Dodaj do ulubionych

Rehabilitacja w CM Raszyn

15.01.13, 22:58
Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć dlaczego nie działa? Nie ma umowy z NFZ? Chwilowo czy na stałe?

Bo na razie moja mama dostała skierowanie na Szczęśliwice lub Michałowice. A to naprawdę trudno zrealizować, a wiem, że ta raszyńska była niezła więc trochę żal i jeszcze liczę że się zmieni...
Obserwuj wątek
    • starix62 Re: Rehabilitacja w CM Raszyn 16.01.13, 00:05
      A miało być tak dobrze!


    • konradzubko Re: Rehabilitacja w CM Raszyn 16.01.13, 09:04
      Problem rehabilitacji w wersji fabularnej, opartej na faktach.

      Miejsce akcji - Centrum Medyczne Raszyn, drugie piętro - rehabilitacja;
      czas akcji - początek stycznia 2013;
      problem - pacjent z Raszyna po operacji stawu biodrowego dostaje od swojego lekarza rodzinnego (jest zarejestrowany w innej przychodni niż CMR) skierowanie na rehabilitację domową na "cito";
      osoby - członek rodziny pacjenta (P) oraz recepcjonistka rehabilitacji (R).

      Po zwyczajowej wymianie uprzejmości przechodzimy do sedna sprawy.

      P:
      Czy wykonują Państwo rehabilitację w domu?
      Mam skierowanie od lekarza rodzinnego dla pacjenta po operacji stawu biodrowego, który ma trudności z poruszaniem się po domu, a co dopiero z dotarciem tutaj. Jeszcze winda u Państwa nie działa.

      R:
      Mogę zapisać pacjenta, ale to będzie za pół roku.

      P:
      Pół roku to na "cito", znaczy szybko? A ile będzie bez dopisku "cito"?

      R:
      Też pół roku. Przedtem pracowało tu 6 osób, teraz pracuje 5, a kontrakt z NFZ mamy ten sam.
      Te pół roku wynika z ilości osób jakie przychodzą do nas. Na rehabilitację w domu nie mamy zbytnio czasu.

      P:
      Gdy się dzwoni do różnych punktów w okolicy, a oni słyszą, że pacjent z Raszyna, to mówią, że rehabilitować powinna lokalna przychodnia, czyli Państwo. Słyszę, że każda przychodnia rehabilitacji ma też obowiązek prowadzić rehabilitację w domu.

      R:
      Dziś mamy rzeczywiście luźniej, ale na kolejny dzień jest już zapisany komplet pacjentów i tak przez pół roku.

      P:
      Mam tu skierowanie od lekarza rodzinnego na "cito". Za pół roku to pacjent będzie nadawał się na wózek a nie do rehabilitacji. Co mam zrobić?

      R:
      To skierowanie mi się nie podoba, tu nie ma napisane jakie ćwiczenia mają być wykonywane.

      P:
      Skierowanie pisał lekarz rodzinny, który widział potrzebę szybkiej pomocy, ale dokładnie jakie ćwiczenia to powinien podać Państwa lekarz rehabilitacji. Lekarz przychodzi do domu zapisuje ćwiczenia a potem przychodzi rehabilitant. W innych miejscach tak to się odbywa.

      R:
      No dobrze, ale to i tak pół roku.

      P:
      A co z tym dopiskiem "cito" czyli pilne?

      R:
      To lekarz pisze "cito", my mamy swoją kolejkę. Mogą Państwo spróbować z jakieś fundacji zajmującej się rehabilitacją. Niektórzy pacjenci zabierają od nas skierowania i szukają innych miejsc, gdzie ich przyjmą szybciej.

      P:
      Kto może chodzić, to szuka gdzie indziej.

      I tu następuje zwykłą wymiana uprzejmości na wyjściu.
      • grocholica Re: Rehabilitacja w CM Raszyn 16.01.13, 09:42
        Czyli kontrakt jest tylko miejsc nie ma. To trochę dziwne, że lekarz powiedział, że nie ma rehabilitacji w Raszynie i od razu skierował gdzieś indziej. Przecież jeszcze w zeszłym roku jakoś tak zupełnie bezproblemowo można się było zapisywać. Raptem takie tłumy się pojawiły?

        W Michałowicach dostaliśmy termin na 23 lutego na konsultację i potem się mama zapisze.

        Naprawdę sporo racji ma Owsiak z tym, że pacjentów starszych traktuje się gorzej - ciekawe jak mama będzie chodzić na tę rehabilitację jak nie będzie terminów popołudniowych. Pieszo to 4 km w jedną stronę. 81 lat, 8 km pieszo do lekarza to w sumie zamiast rehabilitacji albo będzie super albo na OIOMsmile A czytamy o tym, że w Afryce mają daleko do lekarza...
    • g.o.s.i.a.1 Re: Rehabilitacja w CM Raszyn 13.02.13, 14:38
      jestem ciekawa czy są gdzieś dostępne informacje ile obecnie pacjentów jest zapisanych do Cenrum Medycznego w Raszynie ? Moja rodzina nie obciąża tej przychodni już od 13 lat, wielu znajomych poprzepisywało się do innych przychodni, już w tym roku znam kilka osób, które się poddało i przepisalni się np. Na Okęcie (dawne WSK). Niedługo chyba będzie więcej pracowników niż lekarzy. Czy można dostać statystykę ile każdego roku odchodzi pacjentów z Przychodni w Raszynie ? Ilu pacjentów przyjmuje w ciagu roku a jak to się ma do innych przychodni ?
      • g.o.s.i.a.1 Re: Rehabilitacja w CM Raszyn 13.02.13, 14:39
        poprawka "więcej pracowników niż pacjentów"
        • grocholica Re: Rehabilitacja w CM Raszyn 13.02.13, 22:56
          A to WSK ma kontrakt z NFZ-tem? I czy nawet jak jest na pierwszego kontaktu to gdzie potem kieruje się pacjentów do specjalisty?

          Może pani coś napisać?

          I czy jak taki lekarz jest spoza Raszyna to jest szansa na wizytę domową?
          • g.o.s.i.a.1 Re: Rehabilitacja w CM Raszyn 14.02.13, 07:50
            Moja mama w poniedziałek nie dostała się do lekarza w Raszynie nie ma siły stać od 4 rano więc pojechała na okęcie, tam ją bardzo uprzjemie przyjeli . Powiedzieli , że jesli pacjent nie jest w stanie dotrzeć do przychodni to lekarz i pielegniarka przyjeżdzają na wizytę domową, a nocną opiekę mają podpisaną na ul.Banacha. N miejscu robią podstawowe badania , na pewno też EKG . Jeśli chodzi o specjalistów to nie wiem czy są na miejscu.
            • grocholica ? 14.02.13, 11:11
              Moja mama też nie ma siły - chyba nawet nie ma siły, by myśleć o pójściu do lekarza. Moim zdaniem to takie przykre, że w raszynie nie ma lekarzy, którzy by czuli się naprawdę lekarzami prowadzącymi.

              Te 8 lat powiedzieli mamie, że wolne miejsca ma jakiś tam lekarz. tam się zapisała- potem kazali nam ze 2 razy wypełniać deklaracje do kogoś innego, a potem jakoś się okazywało, że tych deklaracji nie ma. Teraz mama należy niby do pani Z. Jak ostatnio tam była to została tak potraktowana, że siedziała na korytarzu nieprzytomna z nerwów, aż się w końcu zainteresowała nią pielęgniarka i poszła załatwiła jej recepty.

              Ale jak jeszcze byliśmy na Ursynowie to zwykły rejonowy lekarz pytał się jak się czuje; tu tylko przepisują 8-smy rok z rzędu recepty. Na lekarstwa, które ustawil jej jeszcze jakiś prywatny lekarz, u którego dawno temu była. Nikt nigdy nie zainteresował się, że może coś zmienić, może coś wzmocnić nie wiem.

              Chyba muszę poszukać lekarza prywatnie, do którego można by pójść by pomyślał - może nie musi tak być, że mama nie może już się czuć lepiej. A może znacie jakiegoś takiego lekarza z powołania gdzieś w okolicy?
              • g.o.s.i.a.1 Re: ? 14.02.13, 13:11
                moja mama była zadowolna z wizyty w tamtej przychodni, dostała skierowania do specjalistów, ekg zrobili na miejscu. Ogolnie przyjemna ,spokojna atmosfera. Pani w rejestracji szybko wypełniła za nią całą dokumentacje wastepną. Ja ostanio byłam kilka razy prywatnie na wizycie u dr. Gocławskiego byłam bardzo pozytywnie zaskoczona zwrócił mi uwagę na pewne tematy zdrowotne, zastosował leczenie które mi pomogło.
                • patrzacy.z.boku Re: ? 14.02.13, 20:10
                  patrze na tego kuriera z wizerunkiem wojtow ktorzy skladaja deklaracje smieciowa i mi sie jawi taka deklaracja:my nie leczymy sie w centrum medycznym raszynwinkna prywatnych wizytach pacjent jest traktowany inaczej.moze dyrekcja cm zawalczy aby pan goclawski pracowal w cm?blisko by mial do pracy,zaoszczedzilby na benzynie i czas w korkach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka