myalgan Re: Historia mojej choroby 07.08.07, 05:07 jeszcze zapomnialam rano napisac ze musze jednak wyjsc do bialych fartuchow niestety to stomatolog jasna cholera plaba z jedyneczki mi wypadla i to jest taki lekarz co go troszke nie lubie hm musze jednak dac zakleic do dziursko trzymajcie kciuki bo sie boje nie nie boje nie lubie sluchac tego borowania juz mam slinotok na sama mysl Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 07.08.07, 11:40 Myalgan...brrrr...współczuje...ja strasznie sie boje dentysty:) Odpowiedz Link
boncia1 Re: Historia mojej choroby 07.08.07, 18:45 ach dobrze że w ogóle masz te jedynki. Mnie wyłamali przód góry w 2004 przy ataku i teraz mam kły i mostek - tys piknie , ale nie to co swoje nie? pozdr Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 07.08.07, 18:54 Cześć maylgan, dzięki za wsparcie. Staram się trzymać, ale wczoraj to mi "przywaliło" niestety. Pocieszam się, że jak popapusiam trochę leków reumatycznych, to z oczami będzie lepiej. Tyle tylko, że żołądek trochę boli. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
boncia1 Re: Historia mojej choroby 09.08.07, 21:58 Aniu cosik cie tu nie widac! co z tobą???? martwię się bo próbowałam sie z toba skontaktować i nici? powiedz coś że jestes! czekam na ciebie pozdrawiam Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby 09.08.07, 22:01 czesc Aniu co sie dzieje bo juz dwa dni cie nie bylo czyzbys zle sie czula i bylo gorzej? dziekuje ci bo barszcyk mi pomogl i to bardzo smutno tu bez ciebie trzymaj sie pa Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 10.08.07, 10:47 No własnie Aniu co sie dzieje u Ciebie? to niepodobne do Ciebie że Cie nie ma?mam nadzieje że nie jest Ci gorzej chociaż jak mnie dopadły bóle przedwczoraj to też nawet nie mialam sił się odezwać.Wszyscy Cię tu kochamy i czekamy na Ciebie.Pozdrawiam serdecznie Ewa Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 10.08.07, 11:45 Slyszalam ,ze schudlas 9 kilo.Jak Ty to robisz???????????????????? Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 10.08.07, 13:20 baska192 napisała: > Slyszalam ,ze schudlas 9 kilo.Jak Ty to robisz???????????????????? ===================================================================== niestety nie jem nie jem tak duzo i czesto porzucilam moje kochane slodycze i wszelkie pieczywo ziemniaczki staram sie nie przekraczac 1000kcal dziennie to sa posilki takie bardzo miniaturowe powaznie na spodek sie nie mieszcza ale na maly talerzyk deserowy lekko i to musi mi wystarczyc bialy serek wiejski 100g dziele kule na dwa razy i caly czas musisz udawac ze jestes pojedzona co wogole nie jest prawda jestem glodna jak cholera jasna ale wiem ze to jest jedyne wyjscie zeby stracic na wadze ale fajnie jest jak majdeczki i spodeneczki leca z pupy a staniczek pusty tylko ten brzuchol mi jeszcze wisi ale mam nadzieje tez sie go pozbyc wiec do dziela dziewczynki raz raz pozdrawiam Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 10.08.07, 20:56 Myalgan, nie masz przy tej diecie niedocukrzenia? Ja mam takie głupie objawy, ponieważ cukier mam zawsze raczej blisko dolnej granicy normy, wtedy mam taką strasznę wewnętrzną trzęsiawkę i muszę coś przegryź, nie musi to być nic wielkiego, wtedy ta trześiawka mija. Muszę to skonsultować z lekarzem zanim zacznę się odchudzać. Co mam robić, żeby schudnąć, ale, żeby uniknąć takich sensacji. Trzymam za ciebie kciuki. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 11.08.07, 03:02 jagoda85 napisała: > Myalgan, nie masz przy tej diecie niedocukrzenia? Ja mam takie > głupie objawy, ponieważ cukier mam zawsze raczej blisko dolnej > granicy normy, wtedy mam taką strasznę wewnętrzną trzęsiawkę i muszę > coś przegryź, nie musi to być nic wielkiego ===================================================================== juz biegne z odpowiedzia pierwsze dwa moze trzy tygodnie bardzo ciagnelo mnie do slodkiego jedynym wyjsciem byla kostka (tylko jedna niestety)czekolady mlecznej ale z kazdym nastepnym dniem bylo lepiej i jak trace sily iodczuwam cos takiego poprostu jem jeden z 5-6 posilkow teraz jestem na etapie arbuza ma malo kcal ale wysoki indeks glikemiczny to mometalnie przechodz najgorzej mam po poludniowej drzemce jak sie przebudze to nie wiem co szybko podjesc a to chapsne jablko gruszke arbuzika i mija Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 10.08.07, 13:24 ewax100 napisała: > No własnie Aniu co sie dzieje u Ciebie? to niepodobne > do Ciebie że Cie nie ma?mam nadzieje że nie jest Ci > gorzej chociaż jak mnie dopadły bóle przedwczoraj to > też nawet nie mialam sił się odezwać.Wszyscy Cię tu > kochamy i czekamy na Ciebie.Pozdrawiam serdecznie Ewa ===================================================================== jestem jestem dzieki za troske tak jakos mi bylo ni jako i nie moglam sie skupic to wolalam to przemilczec zeby nie za bardzo was nudzic pozdrawiam a noo czuje sie nawet ok jak zawsze troszke nozki troszke tamto troszke owo ale ogolnie kiwam sie jakos w pionie Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 10.08.07, 19:02 Ja tez Cie podziwiam że tyle aż schudłaś ale to dobrze bo stawy będa mniej obciażone -tez sie staram nie jem słodyczy,nie słodze,rzadko kiedy ziemniaki,chlebek jedna kromka razowego ale jakos mało chudnę na to co jem /z 5 kg/ Powiedz jak to jest z badaniem tarczycy.Byłam dziś u lekarza u dał mi tylko na TSH powiedział że jak wyjdzie nie tak to dopiero wtedy do Endokrynologa i dopiero ten da na te inne badania.A jak bedzie TSH dobre to nie ma sensu robić tych innych.Tez tak miałaś? Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 12.08.07, 05:43 ewax100 napisała: > Powiedz jak to jest z badaniem tarczycy.Byłam dziś u > lekarza u dał mi tylko na TSH ===================================================================== tak jest pierwsze badanie tak wygladalo potem endo dal mi na inne badania na przeciwciala zrobilam sama myslalam o hasimodo ale na szczescie wyszly poprawnie jem eutyrox100 jest ok pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 11.08.07, 03:07 wczoraj w godzinach popoludniowych jak mnie dopadlo ojoj chodzilam z bolu po scianach zjadlam leki wczesniej niz zwykle i sie polozylam czulam sie okropnie podrzemywalam po kilka chwil i tak zeszlo do dzis rana jest lepiej ale czuje sie jakbym zrzucila 2 tony wegla do piwnicy przypuszczam ze dzis tez moj dzien bedzie oparty na jeczeniu i nazekaniu i oczywiscie pokladaniu sie co jakis czas juz wiem ze za kilka dn minie ten stan to nawet nie staram sie nic zmieniac tak przebieduje kilka dni i znowu bedzie dobrze pozdrawiam Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby 11.08.07, 12:03 Hej Anulka,pozdrawiam i pytam,czy w Twoim adresie poczt. jest vp.pl czy wp.pl a jesli chodzi o ból,to trzymaj sie,jak mamy się czuc w to wilgotne lato?Mam to samo i te moje dochtory,płakac sie chce,najbardziej klne na nich wieczorem nim z trudem zasne ech...! Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 12.08.07, 03:01 horror bolowy chyba sie skonczyl dzis czuje sie juz dosc dobrze nozki juz tak nie bola chodze powolutku wczoraj to wlasciwie przelezalam caly dzien dzis tez poodpoczywam sobie jeszcze od poniedzialku mam nadzieje dreptac na dzialke i cos tam porobic podobno zarosnieta po pas gruszki daly mi popalic (odezwal sie kamyczek w woreczku pika jak diabli)zapomnialam sobie ze tak pieknie dzialaja pozdrawiam moj adres to ania.g2@vp.pl Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 13.08.07, 04:01 czesc wczoraj jak wstalam wszystko bylo ok potem kolo 7 jak mnie dorwalo ojojoj pierwsze sniadanko podarowalam polozylam sie bo nie bylam w stanie nawet siedziec totalne oslabienie i bol zasnelam cos 10 byla jak sie obudzilam zeby przynajmniej cos lepiej mi bylo gzie tam dodatkowo zaczol bolec krzyz od lezenia no to sie rozruszalam wypilam kolejna kawe i zjadlam sniadanko z ledwoscia doczolgalam sie do lozka w jednej chwili z tymi bolami zasnelam(po kawie)potem wstalam kolo16 i jako tako dobiedowalam do 20 i co oczywiscie leki i spac wstalam juz dzis byla 2;30 i narazie siedze jest dosc dobrze krzyz boli od tego wylegiwania nozki szarpia jak cholera jasna ale lezec sie narazie nie da i tak od wczoraj sie zastanawiam czy jakiejs tableteczki nie zjadlam czy moze bylam tak zamolona ze zjadlam dwa razy bo przeciez to nie mozliwe zeby sie tak czuc straszne i spac caly prawie dzien moge jeszcze zwalic na pogode jest okropna burze deszcze wilgotnosc 100% nie ma czym oddychac nooo bardzo dawno sie tak podle nie czulam dzis jeszcze stomatolog mnie czeka mysle ze dam rade tam dotrzec pozdrawiam Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 13.08.07, 11:16 Myalgan...bardzo mi przykroże tak Ci dowaliło...chciałabym Cie jakos pocieszyc ale kurcze juz mi brak słów...takie jestesmy bidulki...ale poniewaz nie mozemy sie tak rozklejać no to wyklikam tylko..trzymaj sie jakos...to przejdzie i znowu bedzie troszke lepiej:)) Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 13.08.07, 12:48 Oj Aniu jak ja Ci współczuję i rozumiem jednoczesnie bo znam te bóle i wiem że tak samo cierpisz jak ja cierpiałam lub jeszcze bardziej bo mi po Tramalu przechodziło.I to jesteś jak piszesz cały czas na Tramalu a co byłoby gdybys nie była?Nie mogę tego zrozumiec -jak Ci lekarze leczą żeby tak cierpieć.Tyle juz zrobiłas tych badań róznych i nadal nic niewiadomo.Tak mi strasznie Ciebie żal bo chyba najbardziej cierpisz z nas Wszystkich choc wiadomo niby bólu nie mozna zmierzyć.Czy jak te bóle tak sie nasilają to tez tak słabniesz i Ci jest słabo,oblewa gorąco?Musisz jednak znależć przyczynę ale wiem to wszystko duzo kosztuje a na NFZ nie chcą kierwać.A może idz i pros o skierowanie do szpitala na Reumatologie-tam porobia Ci w ciągu 4 dni badania może znajdą jakąś przyczynę a bedzie za darmo.Ja wiem musisz byc na Tramalu ale nie pozwól żeby tak było cały czas w przyszłości.Rodzinny Ci da skierowanie do Szpitala na Reumatologię-powiedz że dalej nie bedziesz tak zyć..A może ten co czekasz do niego Ci coś pomoże,może to badanie cos jednak wykazało?Może cos się wyjasni-życzę Ci tego z całego serca.Trzymaj sie póki co.Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 14.08.07, 03:22 do stomatologa doczlapalam zeby mam jak kuń zdrowom jak kuń to dlaczego czuje sie jak nasza szkapa dlaczego Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 14.08.07, 16:54 mayka00 napisała: > hahahahhahahahhha:)))) ===================================================================== ==tyyyy kusicielka i z czego hihihihihihahahahahaha ok fajnie jest Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 15.08.07, 04:33 czesc wczoraj juz byl lekki luzik nie bolalo tak bardzo bylam nawet na zakupkach aaaaa kupilam se arbuza na glodne godziny w czasie dnia taki 10 kg ledwo go wtargalam na 4 pietro dzis mam nadzieje wytaskac sie na dzialke moze znajde sily juz jesien nadchodzi roboty od groma a ja sie robie coraz slabsza cholera kto to porobi a moze dam rade zobaczymy i tak to czego nie zrobie nie ucieknie i nikt mi tego nie ukradnie moga zginac gruszki z drzew ale cholera roboty to nikt nie chce przyszedl by taki i powiedzial daj babo gruszek a ja ci skosze trawnik eeee gdzie tam wlezie ukradnie szkod narobi i idzie no ale to sa uroki ogrodkow rodzinnych dziewczynki jutro wybieram sie do lekarza rodzinnego kurcze przypomnijcie o jakie ewentualne skierowania mam poprosic bo pamiec szwankuje a tu w moich watkach szukac to lepiej zapomniec o badaniach toz rozpisuje sie tak ze zabraklo by mi czasu na szukanie o czym pisalam ze zrobie jak juz sie zdecyduje na wizyte u lekarza przesledze te moje watki ale watpie czy cosik znajde w tym ogromie rozpisow i bajzlu pozdrawiam was serdecznie i milego swietowania dzis mamy lato... Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 15.08.07, 18:53 Myalgan...a co z tymi Twoimi wynikami z boreliozy?...pytam bo nic nie piszesz na ten temat:) Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 15.08.07, 21:21 wlasnie co z borelka?Czy idziesz do zakaznika??Na forum borelioza zakaznicy maja fatalna opinie.Ale chyba sama wiesz.Pojsc w kazdym razie nie zaszkodzi. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 16.08.07, 03:24 24 sierpnia mam wizyte u zakaznika wynik jeden byl ujemny drugi dodatni tyle sie dowiedzialam przez telefon pcr wyszedl mi ujemny u zakaznika kazali zrobic elisa to zrobilam i o dziwo dodatni nie ma strachu jak bedzie tak daleko oczywiscie pochwale sie jak sprawy sie maja pozdrawiam Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 16.08.07, 11:55 No sama widzisz.Pamietaj ,ze wiele tu zalezy od Ciebie.Zakaznik moze wiedziec mniej niz Ty. Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 16.08.07, 13:18 To znaczy że Elisa wyszła dodatnia w jednej klasie tak? ale w IGG czy IGM?Pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 16.08.07, 18:24 nie dowiedzialam sie ktory wyszedl dodatnio bo przez telefon to takie zalatwianie ale juz 24 wszystko bedzie wiadomo a zakaznik sam zaproponowal mi przeleczenie nawet bez wynikow dodatnich to chyba sie orientuje co i jak mowil ze leczenie bedzie trwalo dluzej i inaczej niz normalne leczenie antybioyykami wiec jestem dobrej mysli Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 17.08.07, 03:48 poszlam jednak do ogolnego po recepty i pojeczec troche mysle ze sie oplacilo dostalam skierowanie na ogolne badanie krwi +drozdzaki i pasozyty (darmowe he)tak wspomnialam o tych drozdzakach i lekarz mowi mozliwe drozdzaki no to znowu swiatelko w tunelu od jakiegos czasu malutki palec w prawej rece mnie swedzial i mialam niby babel po komarze mowie jak tu jestem to pokaze o z paluszkiem poszlam i co sie okazuje to nie komar to spuchnieta skora a ten babel to kosc ktora rosnie i okazuje sie ze jest mozliwy gosciec(cholera jasna) dostalam tez na badania w tym kierunku nazwa badania jakiegos tam uczonego nie pisze jakiego bo tak bylam roztrzepana ze musze przypomniec sobie gdzie posialam te skierowania i recepty nooo normalnie zapomnialam czy je wzielam i zostawilam w aucie czy leza jeszcze na biurku u lekarza do auta to mi sie juz wczoraj trzeci raz nie chcialo leciec z tego 4 pietra dzis sprawdze a jeszcze jedno pamietacie pisalam o tym moim bolawym jezyku no tez cos jest nie tak mam zrobic dokladne badanie hemoglobiny juz nie dopytalam co jezor ma wspolnego z hemoglobina ale widocznie cos ma jak zrobie badania to sie dowiem dokladnie bo jakas taka zakrecona jestem mam zbadac tez trujglicerydy i cholesterol podzielony na frakcje i cukier bo cos tam gzies mialam za wysokie(jeszcze mi cukrzycy potrzeba a mam szanse bo cala rodzina na insulinie) tak tak starosc nie radosc ale idzie do przodu pozdrawiam Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby 17.08.07, 08:22 Aniu a jednak sie oplacalo isc ciesze sie bo bedziesz cos konkretnego wiedziala trzymaj sie papa Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 17.08.07, 11:51 No Aniu nareszcie cos sie ruszyło...ciekawa jestem tej candidy:)) Odpowiedz Link
boncia1 Re: Historia mojej choroby 17.08.07, 13:57 myalgan . te badania to jednak są podwójnie pozytywne: 1- musimy wstać z łóżka - dobra mobilizacja! 2- musimy sie poruszać i jakos dotrzeć na badania 3- mamy nadzieje że cos zmienią 4- nie pozwalamy sobie na " stanie w miejscu i użalanie się" tylko szukamy przyczyn dalej- a to kształtuje nasza determinacje i nie dajemy sie! Zawsze jest jakaś nadzieja i światełko w tunelu - tylko trzeba do tego tunelu wejść- i to też wysiłek Brawo myalgan - ty na pewno sie nie poddasz i będziesz szukać aż znajdziesz. A potem napisz książkę " historia mojej choroby" dla potomnych i młodych pokoleń. Tacy jak my przecieramy drogę - chociaż po omacku ale mamy cel - to najważniejsze życzę wytrwałości w badaniach i siły!!! pozdr Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 19.08.07, 04:41 taaaak tez sie ciesze ze idzie do przodu jednak wszystkiego sie dowiem dopiero po 15 wrzesnia bo moja lekarka poszla na zasluzony urlop ja poczekam mam czas powoli zrobie wszystkie badania na dzien dzisiejszy i ta godzine czuje sie ok nooo tam jak zawsze nozki plecki tak ogolnie mnie medzi bol ale jest do wytrzymania ide powoli do przodu dzialeczke obrobilam jest dosc czysto poplewione gruszki rozdane bo zjesc sie nie dalo takich ilosci trawka pokoszona teraz powoli juz szykujemy sie do zimy suszki sie wycina oj nie macie pojecia jak cieszy ze mozna cos zrobic i sie nawet za bardzo nie zmeczyc fakt ze moje tepo to tepo zolwia ale czasu mam wiele to powoli wszystko sie da zrobic od jakiegos czasu nie dosypiam w ciagu dnaia jeden raz mi sie zdazylo ale pisalam o tym pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 20.08.07, 03:47 wszystko w normie od pieciu dni bolo mnie glowa nie obchodzi sie bez dodatkowej tabletki p/b ale wiem czemu mnie boli na dzialce bylam spocona i obmywalam twarz zimna woda i chyba zatoki mi znowu zaatakowalo i tym sposobem pare tygodni bede sie meczyc bo zabiegi parowe nic mi nie pomagaja smarowanie czola mascia rozgrzewajaca tez aaa ja nie pamietam czy pisalam ale slinianki mam tez powiekrzone mam skierowanie do laryngologa ten tydzien poswiecam na bieganie po przychodniach pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 22.08.07, 03:52 troszke mi sie pogorszylo nogi szarpia jak cholera jasna puls znowu wysoki zaczely bolec rece plecy brzuszek i w dodatku glowa caly czas mnie medzi jestem znowu bardziej zmeczona cztery pietra pokonuje na 3 razy oj cos sie dzieje niedobrego hm tez zwalam na pogode bo co innego moge niby jest cieplutko burze nas mijaja ale wilgotnosc powietrza przekracza 100% ledwo ziaje wiem ze za kilka dni znowu bedzie lepiej ale jak przetrwac te gorsze Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby 22.08.07, 12:19 Przezyjesz z nami,tez obolałymi ale zawsze Ci dobrze życzącymi i wszystkim sfibrowanym nawzajem,gdybysmy sie tu nie wspierały,to byłoby o wiele gorzej a tak majac ciebie-główna pocieszajacą i rozbawiajacą i inne wspaniałe dziewczyny damy radę,trzymaj się znowu będzie lepiej,jestesmy tu zawsze razem i tak jest razniej Michał (11-08-2007 14:39) Biegnie sobie zając przez las patrzy, a tu wilk w wilczym dole uwięziony i wydostać się nie może. Zajączek z satysfakcją wykorzystał sytuację i obsikał wilka, a potem pobiegł do domu. W domu myśli: No nie, nie wykorzystać takiej sytuacji? Całe życie będę żałował! I pobiegłszy z powrotem jeszcze nabobczył wilkowi na głowę. Wrócił do domu i myśli sobie: No nie, nie wykorzystać takiej sytuacji? Przecież jeszcze mu mogłem naurągać. Biegnie więc z powrotem obmyślając wyjątkowo perfidne wyzwiska i w tym zamyśleniu potknął się i wylądował w dole koło wilka. - Wilku, wiem, że trudno w to uwierzyć, ale wpadłem cię przeprosić! Odpowiedz Link
boncia1 Re: Historia mojej choroby 22.08.07, 19:05 no własnie najlepiej zwal to na wilgotność bo po co myśleć żę coś niedobrego się dzieje - ale obiecaj jakby na prawdę coś się działo gorszego to wołaj o pomoc , bo różnie może być . Jak na razie to ratuj sie czym się da. i tak twoje zdanie będzie tu mile widziane a nawet twoje poczucie chęci życia jest nam wszystkim potrzebna. Wytrzymamy ! i sie nie damy! pozdrofionka hej! Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 22.08.07, 23:25 halo,halooo.Myalgan!!!!!!Nogi rwa jak jasny gwint.Do kibla wprawdzie nie biegam co 5 minut jak mialo to miejsce 3 tygodnie temu ale to wszystko co sie w tym kiblu wyrabia nie podoba mi sie.Scisle konsystencja mi sie nie podoba.Wczoraj to byl dramat.Bolaly mnie nawet uszy.Dzis jest lepiej.postanowilam zmiejszyc dawke antybiotyku bo sie wykoncze jesli tego nie zrobie.Prawdopodobnie mam grzybice.Ale dzis jest lepiej choc klopotow mam coniemiara(napisalam razem bo nie wiem jak to pisac).Cala noc mialam bez snu.I dzis zapowiada sie to samo.Mam tak serecznie dosyc tego leczenia.Mam tak dosyc myslenia o tej chorobie ,ze nie wiesz.Ogarniaja mnie rozne watpliwosci.Mam taka hustawke-zle sie lecze,,,a potem -to jest to dobrze sie lecze.I badz tu czlowieku zrownowazony.Jestem wlasciwie klebkiem nerwow.jade do Polski i juz widze jak sie miotam w tej Polsce i nie wiem od czego zaczac.Juz widze jak brakuje mi czasu na wszystko i jak marnuje ten czas.Tak zawsze jest jak sie wpada na chwilke.Ojej za duzo gadam.sciskam Cie. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 23.08.07, 04:03 dziekuje wam ze jestescie duzo mi to daje zle by bylo samej z tym wszystkim dzis narazie dobrze zie czuje hm dopiero 4 no ale teraz jest nawet ok mysle ze powoli znowu wracam do normy (tej chorej normy) bo zdrowa to sie raczej nie czuje dzis dzwone do zakaznika potwierdzic jutrzejsza wizyte juz mi slabo na mysl co mi zaoferuje co by nie bylo to sie pochwale pozdrawiam Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 23.08.07, 11:13 Basiu...nie panikuj...na pewno sobie poradzisz...to tylko na odległośc tak sie wydaje.Zycze Ci,zeby wszystko wyszło Ci jak nalezy i żebys znalazła jeszcze czas na przyjemnosci:))) Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 23.08.07, 11:16 Myalgan..no koniecznie sie pochwal...trzymam kciuki za ta Twoja wizytę:)) Odpowiedz Link
boncia1 Re: Historia mojej choroby 23.08.07, 22:01 Aniu... dobrze miec zawsze nadzieje że a nóż tym razem przepisze coś co pomoże - może go olsni i nagle zrozumie twój ból i sie spisze . My juz się nie boimy prawda? jeżeli znów lekarz nas zawiedzie - no cóż rutyna i doswiadczenie w noszeniu bólu napisz co tam ci zapisze nowego pozdr Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 24.08.07, 07:15 zaraz wychodze do zakaznika trzymajcie kciuki papapa Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 24.08.07, 11:24 trzymamy!!!..zaraz potem sie odezwij:) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 25.08.07, 03:25 po wizycie jestem jeszcze teraz w szoku jak wszystko sobie poukladam i przemysle to teraz jeszcze raz to zaraz napisze teraz poczytam watki zeby sie troszke rozerwac zaraz zaraz napisze Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 25.08.07, 04:56 czesc z gory zaznaczam do szpitala nie zaciagna mnie nawet koniami(jak sie teraz rozpisze do sie dowiecie dlaczego) do gabinetu zakaznika dostalam sie po 5 min czekania(pierwszy szok) tak szybko i tak to wygladalo badanie testem elisa B.burgdorferi IgG-surowica -nieobecny B.burgdorferi IgM_surowica 5,5U/ml stwierdzono wynik dodatni powyzej 5U/ml wyniki dodatnie i graniczne testu elisa powinny byc potwierdzone testem klinicznym. wynik dodatni i graniczny testu elisa powinien byc potwierdzony testem immunoblot(stopniowa diagnoza serodiagnostyczna) no to mam elisa trzecie badanie (poprzednie 2 ujemne)pcr-ujemny wyniczek dodatni i w tym momecie szok zakaznik mowi tu prosze skierowanie do szpitala zakaznego (2 w calum wojewodztwie)w jednym nie przyjmuja drugi 60 km od domu tam zrobia badanie wb i od razu wdroza leczenie antybiotykiem dozylnie no niby wszystko ok ale kto tam zajedzie tyle kilometrow (lęk i strach pojawily sie mometalnie) mowie nieee szpital odpada(w dodatku jak test wb wyjdzie ewentualnie ujemny to zrobia punkcje i pobiora plyn mozgowo-rdzeniowy(DZIEKUJE) ale jest druga opcja na ktora sie zdecydowalam nieodwolalnie 12 wrzesnia oddaje krew na wb(121zl)(w szpitalu darmowe ale gdzie ja pojde do szpitala z takim stanem psychicznym na sama mysl poty mnie oblewaja poprostu boje sie wybrac na taki okres z domu) czekam miesiac i w zaleznosci od wyniku podejmuje leczenie doustne antybiptykami narazie nie wiem jakie beda dawki i ile bedzie trwalo leczenie wiem wiem lepszy szpital ale no niestety lęk niesamowity a jak sie da przezyc to w domu to wole wlasnie tu(oczywiscie dozylne leczenie moge podjac wlasnie tez w domu ale niestety kazdy wlew antybiotyku 40 zl kosztuje na co mnie niestety nie stac) wiec tak na dzien dzisiejszy siedze w domciu czekam na 12 wrzesnia potem jeszcze miesiac na wynik a dalej zobaczymy(nie spieszy mi sie z leczeniem bo jak wytrzymalam 7 lat to miesiac to pikus)wiem im wczesniej tym lepiej ale z podejzeniem czekalam na wizyte pol roku to miesiac chyba nie gra wiekrzej roli) ogolnie ujmujac mam borelke plusowa w klasie IgM potwierdzona byle jakim testem elisa(za 3 razem)i nareszcie wiem dlaczego tak podle sie czulam przez ostatnie 7 lat (decyzja o leczeniu w szpitalu jest nieodwolalna) pozdrawiam was serdecznie nie dajcie sobie wcisnac fibromialgii szukajcie (jeszcze kilka dni temu sama myslalam ze to fibro a jednak nie) szukalac przyczyn moich dolegliwosci troszke sie postarzalam i osiwialam mysle jednak ze bylo warto teraz dopiero sie zaczne nie jestem przerazona ale szczesliwa ze jednak to nie hipochondria czy objawy psychosomatyczne oj ale sie rozpisalam sorek Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 25.08.07, 11:26 Aniu...a moze skorzystałabyś z pomocy doktor Beaty z forum o boreliozie..opisz swój przypadek i swoja sytuację...na pewno Ci poradzi co masz robić.Nie bede Cie namawiac na szpital bo widze ,ze to nic nie da.Nareszcie wiesz na czym stoisz i bierz sie do roboty:) Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby 25.08.07, 11:32 Cześć!Cóż moge ci powiedziec?Dobrze,że znalazłas po 7 latach ale zle,ze jestes chora za to masz juz pewność co Ci jest,ja szukam ponad 15 lat i jeszcze nie znalazłam,dalej chodzę po doktorach,zobaczymy!?Pozdrawiam i 3m sie Jola. Odpowiedz Link
boncia1 Re: Historia mojej choroby 25.08.07, 12:31 Aniu!!! gratuluję odwagi i podjęcia odpowiedniej decyzji! ale z tym szpitalem powinnaś jeszcze przemyśleć. Pamiętasz ja pisałam w swoim wątku że po paru latach szukania na immunologii zdecydował lekarz na badania zakazników no i wyszła mi Toksoplazmoza.U ciebie może też występować bo masz koty - ale Borelio jest też niewykluczone. A przy twoim kompletnym wycieńczeniu organizmu,zmęczeniu ,bólach i niedospaniu a także schorowanych podrobach powinnaś się położyć . Natychmiastowa kuracja antybiotykami a z drugiej strony odpowiednia dieta i wzmocnienie organizmu kroplówkami i witaminami np.B Magnezoterapia i Potas i duuuuuuuuuuuuużo WYPOCZYNKU i wzmocnione zastrzykami czy kroplówą, to powinno być MOCNYM UDERZENIEM pod okiem i opieką białych fartuchów. W domu leczenia w twojej sytuacji bym się nie podjęła bo nie wiedziałabym co mnie może spotkać w czasie atyko-brania i jak zareaguję organizm - a strach i panika swoje psychicznie mogą pogorszyć kurację. A tak to od razu decyzja! szkoda czasu! już wiesz czego się tzrymać ijak reagować psychicxznie. Ja bym zebrała ostatki sił i zdecydowałabym Mocnym Ciosem przeciw tej cholerze a jednocześnie zastosowała " wspomaganie " organizmu , bo przez tyle lat - to jest wykończony. Głowa do góry! Mogę tam jechać z tobą! I być przy tobie!To nie daleko- przyjadę choćby natychmiast- będziesz się mniej bała! 3-maj się moooooccccnnnnoooo!!! I nie pozwól by to leczenie cię wykończyło ! Za mordę go i do życia marsz! pozdr Kocham cię Myślę że przeciwlękowa kuracja jednocześnie z regulacją snu i Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby 25.08.07, 16:53 Aniu to tylko 60 kilometrow ja bede jechac 150 kilometrow do szpitala i warto ty tez powinnas z tego skorzystac,szkoda ze jestes daleko ode mnie bo bym cie sama zawiozla. trzymaj sie i przemysl to jeszcze raz pozdrawiam papa Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 25.08.07, 20:38 Dziwne że to klasa IGM a nie IGG skoro objawy masz od 7 lat?Wiesz że IGM to b.świeza a IGG to przewlekła.Ja mam dodatnia IGG. Napisze Ci tylko kilka ZA i PRZECIW.Jesli to jest możliwe finansowo to zrób badanie WB /kosztuje 220zł chyba że zrobisz w jednej klasie to 110złbo na wynik i tak musisz troche czekać więc nawet gdy Ci zrobią w szpitalu to musiałabys byc tam dość długo.Ja zrobiłabym obje klasy bo niewiadomo co wykaże WB?ta klasa IGG ujemna jest podejrzana bo od dawna masz objawy.Leczenie szpitalne chyba trwa z 3 tygodnie sa plusy i minusy. Zapewne plusem duzym jest to że za darmo ,plusem jest to że dadzą Ci leczenie-wlewy dożylne może biotraxon skuteczny podobno a prywatnie drogo wynosi.Lek ten chyba jest bez znizki bo b.drogi/900zł?/Podobno każdemu robią biopsję/nie wiem czy wszędzie/ Dobrze byłoby pobyć w szpitalu miałabys taniej choć na początku.Plusem jest to że zrobią Ci szereg badań.Plusem jest to że będziesz miała diagnozę szpitalną na piśmie. Minusem jest to że musisz być w szpitalu jakiś czas/to można przezyć choc Cie rozumiem/minusem jest to że tam Cie nie wyleczą bo to za krótko i wiele osob po szpitalach i leczeniu standardowym lądowały u Beaty.Nie słyszałam zeby ktos się wyleczył u zakaznika w szpitalach czy Poradniach Zakażnych.Jednak ze wzgledów finansowych warto może na początek spróbować. Miałam 5 miesiecy temu jak wiesz podobny dylemat i wiesz na co sie zdecydowałam w Poradni Zalażnej nie byłam bo jak zadzwoniłam do zakaznieka i on mi wujasnił na czym polega jego standardowe leczenie jakie daki i jak krótko to zrezygnowłam. Decyzja nalezy do Ciebie?działaj szybko i trzymaj się- mówiłam Ci cały czas że te objawy Twoje tak podobne do moich moga być boreliozą aaa dobrze że meiszkasz blisko Krakowa.Pozdrawiam Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 25.08.07, 20:57 Zastanow sie.Oni nic na sile nie beda Ci robic.Niech Ci zrobia WB i to juz bedzie duzo.Jesli wyjdzie to dostaniesz kroplowke z biotraxonu.Jest drogi 1 dawka ok 11-14zl.Na razie jestes zszokowana i nie myslisz spokojnie.I tak mialas szczescie ,ze Ci w elisie wyszlo IgM bo jakby wyszlo IgG to powiedzieliby ,ze to zadawniona borelioza i nie ma co leczyc.No to pozdrawiam Myalgan. Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 25.08.07, 21:32 Aniu może napisz jaki masz wynik na forum Borelioza.Powyżej 5-pewnie cos jest ale czy to duzo czy mało to nie wiem.Jednej znajomej wyszła Elisa slabododatnia zrobiła WB i wyszło dodatnie. WB pokaze jakie masz paski specyficzne ale ciagle nie rozumiem tego ze masz IGM skoro objawy masz od 7 lat-a Ty co sądzisz?Niby pisałas że ugyzł Cie kleszcz niedawno ale te długotrwałe objawy od czego?ale najwazniejsze ze masz podstawę do jakiegos działania.Może zdecyduj sie na ten szpital/masz skierowanie juz?/-zawsze to bedziesz miała za darmo jakies leczenie choc na początek.Pozdrawiam i ciesze sie ze zrobiłas kroczek do przodu. Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 01.09.07, 22:39 Cześć, muszę przyznać, że mnie trochę zaszokowałaś tą wiadomością. Ja będąc na twoim miejscu nie czekałabym ani minuty, żeby iść do szpitala. Tak jak Ewa sądzę, że pewnie cie nie wyleczą, ale zrobią badania, na które nie musisz wydawać kasy. Wydaj tą kasę na badanie WB, i wal do Beaty jak w dym. Przynamniej wiesz co ci jest, łap byka za rogi i do przodu. Będzie dobrze. Zobacz jak dobrze czuje się Ewa, ty też będziesz czuć się dobrze. Zobacz ile przed tobą pięknych i bezbolesnych dni, pełnych energii. Pomyśl ile wtedy bedziesz mogła zdziałać. Naprawdę nie zastanawiaj się. Trzymam mocno za ciebie kciuki i pozdrawiam. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 26.08.07, 03:40 no tak pieknie teraz mam tak namieszane w tej mozgownicy ze juz nic nie wiem dobrze ze ewa mi przypomniala ze igm to swieza borelioza no wlasnie nie mam pojecia dlaczego ten kleszcz na wiosne ugryzl mnie juz po pobraniu krwi wiec jeszcze wczesniej cos mnie uzarlo tak dziewczynki namieszane mam we lbie jak nigdy cholera prawie rok na forum a jak przyszlo co do czego to poprostu okazalo sie ze w temacie jestem zupelnie zielona tak wiec jak bylam zdecydowana ze do szpitala nie ide to na te chwile znowu mam dylemat dzis niedziela to przedyskutuje to z rodzina i bede jeszcze raz rozwazac szpital(tylko dlatego ze te cholerne igm wyszlo a nie igg tylko co z ta punkcja wchodzac do szpitala godze sie na wszystkie zabiegi a punkcji bardzo sie obawiam (przy moim szczesciu zespol popunkcyjny mam pewny) dziewczyny mam strach w oczach i nie tylko co robic oj oj oj dobrze mi tak ale decyzje zyciowe sa trudne ok przemyslam to jeszcze raz jutro dam znac co postanowilam jak wogole cos postanowie a nie umre ze strachu pozdrawiam Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 26.08.07, 13:19 Myslę że dobrze póki co żebys poszła do szpitala szczególnie że tam bezpłatnie.Musisz wiedziec że nawet gdy pójdziesz to tam tylko zaczna leczenie ale tam nikt sie w takim krótkim czasie nie wyleczył.Jak dalej będziesz sie leczyć jesli zajdzie taka potrzeba to sama musisz zdecydować bo wiesz jak długo trwa to leczenie u mnie/piaty miesiąc/.Czy tam Ci zrobia WB czy poprzestaną na Elisie tego nie wiem a dobrze żebys idac do szpitala nawet- miała w ręce wynik badania.Jesli nawet zrobia WB to musisz czekać na wyniki będąc w szpitalu.Jesli by Ci nie zrobili tego badania a podali antybiotyk to pamietaj że po tym nie możesz wykonac badania WB wiec najpierw badanie potem leczenie ewentualalne. Dla mnie i wielu z forum bez sensu jest punkcja skoro ktos ma wynik dodatni no ale tak postepują w szpitalach.Wiem że każdy boi sie punkcji ale jak wróciły ze szpitala to okazało sie że nie było to takie straszne .Niemniej jednak jest jakies ryzyko.Nie wiem dlaczego robia to podobno każdemu ale i tak musiałabys sie zgodzić. Bądż spokojna i nie panikuj -wszystko po kolei i będzie dobrze.Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 26.08.07, 18:56 Poczytaj sobie na forum borelioza watek kea7.Jest na samym poczatku ,podbilam go abys nie szukala.Trzym sie. Odpowiedz Link
boncia1 Re: Historia mojej choroby 26.08.07, 20:18 Tylko spokojnie , nie panikuj a wszystko bedzie dobrze. wiem że dobrze radzić a być samemu w takiej sytuacji to inna sprawa , ale ty na pewno zdecydujesz tak jak dla ciebie w obecnej chwili będzie możliwe. Ale szpitala się nie bój, Na pewno może wyniknąc z tego cos dobrego - przynajmniej bedziesz wiedzieć dlaczego tak cierpisz , a i badania i leczenie konkretne ci sie przyda. Trzymam z toba pozdr. Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 26.08.07, 20:29 I pamietaj nie kloc sie lekarzami ,ze masz stara borelioze.I tak ich nie przegadasz.Masz wedlug wyniku aktywna borelioze.I dzieki temu zaslugujesz na to aby Cie leczyc.Takie sa polskie procedury.Swoja droga to nadziwic sie nie moge ,ze wyszlo w IgM. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 27.08.07, 04:40 ok ide dzis dzwonie spytac o termin punkcji poprostu nie dam sobie zrobic i zobaczymy co z tego wyniknie pozdrawiam Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby 27.08.07, 21:00 Aniu napisz kiedy idziesz do szpitala,bo dopiero smutno sie zrobi :( Jola. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 28.08.07, 04:11 czesc nooo myslalam zadzwonie i pani mi powie prosze sie zglosic jutro lub pojutrze a tu pani mi mowi chwileczke zaraz znajde termin o 20 wrzesien do przyjecia hm dobre i to troche dlugo ale chyba nie ma miejsc z takim igm to myslalam im wczesniej tym lepiej ale chyba to jest najwczesniej ale jest ok zdaze sie przygotowac przesledzic fora poduczyc sie co i jak sobie zaplanowac przygotowac ewentualne pytania a i dzialeczke zdaze obrobic troszke przed zima bo nie mam pojecia jak dlugo w tym szpitalu posiedze odwiedzin nie ma bo to zakazny za to jest darmowe TV szkoda ze nie jestem zwolenniczka telewizji biore ze soba radyjko i krzyzoweczki to mi powinno wystarczyc a co do mojego samopoczucia na dzien dzisiejszy to hm moze byc jak zwykle nozki bola kregoslup medzi raczki dretwieja no ale jakos zyje wczoraj to mi nony chcialo z pupy wyrwac mmmm ale bolaly nie bralam nic dodatkowego z lekow przeszlo troche po nocnym wypoczynku teraz tylo liczyc dni do przyjecia do szpitala to chyba beda najdluzsze 3 tygodnie w moim zyciu ale ja jestem baaaarrrrrdddddoooooooo cierpliwa 7 lat a 3 tygodnie to pikus pozdrawiam Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby 28.08.07, 07:32 trzymaj się Aniu,3 tygodnie zleca szybko ,a potem będzie z górki i do przodu.Nie można pacjenta zmusić do badań-punkcja ,wchodząc na oddział podpisujesz zgodę na leczenie i ew. zabieg ratujący życie-takie są procedury.Punkcja jest zabiegiem inwazyjnym ,służącym do diagnostyki i nie musisz się na nią zgodzić-podpytałam "oblatanej" koleżanki ze szpitala.Głowa do góry,i weż ze dwa długopisiki do tych krzyżóweczek.Zabierz jakiś zeszyt ,w którym spiszesz -czytając teraz na forach-pytania do lekarza ,lub swoje spostrzeżenia-lekarz tyż człowiek ,choż czasem wredny -i masz prawo pytać.Zapisuj jakie badania Ci robią ,datę ,nazwisko badającego i spisz sobie wynik -bo czasem mają bałagan i im wetnie-u mnie tak było ,podsunęłam im pod nos co i kiedy i łatwiej znależli.3-maj się. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 30.08.07, 04:39 ezuza wszystkie wskazowki przyjelam do wiadomosci dziekuje a to jeszcze skrobne co tu u mnie chociaz to juz troszke nudne jak zwykle nozki kreca troszke bardziej niz zawsze kregoslup jeszcze mnie nosi ogolnie jestem troszke slabienka chyba od lenistwa a to musze koniecznie napisac jestem bardzo nieszczesliwa zrobilo sie zimno i jestem zmuszona nosic dlugie spodnie i getry ktore tak raza mi skore ze nie do wytrzymania juz zapomnialam ze to tak boli bo dosc dlugo nosilam krotkie galotki musze sie od nowa przyzwyczajac ze to tak znowu bedzie w okresie jesienno-zimowym odstawiam powoli cloranxen to i glowka troszke rozdrazniona ale za jakis czas wroci wszystko do normy(mam nadzieje) pozdrawiam Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 30.08.07, 20:45 Aniu czyli zdecydowałaś czekac na szpital?tzn. że badania WB juz nie robisz? Ciekawe co oznacza ten Twój wynik -czy ten lekarz nic nie komentował? jaki to czy słabododatni?czy ...? Faktycznie zimno się zrobiło i wypada juz chodzić w długich spodniach -lepiej sie chodziło w krótszych:)) Pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 31.08.07, 03:25 ewax100 napisała: > Aniu czyli zdecydowałaś czekac na szpital?tzn. że > badania WB juz nie robisz? ===================================================================== tak zdecydowalam pod wasza namowa polozyc sie do szpitala miedzy innymi dlatego ze badanie wb kosztuje 121zl w jednej klasie a moge je miec zrobione darmowo w szpitalu to zaraz na dzien dobry po wejsciu na oddzial i zaraz dostane wdrozenie antybiotyku dozylnie i wszpitalu bede czekac na wyniki wb a i wlewy sa podobno bardzo drogie to na poczatek dobry szpital nie bardzo jestem zadowolona z pobytu w szpitalu ale na domowe wlewy mnie poprostu nie stac ===================================================================== > Ciekawe co oznacza ten Twój wynik -czy ten lekarz nic > nie komentował? jaki to czy słabododatni?czy ...? ===================================================================== co lekarz no powiedzial ze wynik jest dodatni i dobrze by bylo jak naszybciej brac antybiotyki najlepiej wlewy na poczatek leczenia a potem zobaczymy to igm na wyniku wyglada tak wynik ujemny ponizej 3U/ml wynik graniczny 3-5U/ml wynik dodatni powyzej 5U/ml a moj wynik to 5,5U/ml(stwierdzono)i data powinien byc potwierdzony badaniem imunnoblota w igm ktore zrobia mi wlasnie w szpitalu ===================================================================== > Faktycznie zimno się zrobiło i wypada juz chodzić w > długich spodniach -lepiej sie chodziło w krótszych:)) > Pozdrawiam ===================================================================== jeszcze w poludnie udaje mi sie polazic w krotkich gatkach ale juz kolo 18 znowu robi sie zimnawo pozdrawiam Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 01.09.07, 22:51 Aniu, cieszę się, że zdecydowałaś się na ten szpital. Jakby nie było, to już teraz będziesz mieć z górki. Będzie dobrze, zobaczysz. Będziesz mieć borelkę z głowy i będziesz nas tu pocieszać i rozśmieszać jak zwykle, bo myślę, że nas nie opuścisz? Pozdrawiam. Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 02.09.07, 00:23 Wiem że Ci trudno iśc do tego szpitala ale myslę że póki co to dobrze zdecydowalaś.Jesli na pweno zrobią tam WB to dobrze. Gdybym sama miała iśc teraz do szpitala to też pewnie bym poszła ale wtedy pamietam tak żle się czułam że niewyobrażalne było gdziekolwiek nawet jechać. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 03.09.07, 04:38 zdrowko mi nawet dopisuje im blizej szpitala tym jestem zdrowsza hihihihi zartuje ale nie jest zle pare dni bolala mnie glowa(zatoki)teraz boli mnie prawa slinianka i wlasciwie to cala prawa strona mnie rwie tak jak jak by miala swinke czy cos takiego nie jest to opuchniete ale w nocy tak bolało ze musialam nagrzewac i smarowac mascia zjadlam ibuprofen i narazie nie boli i nie rwie nie jem innych lekow zeby utzrymac krew w dobrym stanie na badanie wb cholera o niczym nie mysle tylko o tym nieszczesnym szpitalu oj zeby juz bylo po pozdrawiam Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 03.09.07, 13:00 3 tygodnie szybko minie ale będzie tu pusto bez Ciebie -bedziemy tęsknić za Tobą :)) Którego idziesz?Pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 04.09.07, 03:22 20 wrzesnia mam termin a dzis to juz wogole mnie nic nie boli ha ale jaja chyba ozdrowieje ze strachu wczoraj tez nawet dobrze sie czulam byly chwile normalnosci tylko te nerwy wewnetrzne tak mna szarpia jak usiade spokojnie musze caly czas sie ruszac to nie odczuwam tego tak dotkliwie nawet skora mnie nie draznila wczoraj ale chyba dlatego ze nosze bardzo waskie getry i nie ma mnie co obcierac po nozkach jestem tylko caly czas bardzo slaba ale potrafie sie zmusic do zejscia z 4 pietra do piwnicy a nawet wyniesc smieci kiedys to poty mie smiertelne zalewaly jak wchodzilam zpowrotem na te nieszczesne 4 pietro narazie wszystko ok pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 05.09.07, 05:25 halooo dopiero teraz wstalam ale fajnie sie spalo chociza nie jestem za bardzo wypoczeta wczoraj robilam siostrze urodzinki byli goscie z 2 dzieci (cholera ale jazgot)przezylam bylam tak zmeczona ze nawet o lekach zapomnialam ogolnie podobalo mi sie bylo inaczej niz zawsze(to chyba niekiedy sie przydaje)taki wstrzas umyslu dzisiaj czuje sie normalnie (o wiadomo tam pobolewa tu pobolewa ale jest ok) juz o 1pierwszej wiedzialam ze zapomnialam o lekach puls mialam 115 i zaraz opuszczona daweczke musialam zjesc puls juz w normie a jak pieknie sie posililam na tej imprezie mmmmm ale to w watku nasze diety pozdrawiam Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 05.09.07, 10:36 W boreliozie zauważa się taką cykliczność bólów np. co dwa tygodnie a czy sama u siebie tak zauważyłaś?tylko wiem że możesz tego nie zauważać skoro jesteś cały czas na lekach p/bólowych?Pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 07.09.07, 03:47 czesc o i w tym momecie wskoczylam na pierwsze miejsce na forum tak wlasnie sie to robi dziewczynki i juz wszyscy czytaja co mi to na dzien dzisiejszy dokucza jestem bardzo slabiutka wyjsie z domu graniczy z cudem(a wychodze) oj tam woza mnie autem do M-1 to wlasciwie zaden wysilek w sklepie podpieram sie na wozeczku i odwalam spacer miedzy regalami najgorszy jest powrot i wlazenie na te cholerne 4 pietro wieki to trwa ale jakos sie wspinam i znowu sie po takim spacerku pokladam (bardzo sie mecze)na jakis czas zrezygnowalam z cat;s claw (i jednak okazuje sie ze ma tam jakies dzialanie wzmacniajace organizm) wielki bol ogolnie mi nie dokucza jak zawsze to samo doszly mi bole tego ucha i zebow z prawej strony twarzy ale to napewno ta zdziadziala pogoda z radoscia musze powiedziec ze jem jeden cloranxen mniej (odstawilam ranna dawke)i czuje sie nawet nawet za kilka dni bede jesc juz polowke na noc a do konca pazdziernika powinno mi sie udac zrezygnowac przynajmniej z tego jednego leku pozdrawiam Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby 07.09.07, 12:48 Cześć!Dzięki za słowa pocieszenia w moim watku,ja też czuję się fatalnie ale to chyba ta pogoda,takie deszcze i wichura...Tobie życzę dużo zdrówka mimo odstawiania leków,bo przecież o to chodzi,żebyśmy się czuły lepiej bez brania prochów ech...pozdrawiam Jola. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 11.09.07, 04:11 czesc jestem poczytalam wczoraj wszystkie watki no nawet troszke tego bylo i o to chodzi wlasnie to dzis pobiadole troche bo cos nie za ciekawie sie czuje o jasny gwint ale mnie wszystko boli nozki juz sama nie wiem wlasciwie to cale i miesnie kosci skora plecki tez mi dokuczaja raczki cierpna i bola jak nigdy przez ostatnie 3 dni jeszcze dodatkowo bolala mnie glowa i to dosc mocnawo jak na mnie jadlam dodatkowo na ta glowe nurofen forte ale nie bardzo mi pomagal a dzialal uspokajajaco i nasennie to troszke sie pobyczylam nieplanowanie to te dziadowskie zatoki juz mnie dopadly jak zwykle o tej porze roku nie moge jesc antybiotyku i innych specyfikow bo do tego szpitala chce isc w miare z czysta krwia wczorasj nareszcie po zebraniu trzech skierowan udalam sie na badanie krwi (ogolne jakies tam na reumatyzm i oddalam materialy do badania na wszystkie grzybki i na tarczyce) zbieram tak sobie te skierowania i ide raz a dobrze bo pani laborze to jak mnie widzi to sie tak najeczy ze mam a wlasciwie to nie mam zyl i baaaardzo sie stresuje jak mi ma pobrac krew(fakt nie pobrala wołala kolezanke)ktora tez miala klopoty ale noooo na szczescie udalo sie troche krwi wciagnac do strzykawki (powinno wystarczyc na wszystkie badania) jestem bardzo bardzo zmeczona (nieeee senna)zmeczona fizycznie a jedyne co ostatnio robie to wycieram kurze z polek hm i to wszystko nie mam sily na nic juz chyba czekam na ten szpital i poprostu mi sie nie chce bo jak wytlumaczyc takie lenistwo wy wiecie jak to jest czuje sie jakbym miala ciezka grype bez goraczki oj oj marniutko no ale trzymam sie glowka na szczesie dosc dobrze pracuje to i tak nie jest zle nie mam wyrzutow sumienia ze wiecej jestem w poziomie niz w pionie no coz jestem chora i mam prawko se poleniuchowac pozdrawiam dziekuje za troske i pamiec Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 11.09.07, 18:45 Aniu, odpoczywaj do woli, w koncu jesteś chora i masz prawo czuć się słabo. Mnie się ostatnio też nic nie chce. Najgorzej to jest rano wstać z łóżka, zwłaszcza że zimno w domu. U mnie jest w domu 18 stopni i 60% wilgotności. Brrrrrr. Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby 12.09.07, 10:36 a bądż sobie w poziomie ile dusza i kości zapragną-jak organizm potrzebuje to tak ma być. u mnie zimno i wilgoć i chyba tylko kłopoty trzymają mnie w pionie.pozdrawiam ,Ela Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 12.09.07, 13:53 Mnie osobiscie bardzo sie podoba pozycja pozioma:))) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 13.09.07, 03:40 grzybobranie w calosci wyszlo ujemnie(skrobia tluszcz wlokna miesne blastospory drozdzaki pasozyty jaja pasozytow cysty lamblii) krew wlasciwie tez ok z malymi nieprawidlosciami podam te nie mieszczace sie w normie 1)PLT(poziom plytek krwii)113 10^3/mm^3 norma 150-390 (wiec troche malo) 2)PCT(nie mam pjecia co to) 0,097% norma 0,100-0,500 (malo) 3)#LYM(tez nie wiem co to)4,0 10^mm^3 norma 1,2-3,2(wiecej) 4)cholesterol calkowity 250 mg/dl norma 150-220(duzo) 5)HDL 54mg/dl norma>46 6)LDH130,4 mg/dl norma<135 te dwa niby dobre ale calkowity cholesterol za wysoki a teraz baba 7)trojglicerydy 328 mg/dl norma 40-165taaaaak 100% podwyzszone (tu sie zaczynam martwic) ale jak sie ma 20 kilo nadwagi to podobno to normalne tyle ze niebezpieczne na te chwile nie mam pojecia dlaczego to tak potwornie jest duze (od 1 czerwca nie zjadlam grama tluszczu no to co w maslance i chlebka tez nie ruszalam miesko to nie wiem jak wyglada wedliny tez nie ruszylam)to diete przez ostatnie trzy miesiace raczej trzymalam juz nie moge sie doczekac co mi lekarz powie na te trojglicerydy a i te plytki krwi mnie troszke zmartwily bede czekac cierpliwie do wtorku bo wtedy mam wizyte ostatnia przed szpitalem zakaznym 8)mukoproteidy(tez wlasciwie nie moge dokladnie sie doczytac co to) 131 mg/dl norma 17-117 (tez wysoki) i w tym momecie prosze was o pomoc wyszukania w tym wielkim swiecie internetu co znacza te wiekrze lub mniejsze nieprawidlowosci pozdrawiam dziekuje na wyniki moczu czekam (az strach) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 13.09.07, 05:22 a moze te nogi mnie bola od tych nieprawidlowosci w wynikach podobno tez boli jak tluszczsie osiada za zylach to juz tak troche wymyslam ale moze jak cosik znajdziecie w intenecie piszcie bo do wtorku to chyba szlag mnie trefi dzieki pozdrawiam Odpowiedz Link
ezuza1 nie wiem ,czy się uda wkleić 13.09.07, 07:48 Glikoproteiny, czyli mukoproteidy. Mukoproteidy nalezą do białek złożonych zawierających w swojej cząsteczce łańcuchy węglowodanowe o różnej długości i o różnym stopniu rozgałęzienia. Do cukrowych składników glikoprotein należą głównie oligosacharydy. Do najważniejszych heksoz wchodzących w skład mukoproteidów należą : galaktoza ( Gal ), mannoza ( Man ) oraz N-Acetylogalaktozamina ( GalNAc ) i N-Acetyloglukozamina ( GlcNAc) należące do acetyloheksozamin. Oprócz heksoz w skład mukoproteidów należą : ksyloza ( Xyl ), arabinoza ( Ara ), L- fukoza ( Fuc ), kwas N-acetyloneuraminowy (NeuAc ) i inne N-acylowe pochodne kwasu neuraminowego, kwasy sjalowe. Mukoproteidy składem chemicznym przypominają glikozaminoglikany, jednak nie zawierają one kwasów uronowych. Glikozaminoglikany są ważnym składnikiem błon komórkowych, występują również w wielu tkankach i płynach ustrojowyc Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 13.09.07, 11:58 Ani...nie znam sie na badaniach...ale wydaje mi sie,ze niespozywanie tłuszczu nie powoduje zmniejszenia trójglicerydów...trzeba spozywac tłuszcze te dobre...jeżeli jesz warzywka to trzeba je polewac najlepiej oliwa z oliwek...mozna dodatkowo łykac kapsulki z omegą3 albo pic tran.:) Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 15.09.07, 12:11 Aniu...odezwij sie ...mam nadzieje,ze wszystko u Ciebie w porzadku...a poza tym nie ma co czytac:)))) Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 15.09.07, 15:54 No własnie Aniu co z Tobą? odezwij się -bo martwimy sie o Ciebie-mma nadzieję że wszystko w porządku.POzdrawiam Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 15.09.07, 23:04 No niedobre masz te trójglicerydy. Ja miałam kiedyś podobnie. Pytałam lekarki, czy mi to może grozić, popatrzyła na mnie spod oka i powiedziała "piorunującą miażdżycą". Trochę mnie wystraszyła. Przez 3 miesiace miałam bardzo ostrą dietę. Serek tylko chudy, żółty nie do przyjęcia, mleko 0% tłuszczu, mięso tylko drobiowe bez jakiejkolwiek skóry z wyciętym najmniejszym tłuszczem, do chleba margaryna, zero słodyczy, )% jakiegokolwiek smażonego,chyba nie wszystko wymnieniłam. Po drakońskiej diecie, trójglicerydy poszły w górę jeszcze o dalsze 100%, i musiałam włączyć leki. Po rocznej kuracji wróciły do normy, i od kilku lat są w normie, ale za to zażywam leki na cholesterol, bo on niestety zaczął być coraz większy. Życzę ci Aniu, żeby wszystko szybko wróciło do normy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby 16.09.07, 07:46 3-maj się ,nie daj się "zeżreć" nerwom ,będzie lepiej. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 17.09.07, 03:45 czesc jestem tu codziennie lae nie mam sily pisac i wogole to mi sie poprostu nic nie klei i nie mam glowy do pisania nooo ja to juz szykuje sie do tego pieknego szpitala dziewczynki kule ale sie czuje ciezko chora boli mnie doslownie wszystko to chyba nerwy bo co innego nozki mnie tak strasznie bola ze chodzic i stac nie moge a jak leze to nie jest lepiej ale podsypiam troche to mam chwile wytchnienia w bou raczki zdetwiale a kregoslup szkoda gadac pika mnie szczegolnie ledzwiowy i pociagam nozka za soba cosik mi tam naciska w tych kregach(to tylko nerwy bo nawet nic nie robie takiego ciezkiego zeby odczuwac taki bol) we lbie tez nie ciekawie myle sie nie wiem co gadam a pamiec to mam no moze godzine do tylu reszta czarna dziura jasna cholera chyba mi odbija ze strachu jak by nie bylo to z domu sie nie ruszalam przewz ostatnie 7 lat hm jeszcze 3 dni i sie dowiem czy nadaje sie do opuszczenia gniazda nie boje sie badan leczenia tylko tego wyjazdu z domu jak to wszystko sie odbedzie to popisze jak mi poszlo pozdrawiam sorek ze nie bede odpisywac na wasze watki ale to na dzien dzisiejszy nie ma sensu bo i tak nie bardzo wiem co czytam Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 17.09.07, 12:10 Aniu zasmucił mnie bardzo ten Twój ostatni wpis.Skoro TY nie masz ochoty do pisania to znaczy że naprawdę żle się czujesz i te koszmarne bóle Cie wykańczają. Myślę że nerwy robią swoje i nasilają bóle. Jednak nie denerwuj sie tak bardzo,nie przejmuj - szpital i czasowe nie mieszkanie w domu to nie koniec świata.Zobaczysz inaczej sama na to spojrzysz po powrocie.Czas szybko mija i nawet sie nie oglądniesz a będziesz znów w domu.Najgorsze jest to że tak cierpisz ale teraz żyj nadzieją że w końcu zaczniesz jakies leczenie i będzie lepiej.Mam nadzieję że jak tylko będzie Ci lepiej to będziesz tu cokolwiek pisac do nas bo bez Ciebie byłoby tu bardzo smutno.Trzymaj się Aniu dzielnie i nie załamuj :)) Pozdrawiam seredcznie Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby 17.09.07, 12:47 Ania no co Ty?Główka do góry,krzywdy Ci nie zrobia a moga naprawic,opieka w szpitalach coraz lepsza,jedzeniem sie nie przejmuj,bo i tak masz diete:),ja tak bardzo chciałabym do szpitala a ta przekleta reumatolog sie uparła,moze czeka na kasę!?Mysl pozytywnie i traktuj jak przygode,zawsze to jakas zmiana,oczywiscie jesli potrafisz,trzymam za Ciebie kciuki,powodzenia Jola. Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 17.09.07, 13:30 Zmian sie boisz po prostu bo sie zasiedzialas przez chorobe w domu.A Twoje nerwy poteguja jeszcze ten gorszy stan.Myalgan pamietaj,ze zawsze mozesz opuscic szpital.Ale zrobia Ci tam mase badan bezplatnie a to jest istotne.Nie kazdy ma to szczescie w dzisiejszych czasach ,ze chca go przyjac do szpitala.Wlasciwie chorobe masz juz zdiagnozowana i jesli beda tam Cie tam prawidlowo leczyc to oszczedzisz duzo kasy i nerwow.I nie denerwuj sie....wiem ,ze latwo powiedziec....sama jak mam gdzies wyjechac to szajby z nerwow dostaje i wszystko z rak mi leci i zapominam jak sie nazywam.Wiec ta przypadlosc nie tylko Ciebie dotyczy. Odpowiedz Link