eddie_5 03.12.06, 11:28 glowa pelna pomyslow...ale przychodze do domu i nic mi sie nie chce musze sie bardzo zmuszac by cos zrobic...ale w koncu cos trzeba no nie... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
map4 Re: jest lekarstwo na lenistwo? 04.12.06, 13:17 eddie_5 napisała: > glowa pelna pomyslow...ale przychodze do domu i nic mi sie nie chce musze sie > bardzo zmuszac by cos zrobic...ale w koncu cos trzeba no nie... Spróbuj polubić to co robisz. Jeśli się nie da - zacznij robić coś innego. Odpowiedz Link
eddie_5 Re: jest lekarstwo na lenistwo? 04.12.06, 16:22 map4 napisał: > Spróbuj polubić to co robisz. Jeśli się nie da - zacznij robić coś innego. > tak nawet lubie to co robie tylko najgorzej sie do tego zabrac wole dryfowac po morzu marzen i pomyslow a nie chce mi sie przelac tego na papier...taki moje nieszczesliwe lenistwo... Odpowiedz Link
ryko Re: jest lekarstwo na lenistwo? 04.12.06, 13:24 Lekarstwa brak )) Wyznaję teorię nienasycenia, takiego wewnętrznego apetytu na życie... to chyba trzeba mieć wbudowane (taki mały feler na psychice)... wtedy bezwarunkowo CHCE się CHCIEĆ )) Jako czasowe remedium nadaje się wszystko co wpędza człowieka w stan EUFORII. Ja polecam zakochanie się w/posekszenie się z jakąś cudną niewyżytą koleżanką. Ma to niezaprzeczalną zaletę nad wszystkimi środkami odurzająco-farmakologicznymi - nie ma negatywnych skutków ubocznych (tzn. bardzo dobrze wpływa na zdrowie i samopoczucie, bardzo pozytywnie nastraja do świata i życia). Odpowiedz Link
napoj.chmielowy Re: jest lekarstwo na lenistwo? 04.12.06, 13:26 Cytat z poety: "Ja chyba muszę nie musieć nic, aby wiedzieć co naprawdę muszę" Odpowiedz Link
ryko Re: jest lekarstwo na lenistwo? 04.12.06, 13:51 napoj.chmielowy napisał: > Cytat z poety: > "Ja chyba muszę nie musieć nic, aby wiedzieć co naprawdę muszę" Czy to o staczaniu się na samo dno ?? Chcieć, a musieć to nie to samo. Chcieć to znaczy mieć radość i entuzjazm. Chcieć to znaczy mieć inicjatywę i nadzieję. Czego wszystkim życzę )) Odpowiedz Link
lillalu Re: jest lekarstwo na lenistwo? 04.12.06, 15:19 Jak mi się nic nie chce,to robię sobie mocną kawę i zastanawiam się, jak sobie polepszyć humor... I zawsze wtedy wpadam na jakiś odjechany pomysł Odpowiedz Link
arek5001 Re: jest lekarstwo na lenistwo? 04.12.06, 16:30 Nuda nie dla mnie,gdy dostaję "lenia" wskakuję na rower i wiatr we włosach, na przekór korkom, na przekór tankom, co ja plotę. Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Re: koniec lenistwa... 04.12.06, 17:10 Ja zawsze zaczynam od czegoś bardzo prostego, niemęczącego, co bardzo lubię, co daje szybką satysfakcję, zadowolenie. Na przykład druk pieniędzy... Odpowiedz Link
anu_anu Re: jest lekarstwo na lenistwo? 05.12.06, 00:06 Nie mogę uwierzyć, że można nic nie robić. Na pewno nie włączasz TV lub kompa? Odpowiedz Link
eddie_5 Re: jest lekarstwo na lenistwo? 05.12.06, 00:12 telewizor rzadko, komp szumi na okragla jak w domu jestem..poza tym nie chodzi o nic nierobienie ale o zabranie sie do czegos co trzeba...bo mozna uznac za czynnosc drapanie sie po glowie...ale to raczej praca nie jest... Odpowiedz Link
rita78 Re: jest lekarstwo na lenistwo? 05.12.06, 09:34 zebrac się to najgorsza rzecz...jak juz zaczniesz dalej idzie samo....mam tak zawsze..w zawiazku z tym nigdy sie nie nudze bo zawsze mam cos do zrobienia co wczesniej odkladalam..poza sprawami zawodowymi ktorych uzbieralo sie juz roboty i planow na miesiac zawsze obiecuje sobie ze poukladam zdjecia, ze poukladam papiery, ze posegreguje pamiatki itd...jak juz zaczniesz to....no wlasnie tylko jak zaczac? Odpowiedz Link
eddie_5 Re: jest lekarstwo na lenistwo? 05.12.06, 10:58 no wlasnie musze ci przyznac racje...nie wiem czy tylko kobiety obiecuja sobie ze tyle zrobia a potem to wszystko stoi i czeka...no i gdyby sie chcialo i zabralo za wszystko to nie ma bata by w tym nude znalezc gdy wokol tyle obowiazkow...tylko trzeba sie do tego zabrac... Odpowiedz Link
kolejar Re: jest lekarstwo na lenistwo? 05.12.06, 11:47 Kiedyś pewin taksówkarz zrobił mi wykład o lenistwie: "Panie, jakie lenistwo?! Czegoś takiego nie ma! Jak mi się czegoś nie chce, to albo to jest do dupy, albo k... nie płacą! A teraz k... na ten przykład chce mi się pana wieźć, bo pan płacisz!" Odpowiedz Link
anu_anu Re: jest lekarstwo na lenistwo? 05.12.06, 18:42 Chyba jestem nienormalna. Pracuję dużo a i tak zdjęcia mam poukładane w albumach a w szafach porządek. Lubie swój dom i sprawia mi przyjemność robienie "takich różnych". A już jak coś fajnego wymyślę to naprawdę trudno mi tego nie zrobić, no chyba, że finanse mnie zablokują Jedyne co mi przychodzi go głowy - może po prostu za mało wymyślam? Odpowiedz Link
rita78 Re: jest lekarstwo na lenistwo? 05.12.06, 19:29 ja tez lubie swoj dom..ukladanie sprawia mi wieeelka przyjemnosc ale czasem jestem tak zawalona robota ze zwyczajnie nie mam czasu na takie przyjemnosci...zawsze czekaja na wakacje lub ferie ( ach ten wielki plus pracy pod wodza romana Odpowiedz Link
arek5001 Re: jest lekarstwo na lenistwo? 05.12.06, 21:17 Beblotacie o poukłdanym dniu, kochaniu swojej pracy, a samo zadowoleniu i czerpaniu w tym idealnym dniu samych przyjemności, a w tych słowach wyczuwam zero szczerości a dużo hipokryzji.I wakacje i ferie jak dzieci!!!!Pamiętajcie o gwiazdce i prezentach,śmiech mnie ogarnia!!Tutu srutu wiązka drutu!! Odpowiedz Link
napoj.chmielowy Re: jest lekarstwo na lenistwo? 05.12.06, 21:42 arek5001 napisał: > Beblotacie o poukłdanym dniu, kochaniu swojej pracy, a samo zadowoleniu i > czerpaniu w tym idealnym dniu samych przyjemności, a w tych słowach wyczuwam > zero szczerości a dużo hipokryzji.I wakacje i ferie jak dzieci!!!!Pamiętajcie o > gwiazdce i prezentach,śmiech mnie ogarnia!!Tutu srutu wiązka drutu!! Ten drut to miedziany? Po ile i jakie fi? Odpowiedz Link
arek5001 Re: jest lekarstwo na lenistwo? 05.12.06, 22:02 Chmielu chyba miedziany,jest bardziej elastyczny. Odpowiedz Link
anu_anu Re: jest lekarstwo na lenistwo? 05.12.06, 22:19 No i co najważniejsze - ma najlepszą cenę. Metal prawie szlachetny. Odpowiedz Link
eddie_5 Re: jest lekarstwo na lenistwo? 05.12.06, 22:39 o mi by sie taki wlasnie drut przydal...hihi...a co do biadolenia to coz my kobiety musimy sobie czasem podziamdziolic... Odpowiedz Link
arek5001 Re: jest lekarstwo na lenistwo? 05.12.06, 22:42 eddie_5 napisała: > o mi by sie taki wlasnie drut przydal...hihi...a co do biadolenia to coz my > kobiety musimy sobie czasem podziamdziolic... eddie może na początek trochę srutu tutu?? Odpowiedz Link
eddie_5 Re: jest lekarstwo na lenistwo? 05.12.06, 22:40 poza tym ja nie lubie porzadku mam wrodzone balaganiarstwo...ale to mi akurat najmniej przeszkadza...no moze czasem... Odpowiedz Link
rita78 arek 06.12.06, 22:59 a gdzie ty tu widzisz cos o poukladanym dniu i kochaniu pracy itd...lubie swoja robote to fakt ale mam taki za przeproszeniem zapier..l czasem ze jedynie w ferie mam czas na swoje sprawy takie jak np. ukladanie zdjec...oswiadczam uroczyscie...MAM ZAJEBISCIE NIEPOUKLADANE ZYCIE..zero przewidywalnosci i pewnosci jutra...a drut zawsze sie przyda Odpowiedz Link
anu_anu Re: arek 07.12.06, 08:28 Nie da sie ukryć, że u mnie w pracy poza kupą roboty są jeszcze emocje wynikające z konieczności walczenia z chorymi pomysłami. Sama praca - to naprawdę najmniejszy kłopot, przy tym można odpocząć. Ja naprawdę lubie swoją pracę. Natomiest dyskusje z ludźmi, którzy są wyżej i żeby się wykazać - postanawiają poprawiać to, co działa dobrze (a znają się na tym jak pies na gwiazdozbiorach i robią wyłącznie wielkie zamieszanie) - to jest to co "lubię najbardziej". Ale poukładanie życia prywatnego (oraz tych zdjęć) pomaga mi zmagać się z tym co w pracy. Takie wsparcie trudno przecenić! Odpowiedz Link
arek5001 Re: arek 07.12.06, 22:01 rita78 napisała: > a gdzie ty tu widzisz cos o poukladanym dniu i kochaniu pracy itd...lubie swoja > > robote to fakt ale mam taki za przeproszeniem zapier..l czasem ze jedynie w > ferie mam czas na swoje sprawy takie jak np. ukladanie zdjec...oswiadczam > uroczyscie...MAM ZAJEBISCIE NIEPOUKLADANE ZYCIE..zero przewidywalnosci i > pewnosci jutra...a drut zawsze sie przyda > To był taki semantyczny skrót MYŚLOWY. Odpowiedz Link
arek5001 Re: arek 07.12.06, 22:16 anu_anu napisała: > A ja całkiem serio. Ja również poważnie,a co do nieuporządkownia mojego czy to dnia, czy zycia to się wolę nie wypowiadać bo to szefie byłaby wspaniała katastrofa. Odpowiedz Link
anu_anu Re: arek 07.12.06, 22:19 Ja twierdzę, że to uporządkowanie mam z lenistwa. Taka sytuacja wymaga najmniej pracy... Odpowiedz Link
arek5001 Re: arek 07.12.06, 22:26 anu_anu napisała: > Ja twierdzę, że to uporządkowanie mam z lenistwa. Taka sytuacja wymaga najmniej > pracy... Ma to jak najbardziej logiczne uzasadnienie, w końcu koło również wymyślono z lenistwa, a może z potrzeby chwili? Nie wiem Odpowiedz Link
napoj.chmielowy Re: arek 07.12.06, 22:32 arek5001 napisał: > Ma to jak najbardziej logiczne uzasadnienie, w końcu koło również wymyślono z > lenistwa, a może z potrzeby chwili? Nie wiem Cała ludzka cywilizacja jest efektem lenistwa. Nie chciało się taszczyć na grzbiecie - wymyśliło się koło. Przestało chcieć się myśleć - wymyśliło się komputer. Odpowiedz Link
anu_anu Re: arek 08.12.06, 07:49 Z tym myśleniem chyba nie tak. Żeby nie myśleć wymyślono TV. Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Re: arek 08.12.06, 13:39 Dawno sobie odpuściłem uporządkowanie odkąd mam doczynienia z ludźmi. Uporządkowanie to rodzaj totalitaryzmu. Odpowiedz Link
anu_anu Re: arek 08.12.06, 15:59 Sądzę, że to raczej wygoda. Totalitarym jest wtedy jak musisz. Ja chcę. Odpowiedz Link