Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Gdzie byliście np. wczoraj

      • Gość: aaaaaaaa Re: Gdzie byliście np. wczoraj IP: 89.101.129.* 20.05.07, 23:51
        aaaa
        • tiresias Re: Gdzie byliście np. wczoraj 21.05.07, 10:00
          Opole - Krapkowice - Kędzierzyn - Racibórz - razem 97.7 km. spokojnie, czas 5
          godzin z hakiem, piekne lasy koło Kuźni raciborskiej.
          w niedzielę bez ciężarówek, bajkowo - tylko kawalkady samochodów z pierwszej
          komunii i dziwne, chude dziewczynki ubrane całe na biało nagle wbiegające na
          jezdnię; masa przejechanych jeży:(
          słońce już mocne i mam opalone palce u rąk.
          wnioski: kupić mały plecak na wodę itp.
      • mjareks Re: Gdzie byliście np. wczoraj 21.05.07, 11:18
        Oczywiście rowerkiem.Przejechałem 120km,zwiedziłem Mielnik i okolice
        (Niemirów,Koterka)piękna pogoda(pierwsza opalenizna).Bardzo przyjemne miejsce
        (jak dla mnie)na rowerowe wycieczki(zwłaszcza M.Mielnik-ukształtowanie
        terenu).Polecam.
        • lemuriza Re: Gdzie byliście np. wczoraj 26.05.07, 21:38
          no ciekawa jestem Waszych opowieści z dzisiejszego dnia.
          My wrocilismy przed dwiema godzinami z okolic Rytra. Zmęczeni, ale warto było.
          Przecudne widoki.
          • tiresias Re: Gdzie byliście np. wczoraj 27.05.07, 12:55
            26.05 - Opole - Olesno - Częstochowa 107 km (4.30 h)
            z powodu załamania pogody powrót osobowym 14.31.
            trasa miła, przez stobrawski park krajobrazowy ale po 80. km zaczyna sie jura
            krak-częst. i sporo podjazdów - jak ktoś nie lubi to pod koniec długiego
            dystansu można się szybko zniechęcić.
            to dziwna kraina - już nie śląsk, ani wielkopolska ani mazowsze - słabo
            zaludnione dużo lasów,miło
      • Gość: misiorniepisior Re: Gdzie byliście np. wczoraj IP: 83.238.116.* 27.05.07, 13:44
        A ja wczoraj bylem w Chalupach. Wybralem sie w trase wzdluz wybrzeza Zatoki
        Puckiej. Z Gdyni do Mrzezina, dalej Rzucewo i klifem az do Pucka, tam wskoczylem
        na droge rowerowa i nia zajechalem do Chalup. Gdyby nie dobity naped pojechalbym
        dalej. Nerwowy sie staje jak mi cos skacze. Czlowiek chce przycisnac i nie mozna.
        Powrot ta sama droga. Polecam, mile widoki i zroznicowana trasa.

        Latem, gdy uruchomia tanie polaczenia statkami z Gdyni do Helu, bedzie mozna
        zatoczyc takie kolko. Odcinek z Gdyni do Pucka ktorym wczoraj jechalem jest
        naprawde ciekawym urozmaiceniem.

        Pozdrawiam
      • Gość: pegaz Re: Gdzie byliście np. wczoraj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.07, 00:40
        Na maratonie w Łobzie:

        www.turystykalobez.pl/maraton/mapa.htm
        www.forum.supermaraton.org/viewtopic.php?p=7695#7695
      • user0001 Re: Gdzie byliście np. wczoraj 07.06.07, 18:40
        Na dobry początek długiego weekendu pojechałem sobie z Nowego Dworu przez KPN do
        Sochaczewa i z powrotem ;-)

        Nie mam licznika a jedynie pulsometr, więc dystans pozostanie zagadką. Czas to
        7h 30min. W Kampinosie sucho, zaledwie w kilku miejscach na szlaku było błoto,
        wszędzie na tyle podeschnięte, że można było objechać. Niestety w zachodniej
        części Kampinosu trafiłem na kilka (kilometrów) zniechęcających piaskownic.

        Wróciłem zmęczony, zadowolony, z rowerową opalenizną ;-)
        • Gość: Slav4 Re: Gdzie byliście np. wczoraj IP: 217.70.56.* 07.06.07, 18:50
          Myśmy dziś domknęli tzw. "Koronę Ziemi Tarnowskiej" :o))))
          Ostatnia górka w okolicy której nie odwiedziliśmy (góra Kokocz w okolicy
          Lubczy :o))). Już naprawdę nie ma gdzie jeździć....
          Po drodze atrakcje w postaci procesji (jechaliście kiedyś po płatkach
          kwiatów ?) i bajora w lesie - w cieniu nie coś nie chce wysychać.
          W sumie trochę ponad 80 kilo po asfalcie i w lekkim terenie. Pełne słońce - w
          nocy pewnie będę kwiczał bo jechałem w podkoszulku bez rękawów :o)
          • lemuriza Re: Gdzie byliście np. wczoraj 07.06.07, 19:33
            No faktycznie, wszystkie większe górki w okolicy zaliczone. Trzeba będzie chyba
            dojeżdżać na nie róznymi trasami.
            W osbotę wybieramy się z większą grupa na Jamną i znając naszego przewodnika to
            z pewnością będzie to droga, którą jeszcze nie jechalismy.
            A dziś było pięknie... trasa taka.. między górkami, wyludniona kompletnie, zero
            wsi, pojedyncze domy... Sliczne widoki i zapachy. Górka też niczego sobie,
            trzeba było się napocić trochę:).
            No i niespodziewanie sotkalismy na niej 3 bikerów. Niespodziewanie bo to tereny
            raczej chyba mało ucześczane przez bikerów. Tak mi się wydaje, bo kilkakrotnie
            bylismy w tamtych okolicach i nikgo nie spotkaliśmy.
            A tu dziś na odludziu aż trzech!
            Trasa przebiegała od Tarnowa przez Skrzyszów, Szynwałd ( pola, pola , górki i
            odludzia) , Lubczę do Pilzna. W Pilźnie obiadek i powrót do Tarnowa, ale inną
            drogą.
            Super. Szkoda tylko, że jutro trzeba iść do pracy:(.
            A w lesie faktycznie trochę błocka.
            • Gość: kondor Re: Gdzie byliście np. wczoraj IP: *.interq.pl 07.06.07, 21:27
              ..."Nie mam licznika a jedynie pulsometr"...
              Ciekawi mnie co decyduje że licznika nie posiadasz?
              Fajne to były czasy gdy tych dodatków nie było na kierownicy.Jeździł człowiek
              spokojnie i nie molestował licznika co chwilę.Teraz trudno się tego pozbyć.

              ..."Myśmy dziś domknęli tzw. "Koronę Ziemi Tarnowskiej"...
              Widzę że nie tylko ja taki zakręcony jeżeli chodzi o góry.Z waszych opisów
              widzę że trasy ustalacie tak aby na każdej z nich znalazły się jakieś ciekawe
              podjazdy.

              ..."No i niespodziewanie sotkalismy na niej 3 bikerów"...
              Jakoś tak się dzieje że setki tysięcy ludzi kręci na rowerach,ale jak się
              zapuścimy gdzieś w leśne szutrówki to o spotkanie na trasie kogoś podobnego do
              nas bardzo trudno.

              Jeżeli chodzi o mnie to wczorajszy dzień był bardzo ciekawy.Na rowerze
              siedziałem już o 5.30 bo w planach droga daleka ale po dobrze znanych
              asfaltach.Jak się mieszka w samym kącie kraju to trudno o jakiś wielki wybór
              jeżeli chodzi o kierunek.Trzeba kręcić któryś raz z rzędu po tych samych
              szlakach.Nie będę wymieniał wszystkich miejscowości przez które przejeżdżałem
              bo zrobiła by się pokaźna lista.Mijałem prawie wszystkie które się przy małej i
              dużej pętli bieszczadzkiej znajdują.
              Tak w nawiasie dodam że czas efektywnej jazdy 10.23 - 29.1/km/h Przewyższenie
              na trasie 2950m.Temp.od14 rano do 33 w słońcu.Na trasie pogodnie chociaż w
              okolicach Cisnej dorwał mnie deszcz i silny wiatr.
              Ktoś kto rano siada na rower może natknąć się na mgłę.Mnie to właśnie spotkało
              i dzięki temu miałem okazję poczuć ją na sobie.Krople rosy na rękach i nogach
              mają piękny widok.No ale nie każdemu dane to oglądać.Niesamowite jest to że
              wspinając się na górę mgła pozostaje na dole a my wzbijamy się ponad nią ku
              słońcu.Na szczycie widoczne są tylko wierzchołki odległych gór,a dolina zasnuta
              tą "mleczną"białą mgłą.
              • Gość: ms Re: Gdzie byliście np. wczoraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 21:44
                "Ktoś kto rano siada na rower może natknąć się na mgłę.Mnie to właśnie spotkało
                i dzięki temu miałem okazję poczuć ją na sobie.Krople rosy na rękach i nogach
                mają piękny widok.No ale nie każdemu dane to oglądać.Niesamowite jest to że
                wspinając się na górę mgła pozostaje na dole a my wzbijamy się ponad nią ku
                słońcu.Na szczycie widoczne są tylko wierzchołki odległych gór,a dolina zasnuta"

                Niesamowite.

                Dziś tylko 52 km, za to przewyższeń prawie 1km.
      • nakole Re: Gdzie byliście np. wczoraj 10.06.07, 01:34
        Łódź-Trójmiasto. Z kolegą. Okropny upał, okropni kierowcy i ich światła drogowe
        wypalające źrenice.
        • lemuriza Re: Gdzie byliście np. wczoraj 10.06.07, 08:43
          Piekną mielismy wycieczkę wczoraj.
          W towarzystwie jeszcze 7 osób.
          Nieprawdpodobne, ale był z nami chłopak, ktory 2 miesiace temu kupił górala. Na
          rowerze nie jeździł dotychczas długo, to była jego pierwsza górska wycieczka,
          podobno żadnego sportu nie uprawiał, a bez problemu wytrzymał te 60 km. po
          kamieniach, trawie , wertepach, z wieloma podjazdami i niełatwymi zjazdami i to
          cały czas w czołówce grupy. Jak to możliwe???? byłam pełna podziwu.
          Trasa piękna, ale bardzo mecząca. Z przerwami zajęła nam prawie 5 godzin.
          Bobowa-Jamna-Tarnów.
          Jak zwykle w tych okolicach niesamowite widoki.
          Łatwo nie było, ale dalismy radę, chociaż upał okropny a lasu było nie tak za
          duzo, więc słoneczko dawało się we znaki.
          Wywórciłam się tylko 3 razy na zjazdach:). Obrażenia niegroźne. Coraz lepiej
          idzie mi wypinanie z spd w nieoczekiwanych sytuacjach.
          I chociaż wróciłam wyczerpana to już bym chciała pojechać na jakąś
          chociażby "lajtową przejażdżkę" i chyba tak zrobię:).
          • Gość: Slav4 Re: Gdzie byliście np. wczoraj IP: 217.70.56.* 10.06.07, 09:55
            Odpowiedź narzuca się sama - ekipa cienka była :o)
            Choć z drugiej strony - jechały z nami chłopaki regularnie startujący w
            maratonach, a w pewnych miejscach gdy z wycieczki robił się wyścig :o), "nowy"
            tyrzymał się ścisłego czuba. Na Tiogach DH Factory ciężkich jak kowadło. Albo
            naprawdę jakiś samorodny talent albo coś trenuje tylko się nie przyznał :o))))
            W większej grupie dużo fajniej. (kto inny pilnuje szlaku :o)
            Słońce wykańczało. Koszulka i wkładki w kasku sztywne od soli, a ja dziś się
            regeneruję i zamierzam sprzęt pucować :o)))
            • lemuriza Re: Gdzie byliście np. wczoraj 10.06.07, 12:00
              nie no bez przesady... wyścigu raczej nie było. Zresztą średnia nieco ponad 12
              mówi sama za siebie.
              Ja myślę, że to talent plus młodość, bo od nas wszystkich był chyba znacznie,
              znacznie młodszy:)
              • Gość: Szaszka Re: Gdzie byliście np. wczoraj IP: *.isw.intel.com 11.06.07, 16:25
                A ja popelnilam w ten upalny weekend straszliwa herezje:

                W sobote wylegiwalismy sie na plazy, a w niedziele plywalismy kajakiem. :P
                Bylo super.

                Usprawiedliwia mnie tylko to, ze pare dni temu mialam chirurgicznie usuwana
                ósemke, mam kilka szwow, i jade caly czas na antybiotyku i ketonalu... Jak
                sobie wyobrazam cisniecie na jakims podjezdzie, robi mi sie slabo... :(

                • lemuriza Re: Gdzie byliście np. wczoraj 11.06.07, 17:27
                  No cóż, czasem trzeba odpocząc totalnie nic nie robiąc:), zwłaszcza jak coś
                  boli.
                  Jeszcze 3 sezony temu nie wyobrażałam sobie innego letniego odpoczynku niż
                  woda, pływanie i siatkówka na plaży.
                  Teraz jakoś nad wodę już mnie nie ciagnie tak bardzo, jak wiem, że w tym czasie
                  można byłoby pojechać rowerem tu i tam:).
                  ale myślę, że i nad wodę w tym roku pojedziemy:), rowerami rzecz jasna, bo jak
                  jest taki upał i jedzie się na rowerze, to marzy się o popływaniu w jakiejś
                  rzeczce lub zalewie:).
                  Ja po sobotniej wycieczce wczoraj zrobiłam sobie totalny light,26 km,
                  pojechałam własnie nad wodę, posiedziałam pół godzinki patrząc jak ludzie
                  wypoczywają i wróciłam do domu.
                  • tiresias Re: Gdzie byliście np. wczoraj 12.06.07, 13:54
                    w niedzielę ciężka próba, jak dla mnie.
                    trasa: Jesenik - Vidly - Karlova Studanka-Praded-Vrbno-Rejviz-Jesenik
                    Razem 82 km a pierwsze 40 to prawdziwa mordęga, przewyższenia maksymalne i kilka
                    razy wątpiłem w swoje możliwości (szosa serpentynami do góry), większośc ludzi
                    wjeżdża na Pradziada samochodami z rowerami i tam sobie lajtowo pedałuje.
                    trasy świetne, jak to u Czechów, pogoda 'w sam raz' do ostrego pedałowania pod
                    górę (+32)
                    a tu ciekawostki, pa:
                    www.podjazdy.ovh.org/praded1.html
                    • lemuriza Re: Gdzie byliście np. wczoraj 16.06.07, 18:23
                      Ciekawe w kogo jeszcze ulało dzisiaj?:).
                      W gruncie rzeczy to jesli tylko nie jest bardzo zimno, to lubie ten stan kiedy
                      człowiek przemoczony do suchej nitki , w butach chlupocze woda ale jest jedna
                      tego zaleta: już nie trzeba się bać , ze się wpadnie w kałużę, albo auto
                      ochlapie , bo już cżłowiekowi wszystko jedno .
                      Musielismy dzisiaj przejechać kawałek krajówką "czwórką" do Tarnowa i najlepsze
                      było jak w tym deszczu mijały nas Tiry:). Oj, był prysznic.
                      A tak w ogóle całkiem przyjemna wycieczka była. Mielismy zamiar wybrać się na
                      Brzankę ( dobrze, ze z tego zamiaru zrezygnowlaismy, bo burze i deszcze krazyły
                      wokoło Tarnowa od 12-15.00 czyli w czasie naszej wycieczki, a na Brzance
                      musiało nieźle lać, tak przynajmniej wygladało z daleka). Tak więc
                      pojechaliśmy przez Wojnicz na Panieńską Górę ( bardzo przyjemny las) a potem
                      pieszym niebieskim szlakiem do Dębna. Ładne widoki, trasa niby niepozorna a
                      jednak było trochę trochę fajnego terenu.
                      Tylko deszcz przeszkadzał podziwać widoki.
      • impulsywna_kobieta w tym sezonie nie wsiadam.... 16.06.07, 22:19
        ...choć długo na niego czekałam. Teraz natomiast z niecierpliwością czekam na
        syna, to już piąty miesiąc:))) Mam zakaz kręcenia, ale sporo spaceruję:)))))
        • Gość: pegaz Re: w tym sezonie nie wsiadam.... IP: *.limes.com.pl 16.06.07, 22:24
          No cóż, gratulacje!!!
          • impulsywna_kobieta Re: w tym sezonie nie wsiadam.... 16.06.07, 22:28
            dzięki, już się nie mogę doczekać, kiedy będziemy wybierali pierwszy rowerek:)))))
        • nakole :-))) 16.06.07, 22:34
          To ściskam przednie łapki. Czyli będzie kolarz :-)
          Trzymajcie się zdrowo !
          • Gość: beldin bylem dzisiaj :) IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.07, 16:02
            Czasu nie mam na jezdzenie,ale dzisiaj wyjatkowo po wolnej sobocie moglem sie
            wybrac troszke dalej. Trasa chyba moja ulubiona Brzeg-Strzelin (kamieniolomy)-
            Bialy Kosciol-Gebczyce (kamieniolomy)-Gromnik-Przeworno-Brzeg. Jesli sie ktos
            chce wybrac na kamieniolomy do Gebczyc to radze teraz bo cos mi sie zdaje ze
            wkrotce bedzie tam ciezko wejsc,cos mi to wuglada na ponowne uruchomienie
            wydobycia. A woda jest tam ludzie wspaniala .Niech mi ktos powie dlaczego
            podjazd do Romanowa jest taki upierdliwy,niby nie widac wielkiego spadku a
            kreci sie cholernie ciezko. Jest tam nawet taki kawalek ktory wyglada jak zjazd
            a rower stoi w miejscu:(. Za to zjazd do Przeworna to cos wspanialego,62 km/h i
            wiatr we wlosach . Wyjazd z Brzegu po 9 powrot okolo 15. Jechalo sie wspaniale
            • nakole Re: bylem dzisiaj :) 18.06.07, 00:34
              Eh, kręciłem tam jakiś czas temu. Jest pięknie. Kamieniołomy w Gębczycach tez
              malownicze. Wznowienie wydobycia? One zalane wodą były...
              Byłeś na Kalbruchu?
      • Gość: z ukeja Re: Gdzie byliście np. wczoraj IP: *.lei3.cable.ntl.com 17.06.07, 18:43
        Wczoraj w domu pilem vodke-to wiec nie zaciekawy weekend!Ale kupuje(od 4miechow)
        rower i zamierzam zwiedzac okolice-sciezek dostatek tylko chetnych
        wspoltowarzyszy brak!!!Bo polaczki to procz siedzenia przed telewizorem nic
        nierobia!!Angole zreszta tez niewiele lepsi-chleja na umor caly weekend.
        • lemuriza Re: Gdzie byliście np. wczoraj 17.06.07, 18:53
          Udało mi się dziś spełnić moje marzenie -pojechałam do Mielca, do mamy i
          siostry rowerem i wróciłam rowerem:) ( crossem).
          Razem 114 km. Co za przygoda! W zyciu nie byłam sama na tak tak długiej trasie.
          No i udało mi się całkiem niezłą średnią wyciągnąć:), z całej trasy 24 km/h
          ( strasznie wiało jak wracałam z powrotem) w drodze do Mielca średnia była 25
          km/h.Wiem, ze jak dla Was to żadna średnia, ale jak na moje możliwości, myślę,
          że dość nieźle:).
          Było super... szkoda tylko, że w drodze powrotnej tyle aut na drodze....
          • Gość: beldin Re: Gdzie byliście np. wczoraj IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.07, 19:19
            Wrecz piekna srednia :)
            • pizmak21 Re: Gdzie byliście np. wczoraj 17.06.07, 19:24
              Średnia piękna, dystans zacny:). Uważaj tylko, w miarę jedzenia rośnie apetyt.
              Zwłaszcza na kilometry:).

              Pozdrowienia!

              -----------------
              www.TopTrening.pl - Trenuj Startuj Wygrywaj!

              Garmin Prowadzi!
              • lemuriza Re: Gdzie byliście np. wczoraj 17.06.07, 20:57
                w tym roku z racji zakupu górala trochę zmienilismy trasy na krótsze albo za to
                bardziej terenowe, stąd już tak na średnią nie zwracam uwagi, bo w górach to
                raczej marna jest zazwyczaj z wiadomych przyczyn:).
                Ale widać to górskie jeżdżenie sił dodaje, bo ostatnio na dystansie 24 km.
                udało mi się wycignąć średnią 27 km/h i ta dzisiejsza też jak dla mnie dobra:).
                ale raczej skupię się na terenie, chociaż kto wie, kto wie... moze kiedys jak
                będzie ta szosówka...:)
                • Gość: beldin Re: Gdzie byliście np. wczoraj IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.07, 23:08
                  Ja na goralu krece i nie zamienie go a nic innego,jak sobie pomysle ile
                  pieknych miejsc bylo dla mnie niedostepnych w czasach trekingowego rowerka to
                  jeszcze dzisiaj zgrzytam zebami. A na goralu potrafie i 160 dziennie wykrecic.
                  Tyle ze u mnie gorek nie ma specjalnie wielkich.
          • Gość: ms Re: Gdzie byliście np. wczoraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 23:54
            Kurcze, no, no, mnie na trekingu raz tylko udało się taką średnią wykręcić.

            Normalnie oscyluje około 23:/

            Szosówka też sie przyda bo nie zawsze mamy ochotę w miejscu po krzakach jeździć.
            Na szosówce można z Tarnowa na przysłowiowe piwo na Słowację skoczyć, a po
            powrocie jeszcze przed wieczorem czasu na mała traskę góralem na Lubinkę wystarczy:)
      • Gość: kondor Re: Gdzie byliście np. wczoraj IP: *.interq.pl 20.06.07, 09:29
        Na niezapomnianej trasie,ale o tym w osobnym roździale.
        Tyle dróg nieznanych że aż strach pomyśleć czy damy radę po wszystkich pokręcić.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka