Dodaj do ulubionych

Historia mojej choroby

    • myalgan Re: Historia mojej choroby 07.08.07, 05:07
      jeszcze zapomnialam rano napisac ze musze jednak wyjsc do bialych
      fartuchow
      niestety to stomatolog
      jasna cholera plaba z jedyneczki mi wypadla
      i to jest taki lekarz co go troszke nie lubie
      hm musze jednak dac zakleic do dziursko
      trzymajcie kciuki bo sie boje
      nie nie boje nie lubie sluchac tego borowania
      juz mam slinotok na sama mysl
      • mayka00 Re: Historia mojej choroby 07.08.07, 11:40
        Myalgan...brrrr...współczuje...ja strasznie sie boje dentysty:)
        • boncia1 Re: Historia mojej choroby 07.08.07, 18:45
          ach dobrze że w ogóle masz te jedynki. Mnie wyłamali przód góry w 2004 przy
          ataku i teraz mam kły i mostek - tys piknie , ale nie to co swoje nie?
          pozdr
    • jagoda85 Re: Historia mojej choroby 07.08.07, 18:54
      Cześć maylgan, dzięki za wsparcie. Staram się trzymać, ale wczoraj
      to mi "przywaliło" niestety. Pocieszam się, że jak popapusiam trochę
      leków reumatycznych, to z oczami będzie lepiej. Tyle tylko, że
      żołądek trochę boli. Pozdrawiam.
      • boncia1 Re: Historia mojej choroby 09.08.07, 21:58
        Aniu cosik cie tu nie widac!
        co z tobą???? martwię się bo próbowałam sie z toba skontaktować i nici?
        powiedz coś
        że jestes!
        czekam na ciebie
        pozdrawiam
    • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby 09.08.07, 22:01
      czesc Aniu
      co sie dzieje bo juz dwa dni cie nie bylo
      czyzbys zle sie czula i bylo gorzej?
      dziekuje ci bo barszcyk mi pomogl i to bardzo
      smutno tu bez ciebie
      trzymaj sie
      pa
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby 10.08.07, 10:47
        No własnie Aniu co sie dzieje u Ciebie? to niepodobne
        do Ciebie że Cie nie ma?mam nadzieje że nie jest Ci
        gorzej chociaż jak mnie dopadły bóle przedwczoraj to
        też nawet nie mialam sił się odezwać.Wszyscy Cię tu
        kochamy i czekamy na Ciebie.Pozdrawiam serdecznie Ewa
        • baska192 Re: Historia mojej choroby 10.08.07, 11:45
          Slyszalam ,ze schudlas 9 kilo.Jak Ty to robisz????????????????????
          • myalgan Re: Historia mojej choroby 10.08.07, 13:20
            baska192 napisała:

            > Slyszalam ,ze schudlas 9 kilo.Jak Ty to robisz????????????????????
            =====================================================================
            niestety nie jem
            nie jem tak duzo i czesto
            porzucilam moje kochane slodycze i wszelkie pieczywo ziemniaczki
            staram sie nie przekraczac 1000kcal dziennie
            to sa posilki takie bardzo miniaturowe
            powaznie na spodek sie nie mieszcza ale na maly talerzyk deserowy
            lekko i to musi mi wystarczyc
            bialy serek wiejski 100g dziele kule na dwa razy i caly czas musisz
            udawac ze jestes pojedzona co wogole nie jest prawda
            jestem glodna jak cholera jasna ale wiem ze to jest jedyne wyjscie
            zeby stracic na wadze

            ale fajnie jest jak majdeczki i spodeneczki leca z pupy a staniczek
            pusty
            tylko ten brzuchol mi jeszcze wisi ale mam nadzieje tez sie go pozbyc
            wiec do dziela dziewczynki raz raz
            pozdrawiam
            • jagoda85 Re: Historia mojej choroby 10.08.07, 20:56
              Myalgan, nie masz przy tej diecie niedocukrzenia? Ja mam takie
              głupie objawy, ponieważ cukier mam zawsze raczej blisko dolnej
              granicy normy, wtedy mam taką strasznę wewnętrzną trzęsiawkę i muszę
              coś przegryź, nie musi to być nic wielkiego, wtedy ta trześiawka
              mija. Muszę to skonsultować z lekarzem zanim zacznę się odchudzać.
              Co mam robić, żeby schudnąć, ale, żeby uniknąć takich sensacji.
              Trzymam za ciebie kciuki.
              • myalgan Re: Historia mojej choroby 11.08.07, 03:02
                jagoda85 napisała:

                > Myalgan, nie masz przy tej diecie niedocukrzenia? Ja mam takie
                > głupie objawy, ponieważ cukier mam zawsze raczej blisko dolnej
                > granicy normy, wtedy mam taką strasznę wewnętrzną trzęsiawkę i
                muszę
                > coś przegryź, nie musi to być nic wielkiego
                =====================================================================
                juz biegne z odpowiedzia
                pierwsze dwa moze trzy tygodnie bardzo ciagnelo mnie do slodkiego
                jedynym wyjsciem byla kostka (tylko jedna niestety)czekolady
                mlecznej ale z kazdym nastepnym dniem bylo lepiej i jak trace sily
                iodczuwam cos takiego poprostu jem jeden z 5-6 posilkow teraz jestem
                na etapie arbuza ma malo kcal ale wysoki indeks glikemiczny to
                mometalnie przechodz
                najgorzej mam po poludniowej drzemce jak sie przebudze to nie wiem
                co szybko podjesc a to chapsne jablko gruszke arbuzika i mija
        • myalgan Re: Historia mojej choroby 10.08.07, 13:24
          ewax100 napisała:

          > No własnie Aniu co sie dzieje u Ciebie? to niepodobne
          > do Ciebie że Cie nie ma?mam nadzieje że nie jest Ci
          > gorzej chociaż jak mnie dopadły bóle przedwczoraj to
          > też nawet nie mialam sił się odezwać.Wszyscy Cię tu
          > kochamy i czekamy na Ciebie.Pozdrawiam serdecznie Ewa
          =====================================================================
          jestem
          jestem
          dzieki za troske
          tak jakos mi bylo ni jako i nie moglam sie skupic
          to wolalam to przemilczec zeby nie za bardzo was nudzic
          pozdrawiam
          a noo
          czuje sie nawet ok jak zawsze troszke nozki troszke tamto troszke
          owo ale ogolnie kiwam sie jakos w pionie
          • ewax100 Re: Historia mojej choroby 10.08.07, 19:02
            Ja tez Cie podziwiam że tyle aż schudłaś ale to dobrze
            bo stawy będa mniej obciażone -tez sie staram nie jem
            słodyczy,nie słodze,rzadko kiedy ziemniaki,chlebek
            jedna kromka razowego ale jakos mało chudnę na to co
            jem /z 5 kg/
            Powiedz jak to jest z badaniem tarczycy.Byłam dziś u
            lekarza u dał mi tylko na TSH powiedział że jak
            wyjdzie nie tak to dopiero wtedy do Endokrynologa i
            dopiero ten da na te inne badania.A jak bedzie TSH
            dobre to nie ma sensu robić tych innych.Tez tak miałaś?
            • myalgan Re: Historia mojej choroby 12.08.07, 05:43
              ewax100 napisała:
              > Powiedz jak to jest z badaniem tarczycy.Byłam dziś u
              > lekarza u dał mi tylko na TSH
              =====================================================================
              tak jest
              pierwsze badanie tak wygladalo
              potem endo dal mi na inne badania
              na przeciwciala zrobilam sama myslalam o hasimodo ale na szczescie
              wyszly poprawnie
              jem eutyrox100
              jest ok
              pozdrawiam
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 11.08.07, 03:07
      wczoraj w godzinach popoludniowych jak mnie dopadlo ojoj
      chodzilam z bolu po scianach zjadlam leki wczesniej niz zwykle i sie
      polozylam czulam sie okropnie
      podrzemywalam po kilka chwil i tak zeszlo do dzis rana
      jest lepiej ale czuje sie jakbym zrzucila 2 tony wegla do piwnicy
      przypuszczam ze dzis tez moj dzien bedzie oparty na jeczeniu i
      nazekaniu i oczywiscie pokladaniu sie co jakis czas
      juz wiem ze za kilka dn minie ten stan to nawet nie staram sie nic
      zmieniac tak przebieduje kilka dni i znowu bedzie dobrze
      pozdrawiam
      • jolanta534 Re: Historia mojej choroby 11.08.07, 12:03
        Hej Anulka,pozdrawiam i pytam,czy w Twoim adresie poczt. jest vp.pl
        czy wp.pl a jesli chodzi o ból,to trzymaj sie,jak mamy się czuc w to
        wilgotne lato?Mam to samo i te moje dochtory,płakac sie
        chce,najbardziej klne na nich wieczorem nim z trudem zasne ech...!
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 12.08.07, 03:01
      horror bolowy chyba sie skonczyl
      dzis czuje sie juz dosc dobrze
      nozki juz tak nie bola chodze powolutku
      wczoraj to wlasciwie przelezalam caly dzien
      dzis tez poodpoczywam sobie jeszcze
      od poniedzialku mam nadzieje dreptac na dzialke i cos tam porobic
      podobno zarosnieta po pas
      gruszki daly mi popalic (odezwal sie kamyczek w woreczku pika jak
      diabli)zapomnialam sobie ze tak pieknie dzialaja
      pozdrawiam
      moj adres to ania.g2@vp.pl
      • myalgan Re: Historia mojej choroby 13.08.07, 04:01
        czesc
        wczoraj jak wstalam wszystko bylo ok
        potem kolo 7 jak mnie dorwalo ojojoj
        pierwsze sniadanko podarowalam polozylam sie bo nie bylam w stanie
        nawet siedziec totalne oslabienie i bol
        zasnelam cos 10 byla jak sie obudzilam zeby przynajmniej cos lepiej
        mi bylo
        gzie tam dodatkowo zaczol bolec krzyz od lezenia no to sie
        rozruszalam wypilam kolejna kawe i zjadlam sniadanko z ledwoscia
        doczolgalam sie do lozka w jednej chwili z tymi bolami zasnelam(po
        kawie)potem wstalam kolo16 i jako tako dobiedowalam do 20 i co
        oczywiscie leki i spac wstalam juz dzis byla 2;30 i narazie siedze
        jest dosc dobrze krzyz boli od tego wylegiwania nozki szarpia jak
        cholera jasna ale lezec sie narazie nie da
        i tak od wczoraj sie zastanawiam czy jakiejs tableteczki nie zjadlam
        czy moze bylam tak zamolona ze zjadlam dwa razy bo przeciez to nie
        mozliwe zeby sie tak czuc straszne i spac caly prawie dzien
        moge jeszcze zwalic na pogode jest okropna burze deszcze wilgotnosc
        100% nie ma czym oddychac
        nooo bardzo dawno sie tak podle nie czulam
        dzis jeszcze stomatolog mnie czeka mysle ze dam rade tam dotrzec
        pozdrawiam
        • mayka00 Re: Historia mojej choroby 13.08.07, 11:16
          Myalgan...bardzo mi przykroże tak Ci dowaliło...chciałabym Cie jakos
          pocieszyc ale kurcze juz mi brak słów...takie jestesmy bidulki...ale
          poniewaz nie mozemy sie tak rozklejać no to wyklikam tylko..trzymaj
          sie jakos...to przejdzie i znowu bedzie troszke lepiej:))
        • ewax100 Re: Historia mojej choroby 13.08.07, 12:48
          Oj Aniu jak ja Ci współczuję i rozumiem jednoczesnie
          bo znam te bóle i wiem że tak samo cierpisz jak ja
          cierpiałam lub jeszcze bardziej bo mi po Tramalu
          przechodziło.I to jesteś jak piszesz cały czas na
          Tramalu a co byłoby gdybys nie była?Nie mogę tego
          zrozumiec -jak Ci lekarze leczą żeby tak cierpieć.Tyle
          juz zrobiłas tych badań róznych i nadal nic
          niewiadomo.Tak mi strasznie Ciebie żal bo chyba
          najbardziej cierpisz z nas Wszystkich choc wiadomo
          niby bólu nie mozna zmierzyć.Czy jak te bóle tak sie
          nasilają to tez tak słabniesz i Ci jest słabo,oblewa
          gorąco?Musisz jednak znależć przyczynę ale wiem to
          wszystko duzo kosztuje a na NFZ nie chcą kierwać.A
          może idz i pros o skierowanie do szpitala na
          Reumatologie-tam porobia Ci w ciągu 4 dni badania może
          znajdą jakąś przyczynę a bedzie za darmo.Ja wiem
          musisz byc na Tramalu ale nie pozwól żeby tak było
          cały czas w przyszłości.Rodzinny Ci da skierowanie do
          Szpitala na Reumatologię-powiedz że dalej nie bedziesz
          tak zyć..A może ten co czekasz do niego Ci coś
          pomoże,może to badanie cos jednak wykazało?Może cos
          się wyjasni-życzę Ci tego z całego serca.Trzymaj sie
          póki co.Pozdrawiam Ewa
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 14.08.07, 03:22
      do stomatologa doczlapalam
      zeby mam jak kuń
      zdrowom jak kuń
      to dlaczego czuje sie jak
      nasza szkapa
      dlaczego
      • mayka00 Re: Historia mojej choroby 14.08.07, 11:58
        hahahahhahahahhha:))))
        • myalgan Re: Historia mojej choroby 14.08.07, 16:54
          mayka00 napisała:

          > hahahahhahahahhha:))))
          =====================================================================
          ==tyyyy kusicielka i z czego hihihihihihahahahahaha
          ok fajnie jest
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 15.08.07, 04:33
      czesc
      wczoraj juz byl lekki luzik nie bolalo tak bardzo bylam nawet na
      zakupkach aaaaa kupilam se arbuza na glodne godziny w czasie dnia
      taki 10 kg ledwo go wtargalam na 4 pietro
      dzis mam nadzieje wytaskac sie na dzialke moze znajde sily juz
      jesien nadchodzi roboty od groma a ja sie robie coraz slabsza
      cholera kto to porobi a moze dam rade zobaczymy i tak to czego nie
      zrobie nie ucieknie i nikt mi tego nie ukradnie
      moga zginac gruszki z drzew ale cholera roboty to nikt nie chce
      przyszedl by taki i powiedzial daj babo gruszek a ja ci skosze
      trawnik eeee gdzie tam wlezie ukradnie szkod narobi i idzie
      no ale to sa uroki ogrodkow rodzinnych
      dziewczynki jutro wybieram sie do lekarza rodzinnego
      kurcze przypomnijcie o jakie ewentualne skierowania mam poprosic bo
      pamiec szwankuje a tu w moich watkach szukac to lepiej zapomniec o
      badaniach
      toz rozpisuje sie tak ze zabraklo by mi czasu na szukanie o czym
      pisalam ze zrobie jak juz sie zdecyduje na wizyte u lekarza
      przesledze te moje watki ale watpie czy cosik znajde w tym ogromie
      rozpisow i bajzlu
      pozdrawiam was serdecznie i milego swietowania dzis
      mamy lato...
      • mayka00 Re: Historia mojej choroby 15.08.07, 18:53
        Myalgan...a co z tymi Twoimi wynikami z boreliozy?...pytam bo nic
        nie piszesz na ten temat:)
        • baska192 Re: Historia mojej choroby 15.08.07, 21:21
          wlasnie co z borelka?Czy idziesz do zakaznika??Na forum borelioza
          zakaznicy maja fatalna opinie.Ale chyba sama wiesz.Pojsc w kazdym
          razie nie zaszkodzi.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 16.08.07, 03:24
      24 sierpnia mam wizyte u zakaznika
      wynik jeden byl ujemny drugi dodatni
      tyle sie dowiedzialam przez telefon
      pcr wyszedl mi ujemny
      u zakaznika kazali zrobic elisa to zrobilam i o dziwo dodatni
      nie ma strachu jak bedzie tak daleko oczywiscie pochwale sie jak
      sprawy sie maja
      pozdrawiam
      • baska192 Re: Historia mojej choroby 16.08.07, 11:55
        No sama widzisz.Pamietaj ,ze wiele tu zalezy od Ciebie.Zakaznik moze
        wiedziec mniej niz Ty.
        • ewax100 Re: Historia mojej choroby 16.08.07, 13:18
          To znaczy że Elisa wyszła dodatnia w jednej klasie
          tak? ale w IGG czy IGM?Pozdrawiam
          • myalgan Re: Historia mojej choroby 16.08.07, 18:24
            nie dowiedzialam sie ktory wyszedl dodatnio bo przez telefon to
            takie zalatwianie
            ale juz 24 wszystko bedzie wiadomo
            a zakaznik sam zaproponowal mi przeleczenie nawet bez wynikow
            dodatnich to chyba sie orientuje co i jak mowil ze leczenie bedzie
            trwalo dluzej i inaczej niz normalne leczenie antybioyykami
            wiec jestem dobrej mysli
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 17.08.07, 03:48
      poszlam jednak do ogolnego po recepty i pojeczec troche mysle ze sie
      oplacilo
      dostalam skierowanie na ogolne badanie krwi +drozdzaki i pasozyty
      (darmowe he)tak wspomnialam o tych drozdzakach i lekarz mowi mozliwe
      drozdzaki no to znowu swiatelko w tunelu
      od jakiegos czasu malutki palec w prawej rece mnie swedzial i mialam
      niby babel po komarze
      mowie jak tu jestem to pokaze o z paluszkiem poszlam i co sie
      okazuje to nie komar to spuchnieta skora a ten babel to kosc ktora
      rosnie i okazuje sie ze jest mozliwy gosciec(cholera jasna) dostalam
      tez na badania w tym kierunku nazwa badania jakiegos tam uczonego
      nie pisze jakiego bo tak bylam roztrzepana ze musze przypomniec
      sobie gdzie posialam te skierowania i recepty
      nooo normalnie zapomnialam czy je wzielam i zostawilam w aucie czy
      leza jeszcze na biurku u lekarza
      do auta to mi sie juz wczoraj trzeci raz nie chcialo leciec z tego 4
      pietra dzis sprawdze
      a jeszcze jedno
      pamietacie pisalam o tym moim bolawym jezyku no tez cos jest nie tak
      mam zrobic dokladne badanie hemoglobiny juz nie dopytalam co jezor
      ma wspolnego z hemoglobina ale widocznie cos ma
      jak zrobie badania to sie dowiem dokladnie bo jakas taka zakrecona
      jestem
      mam zbadac tez trujglicerydy i cholesterol podzielony na frakcje i
      cukier bo cos tam gzies mialam za wysokie(jeszcze mi cukrzycy
      potrzeba a mam szanse bo cala rodzina na insulinie)
      tak
      tak
      starosc nie radosc
      ale idzie do przodu
      pozdrawiam
      • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby 17.08.07, 08:22
        Aniu a jednak sie oplacalo isc
        ciesze sie bo bedziesz cos konkretnego wiedziala
        trzymaj sie
        papa
        • mayka00 Re: Historia mojej choroby 17.08.07, 11:51
          No Aniu nareszcie cos sie ruszyło...ciekawa jestem tej candidy:))
      • boncia1 Re: Historia mojej choroby 17.08.07, 13:57
        myalgan .
        te badania to jednak są podwójnie pozytywne:
        1- musimy wstać z łóżka - dobra mobilizacja!
        2- musimy sie poruszać i jakos dotrzeć na badania
        3- mamy nadzieje że cos zmienią
        4- nie pozwalamy sobie na " stanie w miejscu i użalanie się" tylko szukamy
        przyczyn dalej- a to kształtuje nasza determinacje i nie dajemy sie!
        Zawsze jest jakaś nadzieja i światełko w tunelu - tylko trzeba do tego tunelu
        wejść- i to też wysiłek

        Brawo myalgan - ty na pewno sie nie poddasz i będziesz szukać aż znajdziesz.
        A potem napisz książkę " historia mojej choroby" dla potomnych i młodych pokoleń.

        Tacy jak my przecieramy drogę - chociaż po omacku ale mamy cel - to najważniejsze

        życzę wytrwałości w badaniach i siły!!!
        pozdr
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 19.08.07, 04:41
      taaaak tez sie ciesze ze idzie do przodu
      jednak wszystkiego sie dowiem dopiero po 15 wrzesnia bo moja lekarka
      poszla na zasluzony urlop
      ja poczekam mam czas
      powoli zrobie wszystkie badania
      na dzien dzisiejszy i ta godzine czuje sie ok
      nooo tam jak zawsze nozki plecki tak ogolnie mnie medzi bol ale jest
      do wytrzymania
      ide powoli do przodu
      dzialeczke obrobilam jest dosc czysto poplewione gruszki rozdane bo
      zjesc sie nie dalo takich ilosci
      trawka pokoszona teraz powoli juz szykujemy sie do zimy suszki sie
      wycina
      oj nie macie pojecia jak cieszy ze mozna cos zrobic i sie nawet za
      bardzo nie zmeczyc
      fakt ze moje tepo to tepo zolwia ale czasu mam wiele to powoli
      wszystko sie da zrobic
      od jakiegos czasu nie dosypiam w ciagu dnaia jeden raz mi sie
      zdazylo ale pisalam o tym
      pozdrawiam wszystkich
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 20.08.07, 03:47
      wszystko w normie
      od pieciu dni bolo mnie glowa nie obchodzi sie bez dodatkowej
      tabletki p/b
      ale wiem czemu mnie boli
      na dzialce bylam spocona i obmywalam twarz zimna woda i chyba zatoki
      mi znowu zaatakowalo i tym sposobem pare tygodni bede sie meczyc bo
      zabiegi parowe nic mi nie pomagaja smarowanie czola mascia
      rozgrzewajaca tez
      aaa ja nie pamietam czy pisalam ale slinianki mam tez powiekrzone
      mam skierowanie do laryngologa
      ten tydzien poswiecam na bieganie po przychodniach
      pozdrawiam
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 22.08.07, 03:52
      troszke mi sie pogorszylo
      nogi szarpia jak cholera jasna
      puls znowu wysoki
      zaczely bolec rece plecy brzuszek
      i w dodatku glowa caly czas mnie medzi
      jestem znowu bardziej zmeczona cztery pietra pokonuje na 3 razy oj
      cos sie dzieje niedobrego
      hm tez zwalam na pogode bo co innego moge
      niby jest cieplutko burze nas mijaja ale wilgotnosc powietrza
      przekracza 100% ledwo ziaje
      wiem ze za kilka dni znowu bedzie lepiej ale jak przetrwac te gorsze
      • jolanta534 Re: Historia mojej choroby 22.08.07, 12:19
        Przezyjesz z nami,tez obolałymi ale zawsze Ci dobrze życzącymi i
        wszystkim sfibrowanym nawzajem,gdybysmy sie tu nie wspierały,to
        byłoby o wiele gorzej a tak majac ciebie-główna pocieszajacą i
        rozbawiajacą i inne wspaniałe dziewczyny damy radę,trzymaj się znowu
        będzie lepiej,jestesmy tu zawsze razem i tak jest razniej

        Michał (11-08-2007 14:39)
        Biegnie sobie zając przez las
        patrzy, a tu wilk w wilczym dole uwięziony i wydostać się nie może.
        Zajączek z satysfakcją wykorzystał sytuację i obsikał wilka, a potem
        pobiegł do domu.
        W domu myśli: No nie, nie wykorzystać takiej sytuacji? Całe życie
        będę żałował!
        I pobiegłszy z powrotem jeszcze nabobczył wilkowi na głowę.
        Wrócił do domu i myśli sobie: No nie, nie wykorzystać takiej
        sytuacji? Przecież jeszcze mu mogłem naurągać.
        Biegnie więc z powrotem obmyślając wyjątkowo perfidne wyzwiska i w
        tym zamyśleniu potknął się i wylądował w dole koło wilka.
        - Wilku, wiem, że trudno w to uwierzyć, ale wpadłem cię przeprosić!
      • boncia1 Re: Historia mojej choroby 22.08.07, 19:05
        no własnie najlepiej zwal to na wilgotność bo po co myśleć żę coś niedobrego się
        dzieje - ale obiecaj jakby na prawdę coś się działo gorszego to wołaj o pomoc ,
        bo różnie może być .
        Jak na razie to ratuj sie czym się da.
        i tak twoje zdanie będzie tu mile widziane a nawet twoje poczucie chęci życia
        jest nam wszystkim potrzebna.
        Wytrzymamy !
        i sie nie damy!
        pozdrofionka
        hej!
        • baska192 Re: Historia mojej choroby 22.08.07, 23:25
          halo,halooo.Myalgan!!!!!!Nogi rwa jak jasny gwint.Do kibla wprawdzie
          nie biegam co 5 minut jak mialo to miejsce 3 tygodnie temu ale to
          wszystko co sie w tym kiblu wyrabia nie podoba mi sie.Scisle
          konsystencja mi sie nie podoba.Wczoraj to byl dramat.Bolaly mnie
          nawet uszy.Dzis jest lepiej.postanowilam zmiejszyc dawke antybiotyku
          bo sie wykoncze jesli tego nie zrobie.Prawdopodobnie mam
          grzybice.Ale dzis jest lepiej choc klopotow mam coniemiara(napisalam
          razem bo nie wiem jak to pisac).Cala noc mialam bez snu.I dzis
          zapowiada sie to samo.Mam tak serecznie dosyc tego leczenia.Mam tak
          dosyc myslenia o tej chorobie ,ze nie wiesz.Ogarniaja mnie rozne
          watpliwosci.Mam taka hustawke-zle sie lecze,,,a potem -to jest to
          dobrze sie lecze.I badz tu czlowieku zrownowazony.Jestem wlasciwie
          klebkiem nerwow.jade do Polski i juz widze jak sie miotam w tej
          Polsce i nie wiem od czego zaczac.Juz widze jak brakuje mi czasu na
          wszystko i jak marnuje ten czas.Tak zawsze jest jak sie wpada na
          chwilke.Ojej za duzo gadam.sciskam Cie.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 23.08.07, 04:03
      dziekuje wam ze jestescie
      duzo mi to daje
      zle by bylo samej z tym wszystkim
      dzis narazie dobrze zie czuje hm dopiero 4 no ale teraz jest nawet ok
      mysle ze powoli znowu wracam do normy (tej chorej normy) bo zdrowa
      to sie raczej nie czuje
      dzis dzwone do zakaznika potwierdzic jutrzejsza wizyte
      juz mi slabo na mysl co mi zaoferuje
      co by nie bylo to sie pochwale
      pozdrawiam
      • mayka00 Re: Historia mojej choroby 23.08.07, 11:13
        Basiu...nie panikuj...na pewno sobie poradzisz...to tylko na
        odległośc tak sie wydaje.Zycze Ci,zeby wszystko wyszło Ci jak nalezy
        i żebys znalazła jeszcze czas na przyjemnosci:)))
      • mayka00 Re: Historia mojej choroby 23.08.07, 11:16
        Myalgan..no koniecznie sie pochwal...trzymam kciuki za ta Twoja
        wizytę:))
      • boncia1 Re: Historia mojej choroby 23.08.07, 22:01
        Aniu... dobrze miec zawsze nadzieje że a nóż tym razem przepisze coś co pomoże -
        może go olsni i nagle zrozumie twój ból i sie spisze .
        My juz się nie boimy prawda? jeżeli znów lekarz nas zawiedzie - no cóż rutyna i
        doswiadczenie w noszeniu bólu
        napisz co tam ci zapisze nowego
        pozdr
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 24.08.07, 07:15
      zaraz wychodze do zakaznika
      trzymajcie kciuki
      papapa
      • mayka00 Re: Historia mojej choroby 24.08.07, 11:24
        trzymamy!!!..zaraz potem sie odezwij:)
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 25.08.07, 03:25
      po wizycie jestem jeszcze teraz w szoku
      jak wszystko sobie poukladam i przemysle to teraz jeszcze raz to
      zaraz napisze
      teraz poczytam watki zeby sie troszke rozerwac
      zaraz zaraz napisze
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 25.08.07, 04:56
      czesc
      z gory zaznaczam do szpitala nie zaciagna mnie nawet koniami(jak sie
      teraz rozpisze do sie dowiecie dlaczego)
      do gabinetu zakaznika dostalam sie po 5 min czekania(pierwszy szok)
      tak szybko
      i tak to wygladalo
      badanie testem elisa
      B.burgdorferi IgG-surowica -nieobecny
      B.burgdorferi IgM_surowica 5,5U/ml stwierdzono
      wynik dodatni powyzej 5U/ml

      wyniki dodatnie i graniczne testu elisa powinny byc potwierdzone
      testem klinicznym.
      wynik dodatni i graniczny testu elisa powinien byc potwierdzony
      testem immunoblot(stopniowa diagnoza serodiagnostyczna)
      no to mam
      elisa trzecie badanie (poprzednie 2 ujemne)pcr-ujemny
      wyniczek dodatni
      i w tym momecie szok
      zakaznik mowi tu prosze skierowanie do szpitala zakaznego (2 w calum
      wojewodztwie)w jednym nie przyjmuja drugi 60 km od domu
      tam zrobia badanie wb i od razu wdroza leczenie antybiotykiem
      dozylnie no niby wszystko ok ale kto tam zajedzie tyle kilometrow
      (lęk i strach pojawily sie mometalnie)
      mowie nieee szpital odpada(w dodatku jak test wb wyjdzie ewentualnie
      ujemny to zrobia punkcje i pobiora plyn mozgowo-rdzeniowy(DZIEKUJE)
      ale jest druga opcja na ktora sie zdecydowalam nieodwolalnie
      12 wrzesnia oddaje krew na wb(121zl)(w szpitalu darmowe ale gdzie ja
      pojde do szpitala z takim stanem psychicznym na sama mysl poty mnie
      oblewaja poprostu boje sie wybrac na taki okres z domu) czekam
      miesiac i w zaleznosci od wyniku podejmuje leczenie doustne
      antybiptykami
      narazie nie wiem jakie beda dawki i ile bedzie trwalo leczenie
      wiem wiem lepszy szpital ale no niestety lęk niesamowity a jak sie
      da przezyc to w domu to wole wlasnie tu(oczywiscie dozylne leczenie
      moge podjac wlasnie tez w domu ale niestety kazdy wlew antybiotyku
      40 zl kosztuje na co mnie niestety nie stac)
      wiec tak
      na dzien dzisiejszy siedze w domciu czekam na 12 wrzesnia potem
      jeszcze miesiac na wynik a dalej zobaczymy(nie spieszy mi sie z
      leczeniem bo jak wytrzymalam 7 lat to miesiac to pikus)wiem im
      wczesniej tym lepiej ale z podejzeniem czekalam na wizyte pol roku
      to miesiac chyba nie gra wiekrzej roli)
      ogolnie ujmujac mam borelke plusowa w klasie IgM potwierdzona byle
      jakim testem elisa(za 3 razem)i nareszcie wiem dlaczego tak podle
      sie czulam przez ostatnie 7 lat
      (decyzja o leczeniu w szpitalu jest nieodwolalna)
      pozdrawiam was serdecznie
      nie dajcie sobie wcisnac fibromialgii
      szukajcie
      (jeszcze kilka dni temu sama myslalam ze to fibro a jednak nie)

      szukalac przyczyn moich dolegliwosci troszke sie postarzalam i
      osiwialam mysle jednak ze bylo warto
      teraz dopiero sie zaczne nie
      jestem przerazona ale szczesliwa ze jednak to nie hipochondria czy
      objawy psychosomatyczne
      oj ale sie rozpisalam
      sorek
      • mayka00 Re: Historia mojej choroby 25.08.07, 11:26
        Aniu...a moze skorzystałabyś z pomocy doktor Beaty z forum o
        boreliozie..opisz swój przypadek i swoja sytuację...na pewno Ci
        poradzi co masz robić.Nie bede Cie namawiac na szpital bo widze ,ze
        to nic nie da.Nareszcie wiesz na czym stoisz i bierz sie do roboty:)
      • jolanta534 Re: Historia mojej choroby 25.08.07, 11:32
        Cześć!Cóż moge ci powiedziec?Dobrze,że znalazłas po 7 latach ale
        zle,ze jestes chora za to masz juz pewność co Ci jest,ja szukam
        ponad 15 lat i jeszcze nie znalazłam,dalej chodzę po
        doktorach,zobaczymy!?Pozdrawiam i 3m sie Jola.
      • boncia1 Re: Historia mojej choroby 25.08.07, 12:31
        Aniu!!!

        gratuluję odwagi i podjęcia odpowiedniej decyzji!
        ale z tym szpitalem powinnaś jeszcze przemyśleć.
        Pamiętasz ja pisałam w swoim wątku że po paru latach szukania na immunologii
        zdecydował lekarz na badania zakazników no i wyszła mi Toksoplazmoza.U ciebie
        może też występować bo masz koty - ale Borelio jest też niewykluczone.
        A przy twoim kompletnym wycieńczeniu organizmu,zmęczeniu ,bólach i niedospaniu a
        także schorowanych podrobach powinnaś się położyć . Natychmiastowa kuracja
        antybiotykami a z drugiej strony odpowiednia dieta i wzmocnienie organizmu
        kroplówkami i witaminami np.B Magnezoterapia i Potas i duuuuuuuuuuuuużo
        WYPOCZYNKU i wzmocnione zastrzykami czy kroplówą, to powinno być MOCNYM
        UDERZENIEM pod okiem i opieką białych fartuchów.
        W domu leczenia w twojej sytuacji bym się nie podjęła bo nie wiedziałabym co
        mnie może spotkać w czasie atyko-brania i jak zareaguję organizm - a strach i
        panika swoje psychicznie mogą pogorszyć kurację.
        A tak to od razu decyzja! szkoda czasu! już wiesz czego się tzrymać
        ijak reagować psychicxznie.
        Ja bym zebrała ostatki sił i zdecydowałabym Mocnym Ciosem przeciw tej cholerze a
        jednocześnie zastosowała " wspomaganie " organizmu , bo przez tyle lat - to jest
        wykończony.
        Głowa do góry!
        Mogę tam jechać z tobą!
        I być przy tobie!To nie daleko- przyjadę choćby natychmiast- będziesz się mniej
        bała!
        3-maj się moooooccccnnnnoooo!!!
        I nie pozwól by to leczenie cię wykończyło !
        Za mordę go i do życia marsz!
        pozdr
        Kocham cię


        Myślę że przeciwlękowa kuracja jednocześnie z regulacją snu i
        • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby 25.08.07, 16:53
          Aniu to tylko 60 kilometrow ja bede jechac 150 kilometrow do
          szpitala i warto ty tez powinnas z tego skorzystac,szkoda ze jestes
          daleko ode mnie bo bym cie sama zawiozla.
          trzymaj sie i przemysl to jeszcze raz
          pozdrawiam
          papa
          • ewax100 Re: Historia mojej choroby 25.08.07, 20:38
            Dziwne że to klasa IGM a nie IGG skoro objawy masz od
            7 lat?Wiesz że IGM to b.świeza a IGG to przewlekła.Ja
            mam dodatnia IGG.
            Napisze Ci tylko kilka ZA i PRZECIW.Jesli to jest
            możliwe finansowo to zrób badanie WB /kosztuje 220zł
            chyba że zrobisz w jednej klasie to 110złbo na wynik i
            tak musisz troche czekać więc nawet gdy Ci zrobią w
            szpitalu to musiałabys byc tam dość długo.Ja
            zrobiłabym obje klasy bo niewiadomo co wykaże WB?ta
            klasa IGG ujemna jest podejrzana bo od dawna masz
            objawy.Leczenie szpitalne chyba trwa z 3 tygodnie sa
            plusy i minusy.
            Zapewne plusem duzym jest to że za darmo ,plusem jest
            to że dadzą Ci leczenie-wlewy dożylne może biotraxon
            skuteczny podobno a prywatnie drogo wynosi.Lek ten
            chyba jest bez znizki bo b.drogi/900zł?/Podobno
            każdemu robią biopsję/nie wiem czy wszędzie/
            Dobrze byłoby pobyć w szpitalu miałabys taniej choć na
            początku.Plusem jest to że zrobią Ci szereg
            badań.Plusem jest to że będziesz miała diagnozę
            szpitalną na piśmie.
            Minusem jest to że musisz być w szpitalu jakiś czas/to
            można przezyć choc Cie rozumiem/minusem jest to że tam
            Cie nie wyleczą bo to za krótko i wiele osob po
            szpitalach i leczeniu standardowym lądowały u
            Beaty.Nie słyszałam zeby ktos się wyleczył u zakaznika
            w szpitalach czy Poradniach Zakażnych.Jednak ze
            wzgledów finansowych warto może na początek spróbować.
            Miałam 5 miesiecy temu jak wiesz podobny dylemat i
            wiesz na co sie zdecydowałam w Poradni Zalażnej nie
            byłam bo jak zadzwoniłam do zakaznieka i on mi
            wujasnił na czym polega jego standardowe leczenie
            jakie daki i jak krótko to zrezygnowłam.
            Decyzja nalezy do Ciebie?działaj szybko i trzymaj się-
            mówiłam Ci cały czas że te objawy Twoje tak podobne do
            moich moga być boreliozą aaa dobrze że meiszkasz
            blisko Krakowa.Pozdrawiam
            • baska192 Re: Historia mojej choroby 25.08.07, 20:57
              Zastanow sie.Oni nic na sile nie beda Ci robic.Niech Ci zrobia WB i
              to juz bedzie duzo.Jesli wyjdzie to dostaniesz kroplowke z
              biotraxonu.Jest drogi 1 dawka ok 11-14zl.Na razie jestes zszokowana
              i nie myslisz spokojnie.I tak mialas szczescie ,ze Ci w elisie
              wyszlo IgM bo jakby wyszlo IgG to powiedzieliby ,ze to zadawniona
              borelioza i nie ma co leczyc.No to pozdrawiam Myalgan.
              • ewax100 Re: Historia mojej choroby 25.08.07, 21:32
                Aniu może napisz jaki masz wynik na forum
                Borelioza.Powyżej 5-pewnie cos jest ale czy to duzo
                czy mało to nie wiem.Jednej znajomej wyszła Elisa
                slabododatnia zrobiła WB i wyszło dodatnie. WB pokaze
                jakie masz paski specyficzne ale ciagle nie rozumiem
                tego ze masz IGM skoro objawy masz od 7 lat-a Ty co
                sądzisz?Niby pisałas że ugyzł Cie kleszcz niedawno ale
                te długotrwałe objawy od czego?ale najwazniejsze ze
                masz podstawę do jakiegos działania.Może zdecyduj sie
                na ten szpital/masz skierowanie juz?/-zawsze to
                bedziesz miała za darmo jakies leczenie choc na
                początek.Pozdrawiam i ciesze sie ze zrobiłas kroczek
                do przodu.
      • jagoda85 Re: Historia mojej choroby 01.09.07, 22:39
        Cześć, muszę przyznać, że mnie trochę zaszokowałaś tą wiadomością.
        Ja będąc na twoim miejscu nie czekałabym ani minuty, żeby iść do
        szpitala. Tak jak Ewa sądzę, że pewnie cie nie wyleczą, ale zrobią
        badania, na które nie musisz wydawać kasy. Wydaj tą kasę na badanie
        WB, i wal do Beaty jak w dym. Przynamniej wiesz co ci jest, łap byka
        za rogi i do przodu. Będzie dobrze. Zobacz jak dobrze czuje się Ewa,
        ty też będziesz czuć się dobrze. Zobacz ile przed tobą pięknych i
        bezbolesnych dni, pełnych energii. Pomyśl ile wtedy bedziesz mogła
        zdziałać. Naprawdę nie zastanawiaj się. Trzymam mocno za ciebie
        kciuki i pozdrawiam.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 26.08.07, 03:40
      no tak pieknie
      teraz mam tak namieszane w tej mozgownicy ze juz nic nie wiem
      dobrze ze ewa mi przypomniala ze igm to swieza borelioza no wlasnie
      nie mam pojecia dlaczego ten kleszcz na wiosne ugryzl mnie juz po
      pobraniu krwi wiec jeszcze wczesniej cos mnie uzarlo
      tak dziewczynki namieszane mam we lbie jak nigdy
      cholera prawie rok na forum a jak przyszlo co do czego to poprostu
      okazalo sie ze w temacie jestem zupelnie zielona
      tak wiec jak bylam zdecydowana ze do szpitala nie ide to na te
      chwile znowu mam dylemat dzis niedziela to przedyskutuje to z
      rodzina i bede jeszcze raz rozwazac szpital(tylko dlatego ze te
      cholerne igm wyszlo a nie igg
      tylko co z ta punkcja
      wchodzac do szpitala godze sie na wszystkie zabiegi a punkcji bardzo
      sie obawiam
      (przy moim szczesciu zespol popunkcyjny mam pewny)
      dziewczyny mam strach w oczach i nie tylko
      co robic oj oj oj
      dobrze mi tak ale decyzje zyciowe sa trudne
      ok przemyslam to jeszcze raz
      jutro dam znac co postanowilam jak wogole cos postanowie a nie umre
      ze strachu
      pozdrawiam
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby 26.08.07, 13:19
        Myslę że dobrze póki co żebys poszła do szpitala
        szczególnie że tam bezpłatnie.Musisz wiedziec że nawet
        gdy pójdziesz to tam tylko zaczna leczenie ale tam
        nikt sie w takim krótkim czasie nie wyleczył.Jak dalej
        będziesz sie leczyć jesli zajdzie taka potrzeba to
        sama musisz zdecydować bo wiesz jak długo trwa to
        leczenie u mnie/piaty miesiąc/.Czy tam Ci zrobia WB
        czy poprzestaną na Elisie tego nie wiem a dobrze żebys
        idac do szpitala nawet- miała w ręce wynik
        badania.Jesli nawet zrobia WB to musisz czekać na
        wyniki będąc w szpitalu.Jesli by Ci nie zrobili tego
        badania a podali antybiotyk to pamietaj że po tym nie
        możesz wykonac badania WB wiec najpierw badanie potem
        leczenie ewentualalne.
        Dla mnie i wielu z forum bez sensu jest punkcja skoro
        ktos ma wynik dodatni no ale tak postepują w
        szpitalach.Wiem że każdy boi sie punkcji ale jak
        wróciły ze szpitala to okazało sie że nie było to
        takie straszne .Niemniej jednak jest jakies ryzyko.Nie
        wiem dlaczego robia to podobno każdemu ale i tak
        musiałabys sie zgodzić.
        Bądż spokojna i nie panikuj -wszystko po kolei i
        będzie dobrze.Pozdrawiam serdecznie
        • baska192 Re: Historia mojej choroby 26.08.07, 18:56
          Poczytaj sobie na forum borelioza watek kea7.Jest na samym
          poczatku ,podbilam go abys nie szukala.Trzym sie.
          • boncia1 Re: Historia mojej choroby 26.08.07, 20:18
            Tylko spokojnie , nie panikuj a wszystko bedzie dobrze.
            wiem że dobrze radzić a być samemu w takiej sytuacji to inna sprawa , ale ty na
            pewno zdecydujesz tak jak dla ciebie w obecnej chwili będzie możliwe.
            Ale szpitala się nie bój, Na pewno może wyniknąc z tego cos dobrego -
            przynajmniej bedziesz wiedzieć dlaczego tak cierpisz , a i badania i leczenie
            konkretne ci sie przyda.
            Trzymam z toba
            pozdr.
            • baska192 Re: Historia mojej choroby 26.08.07, 20:29
              I pamietaj nie kloc sie lekarzami ,ze masz stara borelioze.I tak ich
              nie przegadasz.Masz wedlug wyniku aktywna borelioze.I dzieki temu
              zaslugujesz na to aby Cie leczyc.Takie sa polskie procedury.Swoja
              droga to nadziwic sie nie moge ,ze wyszlo w IgM.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 27.08.07, 04:40
      ok ide
      dzis dzwonie spytac o termin
      punkcji poprostu nie dam sobie zrobic i zobaczymy co z tego wyniknie
      pozdrawiam
      • jolanta534 Re: Historia mojej choroby 27.08.07, 21:00
        Aniu napisz kiedy idziesz do szpitala,bo dopiero smutno sie zrobi :(
        Jola.
        • myalgan Re: Historia mojej choroby 28.08.07, 04:11
          czesc
          nooo myslalam zadzwonie i pani mi powie prosze sie zglosic jutro lub
          pojutrze a tu pani mi mowi chwileczke zaraz znajde termin o
          20 wrzesien do przyjecia hm dobre i to
          troche dlugo ale chyba nie ma miejsc z takim igm to myslalam im
          wczesniej tym lepiej ale chyba to jest najwczesniej
          ale jest ok zdaze sie przygotowac przesledzic fora poduczyc sie co i
          jak sobie zaplanowac przygotowac ewentualne pytania a i
          dzialeczke zdaze obrobic troszke przed zima bo nie mam pojecia jak
          dlugo w tym szpitalu posiedze
          odwiedzin nie ma bo to zakazny
          za to jest darmowe TV szkoda ze nie jestem zwolenniczka telewizji
          biore ze soba radyjko i krzyzoweczki to mi powinno wystarczyc
          a co do mojego samopoczucia na dzien dzisiejszy to hm moze byc
          jak zwykle nozki bola kregoslup medzi raczki dretwieja no ale jakos
          zyje
          wczoraj to mi nony chcialo z pupy wyrwac mmmm ale bolaly nie bralam
          nic dodatkowego z lekow przeszlo troche po nocnym wypoczynku
          teraz tylo liczyc dni do przyjecia do szpitala to chyba beda
          najdluzsze 3 tygodnie w moim zyciu
          ale ja jestem baaaarrrrrdddddoooooooo cierpliwa 7 lat a 3 tygodnie
          to pikus
          pozdrawiam
          • ezuza1 Re: Historia mojej choroby 28.08.07, 07:32
            trzymaj się Aniu,3 tygodnie zleca szybko ,a potem będzie z górki i do
            przodu.Nie można pacjenta zmusić do badań-punkcja ,wchodząc na oddział
            podpisujesz zgodę na leczenie i ew. zabieg ratujący życie-takie są
            procedury.Punkcja jest zabiegiem inwazyjnym ,służącym do diagnostyki i nie
            musisz się na nią zgodzić-podpytałam "oblatanej" koleżanki ze szpitala.Głowa do
            góry,i weż ze dwa długopisiki do tych krzyżóweczek.Zabierz jakiś zeszyt ,w
            którym spiszesz -czytając teraz na forach-pytania do lekarza ,lub swoje
            spostrzeżenia-lekarz tyż człowiek ,choż czasem wredny -i masz prawo
            pytać.Zapisuj jakie badania Ci robią ,datę ,nazwisko badającego i spisz sobie
            wynik -bo czasem mają bałagan i im wetnie-u mnie tak było ,podsunęłam im pod nos
            co i kiedy i łatwiej znależli.3-maj się.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 30.08.07, 04:39
      ezuza
      wszystkie wskazowki przyjelam do wiadomosci
      dziekuje
      a to jeszcze skrobne co tu u mnie
      chociaz to juz troszke nudne
      jak zwykle nozki kreca troszke bardziej niz zawsze
      kregoslup jeszcze mnie nosi
      ogolnie jestem troszke slabienka chyba od lenistwa
      a to musze koniecznie napisac
      jestem bardzo nieszczesliwa
      zrobilo sie zimno i jestem zmuszona nosic dlugie spodnie i getry
      ktore tak raza mi skore ze nie do wytrzymania
      juz zapomnialam ze to tak boli bo dosc dlugo nosilam krotkie galotki
      musze sie od nowa przyzwyczajac ze to tak znowu bedzie w okresie
      jesienno-zimowym
      odstawiam powoli cloranxen to i glowka troszke rozdrazniona ale za
      jakis czas wroci wszystko do normy(mam nadzieje)
      pozdrawiam
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby 30.08.07, 20:45
        Aniu czyli zdecydowałaś czekac na szpital?tzn. że
        badania WB juz nie robisz?
        Ciekawe co oznacza ten Twój wynik -czy ten lekarz nic
        nie komentował? jaki to czy słabododatni?czy ...?
        Faktycznie zimno się zrobiło i wypada juz chodzić w
        długich spodniach -lepiej sie chodziło w krótszych:))
        Pozdrawiam
        • myalgan Re: Historia mojej choroby 31.08.07, 03:25
          ewax100 napisała:

          > Aniu czyli zdecydowałaś czekac na szpital?tzn. że
          > badania WB juz nie robisz?
          =====================================================================
          tak zdecydowalam pod wasza namowa polozyc sie do szpitala
          miedzy innymi dlatego ze badanie wb kosztuje 121zl w jednej klasie
          a moge je miec zrobione darmowo w szpitalu
          to zaraz na dzien dobry po wejsciu na oddzial i zaraz dostane
          wdrozenie antybiotyku dozylnie i wszpitalu bede czekac na wyniki wb
          a i wlewy sa podobno bardzo drogie to na poczatek dobry szpital
          nie bardzo jestem zadowolona z pobytu w szpitalu ale na domowe wlewy
          mnie poprostu nie stac
          =====================================================================


          > Ciekawe co oznacza ten Twój wynik -czy ten lekarz nic
          > nie komentował? jaki to czy słabododatni?czy ...?

          =====================================================================
          co lekarz
          no powiedzial ze wynik jest dodatni i dobrze by bylo jak naszybciej
          brac antybiotyki najlepiej wlewy na poczatek leczenia a potem
          zobaczymy
          to igm na wyniku wyglada tak
          wynik ujemny ponizej 3U/ml
          wynik graniczny 3-5U/ml
          wynik dodatni powyzej 5U/ml

          a moj wynik to
          5,5U/ml(stwierdzono)i data
          powinien byc potwierdzony badaniem imunnoblota w igm
          ktore zrobia mi wlasnie w szpitalu

          =====================================================================
          > Faktycznie zimno się zrobiło i wypada juz chodzić w
          > długich spodniach -lepiej sie chodziło w krótszych:))
          > Pozdrawiam
          =====================================================================
          jeszcze w poludnie udaje mi sie polazic w krotkich gatkach ale juz
          kolo 18 znowu robi sie zimnawo
          pozdrawiam
          • jagoda85 Re: Historia mojej choroby 01.09.07, 22:51
            Aniu, cieszę się, że zdecydowałaś się na ten szpital. Jakby nie
            było, to już teraz będziesz mieć z górki. Będzie dobrze, zobaczysz.
            Będziesz mieć borelkę z głowy i będziesz nas tu pocieszać i
            rozśmieszać jak zwykle, bo myślę, że nas nie opuścisz? Pozdrawiam.
            • ewax100 Re: Historia mojej choroby 02.09.07, 00:23
              Wiem że Ci trudno iśc do tego szpitala ale myslę że
              póki co to dobrze zdecydowalaś.Jesli na pweno zrobią
              tam WB to dobrze.
              Gdybym sama miała iśc teraz do szpitala to też pewnie
              bym poszła ale wtedy pamietam tak żle się czułam że
              niewyobrażalne było gdziekolwiek nawet jechać.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 03.09.07, 04:38
      zdrowko mi nawet dopisuje im blizej szpitala tym jestem zdrowsza
      hihihihi
      zartuje ale nie jest zle
      pare dni bolala mnie glowa(zatoki)teraz boli mnie prawa slinianka i
      wlasciwie to cala prawa strona mnie rwie tak jak jak by miala swinke
      czy cos takiego nie jest to opuchniete ale w nocy tak bolało ze
      musialam nagrzewac i smarowac mascia zjadlam ibuprofen i narazie nie
      boli i nie rwie
      nie jem innych lekow zeby utzrymac krew w dobrym stanie na badanie wb
      cholera o niczym nie mysle tylko o tym nieszczesnym szpitalu
      oj zeby juz bylo po
      pozdrawiam
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby 03.09.07, 13:00
        3 tygodnie szybko minie ale będzie tu pusto bez
        Ciebie -bedziemy tęsknić za Tobą :))
        Którego idziesz?Pozdrawiam
        • myalgan Re: Historia mojej choroby 04.09.07, 03:22
          20 wrzesnia mam termin
          a dzis to juz wogole mnie nic nie boli ha ale jaja
          chyba ozdrowieje ze strachu
          wczoraj tez nawet dobrze sie czulam byly chwile normalnosci
          tylko te nerwy wewnetrzne tak mna szarpia jak usiade spokojnie musze
          caly czas sie ruszac to nie odczuwam tego tak dotkliwie
          nawet skora mnie nie draznila wczoraj ale chyba dlatego ze nosze
          bardzo waskie getry i nie ma mnie co obcierac po nozkach
          jestem tylko caly czas bardzo slaba ale potrafie sie zmusic do
          zejscia z 4 pietra do piwnicy a nawet wyniesc smieci kiedys to poty
          mie smiertelne zalewaly jak wchodzilam zpowrotem na te nieszczesne 4
          pietro
          narazie wszystko ok
          pozdrawiam
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 05.09.07, 05:25
      halooo
      dopiero teraz wstalam
      ale fajnie sie spalo chociza nie jestem za bardzo wypoczeta
      wczoraj robilam siostrze urodzinki
      byli goscie z 2 dzieci (cholera ale jazgot)przezylam
      bylam tak zmeczona ze nawet o lekach zapomnialam
      ogolnie podobalo mi sie bylo inaczej niz zawsze(to chyba niekiedy
      sie przydaje)taki wstrzas umyslu
      dzisiaj czuje sie normalnie (o wiadomo tam pobolewa tu pobolewa ale
      jest ok)
      juz o 1pierwszej wiedzialam ze zapomnialam o lekach puls mialam 115
      i zaraz opuszczona daweczke musialam zjesc
      puls juz w normie
      a jak pieknie sie posililam na tej imprezie mmmmm ale to w watku
      nasze diety
      pozdrawiam
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby 05.09.07, 10:36
        W boreliozie zauważa się taką cykliczność bólów np. co
        dwa tygodnie a czy sama u siebie tak zauważyłaś?tylko
        wiem że możesz tego nie zauważać skoro jesteś cały
        czas na lekach p/bólowych?Pozdrawiam
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 07.09.07, 03:47
      czesc
      o i w tym momecie wskoczylam na pierwsze miejsce na forum
      tak wlasnie sie to robi dziewczynki
      i juz wszyscy czytaja co mi to na dzien dzisiejszy dokucza
      jestem bardzo slabiutka wyjsie z domu graniczy z cudem(a wychodze)
      oj tam woza mnie autem do M-1 to wlasciwie zaden wysilek w sklepie
      podpieram sie na wozeczku i odwalam spacer miedzy regalami najgorszy
      jest powrot i wlazenie na te cholerne 4 pietro wieki to trwa ale
      jakos sie wspinam i znowu sie po takim spacerku pokladam (bardzo sie
      mecze)na jakis czas zrezygnowalam z cat;s claw (i jednak okazuje sie
      ze ma tam jakies dzialanie wzmacniajace organizm)
      wielki bol ogolnie mi nie dokucza jak zawsze to samo
      doszly mi bole tego ucha i zebow z prawej strony twarzy ale to
      napewno ta zdziadziala pogoda
      z radoscia musze powiedziec ze jem jeden cloranxen mniej (odstawilam
      ranna dawke)i czuje sie nawet nawet
      za kilka dni bede jesc juz polowke na noc a do konca pazdziernika
      powinno mi sie udac zrezygnowac przynajmniej z tego jednego leku
      pozdrawiam
      • jolanta534 Re: Historia mojej choroby 07.09.07, 12:48
        Cześć!Dzięki za słowa pocieszenia w moim watku,ja też czuję się
        fatalnie ale to chyba ta pogoda,takie deszcze i wichura...Tobie
        życzę dużo zdrówka mimo odstawiania leków,bo przecież o to
        chodzi,żebyśmy się czuły lepiej bez brania prochów ech...pozdrawiam
        Jola.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 11.09.07, 04:11
      czesc
      jestem
      poczytalam wczoraj wszystkie watki no nawet troszke tego bylo i
      o to chodzi wlasnie to dzis pobiadole troche bo cos nie za ciekawie
      sie czuje
      o jasny gwint ale mnie wszystko boli
      nozki juz sama nie wiem wlasciwie to cale i miesnie kosci skora
      plecki tez mi dokuczaja raczki cierpna i bola jak nigdy przez
      ostatnie 3 dni jeszcze dodatkowo bolala mnie glowa i to dosc mocnawo
      jak na mnie
      jadlam dodatkowo na ta glowe nurofen forte ale nie bardzo mi pomagal
      a dzialal uspokajajaco i nasennie to troszke sie pobyczylam
      nieplanowanie
      to te dziadowskie zatoki juz mnie dopadly jak zwykle o tej porze roku
      nie moge jesc antybiotyku i innych specyfikow bo do tego szpitala
      chce isc w miare z czysta krwia
      wczorasj nareszcie po zebraniu trzech skierowan udalam sie na
      badanie krwi (ogolne jakies tam na reumatyzm i oddalam materialy do
      badania na wszystkie grzybki i na tarczyce)
      zbieram tak sobie te skierowania i ide raz a dobrze bo pani laborze
      to jak mnie widzi to sie tak najeczy ze mam a wlasciwie to nie mam
      zyl i baaaardzo sie stresuje jak mi ma pobrac krew(fakt nie pobrala
      wołala kolezanke)ktora tez miala klopoty ale noooo na szczescie
      udalo sie troche krwi wciagnac do strzykawki (powinno wystarczyc na
      wszystkie badania)
      jestem bardzo bardzo zmeczona (nieeee senna)zmeczona fizycznie a
      jedyne co ostatnio robie to wycieram kurze z polek hm i to wszystko
      nie mam sily na nic
      juz chyba czekam na ten szpital i poprostu mi sie nie chce bo jak
      wytlumaczyc takie lenistwo
      wy wiecie jak to jest
      czuje sie jakbym miala ciezka grype bez goraczki oj oj marniutko
      no ale trzymam sie glowka na szczesie dosc dobrze pracuje to i tak
      nie jest zle
      nie mam wyrzutow sumienia ze wiecej jestem w poziomie niz w pionie
      no coz jestem chora i mam prawko se poleniuchowac
      pozdrawiam
      dziekuje za troske i pamiec
      • jagoda85 Re: Historia mojej choroby 11.09.07, 18:45
        Aniu, odpoczywaj do woli, w koncu jesteś chora i masz prawo czuć się
        słabo. Mnie się ostatnio też nic nie chce. Najgorzej to jest rano
        wstać z łóżka, zwłaszcza że zimno w domu. U mnie jest w domu 18
        stopni i 60% wilgotności. Brrrrrr.
        • ezuza1 Re: Historia mojej choroby 12.09.07, 10:36
          a bądż sobie w poziomie ile dusza i kości zapragną-jak organizm potrzebuje to
          tak ma być.
          u mnie zimno i wilgoć i chyba tylko kłopoty trzymają mnie w pionie.pozdrawiam ,Ela
      • mayka00 Re: Historia mojej choroby 12.09.07, 13:53
        Mnie osobiscie bardzo sie podoba pozycja pozioma:)))
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 13.09.07, 03:40
      grzybobranie w calosci wyszlo ujemnie(skrobia tluszcz wlokna miesne
      blastospory drozdzaki pasozyty jaja pasozytow cysty lamblii)
      krew wlasciwie tez ok z malymi nieprawidlosciami podam te nie
      mieszczace sie w normie
      1)PLT(poziom plytek krwii)113 10^3/mm^3 norma 150-390 (wiec troche
      malo)
      2)PCT(nie mam pjecia co to) 0,097% norma 0,100-0,500 (malo)
      3)#LYM(tez nie wiem co to)4,0 10^mm^3 norma 1,2-3,2(wiecej)
      4)cholesterol calkowity 250 mg/dl norma 150-220(duzo)
      5)HDL 54mg/dl norma>46
      6)LDH130,4 mg/dl norma<135
      te dwa niby dobre ale calkowity cholesterol za wysoki

      a teraz baba
      7)trojglicerydy 328 mg/dl norma 40-165taaaaak 100%
      podwyzszone (tu sie zaczynam martwic)
      ale jak sie ma 20 kilo nadwagi to podobno to normalne tyle ze
      niebezpieczne na te chwile nie mam pojecia dlaczego to tak potwornie
      jest duze (od 1 czerwca nie zjadlam grama tluszczu no to co w
      maslance i chlebka tez nie ruszalam miesko to nie wiem jak wyglada
      wedliny tez nie ruszylam)to diete przez ostatnie trzy miesiace
      raczej trzymalam
      juz nie moge sie doczekac co mi lekarz powie na te trojglicerydy a i
      te plytki krwi mnie troszke zmartwily
      bede czekac cierpliwie do wtorku bo wtedy mam wizyte ostatnia przed
      szpitalem zakaznym
      8)mukoproteidy(tez wlasciwie nie moge dokladnie sie doczytac co to)
      131 mg/dl norma 17-117 (tez wysoki)
      i w tym momecie prosze was o pomoc wyszukania w tym wielkim swiecie
      internetu co znacza te wiekrze lub mniejsze nieprawidlowosci
      pozdrawiam dziekuje

      na wyniki moczu czekam (az strach)
      • myalgan Re: Historia mojej choroby 13.09.07, 05:22
        a moze te nogi mnie bola od tych nieprawidlowosci w wynikach
        podobno tez boli jak tluszczsie osiada za zylach to juz tak troche
        wymyslam ale moze
        jak cosik znajdziecie w intenecie
        piszcie bo do wtorku to chyba szlag mnie trefi
        dzieki
        pozdrawiam
        • ezuza1 nie wiem ,czy się uda wkleić 13.09.07, 07:48


          Glikoproteiny, czyli mukoproteidy.

          Mukoproteidy nalezą do białek złożonych zawierających w swojej cząsteczce
          łańcuchy węglowodanowe o różnej długości i o różnym stopniu rozgałęzienia. Do
          cukrowych składników glikoprotein należą głównie oligosacharydy. Do
          najważniejszych heksoz wchodzących w skład mukoproteidów należą : galaktoza (
          Gal ), mannoza ( Man ) oraz N-Acetylogalaktozamina ( GalNAc ) i
          N-Acetyloglukozamina ( GlcNAc) należące do acetyloheksozamin. Oprócz heksoz w
          skład mukoproteidów należą : ksyloza ( Xyl ), arabinoza ( Ara ), L- fukoza ( Fuc
          ), kwas N-acetyloneuraminowy (NeuAc ) i inne N-acylowe pochodne kwasu
          neuraminowego, kwasy sjalowe.

          Mukoproteidy składem chemicznym przypominają glikozaminoglikany, jednak nie
          zawierają one kwasów uronowych. Glikozaminoglikany są ważnym składnikiem błon
          komórkowych, występują również w wielu tkankach i płynach ustrojowyc
      • mayka00 Re: Historia mojej choroby 13.09.07, 11:58
        Ani...nie znam sie na badaniach...ale wydaje mi sie,ze niespozywanie
        tłuszczu nie powoduje zmniejszenia trójglicerydów...trzeba spozywac
        tłuszcze te dobre...jeżeli jesz warzywka to trzeba je polewac
        najlepiej oliwa z oliwek...mozna dodatkowo łykac kapsulki z omegą3
        albo pic tran.:)
        • mayka00 Re: Historia mojej choroby 15.09.07, 12:11
          Aniu...odezwij sie ...mam nadzieje,ze wszystko u Ciebie w
          porzadku...a poza tym nie ma co czytac:))))
          • ewax100 Re: Historia mojej choroby 15.09.07, 15:54
            No własnie Aniu co z Tobą? odezwij się -bo martwimy
            sie o Ciebie-mma nadzieję że wszystko w
            porządku.POzdrawiam
      • jagoda85 Re: Historia mojej choroby 15.09.07, 23:04
        No niedobre masz te trójglicerydy. Ja miałam kiedyś podobnie.
        Pytałam lekarki, czy mi to może grozić, popatrzyła na mnie spod oka
        i powiedziała "piorunującą miażdżycą". Trochę mnie wystraszyła.
        Przez 3 miesiace miałam bardzo ostrą dietę. Serek tylko chudy, żółty
        nie do przyjęcia, mleko 0% tłuszczu, mięso tylko drobiowe bez
        jakiejkolwiek skóry z wyciętym najmniejszym tłuszczem, do chleba
        margaryna, zero słodyczy, )% jakiegokolwiek smażonego,chyba nie
        wszystko wymnieniłam. Po drakońskiej diecie, trójglicerydy poszły w
        górę jeszcze o dalsze 100%, i musiałam włączyć leki. Po rocznej
        kuracji wróciły do normy, i od kilku lat są w normie, ale za to
        zażywam leki na cholesterol, bo on niestety zaczął być coraz
        większy. Życzę ci Aniu, żeby wszystko szybko wróciło do normy.
        Pozdrawiam.
        • ezuza1 Re: Historia mojej choroby 16.09.07, 07:46
          3-maj się ,nie daj się "zeżreć" nerwom ,będzie lepiej.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 17.09.07, 03:45
      czesc
      jestem tu codziennie lae nie mam sily pisac i wogole to mi sie
      poprostu nic nie klei i nie mam glowy do pisania
      nooo ja to juz szykuje sie do tego pieknego szpitala
      dziewczynki kule ale sie czuje ciezko chora
      boli mnie doslownie wszystko to chyba nerwy bo co innego
      nozki mnie tak strasznie bola ze chodzic i stac nie moge a jak leze
      to nie jest lepiej ale podsypiam troche to mam chwile wytchnienia w
      bou
      raczki zdetwiale a kregoslup szkoda gadac pika mnie szczegolnie
      ledzwiowy i pociagam nozka za soba cosik mi tam naciska w tych
      kregach(to tylko nerwy bo nawet nic nie robie takiego ciezkiego zeby
      odczuwac taki bol)
      we lbie tez nie ciekawie myle sie nie wiem co gadam a pamiec to mam
      no moze godzine do tylu reszta czarna dziura
      jasna cholera chyba mi odbija ze strachu
      jak by nie bylo to z domu sie nie ruszalam przewz ostatnie 7 lat hm
      jeszcze 3 dni i sie dowiem czy nadaje sie do opuszczenia gniazda nie
      boje sie badan leczenia tylko tego wyjazdu z domu
      jak to wszystko sie odbedzie to popisze jak mi poszlo
      pozdrawiam

      sorek ze nie bede odpisywac na wasze watki ale to na dzien
      dzisiejszy nie ma sensu bo i tak nie bardzo wiem co czytam
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby 17.09.07, 12:10
        Aniu zasmucił mnie bardzo ten Twój ostatni wpis.Skoro
        TY nie masz ochoty do pisania to znaczy że naprawdę
        żle się czujesz i te koszmarne bóle Cie wykańczają.
        Myślę że nerwy robią swoje i nasilają bóle.
        Jednak nie denerwuj sie tak bardzo,nie przejmuj -
        szpital i czasowe nie mieszkanie w domu to nie koniec
        świata.Zobaczysz inaczej sama na to spojrzysz po
        powrocie.Czas szybko mija i nawet sie nie oglądniesz a
        będziesz znów w domu.Najgorsze jest to że tak cierpisz
        ale teraz żyj nadzieją że w końcu zaczniesz jakies
        leczenie i będzie lepiej.Mam nadzieję że jak tylko
        będzie Ci lepiej to będziesz tu cokolwiek pisac do nas
        bo bez Ciebie byłoby tu bardzo smutno.Trzymaj się Aniu
        dzielnie i nie załamuj :)) Pozdrawiam seredcznie
      • jolanta534 Re: Historia mojej choroby 17.09.07, 12:47
        Ania no co Ty?Główka do góry,krzywdy Ci nie zrobia a moga
        naprawic,opieka w szpitalach coraz lepsza,jedzeniem sie nie
        przejmuj,bo i tak masz diete:),ja tak bardzo chciałabym do szpitala
        a ta przekleta reumatolog sie uparła,moze czeka na kasę!?Mysl
        pozytywnie i traktuj jak przygode,zawsze to jakas zmiana,oczywiscie
        jesli potrafisz,trzymam za Ciebie kciuki,powodzenia Jola.
        • baska192 Re: Historia mojej choroby 17.09.07, 13:30
          Zmian sie boisz po prostu bo sie zasiedzialas przez chorobe w domu.A
          Twoje nerwy poteguja jeszcze ten gorszy stan.Myalgan pamietaj,ze
          zawsze mozesz opuscic szpital.Ale zrobia Ci tam mase badan
          bezplatnie a to jest istotne.Nie kazdy ma to szczescie w
          dzisiejszych czasach ,ze chca go przyjac do szpitala.Wlasciwie
          chorobe masz juz zdiagnozowana i jesli beda tam Cie tam prawidlowo
          leczyc to oszczedzisz duzo kasy i nerwow.I nie denerwuj
          sie....wiem ,ze latwo powiedziec....sama jak mam gdzies wyjechac to
          szajby z nerwow dostaje i wszystko z rak mi leci i zapominam jak sie
          nazywam.Wiec ta przypadlosc nie tylko Ciebie dotyczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka