08.12.06, 23:08
jeszcze przed oddaleniem sie na strony nowej lektury pomyslalam sobie o
takich malych dziwactwach...bo dzis doszlo kolejne...pracuje przed komputerem
w...nausznikach z reniferkow...dobranoc...
Obserwuj wątek
    • arek5001 Re: dziwactwa 08.12.06, 23:18
      eddie_5 napisała:

      > jeszcze przed oddaleniem sie na strony nowej lektury pomyslalam sobie o
      > takich malych dziwactwach...bo dzis doszlo kolejne...pracuje przed komputerem
      > w...nausznikach z reniferkow...dobranoc...
      utulenie z Kunderą w ręku ma sens, a reniferki na uszach i np. sweterek w
      renifery to takie nie grożne!!
      • sztuk6mistrz Re: dziwactwa 09.12.06, 11:43
        Czy do dziwactw można zaliczyć mój ulubiony kubek w wisienki?
        Kapcioszki-wilki? Berecik z antenką a'la Maliniak? Pościel w kolorze czarnym,
        ale w banany?
        • eddie_5 Re: dziwactwa 09.12.06, 12:59
          mysle ze sie nadaje...co do bananow...masz jakies polaczenia z berdyszakiem
          csw.art.pl/new/2001/mberdyszak.html
          jedynie co mi pozostaje to dziubki z [nie]mocy
          • sztuk6mistrz Re: dziwactwa 09.12.06, 20:06
            Nie, ale parę razy podejmowałem wyprawę na Berdyczów.
      • eddie_5 Re: dziwactwa 09.12.06, 21:27
        ale moze byc grozne gdy nagle sie okaze ze bede musiala w przyszlosci chodzic
        do pracy z owymi reniferkami na uszach...o sweterku jeszcze nie myslalamwink
        • sztuk6mistrz Re: dziwactwa 09.12.06, 21:36
          Mnie teraz przydałby się bardziej parasol, a jak dalej tak będzie padać to dwa
          wiosła, bo z jednym to będę się krecił w miejscu
    • eddie_5 Re: dziwactwa 09.12.06, 22:49
      parasol?!a co pada...ech czemu nie snieg...to mokro tam u was...u mnie w tej
      chwili tez ale z glosnikow/woda/muzykoterapii kapie...tylko ze to
      melancholijnie przyjemne...a co do wiosel to czasem wydaje mi sie ze jedno tez
      moze byc, bo w zyciu wiele razy krecimy sie wlasnie w kolko...
    • rita78 Re: dziwactwa 10.12.06, 15:04
      czy dziwactwem mozna nazwac smazenie o 1 w nocy faworkow bo sie mialo na nie
      ochote?
      • napoj.chmielowy Re: dziwactwa 10.12.06, 16:46
        rita78 napisała:

        > czy dziwactwem mozna nazwac smazenie o 1 w nocy faworkow bo sie mialo na nie
        > ochote?

        To jest dziwactwo w pełnej krasie. Faworki... niezłe jaja.
        • anu_anu Re: dziwactwa 10.12.06, 17:14
          Uważam, że dziwactwem byłoby w tej sytuacji odmówienie sobie faworków smile Bo niby
          w imię czego odmówić sobie?
          • rita78 Re: dziwactwa 10.12.06, 17:42
            no to sie przyznam ze naszla mnie dzisiejszej nocy ochota na cos slodkiego a
            najlepiej na faworki...jakies 3 godziny bilam sie z myslami bo stwoerdzilam ze
            smazenie i jedzenie ich po nocy to jakis idiotyzm..w koncu o 1 w nocy ugniotlam
            ciasto ( nawet spirytus sie znalazl w domu) i usmazylam sobie wieelgachny
            polmisek faworkow ktore nastepnie wtrabilam samasmile))
            • eddie_5 Re: dziwactwa 10.12.06, 17:58
              no to jest dziwactwo ktore w pelnej krasie popieram...tylko po co ta walka 3
              godzinna walka wewnetrzna...
              • arek5001 Re: dziwactwa 10.12.06, 18:36
                O trzeciej nad ranem szczegolnie chętnie odwiedzam lodowkę, smakując rożne i
                skrajne smakowo wiktuały np. śledź marynowany poczym łyżeczka dżemu wiśniowego
                zagryzanego plastrem sera gouda z odrobiną ostrego kechupu.
                • sztuk6mistrz Re: dziwactwa 11.12.06, 18:43
                  Znowu jesteś w ciąży?
                  • arek5001 Re: dziwactwa 12.12.06, 09:42
                    sztuk6mistrz napisał:

                    > Znowu jesteś w ciąży?
                    Miliard dolarów czeka, więc staram się jak mogę.Tylko kto mnie zapłodni?
                    • hurysa1 Re: dziwactwa 12.12.06, 10:08
                      arek5001 napisał:

                      > sztuk6mistrz napisał:
                      >
                      > > Znowu jesteś w ciąży?
                      > Miliard dolarów czeka, więc staram się jak mogę.Tylko kto mnie zapłodni?

                      Nie miliard, a milion. Co do zapłodnienia to najbardziej nadaje się pan Invitro.
                      • arek5001 Re: dziwactwa 12.12.06, 10:44
                        hurysa1 napisała:

                        > arek5001 napisał:
                        >
                        > > sztuk6mistrz napisał:
                        > >
                        > > > Znowu jesteś w ciąży?
                        > > Miliard dolarów czeka, więc staram się jak mogę.Tylko kto mnie zapłodni?
                        >
                        > Nie miliard, a milion. Co do zapłodnienia to najbardziej nadaje się pan Invitro
                        > .
                        > Eeee, za milion to się nie nadstawię, nie ma głupich!!!
    • tomek854 Re: dziwactwa 10.12.06, 19:14
      A ja wczoraj ogladalem najglupszy film jaki w zyciu widzialem: The Fist of the
      North Star.

      Film byl o panu, co tak karatowal strasznie szybko przeciwnikow, ze wpadali w
      rezonans i eksplodowaly im mozgi wink

      Myslalem ze nie zdzierze, ale postanowilem byc twardy i wytrwalem do konca!
      • eddie_5 Re: dziwactwa 10.12.06, 19:53
        a ja wczoraj o 24 poszlam do kolezanki i obejrzalam napoleona
        wybuchowca...njlepsza komedia o frajerach ktorzy maja w sobie ogromny urok...
        • sztuk6mistrz Re: dziwactwa 12.12.06, 21:29
          Potrzebowałem klej, który mi przyklei mech do lustra. Poszedłem do sklepu i
          pytam - Czy jest Osakryl?
          - Och, niestety skonczył się.
          - Oj...
          - Może mógłbym pomóc, do czego pan szuka kleju?
          - Do mchu.
          - Do mchu??
          - No wie pan, takie zielone na drzewach.
          - Nie rozumiem?
          - Co pan myśli, że to tam tak samo rośnie od północnej strony?
          Pani z tyłu odsunęła się ode mnie o krok.
          • eddie_5 Re: dziwactwa 12.12.06, 23:20
            ech tak sie teraz zastanowilam...wokol mnie ludzie moga mnie uwazac za dziwna
            osobe...ale najsmnieszniejsze jest to ze ja sama tych dziwactw czesto nie
            potrafie zauwazyc...dobra jesli chodzi o zime to mam czapke krasnala i
            wloczykija...ale to przeciez normalne tak jak reniferki...a musli jem z sokiem
            pomidorowym...a i czasem jak nachodzi mnie ochota to potrafie w kwietniu
            sluchac swiatecznych piosenek...to normalne przeciezwink
            • eddie_5 Re: dziwactwa 17.12.06, 20:51
              dziwne dziwnosci na kazdym kroku...kazdy
              dziwniejszy,najdziwniejszy,dziwaczny...swiat nalezy do dziwolagow...dlatego
              biegnijmy pod wiatr,przed siebie i walczmy o swoja dziwnosc...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka