Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Szybki rower

    28.02.06, 21:46
    Tak się składa,że latem dwa razy w tygodniu pokonuję trasę 30 km tam i z
    powrotem czyli razem 60 km.Zajmuje mi to sporo czasu około 6 godzin.Być może
    mój rower nie jest dość szybki ,ma tylko 3 biegi a nazywa się "Fantazja".
    Kupiłam go 10 lat temu.
    Potrzebuję teraz szybszego roweru ale żeby jednocześnie był wygodny.Poradżcie
    mi co mam wybrać i na co mam zwracać uwagę przy zakupie..Może znacie jakąś
    stronę internetową z rowerami.
    Pozdrawiam.
    Obserwuj wątek
      • stefan4 Re: Szybki rower 28.02.06, 23:42
        tessa18:
        > Być może mój rower nie jest dość szybki

        Rower nie bywa szybki albo wolny. To są cechy rowerzysty.

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • Gość: Roberto Re: Szybki rower IP: 217.17.37.* 01.03.06, 06:44
          Nie dokonca sie moge zgodzic z twoimi slowami gdyz dosiadajac szosowki bedziesz
          smialo gnac z predkoscia 35-40 km/h natomiast gdy przesiadziesz sie na fulla z
          agresywnym protektorem na oponkach 2,5" to nieprzekroczysz 18 km/h.

          Tak wiec predkosc jest mocno uzalezniona od posiadanego roweru. Jesli zalezy ci
          na osiaganiu duzych predkosci to kup szosowke niemniej jednak pozycja na niej
          jest spartanska. Kupujac trekinga pozycje bedziesz miec znacznie wygodniejsza
          ale przez to predkosc spadnie.
          • bmwariat Re: Szybki rower 01.03.06, 07:22
            Ja nie mam szosówki, a mam górala i osiągam 35-40 km/h. Najszybciej jechałem
            56km/h na prostej, z górki - 88km/h.Najszybciej pokonany odcinek to 12 km w 15
            minut. Najdłuższy odcinek pokonany w przeciągu dnia to 188 km. Wiadomo, że na
            taką prędkość ma przeważnie wpływ pogoda, ale nie tylko. Uwielbiam jeździć
            siłowo, pokonywać górki, podjazdy i przy tym jechać najszybciej jak to możliwe.
            Ciekawe ile osób stwierdzi, że kłamie, bo jest to niemożliwe.
            Górał GRAND, przełożenie 3x7, koła 26"
            • Gość: kondor Re: Szybki rower IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 12:05
              Powtarzam sobie zawsze żeby nie kwestionować czegoś tylko dlatego ze my sami
              tego nie robimy.Dlatego też nie będę tego robił.
              Muszę powiedzieć że jak na sprzęt który opisałeś to osiągnięcie na miarę
              sporego wyczynu. Zastanawiam sie czy jesteś zawodnikiem,któremu nie obcy jest
              większy wysiłek,czy jesteś amatorem.Ja też lubię agresywną jazdę i wiem co
              oznaczaja te dane które opisałeś.----48km/h
              • bmwariat Re: Szybki rower 01.03.06, 12:36
                amator jak najbardziej, chociaż kiedyś chciałem się zapisac do istniejącej w
                moim mieście sekcji kolarstwa. Plany jednak się zmieniły i wyjechałem. Mój
                rekord to 4500 km w niecałe 2 miesiące. Nie , nie jest mi obcy wysiłek.
                Napisałem przecież-uwielbiam jazdę siłową:)
                • Gość: cykloza Re: Szybki rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 17:21
                  fiu fiu ... chłopie - przy tobie Armstrong to powinien kwiatki podlewać bo ledwo
                  przejeżdża 1500 w 3 tygodnie. Sadzisz farmazony aż sie miło czyta. Ze co? 12 km
                  w ile???? 6 kilometrowy odcinek prologu TDF w 2004 r najsłabszy zawodnik
                  przejechał w ok 8 i pół minuty. Najlepszy w czasie 6,50. I ty mówisz ze dwa razy
                  dłuższy dystans pokonałeś dokładnie w takim tempie w jakim pokonal go zawodnik
                  wpadający na metę z wywieszonym językiem. W dodatku na góralu.
                  Siedzę na fotelu i sie rechoce bo bzdur jakie tu wypisujesz to nie czytałem
                  nawet w Trybunie z anajlepszych czasów.
                  4500 w dwa miesiace. Chłopie... po co ci bryka? Kiedy ty jesz, śpisz ,
                  odpoczywasz? Na rowerze?
                  • bmwariat Re: Szybki rower 06.03.06, 07:38
                    wiedziałem że tacy się znajdą:)) Wasz problem..a nie mój:))
            • Gość: Roberto Re: Szybki rower IP: 217.17.37.* 01.03.06, 19:44
              bmwariat napisał:

