Gość: frania
IP: *.radom.pilickanet.pl
16.12.02, 18:00
(przed?)wczoraj ten człowiek juz przesadził:
tak sobie skaczę po programach przy porannej kawce, a tu Makłowicz przechodzi
(w Gdyni) obok stoiska z rybami i pokazuje 'bardzo świeżego' węgorza- żywa
ryba wije się szukając ucieczki z lodu, co rusz zaganiany przez
sprzedawczynię, czy to nie horror?
i to ma byc propagacja dobrego smaku?
Niedobrze mi od tych jego programów (rodzina ogląda), czy można go jakoś
uświadomić, chętnie do niego napiszę, choć to fanatyk