Dodaj do ulubionych

Historia mojej choroby III

    • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby III 07.04.10, 12:23

      ***************************
      ………………………._.;_'.-._
      ……………………….{`--.♥.-.'_,}
      ……………………{;..\,__...-'/}
      ....._.;_'.-._ …{..'-`.._;..-';
      ...{`--..- ♥.'_,}…`'--.._..-' ....._.;_'.-._
      .{;..\,__...-'/}…._.;_'.-._ ...{`
      • jolanta534 Re: Historia mojej choroby III 07.04.10, 15:00

        Jeszcze raz tutaj:

        100 lat Aniu,w coraz lepszym zdrowiu!:)
        • myalgan Re: Historia mojej choroby III 08.04.10, 06:50
          jolanta534 napisała:

          >
          >
          >
          > 100 lat Aniu,w coraz lepszym zdrowiu!:)
          =====================================================================
          i jeszcze raz podziekowanie serdeczne
          an
          • gosiula7650 Re: Historia mojej choroby III 08.04.10, 14:14
            miło jest mi poznac kolezanki mojej niedoli,jestem pełna podziwu
            czytając wasze posty.serdecznie pozdrawiam ANIĘ BONIE JAGODĘ
            MARZENKE GOSIE JOLE EWAX .MAM PROSBE GDYBYM SIE NIE ODZYWAŁA TO
            ZNACZY ZE NIE UMIAŁAM WAS ODNALEZC WIEC PODAM NMERY TELEFOU JAK
            MACIE OCHOTE POROMAWIAC TO ZADZWONIE 600283968 794363049 514848870
            PROSZE O GŁCHEGO I JA DZWONIE.
      • myalgan Re: Historia mojej choroby III 08.04.10, 06:48
        gosia_biedrona napisała:

        > Żyj w szczęściu i radości,
        > nie znaj smutku i przykrości.
        > Niechaj wszelkie zło CIĘ mija,
        > niech CI dobro w życiu sprzyja.
        > Najlepsze życzenia :)
        >
        >
        > pozdrawiam Gośka
        =====================================================================
        dziekuje za pamiec i sliczne zyczenia
        an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 10.04.10, 05:18

      czesc bylam wczoraj na gastroskopi przezycie okropne bez
      znieczulenia ogolnego ale przetrzymalam naplakalam naslinilam ale
      mowie warto powtorka to bedzie wszystko ok a tuuuu wrzód na wrzodzie
      zolcia pogania no i chelikobacter nadal aktywny
      dopiero zezarlam serie abx na to cholerstwo poprawy brak
      nadzerki w przelyku
      w zoladku zapalenie i krwawiace nacieki zwapniale w niektorych
      miejscach wpust nieszczelny to tak mniej wiecej co tam sie dzieje bo
      przepisanie tego co otrzymalam do raczki zajelo by duzo miejsca
      no to w nastepnym tygodniu cos mi sie wydaje ze nastepna dawka abx
      mnie nie minie i znowu czlowiek bedzie slaby i nie do zycia ale tak
      mam musze sie z tym pogodzic a leczyc musze bo przeciez cala rodzina
      zmarla na raka zoladka z przezutami a mi to nie pasuje ja chce
      umierac na starosc na jakies 80 urodzinki albo i wiecej zeby tylko
      tak to nie bolalo prawda
      ale grama nie schudlam przy takim podniszczonym zoladku
      niedomagajacej watrobie i kamieniu w woreczku ja to mam szczescie
      nawet przybralam po swietach i gdzie sprawiedliwosc hmmm
      pozdrawiam mimo wszystko wszystkich innych ktorzy tez cierpia z bolu
      i niemocy trzymajcie sie
      an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 14.04.10, 03:58
      czesc
      dzis ide do lekarza pierwszego kontaktu z wynikiem z gastroskopii

      oczywiscie nie obejdzie sie bez abx juz mam leki przed tym osłabieniem
      po tych swinstwach
      wypadanie wlosow i jeszcze bole watroby i zoladka
      mam nadzieje ze to drugie badanie cos da bo jak widac na wyniku nic mi
      sie nie poprawiło
      aa aaa brat i siostra nie wspomnę o ojcu zmarli na raka zoladka
      to tak jakby trochę dziedziczne i chcialabym jednak to wyleczyc bo po
      zylabym jeszcze troche teraz gdy odzyskuje powoli chec do zycia bo bol
      juz nie tak wielki a tu masz zawsze cos sie przyplata
      no nie bede jeczec jak jeszcze nie zaczelam leczenia
      co mi przepisze lekarz to dam znac na jak długo i jakie nazwy abx
      pozdrawiam
      an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 17.04.10, 04:45
      czesc
      nikt nie pisze ale czyms trzeba sie zajac nie myslec tyle
      mialam napisac co to na te wrzody dostałam
      dumox 1g metronidazol 0,25x2 co 12 godzin oslonowe na zoladek i
      dobre bakterie na wyjalowione jelita
      ogolnie po trzech dniach terapii czuje sie nawet ok moze slabsza a
      tak wszystko po staremu boli co bolalo
      staram sie znowu wyruszac dziennie na dzialke zobacze dzis bo fajna
      pogoda sie zapowiada
      pozdrawiam i piszcie bo przeciez zycie toczy sie dalej
      an
      • mena41 Re: Historia mojej choroby III 17.04.10, 18:06
        Witaj Haniu nikt nie pisze bo każdy w szoku i tak jak by wszystko stanęło ,sama
        przepłakałam pare dni ,ale co dalej....Co do twego leczenia myślę że dali Ci
        bardziej na helikobakter i możesz odczuwać ulgę ,ale może cię też osłabić
        .Pozatym u mnie podejżewają jeszcze miastenię (czyli zanik mięśni)w poniedziałek
        w krakowie pobrano mi przeciwciała ale muszę czekać do 13 maja na wyniki dali mi
        inne leki ,a ten Amitriptrylinum odstawili mi bo powiedziała że skutek miał być
        inny a mnie rozłożyło kompletnie w łóżku i że coś jest nie tak znowu więc leże i
        czekam na lepsze.Pozdrawiam Cię serdecznie trzymaj się cieplutko
        Mena
    • mena41 Re: Historia mojej choroby III 20.04.10, 16:52
      Haniu zapomniałam się zapytać jak z żołądkiem lepiej??? jak ogólnie i w ogóle
      Pozdrawiam
      Mena

