katha_ko
23.08.09, 14:31
Lidia Grzesiuk "Psychoterapia"
1.2. ZABURZENIA Z POGRANICZA NERWICY l PSYCHOZY
Pierwszy użył tej nazwy i opisał pacjentów z tymi zaburzeniami Knieht (1954).
Ale już w okresie międzywojennym stosowano takie nazwy, jak schizoidia,
schizotymia, schizofrenia rzekomonerwicowa, schizofrenia latens, osobowość
prepsychotyczna, osobowość niedojrzała, osobowość nieprawidłowa, osobowość
psychopatyczna. Tych określeń jednak nie ujmowano, jak obecnie, w jedna
jednostkę chorobową, ale czasem zaliczano do nerwic, czasem do psychoz, a
najczęściej do psychopatii (Schneider 1943). Później, w okresie powojennym
również nie traktowano zaburzeń z pogranicza nerwicy i psychozy jako osobnej
jednostki chorobowej. Stosowano takie rozpoznania w przypadkach, które
powodowały trudności diagnostyczne. Zaburzenia te nie mieściły się w kategorii
ani nerwic, ani psychoz. Obecnie zaburzenia z pogranicza nerwicy i psychozy
traktowane są jako samoistna jednostka chorobowa (nosi ona nazwę angielską —
borderline case, niemiecką — Grenzfall, francuską — cas limite, hiszpańską —
caso limitofe). Pacjenci, u których diagnozowana jest ta jednostka, mają —
najkrócej ujmując - strukturę osobowości typową dla psychotyków, ale nie
ujawniają zewnętrznych objawów psychozy. Inaczej mówiąc, mają częściowo
zachowaną zdolność różnicowania własnej osoby od otoczenia i dzięki temu w
pewnym stopniu zachowam kontakt z rzeczywistością. Zewnętrzne objawy
osobowości z pogranicza nerwicy i psychozy rzadko mają charakter psychotyczny.
Jeśli nawet takie objawy psychotyczne wystąpią, to są one zjawiskami
krótkotrwałymi, szybko przemijającymi (nawet bez leczenia) i słabo wyrażonymi.
Często mogą nie być zauważone przez otoczenie. Pacjenci o tego typu
zaburzeniach przejawiają objawy nerwicowe, ale w przeciwieństwie do typowych
neurotyków symptomy te są niestałe, zmienne i bardzo nieokreślone. Dominują
cechy typu zaburzeń poczucia tożsamości własnej osoby i niepełnego
różnicowania siebie od innych oraz trudności we wchodzeniu w bliższe związki z
ludźmi (Kemberg 1975, 1982).
Typowy pacjent nerwicowy może dokładnie opisać własne objawy. Natomiast
pacjent z osobowością z pogranicza nerwicy i psychozy zwykle nie potrafi
określić, co mu dolega. Zazwyczaj stwierdza, że nie ma radości życia, nie
może, czy też nie umie nawiązywać bliższych kontaktów z ludźmi, w tym związków
seksualnych. Podaje, że czuje się „pusty w środku", „bez emocji", „nie wie, co
by chciał", nie dostrzega własnych potrzeb: „ja nie wiem, co powinienem
chcieć". Czuje się „ogólnie gorszy", nic mu nie sprawia przyjemności, nie wie,
kim jest, ani kim chce być. Pacjenci ci doznają niespecyficznego lęku, nie
potrafią określić przedmiotu tego lęku, uskarżają się na trwale obniżony
nastrój bez wyraźnej przyczyny, opisują fobie i natręctwa cechujące się dużą
zmiennością, chwiejnością,
54 Według DSM-HI-R zaburzenia osobowości z pogranicza nerwicy i psychozy
(borderline personality
disorders) są zaliczane do jednego z trzech typów zaburzeń osobowości wraz z
zaburzeniami narcystycznymi, antyspołecznymi i objawami teatralności (Carson i
in. 1988). Do tego typu zaburzeń zaliczane są takie, które charakteryzuje
emocjonalność, impulsywne zachowania, antyspołeczne działania, skłonność do
dramatyzowania, teatralność (histrionic).
różnorodnością. W tej grupie pacjentów stwierdza się względnie częstsze niż w
przeciętnej populacji występowanie narkomanii, alkoholizmu i czynów kryminalnych.
Powyższe cechy zaburzeń rozwoju osobowości, braku poczucia własnej odrębności i
oddzielenie od obiektów (pierwotnie od rodziców, a następnie od innych ludzi z
otoczenia) powodują, że pacjenci ci w terapii zwykle wyrażają chęć, żeby
terapeuta kierował nimi. Chcą, aby określał on, co mają robić, mówić, z kim
wchodzić w związki. W odpowiedzi na prośbę o skojarzania (wypowiadanie
swobodnych, nieselekcjonowanych myśli) zadają pytanie: „jakie ja mam mieć
skojarzenia?" Gdy prosi się ich o wypowiadanie przeżyć, pytają: „Co mam
przeżywać?" Innymi słowy, doświadczając poczucia niedojrzałości i braków we
własnej osobie, chcą „pożyczać osobowość" od terapeuty. Ale zwykle
jednocześnie sami sobie zdają sprawę, że
jeśli terapeuta ulegnie i naprawdę zacznie nimi kierować, to jedynym efektem
będzie jeszcze większe pragnienie bycia kierowanym i przez to narastanie
objawów. Jest to chęć nerwicowa, która narasta i zaburza pacjenta w miarę jej
zaspokajania. Pragnienie bycia kierowanym przez ludzi (i przez terapeutę)
łączy się zwykle z chęcią
podporządkowania sobie tych ludzi (i terapeuty). Jest to pozorny paradoks.
Pacjent dąży do podporządkowania sobie terapeuty, aby go zmusić do użycia
magicznej mocy, dzięki której będzie on mógł magicznie wpływać, usuwać
problemy i kłopoty pacjenta. Mechanizm ten nie jest świadomy. Chęć bycia
kierowanym przez innych oraz pragnienie wpływania na innych ludzi, mają zwykle
wspólny nieświadomy podtekst: pacjent unika własnej autonomii i indywiduacji.
Jest to z jednej strony wyrazem uległości wobec rodziców, którzy zabraniali
autonomii. Z drugiej strony na złość im chce być takim, jakim pragnęli go
widzieć — nie samodzielnym, nie autonomicznym. Pacjent taką postawę przenosi
na osobę terapeuty. Pragnienie uzyskania magicznej, omnipotentnej opieki
rodzica (lub późniejszego obiektu,
który go symbolizuje) jest wynikiem nie pełnego wyodrębnienia „ja" od
obiektu-rodzica. Stanowi to przyczynę wielu zaburzeń u pacjentów o osobowości
z pogranicza nerwicy i psychozy. Jednocześnie może być to mechanizm obronny. W
terapii może wystąpić w postaci oporu.
U pacjentów z zaburzeniami typu borderline oraz u części psychotyków istnieje
stały
konflikt między chęcią zbliżenia do ludzi (i terapeuty), a pragnieniem dużego
dystansu. Okresowo dominuje jedna bądź druga z tych tendencji. Jest to wyrazem
przeniesienia konfliktu pierwotnego z relacji z matką: chęci doznawania opieki
w przeżyciu połączenia się z nią (symbiozy) i jednoczesnego pragnienia
niezależności, autonomii, bycia sobą. Jest to wynikiem bardzo wczesnego
konfliktu (z okresu niemowlęctwa) między tendencją do symbiozy (bycia jedną
osoba) i do separacji (bycia sobą, osobno). Konflikt ten w terapii występuje
zwykle jako opór i wymaga dokładnego analizowania.
1.3. DIAGNOZA RÓŻNICOWA
Różnicowanie zaburzeń z pogranicza nerwicy i psychozy od innych jednostek
chorobowych może opierać się na obserwacji ich odrębności w trzech dziedzinach.
- Specyficznych związków z obiektem,
- specyficznego działania obronnego,
- typowych objawów słabości ego.
Ponadto Kemberg (1975, 1982) zalicza do cech specyficznych dla tego rodzaju
zaburzeń czwartą odrębność: przewagę pierwotnego procesu myślenia nad wtórnym
(typu fantazji sennych). Wydaje się jednak, że jest to cecha występująca tylko
u części pacjentów z zaburzeniami z pogranicza nerwicy i psychozy.