zanka.2 Re: historia mojej choroby 06.01.08, 10:29 tez nie obawiam sie o watrobe,bo po dwóch miesiacach leczenia zachowuje sie dobrze i wyniki idealne,natomiast obawiam sie o morfologie bo strasznie mi spadła 9.70 hemoglobina,3.500 czerwone,3.800 białe. zaczełam pic sok z buraka i dwa centrum moze cos pomoze.we wtorek jade do bielska to juz wszystko bede wiedziec o dalszym leczeniu.pisałas,ze ci testami nie wykryto borelki,ale jak masz jersinioze to juz chyba dowód ,ze miałas kontakt z kleszczorem draniem jednym. pozdrawiam cie ciepło. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 12.01.08, 02:31 czekamy na jakies wiesci o stanie zdrowia i leczeniu jakie stosujesz pozdrawiam an Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 12.01.08, 23:05 No coz.U mnie herxy.Jak byly tak sa.Jedyne czego sie pozbylam to sztywnosci karku.Ale nogi nadal mi rozrywa.I to mnie tak wkurza ,ze pojecia nie macie.Teraz zmienilam antybiotyk i juz poczulam takiego herxika w szyji.maly bo maly ale jest.I takie rozne malutkie kosteczki w palcach u nog i rak.Jestem nadal chora.Nie wyzdrowialam.W dodatku doszedl taki niepokoj psychiczny.Jak jedziemy do miasta to musze mojego meza za reke trzymac bo wtedy pewniej sie czuje.Dzis bylam na angielskim to nic do mnie nie docieralo.Kompletny zamet.Nie wiem czy ja jutro pojde sobie po miescie polatac.Zobacze jak sie bede czula.W dodatku w lottery mi nie idzie wiec kasy za duzo nie mam.Sciskam Was dziewczyny.Narka. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 12.01.08, 23:07 Jesli chodzi o leczenie to zaczelam wczoraj Cedax.Na razie za wczesnie aby cokolwiek mowic.W kazdym razie to cefalosporyna III generacji.Boje sie brac biotraxon nawet w zatrzykach po historii Swigonki z foru borelioza. Odpowiedz Link
ewax100 Re: historia mojej choroby 13.01.08, 15:12 ooo Basiu przykro mibardzo że nadal nie tak się czujesz i nadal się leczysz.Trzeba duzo cierpliwości do tej chorby tymbardziej jak nie widać poprawy-bardzo współczuję.Może po tym leczeniu coś sie poprawi-życzę Ci tego.Pozdrawiam Cię serdecznie papa Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 14.01.08, 03:36 baska192 napisała: > Jesli chodzi o leczenie to zaczelam wczoraj Cedax.Na razie za > wczesnie aby cokolwiek mowic.W kazdym razie to cefalosporyna III > generacji.Boje sie brac biotraxon nawet w zatrzykach po historii > Swigonki z foru borelioza. ===================================================================== nie kazdy tak reaguje na leki sprobowac warto szczegolnie jak sie spodziewasz poprawy zdrowka niestety nasze leczenie polega na przeprowadzaniu doswiadczen z lekami i reakcja organizmu na ich dzialanie pozdrawiam i oby ci pomoglo an Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 18.01.08, 22:13 U mnie cos tam ruszylo ...na lepiej.Ale bez przesady super to nie jest.W kazdym razie jest inaczej.Jeszcze nie wiem jak to opisac.Trzeba czasu abym potrafila to jasno okreslic.Trzymajcie sie silnie i walczcie. Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 20.01.08, 22:07 Basiu jestem i czytam was tylko ostatnio byłam zajęta załatwianie pieniedzy na malarone,potem łażeniem po hurtowniach.na razie mam zapewnioną ilośc na miesiąc leczenia i w przyszłym tygodniu przywioze na kolejny miesiąc.Zazywam od 3 dni malarone na babeszje i co drugi dzien azitrox,na razie mam odstawione na miesiąc tynidazol i mniej boli-ta cholera faktycznie wojuje i rozbija cysty. w lutym jak krew mi sie poprawi bede jesc 6 malarone,codziennie azitrox,tyni i prawdopodobnie dalacin. Musze powiedziec,że zazywanie malarone nawet znosze dobrze i tak mi sie wydaje,że nie mam drżeń w mięsniach i nie jest mi tak zimno,ale może to złudzenie. Ciesze sie,że Ty lepiej sie czujesz -bo to i dla mnie nadzieja ,że da sie to wybić.Basiu napisz mi czym ty wzmacniasz organizm, ja centrum 2x,wit c2x,isial 4lub 6 kapsułek i magnez z wit b.moze wzmocnie ta krew. papatki i pozdrówka (-: Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 20.01.08, 22:36 Zanko no nie jest tak pieknie jak pisalam.Przede wszystkim po azitro mam herxy.Ewidentnie to stwierdzilam.Ostatnio mialam duze problemy emocjonalne i wraz z nimi bardzo mi sie wszystko pogorszylo.Czyli naprawde nerwy = spadek odpornosci maja wielki wplyw na ta nasza wredna chorobe.A bylo juz naprawde dobrze.Az sama bylam zdziwiona.Nalezy unikac stresow tylko ,ze nie zawsze sie da.Poza tym bola mnie duze palce u stop.I to mnie bardzo niepokoi bo nie spotkalam sie na forum z takimi objawami.No jedynie taka reni miala cos takiego.Moje herxy ze strony szyji sa leciutkie.Po prostu czuje bol gdy odwracam glowe w prawa strone.czasami mi zatrzeszczy w glowie.czuje taki chrobot.Ale to jest do zniesienia.Nie wzbudza we mnie paniki.Najbardziej mnie doluja rozpierania nog.Mowia o tym dretwienia ,mrowienia.To sie jakos uspokoilo ale dalej jest.Rano jak sie budze to sie wczuwam dretwieja czy nie i czekam.I wiesz jak jak nie mrowieja to jestem naprawde psychicznie spokojniejsza.Pozdrawiam Cie serdecznie.Walczymy. Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 21.01.08, 16:15 Basiu przeczytałam ,że jesz wilcakore,pytałam o to moją zakażnik- odpowiedziała żebym absolutnie przy antybiotykach nie zazywała wilka bo rozwale wątrobe.Basia skonsultuj to jeszcze z kims -bo mnie lekarka zabroniła. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 25.01.08, 03:26 baska na zatoki bardzo dobry jest ibuprom zatoki mi przeszlo po no moze tygodniu ani bolu nie odczuwam a i te wysieki sie skonczyly a bylo dos kiepsko bo ropka leciala pozdrawiam an Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 25.01.08, 22:04 Moje zatoki sa zwiazane z borelioza albo jakas inna tajemnicza choroba.Cedax rozlozyl mnie na lopatki.Zatoki sie zaczely na nowo.Jak tylko wstalam juz czulam ,ze cos jest nie tak.Z minuty na minute bylo gorzej.Juz czulam sie jak za dawnych czasow.Obrzek w nosie,palaca glowa.Pomyslalam,ze nie biore juz dlugo debecyliny i paciorkowiec mi wzrosl.Od wczoraj robie znow inhalacje(mam taki prosty aparacik,ze para leci mi do nosa)no i wzielam pierwszy zastrzyk.W kazdym razie wystraszylam sie przeogromnie.Jakbym miala znow tak chorowac jak rok temu to naprawde wole sobie tylek kluc zastrzykami.Zwlaszcza,ze mam podstawe.Wyczytalam na forum zdrowie,ze ludzie brali debecyline przez 3 lata.Tak,ze u mnie wszystko jakby zaczyna sie od poczatku. Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 15.02.08, 22:14 basiu ,jak ty sie czujesz obecnie.ja odkad poszłam do pracy jestem tak skonana,ze nawet mi sie na forum nie chce pisac.lecze na razie sama babeszjoze,antybiotyk mam co drugi dzien.na razie dolegliwosci nie ustepuje,staram sie byc dzielna w tej chorobie.tylko ,czy ja kiedys bede czuc sie dobrze. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 15.02.08, 22:56 Zanko dalam Trynity Twoje namiary (czyli zanka2)bo ona ma tez mase koinfekcji.Zobacz w swoim watku.Ja czuje sie czasami fatalnie.A czasami znosnie.postanowilam leczyc sie w kierunku chorob ktore mi wyszly a wiec chlamydii i jersniozy(mysle ,ze to ta daje mi popalic) >Mam taki organizm jakis przyswajalny dla bakterii ,ze wszystko sie mnie czepia i nie chce odejsc.No i oczywiscie borelia.Ale diabli wiedza co mi naprawde jest.Podziwiam Cie,ze pracujesz.Ale wiem- koszty.Bedziesz czuc sie dobrze ale to troche potrwa.Na borelke musisz brac metro lub tyni.zasugeruj to Twojemu lekarzowi.To otwiera cysty.Wiesz Zanka ja mysle,ze tylko Beata zna sie na leczeniu borelki.Ale moim zdaniem na koinfekcjach to sie nikt nie zna.O tej jersiniozie to sie tyle naczytalam,ze jelita,ze serce,ze stawy,ze gardlo.No i ja to wszystko mam.Naczytalam sie na tym forum jak glupia.I widzisz sama sie lecze.Ale czy dobrze.?Na czuja. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 17.02.08, 01:26 No co ?spicie juz dziewczynki???Bo ja cierpie na bezsennosc.Dzisiaj dostalam biegunki ale za to pierwszy raz nogi mialam wieczorem chude tak jak rano.Kazdy lekarz by powiedzial ,ze to dlatego ,ze sie odwodnilam.Ale to nieprawda.Nie pierwsza to moja biegunka ale pierwsza,ze nogi normalne.Moze wywalilam z siebie troche tej jersini.Jakby sie znalazl jakis porzadny doktor ktory zna sie na jersini i wie jakie spustoszenie moze zrobic w organizmie to ja od razu sie zglaszam na leczenie.Platne rzecz jasna. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 17.02.08, 02:39 chyba juz spisz co bo cie na gg nie ma pozdrawiam an Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 24.02.08, 23:54 U mnie leczenie idzie bardzo topornie ale idzie.Zdarzaja sie jednak dni,ze w nogach mi pulsuje i sama sie nakrecam.Mam nadal herxy wiec nadal jestem chora.Ale psychicznie jestem bardzo do przodu i tak sie pocieszam,bo jest to w pewnym sensie wykladnik mojego zdrowia.Doszlam do wniosku ,ze stosowalam za niskie dawki anybiotykow.I tylko zaleczalam chorobe.Takie leczenie w ogole nie ma sensu.Dlatego sie czuje niekiedy jak sie czuje.Ja juz lecze sie 11 miesiecy.No powiedzmy te pierwsze 4 miesiace to bylo takie leczenie niepelne,tylko debecylina.Tak naprawde to dopiero we wrzesniu zaczelam porzadniejsze.Jeden z objawow-sztywnosc karku ustapila mi calkowicie.Poprawil mi sie wzrok ...choc w ostatnim czasie znow pojawilo sie zamglone widzenie ale juz przechodzi.No to tyle.Juz nie bede pisala,ze bola mnie duze palce u nog.Ale za to rece mi nie dretwieja w nocy tak jak dretwialy.Pozdrawiam Was dziewczyny. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 29.02.08, 01:19 czesc tak sie zastanawiam myslalas moze o przewaniu brania wszystkich antybiotykow i sprobowala jak to jest bez abx to sa tylko takie moje mysli jak bys tak dala odpoczac organizmowi na przyklad na poczatek ze dwa tygodnie i uzupelnila wszystkie witaminy mikro i makto no wiesz te wszystkie wspanialosci na oddtrucie organizmu co o tym myslisz pozdrawiam an Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 02.03.08, 19:11 witaj Basiu przepraszam,że tak długo się nie pojawiałam,ale na prawde nie miałam czasu. Mnie sztywności jeszcze nie minęły , a gdyby usunęła mi sie sztywność szyi to uważała bym to za wielki postęp bo ona daje mi najwięcej popalić.Resztę opisałam w moim wątku. Basiu pisałam Ci wcześnie ,że moja lekarka zabroniła mi wilka kory przy tym leczeniu,powiedziała ze połączenie antybiotyku z wilka corą to jak bomba dla wątroby . Pozdrawiam ćie ciepło i napisze coś więcej po kolejnej wizycie u lekarzaz -mam termin w bielsku 07.03 pa pa Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 07.03.08, 02:26 witam czy nastapila u ciebie jakas poprawa fizyczna zdrowka napisz jak leczenie i jak sie czujesz na dzien dzisiejszy pozdrawiam an Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 16.03.08, 17:15 Witaj Basiu, widze,że Ty również ostatnio mało piszesz na forum. Jestem ciekawa jak czujesz się teraz ? , czy jest znów coś do przodu. U mnie jak przestanie boleć szyja-to będzie milowy krok. Jestem po kolejnej wizycie w bielsku i opisałam wszystko w swoim wątku.Pozdrawiam ciepło i wszystkiego najlepszego życzę. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 17.03.08, 00:51 myalgan napisała: > witam > czy nastapila u ciebie jakas poprawa fizyczna zdrowka > napisz jak leczenie i jak sie czujesz na dzien dzisiejszy > pozdrawiam > an Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 17.03.08, 22:01 Poprawa???I nastapila i nie nastapila.Nie wiem sama co sie dzieje.Z nogami mam ciagle tak samo.Mam tak jakby szczypania,mrowienia ale zauwazylam ,ze raczej wieczorem.Juz dwa razy pobolewaly mnie plecy dokladnie jak kiedys kilka lat temu jak to wszystko sie zaczynalo.Bola mnie tez rece a kiedys mnie nie bolaly.Jeszcze 2 tygodnie temu mialam straszne ataki poczucia zimna.koszmar.Teraz juz tego nie mam.Zaczyna mi to wygladac ba bartonelle.Tak wedlug objawow.O tym co sie poprawilo napisze pozniej bo musze zwolnic kompa. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 19.03.08, 03:17 czesc moze juz ci udostepnili kompa to popisz co tam slychac jak sie czujesz jest lepiej czy to wszystko nadal trwa pozdrawiam an Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 21.03.08, 22:22 Myalgan tak jak obiecalam.Co sie poprawilo??Kark,oczy(choc 2 razy sie zdarzylo,ze wzrok mi sie pogorszyl,bylo to na Cedaxie)od tygodnia nie puchna mi nogi,przestalam zrec tabletki na uspokojenie ktore lykalam tak jak Wy tlen.Ale oczywiscie musze wrocic do negatywow.---brak normalnego snu(tabletki),rozpieranie w nogach,jakies takie babelki w nogach,w rekach tez sie zaczyna,problemy z pecherzem moczowym.(np.byl taki okres calkiem niedawno,ze bolal mnie pecherz od 17 do 21).Nadmieniam ,ze od lat mam problemy z pecherzem ,robie to usg i wszystkie k......y twierdza,ze tam jest wszystko w porzadku.Jeden ostatnio powiedzial ,ze takie objawy daje chlamydia i nalezaloby to zbadac.Pozdrawiam i zycze wszystkim dziewczynom z forum Wesolych Swiat.Ciesze sie Myalgan ,ze umylas okna.Ja tylko balkonowe.W dodatku jestem w Anglii na swieta.Maja tu polmetrowe jaja czekoladowe.Sa przepiekne.Mozna stac i sie gapic.Ale przeciez nie wydam tyle kasy na czekoladowe jajo. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 25.03.08, 02:19 czesc i jak po swietach pozdrawiam an Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 30.03.08, 13:43 Witaj Basia, ja mimo jescze wielu różnych dolegliwości bólowych też potrafiłam odstawic lekarstwo o nazwie clonazepam-myalgan wie o co chodzi/ospakajacz i rozluzniacz/ zazywam tylko 1 tabletke xetanor /lekki antydepresant/ zaleciła tez to lekarka zakaznik-aby nie popadac w większe deprechy zwłaszcza na tynidazolu, -bo ja dopiero lecze sie 4 miesiące.pozdrówka dla Ciebie i zajrzyj do mnie pa pa Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 31.03.08, 22:02 ciagle do Ciebie Zanka zagladam.Nie odpuszcze takiej osobie co ma tyle koinfekcji i miala takiego farta,ze jej to wszystko w pierwszym badaniu wyszlo.Byle do przodu...mnie strasznie dzis dlonie pieka ,mialas kiedys cos takiego????Posiedzialam dzis troszke na sloncu gdyby pieklo mnie wszystko to latwiej zrozumialabym to.Ale tylko dlonie po stronie zewnetrznej.Czyzby znow jakis mi objaw mial dojsc.Bo chlamydie powoli przepedzam-czuje to. Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 05.04.08, 15:31 Basiu mam też takie objawy ,jak wyszuszenie dłoni, swedzenie , pieczenie, czasem pieką mnie też stopy. Jeden z dziwnych objawów to również wysychanie skóry na twarzy,robi się sucha jak pergamin i wygladam wtedy jak steruszka ,po jakimś czasie to ustępuje i mam normalną skóre twarzy.Dziwne to jak cholera. Nawet nie wiem która koinfekcja to powoduje.jade na wizyte 11.04 -to znów coś napisze o moim dalszym leczeniu.pa Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 05.04.08, 21:33 Czasami jak zbiore sobie sobie ta skore na dloni to wyglada tragicznie - jak pergamin--jakbym byla mumia.Skora na stopach tez wysuszona.Jeszcze pare lat temu wstecz(jak praktycznie mogalm sie nie domyslac ,ze jestem na cos powaznie chora)to juz zastanawialy mnie moje stopy.Suche jak wior.Obecnie bola mnie palce u nog.Dwa lata temu zaczal bolec duzy palec lewej stopy a teraz coraz czaesciej czuje prawy.Normalnie czuje ,ze ta choroba idzie mi po naczyniach.Wczoraj odebralam wyniki aspat i alat.Po rocznej antybiotykoterapii w normie.W sumie na ta watrobe bralam tylko i wylacznie wit.E a ostatnio kupilam sobie sylimarol.W kazdy razie myslalam,ze wyniki beda straszne.Nie byly.Teraz mysle,ze moze to jakas pomylka w laboratorium.No i spadlo mi ASO o 60 - nie duzo ale to pierwszy spadek.Mysle sobie,ze moze juz zacznie spadac.Ogolnie czuje sie inaczej.Nie potrafie tego wyjasnic.Teraz mam mniejsze mrowienia niz bole.Po poludniu strasznie bola mnie nogi lacznie z pietami.Zupelnie nie wiem co myslec.Jestem totalnie skolowana. Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: historia mojej choroby 06.04.08, 09:09 Basiu a bierzesz tabletki na kwas moczowy bo z tego co pamiętam to miałaś podwyższony i lekarza dał ci leki? Ja biore cały czas i już nie bolą mnie pięty i palce. pozdrawiam Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 06.04.08, 17:14 Zapomnialam Biedronko w ogole o tym.On byl tak minimalnie podniesiony i w dodatku badanie robilam po jedzeniu a powinno sie byc na czczo.Sprobuje powtorzyc. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 11.04.08, 21:34 BIedronko kwas moczowy podniesiony o 0.6.Dokladnie tak jak w zeszlym roku.Poza tym wyniki w normie.Lekko opadly mo biale krwinki ale sa w polowie normy.Czy to znak ,ze pora przestac sie truc lekami.Moje bole skomasowaly sie w tej chwili w stopach.Palenie,pulsowanie,rwanie.Zaczynam podejrzewac bartonelle.No i te palce -3 dni temu okropnie bolaly ,teraz powoli przechodzi.Dzis dostalam wyniki PCR na babeszje z Poznania.Sa negatywne.Napisali.ze moja probka bedzie teraz badana w kierunku bartonelli.Ogolnie czuje sie lepiej ale te nogi daja mi popalic. Odpowiedz Link
jolac171 Re: historia mojej choroby 14.04.08, 23:19 Basiu ja tez miewam takie swędzenia dłoni i stóp, a najgorzej jest po kąpieli- swędzi, piecze wszystko najbardziej skóra na nogach i rękach po jakiejś godz ustaje ale da popalić!Ktoś mi poradził zemleć płatki owsiane i powiesić w gazie na kran wypuszczający wodę do wanny, to się rozmyło i leciało takie białe mleko ale faktycznie pieczenie było o wiele mniejsze.Wypróbuję jeszcze raz może pomoze na stałe? Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: historia mojej choroby 15.04.08, 07:35 Basiu ja kwas moczowy mam po tabletce 2,0 i lekarz mój mówi że w moim przypadku może być chociaż powinien być mniejszy,tylko ja cały czas biore leki i bóle palców i pięt uspokoiły się,milurit jak zaczynasz brać a z tego co pamiętam brałaś to ponoć nie wolno go przerywać i trzeba brać,no nie wiem czy w twoim przypadku było dobre że przestałaś brać czy nie ,mój kwas moczowy bez tabletki to 7,6 a norma to 2,40-5,70,nie wiem jakie normy są wypisane u ciebie. No ale nie będe ci truła o kwasie bo ty sama wiesz lub podejrzewasz co ci może być i nie chce aby wszyscy pomyśleli że ja podejrzewam u niektórych osób dne moczanową. pozdrawiam Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 15.04.08, 21:51 A co tam Biedronka.To nie wazne co ludzie mysla.Wazne ,ze chcemy sobie pomoc tak jak potrafimy.To,ze kazdy porownuje do siebie to normalny objaw.Ja teraz u wszystkich widze borelke.Jak dlugo mam brac ten milurit ,zebym zobaczyla jakis efekt.U mnie norma jest 2,6- 6,0 a ja mam 6.87.Ile tabletek mam brac???Ile Ty bierzesz?? Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 15.04.08, 21:57 Jola juz mnie przestalo cokolwiek swedziec.Ja mam tak ,ze jednego dnia zdrowa a drugiego chora.szalu mozna dostac.dzis np.napuchly mi nogi a dawno juz byly takie w miare.Myslalam nawet ,ze idzie ku lepszemu. Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: historia mojej choroby 15.04.08, 22:25 Basiu,ja biore jedną tabletke dziennie ,mój lekarz powiedział że te tabletki bierze się do końca życia bez przerwy bo z dny się nie wychodzi a tabletki powodują tylko że choroba się mocniej nie rozwija,chociaż czasami bywą napady dny i jest wtedy okropnie a ja już wiem coś na ten temat bo ostatnio myślałam że zwarjuje z bólami stawów i pięt ale po paru dniach przeszło,ja u sibie zauważyłam że jak zaczełam brać te tabletki to po tygodniu przestały mnie pięty boleć i mogłam chodzić normalnie,dziś też sie dobrze czuje gdyby nie kręgosłup no ale z tym to poradze sobie troszk póżnije. pozdrawiam Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 18.04.08, 21:17 Dzieki Biedronka tez zaczelam brac tabletki.Zobaczymy.Ale wyczytalam w ksiazkach ,ze niekoniecznie jak ktos ma podwyzszony kwas moczowy to ma dne.Na razie biore tak jak Ty jedna tabletke dziennie,potem moze zejde na polowke bo mam tylko 2 opakowania po 50 tabl.W ogole dzis sie dowiedzialam,ze PCR bartonelli ujemny.Wyglada wiec na to ,ze mam chlamydie i jersinie.W dodatku ostatnio lepiej sie czuje ale naprawde nie wiem jak dlugo to potrwa.Karrambba. Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 21.04.08, 20:25 Basiu czuje sie fatalnie fizycznie i psychicznie odkąd powróciłam do tynidazolu.Wykańczają mnie bolesne sztywnienia całego kręgosłupa i ból.Napisze więcej jutro,zaraz kłade się do łóżka. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 22.04.08, 18:22 Mnie niespodziewanie dopadl straszny herx.Mam takie objawy jak mialam przed laty.Dzis jak sie rano obudzilam to bylo dokladnie jak kiedys ociezale cialo,ciezka glowa,totalna niemoc.Do tego doszedl pecherz.A wlasnie na pecherz zaaplikowalam sobie potezna dawke azytromycymy.Zdaje mi sie ,ze ja mam 2 chlamydie.Ta gorna i te dolna. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 01.05.08, 18:20 Wczoraj przyszly nastepne wyniki.Nie mam tej chlamydii trachomatis.No to co ja mam z tym pecherzem???Wyglada na to,ze jersinia.Wiem,ze moze zaatakowac uklad moczowy.Moje jelita sa tez zaatakowane- pewnie tez przez jersinie.Ostatnio bedac w Polsce zrobilam sobie badania ale od tygodnia nie moge sie dodzwonic do laboratorium.Zrobilam sobie badania w obu klasach bo te z Lublina dotycza tylko IgG a ja chcialabym obserwowac czy przeciwciala mi sie zmiejszaja czy nie. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 04.05.08, 02:39 baska moze to tylko piaseczek w nerkach robi ci jaja z pecherzem ja tak mialam przed dwoma laty myslalam ze to juz koniec sikanie to bylo juz na ostatni gwizdek bo palilo i sprawialo okropny bol lekarz wtedy przepisal mi chyba furagin nie przeszlo po jednej tabletce ale kilka dni przynioslo ulge potem co pol roku dojadalam taka masc na piadek w nerkach chybadebezyline to ziolowy srodek ale pomaga nie dobry jak cholera ale skuteczny moze sprobuj w tym kieunku pozdrawiam an Odpowiedz Link
ewax100 Re: historia mojej choroby 04.05.08, 14:29 Na pęcherz dobry jest Urinal/żurawina/Wiem że córka miała z pecherzem długo kłopot bo ciagle to nawracało.Potem dłuższy czas kilka miesięcy to brała i póki co nie wraca na szczęście. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 05.05.08, 21:15 Dziewczyny na pecherz to ja juz stosowalam wszystko.Wszystko o czym mowicie i jeszcze rozne inne rzeczy.Dodam jeszcze ,ze bardzo pomaga na pecherz lisc macznicy-kupuje sie to w sklepach zielarskich bo to ziolo.Zaparza sie to ,przecedza i pije.Obecnie pije sok zurawinowy.Zreszta pecherz sie ostatno uspokoil.Sikanie idzie super strumykiem-w nocy moze chyba nawet obudzic.A jak cos sie dzieje z pecherzem to nic nie slychac.Czy miala ktoras tak samo.??? Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 06.05.08, 01:45 wiesz co jak boli pęcherz to trudno sikać strumykiem robi się wszystko żeby nie bolało to i wolniej idzie wiec dla tego chyba nie slychac tej ulgi no a wogole to ciesze sie ze chociaz na troszke jest ci lzej pozdrawiam i zycze glosnego siusiania i (duzo) an Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 12.05.08, 01:19 Myalgan ten slaby sik nie zalezy ode mnie - ja niczego tu nie powtrzymuje.On tak leci jak leci--anemicznie.Ostatnio ten dzwiek mnie raduje bo jak jestem w kiblu to go chyba slychac na caly dom.Dodzwonilam sie wreszcie po wielu probach do lab gdzie zrobilam sobie ta najzwyklejsza elise.Wyniki sa negatywne ale--nie sa to wyniki zerowe,po prostu sa negatywne bo tyle przeciwcial tam jest,Ale ja znam swoj organizm i wiem ,ze jak ja cos zlapie to nie ma sily abym na to nie zachorowala.Wiec wiem ,ze borelioza obecna byla w moim zyciu,moze to ona jest winna ,ze wyszla mi chlamydia(bo ta chlamydia to tak sie chowala przez jakis czas).Ech nie mam juz sil.Mam problemy jelitowe i wiem ,ze siedzi w nich jersinia,.Teraz jest taaki dla mnie dziwny czas ,ze albo jest fajnie albo bec,,,,wziazc i strzelic sobie w leb czy lep???No same widzicie. Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 18.05.08, 14:55 Witaj Basiu, zimno odczuwałam bardzo wielkie w całym ciele,ale rece najbardziej /sine i lodowate/, nogi czasem czułam do kolan jak obłożone lodem. Faktycznie po malarone jest mi cieplej, ale rece jeszcze mam zimne.kiedys z powodu tych rąk postawili mi diagnoze choroba Reynouda- teraz juz wiem co to było. Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 13.06.08, 21:40 Basiu co u Ciebie -tak dawno nie pisałaś ? Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 20.06.08, 03:00 halo halo basia co tam u ciebie wez tylko sie zbierz w sobie na chwile przynajmniej i cos napisz co u ciebie slychac pozdrawiam an Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 29.06.08, 21:51 Zbieram sie wiec.Aktualnie jestem w naszym goracym kraju i lecze jersinie.Dostalam 10 dni botraksonu 2gr dwa razy dziennie.Poczatkowo balam sie tak duzej dawki ale doszlam juz do niej.Abx dostaje w zyle jako zastrzyk.Przetestowalam tez podanie domiesniowe bo ktoregos dnia trafilam na mlodziutka pielegniarke ktorej schowaly sie podczas wklucia az 3 zyly.Zaproponowalam wiec aby zrobila domiesniowo no i tak sie stalo.Jeszcze nigdy w zyciu nie wstrzyknieto mi w tylek tyle substancji.Ale dobrze,ze wiem juz jak to wszystko wyglada.Czyje sie dobrze ale nogi jak mi mrowialy tak nadal mrowieja.Mysle,ze chlamydie przeleczylam w dosyc istotny sposob.Mam czym oddychac i nie jestem taka zawalona w nosie.Zupelnie nie wiem jednak co dalej z ta chlamydia.Na razie przy biotraksonie nie lykam zadnych innych abx- no tylko azitrox co drugi dzien.Jak skoncze biotrakson zobacze.Mam jednak serdecznie dosyc lykania antybiotykow.Badan krwi zadnych nie porobie bo szkoda mi zyl. Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 02.07.08, 18:38 Basia jestem po siódmym wlewie nic szczególnego mi się nie dzieje,po drugiej kroplówce byłam obolała , a tak niezmiennie dalej bolesne sztywności się utrzymują. Nadal pracuję i po pracy ide na biotraxon, potem na nogach wracam do domu-wydaje mi się ,że ogólnie trochę lepiej wyglądam i mam trochę więcecej siły,ale tego nie wiążę z biotraxonem tylko całą kuracją od listopada. Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 04.07.08, 23:09 Basia wyczytałam ,że pytałaś o wkłucia wenflonu,ja mam 10 kroplówek za sobą i 3 wkłucia. Pierwszy wenflon wytrzymał 5 dni, nastepny 3 dni i zobaczymy ile obecny wytrzyma. Kup sobie riwanol i okładaj po wyciągnięciu wenflonu żeby można było za jakiś czas w to samo miejsce sie wkłuć. Jedz tez rutinoskorbinę żeby były silniejsze naczynia. Mam pogorszenie bo włączyłam tynidazol.pozdrawiam. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 05.07.08, 21:39 Szkoda ,ze tak pozno takie dobre rady.Jutro mam ostatni zastrzyk.Dalej bede ciagnac domiesniowo.Tez gorzej sie czuje bo wlaczylam metro.Wyjdzie na to ,ze w czasie 11 dni przyjme 18 zastrzykow dozylnych.W sumie bardzo dobrze sie czuje na biotraksonie pomijajac dzien dzisiejszy. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 10.07.08, 12:47 Biotrakson domiesniowo jest straszny-przynajmniej w wykonaniu mojego meza.Boli jeszcze dlugo po samym zastrzyku.Dzis 21 zastrzyk ostatni jak na razie.Potem sie bede zastanawiac co dalej.Bo na razie mam serdecznie dosyc.W 15 dni wzielam 21 zastrzykow.Jakbym tak jeszcze przyjela 9 to byloby cale 30. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 25.07.08, 22:46 No zdrowieje chyba.Wreszcie jakas nadzieja po 15 miesiacach leczenia.Przede wszystkim nie puchna mi nogi,nie mrowieja,zniknela gula w lydce lewej nogi i obie nogi w lydce maja po 35 cm obwodu.Sa rowne a lewa byla o 1,5cm szersza.Czuje sie roznie to prawda.Po metrodazolu zupelnie nie mam juz herxow.Zaczelam jednak brac ACC i wszystko nowe pojawilo sie w glowie.Mam wrazenie ,ze jest zapchana ,zapchanie idzie do uszu,nos jest zapchany tak na sucho.Ale wiem ,ze to juz kiedys bylo.Nie wiem co sadzic ale raczej wyglada mi to na chlamydie bo malo osob z borelka skarzy sie na dolegliwosci laryngologiczne.W kazdym razie czuje sie niezle,mam ochote na to ,zeby dzwonic do znajomych z Polski,na rozmowy w ogole-bo zrobilam sie juz takim odludkiem ,ze az myslalam,ze szmergla dostalam.Pozdrawiam wszystkie dziewczyny. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 25.07.08, 22:49 Acha.Zapomnialam.Jeszcze schudlam ok.5 lub 8 kilogramow.Ale to dlatego,ze cos mialam z jelitami i balam sie cokolwiek jesc zeby mnie nie chwycilo.W kazdym razie portki na mnie wisza. Odpowiedz Link
ewax100 Re: historia mojej choroby 26.07.08, 10:12 Ciesze się że czujesz sie lepieji wraca lepsze samopoczucie:)) Pozdrawiam Cię serdecznie Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: historia mojej choroby 26.07.08, 10:18 Basiu aby było coraz lepiej,super że się lepiej czujesz,ciesze się pozdrawiam Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 26.07.08, 12:25 też się cieszę basiu, ja po biotraxonie czuje się znacznie gorzej mam dodany też doxy, lekarka powiedziała ,że to pewnie mykoplazmy sie odezwały i wojują bo sama borelka bo biotraxonie powinna się cofać.mam załamkę bo czuje się fatalnie mimo tego,że nie biore tyni. /mam za sobą 9 mies. leczenia/ basiu tez mam poważne dolegliwości w zatokach i ciągle mi coś spływa po nich , nawet miałam operacje na zatoki , do tego te sztywnienia moga byc tez od myko.na razie mam fatalny okres w leczeniu.nadal chodze do pracy ,ale padam juz na pysk,za tydzien ide na urlop. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 28.07.08, 21:02 Dzieki dziewczyny za dobre slowa ale to jeszcze nie koniec.Nie wiem jak moj organizm to zniesie ale dalej musze sie leczyc.Mam juz serdecznie dosyc ale nie przestane dopoki nie poczuje sie zupelnie zdrowa.Kilka dni temu zwiekszylam dawke rulidu i stwierdzilam male herxy.Znow bole malych stawow i szyja i staw szczekowy z prawej strony.Bole stawow szczekowych --typowe dla boreliozy.Byl nawet taki watek tylko,ze wtedy tego bolu nie znalam.Zaczynam sie zastanawiac czy to jest w ogole do wyleczenia.Poprawia sie ale tak powoli,ze mozna sie zalamac.A Ty Zanka nie lam sie.Droga nie jest lekka ale bedzie lepiej.Patrz ja po 15 miesiacach poczulam,ze sa jakies rezultaty leczenia.Pierwszy raz poczulam sie lepiej w czerwcu.Trwalo to raptem 3 dni.Potem w lipcu trwalo ok.10 dni.Pamietam tez ,ze przez cale leczenie okres od 4 miesiaca do 13 byl okresem stagnacji.Nic prawie sie nie ruszalo do przodu.A przed poprawa ta w czerwcu wszystko mi sie strasznie pogorszylo.Byl taki dzien,ze nogi na noge zalozyc nie moglam.I nagle masa objawow powoli zaczela ustepowac.Powoli-pamietaj o tym. Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 30.07.08, 20:17 dziekuje Basiu za pokrzepienie jest mi to teraz potrzebne- trzymam za Ciebie kciuki oby juz nie było silnego nawrotu choroby . Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 21.08.08, 06:51 U mnie wciaz zmiany.teraz akurat zmiany na lepsze.czuje sie super zdrowa.Choc zauwazylam dzis ,ze mija lewa noga jest o o.5 cm grubsza od prawej.Nie wiem czy od nowa sie zaczyna czy moze to sprawka unidoxu po ktorym poczatkowo zawsze w moich nogach cos sie dzieje.A poza tym patrzcie o ktorej godzinie ja to pisze ,to jakas paranoja.Ide spac.Mam nadzieje,ze sen nadejdzie. Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 28.08.08, 21:00 Basiu ja obecnie czuje sie znacznie gorzej niż np. 2 miesiące temu. Dalej potworne sztywności ścięgien i mięśni przy kregosłupie , bóle gardła, chociaz nie biore od 3 tygodni tynidazolu.Jutro znów zaczynam.Jestem po 45 wlewach biotraxonu i obecnie biore 2x doxy i 2x xetrocin- dalej czuje sie żle tak jakby choroba sie jeszcze bardziej rozhulała .Mam takie wrażenie jakby miejsca styku kości z ciałem pulsowało boleśnie i dotyczy to dosłownie całego ciała. Od nastepnej wizyty rozpoczynam rifamecynę i nie wiem co mi jeszcze połączy.pozdrawiam Cię,Basia mam dużo nadzieji,że z tego wyjdę.Boje sie tej rifamecyny, brałaś to może? Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 05.09.08, 21:46 No Zanko mnie tez dopadl herx.Teraz mam wlasciwie herxa za herxem.Ale ten jest wyjatkowo nieprzyjemny bo dotyczy glowy.Cos mi plumka w uszach.Mam wrazenie ,ze to co mi sie kiedys przykleilo to teraz sie odkleja.Ale wrazenia sa naprawde okropne.I slaba bardzo bylam.W zeszly piatek nawet zaleglam na godzinke a to naprawde bardzo rzadko mi sie zdarza.W kazdym razie mrowienia w nogach mi sie troche zmiejszyly(ale ciagle mnie bola duze palce u nog-czasami mysle,ze te palce to moze jakas inna cholera) ale doszedl nowy typ herxa taki bardziej laryngologiczny. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 16.09.08, 04:32 witam o zdrowko pytam co slychac jak herxy cos poszlo na lepsze an Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 07.09.08, 13:46 Basiu 16 wrzesnia jede do lekarki i tak ustalałysmy miesiąc temu ,że wprowadzi mi rifamecyne.obecnie jestem na doxy i xitrocynie ,czuje sie zle mam chyba stan zapalny całego kregosłupa,gardło boli cały czas , szyjua sztywna,cały czas katar.ja chyba musze spróbowac tej rifamecyny bo mam bartonelle i mykoplazme-bardzo sie boje.wysłałam krew do poznania na babeszje ciekawa jestem ,czy ja wybiłam. Jak poluzuje mi szyja i gardło to reszte juz wytrzymam bo te inne bóle tak nie przeszkadzają w życiu -to wpływa i na myslenie i koordynacje chyba na cały orgnizm rozsiewa ból. bo to jest pulsujący ból tego splotu nerwowego koło głowy. nic spróbuje rifa , jak nie bede mogła brac to odstawie,albo w mniejszych dawkach.pozdrawiam cie i jak masz dobre wieści to pisz to mnie podnosi na duchu. Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: historia mojej choroby 07.09.08, 20:30 Basiu,ja ci już kiedyś pisałam o bólu dużych palców u nóg,z tego co mi mówił lekarz to są objawy dny moczanowej,wiem że się powtarzam ale mi leki na dne pomagają i paluchy nie bolą,nie wiem jak u ciebie,no ale cóż ci mogę doradzić chyba nic tylko mogę życzyć jak najmniej bólu pozdrawiam Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 26.09.08, 22:43 No czesc Wam.Wrocilam z tych wakacji w gorszym stanie niz wyjechalam.Nogi moje zaczely znow puchnac tak w polowie pobytu.Nie mialam wprawdzie centymetru przy sobie ale ja tylko spojrze to wiem.Wrocilam z zapaleniem pecherza(i to dwudniowym)a ostatnio mialam z tym spokoj(no najwyzej 2 godz dziennie).Teraz rozpiera mi nogi jak rozpieralo,trzeszczy mi w karku,....Wychodzac z samolotu czulam lekka trzesiawke(moj maz powiedzial-szlas jakbys byla po drinku)a juz w domu jak wlaczylam kompa to mialam taka trzesiawke ,ze zupelnie nie moglam sie skupic na tekstach i w ogole te litery byly takie niewyrazne.Koszmar.Szczerze mowie---nie wiem co sie stalo.Moze to cos co ugryzlo mnie w lipcu w Polsce cos mi przekazalo dodatkowego????W kazdym razie sytuacja jest patowa.Nogi dalej puchna i czuje sie slaba po godz.16.Tak jak kiedys.Wezly chlonne tez mnie bola te szyjne zwlaszcza.Nie wiem na co jestem chora.Mam chlamydie i borel.Moze cos jeszcze????Biedronko chyba mam ta dne bo palce bardzo mi sie pogorszyly.Pilam codzienne wino i jadlam karczek z grila(pyszny,mowieCi)ale ten milurit zupelnie mi nie pomaga.Zanko ,cierpliwosci!!!!Wyleczenie sie z tego g.... trwa niestety.Czasami mam wrazenie ,ze juz nic mi nie pomoze zwlaszcza ,ze zima idzie,szaruga i w ogole problemy i problemy.W kazdym razie sciskam wszystkie Was. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 27.09.08, 04:08 czesc wiadomo jesien idzie te wszystkie twoje objawy to u nas w szpitalu sie mowi w boreliozie tak moze byc i tego sie trzymam co mi gorze to zwalam na borelke hm nie ma innego wyjscia a wyniki ksiazkowe chociaz ostatnio cos poszly w dol i te watrobowe i zapalenie pecherza podobno tez nereczek i cos tam jeszcze narazie zjadam nastepny abx tym razem wlasnie na nereczki i tak w kolo baska nie jestes sama w cierpieniu nam tez znowu gorzej tak jak to kazdej wstretnej jesieni bedzie lepiej tylko cierpliwosci jak to piszesz tak tak troche sie posiwialo na tej cierpliwosci ale przynajmniej ma co siwiec tak wiec czekamy na poprawe pozdrawiam an a duze paluszki u nog tez coraz czesciej mnie bola to co znowu mam dodatkowy klopot czy moze mi przejdzie hm czekam cierpliwie a napewno to nie od butow szarpia i pieka no to tez mam nie ciekawie ale podobno w borelce to tak jest ha Odpowiedz Link
ewax100 Re: historia mojej choroby 27.09.08, 18:03 Basiu a co Ty bierzesz na puchnięcie nóg? czy jest cos co Ci pomaga? Mi tez puchną szczególnie prawa w kostce ale własciwie juz od kolana w dół.Mój lekarz umie przepisac tylko lek na odwodnienie ale to bez sensu bo troche się wydali moczu i znów to samo.Poza tym dretwieje mi palec mały lewej ręki i biore Magnez,potas i wit,B12- troszke jakby lepiej.Trudno jednak wszystko przypisywać boreliozie-prawda?:)) mi bóle sie uspokoiły ale noga puchnie.Obecnie biorę Koenzym Q10,Vigor z żenszeniem,Tokovit 400,Mniszek-sok taki syrop,pokrzywę z miodem,mielone siemię lniane-tu Omega3 co jest zdrowe. Moze TY tez Basiu pomysl o wspomożeniu się takim naturalnym teraz bo już duzo nabrałas się tez tej chemii-prawda? Pozdrawiam i życzę zdrówka Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 27.09.08, 21:36 Nie wiem dlaczego nogi przestaly mi puchnac a potem zaczely znowu.Bylam juz taka zadowolona --myslalam,ze puchniecie minelo.Te Twoje pisanie o ziolkach czytalam i tez postanowilam tego sprobowac o ile to kupie gotowe w jakichs mieszankach.Z tego co czytalam to puchniecie nog to sprawa albo nerek albo serca alboooo boreliozy.W kazdym razie jak wstaje rano mam super szczuple nogi i w ciagu dnia one robia sie grube.Nie uzywam zadnych tabletek odwadniajacych bo i tak jestem struta juz lekami.Ewa zacznij mierzyc te nogi rano i wieczorem.Sprobuj polozyc sie z nogami do gory i poruszac nimi(nawet kolka samymi stopami)to powinno pobudzic krazenie......Przed chwila zmierzylam sobie nogi.jest 21.37 wieczor lewa noga ma 35cm a prawa 34 --czyli sa praktycznie nie opuchniete.Od 3 dni biore unidox bo zauwazylam ,ze po tym antybiotyku przestaja albo mniej mi puchna.W ogole jakos lekko lepiej sie zrobilo ale ja juz wiem ,ze wszystko moze wrocic w kazdej chwili. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 21.10.08, 23:25 Nieciekawie jest u mnie.Biore biotrakson(wykorzystuje te pare dni w Polsce)i widze,ze biotrakson nasila u mnie agresje.Jestem wsciekla,napastliwa,przewrazliwiona,To samo bylo w lipcu choc przyznaje ,ze biotrakson w ostatecznym rozrachunku podzialal na mnie super-przede wszystkim uspokoil moje stany paniki.Ale zastanawiam sie czy to nie swiadczy o tym ,ze ja mam neuroborelioze??? Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 22.10.08, 04:29 mi stwierdzili neuroborelioze przy badaniu plynu rdzeniowo mozgowego podobno bialko w plynie moze jednak swiadczyc o iinych chorobach np neurologicznych i nastepna punkcja zadecyduje czy beda dalsze badania w kierunku innych chorob czy bialko zaczelo malec i to bedzie swiadczylo o tym ze abx ktory bralam podzialal na bialko w w plynie hm ja wiem co tu napisalam powinnas zrozumiec chyba moj dzisiejszy stan zdrowia i samopoczucie zaraz opisze w mojej historii Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 26.10.08, 18:20 Basiu przypuszczalnie my wszyscy mamy tu neuroborelioze ,bo przeciez mamy za soba apatie,depresje,leki, dolegliwości bólowe - czyli układ nerwowy jest podrazniany cały czas. ja ze swoich obserwcji siebie widze,że mam uszkodzony obwodowy układ nerwowy .moja lekarka uwaza,ze z tak długim wywiadem boreliozowym to i centralny układ ma mikrouszkodzenia.smutne to bardzo . Basiu ja tylko chce żeby choróbsko sie zatrzymało i nie uszkadzało dalej, juz nie pragne zeby przestało wszysko boleć tylko chociaz poluzowało .pozdrawiam cie Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 29.10.08, 23:35 U mnie sie nic nie zatrzymalo.U mnie wszystko idzie do przodu.Na prawej stopie (wzdluz)pojawila mi sie taka czzerwona prega.Jest na brzegu stopy gdzie biala podstawa stopy laczy sie z opalenizna na stopie.Wyglada mi to na ACA.Wiecie chyba o co chodzi.Poza tym bardzo pieka mnie oczy(choc bialka sa biale)a oczodoly -czyli powieki mam zaczerwienione.Juz po pierwszym ACC zaczerwienily mi sie gorne powieki(tak jakbym sie opalala)ale nie przywiazalam do tego wagi.A teraz nie lykam juz Acc od 2 tygodni a powieki zaczewienione.Od brwi w dol.Nie jestem zadnym alergikiem ,moge przypuszczac,ze w koncu sie na cos uczulilam -ale na co???Mysle,ze to choroba postepuje - wiec cale moje leczenie jest do kitu.W dodatku moje ASO jest na poziomie sprzed roku czyli poltora roku debecyliny w tylek nic tu nie pomoglo. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 30.10.08, 23:42 Wszyscy tu spia na tym forum.Czlowiek nawet wyzalic sie nie ma komu. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 31.10.08, 04:01 czesc co to opowiadasz ja jestem jestem zawsze sprobuj moze odstawic na jakis cza abx moze to one oslabiala twoj uklad odpornosciowy i wszystko zaczyna szwankowac 'zrob sobie dwa tygodnie luziku zjedz witaminki cos na wzmocnienie potem zacznij od poczatku organizm tez musi troszke odpoczac ja caly czas pomagam wyjsc wątrobie z zatrucia abx i innymi swinstwami caly cza mam wysokie alat asp a w grudniu szykuje sie nastepny antybiotyk musimy sobie jakos radzic pozdrawiam pamietaj nie jestes tu sama ja tu jestem zawsze chociaz nie zawsze wiem co komu odpisac bo do poradnictwa to sie raczej nie nadaje ale jak jest moj wpis danego dnia to znaczy ze ja tu bylam i jestem tej naszej biedronce tez nie wiem co mam dzis odpisac rece mi opadly jak czytalam co sie z nia dzieje i jak jej pomagac jak jest tak daleko hm tylko pisac na forum moze sie pozbiera troszke pozdrawiam cie bardzo serdecznie milego dnia an Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 31.10.08, 04:02 baska192 napisała: > Wszyscy tu spia na tym forum.Czlowiek nawet wyzalic sie nie ma komu. ===================================================================== no o tej porze to naprawde spie ale o 2:00 juz sie loguje to poczekaj pogadamy na gg an Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 31.10.08, 12:50 o 2 to ja raczej spie.Wyjatkowo zdarzyc sie moze,ze nie spie.Staram sie regularnie klasc do lozka bo problemy ze snem mam przeogromne.A nie potrafie zasnac w dzien.Mecze sie okrutnie ale o spaniu mowy nie ma.Ale i tak dzieki dla Ciebie ,ze zawsze jestes i zawsze skora do pomocy.To bardzo cenne. Odpowiedz Link
barbaramaczka1955 Re: historia mojej choroby 31.10.08, 15:57 chciałabym jakos z Wami pogadać ale nie potrafię sie połapac jak Wy to piszecie .Juz mi sie pomyliły wątki.Pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 31.10.08, 18:19 Basiu to swedzenie oczu i zaczerwienienie to od mykoplazmy, mam bardzo podobnie jak tylko przestane łykac acc zaraz na nowo swedzenie,pieczenie i swedzi tez skóra na ciele -to mykoplazma !!! Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 31.10.08, 20:37 Zanko nie mam mykoplazmy.Odstawilam Tarivid i czuje poprawe.Wygladam lepiej.U mnie jest odwrotnie niz u Ciebie.Musialam odstawic ACC bo tez czerwienialy mi powieki.A nawet jesli mialabym mykoplazme to ja lecze bo lecze chlamydie.Zaczelam teraz brac klarytromycyne i tak mnie czysci w nosie,ze hej.Kicham,odchrzakuje,caly czas pociagam nosem.Co za cholera ta choroba,tyle czasu wychodzi i wyjsc nie moze.Pozdrawiam Cie Zanko i Barbareczke tez. Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 01.11.08, 22:41 chlamydia powoduje identyczne objawy co myko, ja jade na xitrocinie i rifambicynie 2x1 , jestem obolała ale lepiej już znosze ,nawet wytrzymałam ostatnio 7 dni tynidazolu -to sukces bo od jakiegos czasu konczyło sie na dwóch dniach.pozdrawiam ciepło. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 02.11.08, 23:36 Zanko bardzo sie ciesze ,ze u Ciebie lepiej.Ale wiesz jak to jest- jeszcze sie pogorszy a potem znow poprawi.U mnie gdyby nie to rozpieranie w nogach to powiedzialabym,ze dobrze.Ale szlag jasny mnie trafia ,ze tak to dlugo trwa.Nie mam juz sil na abx.Od dluzszego czasu nie roilam badan na nic.Po prostu jak jestem w Polsce to od razu rzucam sie na biotrakson.I potem nie ma skad pobrac krwi bo zyly sie jakos chowaja.Nie mam depresji. ale sytuacje rodzinna mam nieciekawa.Generalnie duzo sie zmienilo na lepsze.Przede wszystkim jestem silniejsza a wiec i zdrowsza.Ale wiele jeszcze przede mna wiem o tym.Sciskam Cie. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 04.11.08, 02:20 No u mnie niezly zwrocik na lepsze w tej chorobie.Nowy abx i tylko bol wezow chlonnych szyjnych przez pol dnia.Wzielam dzis ACC i znow widze powieki czerwonawe.Dziwne - nie spotkalam sie z takimi objawami na forum.Nogi jakby spokojniejsze ale jak klade sie spac to ciagle czuje takie rozdygotanie.Psychika raczej dobrze(tzn.o wiele lepiej)ale spac dalej nie moge.MYsle,ze jak zaczne spac jak normalny czlowiek to bedzie to znaczylo,ze jakos udalo mi wydobyc z tej potwornosci.Ale ciagle potrzebuje czasu.Intuicyjnie czuje ,ze to nie koniec leczenia ale wiem ,ze mam juz raczej z gorki.NO otym z gorki pisze pierwszy raz obym nie zapeszyla.Spijcie zdrowo dziewczyny.Dobry sen to najlepszy sprawdzian. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 08.11.08, 23:03 U mnie sie nieco uspokoilo.Spac wprawdzie w nocy nie moge ale rano ponoc chrapie az milo.I w ogole nie moge wstac rano.Poce sie okropnie-cos sie dzieje-ale sama nie wiem co wiec nie potrafie tego wytlumaczyc.W kazdym razie jakies zmiany sie dokonaly.Nogi znow nie puchna,,,sikam glosno i duzo,wstaje ze 3 razy w nocy.Jak boli mnie pecherz to delikatnie.Jestem na fromilidzie plus metro w pulsach plus duomox(ale teraz zamieniam go na debecyline bo dosyc mam juz mulenia po abx).Unidox -na razie przerwa bo rady juz nie dawalam.Jak pojade do Polski to zabieram sie gruntownie za badanie tarczycy.Trzymajcie sie wszystkie. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 09.11.08, 02:16 jestesmy caly czas z toba i liczymy na wiekrza poprawe moj pecherz za to sie buntuje i nie mam pojecia co mu jest tablety wszystie pozjadalam musze zrobic posiew bo nie ma nic w podstawowych badaniach pozdrawiam i trzymaj sie mocno zycze ci cierpliwosci an Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 24.11.08, 01:15 No u mnie dziewczyny jakies zmiany.Nie wiem jakie i do czego doprowadza.To porazajace zmeczenie dopada mnie bardzo,bardzo rzadko.Ale nadal sie zadarza w najmniej oczekiwanych momentach.Pecherz sie w miare uspokoil ale np.dzisiaj znow sikalam bezglosnie(a teraz juz wiem,ze to problem-chyba cos dzieje sie w nerkach)Wiem ,ze zarowno chlamydia jak i borelka moga zajac wszelkie organy naszego ciala.Dostana sie tam gdzie chca droga krwionosna.Ostatnio zaczelam sie mocno pocic i to zarowno w nocy jak i w dzien.Czasami wyobrazam sobi,ze z tympotem odchodzi moja chorobaDostalam tez takiego herxa(to drugi taki charakterystyczny herx w moim zyciu bo ja wlasciwie caly czas lekko herxuje).W kazdym razie w czasie tego herxa nie moglam zejsc ze schodow.Bolaly mnie kosci,bolaly miesnie,cale cialo mnie bolalo.Bol byl na tyle przykry ,ze przed kazdym wejsciem na pietro zastanawialam sie ---jak ja zejde na dol.Ten herx dopadl mnie na klabaxie --abx ktory wzielam pierwszy raz w zyciu(makrolid)...Tzn bralam juz rozne makrolidy ale to nigdy nie byl klabax.I nie wiem teraz zdrowieje czy nie???? Ogolnie jest lepiej.Chce mni sie czyscic polki,ukladac rzeczy w szafie,myc meble i podloge.....cos co tej pory bylo niemozliwe boooo nic kompletnie nic mi sie chcialo.Nie jestem prprokiem i nie wiem jak bedzie dalej.Nogi tez od tygodnia nie doprowadzaja mnie do szalu.Z tych zlych rzeczy utrzymuje sie bezsennosc.Nawet z tabletkami jest bardzo ciezko.NO to tyle ...pora spac. Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 26.11.08, 13:40 Basia a powiedz mi jak sobie radzisz z grzybem i czy on cie dopada,czy vtrzymasz diete itp Ja ostatnio mam stracha o grzyba , u mnie ięcej siły ale dolegliwosci które miałam mam, mam lekka załamke ze to nie mija. dzisiaj wziełam tynidazol i jestem sztywna okrutnie /staw kregosłupowy az do samej głowy i potylica boli. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 26.11.08, 19:02 Zanko lykam duzo probiotykow.Diety nie stosuje zadnej.Jak zgrzesze a grzesze ciagle(cola i slodkosci)to lykam morwe biala.Poki co udaje mi sie ale i tak wiem ,ze w koncu grzyb mnie dorwie.Jak masz wiecej sil to juz dobrze.Ja to sobie tlumacze,ze skoro chorowalam tyle lat to trudno abym wyzdrowiala w rok.organizm musi miec czas aby naprawic to co zostalo zniszczone.U mnie z mrowieniem sie troche uspokoilo ale znow pecherz daje znac.Tez mam dola.I znerwicowana jestem totalnie przez ta chorobe.Wracajac do grzyba to lykam probiotyk ktory ma 5 gat.bakterii(wiec zadna rewelacja)tylko zamiast jednej pastylki lykam 5.Jak czuje ,ze grzyb moze przyjsc to lykam fluconazol.I tak w kolko. Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: historia mojej choroby 08.12.08, 07:47 wszystkiego naj z okazji nastych urodzin Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 08.12.08, 21:03 Wow biedronka dzieki.!!!!I to z samego rana pamietalas o moich nastych.Sciskam.basia Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 09.12.08, 03:32 czesc ja nie pamietalam bo nie wiedzialam ale wszystkiego co najlepsze tobie zycze an Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 16.12.08, 22:34 Oj Myalgan dzieki.U mnie niby lepiej ale ciagle nie za dobrze.Mialam znow napad boli pecherza a do tego doszly nerki(tak mi sie przynajmniej wydaje).Zawsze wiedzialam,ze mam jakies swinstwo w pecherzu a teraz okazuje sie,ze i w nerkach.W ogole poce sie i nie wiem czy to choroba ze mnie wychodzi czy moze cos nowego nadchodzi.Cos sie generalnie zmienilo.Rece mi nie mrowieja w nocy.Jestem bardziej otwarta na ludzi.Ale ciagle mi zimno.Wzielam sie za tarczyce ale mam wyniki w normnie choc ponoc norma to nie wszystko.Zglupiec mozna w kazdym razie. Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 03.01.09, 14:38 Basiu można zgłupieć, ja na razie jestem w czarnej d... jak niektórzy to określają, nie mam poprawy ,bóle i sztywnienia nadal utrzymują się,wydaje mi się ,że na rifamecynie jestem bardziej wrazliwa na ból,nie radze sobie psychcznie tak jak wcześniej,jestem bardziej płaczliwa,a sztywności sięgaja zenitu.14 jade do lekarki zobaczye co wymysli- jestem juz 3 mies,na rifie. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 03.01.09, 22:22 Zanko u mnie tez byle jak.Nogi mi mrowieja albo mam bardzo duze poczucie zimna.Wieczorami jestem raczej zesztywniala.Lykam te prochy i przypominam sobie jak to po biotraxonie bylo mi dobrze z nogami.Chlamydia leczy mi sie bardzo powoli.Zrobilam ostatnio wyniki i przez rok w IgG spadly mi ze 119 do 88.Ostatnio buszuje po forum tarczycowym.Niby wyniki mam w normie ale okazuje sie ,ze norma ma wiele znaczen w zaleznosci od samopoczucia.Tarczyce mam malutka i maly guzek .Zastanawiam sie czy nie mam hashimoto albo niedoczynnosci. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 21.12.08, 04:54 Nadziei - by nie opuszczała, radości - by rozweselała, miłości - by obrodziła, dobroci - by zawsze była - ... życzy z okazji Świąt Bożego Narodzenia an Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 03.01.09, 22:23 Myalgan dzieki za zyczenia.Dla Ciebie zyczenia ode mnie Szczesliwego Nowego Roku. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 04.01.09, 05:16 baska192 napisała: > Myalgan dzieki za zyczenia.Dla Ciebie zyczenia ode mnie Szczesliwego > Nowego Roku. ===================================================================== dzięki jutro umawiam termin na punkcje to tak jakos mi niewesoło a to dopiero 5 styczeń oj ale się znowu wydarzy hm a moze będzie lepiej an Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 11.01.09, 01:19 Jakies dziwne rzeczy ze mna sie dzieja.Zaczelam lykac leki na tarczyce i po dwoch,trzech tygodniach moje problemy zminimalizowaly sie.Nogi mi nie mrowieja przede wszystkim.W sumie nie wiem co myslec.jestem inna osoba.czyzby wszystkiemu winna byla tarczyca??? Czyli od x lat choruje na tarczyce.???Wyniki tarczycy mam w miare dobre.W normie.Ale FT4 w dolnej normie.USG wykazalo bardzo maly rozmiar tarczycy i guzka.W zyciu nie wpadlabym na tarczyce gdzyby nie to ,ze moja mama zachorowala na nadczynnosc.Wtedy zaczelam czytac forum tarczycowe.I jak tak czytalam i spotykalam sie z roznymi objawami to coraz bardziej sie przekonywalam,ze nalezy sie zajac ta tarczyca.W sumie to jestem w kropce bo nie wiem co dalej.Na razie czuje sie o niebo lepiej ale wiem ,ze potzrebny mi jest lekarz abym nie zrobila sobie krzywdy.Ale okazuje sie ,ze z tarczyca to tak jak z borelka.Po prostu wiekszosc lekarzy patrzy na wyniki a nie na objawy.Pozdrawiam Was,Myalgan zycze sily na ta punkcje. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 12.01.09, 15:01 baska192 napisała: > Jakies dziwne rzeczy ze mna sie dzieja.Zaczelam lykac leki na > tarczyce i po dwoch,trzech tygodniach moje problemy zminimalizowaly > sie.Nogi mi nie mrowieja przede wszystkim.W sumie nie wiem co > myslec.jestem inna osoba.czyzby wszystkiemu winna byla tarczyca??? > Czyli od x lat choruje na tarczyce.???Wyniki tarczycy mam w miare > dobre.W normie.Ale FT4 w dolnej normie.USG wykazalo bardzo maly > rozmiar tarczycy i guzka.W zyciu nie wpadlabym na tarczyce gdzyby > nie to ,ze moja mama zachorowala na nadczynnosc.Wtedy zaczelam > czytac forum tarczycowe.I jak tak czytalam i spotykalam sie z > roznymi objawami to coraz bardziej sie przekonywalam,ze nalezy sie > zajac ta tarczyca.W sumie to jestem w kropce bo nie wiem co dalej.Na > razie czuje sie o niebo lepiej ale wiem ,ze potzrebny mi jest > lekarz abym nie zrobila sobie krzywdy.Ale okazuje sie ,ze z > tarczyca to tak jak z borelka.Po prostu wiekszosc lekarzy patrzy na > wyniki a nie na objawy.Pozdrawiam Was,Myalgan zycze sily na ta > punkcje. ===================================================================== tarczyca to diablica dzieki za wsparcie boje sie tej punkcji jak diabli zebym tylko mogla potem chodzic to mnie najbardziej martwi kule ale jestem nerwowa no co ma byc to bedzie dzieki an Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 15.01.09, 17:36 Zanko zaczelam leczyc sie w marcu 2007.Ale leczylam sie tak byle jak bez zadnych protokolow dopoki nie dostalam w lipcu herxa po metronidazolu.Dopiero wtedy zrozumialam,ze jednak sa te herxy i ze jestem chora.Od konca wrzesnia 2007 zaczelam juz porzadne leczenie czyli abx z dwoch grup do tego pulsy metronidazolu.Czyli lecze sie grubo ponad rok.Czy badalas tarczyce???Lacznie z usg??? Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 18.01.09, 19:37 nie badałam tarczycy ,chociaz cos lekarka wspominała ze rifamecyna moze zaburzyc,czuje sie podle fizycznie/bolesnie sztywny kregosłup/i psychicznie od bólu-trudno radze sobie teraz z zyciem,chyba to po rifa ,nawet nie moge jesc tynidazolu.juz mi takie rózne mysli chodza po głowie ,że szok. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 15.02.09, 22:28 Tez pozdrawiam.napisze wiecej jak mnie wena chwyci.Poki co nogi przestaly mnie mrowic ale za to strasznie kosci mnie bola.Jak sie zasziedze na kanapie to wstac nie moge.szczerze powiem,ze mrowienia w nogach byly psychicznie wykanczajace ale te bole to tez okropnosc.Mimo wszystko wole juz te bole niz mrowienia.Poza tym rano jest wszystko ok.Dopiero po poludniu trace sily i zaczynaja mnie kosci bolec. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 23.02.09, 17:21 To juz ze 2 miesiace beda jak czuje sie lepiej.Zaczelam spac normalnie w pizamie bez skarpetek.Po domu chodze w krotkim rekawku.Nogi mnie po prostu tylko bola bez zadnych robaczkow.Jestem bardziej aktywna.Wiem,ze jestem ciagle w niedoczynnosci ale staram sie nie zwiekszac dawki bo co potem.Bede jednak musiala isc do jakiegos lekarza bo za malo jeszcze rozumiem z tej tarczycy wiec nie moge polegac na sobie.Ale lekarze od tarczycy tez ponoc nie najlepsi.Trzeba szukac takich co badaja FT3 i FT4 a nie tylko TSH.I takich ktorzy uwazaja ,ze norma w wynikach nie zawsze jest nasza norma - zwlaszcza jak ma sie objawy.pozdrawiam wszystkie dziewczyny. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 23.06.09, 05:15 czesc musze poprosic o dalsze opowiesci o twoim zdrowiu i co wogole sie dzieje z toba bo to juz4 miesiace jak sie nie odezwalas moze rzeczywiscie to byla tylko ta tarczyca moja idzie do lekarza w lipcu pozdrawiam i popisz jak tam u ciebie an Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 25.06.09, 23:57 Za chwile do Was wracam.Wielki stres i nerwy zwiazane z choroba mojej Mamy i Jej odejscie doprowadzily mnie do riuny zdrowotnej i emocjonalnej.Ledwie zyje,wszystkie objawy wrocily z podwojna sila.Moze i ja umieram.Na razie.Pozdrawiam Was wszystkie. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 26.06.09, 04:56 tak mi przykro ze tyle przezylas serdecznie ci wspolczuje powoli musisz sie otrzasnac i leczyc twoje bole i niedomagania teraz ty jestes wazna czekamy na ciebie an Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 27.06.09, 23:07 Dzieki Myalgan.Zawsze kazdemu napiszesz dobre slowo.Zdrowka Ci zycze bardzo mocno. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 05.07.09, 22:36 Dalej czuje sie zle.Jakbym miala miala nowy rzut choroby.Ale objawy nie sa juz az tak upiorne.Czyli nie musze z samego rana lykac tabl na uspokojenie.Nogi mi mrowieja ale po hormonach tarczycowych przestaly mi puchnac.Zatoki mam komletnie zapchane.Nie wiem o co chodzi z tymi zatokami.Czy to chlamydia czy blona sluzowa w stanie zapalnym czy jedno i drugie.Jesli chodzi o tarczyce to moje wyniki po poczatkowej poprawie stanely w miejscu ale to normalne bo bardzo powoli zwiekszam dawke.Wlasciwie to nie zwiekszylam jej od 2 miesiecy.Wiem,ze musze bo ciagle jestem w niedoczynnosci. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 06.07.09, 06:52 witamy cie serdecznie no ale i tak widac ze lepiej bo juz jestes i zostan tu jednak idzie oprzec sie na pisaniu i nic to nie kosztuje ciesze sie ze nareszcie ta tarczyca bedzie normalnie pracowac no nie wiemy kiedy ale sama mowisz mrowienia minely to i powoli reszta dolegliwosci zniknie wiem jak sie z ta diablica czujesz bo mam to samo niby wyniki ok a jednak cos nie tak juz jutro sie dowiem czy jem od pol rku dobra dawke 112,5mg smiesznie nie ale taka mi zlecili ok ciesze sie ze jestes trzymam kciuki obys szybko wyszla z tego w czym sie utrzymujesz wiem jak tam jest ale to jeszcze chwila i bedzie ok an "Nie będzie szczęśliwy ten,kto nie słyszy,jak rośnie trawa" Odpowiedz Link
ewax100 Re: historia mojej choroby 06.07.09, 11:45 Witaj Basiu:)) czytam ze wiele przeszłaś-współczuję bardzo.To prawda że stres bardzo żle wpływa na nasze zdrowie. Napisz więcej co wiesz o tej tarczycy.Czy można mieć wyniki w normie Tsh a jednak można być chorym na traczycę? U nas jest tak że jak ten wynik jest dobry to uważają że jest dobrze.Piszesz że nogi Ci przestały puchnąć? to znaczy że też Ci puchły? bo mi puchną bardzo i ciagle muszę brac leki na odwdnienie a to oslabia,skóra wiotczeje.Poza tym mam rozwolnienia przewlekłe i nie wiem od czego.Z bólami było długo lepiej ale ostatnio wróciły i brałam Tramal-na szczęście przeszło.Ostatnio mam stresy więc bóle atakują.Jaki wynik tarczycy wyszedł Ci nie w normie?i jakie masz obiawy inne przy niedoczynności tak?Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 06.07.09, 23:04 Myalgan czy ja dobrze zrozumialam ,ze Ty juz lykasz tyroksyne w dawce 112.5 ???wyjasnij mi to.Bo jesli lykasz to raz na 3 miesiace powinnas robic wyniki aby sprawdzic czy dobra dawke lykasz. Ewa z tarczyca to jest tak ,ze na podstawie TSH nic nie mozna o tarczycy powiedziec.Wazne sa rowniez FT3 I FT4 i ich wzajemny stosunek.Mozna miec wyniki w normie a chorowac na tarczyce.Przy nadczynnosci sie raczej chudnie a przy niedoczynnosci tyje,puchnie i jest sie wiecznie zmeczonym.Bardzo czesto zdarza sie ,ze czlowiek ma objawy chorob tarczycy a wyniki wychodza w normie.Ja jestem sama tego przykladem.pani dr.powiedziala ,ze moja tarczyca jest stabilna a na forum tarczycy na podstawie opisanych przeze mnie objawow i wpisanych wynikow powiedziano mi ,ze jestem w niedoczynnosci.Teraz powoli sie ucze o tej tarczycy...I tak w skrocie.Wyniki FT3 i FT4 moga miescic sie w normach.Ale zle sie dzieje jesli jest duza roznica miedzy nimi.No powiedzmy wieksza niz 20%...Ja mialam Ft3 65% normy a FT4 22% normy.Czyli roznica byla ponad 40%.zaczelam na wlasna reke brac tyroksyne (z wielkim strachem ,zreszta)i ze zdumieniem obserwowalam jak ja sie zmieniam.Na forum tarczyca za zlych lekarzy uwazani sa tacy ktorym do okreslenia stanu tarczycy potrzebne jest tylko TSH.A wielu jeszcze jest takich.Wlasciwie wiekszosc.Do oceny stanu tarczycy potrzebne sa TSH,Ft3 i Ft4.To takie obowiazkowe badania na szybko.Wazne jest USG tarczycy chociazby po to aby obserwowac wielkosc i ewentualne zmiany.Do kompletu badan przydadza sie tez przeciwciala aTG i a TPO.(mnie zadne nie wyszly).Na gazecie sa dwa fora-Choroby tarczycy i Hashimoto. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 07.07.09, 06:10 no taka dawke jem do marca jadlam 100mg zwiekrzyl mi bo znowu bylo cos nie tak i na lato to warto zwiekrzyc mam sie zglosic we wrześniu juz znienilam lekarza ale chyba sie przedluzy wizyta bo do szpitala mam isc i tak ani w pani w oko tarczyca rzeczywiście szaleje a ja razem z nia nie jest duza wlasciwie normalna ale ostatnio gozki sie pokazały a lekarz na to nic to mysle musze zmienic lekarza i tak zrobilam po wizycie napisze ci cos wiecej nawet wyniki gdzies posialam zeby ci podac powiem tak z tarczyca nie ma zartow lecze sie juz 22 lata dzis juz wiem ze to najwazniejszy organ oczywiście mozg ważniejszy ale nie podziala dobrze z=jak tarczyca czy inne organy dokrewne szwankują pozdrawiam trzymaj kciuki za punkcje obym chodzila po nastepnym nakłuciu tego sie tak bardzo boje ale tam co ma byc to bedzie tez zalezy od lekarza pozdrawiam chyba juz trzeci raz ale tego nigdy za wiele an "Nie będzie szczęśliwy ten,kto nie słyszy,jak rośnie trawa" Odpowiedz Link
ewax100 Re: historia mojej choroby 07.07.09, 10:08 Dzięki za wyjaśnienie.A Ty masz niedoczynność Basiu prawda? Pozdrawiam:)) Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 11.07.09, 23:13 Tak mam niedoczynnosc.Nadal ja mam bo za malo i za rzadko podnosze dawke(troche sie boje bo to wszystko bez lekarza).Ale juz poprawila mi sie skora (jak sciagam legginsy to nie lataja klaczki skory jakby lupiez),lokcie sa gladkie,nogi nie puchna (przynajmniej nie na tyle zebym zwrocila uwage).Wlosy moze kiedys zalsnia (juz sa mniej matowe).No po prostu cuda.I pomyslec ,ze mam kolezanke endo z kliniki we Wroclawiu ktora mowila mi ,ze moja tarczyca jest stabilna.W sumie jak sobie to wszystko przemysliwuje to nie lubie tej kolezanki. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 12.07.09, 04:11 ciesze sie ze ci sie udaje samej pokierowac swoja tarczyca ja kiedys sobie podnislam dawke oczywiscie przesadzilam to dopiero sie nie umialam pozbierac ale jakos wyszlam z tego teraz znowu mam niedoczynnosc mialam isc w srode do nowego endo ale zalapalam sie na miejsce w zakaznym na punkcje to wole szpital a wizyta u endo pani przeniosla mi na 23 lipca byla mila bo terminy sa na koniec sierpnia wiec tak narazie jakos mi leci pozdrawiam i zycze dalszej poprawy zdrowka an Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 29.07.09, 00:39 Myalgan ja nia kieruje ale bez prawa jazdy.Jak podnosze to cwierc z 25.Ogolnie nie jest dobrze.Jestem wyprana emocjonalnie i do tego dochodza problemy z choroba ktora uderzyla b.mocno.Boje sie nawet wychodzic z domu.To jest straszne.Jesli to nie minie to ja nie wiem co bedzie.Ale niczego dobrego sie nie spodziewam,Zamierzam powoli konczyc katowanie sie lekami bo tego juz moja watroba nie wytrzymuje.Tylko co dalej.Jedyna pociecha jest tylko to ,ze nos mi sie troche odblokowal ale za to mam katar za katarem.Nie martwi mnie to bo cos tam sie w tym nosie ,zatokach rozluznia ale do konca wyjsc nie moze. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 04.08.09, 01:24 U mnie przez ostatnie pare dni zupelnie dobrze.Wczoraj wzielam mertonidazol i zaczelo sie znow.Mrowiena,napiecie nerwowe na granicy histerii.W dodatku pecherz znow po w miare spokojnej 3 miesiecznej przerwie odzywa sie powolutku.Sikam wprawdzie glosno(tak jak trzeba) ale ten moj mocz jest zmatowialy.Trace nadzieje na wyjscie z tej choroby cokolwiek to jest. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 04.08.09, 06:13 nie daj sie tej cholerze to my jestesmy silniejsze od niej pamietaj moze na metronidazol masz uczulenie(poczytaj ulotke) ja od pol roku z ledwoscia sikam a podobno jest ok pij duzo i jedz zurawiny kupilam ostatnio kilogram i 3 razy dziennie garstka sikam gorzej bo boli ale to podobno te bakterie goni pozdrawiam cie an walcz bo warto! Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 05.08.09, 13:26 Basiu ja tez trace nadzieje na wyleczenie, natomiast mam nadzieje ,że juz nic nowego sie nie przyplata i ztym stanem w chwili obecnej musze juz dac rady zyc, oby nie było gorzej, natomiast boje sie co to bedzie na starosc- bo teraz to bóle i sztywnienia jakos mozna wytrzymac wspomagajac sie ciagle lekami ,ale potem jak głowa bedzie gorzej działac brrrrrrrrr co to bedzie. obecnie pól roku bede bez antybiotyków,oczyszczam wszelakimi sposobami organizm, potem moze wróce do abx- no chyba ,że doznam całkowitego wycofania dolegliwości samoistnie -to nie ma mowy o abx (((-; pozdrawiam cieplo dawno nie pisałysmy u siebie Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 11.08.09, 18:37 pozdrawiam wiem ze pisalas ale dzis mam dzien podnoszenia nas o kreske wyzej an :) Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 20.08.09, 21:19 U mnie byle jak.Wszystko mnie wnerwia.Ja juz sama nie wiem co mi jest.Zaczelam wysiakiwac troche z nosa i jest jedyna dobra rzecz jaka mi sie przytrafila. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 26.08.09, 17:31 moze jest cos lepiej tez z innymi dolegliwosciami co pozdrawiam an Lepiej Podtrzymać Przyjaciela, Żeby Nie Upadł, Niż Pomagać Mu Wstać... Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 29.08.09, 00:53 Nie jest dobrze ale nie jest tez zle.Od jakiegos czasu caly czas smarkam (nie jest to katar).Sikam rewelacyjnie glosno,pecherz mnie raczej nie boli,(ale w dalszym ciagu to nie jest takie zdrowe parcie na mocz).Mrowien mam zdecydowanie mniej.Ale pamietajcie,ze lecze sie juz 2 lata i 5 miesiecy,.Coz jeszcze dodac chyba to najwazniesza rzecz ,ze twarda masa ktora blokowala moj nos nagle daje sie wysiakac.Ale wysiakuje to juz od 3 miesiecy i k0nca nie widac.Glowa lekko pobolewa jak te syfy zostawiaja po sobie puste miesjsce.Od razu czuje ,ze tam tworzy sie cos nowego.W kazdym razie czuje,ze po tych latach leczenia ten caly syf we mnie zadrzal.COs sie zmienia.Oby na lepsze.Schodzi mi cos z zatok ,z mozgu,z zatkanego nosa.Poprawil mi sie lekko wzrok -przynajmniej na poziomie przy kompie.Mala to odleglosc ja wiem.A we wrezesniu jade jaszcze na tydzien na wakacje gdzie jest slonce i tam lekow nie bede mogla brac.Zobaczymy w jakim stanie wroce. Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 09.09.09, 00:05 Mam jakies takie stany zniechecenia do wszystkiego i wielkiego smutku.Nie bardzo umiem sobie z tym poradzic.Nie jest to depresja.To taki zal i smutek.I strach o przyszlosc.Macie cos takiego.Z moim zdrowiem jak na karuzeli.Jednego dnia dobrze na drugi nogi mi mrowieja,niekiedy puchna -zaczely znow niestety(za mala biore dawke euthyroxu czy jak to sie tam zwie-na pewno przekrecilam nazwe)..No i w ogole nauka angielskiego mi nie idzie --jestem ciagle w II klasie.Jak taki najgorszy uczen ktory nie moze przejsc do nastepnej.Ech co bede wiecej pisac.. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 09.09.09, 18:14 sa niekiedy takie wlasnie stany strachu o przyszlosc o pieniadze czy wystarczy czy wogole wszystko co warte walczyc o to ale to przechodzi jesli jednak cos ci bedzie za dlugo tak to moze cos biez na depresje takiego lekkiego np deprim albo cos na walerianie w naszej chorobie tak jest szczegolnie jak czujemy sie dobrze a ten strach co bedzie jutro ten eutyrox moze byc przyczyna takich stanow wiem po sobie jak sobie sama aplikowalam lek a potem nie potrafilam dojsc do siebie chyba z pol roku trwalo jak sie poprawilo pod okiem lekarza i odpowiednia dawka a to ze ci nauka nie idzie to tez moze byc przyczyna roztargnienia jakie przechodzisz wszystko powoli wroci do normy mysl co robisz to bedzie dobrze tak mi zawsze mowia w domu i jakos leci raz lepiej raz gorzej pozdrawiam i bez duzych zmartwien zycze ci nastepnych dni an Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 23.10.09, 03:58 wrzesien to dosc dawno prawda co tam u ciebie nowego:-) an Nigdy nie zobaczysz tego, co ja widzę, są chwile, które kocham i których nienawidzę! Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 12.11.09, 03:13 tez to bylo dosc dawno jak sie tu pojawilas czekamy na wiesci no i wogole :) Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 27.11.09, 05:37 jejku a ty gdzie sie podziewasz jak sie czujesz napisz przynajmniej ze zyjesz pozdrowienia:) an Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 27.11.09, 22:00 Zyje jeszcze.Sciskam Cie Myalgan.Jak Ty potrafisz sie o kazdego zatroszczyc,zawsze pamietac.To wspaniala cecha.Trzym sie w najlepszym zdrowiu.Napisze cos jak mnie wezmie. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 28.11.09, 03:02 czesc ciesze sie ze jestes na powierzchni fajnie ze sie odezwalas wiemy ze jest ci dosc dobrze i tyle nam wystarczy chociaz mogla bys popisac jak ci jest jak zdrowko troszke lepsze co tam robisz bo przeciez nie czekasz az cie znowu cos dopadnie pozdrawiam oby tak dalej zglaszaj sie niekiedy napisz przynajmniej tyle jestem i jest ok to wystarczy an „Jeśli zaopiekujesz się zdychającym psem, nie ugryzie Cię, gdy stanie na nogach - to podstawowa różnica między człowiekiem a psem". Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 26.01.10, 01:11 Dziekuje Aniu za zyczenia i chyba sie spelniaja bo coraz zdrowsza jestem.Nogi nie mrowieja a to dla mnie 3/4 sukcesu.Jasne ,ze sa jakies niedomagania ale licze na to w koncu doczekam sie pelnego zdrowia.W kazdym razie nie jest zle na tym polu.Ale za to inne sie chrzania ...czy tak musi byc????Pozdrawiam wszystkie dziewczyny. (jesli przeczyta to zanka to uwazam ,ze za krotko ja p.doktor leczyla bo u mnie minie za 2 miesiace 3 lata i dopiero teraz moge byc pelna nadzieji) Odpowiedz Link
zanka.2 Re: historia mojej choroby 01.02.10, 12:47 Basiu przeczytałam ,może faktycznie byłam leczona za krótko mam termin do lekarki na 18 lutego teraz juz do krakowa.Nie wiem czy jestem obecnie silna psychicznie aby wejsc w antybiotyki mam bardzo skomplikowana sytuacje z moja mamą,która przysparza mi wiele stresu i to mnie tez bardzo wykancza. Ostatnie badania ,które zrobiłam w Poznaniu nie wykazują u mnie żadnej bakterii we krwi ,ale sa to PCR, natomiast nie robiłam przeciwciał. Może we krwi wybiłam a siedzi to wszystko w stawach i ścięgnach. Wiem ,że silny stres pogorszył stan mój i zrobiło sie błedne koło.miałam momenty ,że mimo bólu czułam sie silna bardzo i wziełam na siebie zbyt duzo pracy stresu i zamartwiałam sie zachowaniami mamy. płace za to straszną cene ból nie do wytrzymania, nie moge chodzic do pracy a przeciez cały czas chodziłam i wpadłam w depresje z bezradności boje sie ze tego nie pokonam,mam duzo mniej nadziei ,gdzies tam wątli sie ,ale mało i nie umiem sie z tego stanu wyrwać. pozdrawiam Cie Basiu i reszte forumowiczów czytam wasze posty ,ale tak jestem zdołowana ,że nie chce mi sie nawet odpisywac Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 05.02.10, 00:39 Zanko ja nie zrobilabym PCR bo dla mnie to lotto a ,ze gram to wiem jakie to zludne.Moze w Krakowie Ci sie poszczesci.Rozumiem ,ze teraz sytuacja Cie wykancza a to zawsze wiaze sie z pogorszeniem zdrowia.W sumie u mnie tez fatalnie generalnie a zdrowie to w kratke.Nic juz z tego nie rozumiem.Pozdrawiam i czekam naa wiadomosci. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 05.03.10, 04:11 co tam u kolezanki slychac lepiej gorzej halo :) an Odpowiedz Link
baska192 Re: historia mojej choroby 16.03.10, 21:06 U mnie lepeiej,lepiej a potem znowu cos nie tak.Ale ogolnie lepiej.Nie marzne juz tak strasznie,mrowieje mniej albo wcale.nadrobie zaleglosci w pisaniu jak natchnienie mnie najdzie.Tutaj dosyc ladna pogoda,swieci slonce(ale ono jest tutaj inne,nie takie radosne jak polskie)i normalnie widac,ze zima sie skonczyla. Odpowiedz Link
myalgan Re: historia mojej choroby 17.03.10, 06:08 czesc zima sie skonczyla slonko swieci jednak jestes do podziwiania jak wytrzymujesz w tym klimacie no ja bym chyba umarla z tej wilgoci i tak ciemnego jakiegos swiata wogole co ty tam robisz wracaj na polska wiosne i gorace slonko pozdrawiam an Odpowiedz Link