nrs_krowa
22.09.05, 16:23
W poniedziałek (19.09.2005) ekipa Warszawskiej Masy
Krytycznej - Skeler, Czajnik oraz Miluta i Goldi (Patrol Rowerowy),
Matti (Ratownicy Rowerowi) oraz Amnonim i Cosmit gościła u
największego producenta rowerów w Europie - firmy Kross. Wizytę w
Przasnyszu można śmiało nazwać za udaną i owocną. Sam zakład robi
ogromne WRAŻENIE i jest wyjątkiem potwierdzającym regułę.
Całość zakładu w barwach Krossa żółto-niebieskich widać już kilka
kilometrów wcześniej z trasy ciechanowskiej.
Na samym wstępie zobaczyliśmy taśmociąg w specjalnym tunelu z plexi
z przesuwającymi się powolutku nad naszymi głowami - zapakowanymi w
kartony rowerami, które z hali produkcyjnej suną do magazynu. Dalej
zostaliśmy przez uprzejmych przedstawicieli fabryki oprowadzeni po
następujących działach - spawalnia, lakiernia (bardzo gorąco tam
było), produkcja obręczy i wreszcie do samej montowni gdzie na
bieżąco każdy z pracowników wie jaki element przyszłego roweru przy
taśmie produkcyjnej odpowiada. Nad każdym stanowiskiem pracy jest
dokładnie `krok po kroku` szczegółowo opisany i zalaminowana
procedura postępowania. Oczywiście nie wspomnę o takich banałach jak
to że w każdej hali była biała linia wyznaczająca dostęp osób
postronnych i pracowników do poszczególnych maszyn.
Szczególne wrazęnie robiło zaplatanie koła i sprawdzanie naciągu
szprych - jedno robione przez człowieka i maszynę drugie już tylko
maszynę. Całość zajmowała średnio - 3.4 minuty ! następnie udaliśmy
się do zakładowej wzorcowni - gdzie spotkaliśmy moc ciekawych
projektów często w jednym egzemplarzu. Z kilkudziesięciu różnych
modeli zaciekawiło nas kilka. Okazało się że Kross produkuje markę
Kronan (tylko na rynek szwedzki) , rower wielkości wigry z pełnym
zawieszeniem oraz składaki podobne do Dahon'ów tylko tańsze
i dużo bardziej urocze . Dodatkowo okazało się, że firma zajmuje się
sprowadzaniem quad'ów w ciekawej leśnej stylizacji.
Po przytłaczającej nas swym ogromem zwiedzaniu hal
produkcyjnych, udaliśmy się na spotkanie z delegacją zakładu, którą
przygotował dział marketingu - z konstruktorami i projektantami.
Skeler po przedstawieniu wizji projektu przyszłej stołeczne masowej
platformy, wyrażeniu prośby o nawiązanie współpracy i po
zaprezentowaniu się przez nas, rozmowy zeszły na wszystkie możliwe
tematy o fabryce. Przedstawiciele firmy przyjęli nas bardzo ciepło i
wykazali dużo cierpliwości, odpowiadając nam na setki pytań jak i
opiekując się naszą delegacją cały czas. Poczyniliśmy wstępne
ustalenia i omówiliśmy terminy i na wyraźną wolę współpracy ze strony
Krossa, kończąc wizytę zostaliśmy zaproszeni na magazyny gdzie można
się było zaopatrzyć w setki mniej lub bardziej potrzebnych części za
niewielkie, hurtowe ceny.
Podsumowując - zobaczyliśmy doskonale zorganizowany zakład, ze
świetnie przygotowaną załogą, profesjonalizm na każdym kroku, łącznie
z tym że nie odstępował nas na krok aż do bramy, cały czas
specjalnie przydzielony nam opiekun z działu marketingu. A zdjęcia
zdecydowanie acz stanowczo odradzono nam robić poza kilkoma z przed
fabryką. Mówiąc szczerze - duma rozpierała nasze serca z tego co
zobaczyliśmy, szczególnie gdy te sunące nad naszymi głowami rowery
miały logo Decathlon i Go Sport, a to zaledwie około 5 % z całej
blisko milionowej produkcji Krossa.
Dziękujemy pani Renacie Ochnio ( www.kross.pl ) za opiekę i
poświęcony czas.
Czajnik wraz z delikatnym wsparciem Goldiego
--------