14.10.17, 02:41
Po ostatnim wpisie "brzask", uznałem, że już wystarczy, dość!
Jeżeli ktoś pisze: "kto przytomnie czyta widzi, że problem tu mają nie osoby z diagnozą BPD ale zupełnie inny przypadek", to nie chcę tu więcej marnować czasu.
(Sz. BPD) Pławcie się w swoim poyyebaniu dalej i dalej uważajcie, że to nie wasza wina, że świat jest winien a nie wy, że partnerzy są 'sami sobie winni', a wy jesteście "wyjątkowi", że "nikt was nie rozumie", bo wy macie "nadludzki dar", itp. ...
Szkoda czasu, energii oraz uwagi na obcowanie z kimś, kto nie widzi jak ma zryty łeb... :(
Kasuję konto, wszystkim życzę najlepszego!!!
Partnerzy borderów - uciekajcie jak najdalej o tych zjebów, bo tu nic się nie zmieni (widać to chociażby po tym forum!)!
Sajonara! Baj, baj!
Obserwuj wątek
    • roadtrip2 Re: Dość! 15.10.17, 20:39
      Hmmmm chyba Quar masz racje, bo jaki jest sens rozmowy z jedna osoba poslugujaca się kilkoma loginami. To jest forma przepychania swojej racji dla ogółu budując rzesze fikcyjnych wypowiedzi w kierunku swojej racji.

      Bez sensu tu cokolwiek pisac bo i po co? Jak nie wiadomo kogo jaka wypowiedz jest. Zastanawia mnie Brzask iloma loginami sie poslugiwalas i poslugujesz.

      Może faktycznie najlepiej zostawic to forum by oscylowaly na nim tylko osoby zaburzone BPD ale tak naprawde co im to da? Bo napewno nie pomoże. Powstanie grono uzalajacych sie ludzi nad doba i zamiast motywacji do dzialania skonczy sie dobiciem problemu.

      Partnerzy sa rownowaga na tym forum dla Bpd. Pokazaniem tego co drugi bpd nie pokaże jak i spojrzeniem na problem ze strony osoby nie zaburzeniem. Taka jest prawda. My tu jestesmy przejściowo bo trafiliśmy tu po relacji z Wami i za jakis czas nas tu nie bedzie, a Wy? Niestety jeżeli nie wezmiecie sie za siebie ti bedziecie tu jutro, za tydzien czy 5 lat. Chcieliśmy wam wytłumaczyć w czym jest problem i jak to wyglada ze strony "nie Bpd" by pokazac i zmotywować negatywna krytyka do działania tylko to i az to.....

      Brzask teraz do Ciebie.... wypowiadasz się duzo na forum i calkiem sensownie ale zapomniałaś o jednym ze zaufanje jest to jedena z wartości na ktore człowiek bardzo dlugo pracuje a niestety bardzo latwo go stracić....a swoim poleceniem w chu.... tak naprawde nie zepsulas zaufania tylko do siebie ale dla calej idei tego forum. Niestety.....
    • partner_wariatki Re: Dość! 03.11.17, 13:16
      Kolego, słuszna decyzja, powinieneś już dawno to zrobić. Podziwiam Ciebie za wytrwałość, byłeś w ostatnim okresie mesjaszem na tym forum. Ale nie warto, to strata czasu. Ja z tego szamba uwolniłem się już dawno i jedynie od czasu do czasu sobie podczytuje te niedorzeczne wynurzenia wariatów...Pozdrawiam Ciebie serdecznie.

      A do innych zdrowych ludzi kieruję apel: jak najdalej od borderów, bo zniszczą wam życie !
    • marekgazek Re: Dość! 06.11.17, 20:36
      Z reguły nie reaguję na tego typu prowokacje, kalumnie i obrzydliwe akcje. Jednak bierność bywa przyzwoleniem a to nie moja bajeczka. To ciekawy obraz chorobowej wręcz manipulacji, kiedy człowiek zaburzony, posiadacz wielu kont, intrygant i ściemniacz zarzuca osobie, która jest tutaj dobrym duchem,bezinteresownie pomagającym każdemu i BPD i partnerom (Brzask) że robi to co robi sam intrygant. Mogę położyć głowę za Brzask. Jednocześnie ten wpis to dobry przyczynek do spojrzenia na to jak bardzo nieumiejętność kontroli emocji warunkuje siłę zaburzeń i do czego prowadzi. Przykre to.

      I dalej w tym kontekście co tu jest poruszane. Tyle już lat po związku z borderem. Wszystkie fazy przerobione osobiście. Powiem zawsze - nie wchodź w bordera. To podstawowa zasada. Ale jak już jesteś i się z oczywistych względów rozpadło. Pierwszy etap to złość, żal, poczucie przegranej. To naturalne. Następnie powinno przyjść pogodzenie się i chęć pójścia dalej oczywiście też umiejętność czerpania z własnych doświadczeń. Ale bez żalu, bez ciągłego rozdrapywania ran i tak naprawdę pielęgnowaniu negatywnych emocji. I to prawda. Ktoś kto wchodzi w związek z borderem na dłużej sam musi mieć jakieś wewnętrzne zaniedbania. Jeśli ktoś mi powie,że po pierwszej akcji typu emergency, które potem okazuje się kłamstwem lub agresji o nic lub tym wszystkim czym potrafią obdarzyć bordery człowiek stabilny dalej trwa to powiem, że chyba nie wie o czym mówi. Związek z BPD naznacza na całe życie. Ale życie po BPD jest zdecydowanie możliwe. I to całkiem dobre, ułożone i nietoksyczne. BPD niestety dla nich nie mają takiej szansy, albo jak już to bardzo znikome. Chęć poznania zaburzenia z pozycji już obserwatora po doświadczeniach łączy się z całkowitym zamknięciem etapu - mój związek z BPD. Bo to już nie mój a najpewniej kogoś nowego. I wcale to nie było nic wyjątkowego w sensie miłosnym a po prostu kogoś zaburzenie i własne niedoskonałości. T tyle. Pozdrowionka.
      • softhard Re: Dość! 08.11.17, 13:38
        Witam, jestem z osobą z borderline od 7 miesięcy, zacząłem coś podejrzewać po około 3, później to wyeliminowałem sądząc, że taki charakter. Od tygodnia studiuje forum, artykuły, filmy o borderline i jestem pewien że ona to ma. Nie wiem czy odejść przed powiedzeniem że wiem o jej dolegliwości czy z nią o tym porozmawiać, czy to jej bardziej nie skrzywdzi. Może lepiej udać debila i wyjść na prostaka niż rozgrzebywać rany? Boję się jej reakcji, a raczej o nią niż o siebie bo przecież będąc z borderline zawsze jest się dla tej osoby i poświęca wszystko dla niej.
        • roadtrip2 Re: Dość! 13.11.17, 06:28
          Hmmmm oczywiście jak temat rozwiązana to tylko Ty wiesz.....ale że swojego doświadczenia Ci powiem że rozmowy, debaty i próby pokazania w czym jest problem obroci się tylko przeciw Tobie.

          Jedyną co powinieneś zrobić to zastanowić się nad minusami i plusami tego związku i wybrać to czego jest więcej....a obydwoje wiemy jak ten bilans będzie wyglądał.

          Jeżeli zdecydujesz się odejść to Po prostu odejdź i przed nikim się nie tłumacz. Związek nie pasuje i tyle. Rozmowa i zbędne tłumaczenia rozkręca nie potrzebne dla Ciebie krzywe jej akcje. Aaaaa i pamiętaj o tym że gdyby ona miała podobny dylemat to by nawet przez sekundę nie pomyślała o Tobie i tym jak sie z tym czujesz. Dlatego nie musisz mieć jakich kolwiek wyrzutów przed człowiekiem który również by tego nie miał w stosunku do Ciebie!

          Obojętnie co wybierzesz to życzę Ci powodzenia bo jedną i drugą decyzją nie jest łatwa. Ale by coś zmienić trzeba ja podać.
    • alexa8980 Re: Dość! 12.11.17, 21:16
      To co piszesz jest bardzo raniące i jednostronne. Są osoby z BPD, które mają szanse na wyleczenie, są świadome, że ranią innych i chcą podjąć terapię lub są w trakcie jej. Rozumiem, że zostałeś zraniony, ale co Ci daje pisanie takich obelg? Co daje Ci ten hejt?
      • sprobuj84 Re: Dość! 14.11.17, 10:00
        Nie przejmuj się nie czytaj bo szkoda spalania siebie są tutaj osoby które wręcz mają mega satysfakcję że Tobie dokopią. Rób swoje bo wiesz co jest dla Ciebie najlepsze.
        • brz_a_sk Re: Dość! 14.11.17, 16:12
          tu widać kto ma z czym problem i to też jest pouczające;
          pewnie, że czasem trudniej wyjść przez swoje deficyty, do popatrzenia na innych bez swojego kontekstu - ale to bardzo, bardzo warto

          nie ma lepszych i gorszych problemów - nie ma obowiązku rozumienia zaburzeń - ale można dla sibei coś z tego wywnioskować;

          szkoda, że powieściopisarz wielowątkowy zrobił sobie z tego forum prywatny salon popisów, to zdecydowanie zaburzenie dominujące - ale cóż każdy choruje jak bóg dał; reszta ma szansę popatrzeć i pojąć jak to bywa; szkoda bo opcja z prowadzeniem autorskich miejsc była świetna alternatywą :( :(

          jeśli ktoś chce warto popatrzeć jak trudno zorientować się, kto ma jakie zaburzenie i z czym wszedł w związek - kto po latach, gdzie się odnajduje i z jakim bagażem - doświadczeń uczących żyć, czy sztuczek wkręcania ludzi w swoje bagienko, 'wytrawni borderzy powiedzą - mój nocnik jest pełen' - kto wie co to znaczy raczej nie szuka tu utarczek - nawet nie wyżyna jednym cięciem tych, których tak by należało traktować;
          różni ludzie przychodzą z różną głową i w różnym celu; oby zastanawiali się, że nie są tu sami i nie jest to ani ich piaskownica, ani szalet publiczny ani kącik literacki frustratów;
          czasem mam wrażenie, że wstyd każde brnąć w ukrywanie bzdur, czasem, że jest gorzej ...

          ale tak czy owak kto chce sprawdzi z kim pisze i skorzysta;
          każdy kto ma diagnozę powinien być na tym forum pod skrzydłami, bo zawsze diagnoza oznacza szukanie rozwiązania a nie szukanie winnych - wINNI w zasadzie nie istnieją, są zupełnie bez znaczenia

          dbajcie o siebie i innych zainteresowanych radzeniem sobie ze sobą i sprawdzajcie z kim gadacie, gdy to ma poważny charakter


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka