maximilianna 02.09.06, 20:11 w starym stylu. Na czym polega? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
swawolny.diabel Re: Nie wiem :( 02.09.06, 21:24 W jakim celu robisz z siebie taką sierotke? Liczysz na to ze jakaś panna sie nad tobą zlituje i w ramach pocieszenie przystawi cie do "cycuszka" ? Odpowiedz Link
swawolny.diabel Re: W realu nie robie to chociaz w necie pomarudz 03.09.06, 11:36 no dobra w realu nie robisz z siebie sierotki. Ok wiec w jakim celu marudzisz w necie, co chcesz przez to osiągnąć? Odpowiedz Link
suczka78 Re: W realu nie robie to chociaz w necie pomarudz 03.09.06, 12:15 a niech sobie pomarudzi a co to nie wolno ;p Odpowiedz Link
hultaj78 Re: W realu nie robie to chociaz w necie pomarudz 03.09.06, 12:23 Tylko że ta sama śpiewka od tygodni zaczyna być cokolwiek nudnawa. Żeby choć jeszcze wesoła była, to pół biedy Odpowiedz Link
suczka78 Re: W realu nie robie to chociaz w necie pomarudz 03.09.06, 12:38 jak mi cos nie pasuje to ignoruje i już Odpowiedz Link
hultaj78 Re: W realu nie robie to chociaz w necie pomarudz 03.09.06, 12:41 Ja też. I Swawolny pewnie też, ale z ciekawości zapytał "po co?", bo widac ze i pocieszenia i dobre rady spływają jak po kaczce. Czyli cel jest jakiś inkszy Odpowiedz Link
swawolny.diabel Re: W realu nie robie to chociaz w necie pomarudz 03.09.06, 13:59 suczka78 napisała: > a niech sobie pomarudzi a co to nie wolno ;p przeciez nie zabraniam mu marudzniea. pytam tylko po co to robi , co chce tym marudzeniem osiągnąć Odpowiedz Link
bleman Chce odreagowac. 03.09.06, 15:14 Cale zycie tlumie wszelkie emocje(w podstawowce nawet niektory sie smiali ze mowie calkowicie bez emocji). To przynajmniej sobie odreaguje w necie. To takie rpzerzucenie problemow na innych, w realu sie wstydze to w necie moge :] w ralu co najwyzej w samotnosci sobie poplacze. Odpowiedz Link
swawolny.diabel Re: Chce odreagowac. 03.09.06, 17:10 no co ty panowaie nad emocjami to bardzo przydatana cecha i bardzo cenna umiejętność. jak juz to umiesz to teraz tylko wystarczy zweryfikowac to czego ocekujesz od życia i masz wszelkie sznase zostać szczęśliwym człowiekiem o ile nie bedziesz chciał niewiadomo czego. wyżej nerek nie podskoczysz to pamiętaj. i co wydaje sie tobie że "przerzcenie problemów na innych jest skuteczne? Problemy sie rozwiązuje albo doprowadza do tego że znikaja. a płakanie w saotnosci to żenada - nie łapie sie na ten kit. Odpowiedz Link
bleman Re: Chce odreagowac. 03.09.06, 17:22 > no co ty panowaie nad emocjami to bardzo przydatana cecha i bardzo cenna > umiejętność. Nie jesli sie usiluje tlumic wszystkie emocje. > a płakanie w > saotnosci to żenada - nie łapie sie na ten kit. Przykro mi, widze ze ty jestes 100% samiec ktory ma nerwy z żelaza i jest spokojny i opanowany niczym skała Odpowiedz Link
swawolny.diabel Re: Chce odreagowac. 03.09.06, 17:39 > Przykro mi, widze ze ty jestes 100% samiec ktory ma nerwy z żelaza i jest > spokojny i opanowany niczym skała moje nerwy nie są z żelaza ale rzeczywiście opanowany jestem w każdej w sytuacji . tylko co to ma wszpóolnego ze byciem 100% samcem to ja juz nie wiem. sam nie wiesz czego chcesz. z jednej storny żałujesz że zmarnoales czas, a jednocześnie zamiast wykorzystac to o ci pozostało użalasz sie i płaczesz do poduszki w samotności jak sam napisałems. jak sie nie wie czego sie chce to tak już jest. Jak nie bedziesz miał jasnego celu to nie łudź sie że cel osiagniesz. pomiotasz sie tylkko i tylle z tego bedzie Odpowiedz Link
bleman Romans = Rzymianie po angielski :] 02.09.06, 23:07 A tak napowaznie, to wedlog mnie romans to krotki zwiazek oparty na zauroczniu i seksie. Taka z jakichs powodow nie rozwinieta milosc. Odpowiedz Link
bleman Nie wiem, a tak napisalem ? ;-) 02.09.06, 23:23 raczej chodzilo mi ze romans to takie pozazwiazkowe ale odwzajemnione zakochanie/milosc. Odpowiedz Link
suczka78 Re: Nie wiem, a tak napisalem ? ;-) 02.09.06, 23:29 bleman napisał: takie pozazwiazkowe ale odwzajemnione > zakochanie/milosc. mhmmmmmmmmm , tez tak mysle Odpowiedz Link
bleman Takie ze zwiazku z tego nie ma, ale jest 02.09.06, 23:39 seks i wspolne picie wódki ) Odpowiedz Link
suczka78 Re: Takie ze zwiazku z tego nie ma, ale jest 02.09.06, 23:55 to ja obstawiam seks picie wodki mnie nie kreci ;p Odpowiedz Link
bleman No ja np. tez alkoholu nie lubie 03.09.06, 00:05 ale jak juz musze cos pic to wole wodke, nie mam po niej kaca Odpowiedz Link
maximilianna Re: Romans 03.09.06, 11:13 Nikt mi nic nie zaproponował. Tylko się pytam. Odpowiedz Link
hultaj78 Re: Romans 03.09.06, 11:59 Aha. Tylko skąd akurat takie pytanie?... Romans w starym stylu, tak? Pomyślmy... Romeo et Julietta. To był łądny romans w starym stylu. Szkoda że u Szekspira, on wszystkich u siebie zawsze zabija. Niehollywodzki autor. Znaczy się nieludzki chciałem powiedzieć Ale ja osobiście "stary tyl" zawsze kojarzę z latami dwudziestymi i trzydziestymi. Panowie w kapeluszach, panie w futrach, sukniach bez pleców i perłami na pięknych, łabędzich szyjach. Jak z obrazów Tamary Lempickiej. Wiecie: "W drodze do Fontainebleau nawet nam nieźle szło. Pół Europy przejechał stary grat. W drodze do Fontaineblaeu szampan był, bito szkło. Zawrót głowy, to było właśnie to." O, albo: "To był świat w zupełnie starym stylu, to był świat zza szyb automobilu. Śmieszny świat: wyścigi na Dynasach, ty i ja znów razem na wywczasach. Potem film z Rudolfem Valentino, pierwszy raz szumiało w głowie wino. Tyle lat przebiegłam w parę minut - to był świat naprawdę w starym stylu." Odpowiedz Link
maximilianna Re: Romans 03.09.06, 12:43 Dziękuję Hultaju za odpowiedź. O to mi chodziło. Tęsknię za takim romansem. Albo też za klimatem tak jak z Casablanki. Odpowiedz Link
suczka78 Re: Romans 03.09.06, 12:14 nowoczesny romans w starym stylu hmmmm widzialam cos takiego w filmie kate&leopold <taki sobie filmik dla domowej kwoczki > Odpowiedz Link
swawolny.diabel Re: Romans 03.09.06, 13:27 maximilianna napisała: > w starym stylu. > Na czym polega? pozycja misyjna, koszula podniesiona tylo o tyle ile wymaga absolutne minimum by romans mógł dojść do skutku Odpowiedz Link
maximilianna Re: Romans 03.09.06, 13:32 Nie interesuje mnie coś takiego Swawolny. Seks w ramach zapłodnienia i bez żadnej przyjemności? To nie średniowiecze, żyjemy w XXI wieku. Odpowiedz Link
swawolny.diabel Re: Romans 03.09.06, 13:55 jak cie nie interesuje to po co pytałeś? Dla przyjemności to w średniowieczu były burdele. Odpowiedz Link
swawolny.diabel Re: Romans 03.09.06, 14:06 rób jak uważasz za stosowne, ale zmiania nicka będzie sie wiązała ze sporymi kłopotami. Będziesz musiał załatwić sobie wstęp na forum, będziesz musiał ponownie zostać moderatorem - nie wiem czy warto żebys tyle kłopotu sobie robił Odpowiedz Link
maximilianna Re: Romans 03.09.06, 14:39 Swawolny nie zmienię nicku, bo jestem kobietą i nick mam odpowiedni. Ale ten temat był już przerabiany. Odpowiedz Link
swawolny.diabel Re: Romans 03.09.06, 15:02 tia temat byl juz przerabiany forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36464&w=46906675 masz racje udawania kobiety całkiem Ci wychodzi, tylko czasami cos Ci sie wysmyknie Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Romans 03.09.06, 14:22 Gdy słyszę hasło "romans w starym stylu", od razu włącza mi się w wyobraźni jeden tytuł: ŚNIADANIE U TIFFANY'EGO z Audrey Hepburn i George'em Peppardem. Nie wiem czemu, ale zawsze oglądam ten film z wielką nostalgią...Ponieważ te czasy nigdy nie wrócą, a wraz z nimi takie romanse...Może to i tani sentymentalizm, ale niesamowicie na mnie działa. Czy teraz ludzie mogą i POTRAFIĄ kochać? Czy konsumpcjonizm zabija wszystko? Chciałabym się łudzić, że jednak nie. Przepraszam za takie dywagacje...Nie mam dziś dobrego dnia... Odpowiedz Link
maximilianna Re: Romans 03.09.06, 14:39 Asiuniu, filmu nie widziałam, ale knigę czytałam - cudowna. I chyba nawet jestem skłonna się zgodzić z Tobą. Odpowiedz Link
hultaj78 Re: Romans 03.09.06, 14:48 No to dałaś ciałka, kochana. Bo dzisiaj właśnie puszczali "Śniadanie" w tiwilizjorze. A Audrey to Audrey )) Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Romans 03.09.06, 14:51 Żartujesz!!!??? Dzisiaj?? A ja, durna, to przegapiłam...// Tak to jest, jak się człowiek pałęta po Katowicach dwa razy dziennie... Odpowiedz Link
hultaj78 Re: Romans 04.09.06, 09:34 A to szkoda ze nie dałaś znać, szkoda. Bo akurat weekend spędziłem na południu. Odpowiedz Link
hultaj78 Re: Romans 03.09.06, 14:54 > Przepraszam za takie dywagacje...Nie mam dziś dobrego dnia... Gdyby nie dni złe, jak odróżnilibysmy te dobre i je docenili? A ludzie i potrafią i mogą kochać. I to teraz bardziej niż kiedyś. Bo bez przymusu, bez groźby samotności wiszącej nad głową. Bez strachu o byt kiedy się nie znajdzie męża. A to że słabiej z ta miłością to tylko pozór - ludzi po prostu dłużej szukają. Bo szukają lepszej jakości miłości. Prawdziwszej. A to chyba dobrze, co? Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Romans 03.09.06, 15:15 hultaj78 napisał: > > Gdyby nie dni złe, jak odróżnilibysmy te dobre i je docenili? Gdzieś kiedyś przeczytałam: "Lepiej zapomnieć i być radosnym, niż pamiętać i być smutnym". Święta prawda, ale dociera do mnie dopiero po jakimś czasie, niestety...Podobno jednak lepiej późno, niż wcale > > A ludzie i potrafią i mogą kochać. I to teraz bardziej niż kiedyś. Bo bez > przymusu, bez groźby samotności wiszącej nad głową. Bez strachu o byt kiedy się > > nie znajdzie męża. A to że słabiej z ta miłością to tylko pozór - ludzi po > prostu dłużej szukają. Bo szukają lepszej jakości miłości. Prawdziwszej. A to > chyba dobrze, co? Hultaju, ja już w to nie wierzę...Czy teraz jest lepsza jakość miłości czy czegokolwiek innego? W dalszym ciągu w pewnych grupach społecznych pokutuje wiele stereotypów, którym wiele ludzi się poddaje...Niby walczą, ale czasem składają broń, bo "tak trzeba", "rodzina sobie tego życzy", "co ludzie powiedzą"... Jest w tym stwierdzeniu wiele uogólnień, zdaję sobie sprawę. Chyba każdy człowiek, nawet ten największy nonkonformista, przynamniej raz w życiu, uległ naciskom społecznym rodziny, czy też tzw. konwenansom. Czy ludzie w dzisiejszych czasach nie boją się samotności? Myślę, że pod tym względem niewiele się zmieniło, a może jest gorzej, ponieważ zanikają kontakty międzyludzkie. Często więc niektórzy, nie radząc sobie z samotnością w pojedynką, uciekają w gorszy rodzaj samotności - w związku. To ma być ten lepszy rodzaj miłości? Cholera, uciszcie mnie, bo sama jestem na siebie wściekła za ten pesymizm... Odpowiedz Link
bleman Re: Romans 03.09.06, 15:32 > Czy ludzie w dzisiejszych czasach nie boją się samotności? Myślę, że pod tym > względem niewiele się zmieniło, a może jest gorzej, ponieważ zanikają kontakty > > międzyludzkie. Często więc niektórzy, nie radząc sobie z samotnością w > pojedynką, uciekają w gorszy rodzaj samotności - w związku. To ma być ten > lepszy rodzaj miłości? > > Cholera, uciszcie mnie, bo sama jestem na siebie wściekła za ten pesymizm... Boja sie samotnosci i to jeszcze bardziej. Ja juz powoli np. przygotowuje sie do zycie jako singiel nie z wlasnego wyboru Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Romans 03.09.06, 15:47 bleman napisał: > Boja sie samotnosci i to jeszcze bardziej. > Ja juz powoli np. przygotowuje sie do zycie jako singiel nie z wlasnego wyboru > Blem, nie gadaj takich herezji. Proszę... Odpowiedz Link
bleman Ale to nie herezje,...coraz wiecej ludzi jest 03.09.06, 15:49 samotnych, taka prawda... Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ale to nie herezje,...coraz wiecej ludzi jest 03.09.06, 15:54 Wiesz, o jakie herezje mi chdzi, nie wal mi tu ściemy) Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ok ok ;-) 03.09.06, 16:07 W sensie marudzenia, bo mnie jescze źle zrozumiesz.. Odpowiedz Link
bleman Na zywo nie moge sobie pomarudzic to sobie w necie 03.09.06, 16:41 troche pomarudze No ale na powaznie to ja juz nie spodziewam sie czegos mileo od zycia. Optymista bylem ze 2 lata temu, okazalo sie ze to nie daje efektow... Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Na zywo nie moge sobie pomarudzic to sobie w 03.09.06, 16:48 Gadasz jak sfrustrowana emerytka;-P Chłopie, nie marnuj najpiękniejszych lat życia na narzekanie...T sie nie wróci... Odpowiedz Link
bleman Juz stracilem okres liceum :( 03.09.06, 16:50 Teraz widze ze zmarnowalem ten czas. Teraz zaluje ze nie bralem udzialu w popijawach i nie palilem trawy Odpowiedz Link
swawolny.diabel Re: Juz stracilem okres liceum :( 03.09.06, 17:04 wiec jak juz widzisz że zmarnowałes ten czas to chociaz wykorzystaj te kilkanaście miesiecy które ci jeszcze pozostały Odpowiedz Link
swawolny.diabel Re: Dlaczgeo kilkanascie ? ;-) 03.09.06, 17:24 bo potem to bedziesz musial napisac magisterke i pouczyć sie do obrony. Wiem jak to jest na polibudach najgorsze jest pierwsze 6 lat potem to juz pryszcz w pażdziernieku pan bóg spytał św piotra a jak tam sie maja studenci. świety poszedł na inspekcej i składa raport bogu studenci akademii medycznej uczą sie studenci uniwersyteteu pija studenci politechniki piją takjże ponowna instekcja była po nowym roku: studenci medycznej ryją na uniwerku uczą sie politechnika pije kolejna instekcja była 3 dni przed sesją raport był taki: medycyna ryje , nie jedzą nie piją nie spia tylko ryja uniwerek podobnie. politechnika modli sie O i ci zdadzą krzykął zachwycony bóg Odpowiedz Link
bleman Re: Dlaczgeo kilkanascie ? ;-) 03.09.06, 17:25 > bo potem to bedziesz musial napisac magisterke i pouczyć sie do obrony. > Wiem jak to jest na polibudach najgorsze jest pierwsze 6 lat potem to juz prysz > cz No to zostalo m wiecej niz kilkanascie miesiecy ;P Odpowiedz Link
swawolny.diabel Re: Dlaczgeo kilkanascie ? ;-) 03.09.06, 17:27 > No to zostalo m wiecej niz kilkanascie miesiecy ;P dlaczego wiecej? Odpowiedz Link
bleman Re: Dlaczgeo kilkanascie ? ;-) 03.09.06, 17:28 > dlaczego wiecej? Bo do enzynierskiej lub magisterskiej mam wiecej niz rok ;P Odpowiedz Link
swawolny.diabel Re: Dlaczgeo kilkanascie ? ;-) 03.09.06, 17:45 > Bo do enzynierskiej lub magisterskiej mam wiecej niz rok ;P no popapatrz. kilkaniąscie miesiecy to takze wiecej niż rok 09.2006 + 19 miesiecy to wychodzi około kwietnia 2008 Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Romans 03.09.06, 18:33 hmm dzisiaj ten film leciał w TV i obejrzałem kątem oka ale...mi nie kojarzy sie z romansem...tam był sponsoring i k...stwo... Odpowiedz Link
bleman Sponsoring nie jest zly ;-P 03.09.06, 18:36 to w zasadzie jedyne co mnie aktualnie zacheca do nauki i w przyszlosci zdobywania lepszej pracy )) Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Romans 03.09.06, 18:38 Eeee tam, się znasz Należy czytać miedzy wierszami!! Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ale tam sa baaaaaaaardzo male literki ;-) 03.09.06, 18:48 I właśnie dlatego niektórzy się na tym "wykładają" Nie mylić z "podkładają" Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Hmm , podkladanie "sie" musi byc przyjemne ; 03.09.06, 18:57 Jakby to powiedział Smok Wawelski z PORWANIA BALTAZAA GĄBKI: Jeszcze jak... Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Wez we mnie nie rozubudzaj apetytu 03.09.06, 19:04 Apetyt rośnie w miarę jedzenia;-P Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Romans 03.09.06, 18:41 romans w starym stylu.....miłość od pierwszego wejrzenia, kwiaty, spacery, spotkania, dobrze rozwijająca się znajomośc, wszystko krok po kroku, bez pośpiechu, spojrzenia>dotyk dłoni>odgarnianie kosmyków z czoła>trzymanie się za ręce>pocałunki w świetle księżyca>pieszczoty ciała w nowym stylu - czyli taki jak np. spotyka się wśród współpracowników czy szefa i sekretarki - klaps na pupe i jej wymiętoszenie, wkladanie łap za dekolt, potem języka prawie do gardła, sex w samochodzie lub wynajetym na godziny lub na weekend pokoju hotelowym...czas akcji? czasem dwie - trzy godzinki i romans już sie kręci Odpowiedz Link
bleman To romans z przelomu starego i nowego 03.09.06, 18:45 musial byc najfajniejszy ))) Odpowiedz Link
jacko1971 Re: To romans z przelomu starego i nowego 03.09.06, 19:13 z przełomu? hmmm zdecydowanie wole ten stary, w końcu nie jest powiedziane jak się kończy...może wogóle się nie kończy i trwa latami, a nawet wiecej - cały czas budzi ogromne emocje taaaak jak romans to tylko w starym stylu Odpowiedz Link
rzesa20 Re: Romans 03.09.06, 20:03 było super!! mimo braku pogody, choć czasami wyszło słoneczko, ale opalać się nie dało, jedynie zanurkować w morzu)) co tu dużo mówić, dawno się tak dobrze nie bawiłam)))))) tylko bez skojarzeń, momentów nie było;PPP Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Romans 03.09.06, 20:14 no i jak sie teraz modziez bawi...bez momentów! normalnie stracone wakacje! Odpowiedz Link
lambert77 Re: Romans 04.09.06, 09:41 to chyba taki bez seksu na pierwszej randce ... i ze stadem przyzwoitek dyszących za plecami Odpowiedz Link
lambert77 Re: Romans 04.09.06, 09:51 a potem do na ślubnym kobiercu panne młodą brzuch wyprzedza na zakrętach ... Odpowiedz Link