              > Ja nie mam szosówki, a mam górala i osiągam 35-40 km/h. Najszybciej jechałem
              > 56km/h na prostej, z górki - 88km/h.

              Te wyniki nie sa niczym specjalnym. Praktycznie kazdy rowerzysta pokonujacy 10
              000 km rocznie jest wstanie pochwalic sie takimi osiagnieciami. Tylko, ze
              widzisz... co innego jazda silowa na goralu gdzie predkosc srednia na 100 km
              bedzie oscylowala w okolicach 25 km/h a co innego lekka przejazdzka na szosowce
              z predkoscia 30 km/h na 200 km.

              > Najszybciej pokonany odcinek to 12 km w 15
              > minut.

              Te wynik jest mocno naciagany bo bys musial jechac z predkoscia srednia 48 km/h
              a to jest wynik ciezki do osiagniecia dla zawodowcow.

              > Najdłuższy odcinek pokonany w przeciągu dnia to 188 km.

              Kaszka z mleczkiem.


              > Ciekawe ile osób stwierdzi, że kłamie, bo jest to niemożliwe.

              Niemozliwe to jest wywrucenie kasku na lewa strona ale to co napisales jest
              mozliwe ,
              • Gość: jackk3 Re: Szybki rower IP: *.ptr.terago.ca 01.03.06, 21:55
                > Niemozliwe to jest wywrucenie kasku na lewa strona ale to co napisales jest
                > mozliwe>
                Nie to nie jest mozliwe. 48km/h na goralu, to na moj gust jakies 65 lub wiecej
                na TT rowerze. Nie ma takiego czlowieka na swiecie ktory by potrafil tak szybko
                jechac. Jesli Kolega twierdzi ze w/w kolezanka ktora jezdzi 60km w 6 godzin po
                zmianie roweru bedzie 'zapychac' 35-40km/h to ja twierdze ze on poprostu nie
                wie o czym mowi.
                Pzdr
                • skuter70 goral i szosa 02.03.06, 13:24
                  1- kiedys regularnie spotyklalem 2 kolarzy
                  trenowali razem
                  jeden jezdzil szosowka a drugi goralem
                  tyle ze goral byl uszosowiony: gladkie opony i duzy blat
                  jezdzili w takim tepie , ze mialem probemy z utrzymaniem sie na kole

                  2- mam malo profesjonalego gorala i malo profesjonalna kolarzowke:)
                  moje srednie przy samotnej jezdzie na obu rowerach sa podobne
                  i tak naprawde zaleza glownie od tego jak wiatr wieje

                  wiec osobiscie nie przykladalbym za duzego znaczenia do typu roweru
                  znaczenie maja zastosowane opony i sylwetka
              • Gość: Jacu Re: Szybki rower IP: *.icpnet.pl 02.03.06, 03:39
                Wszystko to kwestia wiatru, dobry wiaterek w plecy robi wielką różnicę...

                Co do zawodowców to stanowczo ich nie doceniacie - jak się okazało można w neutralnych warunkach przejechać i 50km w godzinę... (życzę powodzenia)

                Ogólnie takie rekordy to bezsens podawać, potem wszyscy wmawiają człowiekowi że tyle się nie da, chyba że wpakuje się takiego w samochód i każe jechać z tyłu.
                • Gość: jackk3 Re: Szybki rower IP: *.abhsia.telus.net 02.03.06, 04:49
                  Jacu, o czym Ty mowisz??? Jesli to kwestia wiatru... Mozna i 70km przejechac w
                  godzine. Oczywiste jest ze mowimy o jezdzie w kolko inaczej to nie ma sensu.
                  Zawodowcy, kurna, zastanow sie troche.
                  • Gość: Jacu Re: Szybki rower IP: *.icpnet.pl 02.03.06, 16:12
                    No to sie zastanawiam dlaczego nikt jeszcze 70 nie przejechał...

                    W godzinę wg kryteriów UCI to można 50km przejechać...
                    en.wikipedia.org/wiki/Hour_record
      • Gość: diafora Re: Szybki rower IP: *.lodz.mm.pl 01.03.06, 07:27
        Osiągana szybkość jest wypadkową umiejętności własnych i posiadanego sprzętu.
        Nie da się ukryć, że dobry rowerzysta pojedzie i na składaku, a kiepskiemu nie
        pomoże szosówka spod Armstronga. Pytanie tylko, po co się tak męczyć?
        Dla ciebie najlepszym wyborem byłby faktycznie treking - sztywny widelec, duże
        koła, sporo biegów ( wystarczy 18 lub 21), wygodna pozycja- bez zbędnych
        "bajerów". Cena od 600 zł wzwyż - dobre sklepy mają systemy ratalne.
        Tyle, że to nie załatwi wszystkiego.
        Z własnego doświadczenia wiem, że bolączką kobiet jest brak właściwej
        konserwacji sprzętu. Dopóki nie zaczęłam spotykać się z innymi rowerzystami
        takie rzeczy jak czyszczenie, smarowanie łańcucha czy regulacja przerzutek były
        dla mnie czarną magią. Kupowałam rower i używałam go latami nic przy nim nie
        robiąc. Efekt - nieludzko skrzypiący i wyciągnięty łańcuch, zużyte,
        przeskakujące tryby i wrażenie ogólnego dyskomfortu. O tempie jazdy nie
        wspominając...
        Czyli trzeba nabyć sprzęt, dbać o niego i sporo jeździć, a tempo jazdy widocznie
        wzrośnie!
        A i pamiętaj, że bardzo ważne jest siodełko - jeżeli to przy starym rowerze jest
        wygodne - po prostu przełóż je do nowego. Producenci najczęściej montują damskie
        sodełka tylko do "damek", albo zakładają tam takie groteskowe kanapy - ciężkie i
        zbyt miękkie. Zapadając się w coś takiego szybko można zaliczyć otarcia i
        odparzenia. Ale wiadomo - siodełko jest najbardziej zindywidualizowaną częścią
        roweru i każdy musi je sobie dopasować sam.

        Powodzenia

        Diafora
      • skuter70 Re: Szybki rower 01.03.06, 08:39
        watpie zeby jakikolwiek rower zmienil drastycznie Twoje predkosci

        ogolnie jesli jezdzisz po asfalcie to stosuj gladkie opony baaaardzo mocno
        napompowane
        do tago pozycja pochylona, tak zeby duza czesc ciezaru ciala wisiala rekach
        a jak wolisz pozycje wyprostowana to i tak zmiana roweru niewiele pomoze
        • Gość: Slav4 Re: Szybki rower IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 01.03.06, 18:43
          Rower (jego typ) ZMIENIA prędkości. W zależności od terenu oczywiście. Tu w
          100% zgodzę się z diaforą - liczy się typ sprzętu i
          umiejętności/siła/wytrzymałość rowerzysty. Wystarczy do górala założyć slicki i
          pojechać po szosie. Wystarczy crossówką pojechać w błotko żeby odechciało się
          jeździć na jakiś czas. Oczywiście jak ktoś jest silny to nadąży po asfalcie
          góralem za szosówką, ale po co się tak męczyć, jak można lżej ?
          Po to ludzie wymyślili różne typy rowerów żeby dopasować je do siebie i do
          stylu jazdy. Kurcze, banały gadam...

          A tak na marginesie (nie bierzcie tego do siebie) ale z moich obserwacji na
          nieobiektywnej, niereprezentatywnej próbce wynika ze 90% rowerów górskich w
          życiu gór nie widziało :o). Trudniejszego terenu też.
          No ale ludzie jeepy 4x4 do miasta i na bulwary też kupują :o)

          Podobno idzie ocieplenie :o)
      • mtbmaniak Re: Szybki rower 02.03.06, 06:33
        ja widzialem faceta pod 50-ke co na skladaku jechal rownie szybko jak na
        goralach ktore mialy (3-7 lub 3-8) i jechal tak okolo 40km/h

        wiec jak ktos jest silny to da rade jechac szybciej

        ps. wyscig odbywal sie na dlugosci okolo 1 km
        • tessa18 Re: Szybki rower 02.03.06, 11:06
          Ja jechałam razz synem ,on na dziecięcym rowerku ja na swoim i on nawet zbytnio
          ode mnie nie odstawał.Innym razem jechałam z koleżanką ona miała koła 28 a ja
          26 i różnica była spora,nie mogłam za nią nadążyć.Czy wielkość kół też gra rolę?
          • Gość: gosc Re: Szybki rower IP: *.crowley.pl 02.03.06, 11:21
            wielkość kół nie za bardzo. Podejrzewam, że koło duże było na wąskiej oponie
            szosowej, a 26" od górala na oponie traktoropodobnej, a wtedy opory toczenia
            się zmieniają znacznie. Nie napisałaś, po jakiej drodze pokonujesz tych 60 km.
            Jeśli duża część trasy przebiega po ścieżkach, korzeniach, szutrze i piaskach,
            wówczas treking na sztywnym widelcu będzie pierwszą rzeczą przeznaczoną do
            sprzedania lub wyrzucenia. Jeśli to gładkie i twarde grunty lub asfalt nie
            podziurawiony - wtedy treking ok. Rower na 28" kołach, w miarę wąskich gumach i
            całkowicie oprzyrządowany w błotniki i oświetlenie. To drugie warto jednak
            zmienić na bateryjne (mogą być akumulatorki).
            • tessa18 Re: Szybki rower 02.03.06, 11:30
              Trasę pokonuję po asfalcie,mam oświetlenie na baterie a opony od górala.
            • Gość: diafora Re: Szybki rower IP: *.aplikom.com.pl 02.03.06, 12:03
              A tu się nie mogę zgodzić. Uważam treking - ze sztywnym widelcem właśnie, za
              najbardziej uniwersalny typ roweru.
              Zarówno na asfalt, gdzie szosowe opony mogą dodać mu skrzydeł, jak i na podróże
              leśnymi ścieżkami czy szutrem.
              Jazda po piasku i korzeniach wymaga po prostu dobrej techniki i znajomości
              specyfiki układu napędowego.
              Dla mnie jedyną zaletą "górala" jako roweru popularnego, używanego powszechnie
              (i to raczej poza górami, są niewielkie rozmiary i łatwość przechowywania.
              Chociaż zamiłowania ludzi do rozdętych i pryszczatych opon zrozumieć już nie
              umiem...
          • stefan4 Re: Szybki rower 02.03.06, 11:23
            tessa18:
            > Czy wielkość kół też gra rolę?

            Na pewno nie taką, żeby Ci utrudniała utrzymanie się za koleżanką na równej
            prostej drodze. Albo masz WYJĄTKOWO fatalny rower w wyjątkowo kiepskim stanie,
            albo... popracuj nad kondycją. Jeśli nie musiałaś zwalniać, żeby małego
            dzieciaka na dziecinnym rowerku nie zostawić daleko z tyłu, to Twoja kondycja
            jest poniżej normy.

            6 godzin na 60 kilometrów po płaskiej szosie bez wiatru i bez dużego bagażu, to
            bardzo powoli. Myślę, że młoda dorosła kobieta bez treningu rowerowego powinna
            nie mieć trudności, żeby tą odległość przejechać w 4 godziny, a i to głównie
            dlatego, że co jakiś czas musi zsiąść, żeby dać odpocząć siodełku.

            Rodzaj roweru zaczyna mieć znaczenie przy większych prędkościach.

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • tessa18 Re: Szybki rower 02.03.06, 11:35
              Te 60 km to od znaku miasta do znaku drugiego miasta,nie liczę drogi w mieście
              więc tak naprawdę to trasa jest większa a i w mieście nie da się tak szybko
              jechać.Czas liczę od wyjścia z domu do przyjazdu do rodziców w innym
              mieście.Choć z kondycją być może nie jest najlepiej:)
              • tessa18 Re: Szybki rower 02.03.06, 11:37
                No i jeszcze nie liczyłam półgodzinnego postoju w lesie:)
                • skuter70 Re: Szybki rower 02.03.06, 13:16

                  W zasdzie jesli 60km w 6 godzin to wychodzi taka srednia, ze trudno rownowage
                  utrzymac:)

                  moim zdaniem jesli twoj obecny rower nie jest jakims totalnym rozpadajacym sie
                  zlomem to zadna zmiana roweru nic ci nie pomoze
          • Gość: upss Re: Szybki rower IP: *.man.bydgoszcz.pl 03.03.06, 00:24
            Samochody mają jeszcze mniejsze koła niż 26 cali i jadą i 300 km/h :-)))

            Ważniejszy jest stosunek korba-wolnobieg.

            W crosach i rowerach ATB jest to przeważnie 48 na 14 (tzw. najszybszy bieg) -
            co daje 3,4

            a W góralach tych droższych 44/42 na 11 - co daje przełożenia w okolicy 3,8-4

            Czyli 1 cały ruch nogą, to daje 3,8 na góralu lub 3,4 na crosowym.
            Ale i to jest tylko wazne, przy maksymalnej kadencji - max szybkościach.

            Wtedy max kadenca * obwód daje nam:
            3,4 * 215 obwód kołwa = 731 cm
            i
            3,8 * 206 = 782 cm

            więc nawet szybciej da się jechac na górskim (MTB) niż na zwykłym trekingu.
            Co innego na "kolarzówkach)
            tam jest to zazwyczaj 52 na 12 = 4,3

            i 4,3 * 215 cm = 924 cm (na 1 cały ruch nogą)

            :-)))))))))
            pozdro
            a-tapety.xx.pl
      • Gość: kondor Re: Szybki rower IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 14:10
        Tak wszyscy o tych predkościach rozprawiają jakie tessa18 na swym bajku osiąga.
        A może ona jeszcze za tym rowerkiem ciągnie jakąś przyczepkę.
        • dr.rocco Re: Szybki rower 02.03.06, 17:40
          He he , uwielbiam takie tematy , zwlaszcza opowiesci , co to kto potrafi :)
          Sporo Armstrongow na forum :)
          No ale co to tematu , niech sobie jezdzi jak chce , jazda ma jej dawac przyjemnosc
          no i niech kupi dobry rower , i jezdzi dla przyjemnosci , jak bedzie tak
          jezdzic i bedzie sie starac pokonywac swoje wlasne rekordy , to z czasem
          moze sie bedzie mogla cieszyc z osiagniec :)
          • Gość: kondor Re: Szybki rower IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 18:53
            Sam widzisz co to dziewczyna może zrobić na forum.Rzuci temat,a tu dyskusja w
            różne strony sie rozwija.To tak samo jak sie jakąś ciekawą cyklistkę na trasie
            złapie. Nie ważne wtedy te nasze rekordy które licznik notuje. Średnia spada,no
            ale to jest w tej chwili mało istotne.
            Co do tych rekordów,to w ludzkiej naturze jest się czymś pochwalić i jest to
            rzecz naturalna.Rybak i cyklista mogą podać sobie rękę.Jeden o długościach
            wspomina,a drugi o średnich.
            • tessa18 Re: Szybki rower 03.03.06, 15:10
              Nie chciałam powiedzieć ,że jazda na rowerze to tylko wyłącznie bicie rekordów
              to także, a przede wszystkim przyjemność,relaks.Szczególnie lubię jeżdzić
              polnymi drogami wśród pól,lasów.Na rowerze jeżdżę od dziecka i jest to moje
              ulubione "hobby".Myślę,że na tym forum jest większość takich pasjonatów jazdy
              na rowerze.
              Pozdrawiam wszystkich!
              • Gość: jackk3 Re: Szybki rower IP: *.ptr.terago.ca 03.03.06, 15:52
                Trafilas w sedno! O tym niestety niektorzy z nas zapominaja (ja tez).
                Pzdr
                • Gość: Slav4 Re: Szybki rower IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 04.03.06, 19:21
                  Ano właśnie....
                  Przyjemność, wiatr na twarzy, kontakt z naturą, jazda razem z kochaną żoną,
                  możliwość zwrócenia uwagi na szczegóły których nigdy człowiek by nie zobaczył
                  jadąc samochodem.... Ten totalny luz, poczucie swobody i zostawienie problemów
                  gdzieś daleko - pewnie wiecie o czym piszę.
                  No i jeszcze "zasięg dzienny" - o wiele większy od turysty pieszego.

                  I to jest dla mnie całe rowerowanie. Wyścig z wywieszonym jęzorem i wzrokiem
                  tępo utkwionym w koło poprzedzającego zawodnika mnie nie bawi. Przyznaję bez
                  bicia - w żadnym wyścigu nigdy nie uczestniczyłem, ale podejrzewam że to nie
                  byłoby to....

                  Bicie rekordów, własnych i cudzych rekordów - no cóż. Coś w tym jest... Jest
                  cholerna satysfakcja kiedy człowiek popatrzy w dół albo wieczór na mapę i wie
                  że zrobił taki kawał drogi i wyjechał na tę kopę choćby i z młynka, ale o
                  własnych siłach. Kiedy palą mięśnie, ciemno się robi w oczach, a ja wiem że
                  jeszcze parę ruchów korbą i zaraz zrobi się płasko... W moim wieku wydolności
                  już raczej bardzo nie poprawię, ale dalej cholernie mnie cieszy że potrafię
                  wyjechać na tę czy inną górkę w tempie takim jak 15 lat temu. Że pomimo upływu
                  lat ciągle potrafię zrobić "stówę" na rowerze, choć nie powiem że bez bólu....
                  Ktoś mnie może obśmieje, a dla mnie to osiągnięcie

                  A teraz pewnie mnie zlinczujecie: Trening kolarski to według mnie nuuuuda
                  porównywalna z pływackim czy chodziarskim. Co innego jechać kiedy się chce,
                  gdzie się chce i w tempie jakim się chce, a co innego wiedzieć że w danym dniu
                  musi się przejechać x km. w tempie takim a takim i z określonym hr. Są ludzie
                  którzy to kochają; dla mnie treningi w sportach wytrzymałościowych to po prostu
                  jednostajny kierat.

                  Smak treningu znam - wiele lat grałem w basket, wiem jak to jest kiedy w oczach
                  latają czerwone plamy a pot kapie z nosa na język, bywało że czasem chciało mi
                  się płakać z bólu i (za przeproszeniem) rzygać po treningach kondycyjnych. Ale
                  na tych treningach przynajmniej coś się DZIAŁO ! Ćwiczenia były urozmaicone i
                  nie polegały tylko na kręceniu korbą...

                  Jeśli ktoś trenował kolarstwo zawodowo - niech mnie poprawi. Może mój stereotyp
                  jest z gruntu fałszywy - chętnie poznam inne opinie.

                  Ech, się człowiek rozpisał :o) Romantyk jakiś czy cóś ? To chyba dlatego że
                  wiosna idzie.....

                  (tylko coś q&^%^%a dojść nie może)
                  • Gość: jackk3 Re: Szybki rower IP: *.ptr.terago.ca 04.03.06, 21:19
                    > Przyjemność, wiatr na twarzy, kontakt z naturą, jazda razem z kochaną żoną,
                    > możliwość zwrócenia uwagi na szczegóły których nigdy człowiek by nie zobaczył
                    > jadąc samochodem.... Ten totalny luz, poczucie swobody i zostawienie
                    problemów gdzieś daleko >
                    Wszystko to prawda (za wyjatkiem zony, che, che).
                    > I to jest dla mnie całe rowerowanie. Wyścig z wywieszonym jęzorem i wzrokiem
                    > tępo utkwionym w koło poprzedzającego zawodnika mnie nie bawi>
                    Nie jest tak zle, czas podzcas zawodow mija zadziwiajaco szybko, czasami nawet
                    zbyt szybko.
                    >W moim wieku wydolności już raczej bardzo nie poprawię>
                    Tu sie mylisz, wydolnosc mozna poprawiac bardzo dlugo.
                    >Trening kolarski to według mnie nuuuuda porównywalna z pływackim czy
                    chodziarskim.>
                    Tu sie grubo mylisz. Trening kolarski wcale nie musi byc nudny. Najnudniejsze
                    dla mnie to sa tygodnie spedzone na trenarzerze w piwnicy i oczywiscie miesiace
                    na silowni (zima). Wbrew temu co sie sadzi kolarze nie trenujaaz tak dlugo
                    wytrzymalosci. To raczej rekreacyjni cyklisci tak jezdza (dlugie trasy,
                    jednostajne tempo, ktore nie prowadzi do duzych zmian morfologicznych).
                    Kolarstwo to wbrew co wielu sadzi sport ANAEROBOWY. Potrebna jest solidna baza
                    tlenowa, ale wiekszosc wyscigow jest rostrzygana gdy wielu zawodnikow jest w
                    fazie beztlenowej (i to wiele razy). Trening kolarski nie polega na wychodzeniu
                    na rower i przejezdzaniu km. Np. trening w srodku sezonu moze wygladac tak:
                    Pon: lekki spin (1 lub 1.5 godz.) albo nawet 0 treningu
                    Wto: interwaly (sprinty), ogolem 2godz., ciezki trening ale b.szybko mija
                    Sro: int. jazda (troche jak jazda na czas ale z mniejsza int.), 1godz
                    Czw: lekki spin (2godz.)
                    Pia: Int. jazda w gorach (1.5 godz) albo szybki spin
                    Sob: B. int. jazda w gorach (do 2godz.)w szczycie sezonu takich jazde mam 2
                    lub nawet 3/tydzien)
                    Nie: Dluga jazda (np.3godz, co najmniej 100-110km)
                    Oczywiscie sprawa sie komplijkuje jak sa zawody. Jak widac trening jest bardzo
                    zroznocowany i wcale nie nuzacy ani cholernie dlugi.
                    Na koniec kolarstwo dlatego jest uwazane za najtrudniejszy ze sportow
                    wytrzymalosciowych bo nie ma w nim miejsca na tzw. 'Bull shit'. Jak nie jestes
                    w formie, to nie ma zlituj sie, nie pomoze ci najlepsza taktyka, zespol,
                    sprzet. Odpadniesz na pierwszej porzadnej gorze! I to mi sie wlasnie podoba (a
                    trenowalem pare sportow w swoim zyciu i widzialem niejedne jaja).
                    Pzdr
                    • Gość: kondor Re: Szybki rower IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.06, 22:29
                      Co kto lubi.Jeden ze wzrokiem wpatrzonym w asfalt i często molestujący licznik.
                      Drugi z głową zadartą w górę i zachwycający się przyrodą.Ja zaliczam się do
                      jednych i drugich. W zależności od ochoty przesiadam się tylko na odpowiedni
                      rower.Na kolarce nie widzę większej przyjemności jak dać z siebie ile jest to
                      tylko możliwe. Licznik nie kłamie i pokazuje naszą moc na trasie.Kolarki nie
                      traktuję jako roweru spacerowego.On ma inne przeznaczenie i staram się go
                      odpowiednio wykorzystać.Gdy mam ochotę na innego tupu jazdę wsiadam na górala i
                      wtedy jest czas na podziwianie krajobrazów,paplaniu się w błocku i zauważeniu
                      tego co umknie jadąc na wąziutkich oponkach..
                      Jeden rower nie przeszkadza drugiemu.Mogę to śmiało powiedzieć na podstawie
                      moich obserwacji na przestrzeni dziesiątek lat i set tysięcy wykręconych
                      kilometrów

                      ..."W moim wieku wydolności już raczej bardzo nie poprawię"...Slav4 ?
                      ..."Tu sie mylisz, wydolnosc mozna poprawiac bardzo dlugo"...jackk3 ?
                      Tak więc co człowiek to inny poglad na pewne sprawy i trzeba to uszanować.
                      Jeden kręci z wywieszonym jezykiem i potem kapiacym z czoła,a drugi z uśmiechem
                      kwiecistym i głowa kręcącą się jak u kameleona.

        • Gość: szoker Re: Szybki rower - MAX szybkość IP: *.man.bydgoszcz.pl 04.03.06, 19:41
          www.sfd.pl/temat220234/
          - jak ktoś chce poznac rekordy :-))))))))

          pzdr
          skocz.pl/szok
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka