Gość: młody IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.10.06, 22:13 czy praktykuje ktoś? macie jakieś patenty? czy jest jakiś sprzęt do tego? pytam, bo mój pies niedawno mało mnie nie zabił (jeżdżę trzymając smycz w ręce - pies biegnie obok... ) Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: ms Re: z psem na rowerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 22:23 Nie wiem, ale mój sąsiad zwykle prowadzi tak nie psa a krowę na pastwisko. P.S. Czasem jak ma iść z krową pod górkę to zamiast roweru wsiada w samochód, na jedynce powoli jedzie a krowa stąpa równo z nim. Dawniej jeździł tak fiatem 125p, teraz żukiem, niekiedy zamiast żuka używa ciągnik Ursus C-30. Link Zgłoś
Gość: kali Re: z psem na rowerze? IP: *.aster.pl 02.10.06, 23:51 Jak pies jest mały, to do plecaka z nim: animalia.pl/produkt.php?id=3042 Jak większy, to może takie coś: animalia.pl/produkt.php?id=4249 Link Zgłoś
evvcik Re: z psem na rowerze? 02.10.06, 23:58 Dokladnie czegos takiego (springer to sie zwie) uzywam w zestawie rower - pies.A pies wcale nie za duzy ;-) Lubi na tym biegać - pies znaczy się - a rower też jest zadowolony. ;-) Link Zgłoś
Gość: młody Re: z psem na rowerze? IP: *.lubin.dialog.net.pl 04.10.06, 20:01 używasz dokładnie tego, czy podobnego? jeśli podobnego, możesz dac namiary na sklep, producenta... Link Zgłoś
evvcik Re: z psem na rowerze? 05.10.06, 21:06 Używam dokładnie taki springer, ale kupowałam na Allegro. www.allegro.pl/item131410825_smycz_do_roweru_biker_set.html Właśnie u tego kontrahenta. Link Zgłoś
Gość: młody Re: z psem na rowerze? IP: *.lubin.dialog.net.pl 05.10.06, 23:22 czuję się przekonany i na allegro cena jakaś bardziej do rzeczy... dzięki za pomoc Link Zgłoś
Gość: młody Re: z psem na rowerze? IP: *.lubin.dialog.net.pl 04.10.06, 19:59 dzięki za linki. do plecaka raczej nie wejdzie, choc go czasem noszę na rękach - zwłaszcza do weterynarza ;). ten drugi sprzęt kiedyś widziałem w sklepie, ale wydał mi się jakiś lichy. nen na zdjęciu jest chyba solidniejszy i piesek wielkością podobny... może ktoś tego używa i może coś powiedziec? Link Zgłoś
dwietakie Re: z psem na rowerze? 03.10.06, 08:43 a dużego masz psa:D ?? mój pewnie tez by mnie zbaił:P Link Zgłoś
Gość: młody Re: z psem na rowerze? IP: *.lubin.dialog.net.pl 04.10.06, 19:56 24 kg i do tego dośc "wyrywny"... Link Zgłoś
mmmal Re: tak się z pieskiem jeździ... 05.10.06, 14:41 Tak to tylko za górami... za lasami... ;) Ja niekiedy uprawiam cos w rodzaju akrobatyki psiobicyklowej - oba źwierze stosuję wymiennie;), są niewielkie, ale temperamentne (czyt. kompletny brak wychowania + ADHD;)), nawet w towarzystwie jednego czuję się jak w szalonym zaprzegu. Ponieważ z psiakiem poruszam się po mieście (w drodze do i z pracy), jeżdżę chodnikami, na opuszczonym siodełku - żeby móc się podeprzeć/zatrzymać w każdej chwili (oblewanie każdego drzewa w okolicy - przez psa rzecz jasna;)), co jednocześnie pozwala udawać "psom", że mnie nie widzą - i nie wlepiają mandatUFF (odpukać;)). Co innego wakacje w Skandynawii... :) Pozdrawiam! (bicyklistów i pieski:)) Link Zgłoś
uruk-hai Re: tak się z pieskiem jeździ... 05.10.06, 16:22 jakbym tak miał podążać z psiakiem jak Ty - to bałybym się o złamanie kulasa :P a poza tym pozdrawiam ---> dawno Cię "nie widziałem" :D Link Zgłoś
mmmal Re: tak się z pieskiem jeździ... 06.10.06, 09:31 Limit złamanych kulasów mam wyczerpany ;P Wszystkie kolejne gleby (nie z powodu piesków, bynajmniej;)) kończą się szczęśliwie (szlachetne rany szkociku i na mnie:) Pozdro również (milczałam, ale nie będę ściemniać, że z powodu 24 godzin spędzonych dziennie na pedałowaniu:) Link Zgłoś
evvcik Re: tak się z pieskiem jeździ... 05.10.06, 21:09 Z moim tak też próbowałam. Niestety - odmawia współpracy. Pyszczydła wyjącego mu nie zamknę... Link Zgłoś
ss85 Re: z psem na rowerze? 05.10.06, 20:34 Tak, ale tylko z dala od ludzi, żeby nie musieć trzymać smyczy. Jak pies jest posłuszny i nie zbyt mały(zamęczy się) to można ryzykować... Ale z psem jednak najlepiej pieszo. Link Zgłoś
mariaho Re: z psem na rowerze? 05.10.06, 20:41 ale z 2ma psami latwiej o rownowage byleby byly po 2 stronach Link Zgłoś
Gość: młody Re: z psem na rowerze? IP: *.lubin.dialog.net.pl 05.10.06, 23:25 wezmę to pod uwagę. będę musiał tylko wytłumaczyc psom jak sumują się wektory itp ale to drobiazg - pojętne bestyje są Link Zgłoś
Gość: jigt Re: z psem na rowerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 23:28 Coś mi się wydaje, że przepisy nie zgadzają się na niektóre ze sposobów przytwierdzania psów do roweru. Albo przepisy o ruchu drogowym, albo sporządone przez miłośników zwierząt. pozdro! Link Zgłoś
mmmal Re: z psem na rowerze? 06.10.06, 09:28 Nie zgadzają sie również na wyrzucanie psów - a właśnie takie znajdy "katuję", szalejąc z nimi po bardziej i mniej miejskich okolicach na bajku. Ok. Ok. Ok. To temat nie całkiem na to forum. Pozdrawiam :) Link Zgłoś
Gość: młody Re: z psem na rowerze? IP: *.lubin.dialog.net.pl 06.10.06, 14:18 kodeks drogowy rzeczywiście mówi coś o zakazie prowadzenia zwierzęt (więc chyba i psów) w trakcie jazdy na rowerze - ale dotyczy to dróg publicznych. ja nastawiam się na jazdę po lesie i polach raczej. jeśli chodzi o aspekt "ekologiczny" to jest chyba dokładnie odwrotnie - skoro pies powinien dziennie przebiec (podkreślam: przebiec) ok. 20 km to pokaż mi człowieka, który jest mu w stanie to zapewnic "pieszo". w lesie nie wolno puszczac psów luzem, bo podpity pan z dubeltówką i w tyrolskim kapelutku ma prawo ci go ustrzelic. Link Zgłoś
Gość: mmmal Re: z psem na rowerze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.06, 14:29 nie tylko w lesie, z tego, co wiem, kazdy wolnobiegający pies w odległości większej niż 200 m od najbliższego zabudowania może zostać zlikwidowany Link Zgłoś
spector1 Re: z psem na rowerze? 06.10.06, 15:21 Gość portalu: młody napisał(a): ...> skoro pies powinien dziennie przebiec (podkreślam: przebiec) ok. 20 km to > pokaż mi człowieka, który jest mu w stanie to zapewnic "pieszo". w lesie nie >wolno puszczac psów luzem, bo podpity pan z dubeltówką i w tyrolskim kapelutku ma prawo ci go ustrzelic. Jezeli twoj pies to husky lub malamut i chcesz go przygotowac do zawodow to moze on biegac 20km dziennie (w innych przypadkach to wielka przesada). Nawet takie psy nie powinny pokonywac takiego dystansu gdy jest dzien treningu szybkosciowego lub silowego lub gdy poprzedni dzien byl dla psa wyczerpujacym treningiem ,po ktorym pies nie doszedl jeszcze do siebie(Hr> np o 10 w stanie spoczynku). Jezeli pies nie jest zdyscyplinowany, nie zawsze reaguje na komendy prawo/lewo/stop/siad/szybciej/wolniej to nie powinien on biegac przy rowerze. Uchwyt mocowany do roweru nie jest wowczas rozwiazaniem. Pies bedzie usilowal przebiegac na druga strone roweru, jezeli smycz bedzie za dluga co grozi kraksa. Uchwyt taki ma tez inne wady: ***Przy dluzszym biegu nie bedziesz mial pelnej kontroli nad psem(zmeczony pies moze troche wolniej biec,wowczas bedzie zostawal on z tylu, czego od razu nie zauwazysz). Majac smycz w reku,od razu to wyczujesz.Zignorowanie takich sygnalow moze doprowadzic nawet do kontuzji stawu skokowego. ***W naglych przypadkach pies sam nie odczepi sie od smyczy. Trening psa to troche trudniejsze zadanie niz mogloby sie to wydawac. Jazda z psem przy rowerze czesto jest b.niebezpieczna, np. atak innego psa, ktory uciekl przez otwarta brame z napisem "uwaga zly pies". Jazde na rowerze z psem mozna porownac do jazdy na wyscigu w peletonie. Dlatego zawsze odradzam jazde na rowerze z biegnacym przy nim psem. Spector Link Zgłoś
Gość: mmmal Re: z psem na rowerze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.06, 16:09 Jazdę w peletonie też odradzasz? ;P Link Zgłoś
Gość: jigt Re: z psem na rowerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 18:47 Wycieczki z psem urządzam tylko w lecie, gdy jestem poza dużym miastem. Mam 5 letnią wyżlicę. Gdy zobaczy, że wyciągam rower z komórki to z radości ryje ziemię "kopytami". Nigdy jej nie wiozę na smyczy, bo choć jest b. karnym i posłusznym psem to uniemożliwienie jej krótkich zatrzymań /dla powąchania/, czy jakichś niedalekich odskoków, byłoby, moim zdaniem, zaprzeczeniem przyjemnego spaceru. Najczęściej wyprzedza mnie o naście metrów i czeka na każdej krzyżówce patrząc, którą drogę wybiorę. Taki spacer jest możliwy właściwie tylko w miejscach gdzie nie ma ludzi i psów, a tym bardziej pojazdów. Gdy jedziemy przez teren, który zna to pozwala sobie na dalsze nieco odskoki, ale zawsze jest w zasięgu wzroku i na każde gwizdnięcie wraca natychmiast do nogi. Czasem z leśnych dróżek, ścieżek wśród pól wyjeżdżam na wąską asfaltową drogę, gdzie samochód trafia się co pół godziny. Tam, gdy tylko zobaczę lub usłyszę pojazd staję, ona już wie o co chodzi i podchodzi do mnie sama, chwytam ją za obrożę i czekamy , aż toto przejedzie. Moja psica nie zaczepia innych psów, rowerzystów i nie obszczekuje pojazdów. Jednak gdy pomyślę, że mógłby mi się trafić pies o innym charakterze... Chyba spacer na rowerze byłby wówczas nie do zrealizowania. Cały ten post, to pochwała mojej psicy Lindy!!! Pozdro! Link Zgłoś
Gość: jigt Re: z psem na rowerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 18:52 Do spectora! W opisach psich ras można znaleźć wypowiedź, że taki wyżeł angielski jak seter, żeby był w dobrej kondycji, to powinien dziennie przebiegać tak coś do 200 km. OTAKE SO PSY! Link Zgłoś
spector1 Re: z psem na rowerze? 08.10.06, 14:07 Gość portalu: jigt napisał(a): > Do spectora! W opisach psich ras można znaleźć wypowiedź, że taki wyżeł > angielski jak seter, żeby był w dobrej kondycji, to powinien dziennie > przebiegać tak coś do 200 km. OTAKE SO PSY! W opisach podaje sie tez ,ze ang.setter zyje tylko 10lat. Nic nie wspomina sie tez jak przekladaja sie kilometry,ktore pies przebiegl po betonowym chodniku czy asfalcie na stan jego stawow. O odzywianiu po dlugim biegu nikt nie pisze bo temat znaja jedynie hodowcy, ktorzy biora udzial w wyscigach zaprzegow. W tym temacie kazdy weterynarz mowi co innego. Masz idealne warunki do jazdy na rowerze z towarzyszacym ci psem. Majac psa na smyczy wylozylem sie kilka razy ,w krzaki (przy b.malej predkosci ok 10km/h)gdy pies zainteresowany zapachem nagle szarpnal. Jazda z psem na smyczy przypomina jazde w peletonie na wyscigu(gdy jedzie sie nie w czolowce a w srodku peletonu)i kraksa z przodu mniej doswiadczonych moze sciagnac cie do parteru. Dlatego lepiej zawsze jechac w pierwszej 10tce lub gdy forma slaba odpuscic sobie wyscigi. Spector Link Zgłoś
Gość: młody Re: z psem na rowerze? IP: *.lubin.dialog.net.pl 09.10.06, 23:39 wydaje mi się, że ty piszesz o jakimś wyczynie, a mnie chodzi o zwykłą rekreację. czym innym jest sprynt psa zaprzęgowego na dystansie 5 - 8 km z obciążeniem (wózek, sanie), a czym innym spokojne przetruchtanie sobie kilkunastu km. może twoje negatywne nastawienie do tematu wynika z przykrych doświadczeń, o których piszesz? większośc ludzi wypowiada się o sprawie pozytywnie, ja też po kilku próbach widzę, że to wychodzi. jeśli chodzi o bezpieczeństwo to nic nie zastąpi wyobraźni i zrdowego rozsądku. jeśli chodzi o wpływ na samopoczucue psa, to wątpliwości rozwiewa fakt, że na widok roweru pies dostaje nomen omen kota Link Zgłoś
Gość: jigt Re: z psem na rowerze? IP: *.mech.pw.edu.pl 10.10.06, 13:55 Nie miałem na myśli wyczynu. Nie lubi ę wyczynu. Gdzieś o tym w postach wspomniałem. Tu napisałem, że wyżeł angielski lekko robi 200km dziennie i dopiero wtedy dobrze się czuje. Podejrzewam, że żyłby krócej gdyby nie biegał. "Ostrożność podczas przywiązywania psa na smyczy do roweru" zalecam z 2 powodów: - wywrotka, - ktoś się przyczepi, bo przepisy zabraniają. Widywałem psy karnie drepczące na smyczy przy rowerze. Mam jednak wrażenie, że nie były z tego powodu szczęśliwe. Jak osiągnąć stan, kiedy duży silny pies bezwolnie poddaje się takim manipulacjom. Podejrzewam, że wcześniej wiele razy trzeba się wywrócić, lub psa rozjechać, naprzeklinać itp.. Moje wypady, to 10-15 km na rowerze, przy czym pies biega w przód, w tył i na boki oddalając się o kilkadzieścia metrów ode mnie. Ile km zalicza wtedy pies??? Gdy jest upał zaczynamy wyprawę od kąpieli w rzece /tylko pies/. Gdy kończymy i wyjeżdżam na szerszą drogę to lubię trochę przyspieszyć. Wówczas zadowolony pies galopuje przede mną tak, że żwir lub błotko spod łap trafia na mą /spoconą/ gębę. Po wypiciu miski wody i godzinnym poleżeniu Linda może znów lecieć, ja już tak prędko sił nie regeneruję. Pozdro -jigt Link Zgłoś
Gość: młody Re: z psem na rowerze? IP: *.lubin.dialog.net.pl 11.10.06, 11:15 o wyczynie pisałem do spectora, bo pisze o rozkładaniu wysiłku na trningu, żywieniu itp. przy takiej rekreacyjnej jeździe, jaką ja uprawiam i o której ty piszesz to rzeczy drugoplanowe - tu wystarczy zdrowy rozsądek Link Zgłoś
ss85 Re: z psem na rowerze? 10.10.06, 18:00 Podpity pan w kapelutku, który ot tak strzeli do psa to jest oczywiście debil, a nie myśliwy, a poza tym takie przypadki są niezmiernie rzadkie, tylko bardzo nagłaśniane przez innych palantów (jeśli masz jednocześnie broń i promile, a złapie cię policja to tracisz pozwolenie i broń). Problem zdziczałych, bezpańskich psów to osobny i poważny problem. Natomiast zadbany pies z (najlepiej widoczną) obrożą w zasadzie nie ma prawa zostać zastrzelony bez 100% pewności, że jest bezpański. Niestety raz za czas wśród wielu tysięcy myśliwych zdarzy się jeden kretyn, który psuje opinię o całym środowisku i łowiectwie jako takim. To było tytułem wyjaśnienia osoby dobrze obeznanej w temacie, a sam temat jest właściwy na inne forum. Pies przy rowerze jest zagrożeniem głównie dla rowerzysty, więc od twojego zaufania do psa i do siebie zależy czy to ma sens. Ja raz spróbowałem, ale naprawdę wolę to robić pieszo... Na pewno pies od małego uczony biegania przy rowerze ma szanse być całkiem niezłym kompanem. Musi tylko być odpowiednio duży. Spróbuj, a się dowiesz czym się to je. Tylko uważaj, bo jak ci pies zwieje, to ty nie nadążysz;) Powodzenia. Podpisano: Miłośnik rowerów, psów i dzikiej zwierzyny (i jeszcze paru rzeczy) z genetycznie nabytymi związkami z łowiectwem (tym prawdziwym, którego dobrego imienia konsekwentnie bronię, a nie zabijaniem dla samego zabijania) - ss85. Link Zgłoś
Gość: młody Re: z psem na rowerze? IP: *.lubin.dialog.net.pl 11.10.06, 11:17 to rzeczywiście na inne forum, ale nie mogę się powstrzymac: w moim świecie związki z łowiectwem (zwłaszcza "genetyczne" cokolwiek to oznacza) i miłośc do zwierzyny dzikiej wzajemnie się wykluczają. Link Zgłoś
stefan4 Re: z psem na rowerze? 11.10.06, 12:02 ss85: > Podpity pan w kapelutku, który ot tak strzeli do psa to jest oczywiście debil, > a nie myśliwy Dlaczego ,,a nie''? Czyżby ,,debil'' i ,,myśliwy'' to były przeciwieństwa? A może myśliwi nie bywają podpici? Moje spotkania z nimi wskazują, że jednak często bywają. Bo w lesie zimno... ss85: > (jeśli masz jednocześnie broń i promile, a złapie cię policja to tracisz > pozwolenie i broń) A jeśli złapią Cię pijanego za kierownicą samochodu, to idziesz siedzieć. Słusznie. Strzelba jest sprzętem bardziej niebezpiecznym niż samochód, tym bardziej powinno się zamykać za dotykanie jej po pijaku. ss85: > Miłośnik rowerów, psów i dzikiej zwierzyny (i jeszcze paru rzeczy) z > genetycznie nabytymi związkami z łowiectwem (tym prawdziwym, którego dobrego i > mienia konsekwentnie bronię, a nie zabijaniem dla samego zabijania) Ponoć niektórzy kaci też kochali swoje ofiary. A wyroki wykonywali nie dla samego zabijania, tylko dla wyższego dobra. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: z psem na rowerze? IP: *.wroclaw.mm.pl 10.10.06, 17:00 Na rower z psem mozna się wybrać w różne miejsca, i od tego zależy sposób jego trzymania przy rowerze. Jak jadę po polnych drogach i lasach- Lunka biegnie wolno. Jezdząc po mało uczęszczanych drogach asfaltowych również biegnie bez smyczy, zawsze po prawej stronie roweru, przy prawym brzegu jezdni, znając i natychmiast wykonując komendę "chodnik"- całkowte zejcie na pobocze. Komendy "stój" i "równaj" tez są przydatne. NAtomiast w parkach, w mieście biegnie na smyczy, po prawej stronie. Smycz trzymam w ręku. Od ponad roku sie to doskonale sprawdza, nie traci kondycji przez caly rok, a w wakacje jezdzi z nami na wycieczki, do 100km dziennie (gdy juz jej sie nie chce biegac, wsiada do przyczepki ) Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: jigt Re: z psem na rowerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 21:05 Muszę przyznać, że jadąc przez las z psem puszczonym luzem, mam obawy. Co mogą mi zrobić służby leśne. Ponoć jest to niedozwolone. Ja wiem, że w psicy stłumiłem instynkt łowiecki / mieszka w środku miasta na 4tym piętrze/, nie biega za zwierzątkami, nie interesują jej koty. Tyle, że nie jest to przepustką do lasu. Czy ktoś z Was miał nieprzyjemności ze strony leśników gdy wprowadził psa do lasu??? Pozdro - jigt Link Zgłoś
evvcik Re: z psem na rowerze? 10.10.06, 22:15 W poprzedniej dziesięciolatce często jeździłam konno po lesie - pies oczywiście mnie i koniowi towarzyszył luzem. Były to różne lasy - i Chojnowskie i Legionowskie. Również jak wyjeżdżałam ze zwierzakami na urlop, poruszaliśmy się po leśnych drogach. NIGDY nie miałam żadnego problemu ani ze służbą leśną ani z myśliwymi. Być może miałam poprostu farta. Obecnie zamieniłam konia na rower ;-) i czasami korzystam ze springera, pies się nauczył biec przy dwóch kółkach, ale jak tylko jest możliwość - biega luzem. A że czas nie oszczędza i zwierzaki - na rower z psem jadę tylko do parku :-) Smycz mnie poprostu wkurzała, dlatego kupiłam springera. Link Zgłoś
Gość: młody Re: z psem na rowerze? IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.10.06, 21:16 kupiłem tego springera i rozczarowałem się. z drugiej strony - nie wiem, czego się spodziewałem... przede wszystkim mocowanie do roweru jest niezbyt solidne - nawet nie wiem co to za materiał - chyba aluminium. wygląda, że się rozpadnie po paru tygodniach. nie da się tego zamontowac tak, aby rurka dystansowa nie przesuwała się przy szarpnięciach w przód i w tył - trzeba w trakcie jazdy poprawiac. z plusów - wolne ręce - a to było największym mankamentem w jeździe ze smyczą. elastyczna guma też jest ok - choc też mam obawy co do jej żywotności Link Zgłoś
evvcik Re: z psem na rowerze? 17.10.06, 23:09 a ty konia na tym prowadzasz czy psa ? ;-) oki oki - dla mojego psa to starcza, co nie znaczy ze ma byc idealne dla psa wazacego 50 kg... nauczy sie - to nie bedzie szarpal - moj nie szarpie. Link Zgłoś
Gość: młody Re: z psem na rowerze? IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.10.06, 10:36 konia to może nie - ale osła mi czasem przypomina... pies rzeczywiście już kuma, o co w tym chodzi i jak wpadnie w rytm to skupia się na biegu i jest ok. najgorzej jest przy starcie, bo nie może się doczekac i rwie do przodu (jak zobaczy rower to już dostaje wariacji). przy tym sposobie mocowania rurkę wcale nie tak trudno przekręcic - jest na tyle długa, że stanowi niezłą dźwignię i nie trzeba dużo siły, żeby zmienieła położenie - to moim zdaniem największa wada tego ustrojstwa Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: z psem na rowerze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.06, 23:33 Taak wujek wozil psa w torbie na kierownicy. A ze pies byl wredny zostawial rower bez stresu w miescie nie zamykajac go. Niejeden Leszczyniak wie o niebieskim rowerze i psie Korbku :-) Link Zgłoś
jigt Re: z psem na rowerze? 30.10.06, 17:03 Jest to poprostu pewien typ alarmu rowerowego. Link Zgłoś