Dodaj do ulubionych

alkohol i bpd

05.05.12, 11:59
nigdy już nie dojdę do siebie, nic nie osiągnę, lezę przed telewizorem i piję, wina i piwa, przez tydzień, potem wstaję, sprzątam po tygodniu picia, bedąc nim zmęczona, i przez nastepny tydzień odwrotnie, ta naprzemienność tak od nastu lat; sport codziennie , staram się tworzyć, w bólach i z pogardą do tego co robię......biorę Lamotrin i piję, tracę pamięć, depresja i długi coraz większe....nie mam siły , mam tak od lat, obiecuję sobie nie pić, ale nie mogę, obrażam, szaleję, jak wychodzę z domu, śpię z obcymi....nie ma sensu brać tego leku jak go przepijam, jestem dzisiaj trzeżwa, posprzatałam, ostatnie 20 zł poszło na jedzenie, perspektywy zlecenia też nie.....po co się męczyć na terapie czekam od 1,5 roku....ja już nie mam siły, Już NIE WIERZĘ..................................................
Obserwuj wątek
    • brz_a_sk Re: alkohol i bpd 05.05.12, 13:17
      odechciało mi się ostatnio odzywać do
      gadam sobie
      i grzybnia z *

      chcesz gadać powiedz
      czy mamy coś do posłuchania

      nie wiem
      • energica Re: alkohol i bpd 05.05.12, 16:35
        wyraz zobojetnienia .....
        • brz_a_sk Re: alkohol i bpd 05.05.12, 19:34
          to chyba wentyl bezpieczeństwa

          w końcu Ty też jakoś sterujesz tymi tygodniówkami

          pewnie to zależy od faz księżyca :/

          jak kolega mówił trzeba w coś wierzyć

          wygłupiam się

          faktycznie chyba mam fazę dystansu

          • energica Re: alkohol i bpd 05.05.12, 20:33
            niestety to one sterują mną i nie pozwalają działać w niczym , z nikim , robią ze mnie gówno, dno, a podobno mam potencjałDOBREEEE....chyba miałam, naście lat temu
            • brz_a_sk Re: alkohol i bpd 05.05.12, 20:59
              potencjał pewnie masz - trudno się pozbyć wszystkiego
              ale kiedy brak zapału to - kicha

              wszystko zależy niestety od nastroju - szkoda, że alkohol już nie dział zapałotwórczo

    • tlustaklucha Re: alkohol i bpd 10.05.12, 01:49
      a co jest nie tak w braniu lamitrinu z alkoholem?
      bierzesz jako stabilizator?
      ile pijesz? te piwa, wina to ile?
      ileś można wypić, jak sie go bierze
      jeśłi masz problem a alkoholem rzeczywiście to nie musisz czekać półtora roku na terapię, to nieprawda, chyba że chcesz być w zamkniętym ośrodku i nie ma miejsc. Ale tez raczej tak długo sie nie czeka. Raczej to jest wymówka, tak to widzę. Jest sporo różnych miejsc dla alkoholików, gdzie można się zgłosić, też nieodpłatnie.
      Musisz zacząć od terapii alko, potem wszystko inne, niestety.
      • brz_a_sk Re: alkohol i bpd 10.05.12, 19:15
        musisz?
        no nie ma takiego słowa

        dla kogo

        pokusą pytanie

        na odkładanie

        dla siebie

        bo czeka ktoś

        tak trudno wychodzić gdy się zerknie

        jak nie zerkać gdy wszędzie jak w dupie?

        wersja dla ekstremalnych - reszta pół ślepa pół głucha pół niema pół ich

    • canoine Re: alkohol i bpd 10.05.12, 05:25
      to chlej dalej i się użalaj nad sobą, na pewno to coś zmieni.
    • cierpieniamlodegobordera Nie piję wcale. 17.06.12, 11:58
      Ja popadłam w zupełnie inną ekstremę - nie piję kropli alkoholu, nie palę papierosów, nie zażywam narkotyków.

      Wydaje mi się, że pierwsze co należałoby zrobić w Twojej sytuacji to znaleźć miejsce, do którego można uciec przed takimi stanami. Niekoniecznie szpital. Proponuję udać się do miejscowego Ośrodka Interwencji Kryzysowej, ludzie tam pracujący potrafią załatwić grupę wsparcia niemalże od zaraz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka