ielin
19.12.11, 00:37
jestem juz po wieloletniej "chorobie".
Uniemożliwiała nawet naukę a później pracę.
Przyczyna okazała sie natury czysto duchowej.
Od miesiecy funkcjonuję normalnie, nie ma pragnienia smierci i tych wszystkich objawów.
nie pomógł mi żaden terapeuta tudzież chemia.
Konkretnie ksiadz egzorcysta.
Wszystko minęło.
zawsze byłam racjonalistką i nie wierzyłam w nic.
Byłam zdiagnozowana przez specjalistę jako "borderline".
Ktoż przeżył coś podobnego?