nomann
16.07.05, 12:25
Właśnie wróciłem od kumpla ze szpitala - miał wypadek. Jechał trasą szybkiego
ruchu pod Łodzią, upał, 17 po południu - tłok na szosie, kierowcy mijają cię
blisko, z dużymi prędkościami. Jechał z pracy do domu, zmęczony, dość szybko,
na chwilę opuścił głowę, żeby polepszyć aerodynamikę i nie zdążył na czas
zauważyć TIRa na poboczu. Po krótkim hamowaniu na przednim kole władował się
głową w naczepę, nie miał jak wyminąć bo samochody mijają rowezrystów o pół
metra. Jechał bez kasku bo było gorąco... Mial operację kręgosłupa, ma czucie
w nogach, zlikwidowali ucisk dysku piersiowego (?), a z wierzchu ma lipo i
poobcierane ręce. Po kraksie bolał go tylko brzuch.
LUDZIE! Jasne, że to nie było mądre... po prostu UWAŻAJCIE NA SIEBIE, jest
zajebiście gorąco, spowalniają się nasze reakcje i jest cholernie ciężko na
dworzu.
UWAŻAJCIE NA SIEBIE!!!!!!!!!!