Dodaj do ulubionych

Antologia twórczości pisanek i pisaków WBC

06.10.07, 11:42
*******
Obserwuj wątek
    • sztuk6mistrz Wstęp i zasady, od którego robią się zajady 06.10.07, 12:20
      Wątek jest poświęcony twórczości szanownych forumowiczów. Wszystkich tych
      krotochwilnych momentów na naszym forum.
      Wpisujemy tu dokonania swoje i cudze z podaniem autora. To nic, że wyrwane z
      kontekstu, zawsze możemy dodać linka do wątku gdzie utwór ów się począł.
      Mimo, że prawdziwa cnota krytyki się nie boi, to recenzję proszę uprawiać w
      oddzielnych wątkach.
    • sztuk6mistrz Zacznijmy od klasyka - napoj.chmielowy 06.10.07, 12:22
      kita panggu pata
      op servodata
      very brame
      sito drame
      esta pesta in molesta
      warta karta i Bogarta
      juventura niezła dziura
      ciut zaropiała
      a przez to ponura
      użyć trzeba antybiotyk
      lekki dotyk
      jak erotyk
    • sztuk6mistrz Monty Phyton a Radio Maryja..:) - podał arek5001 06.10.07, 12:24
      Monty Phyton a Radio Maryja..smile
      Autor: arek5001☺ 04.10.07, 21:46
      Dodaj do ulubionych
      Odpowiedz cytując Odpowiedz

      Takich dialogów, jakie prowadzi siostra Leonilla, nie wymyśliłby sam Monthy
      Python.
      Oto kolejny smaczny kąsek dla miłośników odlotowej zakonnicy - rozmowa z jej
      ostatniego programu na żywo w stacji o. Rydzyka:

      Słuchaczka: - Szczęść Boże siostro!
      Siostra Leonilla: - Szczęść Boże.
      Słuchaczka: - Mówi Irena z Wrocławia. Czy siostra mogłaby mi powtórzyć sałatkę
      z cukinii, która była chyba w zeszłym tygodniu podawana?
      Siostra Leonilla (po chwili ciszy) : - ... z cukinii?
      Słuchaczka: - Tak, bo mi chodziło o to, że w ilościach było podane właśnie:
      wiadro startych kabaczków... (z wahaniem) No to z kabaczków, tak ...
      Siostra Leonilla: - To była ikra!
      Słuchaczka (zdezorientowana): - Taaak?
      Siostra Leonilla: - Tak. Tak zwana ikra.
      Słuchaczka (słabym głosem): - Aha ...
      Siostra Leonilla: - Tam były ten, kabaczki ... (mruczy do siebie) no nie mam
      teraz tych ...
      Słuchaczka (wymienia powoli): - ... kabaczki, olej, cukier, ocet, przecier
      pomidorowy, potem łyżka mielonej chyba ostrej papryki i dziesięć deko czosnku ...
      Siostra Leonilla (z triumfem): - No i pani ma wszystko!
      Słuchaczka: - Tak, ale nie mam wiadra.

      A chodziło o to, ile dokładnie ma być w tym wiadrze cukinii, to znaczy
      kabaczków - a konkretnie ikry.
    • sztuk6mistrz Przepraszam a kto to Ryko?? - arek5001 06.10.07, 12:26
      Po co tyle krzyku,
      O nie jakim Ryku,
      Po co tyle wrzasku,
      O "rykowisku" blasku.

      Poglądami się wybija,
      A tu łomot i "ryk" kija,
      A że, głupi niesłychanie,
      Po próżnicy me gadanie.

      Amen.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=69705923&a=69993836
    • sztuk6mistrz Widziałem prezydenta... - dialog z chmilowym 06.10.07, 12:33
      słownictwo oryginalne
      -----------------------------------------------------------
      Re: widziałam prezydenta K.
      napoj.chmielowy 27.10.06, 19:55 Odpowiedz

      Tak się zastanawiam czy się wywnętrzać na temat swoich spotkań z władzą, ale
      historie są fajne.
      Pierwszy był Edward Gierek. Pracowałem wtedy w kawiarni "Parkowa" w Świnoujściu
      jako pomocnik striptiserki. Tańczyła Kristin (nieźle zbudowana babka). To nie
      był obecny, trywialny, taniec "na rurze". To był jeden z pierwszych striptisów w
      Polsce. Miała piękne szale, biustonosze i majteczki. Była jak Bogini Kali,
      dansingowa dysdentka - kor to cieniasy,bo to ona była muzą rewolucji.

      Nie wiem czy pisać dalej. Posłuchałbym społeczności.
      Re: widziałam prezydenta K.
      tomek854 27.10.06, 20:03 Odpowiedz

      mozesz pisac, ale jak o golych babach mowa, to bysmy woleli fotki tongue_out
    • sztuk6mistrz Wspomnienia - napoj.chmielowy 06.10.07, 12:45
      Drugim był Mecenas Olszewski. Nie wiem czy to się liczy bo był już wtedy
      ekspremierem, ale przysługiwała mu jeszcze obstawa z BOR. W sumie w tych
      wszystkich moich z władzą spotkaniach BOR jest najistotniejszy. Spotkanie z
      Pierwszym Sekretarzem zakończyło się dla mnie szczęśliwie tylko dzięki skąpemu
      odzieniu (jedynie slipy). Nadmienię jeszcze (bo tego nie zaakcentowałem), że na
      plażę w Świnoujściu (wracam do pierwszego spotkania) w czasie wizyty
      Najważniejszej W Państwie Osoby nie wpuszczano szaraczków. Cały deptak był
      obstawiony przez MO i służby. Czy ekspremier (ale z obstawą) może być zaliczony
      do władzy. Zadecydujcie.
      (...)
      Było to tuż po "lewym czerwcowym". Oglądałem na żywca w TVP ten przerażający
      spektakl i strasznie mną telepnął - ludzie, których uważałem za autorytety
      okazali się bandą kłótliwych bufonów, którzy swoją jakość widzą tylko w tym, że
      ktoś jest bardziej podły od nich. Trudno się pisze o momencie gdy znikają
      młodzieńcze złudzenia i człowiek staje się zgorzkniałym starcem. Dlatego przerwę
      na chwilę.
      (...)
      Re: Moje spotkania z władzą (cd).
      hurysa1 28.10.06, 18:44 Odpowiedz

      Piwko.
      Na wspomnienia Cię wzięło? Sam twierdziłeś, że "trzebazżywyminaprzódiść...". Ja
      znam tę historyjkę. Widziałam też zdjęcia. Może to kogoś zainteresuje...
    • sztuk6mistrz Czując babę przez drzwi szparę - chmielowy 06.10.07, 12:48
      "Czując babę przez drzwi szparę" jest w zamierzeniu początkiem trylogii
      erotyczno-politycznej. Zaczyna się bardzo niewinnie - drzwi są zamknięte i On
      (alterego autora) jest z jednej strony tych zamkniętych drzwi, a Ona (Anima,
      Maja, Modliszka, BrakującaPołowa etc.) znajduje się po stronie drugiej.
      Magnetyzm feromonów czyni sytuację dynamiczną. Całej intrydze i jej konsekwencją
      winni są niesolidni stolarze, którzy niechlujstwem swym spowodowali, że drzwi są
      nieszczelne i te wszystkie feromony razem z całym swoim magnetyzmem mogą sobie
      spokojnie krążyć między, wydawałoby się, odizolowanymi pomieszczeniami.
    • pitole.trolle Zacytuję Joannę Kulmową (chyba z "Wio Leokadio") 06.10.07, 13:40
      "O muzykalna Muzo
      w mózgu muzykuj mi
      jak mucha"
    • pitole.trolle Październikowa rozmowa-dzieło zbiorowe 06.10.07, 14:08
      -małe.jasne co się wtryniasz między wódkę a zakąskę!
      -Tak dla porządku - nie małe tylko duże.
      -Panowie ze szpitala na przepustkę wypuścili? Na miły bóg o czym wy pieprzycie,
      o bezach???
      -O bezach to w maju. Teraz październik. Pieprzymy o opadających liściach,
      kasztanach i żołędziach.
      -Nie koniecznie trafne przyporządkowanie bezów tudzież bezę z majem.Objaśniam
      Beza to ciastko, którego głównym składnikiem jest UBITE białko kurze z dużą
      ilością CUKRU następnie wysuszone.
      -Genialne! O takich bezach można pieprzyć okrągły (?) rok!
      -z satysfakcją stwierdzam, że forum z bicia piany ewoluuje w kierunku pieprzenia
      -Zestawienie użytych przez Ciebie pojęć "pieprzenie" i "satysfakcja" jest ...
      -No właśnie jakie? Semantyczna różnica między pieprzeniem, wypieprzeniem,
      przepieprzeniem, podpieprzeniem... jest jak między pozycją a pozycjonowaniem.
      Potem mi przyjdzie do głowy co chciałem przez to powiedzieć.
      -Pieprzymy jak potłuczeni. Właściwie dlaczego potłuczeni pieprzą ?
      -poniewaz ktos im przyfasolil.
      -potłuczoną fasolę przypieprzyć odrobinę... to jakiś przepis kulinarny mam
      nieodparte wrażenie... oj za dużo koniaku wczoraj <wink)))))
      (...)
      -Czy starczy jeszcze uwiądzić, wyjątkowo wątkowo?
      -Ale czy jesteśmy na etapie uwodzenia staruszków, tych znacznie uwędzonych??
      -Z tarczy czy bez tarczy mnie tam starczy.
      -Lepiej uwodzić dziadków niż dziadki, sam się czuje jak uwędzony staruszek czyli
      mumia, może nie uwędzona co wypreparowana infiltratem.
      -to forum, to jakaś totalna załamka.To alzhiemer i parkinson w jednej osobie.To
      stechryczały Scholastyk, albo scolatyczna strychnia.O jedno piwo za dużo.Amen
      -dodałbym jeszcze: neuroza, skleroza, paradentoza i być może tuberkuloza
      -o psychozie zapomnialessmile najlepiej zbiorowej
    • pitole.trolle To forum ludzi gadających do siebie 06.10.07, 14:56
      autorzy: sztuk6mistrz, arek5001, eddie, napoj.chmielowy
      --------------------------------------------------------
      fragment: skąd wiadomo, że jakaś obca cywilizacja nie przejęła już kon­troli
      nade mną. Istnieją pewne przesłanki, że tak w istocie jest – od jakiegoś czasu
      mam nieodparte przeczucie czyjejś obecności, nie pasują mi niektóre dźwięki, są
      jakby zbyt ludzkie (facet myśli, że jest kosmonautą - red.) - jakby szuranie
      kapciami po podłodze, skrzypienie materaca. Mówią mi, że to na skutek samotności
      i izolacji. Pytają mnie czy gadam do ściany? Tak, ale robiłem to już na Ziemi!
      -------------------------------------------------------
      Loguję się, mam nicka, jestem PINem, czuję się jak podludnik Zechemiasza, który
      będąc BuBą Egemonta staje się WIELKIM PYRYDIONEM.
      --------------------------------------------------------
      fragment 02: ...dźwięki. Trzeba się do nich przyzwyczaić. Są inne niż każdym
      domu. Na codzień nie zdajemy sobie sprawę, że są i nas informują o tym, że
      sąsiad ma czkawkę, kot skacze z szafy na podłogę piętro wyżej. Tego się nie
      słyszy ale to jest. Tutaj się bezwiednie wsłuchuję i wyobrażam sobie te dźwięki
      – szuranie kapci po podłodze, skrzypienie materaca za ścianą, jakieś rozmowy –
      ale nie wiem o czym, bo nie rozróżniam słów.
      Mówią bym nie przesadzał z imaginacjami! Dobre sobie – to mój dom i będę sobie
      wyobrażał co chcę.
      ------------------------------------------------------
      z dzwiekow rodza sie podejrzenia...siedze i zastanawiam sie jak codzien co ona
      tam robi , a on czy czesto do niej zaglada,skrzypienie co oznacza czy sie
      wierci bo ma niespokojny sen, a moze nie to on tuli sie do jej ramienia...ech
      ten watek nudny...to moze dzieci co robia...ta cisza jest niepokojaca moze cos
      broja oj rano beda wrzaski...kot rozbil wazon...dzwieki dzwieki uwolnijcie sie
      ode mnie i to wszystko...dusze sie halasem jak klaustrofobik komorka a moze
      lepiej zatopic sie we wlasne odglosy a nie sasiada...
      --------------------------------------------------------
      automaty liczą liczą liczą cały czas
      automaty liczą na człowieka
      automaty liczą programują odgarniają śnieg
      liczną liczbą liczą obliczenia
      automaty liczą mylą się
      a powinny nie
      automaty automatyzują
      automaty szybko niszczą się
      niszczą się
      ale znowu się reprodukują

      my nie wiemy nic
      my wolimy śnić
      niech automat wszystko
      robi sam
      wiemy jednak że
      w życiu tak jak śnie
      w którym zwykłym
      automatem stajesz się

      jeśli automaty liczą nas
      segregują nas
      małych ludzi co je produkują
      wykonują rzędy długich liczb
      niewiadomych liczb
      oznaczają nas symbolem iks...
      ---------------------------------
      Napisał automatyczny redystrybutor napoju chmielowego
      • napoj.chmielowy Re: To forum ludzi gadających do siebie 06.10.07, 15:02
        Te automaty to starożytnia grupa klan, a napisała marek ałaszewski
    • pitole.trolle Monty Phyton 06.10.07, 15:13
      Nie mogę się oprzeć i zacytuję:
      - Wasza wysokość przywodzi mi również na myśl strużkę moczu nietoperza.
      - Co?
      - Chciałem przez to wyrazić, wasza miłość, iż promieniujesz blaskiem niczym
      szerozłoty pręt, gdy wokół panuje ciemność.
      ----------------------------------------
      I dlatego Nic nie powiem..
      ----------------------------------------
      Więc milcz gdy mówisz.
      ----------------------------------------
      Strach się odezwać... wink Czy ta rozmowa to prawdziwa kłótnia, czy czubienie się
      lubiących się? Nie mogę wyczuć
      ----------------------------------------
      Konstruktywna wymiana zdań ustała 4 dni temu wink Jeden powiedział, że nic nie
      powie, a drugi doradził pierwszemu, aby milczał, gdy mówi hehehe wink
    • pitole.trolle Lista przebojów nagrań poPISowych-sztuk6mistrz 06.10.07, 15:19
      Aktualne notowania z listy przebojów:
      1 miejsce i od dwóch tygodni na liście - Tercet Egzotyczny - Renata Begier &
      Lipiński, Mojzesowicz (wytwórnia TVN) - Tytuł "Są możliwości" z płyty Taśmy Prawdy
      2 miejsce i od 10 dni na liście - Chippendalesi - Duet Kaczyńskich, zespół
      Lesiaka (wytwórnia CBŚ) - tytuł nagrania - "Rokita albo śmierć" (utwór zgłoszony
      na Warszawską Jesień ze względu na kontrapunktowe walory)
      3 miejsce i 2 dni na naszej liście - Miller Band - czyli Gudzowaty & Michnik
      (wytwórnia offowa Gudzowatego) - tytuł nagrania - "Gadać każdy może"

      Prosimy o głosowanie na nas w przyszłych wyborach, a także przedstawianie swoich
      kandydatur.
    • napoj.chmielowy Trzeba by nad tym popracować 06.10.07, 21:34
      Może by jakoś dopracować ten kawałek poezji zangażowanej. Wydajemi się
      niedokończony:
      "Uczono też piosenki, która miała być wykonywana wspólnie podczas konwencji:

      Prawda. Wiara. Żarliwość.

      Piękno. Praca. Ofiarność.

      Prawo i Sprawiedliwość.

      Polska i Solidarność."

      Cytuję za:
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4554098.html
    • sztuk6mistrz Pogrzebowy wąteczek - Monty Phyton 07.10.07, 18:20
      46 Latający Cyrk Monty Pythona, tom 2
      Mężczyzna (TerryJ) Stop! Stop! Dość tego kanibalizmu! Dajcie jakiś skecz
      o przyzwoitych, porządnych ludziach. Przebitka na wnętrze zakładu pogrzebowego.
      Przedsiębiorca Pogrzebowy (Graham) Dzień dobry.
      Mężczyzna (JOHN) Dzień dobry.
      Przedsiębiorca Pogrzebowy Słucham, szefuniu?
      Mężczyzna Czy mógłby mi pan dopomóc? Właśnie zmarła moja matka...
      Przedsiębiorca Pogrzebowy A pewnie, że możemy pomóc. Sztywni to nasza specjalność.
      Mężczyzna Co?
      Przedsiębiorca Pogrzebowy Jeśli chodzi o pańską matkę, proponuję jedno z trzech
      rozwiązań: pochówek, kremacja albo zwałka.
      Mężczyzna {zszokowany) Zwałka?
      Przedsiębiorca Pogrzebowy Zwałka do Tamizy.
      Mężczyzna Co?
      Przedsiębiorca Pogrzebowy 0... a może ją pan lubił?
      Mężczyzna Tak.
      Przedsiębiorca Pogrzebowy No to zwałka odpada. Więc co pan woli? Pochówek czy
      kremację?
      Mężczyzna A co by mi pan polecił?
      Przedsiębiorca Pogrzebowy Jedno i drugie jest dość przykre. Jeśli wybierze pan
      kremację, wpakujemy ją w płomienie, skwierczu, skwierczu, skwierczu, co może być
      lekko szokujące, jeśli nie jest całkiem martwa, ale za to bardzo szybkie,
      {publiczność zaczyna pohukiwać) A potem damy panu garść popiołu, a pan będzie
      sobie wmawiał, że to jej prochy.
      Mężczyzna Ach tak.
      Przedsiębiorca Pogrzebowy Jeśli ją zakopiemy, oblezą ją i zeżrą stada robali
      i czerwi (buczenie niezadowolonej publiczności staje się coraz głośniejsze).
      co jak już nadmieniłem, może być lekko szokujące, jeśli nie jest całkiem martwa.
      Mężczyzna Rozumiem. No cóż, jest z całą pewnością martwa.
      Przedsiębiorca Pogrzebowy A gdzie się obecnie znajduje?
      Mężczyzna Tutaj, w worku.
      Przedsiębiorca Pogrzebowy Mogę zajrzeć? Całkiem młodo wygląda.
      Mężczyzna Owszem, nie była stara.
      Okrzyki protestu z widowni zaczynają zagłuszać głosy aktorów.
      Przedsiębiorca Pogrzebowy {woła w stronę zaplecza) Fred!
      Głos Freda(ERIC) Tak?
      Przedsiębiorca Pogrzebowy Zdaje się, że trafił nam się smakosz.
      Mężczyzna Co?!
      Drugi Przedsiębiorca Pogrzebowy wystawia głowę zza przymkniętych drzwi.
      Fred Dobra, włączę piekarnik. {znika)
      Mężczyzna Ee... przepraszam... Przepraszam? Czyżby pan mi proponował zjedzenie
      własnej matki?
      Przedsiębiorca Pogrzebowy Tak! Ale po przyrządzeniu, nie na surowo.
      Mężczyzna Co?
      Przedsiębiorca Pogrzebowy Upieczonej, podanej z frytkami, brokułami i sosem
      chrzanowym...
      Mężczyzna Cóż, chętnie już bym coś przekąsił.
      Glos z widowni Hańba! (i tym podobne)
      Przedsiębiorca Pogrzebowy Świetnie.
      Mężczyzna A nie dałoby się z pasternakiem?
      Przedsiębiorca Pogrzebowy {woła) Fred, leć po pasternak!
      Mężczyzna Chyba jednak nie powinienem...
      Przedsiębiorca Pogrzebowy No to może zrobimy tak: zjemy ją, a jeśli potem
      zacznie pana dręczyć poczucie winy, wykopiemy grób, a pan puści do niego pawia.
      Część obecnych w studiu widzów nie wytrzymuje nerwowo i wbiega na plan, karcąc
      głośno aktorów, waląc pięściami w blat itp., uniemożliwiając kontynuację skeczu.
      Odjazd kamery, a następnie zbliżenie generatora napisów, w którym zaczyna się
      przesuwać „lista płac". Rozlegają się pierwsze takty hymnu Wielkiej Brytanii.
      Krzyki cichną. Miks na aktorów i widownię -wszyscy stoją na baczność. Koniec
      napisów i zaciemnienie.
    • sztuk6mistrz Oskarżam i bluzgam!-sztuk6mistrz 07.10.07, 18:27
      Kolejar kocham Cię miłością menela,
      miłością czarną jak cela.
      Kocham Cię w głupocie i bluzgu,
      choćby to był defekt mózgu.
    • sztuk6mistrz Numery-też moje, ale jak mi nie pomożecie... 07.10.07, 18:57
      ...to będą same mojewink
      -----------------------
      A mój numer 4i4, i nie wiem co z nim zrobić do cholery, bo żadna to pozycja a
      tym bardziej propozycja.
    • sztuk6mistrz Poprawność polityczna - napoj.chmielowy 07.10.07, 18:58
      W kurwy jebany pierdolony chuju kaczy zakręcony
      Jebał Cię pies Litwinie witebski
      Jebał Cię kozioł i znad jeziora meszki
      a gdybyś tęsknojebie coś na to odpowiedzieć chciał
      to wiedz
      że dziewięćdziesięciu dziewięciu cieśli
      jednego cieślę na chuju nieśli
    • sztuk6mistrz Poprawność polityczna II-anonim 09.10.07, 20:19
      Ryjowniczko karlowata! (Planigale maculata)
      Chutliwcu podmiejski! (Antechinus stuartii)
      Nielazie plamisty! (Dasyurus viverrinus)
      Padelemonie czerwononogi (Thylogale stigmatica)
      Tenreku kretowaty! (Oryzorictes talpoides)
      Szczurojezu filipinski! (Podogymnura truei)
      Wychuchole rosyjski! (Desmana moschata)
      Ryjkonosie krótkouchy! (Macroscelides proboscideus)
      - proboscideus, w sam raz na proboszcza
      Kwiatonosie salomonski! (Anthops ornatus) - antysemickie
      Przyglowcze honduraski! (Thyroptera discifera)
      Wyraku sundajski (Tarasius bancanus)
      - Wyraku! Nie: Wrzodaku!, choc nie wiadomo, co gorsze
      Wyjcu czarny! (Alouatta seniculus) - np. o Rydzyku
      Patasie! (Erythrocebus patas) - eufemizm idealny, a jeszcze o koczkodana
      chodzi
      Skunksie plamisty! (Spilogale putorius)
      Wydrzyco afrykanska! (Aonyx capensis)
      Mampalonie! (Cynogale bennetti)
      Karakalu! (Felis caracal) - cezar Karakalla tez. byl bydlakiem
      Foko wasata! (Halichocrus grypus) - do grubej brunetki NO NO NO JA
      SOBIE WYPRASZAM TAKIE INWEKTYWY POD MOIM ADRESEM!!
      Podskoczku myszowaty! (Microdipodops pallidus)
      Slepcu pontyjski! (Spalax leucodon)
      Kalcosznico malabarska! (Platacanthomys lasiurus)
      Bandykocie indyjski! (Bandicota indica)
      Tukotuku pampasowy! (Ctenomys talarum)
      Gluptaku bialobrzuchy! (Sula leucogaster)
      - banalne, ale "bialobrzuchy" wprowadza element niepokojacy
      Polniszko brazylijska! (Akodon arviculoides) - do emigrantki
      Czerwonaku! (Phoenicopterus ruber) - do kardyna?ów
      Rybolapie Stolzmanna! (Ichthyomys stolzmani) - do rybaka, który gówno zlowil
      Sekretarzu! (Sagittarius serpentarius) - do Marka Króla
      Sepie uszaty! (Torgos tracheliotus) - wykapany Urban
      Penelopo rdzawobrzucha! (Penelope purpurascens) - jak nie chce ci dac'
      Czubaczu urumutu! (Nothocrax urumutum)
      Przepiórze wirginijski! (Lophortyx californica)
      Krwawodziobie! (Tringa totanus)
      Kulonie! (Berhinus oedicnemus)
      Pochwodziobie zóltodzioby! (Chionis alba) - do poczatkujacych
      Kleszczojadzie! (Crotophaga ani)
      Syczku krzykliwy! (Otus asio)
      Czepigo rudawa! (Colius stratus) - ona chce, a ty nie
      Kukaburo! (Dacelo novaguineae)
      Momocie pospolity! (Momotus momota) - prosi sie co chwila
      Oskomiku czerwonogardly! (Sphyrapicus varius)
      Klaskawko! (Saxicola torquata) - do Alicji Grzeskowiak
      Tarabo wielka! (Tarabo major)
      Tyranie piripiri! (Tyrannus tyrannus)
      Tyraneczku krótkosterny! (Myiornis ecaudatus) - do prezydenta Warszawy
      Klinodzióbku szary! (Todirostrum cinereum) - pieszczotliwie wasciwie,
      nastepnego dnia
      Kusochwostku! (Brachypteryx montana) - mezczyzna nie wytrzyma
      Podkasalko amarantowa! (Ephthianura tricolor)
      Pipilu! (Pipilo erythrophthalmus)
      Cyklaro gujanska! (Cyclarhis gujanensis)
      Wiwilzcu zielonkawy! (Sphecotheres viridis) - nie wiem dlaczego, ale pasuje do
      Rokity
      Apostole australijski! (Struthidea cinerea)- do Nowaka-Jezioranskiego
      Gegawo! (Anser anser) - do Zyty Gilowskiej
    • pitole.trolle Poprawność polityczna III-anonim 10.10.07, 15:55
      Może się komuś przyda w polemikach forumowych:
      -------------------------------------------------------------------
      ty świński ryju, ty świński ogonie, ty świńska nóżko, ty golonko, ty fałdo, ty
      grubasie, ty pyzo, ty klucho, ty kicho, ty pulpecie, ty żłobie, ty gnomie, ty
      glisto, ty cetyńcu, ty zarazo pełzakowa, ty gadzie, ty jadzie, ty ospo,
      dyfteroidzie, ty pasożycie, ty trutniu, ty trądzie, ty swądzie, ty hieno, ty
      szakalu, ty kanalio, ty katakumbo, ty hekatombo, ty przykry typie, ty
      szmarku,ty bufonie, ty farmazonie, ty kameleonie, ty chorągiewko na dachu, ty
      taki nie jaki, ty ni w pięć ni w dziewięć ni w dziewiętnaście, ty smutasie, ty
      jaglico, ty zaćmo, ty kaprawe oczko, ty zezowate oczko, ty kapusiu, ty
      wiraszko, ty ślipku, ty szpiclu, ty hyclu, ty przykry typie, ty kicie, ty
      kleju, ty gumozo, ty gutaperko, ty kalafonio, ty wazelino, ty gliceryno, ty
      lokaju, ty lizusie, ty smoczku, ty klakierze, ty pozerze, ty picerze,ty
      picusiu, ty lalusiu, ty kabotynie, ty luju pasiaty, ty kowboju na garbatym
      koniu, ty klocu, ty młocie, ty piło, ty szprycho, ty graco, ty ruro
      nieprzeczyszczona, ty zadro, ty drapaku, ty drucie, ty draniu, ty przykry
      typie, ty kapitalisto, ty neokolonialisto, ty burżuju rumiany, ty
      karierowiczu, ty groszorobie, ty mikrobie, ty gronkowcu, ty kieszonkowcu, ty
      gonokoku, ty luesie, ty purchawko, ty nogawko, ty mitomanie, ty narkomanie, ty
      kinomanie, ty grabarzu, ty bakcylu, ty nekrofilu, ty sromotniku bezwstydny, ty
      seksolacie, ty bajzeltato, ty szmato, ty scholastyku, ty kiwnięty dzięciole, ty
      strzaskana rzepo, ty współczesna ruino, ty rufo nieprzeciętna, ty klapo, ty
      gilotyno, ty szubienico, ty przykry typie, ty szlafmyco, ty pomponie, ty
      kutafonie, ty pomyjo, ty knocie, ty gniocie, ty gnoju, ty playboyu, ty modny
      przeboju, ty astamanioano, ty moja droga ja cię wcale nie kocham, ty omamie
      blue, ty onanio, ty kurza melodio, ty zdarta płyto, ty trelewizjo, ty
      lelemencie, ty dupku żołędny, ty bycie zbędny, ty podwiązko, ty klawiszu, ty
      kołtunie, ty larwo, ty kleszczu, ty mszyco, ty szkodliwa naliścico, ty korniku
      zrosłozębny, ty korniku bruzdkowany, ty koński bąku, ty końska pijawko, ty
      szulerze, ty gangsterze, ty rabusiu, ty morderco, ty przykry typie, ty nygusie,
      ty bumelancie, ty akselbancie, ty kurdebalansie, ty kurdemolu, ty zębolu, ty
      szczerbolu, ty rybo dwudyszna, ty wypukła flądro, ty śnięty halibucie, ty
      śmierdzący skunksie, ty moreno denna, ty mule epoki, ty zbuku, ty kwadratowe
      jajco, ty artysto, ty prywaciarzu, ty intelektualisto badylarzu, ty talencie na
      zakręcie, ty geniuszu z przymusu, ty wajszwancu od awansu, ty awangardo
      ariegardy, ty tabako w rogu, ty neptku, ty nadrachu, ty meneliku, ty sedesie z
      bakelitu, ty koterio, ty komitywo, ty kombinacjo, ty achinacjo, ty metodo
      kupiecka, ty dolary i piernaty, ty a dalejże ty w szmaty, ty lichwiarzu, ty
      wekslu, ty kwicie, ty kleksie, ty pecie, ty bzdecie, ty przykry typie, ty
      makieto, ty tapeto, ty tandeto, ty torbo, ty torbielu, ty drągu w dziejowym
      przeciągu, ty kiju, ty kij ci w oko, ty hak ci w smak, ty nogo, ty fujaro, ty
      klarnecie, ty bidecie, ty kiblu, ty biegunko, ty kałmasznawardze, ty flujo, ty
      szujo, ty fafulo, ty muchoplujko ze złotym zębem, ty mrowkolwie plamisto-
      skrzydły, ty kawale chama w odcieniu yellow bahama, ty palcu w nosie, ty
      baboku, ty obiboku, ty bago, ty zgago, ty dzwonie bez serca, ty emalio z
      nocnika, ty czarnodupcu, ty kolcogłówku, ty capie, ty bucu, ty wawrzonie, ty
      luluchu, ty patafianie, ty palancie, ty palantówo, ty szajbusie, ty
      aparycjonisto, ty kulturysto, ty żigolaku, ty łajdaku, ty chechłaku, ty
      lebiego, ty alfonsie i omego, ty przykry typie, ty konweniujący Kłnierzyku, ty
      zerowokątny czytelniku, ty literacki żywociku, ty kawiarnio, ty rupieciarnio,
      ty trupieciarnio, ty chałturo, ty paprochu, ty farfoclu, ty chęcho, ty
      hachmęcie, ty chebdo, ty chwaście, ty mydłku, ty mizdrzaku, ty wyskrobku, ty
      cycku, ty sikawo, ty siuśmajtku, ty zgniłku, ty padalcu, ty zaropialcu, ty
      przykry typie, ty lilio w kibici łamana, ty prostowaczu banana, ty wyciśnięta
      cytryno, ty kotlecie Sponiewierany, ty zapluty kabanosie, ty zapity kurduplu,
      ty zmęczona jagodo, wczasowa przygodo, ty pipo grochowa, ty zapchany gwizdku,
      ty pięć minut za krzakiem rozmarynu, ty niedokończona iluzjo, ty zaciągnięta
      żaluzjo,ty zazdrostko, ty zawistniku, ty arszeniku, ty ciemna maszynerio, ty
      sztuczny kwiatku, ty krosto, ty pryszczu, ty wągrze, ty zachciewajko, ty
      kurzajko, ty pluskwo, ty mendo, ty mendoweszko, ty przykry typie, ty złap mnie
      za pukiel, ty wskocz mi na kant, ty narób mi wkoło pióra, ty mów mi wuju, ty
      masz na loda, ty nie śpiewaj nie mam drobnych, ty kandydacie do nogi, ty kto ci
      ręce rozbujał, ty zniknij systemem bezszmerowym, ty ciągnij smuge, ty spadaj,
      ty zjeżdżaj, ty spieprzaj, ty stleń się, ty spłyń z lodami, ty giń, dzyń, dzyń,
      dzyń...
    • pitole.trolle Wąteczek - sztuk6mistrz 10.10.07, 16:07
      Wątlutki wąteczek
      przenikający drżeniem
      snujących się majteczek
      potencjału plemieniem.

      To nic - to tak na dobranoc
      pieprzą się zawinięci w koc.

      Wąteczek snujących się babeczek
      milutkich i smuklutkich
      fajniutkich laseczek.
      -------------------------
      - Wątłe piąsteczki
      forumowych pierników
      tłukące kosteczki
      podwójnych nicków.

      - Nicki
      jak plemniki
      mają swoje wyniki.
      Patrz Kaczyńskich triki.

      - Na nic nam forumowe nicki
      skoro my trolle
      a anonimowe pierniki
      zamieniają nam role
    • sztuk6mistrz Premiera podsumowania - arek5001 10.10.07, 21:27
      Samochwała w kącie stała,
      I tak rok podsumowała:

      Zdolny jestem niesłychanie.
      Mam na świecie poważanie.
      W kraju - same osiągnięcia,
      Dłuższe życie (od poczęcia)

      Koalicja? - Wzór współpracy,
      Z Sejmu dumni są Rodacy.
      Rząd najlepszy od półwiecza,
      Skupił się na wielkich rzeczach.

      Kompetentni ministrowie,
      Każdy poseł - ideowiec.
      Z zasadami jak husaria,
      Bóg,Ojczyzna,Honor(aria).

      Dla Narodu - becikowe,
      Nowy Peron we Włoszczowie.
      Lepiej żyje się rodzinom,
      (Jednej mamie i dwóm synom)

      Okno na świat - otworzone,
      Turystyka - w jedną stronę.
      Lepsza praca, wyższa płaca,
      (zwłaszcza jeśli ktoś nie wraca)

      Gospodarka rozpędzona,
      Są mieszkania (trzy z miliona)
      Jest kilometr autostrady,
      Ład moralny i zasady.

      Politycznej wzrost kultury,
      (Nurt plebejski, przykład z góry).
      Nie ma WSI (choć jeszcze trochę
      A zrobimy wszędzie wiochę).

      Cały naród żyje w zgodzie,
      IPN - i po narodzie.
      CBA - udane akcje,
      Super MEN - co rusz atrakcje.

      W szkołach nie ma już Darwina,
      Będzie dryl i dyscyplina.
      Nie podskoczy żaden gieroj!,
      Tolerancja nie ma! Zero!

      Żadnych gejów, Ferdydurek,
      Jest amnestia i mundurek.
      Wolność słowa i pluralizm,
      (Bo rządzących wolno chwalić)

      Jest religia na maturze,
      Wierny lud na Jasnej Górze.
      Nie rozumnie tylko Unia:
      Rząd z Warszawy czy z Torunia.

      Krótko mówiąc rok udany!!
      Tylko Naród do... wymiany.
    • sztuk6mistrz Re: Antologia twórczości pisanek i pisaków WBC 16.10.07, 16:47
      Tym razem podrzucę własny tekst, który tak sobie przyszedł sobie pod paluszki i
      zamigotał na ekranie:



      Przemówienie z konwencji Partii”i”
      Pozwólcie drodzy bracia i siostry, że poczynię pewne podsumowania
      eschatologiczne związane z coraz mniejszym naszym wpływem na rzeczywistość.
      Pierwsze co się mi nasuwa to to, że nie posprzątaliśmy! Nie ma to może istotnego
      znaczenia dla ładu ogólnoświatowego, wszystko zmierza przecież do entropii i
      jako takie samo się posprząta.
      Jednakże myślę, żeby zastosować ratunkowo pewien pakiet usystematyzowanych
      zbiorów. Utwórzmy zbiory zużytych biletów komunikacji zbiorowej, kapsli, toreb
      reklamowych, butów damskich na obcasach, smoczków niemowlęcych, solniczek,
      odważników itd. Mogą one zatkać niejedną piękną czarną dziurę. Mamy szansę
      zatkać ten świat i zatrzymać proces metabolizmu, i nas nie wciągnie! Owszem
      grozi nam potop całego tego świństwa ale dzięki wyporności utrzymamy się na
      powierzchni. Proponuję trzymać się za ręce i unosić się na fali twarzą do
      księżyca. Wtedy historia przejdzie do historii i nikt nie będzie mówić jak było,
      jak będzie tylko jak jest teraz. A że TERAZ to styk BYŁO i BĘDZIE, to rozłożymy
      się wygodnie na granicy. Pytacie jak szeroka jest granica? Dobrze pytacie! Jeśli
      BYŁO i BĘDZIE stanie się fikcją to miejsca wystarczy dla każdego.
      Nikt nam też nie zarzuci, że czegoś nie zrealizowaliśmy, nikt nie zarzuci, że
      oglądamy się na przeszłość i ciągle rozliczamy ojców narodu z kieszonkowego.
      Osiągniemy stan nirwany, absolutne status quo, idealną równowagę. Cierpienia się
      skończą, bo punkt kompletnego zera, ma to do siebie, że nie ma pojęcia czasu.
      Zawiść wobec bogatych nie będzie potrzebna, wystarczy sobie uprzytomnić jak
      bardzo niepraktyczne w TERAZ jest posiadanie czegokolwiek, na przykład basenu.
      Ci co twierdzą jak bardzo nudne musi być takie tkwienie, mylą się! Tkwienie to
      piękne zastygnięcie w szalonym przebiegu. Nuda!? Jaka nuda? Przecież tęsknimy za
      spokojem. A spokój to „nic się nie dzieje”.
      Jak to osiągnąć? To proste. Wystarczy stanąć tam gdzie się szło, jechało; nie
      polecam latało. Nabrać powietrze w płuca jak przed nurkowaniem, następnie
      wypowiedzieć długo: „i”. Zwróćmy uwagę, że reakcją innych na „i” jest „no i co
      dalej?”. Ludzi zżera ciekawość i się zarażają. „I” to jest właśnie ta granica.
      Mówimy tylko „i”. O tak:
      iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
      iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii........................*/

      */ „i” to odwrócony wykrzyknik, tak więc partia między podziałami, partia
      środka, partia „i” stanęła na głowie i przekształciła się w matematyczne
      twierdzenie, bo w matematyce wykrzyknik „!” to silnia, to potencjał, to
      statystyczny wzrost, to duże prawdopodobieństwo według Stirlinga:
      upload.wikimedia.org/math/2/6/2/26202b932b73e22a5d0d09a5ff6e57e6.png
      gdzie e to element naturalny działania czyli jakby członek.
      Natomiast przeciągłe iiiiii... daje w efekcie silnie wielokrotną, której
      definicja rekurencyjna przedstawia się tak:
      upload.wikimedia.org/math/f/e/6/fe6f414883d2f7048b3201411007130f.png

      GRATULUJEMY DOBREGO WYBORU!(k)
    • sztuk6mistrz Dzikiej Afryce - tsy 18.10.07, 10:34
      To było bardzo ładne:
      ---------------------------
      d-z-i-k-i-e-j-a-f-r-y-c-e
      pozdrowienia z Nairobi
      (pewien kolega w tę wyprawę mnie wrobił)
      w korkowym kapeluszu
      niczym lord angielski
      poluję na antylopy
      i nie czytam wierszy

      sawanna
      słońce w zenicie
      manierka z "old irish whisky"
      i sztucer
      to jest życie
      choć niedostępne dla wszystkich

      jakiś bambo murzynek
      właśnie mi czyści buty
      wczoraj je zarzygałem
      tą whisky byłem struty

      buty nabrały blasku
      ten bambo zęby szczerzy
      rzucę półdolarówkę
      chyba mu się należy

      No i niestety w tym momencie muza poszła na hamburgera.

      Spróbuję lecieć dalej
      (muza już zżarła hamburgera)

      Na werandzie w palm zieleni
      jakieś dziwki dupy dają
      to niczego już nie zmieni
      dupy dają bo ją mają

      siedzę sobie
      palę skręta
      ta kelnera
      jest natrętna

      ja zjechałem tu z europy
      a tu wciąż miejssowe chłopy
      bronią swoich kobiet piczek
      chyba dzisiaj nie zaliczę

      ta kelnerka się uśmiecha
      mokrą ścierą stolik pieści
      pójdziesz ze mną teraz mała?
      dziś nie możesz?
      no to pies Ci.

      ten kapelusz jest korkowy
      chroni przed przegrzaniem głowy
      antylopy lwy szakale

      To wszystko jest do zupełnej dupy DzikaAfryko. Nie był żadnego kolegi i kurwa
      mać nic mi się więcej nie zrymuje.
      Pozdrawiam.
    • sztuk6mistrz Markiza prosi o pomoc - neptyczny 20.10.07, 15:06
      Francuscy symboliści (na których powoływał się Breton) czuli odrazę do
      tradycyjnej powieści zaczynającej się od frazy: Markiza wyszła na deszcz. Z
      kolei to chyba Nabokov powiedział, że pierwsze trzy zdania powieści są
      najważniejsze i decydują o tonie całości.
      Więc może zacznę właśnie tak:

      Markiza wyszła na deszcz...
      • sztuk6mistrz Re: Markiza prosi o pomoc - sztuk6mistrz 20.10.07, 15:07
        Markiza wyszła na deszcz, a raczej lekko zgrzytając się wysunęła, bowiem była to
        markiza baldachimowa, deszczopowabna i lekko wymiętolona. Lico natomiast
        wyblakłe, niezdrowo blade. Deszcz jednakże dobrze jej robił, ożywił barwy do
        tego stopnia, że światło rzuciło jej cień na trotuar, przed hotelem Rici na
        Dramaturgar Sqwar.
        • sztuk6mistrz Re: Markiza prosi o pomoc - cd. 20.10.07, 15:09
          Na przeciwko Markizy staną Starford Stratofortel, wyjątkowa kanalia i
          zaangażowany pijak. Ktoś z kim lepiej nie wypić nawet szklanki kompotu
          agrestowego. Niestety dla gry wstępnej Markizy nie miało to znaczenia, bowiem
          należała ona do takiego gatunku heterocer, który najchętniej by się utopił w
          rozkoszach tego łajdaka...
          Teraz przerwa ponieważ autor musi uspokoić uspokoić stan podniecenia.
          Wniknie? Nie wniknie?
          Parę dla nich nieistotnych kwestii opisowych.
          Noc. Nie!
          Wieczór, ale przy tym zachmurzeniu jak noc. Nie wiedzieć czemu lampy uliczne
          świecą na zielono, przez co wszyscy wyglądają dość trupio.
          Markiza postrzępiona przez wiatr wpadła wprost w obięcia wynaturzonej kreatury.
          Wiecie kim jest wynaturzona kreatura? To bydle człowiecze, które chce się
          kochać. Tęskni za jakimś, obojętnie jakim przejawem oddania. Może to być na
          przykład ślizg pięty po szynie, albo dotyk rozgniecionej czereśni.
          I tak poczuł gdy objął Markizę.
          - Przepraszam, rzucił mną wiatr.
          - Wiatr to także część kreacji. - Szepną Kreator. -
          • sztuk6mistrz Re: Markiza prosi o pomoc - cd. 20.10.07, 15:18
            Markiza potargana wiatrem wpadła w ręce Starforda, a było to w trzecim miesiącu
            Roku Pinta Reja. Następnie zsunęła się mu po ramionach wzdychając małorozmownie.
            W tym samym momencie u szczytu ulicy zamajaczyła postać Trędowatego Zahira (to
            efekt kompromisu na jaki musiałem pójść po Waszych sugestiach)co był zezowaty,
            jechał na klaczy trzeciej klasy, która galopowała w tumanach liści i ulicznego
            kurzu wznieconego przez wiatr.
            (...) Markiza okazała się być nieletnią o ksywie "Czerwony Kapturek" w czerwonych
            majteczkach, i ku zgrozie wilka współżyła z leśniczym! Ksywa "Czerwony Kapturek"
            wbrew nazwie nie świadczy o jakiś powiązaniach z komunistami, choć osobiście ni
            nie miała przeciw nim, świadczy o upodobaniach kolorystycznych dotyczących
            prezerwatyw - lubiła te czerwone o smaku truskawkowym. Wilk tym czasem wziął
            nogi za pas.
            Dwa dni uciekała zwierzyna przed rozpustnym Kapturkiem co to leśniczego za
            flintę wodził, aż zdyszana zatrzymała się nad polskim Patykiem, jakieś sto
            kilometrów od szczeciny.smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka