jacek-wisniewski
26.04.14, 21:32
To, że ja mam bardzo negatywne zdanie o jakości i rzetelności pisania w Kurierze Raszyńskim pani redaktor i tych, których artykuły musi podpisywać swoim nazwiskiem, to raczej znana wszem i wobec sprawa. Czasami łapię się czytając z odrazą kolejny tekst, na przemyśleniu, czy to moje zdanie nie jest zbyt zależne od uwidacznianej przez piszącą nienawiści wobec mojej osoby i tego co robię. Tak było też przy lekturze artykułu o wizycie naszego duszpasterza Ks Kardynała Kazimierza Nycza. Nawet zacząłem się zastanawiać, czy jest możliwe aby tekst o wizycie był autoryzowany przez naszego Ks. Proboszcza. Dziś już wiem, że nie. I redaktor chyba też wie, że nie tylko Wiśniewski ma bardzo złe zdanie o infantylnym, przekłamanym i pełnym błędów merytorycznych i pisarskich Kurierze Rodzinnym. Nie wiem, o której impreza w Falentach się skończyła, ale w sprawie głośnej dyskusji o jakości raszyńskiego nibydziennikarstwa miałem już 5 telefonów.