Dodaj do ulubionych

wegetarianizm a zrzucanie wagi

25.08.05, 16:59
mam pytanie. czy bedac wege zrzuciliscie jakies kilogramy?? ja wlasnie
zaczynam i przyznam ze samo niejedzenie miesa jest dosc trudne, ale jakos
sobie radze.

aha i takie pytanko przy okacji
czy bedac wege je sie jaja i pije mleko? niby jest tyle inf. na ten temat a
mimo wszytko tego nie moge nigdzie doczytac..:)
Obserwuj wątek
    • zamyslona4 Re: wegetarianizm a zrzucanie wagi 26.08.05, 12:25


      > mam pytanie. czy bedac wege zrzuciliscie jakies kilogramy?? ja wlasnie
      > zaczynam i przyznam ze samo niejedzenie miesa jest dosc trudne, ale jakos
      > sobie radze.

      Ja rownoczesnie zucilam palenie wiec poniewaz bylo to przed zima.. wiosna nie
      bylo do konca ok... ale teraz bardzo bardzo latwo zrzucic mi 2-3 kg, a nie znam
      zadnego wege ktory bylby gruby- za to wszysy wygladaja o 5-10 lat mlodziej :)

      >
      > aha i takie pytanko przy okacji
      > czy bedac wege je sie jaja i pije mleko? niby jest tyle inf. na ten temat a
      > mimo wszytko tego nie moge nigdzie doczytac..:)
      tak- wege spozywaja wszystkie produkty pochodzenia zwierzecego , ale nie np.
      zelatyne (spotkalam kilku poczatkujacych ktorzy wcinali gumisie, bo "zapomnieli"
      o żelatynie ;) ) pamietaj, aby uwaznie czytac sklady produktow, gdyz bardzo
      czesto dodawany jest tluszcz zwierzecy (smalec w pierogach to norma) lub wlasnie
      zelatyna (nawet w jogurtach)

      pamietak o zbilansowanej diecie i powodzenia!
      • lida82 Re: wegetarianizm a zrzucanie wagi 19.01.06, 16:56
        jestem wegetarianka od paru lat chyba 6 ciu i raczej na poczatku schudlam
        troszke ale jestem szczupla wiec nie mialo to dla mnie znaczenia
        zdecydowanie teraz sie lepiej czuje niz w czasach gdzy jadlam mieso
        pozdrawiam
    • diablica.26 Re: wegetarianizm a zrzucanie wagi 26.08.05, 12:36
      Jest pare odmian wegetarianizmu:
      laktoowowegetarianizm - dopuszcza jedzenie jajek i produktow mlecznych
      laktowegetarianizm - dopuszcza produkty mleczne (bez jajek)
      weganizm - tylko produkty roslinne.
      Osobiscie jestem laktoowowegetarianka. Zas co sie tyczy figury - wegetarianie na
      ogol sa szczupli, sama tez nie mam problemow z nadwaga :-)))
      Pozdrawiam
      • zamyslona4 Re: wegetarianizm a zrzucanie wagi 26.08.05, 12:44
        ja tez lakto- za bardzo kocham jogurty ;)
        zapomnialas o budyniowegetarianach, ktorzy wlasnie daja pozywke takim trollom na
        tym forum jak Sama_wiesz_kto ;) wyniki maja fatalne, bo odstawili po prostu
        mieso, a poza tym jedza caly syf jaki jest i nie znaja pojecia zbilansowanej
        diety. znam takiego- dla niego wege to cola i frytki na obbiad- i jest jedyny
        otylym wege jakiego znam

        > Jest pare odmian wegetarianizmu:
        > laktoowowegetarianizm - dopuszcza jedzenie jajek i produktow mlecznych
        > laktowegetarianizm - dopuszcza produkty mleczne (bez jajek)
        > weganizm - tylko produkty roslinne.
        > Osobiscie jestem laktoowowegetarianka. Zas co sie tyczy figury - wegetarianie
        na ogol sa szczupli, sama tez nie mam problemow z nadwaga :-)))
        > Pozdrawiam
        • diablica.26 Re: wegetarianizm a zrzucanie wagi 26.08.05, 12:52
          zamyslona4 napisała:
          > zapomnialas o budyniowegetarianach, ktorzy wlasnie daja pozywke takim trollom n
          > a
          > tym forum jak Sama_wiesz_kto ;) wyniki maja fatalne, bo odstawili po prostu
          > mieso, a poza tym jedza caly syf jaki jest i nie znaja pojecia zbilansowanej
          > diety. znam takiego- dla niego wege to cola i frytki na obbiad- i jest jedyny
          > otylym wege jakiego znam

          Tez prawda :-)))
          Ale bierze sie to z kompletnego niezrozumienia zasad wegetarianizmu, chociaz
          dobrych checi trudno budyniowege odmowic ;-))
          • zamyslona4 Re: wegetarianizm a zrzucanie wagi 26.08.05, 12:58
            moi rodzice byli przerazeni gdy zmienialam diete, bo mieli wyobrazenie wlasnie
            na podstawie budynio. teraz juz zlego slowa nie powiedza, bo widza, ze mnij
            choruje, skora i wlosy w lepszym stanie, tak samo kondycja, pierwszy raz nie mam
            podkrazonych oczu (nawet gdy malo spie) i w ogole.. czuje sie swietnie. tylko
            raz bylam chora, zreszta bez farmaceutykow sie wyleczylam w 3 dni. teraz mama
            sama uwielbia gdy pzyjade do domu i jej zrobie prawdziwy posilek wege :)
    • kaszyanowa Re: wegetarianizm a zrzucanie wagi 26.08.05, 16:01
      Otóż ja jestem przykładem wegetarianki z nadwagą i powiem szczerze iz miałam
      nadzieję zgubić kilka, chociaż kilo po zmianie diety, ale niestety nic...
      Od pół roku mniej więcej jestem laktowegetarianką, wręcz podjęłam silne
      postanowienie, że schudnę i zaczęłam chodzić na siłownię nawet 4-5 razy w
      tygodniu. po dwóch miesiącach intensywnych ćwiczeń areobowych i zupełnie
      normalnej diecie bez mięsnej nie schudłam nic, za to stawy kolanowe mi
      wysiadają. Postanowiłam nie redukować drastycznie ilości zjadanych kalorii,
      choć i tak uważam, ze nie jest ich az tak ogromnie dużo, bo dziennie wychodzi
      średnio jakieś 1500-1700. Tłumacze ten fakt, że może po prostu po 30tce
      trudniej się chudnie... albo, że rzuciłam palenie mniej więcej równo z
      przejściem na wegetarianizm i organizm przyzwyczaja się do zmiany warunków
      funkcjonowania... Ale tak naprawdę te tłumaczenia nie poprawiają mojego
      nastroju...
      Pozdrawiam
      • amaya007 Re: wegetarianizm a zrzucanie wagi 31.08.05, 15:10
        ja nie mam nadwagi. po prostu zawsze wazylam jakies 7-8 kg mniej. przytylam po
        tabletkach antylkoncepcyjnych i usiluje to zrzucic od roku. bezskutecznie. stad
        pomysl na wege. osobiscie bardzo trudno mi odstawic mleko. po prostu je kocham,
        od lat moje sniadanie to wlasnie mleko. a a propos jajek to sprawa wyglada tak,
        ze czasem po prostu nie wiem co zjesc na obiad, mieszkam w megamiesozernym domu
        i to nie jest takie proste, ale staram sie.
        poza tym jakies pol roku temu porzucilam ziemniaki, jem je ok. 2 razy na
        miesiac. tak wiec po prostu nie jem obiadu. a uwielbiam jesc:P)
        moglybyscie mi polecic jakies dobre potrawy... serio mam z tym problemy....:)
        • diablica.26 Re: wegetarianizm a zrzucanie wagi 31.08.05, 17:59
          Duzo swietnych przepisow znajdziesz tutaj:
          puszkkka.spinacz.pl
          a tak na marginesie - moze powinnas zmienic te tabletki, wyglada na to, ze sa
          zle dobrane. Pozdrawiam
      • betty-blue Re: wegetarianizm a zrzucanie wagi 01.09.05, 09:42
        Jak z każdą dietą, tak również i vege nie powinno się spożywać zbyt dużej
        ilości słodyczy- gdy wyeliminuje się je z diety, błyskawicznie zrzuca się parę
        kg. Znam otyłych wegan, ale od ciast (tych bezjajecznych, rzecz jasna, i suuper
        zdrowych) nie stronią:)
    • kasiulek82 Re: wegetarianizm a zrzucanie wagi 01.09.05, 16:55
      a ja tez naleze do grupy dbajacej o linie aby byla wyrazna i okragla :-)
      po ograniczeniu spozywania miesa nie zauwazylam specjalnej roznicy na wadze ja
      po prostu za bardzo jestem uzalezniona od czekolady aby cos sie moglo w tej
      kwestii zmienic.
      a co do jedzenia ryb/mleka/serow/jaj/miodu moim zdaniem nie powinno sie tak
      polegac na innych bo tez tak robia, najwazniejsze jest to ze sie podjelo ta
      decyzje :-) zdrowiej jest stopniowo przechodzic niz wszystko na raz odstawic.
      zreszta sama zdecydujesz co jesz a czego nie. ja bym chciala przestac jesc
      wiele rzeczy lub przejsc na witarianizm ale chyba "jeszcze" nie jestem gotowa,
      po prostu za leniwa i wygodna. i przyznaje sie iz wiem ze czasami zjem cos
      wbrew moim postanowieniom lecz nie na wszystkim jest napisane z czego to jest
      lub aby uniknac kolejnych awantur w domu :-)
      • korn.ik Re: wegetarianizm a zrzucanie wagi 09.09.05, 20:04
        jestem wegetarianka i ciagle mam problemy z waga.akurat dopeiro teraz udalo mi
        sie zrzucic 5 kg(jestem z siebie dumna),ale roznie to bywalo.I wydaje mi sie ze
        wiem co bylo tego powodem.mieszkam w rodzinie miesozernej i moje posilki byly
        podobne do ich tylko ze bez miesa...mysle ze po nich nie bylam syta a nie byly
        one tez zroznicowane i dlatego siegalam po roznosci miedzy posilkami.teraz sie
        zawzielam i nawet ukochana czekolada mnie nie rusza.wydaje mi sie ze dobrze
        jest tez nie jesc po godzinie 18.zycze powodzenia
        -----------------------------------------------------------------
        por un loco todo es posible
    • kiwik33 Re: wegetarianizm a zrzucanie wagi 06.01.06, 21:05
      ja bylam wegetaraanka przez 10 lat,nie zauwazylam zadnego spadku wagi gdy
      przestalam jesc mieso,tak jak i wiekszosc moich znajomych.a to ze wegetarianie
      sa szczupli to bzdura,to wcale nie zalezy od tego ze nie jedza miesa.
    • brumbak Re: wegetarianizm a zrzucanie wagi 09.01.06, 18:19
      bardzo łatwo zrzuca sie wagę na diecie surówkowej
      trudna jest tylkko decyzja o zmianie diety
      ale jeżeli komus zalezy to efekty sa pewne
    • ola787 z innej beczki 09.01.06, 20:14
      A jak to jest z pieczywem? czy ono tuczy?moja kolezanka zastosowala diete
      salatkowa. Nie jadla pieczywa, tylko salatki warzywne, nawet z majonezem i
      owocowe z jogurtem i platkami-nawet CRUNCHY-czyli slodkimi i niezdrowymi, i w
      miesiac schudla 6 kilo. Najgorzej bylo przez pierwsze 4 dni-bez buleczek,a
      potem sie odzwyczaila od nich bo czula,ze jea zapychaja...czy to moze byc
      prawda???czy pieczywo, nawet ciemne, tuczy??
      • misiu-1 Re: z innej beczki 09.01.06, 22:02
        Oczywiście, że tuczy. Pieczywo zawiera więcej kalorii niż mięso.
        Chleb żytni to ok. 260kcal/100g, chuda wołowina - 127kcal, pierś z kurczaka -
        110kcal, świeża makrela - 105kcal.
        www.nutritiondata.com/
      • slawekopty Re: z innej beczki 09.01.06, 22:36
        ola787 napisała:

        > A jak to jest z pieczywem? czy ono tuczy?

        Przede wszystkim ono tuczy ;) zadnych innych węglowodanów przeciętny człowiek
        nie zjada w takich ilościach, a jak pewnie wiesz pieczywo o wysokim indeksie
        glikemicznym powoduje wydzielanie dużych ilości insuliny a ta jako hormon
        anaboliczny ;) sprawia ze rośniemy tu i ówdzie :P zresztą jako magister
        farmacji?? powinnaś o tym się uczyć ??


        Slawek
        • ola787 Re: z innej beczki 10.01.06, 07:06
          Uczylam sie, ale kazdy ma inny metabolizm, o tym sie rowniez uczylam:>>
          chociaz na studiach nie ma typowej dietetyki jako przedmiotu, chyba ze ktos sie
          specjalizuje:>
          widzisz, to dlatego ona tak schudla./ U nas w polsce kroluja kanapki,
          praktycznie ludzie mowia, co za sniadanie bez swiezych buleczek...A dziewczyna
          sie "zawziela", kolezanki w pracy jej mowily-"co Ty sie surowka najesz?".
          Ischudla, to moze to jest metoda??i, paradoksalnie, pozbywajac sie pieczywa w
          diecie zwiekszyla ilosc warzyw i ma lepsza morfologie. One nie jest weget.
          Moge tylko powiedziec, ze na sniadanie czesto jadla np. udko gotowane bez skory
          z tymi warzywami, w ktorych je gotowala. Z wegetarianskich rzeczy to jajka,
          szpinak , brokuly z makaronem...nawet na sniadanie te brokuly z makaronem na
          cieplp. A byla zima, wiec to jej dawalo energie.
          • slawekopty Re: z innej beczki 10.01.06, 08:57
            ola787 napisała:

            > Uczylam sie, ale kazdy ma inny metabolizm, o tym sie rowniez uczylam:>>


            A czy nie było tam że różnice genetyczne w całej populacji sa minimalne ??
            czyli jak kazdy może mieć inny metabolizm ?? chyba tylko w taki sposób że jako
            wszystkożerca, jeśli będziesz jadła głównie pokarmy roślinne twój metabolizm
            będzie musiał dostosować się do cukru, oraz spozywanie pożywienia pochodzenia
            głównie zwierzęcego odpowiednio go dostosuje.


            Slawek
            • ola787 Re: z innej beczki 10.01.06, 17:47
              minimalnie rozny, ale jednak. W biochemii minimum znaczy czasem tyle, ile
              maximum w innej dziedzinie...pieczywo tuczy.A KASZA?co zatem nie tuczy?bi
              mikeso tez tuczy, Sławku, nie?
              • slawekopty Re: z innej beczki 10.01.06, 21:23
                ola787 napisała:

                > minimalnie rozny, ale jednak. W biochemii minimum znaczy czasem tyle, ile
                > maximum w innej dziedzinie...

                Hmmm czy np. krowy o tym wiedzą ??? zapewne posiadają różnice genetyczne, mają
                ze 12 grup krwi a wszystkie jedzą trawe ;)))


                ...pieczywo tuczy.A KASZA?co zatem nie tuczy?bi
                > mikeso tez tuczy, Sławku, nie?

                tuczą wszystkie pokarmy o wysokim IG , jak bardzo rozgotujesz kasze to też
                będzie miała wysoki IG , mięso nie tuczy , widziałaś kiedyś otyłego Eskimosa ??
                chude mieso ma nawet ujemny bilans energetyczny, tz. że aby je organizm spalił
                musi zainwestować więcej energii w rozłóżenie na składniki możliwe do
                przyswojenia przez komórki, niż później otrzyma z niego energii.


                Slawek
                • suszone.winogrono Re: z innej beczki 10.01.06, 21:47
                  > chude mieso ma nawet ujemny bilans energetyczny, tz. że aby je organizm spalił
                  > musi zainwestować więcej energii w rozłóżenie na składniki możliwe do
                  > przyswojenia przez komórki, niż później otrzyma z niego energii.

                  Niestety nie ma tak dobrze. Chociaż jakby bylo bardzo żylaste i twarde , to
                  ewentualnie się zgodzę. Jeśli będziemy je dugo i cierpliwie żuli, stracimy
                  trochę kalorii ;)
    • ola787 Re: wegetarianizm a zrzucanie wagi 14.01.06, 15:23
      sprobuj nie jesc pieczywa, mowie Ci. To dziala. Starczy, ze na sniadanie
      zamiast kanapek bedziesz jesc salatki warzywne, nawet i z majonezem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka