02.09.06, 20:11
w starym stylu.
Na czym polega?
Obserwuj wątek
    • bleman Nie wiem :( 02.09.06, 20:20
      ja anwet nie wiem jak taki w "nowym" stylu wyglada sad
      • skorpionica11 Re: Nie wiem :( hehe i ja tez nie wiem :P 02.09.06, 21:17

      • swawolny.diabel Re: Nie wiem :( 02.09.06, 21:24
        W jakim celu robisz z siebie taką sierotke? Liczysz na to ze jakaś panna sie nad
        tobą zlituje i w ramach pocieszenie przystawi cie do "cycuszka" ? tongue_out
        • bleman W realu nie robie to chociaz w necie pomarudze :P 02.09.06, 21:37

          • swawolny.diabel Re: W realu nie robie to chociaz w necie pomarudz 03.09.06, 11:36
            no dobra w realu nie robisz z siebie sierotki. Ok
            wiec w jakim celu marudzisz w necie, co chcesz przez to osiągnąć?
            • suczka78 Re: W realu nie robie to chociaz w necie pomarudz 03.09.06, 12:15
              a niech sobie pomarudzi a co to nie wolno ;p
              • hultaj78 Re: W realu nie robie to chociaz w necie pomarudz 03.09.06, 12:23
                Tylko że ta sama śpiewka od tygodni zaczyna być cokolwiek nudnawa. Żeby choć
                jeszcze wesoła była, to pół biedy wink
                • suczka78 Re: W realu nie robie to chociaz w necie pomarudz 03.09.06, 12:38
                  jak mi cos nie pasuje to ignoruje i już
                  • hultaj78 Re: W realu nie robie to chociaz w necie pomarudz 03.09.06, 12:41
                    Ja też. I Swawolny pewnie też, ale z ciekawości zapytał "po co?", bo widac ze i
                    pocieszenia i dobre rady spływają jak po kaczce. Czyli cel jest jakiś inkszy wink
              • swawolny.diabel Re: W realu nie robie to chociaz w necie pomarudz 03.09.06, 13:59
                suczka78 napisała:

                > a niech sobie pomarudzi a co to nie wolno ;p


                przeciez nie zabraniam mu marudzniea. pytam tylko po co to robi , co chce tym
                marudzeniem osiągnąć
            • bleman Chce odreagowac. 03.09.06, 15:14
              Cale zycie tlumie wszelkie emocje(w podstawowce nawet niektory sie smiali ze
              mowie calkowicie bez emocji).
              To przynajmniej sobie odreaguje w necie.

              To takie rpzerzucenie problemow na innych, w realu sie wstydze to w necie moge :]
              w ralu co najwyzej w samotnosci sobie poplacze.
              • swawolny.diabel Re: Chce odreagowac. 03.09.06, 17:10
                no co ty panowaie nad emocjami to bardzo przydatana cecha i bardzo cenna
                umiejętność. jak juz to umiesz to teraz tylko wystarczy zweryfikowac to czego
                ocekujesz od życia i masz wszelkie sznase zostać szczęśliwym człowiekiem o ile
                nie bedziesz chciał niewiadomo czego. wyżej nerek nie podskoczysz to pamiętaj.
                i co wydaje sie tobie że "przerzcenie problemów na innych jest skuteczne?
                Problemy sie rozwiązuje albo doprowadza do tego że znikaja. a płakanie w
                saotnosci to żenada - nie łapie sie na ten kit.
                • bleman Re: Chce odreagowac. 03.09.06, 17:22
                  > no co ty panowaie nad emocjami to bardzo przydatana cecha i bardzo cenna
                  > umiejętność.

                  Nie jesli sie usiluje tlumic wszystkie emocje.

                  > a płakanie w
                  > saotnosci to żenada - nie łapie sie na ten kit.

                  Przykro mi, widze ze ty jestes 100% samiec ktory ma nerwy z żelaza i jest
                  spokojny i opanowany niczym skała wink
                  • swawolny.diabel Re: Chce odreagowac. 03.09.06, 17:39
                    > Przykro mi, widze ze ty jestes 100% samiec ktory ma nerwy z żelaza i jest
                    > spokojny i opanowany niczym skała wink

                    moje nerwy nie są z żelaza ale rzeczywiście opanowany jestem w każdej w
                    sytuacji . tylko co to ma wszpóolnego ze byciem 100% samcem to ja juz nie wiem.
                    sam nie wiesz czego chcesz. z jednej storny żałujesz że zmarnoales czas, a
                    jednocześnie zamiast wykorzystac to o ci pozostało użalasz sie i płaczesz do
                    poduszki w samotności jak sam napisałems.
                    jak sie nie wie czego sie chce to tak już jest. Jak nie bedziesz miał jasnego
                    celu to nie łudź sie że cel osiagniesz. pomiotasz sie tylkko i tylle z tego bedzie

    • maximilianna Re: Romans 02.09.06, 22:20
      Dobra.
      Jaka jest terminologia wg Was romansu.
      • bleman Romans = Rzymianie po angielski :] 02.09.06, 23:07
        A tak napowaznie, to wedlog mnie romans to krotki zwiazek oparty na zauroczniu i
        seksie.

        Taka z jakichs powodow nie rozwinieta milosc.
        • suczka78 Re: Romans = Rzymianie po angielski :] 02.09.06, 23:15
          dlaczego krotki?
          • bleman Nie wiem, a tak napisalem ? ;-) 02.09.06, 23:23
            raczej chodzilo mi ze romans to takie pozazwiazkowe ale odwzajemnione
            zakochanie/milosc.
            • suczka78 Re: Nie wiem, a tak napisalem ? ;-) 02.09.06, 23:29
              bleman napisał:
              takie pozazwiazkowe ale odwzajemnione
              > zakochanie/milosc.

              mhmmmmmmmmm ,
              tez tak mysle wink
              • bleman Takie ze zwiazku z tego nie ma, ale jest 02.09.06, 23:39
                seks i wspolne picie wódki wink)
                • suczka78 Re: Takie ze zwiazku z tego nie ma, ale jest 02.09.06, 23:55
                  to ja obstawiam seks picie wodki mnie nie kreci ;p
                  • bleman No ja np. tez alkoholu nie lubie 03.09.06, 00:05
                    ale jak juz musze cos pic to wole wodke, nie mam po niej kaca wink
    • hultaj78 Re: Romans 03.09.06, 10:42
      a taki Ci zaproponował?
      • maximilianna Re: Romans 03.09.06, 11:13
        Nikt mi nic nie zaproponował.
        Tylko się pytam.

        • hultaj78 Re: Romans 03.09.06, 11:59
          Aha. Tylko skąd akurat takie pytanie?...

          Romans w starym stylu, tak? Pomyślmy... Romeo et Julietta. To był łądny romans
          w starym stylu. Szkoda że u Szekspira, on wszystkich u siebie zawsze zabija.
          Niehollywodzki autor. Znaczy się nieludzki chciałem powiedzieć wink

          Ale ja osobiście "stary tyl" zawsze kojarzę z latami dwudziestymi i
          trzydziestymi. Panowie w kapeluszach, panie w futrach, sukniach bez pleców i
          perłami na pięknych, łabędzich szyjach. Jak z obrazów Tamary Lempickiej. Wiecie:
          "W drodze do Fontainebleau nawet nam nieźle szło.
          Pół Europy przejechał stary grat.
          W drodze do Fontaineblaeu szampan był, bito szkło.
          Zawrót głowy, to było właśnie to."
          O, albo:
          "To był świat w zupełnie starym stylu,
          to był świat zza szyb automobilu.
          Śmieszny świat: wyścigi na Dynasach,
          ty i ja znów razem na wywczasach.
          Potem film z Rudolfem Valentino,
          pierwszy raz szumiało w głowie wino.
          Tyle lat przebiegłam w parę minut -
          to był świat naprawdę w starym stylu."

          wink
          • maximilianna Re: Romans 03.09.06, 12:43
            Dziękuję Hultaju za odpowiedź.
            O to mi chodziło.
            Tęsknię za takim romansem.
            Albo też za klimatem tak jak z Casablanki.
            smile
            • hultaj78 Re: Romans 03.09.06, 14:45
              Ja też wink
              Tylko bez hitlerowców wink
          • bleman Łabedzie szyje i odkryte plecy mmmmm :) 03.09.06, 15:11

    • suczka78 Re: Romans 03.09.06, 12:14
      nowoczesny romans w starym stylu hmmmm
      widzialam cos takiego w filmie kate&leopold
      <taki sobie filmik dla domowej kwoczki >
    • swawolny.diabel Re: Romans 03.09.06, 13:27
      maximilianna napisała:

      > w starym stylu.
      > Na czym polega?


      pozycja misyjna, koszula podniesiona tylo o tyle ile wymaga absolutne minimum by
      romans mógł dojść do skutku
      • maximilianna Re: Romans 03.09.06, 13:32
        Nie interesuje mnie coś takiego Swawolny.
        Seks w ramach zapłodnienia i bez żadnej przyjemności?
        To nie średniowiecze, żyjemy w XXI wieku.
        • swawolny.diabel Re: Romans 03.09.06, 13:55
          jak cie nie interesuje to po co pytałeś?
          Dla przyjemności to w średniowieczu były burdele.
          • maximilianna Re: Romans 03.09.06, 13:59
            Chyba muszę zmienić nick na Maximilian wink
            • swawolny.diabel Re: Romans 03.09.06, 14:06
              rób jak uważasz za stosowne, ale zmiania nicka będzie sie wiązała ze sporymi
              kłopotami. Będziesz musiał załatwić sobie wstęp na forum, będziesz musiał
              ponownie zostać moderatorem - nie wiem czy warto żebys tyle kłopotu sobie robił
              • maximilianna Re: Romans 03.09.06, 14:39
                Swawolny nie zmienię nicku, bo jestem kobietą i nick mam odpowiedni.
                Ale ten temat był już przerabiany.
                • swawolny.diabel Re: Romans 03.09.06, 15:02
                  tia temat byl juz przerabiany
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36464&w=46906675
                  masz racje udawania kobiety całkiem Ci wychodzi, tylko czasami cos Ci sie
                  wysmyknie smile
    • asiunia311 Re: Romans 03.09.06, 14:22
      Gdy słyszę hasło "romans w starym stylu", od razu włącza mi się w wyobraźni
      jeden tytuł: ŚNIADANIE U TIFFANY'EGO z Audrey Hepburn i George'em Peppardem.
      Nie wiem czemu, ale zawsze oglądam ten film z wielką nostalgią...Ponieważ te
      czasy nigdy nie wrócą, a wraz z nimi takie romanse...Może to i tani
      sentymentalizm, ale niesamowicie na mnie działa. Czy teraz ludzie mogą i
      POTRAFIĄ kochać? Czy konsumpcjonizm zabija wszystko? Chciałabym się łudzić, że
      jednak nie.



      Przepraszam za takie dywagacje...Nie mam dziś dobrego dnia...
      • maximilianna Re: Romans 03.09.06, 14:39
        Asiuniu, filmu nie widziałam, ale knigę czytałam - cudowna.
        I chyba nawet jestem skłonna się zgodzić z Tobą.
        • hultaj78 Re: Romans 03.09.06, 14:48
          No to dałaś ciałka, kochana. Bo dzisiaj właśnie puszczali "Śniadanie" w
          tiwilizjorze.
          A Audrey to Audrey wink))
          • asiunia311 Re: Romans 03.09.06, 14:51
            Żartujesz!!!??? Dzisiaj?? A ja, durna, to przegapiłam...uncertain// Tak to jest, jak
            się człowiek pałęta po Katowicach dwa razy dziennie...
            • hultaj78 Re: Romans 04.09.06, 09:34
              A to szkoda ze nie dałaś znać, szkoda. Bo akurat weekend spędziłem na południu.
      • hultaj78 Re: Romans 03.09.06, 14:54
        > Przepraszam za takie dywagacje...Nie mam dziś dobrego dnia...

        Gdyby nie dni złe, jak odróżnilibysmy te dobre i je docenili?

        A ludzie i potrafią i mogą kochać. I to teraz bardziej niż kiedyś. Bo bez
        przymusu, bez groźby samotności wiszącej nad głową. Bez strachu o byt kiedy się
        nie znajdzie męża. A to że słabiej z ta miłością to tylko pozór - ludzi po
        prostu dłużej szukają. Bo szukają lepszej jakości miłości. Prawdziwszej. A to
        chyba dobrze, co?
        • asiunia311 Re: Romans 03.09.06, 15:15
          hultaj78 napisał:

          >
          > Gdyby nie dni złe, jak odróżnilibysmy te dobre i je docenili?

          Gdzieś kiedyś przeczytałam: "Lepiej zapomnieć i być radosnym, niż pamiętać i
          być smutnym". Święta prawda, ale dociera do mnie dopiero po jakimś czasie,
          niestety...Podobno jednak lepiej późno, niż wcalewink


          >
          > A ludzie i potrafią i mogą kochać. I to teraz bardziej niż kiedyś. Bo bez
          > przymusu, bez groźby samotności wiszącej nad głową. Bez strachu o byt kiedy
          się
          >
          > nie znajdzie męża. A to że słabiej z ta miłością to tylko pozór - ludzi po
          > prostu dłużej szukają. Bo szukają lepszej jakości miłości. Prawdziwszej. A to
          > chyba dobrze, co?



          Hultaju, ja już w to nie wierzę...Czy teraz jest lepsza jakość miłości czy
          czegokolwiek innego? W dalszym ciągu w pewnych grupach społecznych pokutuje
          wiele stereotypów, którym wiele ludzi się poddaje...Niby walczą, ale czasem
          składają broń, bo "tak trzeba", "rodzina sobie tego życzy", "co ludzie
          powiedzą"... Jest w tym stwierdzeniu wiele uogólnień, zdaję sobie sprawę. Chyba
          każdy człowiek, nawet ten największy nonkonformista, przynamniej raz w życiu,
          uległ naciskom społecznym rodziny, czy też tzw. konwenansom.

          Czy ludzie w dzisiejszych czasach nie boją się samotności? Myślę, że pod tym
          względem niewiele się zmieniło, a może jest gorzej, ponieważ zanikają kontakty
          międzyludzkie. Często więc niektórzy, nie radząc sobie z samotnością w
          pojedynką, uciekają w gorszy rodzaj samotności - w związku. To ma być ten
          lepszy rodzaj miłości?

          Cholera, uciszcie mnie, bo sama jestem na siebie wściekła za ten pesymizm...
          • bleman Re: Romans 03.09.06, 15:32
            > Czy ludzie w dzisiejszych czasach nie boją się samotności? Myślę, że pod tym
            > względem niewiele się zmieniło, a może jest gorzej, ponieważ zanikają kontakty
            >
            > międzyludzkie. Często więc niektórzy, nie radząc sobie z samotnością w
            > pojedynką, uciekają w gorszy rodzaj samotności - w związku. To ma być ten
            > lepszy rodzaj miłości?
            >
            > Cholera, uciszcie mnie, bo sama jestem na siebie wściekła za ten pesymizm...

            Boja sie samotnosci i to jeszcze bardziej.
            Ja juz powoli np. przygotowuje sie do zycie jako singiel nie z wlasnego wyboru uncertain
            • asiunia311 Re: Romans 03.09.06, 15:47
              bleman napisał:


              > Boja sie samotnosci i to jeszcze bardziej.
              > Ja juz powoli np. przygotowuje sie do zycie jako singiel nie z wlasnego
              wyboru
              > uncertain

              Blem, nie gadaj takich herezji. Proszę...
              • bleman Ale to nie herezje,...coraz wiecej ludzi jest 03.09.06, 15:49
                samotnych, taka prawda...
                • asiunia311 Re: Ale to nie herezje,...coraz wiecej ludzi jest 03.09.06, 15:54
                  Wiesz, o jakie herezje mi chdzi, nie wal mi tu ściemywink)
                  • bleman Ok ok ;-) 03.09.06, 16:00
                    No ale jakies plany na przyszlosc trzeba miec...
                    • asiunia311 Re: Ok ok ;-) 03.09.06, 16:06
                      Ale z Ciebie beznadziejny przypadek...;-P
                      • asiunia311 Re: Ok ok ;-) 03.09.06, 16:07
                        W sensie marudzenia, bo mnie jescze źle zrozumiesz..wink
                        • bleman Na zywo nie moge sobie pomarudzic to sobie w necie 03.09.06, 16:41
                          troche pomarudze wink

                          No ale na powaznie to ja juz nie spodziewam sie czegos mileo od zycia.
                          Optymista bylem ze 2 lata temu, okazalo sie ze to nie daje efektow...
                          • asiunia311 Re: Na zywo nie moge sobie pomarudzic to sobie w 03.09.06, 16:48
                            Gadasz jak sfrustrowana emerytka;-P
                            Chłopie, nie marnuj najpiękniejszych lat życia na narzekanie...T sie nie
                            wróci...wink
                            • bleman Juz stracilem okres liceum :( 03.09.06, 16:50
                              Teraz widze ze zmarnowalem ten czas.
                              Teraz zaluje ze nie bralem udzialu w popijawach i nie palilem trawy sad
                              • swawolny.diabel Re: Juz stracilem okres liceum :( 03.09.06, 17:04
                                wiec jak juz widzisz że zmarnowałes ten czas to chociaz wykorzystaj te
                                kilkanaście miesiecy które ci jeszcze pozostały
                                • bleman Dlaczgeo kilkanascie ? ;-) 03.09.06, 17:06

                                  • swawolny.diabel Re: Dlaczgeo kilkanascie ? ;-) 03.09.06, 17:24
                                    bo potem to bedziesz musial napisac magisterke i pouczyć sie do obrony.
                                    Wiem jak to jest na polibudach najgorsze jest pierwsze 6 lat potem to juz pryszcz smile

                                    w pażdziernieku pan bóg spytał św piotra a jak tam sie maja studenci.
                                    świety poszedł na inspekcej i składa raport bogu
                                    studenci akademii medycznej uczą sie
                                    studenci uniwersyteteu pija
                                    studenci politechniki piją takjże
                                    ponowna instekcja była po nowym roku:
                                    studenci medycznej ryją
                                    na uniwerku uczą sie
                                    politechnika pije
                                    kolejna instekcja była 3 dni przed sesją
                                    raport był taki:
                                    medycyna ryje , nie jedzą nie piją nie spia tylko ryja
                                    uniwerek podobnie.
                                    politechnika modli sie

                                    O i ci zdadzą krzykął zachwycony bóg smile
                                    • bleman Re: Dlaczgeo kilkanascie ? ;-) 03.09.06, 17:25
                                      > bo potem to bedziesz musial napisac magisterke i pouczyć sie do obrony.
                                      > Wiem jak to jest na polibudach najgorsze jest pierwsze 6 lat potem to juz prysz
                                      > cz smile

                                      No to zostalo m wiecej niz kilkanascie miesiecy ;P
                                      • swawolny.diabel Re: Dlaczgeo kilkanascie ? ;-) 03.09.06, 17:27
                                        > No to zostalo m wiecej niz kilkanascie miesiecy ;P


                                        dlaczego wiecej?
                                        • bleman Re: Dlaczgeo kilkanascie ? ;-) 03.09.06, 17:28
                                          > dlaczego wiecej?

                                          Bo do enzynierskiej lub magisterskiej mam wiecej niz rok ;P
                                          • swawolny.diabel Re: Dlaczgeo kilkanascie ? ;-) 03.09.06, 17:45
                                            > Bo do enzynierskiej lub magisterskiej mam wiecej niz rok ;P

                                            no popapatrz. kilkaniąscie miesiecy to takze wiecej niż rok
                                            09.2006 + 19 miesiecy to wychodzi około kwietnia 2008
      • jacko1971 Re: Romans 03.09.06, 18:33
        hmm dzisiaj ten film leciał w TV i obejrzałem kątem oka ale...mi nie kojarzy sie
        z romansem...tam był sponsoring i k...stwo...
        • bleman Sponsoring nie jest zly ;-P 03.09.06, 18:36
          to w zasadzie jedyne co mnie aktualnie zacheca do nauki i w przyszlosci
          zdobywania lepszej pracy wink))
        • asiunia311 Re: Romans 03.09.06, 18:38
          Eeee tam, się znaszwink Należy czytać miedzy wierszami!!wink
          • bleman Ale tam sa baaaaaaaardzo male literki ;-) 03.09.06, 18:39

            • asiunia311 Re: Ale tam sa baaaaaaaardzo male literki ;-) 03.09.06, 18:48
              I właśnie dlatego niektórzy się na tym "wykładają"wink
              Nie mylić z "podkładają"wink
              • bleman Hmm , podkladanie "sie" musi byc przyjemne ;-)) 03.09.06, 18:52

                • asiunia311 Re: Hmm , podkladanie "sie" musi byc przyjemne ; 03.09.06, 18:57
                  Jakby to powiedział Smok Wawelski z PORWANIA BALTAZAA GĄBKI:
                  Jeszcze jak...wink
                  • bleman Wez we mnie nie rozubudzaj apetytu 03.09.06, 19:02
                    bo sie sfrustruje ;P
                    • asiunia311 Re: Wez we mnie nie rozubudzaj apetytu 03.09.06, 19:04
                      Apetyt rośnie w miarę jedzenia;-P
                      • bleman To az sie boje co to bedzie(jesli bedzie :| ) ;-) 03.09.06, 19:07

    • jacko1971 Re: Romans 03.09.06, 18:41
      romans w starym stylu.....miłość od pierwszego wejrzenia, kwiaty, spacery,
      spotkania, dobrze rozwijająca się znajomośc, wszystko krok po kroku, bez
      pośpiechu, spojrzenia>dotyk dłoni>odgarnianie kosmyków z czoła>trzymanie się za
      ręce>pocałunki w świetle księżyca>pieszczoty ciała

      w nowym stylu - czyli taki jak np. spotyka się wśród współpracowników czy szefa
      i sekretarki - klaps na pupe i jej wymiętoszenie, wkladanie łap za dekolt, potem
      języka prawie do gardła, sex w samochodzie lub wynajetym na godziny lub na
      weekend pokoju hotelowym...czas akcji? czasem dwie - trzy godzinki i romans już
      sie kręci
      • bleman To romans z przelomu starego i nowego 03.09.06, 18:45
        musial byc najfajniejszy wink)))
        • jacko1971 Re: To romans z przelomu starego i nowego 03.09.06, 19:13
          z przełomu? hmmm zdecydowanie wole ten stary, w końcu nie jest powiedziane jak
          się kończy...może wogóle się nie kończy i trwa latami, a nawet wiecej - cały
          czas budzi ogromne emocje smile taaaak jak romans to tylko w starym stylu smile
      • rzesa20 Re: Romans 03.09.06, 18:46
        idealnie to ująłeśsmile) cześćsmile
        • jacko1971 Re: Romans 03.09.06, 19:11
          witaj Rzęsko i opowiadaj jak było nad morzem!smile
          • rzesa20 Re: Romans 03.09.06, 20:03
            było super!! mimo braku pogody, choć czasami wyszło słoneczko, ale opalać się
            nie dało, jedynie zanurkować w morzuwink)) co tu dużo mówić, dawno się tak dobrze
            nie bawiłamsmile)))))) tylko bez skojarzeń, momentów nie było;PPP
            • jacko1971 Re: Romans 03.09.06, 20:14
              no i jak sie teraz modziez bawi...bez momentów! normalnie stracone wakacje!tongue_out
    • lambert77 Re: Romans 04.09.06, 09:41
      to chyba taki bez seksu na pierwszej randce smile... i ze stadem przyzwoitek
      dyszących za plecami smile
      • hultaj78 Re: Romans 04.09.06, 09:44
        Takie "nie ma bara-bara, gdy nieślubna para" wink
        • lambert77 Re: Romans 04.09.06, 09:51
          a potem do na ślubnym kobiercu panne młodą brzuch wyprzedza na zakrętach smile...
          • hultaj78 Re: Romans 04.09.06, 09:56
            Eee tam, to tylko wzdęcie wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka