Dodaj do ulubionych

Dziękuję Mapie.

29.08.07, 08:29
Za szybką reakcję na moją propozycję, chciałabym jednocześnie zapytać czy
przeczytałeś artykuł, który poleciłam w "Czytelni". Mi wydaje się on bardzo
ważny jako "analiza wsteczna", ale niestety nie odpowiada na pytanie "co
robić". Widać już bardzo wyraźnie, że bez systemowych zmian Polska będzie
przypominać kundla biegającego za swoim ogonem, ale nie widać co należałoby
zmienić i kto mógłby to zrobić.
Obserwuj wątek
    • map4 Re: Dziękuję Mapie. 29.08.07, 12:06
      hurysa1 napisała:

      > Za szybką reakcję na moją propozycję,

      Te propozycje błąkały się już po forum od jakiegoś czasu, w którym to bardzo
      uważnie śledziłem wszelkie do nich komentarze.

      > chciałabym jednocześnie zapytać czy
      > przeczytałeś artykuł, który poleciłam w "Czytelni".

      Właśnie czytam. Jest tam dużo długich, skomplikowanych wyrazów, więc idzie mi
      wolno smile

      > Widać już bardzo wyraźnie, że bez systemowych zmian Polska > będzie
      przypominać kundla biegającego za swoim ogonem, ale > nie widać co należałoby
      zmienić i kto mógłby to zrobić.

      Uff, dobrnąłem do końca. Może i z autora jest dobry socjolog, ale pisarz z niego
      słaby.

      Dla równowagi - w którymś z ostatnich "Nie" był wywiad z Czaplińskim. Tam to
      świetnie uargumentowana jest teza, dlaczego kaczyzmu nie da się szybko
      wykorzenić z polskiej polityki. Chwilowo nie mogę znaleźć sznurka do tego artykułu.

      Rozwój III RP jest dla mnie naturalną drogą, w której po rewolucji aktywna klasa
      polityczna zderza się z coraz bardziej pasywnym społeczeństwem. Coraz więcej
      władzy płynie w ręce polityków, ponieważ oni tego pragną. A społeczeństwo ma
      święty spokój i może poświęcić się oglądaniu wieczorami "Niewolnicy Isaury" i
      wszystkich jej późniejszych klonów.

      Sprawą następną jest wymiar sprawiedliwości: mamy ciągle nadal niestety
      komunistyczny w swej strukturze wymiar sprawiedliwości zupełnie nieprzystający
      do idei wolnego rynku, demokracji oraz społeczeństwa obywatelskiego.

      Przede wszystkim sędziowie są zbyt niezależni. Owszem, mają prawo niezawisłego
      osądzania, ale nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za popełnione przez siebie
      błędy. Na porządku dziennym sądy apelacyjne wytykają niższym instancjom błędy w
      procedurze, błędy w ocenie dowodów rzeczowych i błędy w ocenie zeznań świadków.
      No i co ? No i nic.

      Stanowisko sędziego powinno być zwieńczeniem kariery prawniczej, a nie aplikacją
      po studiach prawniczych. Dopiero ten, kto spędził jako przedstawiciel jednej ze
      stron dwadzieścia lat na sali sądowej powinien móc ubiegać się o stanowisko
      sędziego. Ponadto należałoby uwolnić sędziów zawodowych od ciężaru orzekania o
      winie i pozostawić im jedynie orzekanie o karze. O winie powinni orzekać
      ławnicy, czyli obywatele mający pojęcie o sprawiedliwości niespaczone kazuistyką
      studiów prawniczych. Konkretnie chodzi mi o jakąś formę ławy przysięgłych.

      Zarządzanie sądami trzeba wyjąć z domeny sędziów i oddać managerom.

      Prokuratura: zastanawiam się, czy prokuratura jest nam w ogóle potrzebna.
      Wszystkie czynności procesowe naruszające prawa obywatela powinny być sterowane
      przez sędziów śledczych, a do prowadzenia śledztw powinny być angażowane
      normalne kancelarie adwokackie, na zasadzie przetargów.
      Ponadto lżejsze czynności śledcze typu zabezpieczenie śladów, podsłuchy czy
      śledzenie powinny być zlecane firmom detektywistycznym. Dopiero przeszukania i
      zatrzymania zlecać powinno się na zasadzie wyłączności policji.

      To tyle na szybko o wymiarze sprawiedliwości. A co do demokracji: demokracja w
      wymiarze państwa tak naprawdę działa tylko tam, gdzie działa ona w wymiarze
      gminy. Chętnie przeprowadziłbym eksperyment polegający na pilotażowym
      wprowadzeniu demokracji bezpośredniej w jednej z gmin na dwa-trzy lata. Każda
      strategiczna decyzja ("kładziemy chodnik na ulicy X czy Y ?", "jakie ustalamy
      stawki podatków lokalnych ?", "jaką ustalamy pensję sołtysowi ?" itd.)
      wymagałaby referendum, czyli ludzie sami by się bez pomocy polityków rządzili.
      Założę się, że frekwencja w następnych wyborach w takiej gminie wyniosłaby
      70-85%, czyli tyle, ile wynosi w działających demokracjach. Ponadto, założę się,
      problem korupcji w tej gminie natychmiast sam by się rozwiązał. Tak jak to jest
      w Danii czy innej Szwajcarii.
      • hurysa1 Re: Dziękuję Mapie. 29.08.07, 15:04
        map4 napisał:

        >
        > Uff, dobrnąłem do końca. Może i z autora jest dobry socjolog, ale pisarz z nieg
        > o
        > słaby.
        >

        Mi się to dobrze czytało. W języku i stylu brzmi chęć ważenia myśli.

        > Dla równowagi - w którymś z ostatnich "Nie" był wywiad z Czaplińskim. Tam to
        > świetnie uargumentowana jest teza, dlaczego kaczyzmu nie da się szybko
        > wykorzenić z polskiej polityki. Chwilowo nie mogę znaleźć sznurka do tego artyk
        > ułu.
        >

        Czytałam ten artykuł, ale traktuję go jako artykuł propagandowy służący
        mobilizacji antykaczej.


        > Rozwój III RP jest dla mnie naturalną drogą, w której po rewolucji aktywna klas
        > a
        > polityczna zderza się z coraz bardziej pasywnym społeczeństwem. Coraz więcej
        > władzy płynie w ręce polityków, ponieważ oni tego pragną. A społeczeństwo ma
        > święty spokój i może poświęcić się oglądaniu wieczorami "Niewolnicy Isaury" i
        > wszystkich jej późniejszych klonów.
        >

        Wierzbicki pisał kiedyś o "szarym człowieku", było to w latach osiemdziesiątych
        i mniej więcej mówiło o niemożliwości dokonania, z takim społeczeństwem,
        zasadniczych zmian. Chyba się pomylił... Ten streotyp "polaczka", który wyziera
        z Twoich gorzkich zdań jest jednym z mitów naszej narodowej niemożności.

        Pozostałe Twoje myśli zrobiły na mnie wielkie wrażenie, odpowiadają (przynajmnie
        częściowo) na pytanie "co robić" tylko nie widzę żadnej siły politycznej, która
        mogłaby się chociażby starać o ich realizację. Potrzebny jest jakiś pomysł
        węgielny, który przetnie zaklęty krąg i oderwie politycznego kundla od jego
        własnego ogona pokazujący mu, ze buda jest jego właściwym miejscem, a zadaniem
        pilnowanie wspólnego dobra.
        • map4 Re: Dziękuję Mapie. 29.08.07, 16:29
          hurysa1 napisała:

          > Mi się to dobrze czytało. W języku i stylu brzmi chęć ważenia myśli.

          Tak, ale sformułowania są ... jakieś takie ciężkie. To jest język rozprawy
          naukowej, a nie publicystyki.

          Bardzo imponuje mi, kiedy publicysta/dziennikarz/naukowiec potrafi wytłumaczyć
          skomplikowane rzeczy w prosty sposób.
          Tłumaczenie skomplikowanych rzeczy skomplikowanymi określeniami jest sztuką dla
          sztuki i ogranicza zasięg odbiorców do kolegów po fachu i domorosłych zapaleńców.

          > Wierzbicki pisał kiedyś o "szarym człowieku", było to w latach
          osiemdziesiątych i mniej więcej mówiło o niemożliwości dokonania, z takim
          społeczeństwem,
          > zasadniczych zmian. Chyba się pomylił... Ten streotyp "polaczka", który wyziera
          > z Twoich gorzkich zdań jest jednym z mitów naszej narodowej niemożności.

          Po ostatnich wyborach większość wystarczającą do stworzenia rządu uformowali
          posłowie reprezentujący trochę ponad 10% uprawnionych do głosowania. Co myśli
          pozostałe 90 % społeczeństwa ?

          Albo nie ma na kogo głosować, albo głosowanie i tak nic nie zmieni. Innego
          wytłumaczenia takiej a nie innej frekwencji nie ma. Wydaje mi się, że "stereotyp
          polaczka" to nie jest stereotyp, lecz rzeczywistość.

          > [...] tylko nie widzę żadnej siły politycznej, która
          > mogłaby się chociażby starać o ich realizację.

          Ja też nie. Moim zdaniem problem polega na tym, że władza jest w Polsce
          nieodwoływalna. De facto. Pisałem o tym gdzieś wcześniej. Jakkolwiek konstytucja
          RP definiuje sprawę prosto (jak dla mnie, prawniczego laika) "naród sprawuje
          władzę bezpośrednio lub przez swoich przedstawicieli", to prawnicy są zdania, że
          to wcale nie oznacza, że przedstawiciele mogą zostać w trakcie kadencji
          odwołani. Jak dla mnie zgoda na odwołanie zawiera się w definicji pojęcia
          "przedstawiciel", czyli ktoś o uregulowanym stosunku podległości, który nie ma
          nic do gadania jeśli o okres trwania stosunku pracy chodzi.

          > Potrzebny jest jakiś pomysł
          > węgielny, który przetnie zaklęty krąg i oderwie politycznego kundla od jego
          > własnego ogona pokazujący mu, ze buda jest jego właściwym miejscem, a zadaniem
          > pilnowanie wspólnego dobra.

          Polityk partii rządzącej po wyborach nie odczuwa w Polsce żadnego strachu. Można
          się sprzeczać o odpowiedzialność karną, ale z reguły żaden polityk nie odczuwa
          strachu przed odpowiedzialnością polityczną za swoje czyny. Nie musi. Przy tak
          pasywnym społeczeństwie ...
          • tsy Re: Dziękuję Mapie. 29.08.07, 21:21
            Wydaje mi się, że zimnym prysznicem dla polskich elit politycznych byłoby
            wyborcze zwycięstwo PSL. Umiar powinien być nagrodzony, a chłopi, Huryso, wiedzą
            jak zagonić kundla do budy.
            • map4 Re: Dziękuję Mapie. 30.08.07, 13:34
              tsy napisał:

              > Wydaje mi się, że zimnym prysznicem dla polskich elit politycznych byłoby
              wyborcze zwycięstwo PSL. Umiar powinien być nagrodzony, a chłopi, Huryso, wiedzą
              > jak zagonić kundla do budy.

              Do tej pory chłopi rządzili zbyt często. Efektem chłopskich rządów są dopłaty do
              KRUS, immunitet podatkowy rolników, dopłaty z UE i z budżetu państwa i dopłaty
              do paliwa rolniczego.

              Dość już, no żesz kurwa jego mać, dotowania jednej tylko grupy zawodowej.
              Przepraszam za wyrazy, ale USA mniej ładuje rocznie w utrzymanie przy życiu
              Izraela niż rząd polski w rolników.

              To są miliardy dzięki którym utrzymywany jest przy życiu skansen. Gdyby nie
              skanseny socjalizmu typu rolnictwo, górnictwo czy PKP, już dawno można byłoby w
              Polsce obniżyć stawkę VAT do 15%, albo pokryć cały kraj sześciopasmowymi
              autostradami i torami kolejowymi przystosowanymi do 350 km/h.
              • tsy Re: Dziękuję Mapie. 30.08.07, 13:50
                Może i masz rację, ale PSL wydaje się w obecnej chwili jedyną siłą polityczną w
                trakcie rządów, której różne istotne dla ludzi sprawy stałyby się na powrót
                negocjowalne. Nie widzę w niej zacietrzewienia ideologicznego ani wyrachowanego
                cynizmu. Rzuć okiem na wywiad, do którego link podrzuciłem w "czytelni". Nie
                wiąże się on bezpośrednio z tematem PSL, ale zawiera tezy, które uprawmacniają
                mój wybór.
                • map4 Re: Dziękuję Mapie. 30.08.07, 14:06
                  tsy napisał:

                  > Może i masz rację, ale PSL wydaje się w obecnej chwili jedyną siłą polityczną w
                  > trakcie rządów, której różne istotne dla ludzi sprawy stałyby się na powrót
                  > negocjowalne. Nie widzę w niej zacietrzewienia ideologicznego ani wyrachowanego
                  > cynizmu.

                  Jak dla mnie to właśnie realizowane przez nich hasło "bo chłop potęgą jest i
                  basta" jest przykładem zacietrzewienia ideologicznego. W przypadku PSL nie
                  chodzi mi o słowa, lecz o czyny.

                  Ja - nie zrozum mnie źle - naprawdę nic przeciwko chłopom w rządzie nie mam. Mam
                  bardzo dużo przeciwko budowaniu ich potęgi za pieniądze zabrane miastowym.
                  Możesz uznać mnie za marksistę, bo sprzeciwiam się partiom kastowym i sztucznemu
                  budowaniu dobrobytu klasy wybranej pieniędzmi reszty.

                  To jest - jak dla mnie - przestępczość zorganizowana. To skok na budżet państwa
                  dokonywany za pomocą urny wyborczej.
                  • tsy Re: Dziękuję Mapie. 30.08.07, 14:14
                    Odpowiem przysłowiem "na bezrybiu i rak ryba". Bardzo chciałbym aby polska klasa
                    polityczna dostała po głowie, wysokie zwycięstwo PSL mogłoby być takim szokiem.
                    • map4 Re: Dziękuję Mapie. 30.08.07, 14:30
                      tsy napisał:

                      > Odpowiem przysłowiem "na bezrybiu i rak ryba". Bardzo chciałbym aby polska klas
                      > a
                      > polityczna dostała po głowie, wysokie zwycięstwo PSL mogłoby być takim szokiem.

                      od osiemnastu lat nie słyszę nic innego, jak tylko różne wersje
                      usprawiedliwiania głosowania na "mniejsze zło".
                      To mnie zmęczyło.
                      • tsy Re: Dziękuję Mapie. 30.08.07, 14:42
                        map4 napisał:

                        >
                        > od osiemnastu lat nie słyszę nic innego, jak tylko różne wersje
                        > usprawiedliwiania głosowania na "mniejsze zło".
                        > To mnie zmęczyło.
                        >

                        Mnie też, ale nie mam innego wyboru. W całej polskiej manelarnii politycznej nie
                        ma miejsca na nowe twarze. Nie chodziłem przez lata na wybory uważając, że nie
                        będę głosował na mniejsze zło. Psychiatryk IV RP zmienił moje nastawienie -
                        istnieją tak wielkie zła, że trzeba walczyć o te mniejsze.
                      • hurysa1 Re: Dziękuję Mapie. 31.08.07, 09:21
                        map4 napisał:

                        > od osiemnastu lat nie słyszę nic innego, jak tylko różne wersje
                        > usprawiedliwiania głosowania na "mniejsze zło".
                        > To mnie zmęczyło.
                        >

                        Jestem w totalnej kropce - wygląda na to, że demokracja nie jest dla mnie.
                        Głosowałam kiedyś na Unię Wolności (Jacek Kuroń jest nadal moim bohaterem), ale
                        te resztki, które z niej zostały niewiele sobą reprezentują. Samobrona, PIS i
                        LPR pokazały co potrafią i gdyby można było oddawać głosy negatywne też miałabym
                        duży problem z wyborem. SLD to grupa wycwanionych cyników. Argumenty Mapa
                        dotyczące PSL przemawiają do mnie, a cała ta drobnica nie ma żadnych szans. Nie
                        wiem.
                        • hurysa1 O jednym zapomniałam. 31.08.07, 09:31
                          Kreowany przez sondaże zwycięzca wyborów - PO, to jakaś dziwna magma. Nie mam do
                          nich zaufania (może Komorowski? ale też nie bardzo).
                          • sztuk6mistrz Re: O jednym zapomniałam. 31.08.07, 10:18
                            Zadam pytanie - dlaczego uważasz, że "PO, to jakaś dziwna magma. Nie mam do nich
                            zaufania (może Komorowski? ale też nie bardzo)"? Interesuje mnie uzasadnienie.
                            • hurysa1 Re: O jednym zapomniałam. 31.08.07, 11:32
                              sztuk6mistrz napisał:

                              > Zadam pytanie - dlaczego uważasz, że "PO, to jakaś dziwna magma. Nie mam do nic
                              > h
                              > zaufania (może Komorowski? ale też nie bardzo)"? Interesuje mnie uzasadnienie.

                              Uzasadnienie jest bardzo personalne, a nie chciałabym publicznie obrażać ludzi.
                              Jednego mogę! Palikot!
                          • map4 Re: O jednym zapomniałam. 31.08.07, 10:25
                            hurysa1 napisała:

                            > Kreowany przez sondaże zwycięzca wyborów - PO, to jakaś dziwna magma. Nie mam do
                            > nich zaufania (może Komorowski? ale też nie bardzo).

                            PO przegłosowało ramię w ramię z PiSem projekt lustracji, który był kpiną i
                            jawnym policzkiem dla konstytucji RP.
                            Nie widzę najmniejszych szans, abym na nich głosował. Nie po ich zgodzie na
                            bolszewię w zaglądaniu obywatelom w życiorysy.
                            • sztuk6mistrz Re: O jednym zapomniałam. 31.08.07, 10:40
                              Mam wrażenie, że histeryzujecie. Polityka nie jest dziedziną życia publicznego,
                              która mogłaby być wzorem wychowawczym dla dzieci. Dorośli powinni o tym coś
                              wiedzieć, wystarczy tylko krytycznie spojrzeć na swoje zachowanie. Co jesteście
                              idealni - nic nigdy nie ukradliście, nie obsmarowaliście komuś tyłka, nie
                              byliście zawistni? Taką ciemnotę to możecie wciskać swoim dzieciom, może
                              uwierzą, albo bardziej prawdopodobne, że będą się z was śmiać. Polityka jest
                              niczym innym jak usankcjonowaniem naszych przywar, nie bądźmy pięknoduchami i
                              nie pieprzmy o idealnych mężach stanu.
                              • map4 Re: O jednym zapomniałam. 31.08.07, 11:07
                                sztuk6mistrz napisał:

                                > Mam wrażenie, że histeryzujecie. Polityka nie jest dziedziną życia publicznego,
                                > która mogłaby być wzorem wychowawczym dla dzieci.

                                Zamiast selekcji negatywnej (ten nie podoba mi się jeszcze bardziej niż tamten)
                                życzę sobie jako obywatel wybierać pozytywnie (ta partia jest jeszcze lepsza od
                                tamtej).
                                Politycy i partie polityczne nie walczą o reelekcję, nie boją się swoich
                                wyborców, więc pozwalają sobie na zdradę własnych programów wyborczych po
                                dojściu do władzy. Stąd biorą się niespełnione nadzieje i negatywne emocje.

                                To wina w równej części wyborców (bo poza jedną niedzielą raz na cztery lata są
                                bierni) jak i polityków, którzy nie mają własnego kręgosłupa moralnego.
                                Wystarczy skutecznie okłamać wyborców, a potem można robić, co się komu żywnie
                                podoba.

                                > Polityka jest
                                > niczym innym jak usankcjonowaniem naszych przywar, nie bądźmy pięknoduchami i
                                > nie pieprzmy o idealnych mężach stanu.

                                Nieprawda. Polityka jest sztuką. Jak dla mnie nie jest sztuką wybory wygrać,
                                sztuką jest się po następnych wyborach u władzy utrzymać.

                                Kiedy partia rządząca ponownie wygrywa wybory oznacza to, że nie okłamała swoich
                                wyborców i realizuje obietnice, które w kampanii wyborczej złożyła.
                                Symptomatyczne jest, że po 1989 roku żadnej partii się to w Polsce jeszcze nie
                                udało. Raczej po odcięciu od koryta wywołanym wkurzeniem wyborców na indolencję
                                rządzących po przegranych wyborach wysyła się kilka najbardziej znanych twarzy
                                na emeryturę, zmienia nazwę i od nowa zaczyna okłamywać obywateli.

                                Ja, od 18 lat sukcesywnie okłamywany obywatel mam tego dość.
                                Może histeryzuję, ale ile czasu można pozwalać się okłamywać ?
                                • sztuk6mistrz Re: O jednym zapomniałam. 31.08.07, 11:29
                                  Rzecz w tym Mapie, że wytykamy politykom wady, które sami posiadamy. Nie
                                  akceptuję tego, ale wiem, że przełomu żadnego nie będzie, jakaś ewolucja w górę
                                  lub w dół - historia tego uczy. Nasze nastawienie do polityki(ów) jest
                                  hipokrytyczne. Sam to napisałeś - (bo poza jedną niedzielą raz na cztery lata są
                                  bierni). To społeczeństwo chce być okłamywane, bo jest nie zdolne do
                                  samodzielnej egzystencji. Musi cały czas słuchać jakie jest biedne, zdolne,
                                  bohaterskie, oszukane przez innych, okradzione i ile to mu się należy.
                                  • hurysa1 Re: O jednym zapomniałam. 31.08.07, 11:37
                                    Jeśli jesteś hipokrytą to pisz o sobie. Ja hipokrytką nie jestem i wcale nie
                                    chcę być okłamywana (bierna może jestem, ale w wieku sześdzieśięciu lat
                                    występują kłopoty z aktywnością).
                                    • sztuk6mistrz Re: O jednym zapomniałam. 31.08.07, 17:24
                                      hurysa1 napisała:

                                      > Jeśli jesteś hipokrytą to pisz o sobie. Ja hipokrytką nie jestem i wcale nie
                                      > chcę być okłamywana (bierna może jestem, ale w wieku sześdzieśięciu lat
                                      > występują kłopoty z aktywnością).

                                      Ja nie pisałem, że chce być okłamywany, ani że jestem hipokrytą (zresztą nie
                                      wiem, może trochę). Pisałem jaki mam pogląd o społeczeństwie.
                                      Cóż to ciśnienie za niskie?!
          • hurysa1 Re: Dziękuję Mapie. 30.08.07, 11:12
            Trudno mi cokolwiek odpowiedźeć - pooglądałam wczoraj TVN24. Z tą
            rzeczywistością "polaczka" nie zgadzam się. To jest streotyp, ale streotypy są
            czasami bardziej rzeczywiste od samej rzeczywistości.
    • hurysa1 Przeczytałam jeszcze raz Mapie 02.09.07, 11:05
      wywiad, który "wlinkowałeś" w Czytelni. Podtrzymuję swoją opinię wyrażoną w
      jednym z poprzednich postów - wywiad służy mobilizacji antykaczyńskiej. Jeden
      argument strasznie mnie rozśmieszył, cytuję:
      " – Hipokryzja jest chyba ciągle na tym samym poziomie. Aż 1/4 Polaków nie leczy
      zębów..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka