14.11.11, 20:14

witam,jestem tutaj po raz pierwszysmile
mieszkamy we Wloszech,mamy coreczke(23m-ce),do ktorej oboje mowimy po polsku( w domu,kiedy jestesmy sami,z Polakami),a w towarzystwie Wlochow po wlosku(w sklepie,u lekarza,u znajomych,na placu zabaw) i zauwazylam,ze mala nie lubi,nie chce kiedy mowimy po wlosku-nawet nie tylko do niej,ale ogolnie...Najbardziej martwi mnie,ze wlasnie na placu zabaw,chce byc tylko ze mna,odciaga mnie od innych mam i dziecisadNie wiem,jak sie zachowywac,bo chce zeby miala kontakt z dziecmi,a niestety nie mamy znajomych Polakow z dziecmi...I pytanie:czy moze powinnam do Malej mowic tylko po polsku?Tylko ze wydaje mi sie,ze wtedy inne dzieci nie rozumiejac nas,nie beda chcialy z Mala sie "bawic"...
Dla mnie wazne jest,zeby Mala mowila po polsku,ale zeby miala tez towarzystwo innych dzieci.Co robic?
Obserwuj wątek
    • kocianna Re: Co robic? 14.11.11, 21:53
      Czekac.
      Dzieciom (a zwlaszcza w tym wieku) wisi, w jakim jezyku porozumiewacie sie miedzy soba. A na socjalizacje daj jej czas. Nie ma sily, w obcym otoczeniu nauczy sie wloskiego i bedzie to prawdopodobnie w przyszlosci jej mocniejszy jezyk. Wasze zadanie to walczyc o polski tak dlugo, jak sie da.
    • jan.kran Re: Co robic? Trzy rady. 15.11.11, 15:23
      Jeden.
      Usiasc w spokoju z kawa / herbata / piwem ... co lubisz i przeczytac wpisy na tym forum lacznie z archiwum bo tu sie dowiesz naprawde duzo od osob ktore przerobily wielojezycznosc tam i z powrotem .

      Dwa.
      Zajrzec sobie do serca i sie zapytac czy masz sile i chec zeby dac Twojemu dziecku niepowtarzalna szanse wielojezycznosci.
      Rozwine punkt Dwa w wolnej chwili ale wielojezycznosc to wielki dar ale i ogromne wyzwanie zarowno dla dzieci jak i rodzicow.

      Trzy.
      Jak juz przeczytasz forum i zdecydujesz sie na dziecko wielojezyczne to stosuj OPOL.


      Ja jestem zalozycielka tego forum i wspoladminem i mam dwoje dzieci wielojezcznych , 22 i 25 lat i bardzo popieram idee wielojezycznosci , sluze rada i wsparciemsmile))
      Ale najwiekszym potencjalem tego forum sa wspolpiszacy ktorzy na wlasnej skorze czuja co to znaczy wychowac dziecko wielojezyczne.
      Pozdrawiam.
      Ulasmile))
      • ciotka_paszczaka Re: Co robic? Trzy rady. 15.11.11, 15:58
        jan.kran napisała:

        > Jeden.
        > Usiasc w spokoju z kawa / herbata / piwem ... co lubisz i przeczytac wpisy na
        > tym forum lacznie z archiwum bo tu sie dowiesz naprawde duzo od osob ktore prz
        > erobily wielojezycznosc tam i z powrotem .

        Ulu, proponuje przyszpilic ten watek, a jesli nie watek, to chociaz te 3 punkty, do obowiazkowego przeczytania?!
      • sole-luna Re: Co robic? Trzy rady. 15.11.11, 17:33
        Dziekuje bardzo za odpowiedz i radysmile
    • sarahdonnel Re: Co robic? 16.11.11, 18:43
      Mam znajomych Polakow, z dziecmi, ale to nie ma znaczenia. Z Lwem uzywam 'twardego' OPOL, czyli w obecnosci innych dzieci najpierw mowie po polsku, potem tlumacze w mowie zaleznej. Przy ojcu - jak cos dotyczy obojga, to tlumacze. Ojciec (nie mieszkamy razem, dziec jest u niego 3 razy w tyg. Na pol dnia) zaczal mowic do syna w krio, maly ma 15 miesiecy, w krio sklada niekiedy krotkie 'twory zdaniopodobne', po polsku - mowi jakies 10 'slowek', da, to, 'icie. Jezykiem otoczenia jest niderlandzki (chadzamy do grupy zabawowej), 'wyjsciowym' obcym angielski (u nas w dzielnicy troche podkolorowany). Mowie po holendersku plynnie z akcentem, i po angielsku biegle prawie bez akcentu.
      Dzieci na placu zabaw sa przewaznie bardzo fajne, interesuja sie, jaki to jezyk, skad jestesmy, dlaczego pan tata wyglada inaczej niz ja, dziela sie swoim doswiadczeniem (np. Bo moj tata jest z Maroka, i co roku jezdzimy do babci na wakacje. ) Inna sprawa, ze moj synek jest bardzo smialy i komunikatywny.
      Gorzej reaguja dorosli 'pani mowi ladnie po holendersku, mowi pani tez chyba troche po holendersku do dziecka'. Mistrz cietej riposty odpowiada wtedy: Nie, nie mowie ani troche po holendersku, bo chce, zeby mowilo ladniej niz ja, tak jak Pan/Pani.
      Przy OPOL pokazujesz dziecku, ze norma jest przelaczanie kodow, i ze kazdy z uzyeanych przez ciebie jezykow ma taka sama wartosc. To na poczatku prowadzi do mieszania u dziecka (moze, ale nie musi), potem podzial reguluje sie sam.
      Jezeli zakladam, ze dziecko ma przyswoic standardowa odmiane jezyka otoczenia, to nie wprowadzalabym (bez zrownowazenia ze strony native'a) z gruntu inaczej sparametryzowanej (a.k.a 'brudnej') odmiany L2. To z czysto teoretycznego punktu widzenia (calkiem przy okazji jestem lingwistka-teoretyczka/kreolistka i byla lektorka angielskiego).
      Z praktycznego - nie wiem, jak dobrze mowisz po wlosku, ale zastanow sie, czy w swoim wloskim bedziesz w stanie zapanowac nad nastolatka-native speakerem. W tym wieku przy niepodtrzymywanym aktywnym uzyciu polski trafi szlag. Corka znajomej ma 7 lat, a juz, jak chce postawic na swoim, przestawia sie na holenderski. smile
      • blue_jay Re: Co robic? 18.11.11, 01:01
        Spokojnie, moje dziecie w zlobku mowi po ang, jak mnie zobaczy przestawia sie na polski. Dzieci z jej grupy slysza, ze mowimy inaczej.. i tak kazda mama wchodzaca na plac zabaw jest 'mommy' a ja jestem Michelle's mamawink)) dla wszystkich dzieci w grupie mojej corki heheh Nie zauwazylam tez, aby dziecie bylo inaczej traktowane przez swoich rowiesnikow
    • shipa Re: Co robic? 13.12.11, 09:33
      Wyluzowacsmile, dobrze Ci radza.
      Dwulatki wcale nie maja tak silnej potrzeby socjalizacji, jak czesto nam sie wmawia, wiec to nie ,,niechec" do wlskiego jest przyczyna reakcji Twoich coreczek.

      Jesli chcesz, zeby znaly polski, najpierw sama znajdz w sobie przekonanie, ze to dobry jezyk, wcale nie gorszy niz niemiecki, francuski czy rosyjski- po prostu inny jezyk niz ten, w jakim mowi otoczenie.

      Ja mieszkam teraz w miejscu, gdzie znaczaca czesc rodzicow z mojego przedszkola mowi w innym jezyku niz panstwowy- i to jest normalne. Jesli sa w stanie porozumiec sie z nauczycielami, opiekunami- to wystarcza, ale wcale nie wyklucza uzywania innych jezykow. Kiedys bycie poliglota to byl powod do dumy, nie sadze, aby cos sie w tej kwesti zmienilo, prawda? Polski za granica zdecydowanie jest jezykiem obcym...

      A dzieci znajduja wspolny jezyk w zabawie, nawet te, ktore poczatkowo trafiaja bez minimalnej znajomosci jezyka urzedowegosmile, ucza sie od siebie nawzajem i czesto nieswiadomie lapia poczatki wielojezycznosci.

      Pozdrawiam serdecznie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka