Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rohlhoff slt99 czy warto?

    IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.07, 15:19
    słyszałem, że jest to podobno najlepszy łańcuch na świecie, tylko nie wiem co
    w nim takiego cudownego. łańcuch to łańcuch i tyle, czy rzeczywiście warto
    wydać 150 PLN (proma w jednym sklepie) na sam łańcuch; jeździł ktoś na tym?
    (teraz mam hg73)
    Obserwuj wątek
      • Gość: wwwwwwwww Re: Rohlhoff slt99 czy warto? IP: *.ydp.com.pl 27.11.07, 16:26
        Nie jezdzilem, ale jesli wytrzyma ponad 3 razy tyle co ten hg73 to mozna zaczac sie zastanawiac :)


      • sebekbiker Re: Rohlhoff slt99 czy warto? 27.11.07, 16:42
        Wg mnie nie warto, gdyż koszt 1 km będzie znacznie wyższy w przypadku łańcucha SLT99.

      • Gość: jantor Re: Rohlhoff slt99 czy warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 17:13
        Polecam lancuchy Sram.Shimano to lipa,pada po 800 km,Rohlhoffa nie
        uzywam,bo na lancuchach Sram robie min.2500-3000km,co przy ich cenie
        (35-40zl)stanowi zadowalajacy wynik.Nie sadze aby lancuch o ktory
        pytasz stanowil tu jakas rewolucje.
        • Gość: jackk3 Re: Rohlhoff slt99 czy warto? IP: *.ptr.terago.ca 27.11.07, 21:04
          Sa Shimano i Shimano. Uczepiles sie tych lancuchow jak...
          Moje wytrzymuja co najmniej 3K i zwykle wymieniam kolo 4.
      • Gość: jackk3 Re: Rohlhoff slt99 czy warto? IP: *.ptr.terago.ca 27.11.07, 21:06
        Wg mnie nie warto. Lancuch bedzie chodzil dluzej, ale czy na pewno
        tak samo po 10 tys. jak po 3? Watpie. I im dluzej go bedziesz
        zylowal tym bardziej zajezdzisz tryby.
        • Gość: Jacu Re: Rohlhoff slt99 czy warto? IP: *.icpnet.pl 27.11.07, 23:57
          Na szosie to moze i 10kkm wytrzyma...
          u mnie w MTB 2 SLT na zmiane przejechały coś koło 10tyś...
          po tym dystansie kaseta i 2 blaty do nadawaly sie do kosza...
          (blaty i pająk kasety w sumie by jeszcze mogły pojeździć, ale nie ze mną)

          Z Shimanowskimi trybami łańcuch układał się 300km, przez cały czas działał
          bardzo twardo, przekładał ze zgrzytem. Shimanowskie na shimanowskich trybach
          chodzą tak mięciutko, że nieraz trza rzucić okiem na łańcuch czy aby przeskoczył.

          Był prawie nierdzewny i nie rwał się. Łańcuch jak łańcuch.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka