sztuk6mistrz Wstęp i zasady, od którego robią się zajady 06.10.07, 12:20 Wątek jest poświęcony twórczości szanownych forumowiczów. Wszystkich tych krotochwilnych momentów na naszym forum. Wpisujemy tu dokonania swoje i cudze z podaniem autora. To nic, że wyrwane z kontekstu, zawsze możemy dodać linka do wątku gdzie utwór ów się począł. Mimo, że prawdziwa cnota krytyki się nie boi, to recenzję proszę uprawiać w oddzielnych wątkach. Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Zacznijmy od klasyka - napoj.chmielowy 06.10.07, 12:22 kita panggu pata op servodata very brame sito drame esta pesta in molesta warta karta i Bogarta juventura niezła dziura ciut zaropiała a przez to ponura użyć trzeba antybiotyk lekki dotyk jak erotyk Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Monty Phyton a Radio Maryja..:) - podał arek5001 06.10.07, 12:24 Monty Phyton a Radio Maryja.. Autor: arek5001☺ 04.10.07, 21:46 Dodaj do ulubionych Odpowiedz cytując Odpowiedz Takich dialogów, jakie prowadzi siostra Leonilla, nie wymyśliłby sam Monthy Python. Oto kolejny smaczny kąsek dla miłośników odlotowej zakonnicy - rozmowa z jej ostatniego programu na żywo w stacji o. Rydzyka: Słuchaczka: - Szczęść Boże siostro! Siostra Leonilla: - Szczęść Boże. Słuchaczka: - Mówi Irena z Wrocławia. Czy siostra mogłaby mi powtórzyć sałatkę z cukinii, która była chyba w zeszłym tygodniu podawana? Siostra Leonilla (po chwili ciszy) : - ... z cukinii? Słuchaczka: - Tak, bo mi chodziło o to, że w ilościach było podane właśnie: wiadro startych kabaczków... (z wahaniem) No to z kabaczków, tak ... Siostra Leonilla: - To była ikra! Słuchaczka (zdezorientowana): - Taaak? Siostra Leonilla: - Tak. Tak zwana ikra. Słuchaczka (słabym głosem): - Aha ... Siostra Leonilla: - Tam były ten, kabaczki ... (mruczy do siebie) no nie mam teraz tych ... Słuchaczka (wymienia powoli): - ... kabaczki, olej, cukier, ocet, przecier pomidorowy, potem łyżka mielonej chyba ostrej papryki i dziesięć deko czosnku ... Siostra Leonilla (z triumfem): - No i pani ma wszystko! Słuchaczka: - Tak, ale nie mam wiadra. A chodziło o to, ile dokładnie ma być w tym wiadrze cukinii, to znaczy kabaczków - a konkretnie ikry. Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Przepraszam a kto to Ryko?? - arek5001 06.10.07, 12:26 Po co tyle krzyku, O nie jakim Ryku, Po co tyle wrzasku, O "rykowisku" blasku. Poglądami się wybija, A tu łomot i "ryk" kija, A że, głupi niesłychanie, Po próżnicy me gadanie. Amen. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=69705923&a=69993836 Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Widziałem prezydenta... - dialog z chmilowym 06.10.07, 12:33 słownictwo oryginalne ----------------------------------------------------------- Re: widziałam prezydenta K. napoj.chmielowy 27.10.06, 19:55 Odpowiedz Tak się zastanawiam czy się wywnętrzać na temat swoich spotkań z władzą, ale historie są fajne. Pierwszy był Edward Gierek. Pracowałem wtedy w kawiarni "Parkowa" w Świnoujściu jako pomocnik striptiserki. Tańczyła Kristin (nieźle zbudowana babka). To nie był obecny, trywialny, taniec "na rurze". To był jeden z pierwszych striptisów w Polsce. Miała piękne szale, biustonosze i majteczki. Była jak Bogini Kali, dansingowa dysdentka - kor to cieniasy,bo to ona była muzą rewolucji. Nie wiem czy pisać dalej. Posłuchałbym społeczności. Re: widziałam prezydenta K. tomek854 27.10.06, 20:03 Odpowiedz mozesz pisac, ale jak o golych babach mowa, to bysmy woleli fotki Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Wspomnienia - napoj.chmielowy 06.10.07, 12:45 Drugim był Mecenas Olszewski. Nie wiem czy to się liczy bo był już wtedy ekspremierem, ale przysługiwała mu jeszcze obstawa z BOR. W sumie w tych wszystkich moich z władzą spotkaniach BOR jest najistotniejszy. Spotkanie z Pierwszym Sekretarzem zakończyło się dla mnie szczęśliwie tylko dzięki skąpemu odzieniu (jedynie slipy). Nadmienię jeszcze (bo tego nie zaakcentowałem), że na plażę w Świnoujściu (wracam do pierwszego spotkania) w czasie wizyty Najważniejszej W Państwie Osoby nie wpuszczano szaraczków. Cały deptak był obstawiony przez MO i służby. Czy ekspremier (ale z obstawą) może być zaliczony do władzy. Zadecydujcie. (...) Było to tuż po "lewym czerwcowym". Oglądałem na żywca w TVP ten przerażający spektakl i strasznie mną telepnął - ludzie, których uważałem za autorytety okazali się bandą kłótliwych bufonów, którzy swoją jakość widzą tylko w tym, że ktoś jest bardziej podły od nich. Trudno się pisze o momencie gdy znikają młodzieńcze złudzenia i człowiek staje się zgorzkniałym starcem. Dlatego przerwę na chwilę. (...) Re: Moje spotkania z władzą (cd). hurysa1 28.10.06, 18:44 Odpowiedz Piwko. Na wspomnienia Cię wzięło? Sam twierdziłeś, że "trzebazżywyminaprzódiść...". Ja znam tę historyjkę. Widziałam też zdjęcia. Może to kogoś zainteresuje... Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Czując babę przez drzwi szparę - chmielowy 06.10.07, 12:48 "Czując babę przez drzwi szparę" jest w zamierzeniu początkiem trylogii erotyczno-politycznej. Zaczyna się bardzo niewinnie - drzwi są zamknięte i On (alterego autora) jest z jednej strony tych zamkniętych drzwi, a Ona (Anima, Maja, Modliszka, BrakującaPołowa etc.) znajduje się po stronie drugiej. Magnetyzm feromonów czyni sytuację dynamiczną. Całej intrydze i jej konsekwencją winni są niesolidni stolarze, którzy niechlujstwem swym spowodowali, że drzwi są nieszczelne i te wszystkie feromony razem z całym swoim magnetyzmem mogą sobie spokojnie krążyć między, wydawałoby się, odizolowanymi pomieszczeniami. Odpowiedz Link
pitole.trolle Zacytuję Joannę Kulmową (chyba z "Wio Leokadio") 06.10.07, 13:40 "O muzykalna Muzo w mózgu muzykuj mi jak mucha" Odpowiedz Link
pitole.trolle Październikowa rozmowa-dzieło zbiorowe 06.10.07, 14:08 -małe.jasne co się wtryniasz między wódkę a zakąskę! -Tak dla porządku - nie małe tylko duże. -Panowie ze szpitala na przepustkę wypuścili? Na miły bóg o czym wy pieprzycie, o bezach??? -O bezach to w maju. Teraz październik. Pieprzymy o opadających liściach, kasztanach i żołędziach. -Nie koniecznie trafne przyporządkowanie bezów tudzież bezę z majem.Objaśniam Beza to ciastko, którego głównym składnikiem jest UBITE białko kurze z dużą ilością CUKRU następnie wysuszone. -Genialne! O takich bezach można pieprzyć okrągły (?) rok! -z satysfakcją stwierdzam, że forum z bicia piany ewoluuje w kierunku pieprzenia -Zestawienie użytych przez Ciebie pojęć "pieprzenie" i "satysfakcja" jest ... -No właśnie jakie? Semantyczna różnica między pieprzeniem, wypieprzeniem, przepieprzeniem, podpieprzeniem... jest jak między pozycją a pozycjonowaniem. Potem mi przyjdzie do głowy co chciałem przez to powiedzieć. -Pieprzymy jak potłuczeni. Właściwie dlaczego potłuczeni pieprzą ? -poniewaz ktos im przyfasolil. -potłuczoną fasolę przypieprzyć odrobinę... to jakiś przepis kulinarny mam nieodparte wrażenie... oj za dużo koniaku wczoraj <))))) (...) -Czy starczy jeszcze uwiądzić, wyjątkowo wątkowo? -Ale czy jesteśmy na etapie uwodzenia staruszków, tych znacznie uwędzonych?? -Z tarczy czy bez tarczy mnie tam starczy. -Lepiej uwodzić dziadków niż dziadki, sam się czuje jak uwędzony staruszek czyli mumia, może nie uwędzona co wypreparowana infiltratem. -to forum, to jakaś totalna załamka.To alzhiemer i parkinson w jednej osobie.To stechryczały Scholastyk, albo scolatyczna strychnia.O jedno piwo za dużo.Amen -dodałbym jeszcze: neuroza, skleroza, paradentoza i być może tuberkuloza -o psychozie zapomniales najlepiej zbiorowej Odpowiedz Link
pitole.trolle To forum ludzi gadających do siebie 06.10.07, 14:56 autorzy: sztuk6mistrz, arek5001, eddie, napoj.chmielowy -------------------------------------------------------- fragment: skąd wiadomo, że jakaś obca cywilizacja nie przejęła już kontroli nade mną. Istnieją pewne przesłanki, że tak w istocie jest – od jakiegoś czasu mam nieodparte przeczucie czyjejś obecności, nie pasują mi niektóre dźwięki, są jakby zbyt ludzkie (facet myśli, że jest kosmonautą - red.) - jakby szuranie kapciami po podłodze, skrzypienie materaca. Mówią mi, że to na skutek samotności i izolacji. Pytają mnie czy gadam do ściany? Tak, ale robiłem to już na Ziemi! ------------------------------------------------------- Loguję się, mam nicka, jestem PINem, czuję się jak podludnik Zechemiasza, który będąc BuBą Egemonta staje się WIELKIM PYRYDIONEM. -------------------------------------------------------- fragment 02: ...dźwięki. Trzeba się do nich przyzwyczaić. Są inne niż każdym domu. Na codzień nie zdajemy sobie sprawę, że są i nas informują o tym, że sąsiad ma czkawkę, kot skacze z szafy na podłogę piętro wyżej. Tego się nie słyszy ale to jest. Tutaj się bezwiednie wsłuchuję i wyobrażam sobie te dźwięki – szuranie kapci po podłodze, skrzypienie materaca za ścianą, jakieś rozmowy – ale nie wiem o czym, bo nie rozróżniam słów. Mówią bym nie przesadzał z imaginacjami! Dobre sobie – to mój dom i będę sobie wyobrażał co chcę. ------------------------------------------------------ z dzwiekow rodza sie podejrzenia...siedze i zastanawiam sie jak codzien co ona tam robi , a on czy czesto do niej zaglada,skrzypienie co oznacza czy sie wierci bo ma niespokojny sen, a moze nie to on tuli sie do jej ramienia...ech ten watek nudny...to moze dzieci co robia...ta cisza jest niepokojaca moze cos broja oj rano beda wrzaski...kot rozbil wazon...dzwieki dzwieki uwolnijcie sie ode mnie i to wszystko...dusze sie halasem jak klaustrofobik komorka a moze lepiej zatopic sie we wlasne odglosy a nie sasiada... -------------------------------------------------------- automaty liczą liczą liczą cały czas automaty liczą na człowieka automaty liczą programują odgarniają śnieg liczną liczbą liczą obliczenia automaty liczą mylą się a powinny nie automaty automatyzują automaty szybko niszczą się niszczą się ale znowu się reprodukują my nie wiemy nic my wolimy śnić niech automat wszystko robi sam wiemy jednak że w życiu tak jak śnie w którym zwykłym automatem stajesz się jeśli automaty liczą nas segregują nas małych ludzi co je produkują wykonują rzędy długich liczb niewiadomych liczb oznaczają nas symbolem iks... --------------------------------- Napisał automatyczny redystrybutor napoju chmielowego Odpowiedz Link
napoj.chmielowy Re: To forum ludzi gadających do siebie 06.10.07, 15:02 Te automaty to starożytnia grupa klan, a napisała marek ałaszewski Odpowiedz Link
pitole.trolle Monty Phyton 06.10.07, 15:13 Nie mogę się oprzeć i zacytuję: - Wasza wysokość przywodzi mi również na myśl strużkę moczu nietoperza. - Co? - Chciałem przez to wyrazić, wasza miłość, iż promieniujesz blaskiem niczym szerozłoty pręt, gdy wokół panuje ciemność. ---------------------------------------- I dlatego Nic nie powiem.. ---------------------------------------- Więc milcz gdy mówisz. ---------------------------------------- Strach się odezwać... Czy ta rozmowa to prawdziwa kłótnia, czy czubienie się lubiących się? Nie mogę wyczuć ---------------------------------------- Konstruktywna wymiana zdań ustała 4 dni temu Jeden powiedział, że nic nie powie, a drugi doradził pierwszemu, aby milczał, gdy mówi hehehe Odpowiedz Link
pitole.trolle Lista przebojów nagrań poPISowych-sztuk6mistrz 06.10.07, 15:19 Aktualne notowania z listy przebojów: 1 miejsce i od dwóch tygodni na liście - Tercet Egzotyczny - Renata Begier & Lipiński, Mojzesowicz (wytwórnia TVN) - Tytuł "Są możliwości" z płyty Taśmy Prawdy 2 miejsce i od 10 dni na liście - Chippendalesi - Duet Kaczyńskich, zespół Lesiaka (wytwórnia CBŚ) - tytuł nagrania - "Rokita albo śmierć" (utwór zgłoszony na Warszawską Jesień ze względu na kontrapunktowe walory) 3 miejsce i 2 dni na naszej liście - Miller Band - czyli Gudzowaty & Michnik (wytwórnia offowa Gudzowatego) - tytuł nagrania - "Gadać każdy może" Prosimy o głosowanie na nas w przyszłych wyborach, a także przedstawianie swoich kandydatur. Odpowiedz Link
napoj.chmielowy Trzeba by nad tym popracować 06.10.07, 21:34 Może by jakoś dopracować ten kawałek poezji zangażowanej. Wydajemi się niedokończony: "Uczono też piosenki, która miała być wykonywana wspólnie podczas konwencji: Prawda. Wiara. Żarliwość. Piękno. Praca. Ofiarność. Prawo i Sprawiedliwość. Polska i Solidarność." Cytuję za: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4554098.html Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Pogrzebowy wąteczek - Monty Phyton 07.10.07, 18:20 46 Latający Cyrk Monty Pythona, tom 2 Mężczyzna (TerryJ) Stop! Stop! Dość tego kanibalizmu! Dajcie jakiś skecz o przyzwoitych, porządnych ludziach. Przebitka na wnętrze zakładu pogrzebowego. Przedsiębiorca Pogrzebowy (Graham) Dzień dobry. Mężczyzna (JOHN) Dzień dobry. Przedsiębiorca Pogrzebowy Słucham, szefuniu? Mężczyzna Czy mógłby mi pan dopomóc? Właśnie zmarła moja matka... Przedsiębiorca Pogrzebowy A pewnie, że możemy pomóc. Sztywni to nasza specjalność. Mężczyzna Co? Przedsiębiorca Pogrzebowy Jeśli chodzi o pańską matkę, proponuję jedno z trzech rozwiązań: pochówek, kremacja albo zwałka. Mężczyzna {zszokowany) Zwałka? Przedsiębiorca Pogrzebowy Zwałka do Tamizy. Mężczyzna Co? Przedsiębiorca Pogrzebowy 0... a może ją pan lubił? Mężczyzna Tak. Przedsiębiorca Pogrzebowy No to zwałka odpada. Więc co pan woli? Pochówek czy kremację? Mężczyzna A co by mi pan polecił? Przedsiębiorca Pogrzebowy Jedno i drugie jest dość przykre. Jeśli wybierze pan kremację, wpakujemy ją w płomienie, skwierczu, skwierczu, skwierczu, co może być lekko szokujące, jeśli nie jest całkiem martwa, ale za to bardzo szybkie, {publiczność zaczyna pohukiwać) A potem damy panu garść popiołu, a pan będzie sobie wmawiał, że to jej prochy. Mężczyzna Ach tak. Przedsiębiorca Pogrzebowy Jeśli ją zakopiemy, oblezą ją i zeżrą stada robali i czerwi (buczenie niezadowolonej publiczności staje się coraz głośniejsze). co jak już nadmieniłem, może być lekko szokujące, jeśli nie jest całkiem martwa. Mężczyzna Rozumiem. No cóż, jest z całą pewnością martwa. Przedsiębiorca Pogrzebowy A gdzie się obecnie znajduje? Mężczyzna Tutaj, w worku. Przedsiębiorca Pogrzebowy Mogę zajrzeć? Całkiem młodo wygląda. Mężczyzna Owszem, nie była stara. Okrzyki protestu z widowni zaczynają zagłuszać głosy aktorów. Przedsiębiorca Pogrzebowy {woła w stronę zaplecza) Fred! Głos Freda(ERIC) Tak? Przedsiębiorca Pogrzebowy Zdaje się, że trafił nam się smakosz. Mężczyzna Co?! Drugi Przedsiębiorca Pogrzebowy wystawia głowę zza przymkniętych drzwi. Fred Dobra, włączę piekarnik. {znika) Mężczyzna Ee... przepraszam... Przepraszam? Czyżby pan mi proponował zjedzenie własnej matki? Przedsiębiorca Pogrzebowy Tak! Ale po przyrządzeniu, nie na surowo. Mężczyzna Co? Przedsiębiorca Pogrzebowy Upieczonej, podanej z frytkami, brokułami i sosem chrzanowym... Mężczyzna Cóż, chętnie już bym coś przekąsił. Glos z widowni Hańba! (i tym podobne) Przedsiębiorca Pogrzebowy Świetnie. Mężczyzna A nie dałoby się z pasternakiem? Przedsiębiorca Pogrzebowy {woła) Fred, leć po pasternak! Mężczyzna Chyba jednak nie powinienem... Przedsiębiorca Pogrzebowy No to może zrobimy tak: zjemy ją, a jeśli potem zacznie pana dręczyć poczucie winy, wykopiemy grób, a pan puści do niego pawia. Część obecnych w studiu widzów nie wytrzymuje nerwowo i wbiega na plan, karcąc głośno aktorów, waląc pięściami w blat itp., uniemożliwiając kontynuację skeczu. Odjazd kamery, a następnie zbliżenie generatora napisów, w którym zaczyna się przesuwać „lista płac". Rozlegają się pierwsze takty hymnu Wielkiej Brytanii. Krzyki cichną. Miks na aktorów i widownię -wszyscy stoją na baczność. Koniec napisów i zaciemnienie. Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Oskarżam i bluzgam!-sztuk6mistrz 07.10.07, 18:27 Kolejar kocham Cię miłością menela, miłością czarną jak cela. Kocham Cię w głupocie i bluzgu, choćby to był defekt mózgu. Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Numery-też moje, ale jak mi nie pomożecie... 07.10.07, 18:57 ...to będą same moje ----------------------- A mój numer 4i4, i nie wiem co z nim zrobić do cholery, bo żadna to pozycja a tym bardziej propozycja. Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Poprawność polityczna - napoj.chmielowy 07.10.07, 18:58 W kurwy jebany pierdolony chuju kaczy zakręcony Jebał Cię pies Litwinie witebski Jebał Cię kozioł i znad jeziora meszki a gdybyś tęsknojebie coś na to odpowiedzieć chciał to wiedz że dziewięćdziesięciu dziewięciu cieśli jednego cieślę na chuju nieśli Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Poprawność polityczna II-anonim 09.10.07, 20:19 Ryjowniczko karlowata! (Planigale maculata) Chutliwcu podmiejski! (Antechinus stuartii) Nielazie plamisty! (Dasyurus viverrinus) Padelemonie czerwononogi (Thylogale stigmatica) Tenreku kretowaty! (Oryzorictes talpoides) Szczurojezu filipinski! (Podogymnura truei) Wychuchole rosyjski! (Desmana moschata) Ryjkonosie krótkouchy! (Macroscelides proboscideus) - proboscideus, w sam raz na proboszcza Kwiatonosie salomonski! (Anthops ornatus) - antysemickie Przyglowcze honduraski! (Thyroptera discifera) Wyraku sundajski (Tarasius bancanus) - Wyraku! Nie: Wrzodaku!, choc nie wiadomo, co gorsze Wyjcu czarny! (Alouatta seniculus) - np. o Rydzyku Patasie! (Erythrocebus patas) - eufemizm idealny, a jeszcze o koczkodana chodzi Skunksie plamisty! (Spilogale putorius) Wydrzyco afrykanska! (Aonyx capensis) Mampalonie! (Cynogale bennetti) Karakalu! (Felis caracal) - cezar Karakalla tez. byl bydlakiem Foko wasata! (Halichocrus grypus) - do grubej brunetki NO NO NO JA SOBIE WYPRASZAM TAKIE INWEKTYWY POD MOIM ADRESEM!! Podskoczku myszowaty! (Microdipodops pallidus) Slepcu pontyjski! (Spalax leucodon) Kalcosznico malabarska! (Platacanthomys lasiurus) Bandykocie indyjski! (Bandicota indica) Tukotuku pampasowy! (Ctenomys talarum) Gluptaku bialobrzuchy! (Sula leucogaster) - banalne, ale "bialobrzuchy" wprowadza element niepokojacy Polniszko brazylijska! (Akodon arviculoides) - do emigrantki Czerwonaku! (Phoenicopterus ruber) - do kardyna?ów Rybolapie Stolzmanna! (Ichthyomys stolzmani) - do rybaka, który gówno zlowil Sekretarzu! (Sagittarius serpentarius) - do Marka Króla Sepie uszaty! (Torgos tracheliotus) - wykapany Urban Penelopo rdzawobrzucha! (Penelope purpurascens) - jak nie chce ci dac' Czubaczu urumutu! (Nothocrax urumutum) Przepiórze wirginijski! (Lophortyx californica) Krwawodziobie! (Tringa totanus) Kulonie! (Berhinus oedicnemus) Pochwodziobie zóltodzioby! (Chionis alba) - do poczatkujacych Kleszczojadzie! (Crotophaga ani) Syczku krzykliwy! (Otus asio) Czepigo rudawa! (Colius stratus) - ona chce, a ty nie Kukaburo! (Dacelo novaguineae) Momocie pospolity! (Momotus momota) - prosi sie co chwila Oskomiku czerwonogardly! (Sphyrapicus varius) Klaskawko! (Saxicola torquata) - do Alicji Grzeskowiak Tarabo wielka! (Tarabo major) Tyranie piripiri! (Tyrannus tyrannus) Tyraneczku krótkosterny! (Myiornis ecaudatus) - do prezydenta Warszawy Klinodzióbku szary! (Todirostrum cinereum) - pieszczotliwie wasciwie, nastepnego dnia Kusochwostku! (Brachypteryx montana) - mezczyzna nie wytrzyma Podkasalko amarantowa! (Ephthianura tricolor) Pipilu! (Pipilo erythrophthalmus) Cyklaro gujanska! (Cyclarhis gujanensis) Wiwilzcu zielonkawy! (Sphecotheres viridis) - nie wiem dlaczego, ale pasuje do Rokity Apostole australijski! (Struthidea cinerea)- do Nowaka-Jezioranskiego Gegawo! (Anser anser) - do Zyty Gilowskiej Odpowiedz Link
pitole.trolle Poprawność polityczna III-anonim 10.10.07, 15:55 Może się komuś przyda w polemikach forumowych: ------------------------------------------------------------------- ty świński ryju, ty świński ogonie, ty świńska nóżko, ty golonko, ty fałdo, ty grubasie, ty pyzo, ty klucho, ty kicho, ty pulpecie, ty żłobie, ty gnomie, ty glisto, ty cetyńcu, ty zarazo pełzakowa, ty gadzie, ty jadzie, ty ospo, dyfteroidzie, ty pasożycie, ty trutniu, ty trądzie, ty swądzie, ty hieno, ty szakalu, ty kanalio, ty katakumbo, ty hekatombo, ty przykry typie, ty szmarku,ty bufonie, ty farmazonie, ty kameleonie, ty chorągiewko na dachu, ty taki nie jaki, ty ni w pięć ni w dziewięć ni w dziewiętnaście, ty smutasie, ty jaglico, ty zaćmo, ty kaprawe oczko, ty zezowate oczko, ty kapusiu, ty wiraszko, ty ślipku, ty szpiclu, ty hyclu, ty przykry typie, ty kicie, ty kleju, ty gumozo, ty gutaperko, ty kalafonio, ty wazelino, ty gliceryno, ty lokaju, ty lizusie, ty smoczku, ty klakierze, ty pozerze, ty picerze,ty picusiu, ty lalusiu, ty kabotynie, ty luju pasiaty, ty kowboju na garbatym koniu, ty klocu, ty młocie, ty piło, ty szprycho, ty graco, ty ruro nieprzeczyszczona, ty zadro, ty drapaku, ty drucie, ty draniu, ty przykry typie, ty kapitalisto, ty neokolonialisto, ty burżuju rumiany, ty karierowiczu, ty groszorobie, ty mikrobie, ty gronkowcu, ty kieszonkowcu, ty gonokoku, ty luesie, ty purchawko, ty nogawko, ty mitomanie, ty narkomanie, ty kinomanie, ty grabarzu, ty bakcylu, ty nekrofilu, ty sromotniku bezwstydny, ty seksolacie, ty bajzeltato, ty szmato, ty scholastyku, ty kiwnięty dzięciole, ty strzaskana rzepo, ty współczesna ruino, ty rufo nieprzeciętna, ty klapo, ty gilotyno, ty szubienico, ty przykry typie, ty szlafmyco, ty pomponie, ty kutafonie, ty pomyjo, ty knocie, ty gniocie, ty gnoju, ty playboyu, ty modny przeboju, ty astamanioano, ty moja droga ja cię wcale nie kocham, ty omamie blue, ty onanio, ty kurza melodio, ty zdarta płyto, ty trelewizjo, ty lelemencie, ty dupku żołędny, ty bycie zbędny, ty podwiązko, ty klawiszu, ty kołtunie, ty larwo, ty kleszczu, ty mszyco, ty szkodliwa naliścico, ty korniku zrosłozębny, ty korniku bruzdkowany, ty koński bąku, ty końska pijawko, ty szulerze, ty gangsterze, ty rabusiu, ty morderco, ty przykry typie, ty nygusie, ty bumelancie, ty akselbancie, ty kurdebalansie, ty kurdemolu, ty zębolu, ty szczerbolu, ty rybo dwudyszna, ty wypukła flądro, ty śnięty halibucie, ty śmierdzący skunksie, ty moreno denna, ty mule epoki, ty zbuku, ty kwadratowe jajco, ty artysto, ty prywaciarzu, ty intelektualisto badylarzu, ty talencie na zakręcie, ty geniuszu z przymusu, ty wajszwancu od awansu, ty awangardo ariegardy, ty tabako w rogu, ty neptku, ty nadrachu, ty meneliku, ty sedesie z bakelitu, ty koterio, ty komitywo, ty kombinacjo, ty achinacjo, ty metodo kupiecka, ty dolary i piernaty, ty a dalejże ty w szmaty, ty lichwiarzu, ty wekslu, ty kwicie, ty kleksie, ty pecie, ty bzdecie, ty przykry typie, ty makieto, ty tapeto, ty tandeto, ty torbo, ty torbielu, ty drągu w dziejowym przeciągu, ty kiju, ty kij ci w oko, ty hak ci w smak, ty nogo, ty fujaro, ty klarnecie, ty bidecie, ty kiblu, ty biegunko, ty kałmasznawardze, ty flujo, ty szujo, ty fafulo, ty muchoplujko ze złotym zębem, ty mrowkolwie plamisto- skrzydły, ty kawale chama w odcieniu yellow bahama, ty palcu w nosie, ty baboku, ty obiboku, ty bago, ty zgago, ty dzwonie bez serca, ty emalio z nocnika, ty czarnodupcu, ty kolcogłówku, ty capie, ty bucu, ty wawrzonie, ty luluchu, ty patafianie, ty palancie, ty palantówo, ty szajbusie, ty aparycjonisto, ty kulturysto, ty żigolaku, ty łajdaku, ty chechłaku, ty lebiego, ty alfonsie i omego, ty przykry typie, ty konweniujący Kłnierzyku, ty zerowokątny czytelniku, ty literacki żywociku, ty kawiarnio, ty rupieciarnio, ty trupieciarnio, ty chałturo, ty paprochu, ty farfoclu, ty chęcho, ty hachmęcie, ty chebdo, ty chwaście, ty mydłku, ty mizdrzaku, ty wyskrobku, ty cycku, ty sikawo, ty siuśmajtku, ty zgniłku, ty padalcu, ty zaropialcu, ty przykry typie, ty lilio w kibici łamana, ty prostowaczu banana, ty wyciśnięta cytryno, ty kotlecie Sponiewierany, ty zapluty kabanosie, ty zapity kurduplu, ty zmęczona jagodo, wczasowa przygodo, ty pipo grochowa, ty zapchany gwizdku, ty pięć minut za krzakiem rozmarynu, ty niedokończona iluzjo, ty zaciągnięta żaluzjo,ty zazdrostko, ty zawistniku, ty arszeniku, ty ciemna maszynerio, ty sztuczny kwiatku, ty krosto, ty pryszczu, ty wągrze, ty zachciewajko, ty kurzajko, ty pluskwo, ty mendo, ty mendoweszko, ty przykry typie, ty złap mnie za pukiel, ty wskocz mi na kant, ty narób mi wkoło pióra, ty mów mi wuju, ty masz na loda, ty nie śpiewaj nie mam drobnych, ty kandydacie do nogi, ty kto ci ręce rozbujał, ty zniknij systemem bezszmerowym, ty ciągnij smuge, ty spadaj, ty zjeżdżaj, ty spieprzaj, ty stleń się, ty spłyń z lodami, ty giń, dzyń, dzyń, dzyń... Odpowiedz Link
pitole.trolle Wąteczek - sztuk6mistrz 10.10.07, 16:07 Wątlutki wąteczek przenikający drżeniem snujących się majteczek potencjału plemieniem. To nic - to tak na dobranoc pieprzą się zawinięci w koc. Wąteczek snujących się babeczek milutkich i smuklutkich fajniutkich laseczek. ------------------------- - Wątłe piąsteczki forumowych pierników tłukące kosteczki podwójnych nicków. - Nicki jak plemniki mają swoje wyniki. Patrz Kaczyńskich triki. - Na nic nam forumowe nicki skoro my trolle a anonimowe pierniki zamieniają nam role Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Premiera podsumowania - arek5001 10.10.07, 21:27 Samochwała w kącie stała, I tak rok podsumowała: Zdolny jestem niesłychanie. Mam na świecie poważanie. W kraju - same osiągnięcia, Dłuższe życie (od poczęcia) Koalicja? - Wzór współpracy, Z Sejmu dumni są Rodacy. Rząd najlepszy od półwiecza, Skupił się na wielkich rzeczach. Kompetentni ministrowie, Każdy poseł - ideowiec. Z zasadami jak husaria, Bóg,Ojczyzna,Honor(aria). Dla Narodu - becikowe, Nowy Peron we Włoszczowie. Lepiej żyje się rodzinom, (Jednej mamie i dwóm synom) Okno na świat - otworzone, Turystyka - w jedną stronę. Lepsza praca, wyższa płaca, (zwłaszcza jeśli ktoś nie wraca) Gospodarka rozpędzona, Są mieszkania (trzy z miliona) Jest kilometr autostrady, Ład moralny i zasady. Politycznej wzrost kultury, (Nurt plebejski, przykład z góry). Nie ma WSI (choć jeszcze trochę A zrobimy wszędzie wiochę). Cały naród żyje w zgodzie, IPN - i po narodzie. CBA - udane akcje, Super MEN - co rusz atrakcje. W szkołach nie ma już Darwina, Będzie dryl i dyscyplina. Nie podskoczy żaden gieroj!, Tolerancja nie ma! Zero! Żadnych gejów, Ferdydurek, Jest amnestia i mundurek. Wolność słowa i pluralizm, (Bo rządzących wolno chwalić) Jest religia na maturze, Wierny lud na Jasnej Górze. Nie rozumnie tylko Unia: Rząd z Warszawy czy z Torunia. Krótko mówiąc rok udany!! Tylko Naród do... wymiany. Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Re: Antologia twórczości pisanek i pisaków WBC 16.10.07, 16:47 Tym razem podrzucę własny tekst, który tak sobie przyszedł sobie pod paluszki i zamigotał na ekranie: Przemówienie z konwencji Partii”i” Pozwólcie drodzy bracia i siostry, że poczynię pewne podsumowania eschatologiczne związane z coraz mniejszym naszym wpływem na rzeczywistość. Pierwsze co się mi nasuwa to to, że nie posprzątaliśmy! Nie ma to może istotnego znaczenia dla ładu ogólnoświatowego, wszystko zmierza przecież do entropii i jako takie samo się posprząta. Jednakże myślę, żeby zastosować ratunkowo pewien pakiet usystematyzowanych zbiorów. Utwórzmy zbiory zużytych biletów komunikacji zbiorowej, kapsli, toreb reklamowych, butów damskich na obcasach, smoczków niemowlęcych, solniczek, odważników itd. Mogą one zatkać niejedną piękną czarną dziurę. Mamy szansę zatkać ten świat i zatrzymać proces metabolizmu, i nas nie wciągnie! Owszem grozi nam potop całego tego świństwa ale dzięki wyporności utrzymamy się na powierzchni. Proponuję trzymać się za ręce i unosić się na fali twarzą do księżyca. Wtedy historia przejdzie do historii i nikt nie będzie mówić jak było, jak będzie tylko jak jest teraz. A że TERAZ to styk BYŁO i BĘDZIE, to rozłożymy się wygodnie na granicy. Pytacie jak szeroka jest granica? Dobrze pytacie! Jeśli BYŁO i BĘDZIE stanie się fikcją to miejsca wystarczy dla każdego. Nikt nam też nie zarzuci, że czegoś nie zrealizowaliśmy, nikt nie zarzuci, że oglądamy się na przeszłość i ciągle rozliczamy ojców narodu z kieszonkowego. Osiągniemy stan nirwany, absolutne status quo, idealną równowagę. Cierpienia się skończą, bo punkt kompletnego zera, ma to do siebie, że nie ma pojęcia czasu. Zawiść wobec bogatych nie będzie potrzebna, wystarczy sobie uprzytomnić jak bardzo niepraktyczne w TERAZ jest posiadanie czegokolwiek, na przykład basenu. Ci co twierdzą jak bardzo nudne musi być takie tkwienie, mylą się! Tkwienie to piękne zastygnięcie w szalonym przebiegu. Nuda!? Jaka nuda? Przecież tęsknimy za spokojem. A spokój to „nic się nie dzieje”. Jak to osiągnąć? To proste. Wystarczy stanąć tam gdzie się szło, jechało; nie polecam latało. Nabrać powietrze w płuca jak przed nurkowaniem, następnie wypowiedzieć długo: „i”. Zwróćmy uwagę, że reakcją innych na „i” jest „no i co dalej?”. Ludzi zżera ciekawość i się zarażają. „I” to jest właśnie ta granica. Mówimy tylko „i”. O tak: iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii........................*/ */ „i” to odwrócony wykrzyknik, tak więc partia między podziałami, partia środka, partia „i” stanęła na głowie i przekształciła się w matematyczne twierdzenie, bo w matematyce wykrzyknik „!” to silnia, to potencjał, to statystyczny wzrost, to duże prawdopodobieństwo według Stirlinga: upload.wikimedia.org/math/2/6/2/26202b932b73e22a5d0d09a5ff6e57e6.png gdzie e to element naturalny działania czyli jakby członek. Natomiast przeciągłe iiiiii... daje w efekcie silnie wielokrotną, której definicja rekurencyjna przedstawia się tak: upload.wikimedia.org/math/f/e/6/fe6f414883d2f7048b3201411007130f.png GRATULUJEMY DOBREGO WYBORU!(k) Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Dzikiej Afryce - tsy 18.10.07, 10:34 To było bardzo ładne: --------------------------- d-z-i-k-i-e-j-a-f-r-y-c-e pozdrowienia z Nairobi (pewien kolega w tę wyprawę mnie wrobił) w korkowym kapeluszu niczym lord angielski poluję na antylopy i nie czytam wierszy sawanna słońce w zenicie manierka z "old irish whisky" i sztucer to jest życie choć niedostępne dla wszystkich jakiś bambo murzynek właśnie mi czyści buty wczoraj je zarzygałem tą whisky byłem struty buty nabrały blasku ten bambo zęby szczerzy rzucę półdolarówkę chyba mu się należy No i niestety w tym momencie muza poszła na hamburgera. Spróbuję lecieć dalej (muza już zżarła hamburgera) Na werandzie w palm zieleni jakieś dziwki dupy dają to niczego już nie zmieni dupy dają bo ją mają siedzę sobie palę skręta ta kelnera jest natrętna ja zjechałem tu z europy a tu wciąż miejssowe chłopy bronią swoich kobiet piczek chyba dzisiaj nie zaliczę ta kelnerka się uśmiecha mokrą ścierą stolik pieści pójdziesz ze mną teraz mała? dziś nie możesz? no to pies Ci. ten kapelusz jest korkowy chroni przed przegrzaniem głowy antylopy lwy szakale To wszystko jest do zupełnej dupy DzikaAfryko. Nie był żadnego kolegi i kurwa mać nic mi się więcej nie zrymuje. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Markiza prosi o pomoc - neptyczny 20.10.07, 15:06 Francuscy symboliści (na których powoływał się Breton) czuli odrazę do tradycyjnej powieści zaczynającej się od frazy: Markiza wyszła na deszcz. Z kolei to chyba Nabokov powiedział, że pierwsze trzy zdania powieści są najważniejsze i decydują o tonie całości. Więc może zacznę właśnie tak: Markiza wyszła na deszcz... Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Re: Markiza prosi o pomoc - sztuk6mistrz 20.10.07, 15:07 Markiza wyszła na deszcz, a raczej lekko zgrzytając się wysunęła, bowiem była to markiza baldachimowa, deszczopowabna i lekko wymiętolona. Lico natomiast wyblakłe, niezdrowo blade. Deszcz jednakże dobrze jej robił, ożywił barwy do tego stopnia, że światło rzuciło jej cień na trotuar, przed hotelem Rici na Dramaturgar Sqwar. Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Re: Markiza prosi o pomoc - cd. 20.10.07, 15:09 Na przeciwko Markizy staną Starford Stratofortel, wyjątkowa kanalia i zaangażowany pijak. Ktoś z kim lepiej nie wypić nawet szklanki kompotu agrestowego. Niestety dla gry wstępnej Markizy nie miało to znaczenia, bowiem należała ona do takiego gatunku heterocer, który najchętniej by się utopił w rozkoszach tego łajdaka... Teraz przerwa ponieważ autor musi uspokoić uspokoić stan podniecenia. Wniknie? Nie wniknie? Parę dla nich nieistotnych kwestii opisowych. Noc. Nie! Wieczór, ale przy tym zachmurzeniu jak noc. Nie wiedzieć czemu lampy uliczne świecą na zielono, przez co wszyscy wyglądają dość trupio. Markiza postrzępiona przez wiatr wpadła wprost w obięcia wynaturzonej kreatury. Wiecie kim jest wynaturzona kreatura? To bydle człowiecze, które chce się kochać. Tęskni za jakimś, obojętnie jakim przejawem oddania. Może to być na przykład ślizg pięty po szynie, albo dotyk rozgniecionej czereśni. I tak poczuł gdy objął Markizę. - Przepraszam, rzucił mną wiatr. - Wiatr to także część kreacji. - Szepną Kreator. - Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Re: Markiza prosi o pomoc - cd. 20.10.07, 15:18 Markiza potargana wiatrem wpadła w ręce Starforda, a było to w trzecim miesiącu Roku Pinta Reja. Następnie zsunęła się mu po ramionach wzdychając małorozmownie. W tym samym momencie u szczytu ulicy zamajaczyła postać Trędowatego Zahira (to efekt kompromisu na jaki musiałem pójść po Waszych sugestiach)co był zezowaty, jechał na klaczy trzeciej klasy, która galopowała w tumanach liści i ulicznego kurzu wznieconego przez wiatr. (...) Markiza okazała się być nieletnią o ksywie "Czerwony Kapturek" w czerwonych majteczkach, i ku zgrozie wilka współżyła z leśniczym! Ksywa "Czerwony Kapturek" wbrew nazwie nie świadczy o jakiś powiązaniach z komunistami, choć osobiście ni nie miała przeciw nim, świadczy o upodobaniach kolorystycznych dotyczących prezerwatyw - lubiła te czerwone o smaku truskawkowym. Wilk tym czasem wziął nogi za pas. Dwa dni uciekała zwierzyna przed rozpustnym Kapturkiem co to leśniczego za flintę wodził, aż zdyszana zatrzymała się nad polskim Patykiem, jakieś sto kilometrów od szczeciny. Odpowiedz Link