Dodaj do ulubionych

Wegetarianskie getto...

22.05.05, 09:48
... nie sprawdza sie. Lepiej glosic poglady we "wrogim" srodowisku lub nie
uprawiac zadnej propagandy i zyc po prostu dajac milczacy przyklad.
Obserwuj wątek
    • balbinia Re: Wegetarianskie getto... 24.05.05, 22:30
      Juz tak chyba jest, ze dyskusja jest pobudzona kiedy sa strony pro i contra.
      Przykro mi, ze tu nie wychodzi :(
      Jesli chcesz pogadac w swoiskim towarzystwie a znasz niemiecki lub ang, to
      zapraszam na www.vegan.de/foren
    • caprice83 Re: Wegetarianskie getto... 25.05.05, 14:31
      Ja i tak wolę takie forum, gdzie jest jeden, dwa wpisy na tydzień, niż takie
      gdzie każda moja wypowiedź jest krytykowana i nie można spokojnie pogadać.
      • jedrus1a Re: Wegetarianskie getto... 27.05.05, 03:54
        caprice83 napisała:

        > Ja i tak wolę takie forum, gdzie jest jeden, dwa wpisy na tydzień, niż takie
        > gdzie każda moja wypowiedź jest krytykowana i nie można spokojnie pogadać.


        Ja również

        Pozdro.
        Jędruś wegano-witarianin + B12
    • miss_dronio Re: Wegetarianskie getto... 28.05.05, 23:47
      Ja tez lubie to forum:) Mogę Wam napisać o czymś, co jest dla mnie ważne i
      wiem, że zrozumiecie:)
    • kociamama Re: Wegetarianskie getto... 30.05.05, 02:06
      Ja wlasnie weszlam na wegetarianizm pod kuchnia i mnie odrzucilo. Watek o pracy
      wegetarian przeradzajacy sie, jak wszystkie inne w pyskowke. To nie jest
      dyskusja tylko jakas glupia bijatyka slowna, obrzucanie sie obelgami. Na jaki
      temat sie tam nie wypowiesz, od razu jacys spamerzy antywege wtraca cos
      szyderczego, bez sensu, niezmiennie od kilku lat to samo. Pewnie taka ich
      funkcja w miesnym przedsiebiorstwie, executive do spraw mediow elektornicznych,
      sledza net by tepic wege "fanaberie", bo sprzedaz kiełbas spada.

      Pozdrawiam,
      mam nadzieje ze tydzien wege sie udal,
      KOciamama.
    • murraya Re: Wegetarianskie getto... 02.12.05, 11:37
      niestety w tym jest problem, niestety leżący po obu stronach barykady. I ludzie jedzacy mięso i weganie/wegetarianie, bardzo lubią obrzucać się obelgami, zero dyskusji. Nie rozumię tego. Od strony "ortodoksyjnych" jadaczy mięsa obelgi od dziwolągów, wariatów, itd itp, po rzucanie błotem przez wegan w stylu ścierwojady itp. W taki sposób nikogo nie przekonasz do zrezygnowania z mięsa. Bądz co badz wszyscy zasługujemy na szacunek. nieprawdaż??? Pozdro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka