f) nie jem bananów;
g) nie jem sera białego ani twarogów;
h) nie jem masła i margaryny.
i) nie jem żadnych zup;
j) nie piję piwa;
k) nie piję herbaty;
Ale jem:
a) warzywa i owoce w ogromnych ilosciach a nawet w jeszcze większych;
b) ryby ale bez panierki, głównie z rusztu i smazone;
c) używam oliwy z oliwek (max 2 łyżki dziennie)
d) codziennie rano zjadam jeden jogurt naturalny przed kawą z mlekiem;
e) do kawy używam cukru;
f) jedną kostkę czekolady dziennie;
g) piję wino czerwone;
h) czasem, raz na miesiąc, zjadam 10 dkg szynki parmeńskiej ( mam wrażenie,
że trochę traktuję to jako lekarstwo) bo prawda jest taka, że bez mięsa w
ogóle mam bóle w stawach i one po 10 dkg na 30 dni przechodzą.
Oczywiście nie potwierdzam tych mitów, że przy takiej diecie jestem bardzo
szczupły, nie potwierdzam, że cerę mam ładną (wino, kawa, uwielbiam chili i
imbir...). Ale potwierdzam, że lepiej myślę, mam jasny umysł.
Taka dieta mi bardzo odpowiada, ale czy w perspektywie 5-10 lat nie zaszkodzi
mi? Jesteście znawcami, doradźcie.