Dodaj do ulubionych

To nie prostata

28.11.07, 20:49
Na początku myślałem, że to prostata bo strach przyznać ale nie trzymałem....(wstyd). Jednak w efekcie okazało się, że to powód "posikania" zgoła inny, rzekłbym wręcz radosny. Otóż po latach marazmu, obrażania się, zadęcia, wypominania,Katynia, cudów nad Wisłą nadszedł dla myślących szerzej lub inaczej czas długo oczekiwanej nostalgii. Jej ukoronowaniem była informacja jaka okazała sie w warszawskich mediach kilka tygodni temu. Otóż ruszył 1 Festiwal Filmów Rosyjskich - Sputnik. Po prostu miód na serce bonka spragnionego filmów na których można po prostu śmiało i odważnie myśleć i którymi rozkosz delektować się. Zsynchronizowałem zegarek, grafik w pracy i kinowy oraz wizyty u stomatologa. Wiem, że wszystkiego nie zaliczę ale 2-3 seanse dziennie...i wciąż mało. Na pierwszy ogień poszedł Bondarczuk jako reżyser i odtwórca głównej roli w "Los człowieka" z 1959 roku. Do dziś ten film nakręca, budzi emocje , szacunek a nade wszystko pokazuje jak smakowite może być kino. Jest tam wiele scen ale chyba tą upokarzająca twardość męskiego serca jest jedna z ostatnich gdy główny bohater przyznaje (kłamie)się małemu chłopcu, że jest jego ojcem. Owa scena w szoferce ciężarówki, gdy malec eksploduje tęsknotą i miłością do ojca szkli oczy wszystkim, wszystkim w kinie. Po Bondarczuku w kolejce czekało 150 minut z kolejnym mistrzem kina rosyjskiego Nikitą Michałkowem i jego "Spaleni słońcem". Film ciepły, rzekłbym pastelowy, pełen uroku i kolorowej atmosfery rosyjskich lat 30 tych, by w końcu przemienić się w tragedię, gdzieś dusząca w środku i rzucającym na ziemię lat czystek stalinowskich. Wspaniała reżyseria, role dziecięce a także Tichonowa (Stirlitz) - choć drugoplanowa. Film obowiązkowy do zaliczenia dla kogoś, kto śmie mówić, że ma jakie takie pojęcie o kinie światowym. Drugi dzień to " Świat się śmieje" 1934, choć w oryginale "Wesiołyje rebiata" z damą scen radzieckich Lubov Orłową. Do dziś film bawi, bawi do łez i wzrusza. Do muzyki Dunajewskiego, szczególnie sekcji dętej nogi same chodzą, nie dają spokoju i tupią. Bójka orkiestry, śpiew Orłowej i cała ta inscenizacja sprzed 70 lat, choć dziś historyczna nadal jest ze wszech miar interesująca choć z nieco innego niż kiedyś powodu. Ot wsi wesoła, wsi spokojna i radosna.........i ta muzyka co spać nie daje....
A w kolejce "Piętnastoletni kapitan", "Stalker", Pancernik Potiomkin", Gambit turecki", "Moskwa nie wierzy łzom", "Lecą żurawie", "Solaris"....
Kto nie oglądał "Lecą żurawię" jest kaleką filmowym....ech...
Pozdrawiam
bonk
Obserwuj wątek
    • chlorofil1 Był taki radziecki film 28.11.07, 21:17
      a ja byłem dzieckiem i niewiele pamiętam bo niewiele z tego filmu rozumiałem.
      Rzecz działa się (chyba) na Ukrainie podczas wojny. Opowieść taka
      prawosławno-chrystusowa. Chrystusem jest dowódca partyzanckiego oddziału. Jest,
      oczywiście, Judasz. Właśnie scena samobójstwa Judasza, gdy usiłuje powiesić się
      w wygódce, do której dobija się pijany, niemieckoumundurowany, nowonabyty
      kolega, utkwiła mi w pamięci. Genialne aktorstwo - grają oczy i twarz. Nie
      pamiętam tytułu. Może coś kojarzysz Bonczku?
    • najglupszy-nick Re: To nie prostata 29.11.07, 00:35
      Ja bym sobie chętnie obejrzał "1612" to musi być korba. Film, który za zadanie
      ma odbudowanie dumy narodowej Rosjan. Krew, płomienie i zapijaczony polski
      okupant to są prawdziwe jaja XXI wieku.
    • bonczek_hydroforgroup Leningrad i Ex drummer 29.11.07, 10:35
      Z nowszych produkcji kina rosyjskiego zdecydowanie
      polecam "Leningrad" oddający dość dobrze klimaty z oblężenia miasta
      podczas II WŚ. Film nakręcony w kooperacji z producentami z zachodu
      ale niewiele przez to tracacy na "rosyjskiej duszy"
      Natomiast dla tych, którzy lubią kino ekstremalne jest taki film
      belgijski jakiego z pewnością z powodów religijno - moralnych nie
      będzie można oglądnąc u nas. Film się zowie "Ex drummer" i jest po
      prostu hardcore'owy. Podczas pierwszego pokazu na WFF we wrzesniu
      wyszło 6 pań, podczas 2 pokazu już 12. Jesli ktoś ma odwagę i nie
      chce brać panny na ten spektakl to odsyłam na exdrummer.com - tam w
      pełnej opcji można posłuchac jednego z utworów prezentowanych
      podczas filmu...Na pewno nie pozostanie bez echa w pamięci.
      Post-zdrawiam
      kinobonk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka