Dodaj do ulubionych

Pytanie do wegetarian

15.04.05, 14:34
Czy lubiliscie mieso, zanim przeszliscie na diete wege? Po jakim czasie
niejedzenia miesa zaczeliscie sie go brzydzic?
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: Pytanie do wegetarian 15.04.05, 15:24
      Nie lubiłam, brzydziło mnie już wcześniej, tolerowałam tylko pierś z kurczaka,
      ale i to bywało trudne. Ale za to lubiłam wędliny typu kiełbasy, parówki,
      szynki.
    • bonobo44 Re: Pytanie do wegetarian 15.04.05, 16:59
      kasiawege napisała:

      > Czy lubiliscie mieso, zanim przeszliscie na diete wege? Po jakim czasie
      > niejedzenia miesa zaczeliscie sie go brzydzic?


      co prawda nie jestem wege, ale odpowiedz na to pytanie z punktu widzenia kogos,
      kto jest w trakcie nawracania (ze tak to wyraze) moze byc interesujace:

      tak - czerwone mieso smakowalo mi... i nie dlatego go nie jem (juz blisko
      polowe swojego zycia), ze mysl o tym wywoluje u mnie obrzydzenie (nie wywoluje,
      bo zjadalem dobrze przyrzadzone, a zaprzestawszy - nigdy juz nie probowalem)...
      o wiele mniej smakuje mi to mieso, przy ktorym pozostalem (ryby - trzeba
      naprawde wiele zachodu, zeby je przyrzadzic w taki sposob, aby
      bylo "zjadliwe"... posredni dowod na to, ze nie jest to jakis "naturalny" dla
      nas (bonobo8) rodzaj pozywienia)...
      • kasiawege Re: Pytanie do wegetarian 15.04.05, 17:26
        To po co jesz te ryby, skoro ci nie smakuja?
        • bonobo44 Re: Pytanie do wegetarian 15.04.05, 18:28
          no wlasnie... po co? sam sie nieraz zastanawiam...
          glownie dla resztek "swietego spokoju" w rodzinie ale i... z lenistwa,
          a poniekad - wynikajacego takze stad - braku funduszy
          (dzisiaj trzeba niezlej kasy, zeby przejsc zdecydowanie na wege)...
          slowem... same wykrety 8(
          • walentina_tiereszkowa Re: Pytanie do wegetarian 15.04.05, 21:05
            Tak, lubiłam.
            Smaluszek, szynkę, schab. No ale niektóre mnie odrzucały- golonka:)

            Przestałam jeść z chwili na chwilę.(Szybka decyzja, szybkie wprowadzenie jej w
            życie.)

            Do tej pory (po 6 czy 7 latach) nie czuję wstrętu do mięsa.
            Moge dać jeść kotu te jego paskudztwa z puchy czy paczuszki, mogę umyć naczynia
            (nie mieszkam z wegetarianami) po mięchu, mogę jeśc z tej samej lodówki, przy
            tym samym stole. Zero problemu.


            Bonobo44, niesamowity ten tekst z "niezłą kasą".
            Wymyśl lepsze "usprawiedliwienie" dla bycia semi ;)

            • bonobo44 Re: Pytanie do wegetarian 15.04.05, 21:57
              > Bonobo44, niesamowity ten tekst z "niezłą kasą".
              > Wymyśl lepsze "usprawiedliwienie" dla bycia semi ;)


              wiem, wiem... kupy sie nie trzyma w czasach, gdy jadalna ryba kosztuje wiecej
              niz schab i szynka 8)

              wiesz, gdybym jeszcze potrafil zajac sie kuchnia i znalazl na to czas, to juz
              dawno bym to zarzucil... jednak moja bonobianka, ktora specjalnie dla mnie
              gotuje przy okazji prowadzenia "normalnej" kuchni i tak ma ze mna 7 swiatow,
              jak mawia - no i stawia mi zrozumiale w tej sytuacji ultimata ;)
    • swaq Re: Pytanie do wegetarian 16.04.05, 10:09
      Witam, jestem laktoowowege, tylko dlatego, że nie mam czasu na przygotowywanie
      wege posiłków. Jak będę już na swoim (mieszkam z mięsożerną rodzinką), to chcę
      odrzucić jajka i mleko.
      Nie jem mięsa od 1997 roku, miałam 17 lat...Dużo czytałam na ten temat i jedząc
      kanapkę z salami (lubiłam) powiedziałam: "To ostatnie mięso jakie jem" i od
      następnego dnia nie tknęłam do dziś.
      Lubiłam kurczaka, schabowe, balerona i salami. Nie lubiłam ryb. 3 miesiące i
      żaden zapach mnie nie "ruszał" (byłam "twarda" w tym czasie i się nie
      przełamamłam)od tamtej pory uodporniłam się na wszystko. Nie przeszkadza mi
      żadne smażenie, mycie naczyń po tłuszczu mięsnym jedzenie przy stole z
      mięsożercami itp.
      Jak nie lubiłam zapachu i smaku ryb, tak teraz mnie odrzuca jak gdziekolwiek
      poczuję rybę (nawet od kogoś, niestety wyczuję). Nie robię jednak żadnych uwag -
      każdy ma prawo do wyboru, dopóki nie zaczną się "głupie" typowe pytania ("A co
      ty jesz na obiad a z czym robisz kanapki na uczelnie?? itp).
      Uważam, że mięso jest typową używką, niekonieczną do życia a uzależniającą
      (smak, lenistwo w przygotowania jedzenia). Czuję się świetnie. Pozdrawiam
      szystkich wege i tych chcących być wege - bądźcie "twardzi" poźniej się wszystko
      odwdzięczy Wam!
    • caprice83 Re: Pytanie do wegetarian 16.04.05, 16:42
      Nie, przed przejściem na wege równiez nie lubiłam mięsa i jadałam je w sposób
      bardzo ograniczony.
      Zmieniło się to że teraz nie jem go juz w ogóle, ryb takze, mimo iż je bardzo
      lubiałam, no i że naprawdę robi mi się niedobrze jak czuję zapach gotowanych
      zwłok. Dlatego świetnie cię rozumiem odnoście nietolerancji mięsożerców
      opisanej przez ciebie w innym poście.
    • marti64 Re: Pytanie do wegetarian 16.04.05, 22:47
      Szczerze powiedziawszy od mety,ale tak stricte sie nie brzydze,po prostu nie
      jem od 5 lat
      • kraxa ja jadlam mieso i ryby ze smakiem 18.04.05, 13:03
        Moja decyzja o "rzuceniu miechem" przyszla nagle i niespodziewnanie. Zpach i
        wyglad miesa zaczal mnie odrzucac juz po 2 tyg. niejesdzenia. Teraz mija 8
        miesiecy jak nie jem, ale nie odczuwam obrzydzenia na widok miesa. Natomiast
        swiadomosc, ze mialabym zjesc kotleta jest dla mnie dosc obrzydliwa. Nie jem
        równiez ryb. Jedyne, czego mi troche zal, a co uwilbialam to frutti di mare.
        ale i tak jadalam je gBownie w podrózach, wiec ból nie jest taki straszny
    • cyberski Re: Pytanie do wegetarian 18.04.05, 13:47
      Cóż...
      Nie jej mięsa 17 lat. Jakoś nigdy specjalnie się nim nie fascynowałem ani w jedną, ani w druga stronę... Rzuciłem w ciągu jednego dnia: po prostu oświadczyłem sobie i rodzinie, ze od dzis nie jem tego co mi nie smakuje...
      Nie mam wstrętu do mięsa do dziś...
      Zwyczajnie nie smakuje mi...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka