censorship Re: A Ty Cenzurko 15.02.09, 18:49 Mimo różnych kłopotków nadal optuję za PSL. Odpowiedz Link
sztuk6mistrz Re: A Ty Cenzurko 15.02.09, 20:09 Z tego co słyszałem, to wszyscy z WBC się zapisali więc korzystaj. Odpowiedz Link
poloeschatolo Re: A Ty Cenzurko 16.02.09, 00:34 sztuk6mistrz napisał: > Z tego co słyszałem, to wszyscy z WBC się zapisali więc korzystaj. nie ze mną te numery sztuk6mistrz. Odpowiedz Link
chlorofil1 Re: A Ty Cenzurko 16.02.09, 17:23 censorship napisała: > Mimo różnych kłopotków nadal optuję za PSL. Cenzurko kochanie Ty moje. Zawsze intuicyjnie czułem, że potrzebujesz chłopa. Odpowiedz Link
censorship Re: A Ty Cenzurko 17.02.09, 17:35 chlorofil1 napisał: > censorship napisała: > > > Mimo różnych kłopotków nadal optuję za PSL. > > Cenzurko kochanie Ty moje. Zawsze intuicyjnie czułem, że potrzebujesz chłopa. Zielony. Pawlak i jego koledzy są jedyną partią, która chce zapobiec okradaniu Polaków przez Merlin Lynch. Opcje walutowe mogą nas wszystkich doprowadzić do nędzy. Jak już zbankrutujemy to, chłopie, nici z seksu... Odpowiedz Link
map4 Re: A Ty Cenzurko 19.02.09, 10:38 censorship napisała: > Zielony. Pawlak i jego koledzy są jedyną > partią, która chce > zapobiec okradaniu Polaków przez Merlin Lynch. Merrill Lynch raczej. A Pawlak en consortes dbają tylko o swoją kastę. Moim skromnym zdaniem rolnicy kosztują nas wszystkich dużo za dużo. > Opcje walutowe mogą nas > wszystkich doprowadzić do nędzy. Jak już zbankrutujemy to, chłopie, nici z seks > u... Macie otwarte pozycje walutowe ? Oj, nie zazdroszczę. Odpowiedz Link
chlorofil1 Re: A Ty Cenzurko 22.02.09, 14:39 map4 napisał: > > Merrill Lynch raczej. A Pawlak en consortes dbają tylko o swoją kastę. Moim > skromnym zdaniem rolnicy kosztują nas wszystkich dużo za dużo. > Masz rację, ale pieniądz już nic nie mierzy (oprócz cwaniactwa), a jeść trzeba. > Macie otwarte pozycje walutowe ? Oj, nie zazdroszczę. > Chcieliśmy się rozmnożyć, ale zewnętrzne warunki raczej temu nie sprzyjają. Opcji nie mamy, nie lubię gier hazardowych wolę uprawiać ojcowiznę. Odpowiedz Link
censorship Re: A Ty Cenzurko 22.02.09, 16:34 chlorofil1 napisał: > > Chcieliśmy się rozmnożyć, ale zewnętrzne warunki raczej temu nie sprzyjają. > Opcji nie mamy, nie lubię gier hazardowych wolę uprawiać ojcowiznę. Jeszcze się Zielony rozmnożymy. Rzepak to pewniejszy interes niż jeny Odpowiedz Link
chlorofil1 Re: A Ty Cenzurko 23.02.09, 19:38 censorship napisała: > > Jeszcze się Zielony rozmnożymy. Rzepak to pewniejszy inter > es niż jeny Masz rację, Cenzurko co do rozmnażania, ale nie co do rzepaku. Kombinuję jak założyć hodowlę bażantów. Pasztet z bażanta będzie miał w kryzysie bardzo duże wzięcie. Odpowiedz Link
hurysa1 Re: A Ty Cenzurko 24.02.09, 19:00 censorship napisała: > Chcieliśmy się rozmnożyć, ale zewnętrzne warunki raczej temu nie sprzyjaj > ą. > > Opcji nie mamy, nie lubię gier hazardowych wolę uprawiać ojcowiznę. > Stara baba wam radzi: nie rozmnażajcie się. Bardzo martwię się o los mojego Wnuka... Czas nie sprzyja młodym. Nie twórzcie nowych bytów by cierpiały. > Jeszcze się Zielony rozmnożymy. Rzepak to pewniejszy inter > es niż jeny Odpowiedz Link
map4 Re: A Ty Cenzurko 23.02.09, 10:18 chlorofil1 napisał: > Masz rację, ale pieniądz już nic nie mierzy (oprócz cwaniactwa), a jeść trzeba. Inflacja się zbliża, taka porządna, dwucyfrowa - to znaczy coś mi się tak wydaje, tak mi coś w kościach trzeszczy. Obama wyrzuca dolary przez okno, kanclerzyca z FDJ dla odmiany planuje wyrzucać przez okno Euro. Mąż Carli Bruni broni francuskich samochodów (gdyby bronił serka Camembert, to bym przynajmniej go zrozumiał) a Chińczycy nadal kupują amerykańskie obligacje. Zresztą niedawno Hillary poleciała do Pekinu, żeby żebrać u Hu Jintao o kontynuowanie finansowania Ameryki. > Chcieliśmy się rozmnożyć, ale zewnętrzne warunki raczej temu nie sprzyjają. To kwestia punktu widzenia. ZUS, jak każda piramida finansowa upadnie zanim dożyjecie wieku emerytalnego. W takim przypadku jedynym zabezpieczeniem godnej starości są dzieci. Dużo dzieci - standardowa parka może nie wystarczyć. Brytyjczycy zanotowali wśród swojej elity ostatnio skokową poprawę jakości życia seksualnego: bankierzy nie musząc szczytować w pracy zaczęli więcej czasu poświęcać małżonkom. Może z tego wyjść baby-boom. Odpowiedz Link