    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 21.04.10, 05:17
      czesc
      dzieki za troske
      moj zoladek wporzo jeszcze kilka dni dostanie abx a potem sie
      zobaczy w czerwcu mam wizyte u gastrologa to bede robic gastroskopie
      zobaczymy czy go podleczylam tymi abx-ami czy tylko watrobe podtrulam
      oczywiscie jako chyba inna niz wszyscy wrzodowcy jestem wiecznie
      glodna a waga rooosssnieeeee mmmm nawet szkoda pisac
      bardziej dokucza mi kamyk w woreczku szczegolnie po smazonym chociaz
      malo sie u nas smazy ale jednak niekiedy przyjdzie smaczek a potem
      cierpie aaaa biore no-spa i przechodzi
      ja tam wiem ile pozyje to i tak sie oszczedzam jesli mozna tak
      powiedziec hm co to znaczy noooo jem 5 malych posilkow a nie 3 pije
      maslanke nie kawe no i takie tam pierdolki
      pozdrawiam
      milego dnia
      an
      • mena41 Re: Historia mojej choroby III 21.04.10, 19:16
        Cóż Aniu z nami tak jest nie wiadomo co jeśc i co nie jeść niby normalne ,a
        jednak nie ?ta waga przygnębia. moje zdjęcie widnieje na profilu tak wyglądałam
        2 lata temu a teraz co najmniej 10 kg jeśli masz Skeypa to możemy pogadać;
        mena__w ;z Limanowej
        Pozdrawiam
      • myalgan Re: Historia mojej choroby III 24.04.10, 03:05
        czesc
        no oczywiscie pierwsze nocne spanie zaliczone
        to sobie popisze
        musze sie pochwalic czuje sie nawet ok troche slabo bo te abx ale
        ogolnie no no
        nozki bola ale juz stalo sie to jakby normalne zamroze dwa razy
        dziennie posmaruje i jest ok
        ale glowka dobrze pracuje sama mysle dosc dobrze wrwcaja zapomniane
        slowa niekiedy przeswit wspomnien z dziecinstwa przez mgle ale cos
        tam swita
        oczywiscie zadnych lekow nie odstawilam bo bylo by mi szkoda mojego
        stanu fizycznego i psychicznego
        kupilam sobie na pocieche nowy rower ale jeszcze nie jechalam bo
        musze ze starego przematowac koszyczki dla pieska
        apetyt mi dopisuje to wszystko gra
        pozdrawiam
        dzis ma byc fajny dzien to skocze na ogrodek cos pogrzebac w ziemi
        tz pokopac i poplewic
        milego dnia wszystkim zycze
        an
        • myalgan Re: Historia mojej choroby III 05.05.10, 03:33

          czesc zaczne tak jakby od poczatku bo nie wraca co sie dzialo a
          opowiesci rodziny sa hm szokujace
          napewno duzo spalam ale i tu wpadalam i na nk i wogole czytalam
          tylko gzie to jest zarejestrowane nooo ja to nie pamietam jak bylo
          jadlam spalam pilam tak ogolnie bylo ok ale gdzies spiecia sie
          robily i podobno nie bylam soba
          lekow zadnych dodatkowych nie bralam no przed tym co sie stalo to te
          abx na helocobacter i srodki zmniejszajace kwasowosc zoladka ipp 40
          sie nazywaja dla zainteresowanych dobre sa podobno
          koncze bo moga wylogowac cdn
          an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 04.05.10, 07:32

      czesc
      jestem
      po odyskaniu jako tako pamieci i wychodzenia z lozka to dzis
      nastapil ten lepszy dzien nie wiem na jak dlugo to szybko pisze
      nie pamietam prawie nic cos siadlo na mozg byl lekarz ale nie
      zapisal lekow do szpitala tez nie zabrali powoli bez ich pomocy
      wracam
      co sie stalo nie mam pojecia troche ubylo mi zycia bez mojej wiedzy
      mysle ze to juz minelo ale slaba jestem spocona i bardzo obolala
      to tyle bo leca mi miesnie i juz sie mecze jak bede w stanie to
      popisze i do normalnego lekarza pojde
      pozdrawiam
      an
      tu pada podobno ijuz 4 dzien hm
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 05.05.10, 03:41
      po prawie 6 dniach ktorych nie ma w mojej glowce wczoraj rodzinka
      wyciagnela mnie na zakupy
      bylam no juz pamietam ale slabiutka jakas ale dalam rade nawet juz
      sie klucilam o butki jakie bym chciala no przegralam dalej lazic
      bede w adidasach powyzej kostki az nie znajde cos normalnego hi hi hi
      but to but wazne ze nie cisnie a takie fajowe byly
      co do moich dolegliwosci sa bo nie moge powiedziec zebym cos
      wyeliminowala z bolu z tych niepamietnych dni
      wlasciwie to czuje sie jakbym wczoraj zaczela chorowac tylko ze
      teraz boli wszystko naraz i nogi i rece brzuch glowa a co bede
      wymieniac wy wiecie jak mozna podle sie czuc to wlasnie tak sie
      czuje i juz nawet wstaje normalnie o 3 rano
      to tak ogolnie
      teraz musze wrocic do watkow waszych ktore widze ze sa przeczytane
      ale nic nie pamietam i zeby byc na topie musze sie sprezyc i
      poczytac wszystko od przynajmniej 24 kwietnia
      pozdrawiam
      an
      milego dnia
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 05.05.10, 03:50
      obcykalam z grubsza wasze watki zle dni i te dobre nie jestem w
      stanie z kazdym pogadac
      zaczne od dzis ponownie poprostu troche jeszce nie potrafie
      poskladac tego co piszecie ale powolo poczytam
      przepraszam ze to tak wyszlo ale starosc nie radosc zwoje sie
      prostuja i tak to chyba bedzie
      sorek:)
      an
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby III 06.05.10, 22:14
        Ta pogoda też sprzyja nasileniu bólów prawda? kiedy wreszcie będzie
        ciepło?:) Pozdrawiam serdecznie
        • ezuza1 Re: Historia mojej choroby III 13.05.10, 11:04
          "przepraszam ze to tak wyszlo ale starosc nie radosc zwoje sie
          prostuja i tak to chyba bedzie"
          Aniu-jaka starość , starość to po 95 rż :),
          teraz to tylko MPKZP
          (czyli Małe Przejściowe Kłopoty z Pamięcią).
          Oby do przodu.
          pozdrawiam cieplutko:)
          • myalgan Re: Historia mojej choroby III 16.05.10, 13:37
            dzieki za pocieszenie
            dzis usiadlam troszke przy kompie
            czuje sie podle i wogole wszystko jest do no wszyscy wiedza do czeko
            innym zycze mniej bolu wiecej radosci i oby pogoda juz sie
            ustabilizowala to mysle ze i zdrowko sie poprawi
            Zalalo mi altane na dzialce i wogole sie zalamalam
            wiem wiem bedzie ok ale kiedy KIEDY
            an
            • ezuza1 Re: Historia mojej choroby III 16.05.10, 15:20
              "Zalalo mi altane na dzialce i wogole sie zalamalam
              > wiem wiem bedzie ok ale kiedy KIEDY"
              OK. będzie jak wyschnie :) :) :)
              mam nadzieję , ze to juz niedługo , bo też mam dość tego deszczyska- czekamy na słoneczko- coby kosteczki wygrzało i wysuszylo to co się zalało.
              • myalgan Re: Historia mojej choroby III 17.05.10, 08:26
                u nas juz ewakuluja ludzi z nizej polozonych domostw ale daly nam w
                pupsko te ulewy
                juz mnie nie martwi altana co ci ludzie maja zrobic
                nadal jednak czuje sie zle deprecha jak nic co robic
                co poloze sie i przespie nastepny dzien
                poczekam na poprawe pogody
                pozdrawiam wszystkich ktorym lepiej niz mi i tym ktorzy tez sa
                zalamani taka pogoda
                an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 21.05.10, 06:04
      czesc
      czuje sie nadal fatalnie
      ruszam sie wsiadam na rower jade ten kilometr na dzialke ale teraz
      leje toszybko i do domku i do lozeczka i tak potrafie odchorowac te
      wyczyny 2-3 dni musze sie troche ruszac bo brzuch rosnie
      niekiedy naprawde nie potrafi sie wyjsc z poscieli dlatego wiem jak
      wy sie czujecie jestesmy jednym wielkim bolem
      moze jak pogoda sie poprawi moze jak slonko wyjdzie moze bedzie
      lepiej
      oby tak bylo jestem z kazda z was rozumie i tylko tu moge pocieszyc
      zycze wam nastania lepszej pogody i lepszego samopoczucia wiecej
      wiary w lepsze dni i fizyczne i psychiczne
      an
      • jolanta534 Re: Historia mojej choroby III 21.05.10, 16:07

        Dziękujemy Aniu :) my jesteśmy z tobą kochana!Trzymaj się,przyjdą lepsze dni i pisz jak ci będzie żle,tulam mocno i rozumiem :)
        • ezuza1 Re: Historia mojej choroby III 25.05.10, 10:11
          Anuś -będzie lepiej, u mnie dziś sloneczko-to posylam trochę
          promykow.
          • myalgan Re: Historia mojej choroby III 26.05.10, 06:01
            elu dziekuje za promyki slonka
            pomoglo jest lepiej
            dzis dla odmiany boli mnie zab mnie ta co lata raz w miesiacu do
            stomatologa az smiech mnie bierze
            no zabek podszedl ropa i nawet sliny nie potrafie przelykac bo boli
            cala twarz oj oj ja nieszczesliwa zaraz lece do dentysty no o 8:00
            zaczne szukac ale boli cholernie mmmmmmm
            no a tak to wszystko w normie chociaz troche lepiej z glowka
            albo i nie wczoraj jak zawadzilam o latarnie bo to po lekach inna
            reakcja no juz wiem jak gwiazdki nad glowa wygladaja na szczescie
            jezdze tylko po lesie to nic mi nie grozilo tylko ta latarnia
            cholera k t o ja tam postawil nigdy jej tam nie bylo hi hi hi
            pozdrawiam moje wspolchrowitki
            an
            • ezuza1 Re: Historia mojej choroby III 26.05.10, 12:51
              Oj, to współczuję w bólu zęba
              "no a tak to wszystko w normie chociaz troche lepiej z glowka
              albo i nie wczoraj jak zawadzilam o latarnie bo to po lekach inna
              reakcja no juz wiem jak gwiazdki nad glowa wygladaja na szczescie
              jezdze tylko po lesie to nic mi nie grozilo tylko ta latarnia
              cholera k t o ja tam postawil nigdy jej tam nie bylo hi hi hi"
              u mnie jakieś kk..krasnaludki przestawiają krzesła i tapczan
              i caly czas zawadzam o meble-siedzę sama w domciu-to kto jak nie
              krasnale??:):):)
              pozdrawiam,e.
              • mena41 Re: Historia mojej choroby III 26.05.10, 19:19
                Aniu witaj uśmiałam się z tej Latarni :))ale spoko dobrze że nic Ci sie nie
                stało mój mąz mówi że jesli bym gdzieś chciała iść bez niego to ochroniarza by
                wysłał a co do jazdy na rowrze to spoko nie udało by mi się przejechać 10 metrów
                ,a co dopiero slalom między drzewami i latarniami:))
                Pozdrawiam mena
              • myalgan Re: Historia mojej choroby III 27.05.10, 06:06
                ezuza1 napisała:


                > u mnie jakieś kk..krasnaludki przestawiają krzesła i tapczan
                > i caly czas zawadzam o meble-siedzę sama w domciu-to kto jak nie
                > krasnale??:):):)
                > pozdrawiam,e.
                =====================================================================
                no tak te k...y krasnoludki wiedzialam ze sie przprowadzily z mojej
                dzialki bo nic nie zrobione:) a te cholery do ciebie sie przeniosly
                prosze odeslac je do mojego ogrodu bo sama nie dam rady
                ty napewno juz masz ich dosc i lzej ci bedzie wszystko na swoim
                miejscu zostanie
                pogon je niech wracaja do ani
                pozdrawiam i dzieki za pomoc w odzyskaniu krasnali:)
                an
            • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby III 26.05.10, 22:58
              hm Aniu ja dziś jak wracałam od rodziców autem to nie wiem skąd się pojawił tir
              na mojej drodze no ale dałam rade choć to ja jechałam jego pasem,wiesz
              wyprzedzałam ale było fajnie a adrenalina się podniosła do granic możliwości
              wiem trochę niebezpieczne to było ale fajne,postaram się więcej tak nie robić a
              ty też uważaj na te latarnie aha i jeszcze jedna prośba zrób też mojego zęba bo
              tu nikt nie chce mi go wyrwać
              • myalgan Re: Historia mojej choroby III 27.05.10, 05:55
                czesc
                ty to masz odwage z tirami walczyszna drodze uwazaj
                co do twojego zeba z tego co mowisz jedyne wyjscie to isc wieczotem
                gogos zaczepic nagadac mu glupot poprzeklinac i masz dentyste darmo
                moze bedzie troszke bardziej bolalo chociaz po kielichu tez jak po
                zastrzyku
                to sa zarty ale dbaj o zeby bo sztucznymi to sie tak fajnie nie
                najesz jak wlasnymi
                pozdrawiam
                an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 27.05.10, 20:27
      czesc
      jak mam rope pod zebem i leczony zostal kanalowo ma tamtedy
      wychodzic ropa bo zostalam z dziura w zabku to powiedzcie mi czy to
      mam grzac ta rope czy okladac lodem bo jakos nie dogadalam do konca
      z lekarka a boli jak diabli juz nie zab ale ta ropa pod zebem i w
      dziasle
      piszcie bo oszaleje z bolu
      pozdrawiam
      an
      • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby III 27.05.10, 22:37
        ja zawsze płukałam szałwią taką letnią
        • myalgan Re: Historia mojej choroby III 28.05.10, 04:48
          gosia_biedrona napisała:

          > ja zawsze płukałam szałwią taką letnią
          =====================================================================
          plukam plukam ale i tak boli buzia jak balonik mmmm jak nie urok to
          zaby z nieba
          podjadam nurofen forte dzis rumianek kupie to tez poplukam tylko nic
          nie wychodzi przez ten zostawiony kanal a miala wyplywac ropa
          wiem ze jestem niecierpliwa ale zeby mnie zeby bolaly i szczena to
          juz za duzo jak na mnie
          oczywiscie wytrzymam chyba
          dzieki gosiu ze sie odezwalas i odpisalas mozna jednak liczyc na
          kumpelki z forum
          pozdrawiam
          noc nie przespana bo bolalo
          milego dnia wszystkim zycze
          an
          • myalgan Re: Historia mojej choroby III 30.05.10, 19:30
            dalej boli kanal czysty ale za to siniak na brodzie i wewnatrz na
            szczece taaaaki wielki no i z czego siniak po wierceniu zeba a boli
            mmmmm chyba bardziej niz ta ropa
            w srode nastepna wizyta
            ogolnie czuje sie ok boli jak zawsze i zmeczona jestem jak diabli
            calymi dniami mysle ze to pogoda
            oj juz by moglo byc troche cieplej a przynajmniej bez deszczow
            altana stoi w blocie bez dachu
            tyle mam zrobione
            pozdrawiam was i milego wieczorku
            an
            • myalgan Re: Historia mojej choroby III 02.06.10, 04:34
              czesc wczoraj mialam wyznaczona wizyte u gastrologa niestety nie
              doszlo do spotkania miala byc o 8 o 9 jeszcze nie dotarla bylam 11
              pacjetka mniej wiecej czekania do 14 zrezygnowalam jednak musze
              jeszcze nerwy leczyc i tak juz mnie wkurzyla co dopiero jak bym
              miala sie z nia spotkac
              na szczecie skierowanie na ponowna gastroskopie moze wypisac lekarz
              rejonowy
              musze sprawdzic jeszcze raz bo pierwsze leczenie nie przynioslo
              zadnego skutku
              ciekawe jak to drugie leczenie
              musze sie badac bo zoladek rakiem zagrozony dziedzicznie
              poza tym dzis wizyta u stomatologa nic nie pomoglo to wiercenie
              kanalowe buzia nadal spuchnieta sine dziaslo i broda
              jutro popise co wymyslila lekarka
              pozdrawiam zycze wam milego dnia
              an
              • jolanta534 Re: Historia mojej choroby III 02.06.10, 16:10

                O ty bidoku...,popatrz jak pech to pech!
                A swoją drogą ta nasza służba zdrowia,szkoda gadać!
                Przecież wiesz,że aby się leczyć,to trzeba mieć zdrowie ;)
                A pisać to ty możesz,jak nasze leniuszki nie chcą nic pisać :(
                Mnie to dołuje,dlatego sama mało piszę,bo nie ma odezwu...
                Zresztą ostatnio jestem w totalnym dole a ta pogoda jeszcze mi dodaje :/ rób coś z gębulą,współczuję ci i tulam do piersi,pozdrawiam Jola.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 10.06.10, 05:21
      czesc
      musze cos napisac zeby bylo wiadomo ze zyje prawda
      jes mi dosc dobrze narzekam oczywiscie na te same bole co zawsze ale
      troche mniejsze z czego bardzo sie ciesze
      zawodzi troche pamiec ale do domu trafiam
      duzo czsu teraz spedzam na dzialce bo koncze remat tego
      nieszczesnego dachu(sama)to troszke trwa mysle jednak ze dzis
      skoncze oczywiscie jak papa nie poparzy mi kolan (na dachu wczoraj
      bylo ponad 50 stopni + nie wiem dolkadnie bo skala pekla (powaznie)
      to robic sie nie da na takiej patelni
      dlatego jade wczesnie to zawsze jakies 2-3 paski papy poloze a do
      tego jeszcze lepik smierdzacy i mazglaty oj sama sobie narobila
      roboty to mam
      no to z tego co popisalam wiecie jak sie czuje no nie zapeszam ...
      zaraz sie zbieram pies do koszyczka ja na rower i do roboty
      pozdrawiam
      an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 17.06.10, 05:02
      czesc
      nikt nie pisze to ja cos skrobne
      ogolnie czuje sie nawet znosnie nie mam czsu zbytnio narzekac
      dzialka i dach ktory sama popsulam zajmuje mi wiekrzosc dnia
      to wyglada tak troche nie uczciwie
      jade na dzialke wczesnie bo potem duszno wyciagam drabine
      robie kawe
      pije i pije i mysle za co sie najpierw zabrac to zajmuje jakies 2
      godziny (myslenie nadal idzie mi opornie)
      tak powoli zawsze cos tam zrobie
      jak bym byla zdrowa to bym lezala i sie opalala ale ze tepo mam
      zolwia to chyba w tym roku sie nie poopalam
      Wczoraj wybilam sobie maly paluszek spuch ulallla
      potem palilam dykte z zerwanego dachu i wlazlam na zardzewiale
      gwozdzie najpierw pieta uuuuu ktew sie lala i mowie auci auci skakam
      i dup palcem na nastepny gwozdz ale sobie narobilam i jak dbam o
      apteczke tak nie bylo ani wody utlenionej bo zawsze na wiosne nowa
      kupujemy plaster byl ale klej chyba myszy wylizaly
      no i owinelam cala stope bandażem
      dzis troche bola te rany ale sa czyste
      no to tyle
      pozdrawiam
      piszcie
      ankiete powoli wypelniam
      znalazlam blad i dlatego tak opornie mi to szlo teraz jest ok
      an
      każda łza uczy nas jakiejś prawdy
      • jolanta534 Re: Historia mojej choroby III 18.06.10, 18:37

        Hohoho...,Anulka ekstremalnie,uważaj na siebie,bo pochosz doumentnie,buzialki i pozdrowionka... :)
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 22.06.10, 06:15
      czesc
      robilam na dzialce robilam i sie przerobilam
      najpierw mialam wybity palec a teraz spuchnieta juz cala reka
      robota stoi bo to mlotek trzeba potrzymac szpachle albo szklanke
      zeby sie kawusi napic niestety odmowila wspolpracy i boli jak diabli
      wogole to kosci zaczely bardziej bolec i kregoslup cos sie chce
      pokladac i glowa tez cos mi szwankuje no ale trudnio wiadomo
      czlowiek jednak ma troche tych dodatkow do zycia odpoczywam wczoraj
      juz sie lenilam w luzku i dzis chyba bedzie tak samo ledwo ruszam
      tym spuchnietym lapskiem oblozylam tym reklamowanym altacetem nooo
      nawet dobra rzecz jest moze troszke lepiej niz bylo a palilo w tych
      miejscach spuxhnietych mmmmm
      no a tak to nozki bola juz na okraglo dzis dostarcza mi ten sztuczny
      lod to popsikam i bedzie ok popsikam tez raczke moze pomoze
      pozdrawiam
      an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 26.06.10, 04:06
      czesc
      tu u mnie wszystko prawie ok
      lewa raczka zaczela odmawiac posluszenstwa ale z przesilenia bo jako
      mankut wiecej roboty ona wykonuje a tu masz ani widel potrzymac
      mlotek tez nie da sie zlapac brak mam chwytnosci a jak mocniej
      zacisne piesc to boli nadgarstek i lokiec i to bardzo ja tam gdzies
      w opisach mam zespol ciesni nadgarstka w obu rekach i tak mysle ze
      to wlasnie przyszla ta najgorsza pora zabiegu
      a na dzialce tyle roboty hm moze troche odpoczne to przejdzie a
      reszta w normie
      pozdrawiam
      an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 29.06.10, 09:08
      czesc
      ja jak ja doigralam sie wczoraj dak sie rozchorowalam na dzialce z
      minuty na minute sprzatalam altanke i nagle ogarnely mnie poty i
      slaba sie zrobilam w ciagu kilku minut wrocily wszystkie bole jakie
      mialam do tej pory w tej cholernej chorobie dodatkowo zaczynaja mnie
      bolec te male stawy w palcach zespol ciesni nadkarstka sie odzywa
      nogi jak diabli bola leze i wyje
      leki zjadlam nic nie dojadam bo powinno za jakies 2-3 dni przejsc
      to niestety uroki i bolerki i fibro i wogole starosc powoli puka
      poce sie nadal okropnie siedze a pot leci mi po kazdej czesci ciala
      oby przeszlo bez koniecznosci odwiedzania bialych fartuchow bo
      wiadomo a i urlopy tez maja to sie szykuja na wypady w rozne zakatki
      swiata
      pozdrawiam
      an
      • myalgan Re: Historia mojej choroby III 29.06.10, 09:09
        o i jeszcze jakie bledy wale no ale wybaczone bo glowka tez cosik
        nie tak
        wieeemm przejdzie ale hm no wlasnie ale
        • jolanta534 Re: Historia mojej choroby III 29.06.10, 21:21

          A mówiłam Aniu...spasuj a ty się przeforsowałaś,no ale swój rozum masz kuruj się i nie zamęczaj tak robotą,pozdrawiam,mnie boli cały czas paskudnie leki tylko trochę neutralizują ból :(
          • myalgan Re: Historia mojej choroby III 30.06.10, 04:55
            czesc
            no na szczescie nie bylo to przeforsowanie mmmmmm
            nie jadlam od 3 dni jednej tabletki ktora jako tako trzyma mnie na
            powierzchni a te wszystkie objawy byly czynnikiem odstawiennym
            wlasnie tego lekarstwa
            ja sobie go wlozylam do innej szufladki i nie jadlam od i jakież
            maja dzialanie takie psychotropy dwa dni nie zjesz i umierasz
            na szczescie znalazlam brakujace ogniwo w mojej terapii lekowej i
            dzis sie czuje jak nowo narodzona oj tam boli co nieco ale w
            porównaniu z tamtym stanem nawet nie mozna tego opisac
            wiem takie leki sie odstawia powoli a ja pyk i juz zapomnialam o
            jednej
            oczywiscie ze mam pudeleczko tygodniowke i nie licze ile tych
            tabletek jest tymbardziej ze doszlo mi pare na zapalenie pęcherza to
            calkiem sie pogubilam o i czlowiek mysli ze umiera a tu taki maly
            psocik i swiat staje do gory nogami
            pozdrawiam uszczesliwiona
            an
          • myalgan Re: Historia mojej choroby III 30.06.10, 05:01
            jolanta534 napisała:

            >
            > A mówiłam Aniu...spasuj a ty się przeforsowałaś,no ale swój rozum
            masz=================================================================
            =====================================================================
            no jolu rozum chyba mam ale czy poprawnie dziala
            tak chce to zrobic jak najszybciej bo wlasnie obawiam sie takiego
            stanu i co potem juz nic nie zrobie a malo brakowalo i robota by
            stala bo ta tableta to miesiac albo dluzej trzeba sie pozbywac w
            dodatku najlepiej na odwyku w psychiatryku
            jolu dzieki za opiekunczosc bede sie starala nie robic takich glupot
            dzis juz zdrowa jade na dzialke i biore sie do dalszej roboty
            pozdrawiam
            an

            kuruj s
            > ię i nie zamęczaj tak robotą,pozdrawiam,mnie boli cały czas
            paskudnie leki tylk
            > o trochę neutralizują ból :(
            =====================================================================
            wiadomo ze nam calkiem nie przejdzie ten bol bardzo ci wspolczuje ze
            musi bolec no ale co zrobisz taki nasz po los
            trzymaj sie grzej na sloneczku kosteczki moze ci troszke ulzy
            an
            • jolanta534 Re: Historia mojej choroby III 30.06.10, 12:52

              Wiesz Aniu najbardziej powiazuję moje gorsze samopoczucie z dużym stresem no i z wysiłkiem.
              Wczoraj tak miałam a dzisiaj muszę wziąć dodatkowy lek,choć moja psychika,mój charakter sam mi pomaga zmieniać nastawienie do problemów ale w momencie wielkiego stresu tak jakby trucizna działała w moim ciele...:(tak sobie to tłumaczę!
              Mam jeden bardzo wielki,życiowy problem,który daje mi tak popalic i nie bardzo umiem znależć rozwiązane:(niestety wszystko w rękach Opatrznosci,na razie innej rady nie widzę...pozdrawiam gorąco i dzięki za dobre słowo,dla nie się to bardzo liczy :)
              • myalgan Re: Historia mojej choroby III 01.07.10, 06:30
                czesc
                i reczywiscie nic sie nie da zrobic z tym twoim problemem
                napisz cos to moze jesdnak cos wymyslimy co 2 glowy to nie jedna a
                jak nase zlozymy do kupy to bedzie jedna wielka glowa i moze wtedy
                cos poradzimy
                pozdrawiam
                prosze nie zamartwiaj sie bo sie szybko zestarzejesz a to ci naj
                mniej potrzebne
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 04.07.10, 04:35
      czesc
      to znowu ja bo nikt wiecej tu nic nie pise takie mam sobie chyba
      powoli prywatne forum o nazwie ja i moja choroba
      oj wezcie zacznijcie pisac bo nas zlikwiduja a jednak jest
      przyjemnie rano wstac i cos przeczytac co u innych sie dzieje
      ja jak zwykle to samo bo co innego nozki bola kark kregoslup ale na
      lekach nawet duzo moge zrobic ogolnie w te gorace dni dzialka i
      skrobanie i odbijanie tynku w altanie bo sie okazalo ze sciany tez
      podmokly i wszystko prawie sie sypie
      rano wczas wstaje o chlodzie jeszcze i ruszam
      na lokciach opaski na kolanie opaska i tak jakos mnie trzymaja w
      kupie
      nie jest zle tak pol na pol ale i z tego sie ciesze niekiedy nawet
      odchodzi mi cierpniecie prawej nogi a i palce w lewej rece tez sa
      lepsze juz potrafie odkrecic sloik czy lemoniade ooo to sa moje
      sukcesy
      pozdrawiam w piekny poranek niosacy znowu sloneczny dzien
      an
      • ezuza1 Re: Historia mojej choroby III 04.07.10, 13:14
        Anuś, zwolnij trochę tempo pracy na działce :)
        Teraz będą upały-jeśli wierzyć w prognozy z telewizji i netu - to
        samo trochę wyschnie.Nie przepracujsie -wiem ,że praca to czasem
        lekarstwo -ale nie przedawkuj :)
        pozdrawiam,Ela
        • jolanta534 Re: Historia mojej choroby III 04.07.10, 23:13

          Dołączam się...,ty ty Pracusiu...pozdrowionka :)
          • myalgan Re: Historia mojej choroby III 05.07.10, 05:42
            dziewczyny dzieki za troske macie racje zwalniam kazdego dnia robie
            mniej i tak posiaduje gdzie popadnie brakuje mi mojej wersaleczki
            niestety zgnila jak ja alalo i nie mam gdzie ciala zlozyc to siadam
            ale to nie to samo a na trawce to raczej nie bo kto mnie podniesie
            juz koncze zewnetrzne sciany jeszcze rynna
            potem biore sie za srodek ktory jak cos w nim rusze to sie sypie
            deski leca sciany odpadaja cholra do zimy nie poradze
            zdrowko no narazie moze byc ale jak mowie sil coraz mniej starosc
            nie radosc
            pozdrawiam zycze milego spokojnego dzionka
            an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 05.07.10, 05:47
      musze robic jak zdrowie pozwala bo tylko raz mnie polozy i tydzien z
      glowy a kto wytrzyma w taki upal na 4 pietrze bez klimatyzacji albo
      nawet wentylatorka a w pokojach po 35 stopni
      jednak na tej dzialce troche chlodniej i wiecej miejsca
      an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 08.07.10, 03:56
      czesc
      wczoraj po wypadzie do miasta na przeglad z autem do myjni i
      odkurzanie tego graciska bylam tylko w stanie wejsc na 4 pietro i
      pasc natwarz
      no ale jak ja jeszcze mi sie z kotem zachcialo do weterynarza
      no ma alergie nie wiadomo na co bo drapie sie ale na skorze nie ma
      sladu dostala leki lekarz przeprowadzil ogledziny i stowa nie nasza
      co zrobic wzielam odpowiedzialnosc za srworzenie to musze teraz to
      wykonac jak bardzo solidnie sie da
      a to poczatek leczenia i jeszcze leki z apteki i tak masz co ci
      troche zostanie w portfeliku to juz jest gdzie oddac
      po powrocie do domu czulam sie nie ciekawie zjadlam makaron z bialym
      serkiem i drzemka 2 godziny i poczulam sie lepiej to umylam 1 okno
      bo dwa juz byly umyte ale potem jak kostory zaczely bolec i zoladek
      oj myslalam ze to koniec i znowu umylam sie pizamka i spac poszlam o
      19 i spalam do 3 teraz boli krzyz od lezenia ale inne sprawy
      przespalam i nawet dobrze sie czuje co moze swiadczyc o tym ze
      wypije teraz kawusie dospie do 7 i bede sie zbierac na dzialke nie
      obiecuje ze cos zrobie ale pogoda ma byc fajna to przynajmniej
      reszta rodziny sie popala bo ja to nie bardzo za sloncem a wlasciwie
      to musze rynny pozakladac to jak dam rade to sobie wykonam taka
      robotke
      chociaz bardzo bola mnie stawy we wszystkich paluszkach te
      najmniejsze i tak mi popuchly dziwacznie ubawilam sie jak chcialam
      do drzwi zapukac a tu taki okropny bol w palcu
      zostalo mi kopac w dzwi bo pukac sie juz nie da a dzwonek maja
      popsuty
      pozdrawiam
      zycze milego slonecznego dnia
      an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 10.07.10, 02:09
      czesc
      dziwna godzina bo ja juz wstalam a nie klade sie
      takie mam znowu noce niezrownowazone no ale spie w dzien bo padam na
      pysk tak kolo 13-14 spie 2-3 godziny i to koliduje z nocnymi snami
      ale w dzien zasypiam na stojaco to co sie mam meczyc tak
      przynajmniej mam wolny dostep do kompa
      jak pisze wczoraj odpoczywalam jednak nie da sie wiecej zrobic
      choroba usadzi na srodku ulicy taaaak
      jechalam na rowerku i nagle niesamowite oslabienie zeszlam
      posiedzialam w trawie po paru minutach wracalam do domu juz troche
      wypoczeta
      to jest moj problem mam dosc i jak nie znajde miejsca do odpoczynku
      robi mi sie zle i zaczynam plakac jak male dziecko
      a jak ogolnie sie czuje no moze byc po kazdym odpoczynku moge znowu
      cos zrobic przez jaka godzinke potem znowu odpoczynek
      te najmniejsze stawy bardzo mi dokuczaja wrzoda chyba nie wyleczylam
      bo dalej boli zoladek i przelyk szczegolnie przy piciu i jedzeniu
      nozki to norma ale na tych upalach zaczyna dokuczac mi znowu bol
      skory wszystkie ubrania mnie draznia a gola to nie bardzo bo taka
      sloniowata jestem oooo zeby tak 16 latek miec i cialka z 50 kg to
      moze a tak mecz sie jeszcze w ubraniu
      na dzialce jeszcze jako tako bo rozbiore co drazni szeroka trykotka
      krotkie spodenki i jakos wytrzymuje ale wyjscie do miasta w taki
      upal to jest dla mnie normalna kara wczoraj tak bylo ale znowu dlugo
      nie pojade do miasta
      zycze wam przynajmniej troszke ulgi w cierpieniu i milego
      nadchodzacego chociaz tak goracego dnia
      zapomnialam wyleczylam pecherz ale na jak dlugo to nie wiem furagin
      zjadlam i cekam jak dlugo nie bedzie bolalo i pieklo narazie jest ok
      an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 10.07.10, 05:31

      juz nie zasnelam polezalam i wstalam zbieram sie powoli na dzialke
      chlodno jest jeszcze hm 17 stopni to juz sie spoce ale wieje taki
      fajny wiaterek to mi pomoze przetrwac dzien
      milej soboty wam wszysrkim zycze
      an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 13.07.10, 03:07
      czesc
      dzis udalo mi sie przespac chyba godzine znowu mam klopoty ze snem
      w dzien nie sypiam bo tyram na dzialce a lezec nie ma gdzie bo lozko
      zalalo p poplesnialo musialam spalic jak wiele innych rzeczy
      wszystko stechle i zaplesniale
      robie sobie powolutku bo mnie znacie z tepa zolwia
      juz zakleilam i pomalowalam 2 scianu i trzeba czekac az wyschnie nie
      da sie polozyc mokrego na mokre
      tak chodze sobie po altanie i jecze raz boli mnir cale prawe ramie
      potem dochodzi nadgarstek lewej reki i do tego lokiec a jak juz
      powoli mam dosc i co chwile posiaduje na moim kochanym krzeselku to
      i nogi zaczynaja bolec o tej skorze nie wspomne bardziej pali przy
      goracych dniach wszystko na ciele drazni nawet podkoszulek i krotkie
      spodenki do tego te pieczenie przy oddawaniu moczu ojojoj zrobilam
      badania moczu wszystkie wyniki ksiazkowe ph 6 i czego sie przyczepic
      hm moze to tez sobie wymyslam
      dzis tez polece na dzialke zaraz jak sie rozjasni trzeba podlac co
      jeszcze nie zdechlo a wczoraj nie bylo wody bo o 17 wszyscy
      podlewaja i ja juz mam takie cisnienie ze krople leca a rano pelne
      bo wszyscy jeszcze spia
      jade przez las i juz nawet sie tego nie boje lęki minely chyba
      wszystkie albo do nastepnego rzutu
      tak popisalam bo nikt sie nie wpisuje co to sie z wami dzieje
      halo dziewczynki
      pozdrawiam
      milego spokojnego dnia
      an
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby III 14.07.10, 13:08
        Ja też czas spędzam w te upały najwięcej na działce:) najlepiej
        wodzie w baseniku czyli do pontonu nalewam wody-super wypoczynek z
        nogami do góry:) polecam w te upały:))Pozdrawiam:)
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 16.07.10, 05:45
      czesc
      czuje sie jako tako
      dzis mam rezonans magnetyczny o 11 ogladalam skierowanie
      rejestrowalam sie w styczniu to sa terminy co
      no ale doczekalam
      na opis sie troche czeka to potem napisze czy jeszcze cos tam jest
      czy jest co opisywac
      pozdrawiam
      milego dnia
      an
      każda łza uczy nas jakiejś prawdy
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby III 16.07.10, 10:52
        A co mają Ci badać resonansem?
        • myalgan Re: Historia mojej choroby III 17.07.10, 04:06
          czesc
          badali mi glowe hm i to co tam zostalo
          wyniki za tydzien moze troszke pozniej
          robili mi to badanie z kontrastem
          w styczniu dostalam skerowanie od neurologa zeby wykluczyc inne
          choroby bo bolerioza juz jest moze pokazywac zmiany szczegolnie
          przy neuro a te inne choroby to podobno jest ich od groma ktore
          stwarzaja zmiany w hozgu np parkinson sm i wiele innych no to bede
          cierpliwie czekac wizyta u neurologa we wrzesniu oczywiscie trzeba
          potwierdzic czy bedzie jak nie to terminy wiadomo do pol roku
          pozdrawiam czuje sie nawet ok lapia mnie tylko skurcze w nocy w
          lydkach ale to od skakania po drabinie na dzialeczce

          tak wszystko w normie amietam caly czas ze jestem chora wszystkie
          dolegliwosci jakos przypominaja o sobie w ciagu dnia raz to raz
          tamto ale da sie wytrzymac
          pozdrawiam milego dnia
          an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 21.07.10, 04:23
      czesc
      wpadam na chwile na moja historie
      musze sie pochwalic no jak to ja jest dobrze wlasciwie to mniej
      wszystkiego mniej bolu mniej snu a co najgorsza mniej forsy bo se
      dokupilam leki przeciwpotne teee co reklamuja w radiu i tv
      no zjadlam 6 listkow po 10 w kazdym regularnie tak jak w przepisie
      tylko o polowe wiecej bo tez troche wiecej waze niz inni
      no i stwierdzam przereklamowane a pieniazki fruuu i juz
      ale nie poddam sie moze mi trzeba wiecej czasu to kupie jeszcze 2 i
      potem zobaczymy moze to dopiero nastepne opakowanie zacznie dzialac
      ogolnie jezdze na dziake samego tana zeby o chlodzie cos zrobic w
      tej cholernej altanie(coraz mniej mnie to bawi)
      wracam do domu o 15;30 to taka szychta mam zjadam cos i nawet gadc
      sie nie chce
      juz dlugo jestem w takiej dosc dobrej formie bo te male bole to norma
      moze zdrowieje co :)ha ha ha
      ale durnam 12 lat chorowac i nagle uleczona bez niczego jaja se robie
      (hm a moze)
      dobra koncze bo jasno zacyna sie robic to powoli bede sie zbierac
      troche glupio jechac tak przez las o 5 ale co mi tam moze prawie cos
      sie przytrafi hihihihi
      inne panie prosze wracac na forum i opisywac co z wami jak zdrowko i
      wogole
      pozdrawiam milego dnia
      an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 22.07.10, 04:20
      czesc
      jest ok tylko trochę nogi popuchli ale tyle nosic i jeszcze w takie
      upaly to nie ma dziwa
      nic nowego nie Przybyło do mojej historii chociaż wczoraj jeszcze
      podnosiłam meble bo szuflady same sie wysuwały i bark trochę
      ucierpil ale i tak bolal to nie ma znaczenia czy boli na 10 punktów
      czy na 5
      popisałam bo wy leniuszki to wogole opuscilyscie nasze cudowne
      forum:)
      an
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby III 22.07.10, 09:45
        Na zdrówko nie mogę narzekać-teraz prawie cały czas spedza się na
        łonie natury:) własnie zaraz wychodzę:) Pozdrawiam serdeczie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka