Dodaj do ulubionych

Kangurowy problem

14.01.12, 10:08
No to nadeszla chwila, gdy musze sie podzielic obawami, bo eksploduje.
Nakresle sytuacje: jak pamietacie, a moze i nie, mieszkamy w Australii, syn ma rok i siedem miesiecy, ja do niego mowie po polsku, maz po angielsku. Czasami kumpel i kumpela Polacy jak przyjda, to tez po polsku mowimy, miedzy soba i do mlodego. I teraz: syn nie mowi w ogole. To znaczy mowi duzo, ale wylacznie w sobie znanym jezyku, gdzie sa slowka, ktore nie mam pojecia co znacza, za to stosowane sa sytuacyjnie. Wiec, jak my czegos mu zabraniamy badz strofujemy, mowi "paki", ale tez czasami mowi "poka" z tym, ze w innej sytuacji. Na male dzieci i zwierzatka mowi "ija". Ma kupe takich slowek. Po polsku NIC, po angielsku NIC. Przedwczoraj zawolal "daddy" jak zobaczyl, ze tata wraca do domu. Rozumie mnostwo, to wiem.
Zaczynam sie obawiac, ze on mysli, ze kazdy czlowiek ma wlasny, odrebny jezyk, ktory nalezy sobie stworzyc. A co bedzie dalej?
Mamy w domu ksiazeczki angielskie i polskie, z tym, ze on nie chce, zeby mu czytac, ewentualnie mozna poopowiadac, ale krotko. Woli sam ogladac, bez naszego udzialu. W ogole jest typem akrobaty bardziej niz intelektualisty, jest nad-rozwiniety ruchowo do tego stopnia, ze wszyscy mysla poczatkowo, ze ma duzo wiecej lat, tak 2-3 jakos.
No i nie mowi/mowi po swojemu. Na placu zabaw jest kontaktowy bardzo, jest tez sporo dzieci, ktore sa multi-kulti i rodzice do nich po mandarynsku/rosyjsku/bengalsku/hindi/chorwacku/francusku, wiec widac, ze mozna.
Mama moja z kolei mowi, ze moze by odpuscic polski, bo obawia sie, ze bedzie jak u synow mojego brata (w UK mieszkaja) bardzo dlugo mieli problem z mowieniem, mlodszy dlugo nie mowil wlasnie.
Nie wiem juz sama....
Obserwuj wątek
    • zojka33 Re: Kangurowy problem 14.01.12, 22:17
      Ja bym polskiego nie odpuszczala na Twoim miejscu. Wydaje mi sie, ze jest sporo dzieci, ktore przed drugim rokiem zycia nie mowia nic albo we wlasnym tylko przez nich zrozumialym jezyku, to chyba normalne u niektorych dzieci. Moja mala kolo 18-ego miesiaca tez miala sporo wlasnych oryginalnych slow, niektore bardzo fajne np. "andziandzia" to byl kasztan. Teraz ma 25 miesiecy i mowi normalnie kasztan. Moj bratanek do 4-ego roku zycia nie mowil zupelnie nic, oprocz kilku autorskich slow i dzwiekow wydawanych przez zwierzeta. Potem jak zaczal gadac to od razu calymi zdaniami, z dnia na dzien, teraz mowi pieknie i bez problemu. Rodzice bardzo sie stresowali, ze ciagle jeszcze nic nie mowi, ale czasem trzeba troche dluzej poczekac, bo dzieci sa bardzo rozne. Kazde dziecko rozwija sie inaczej, wiec nie wiem jak to bedzie u Ciebie, ale u mojej malej jest kosmiczna roznica miedzy tym jak mowila w wieku 18 miesiecy i tym jak mowi teraz. To samo z czytaniem ksiazek - teraz znacznie dluzej moze skupic sie nad ksiazka niz jeszcze jakis czas temu. Poczekaj jeszcze, Twoj synek jest jeszcze bardzo maly jesli chodzi o mowienie, skoro juz mowi daddy to pewnie w wieku dwoch lat bedzie juz uzywal wielu zwyklych niewymyslonych slow.
      Jesli odpuscicie polski to nic nie zyskacie, nie sadze zeby odpuszczenie polskiego przyspieszylo rozwoj mowy Twojego synka, on pewnie i tak bedzie tworzyl sobie wlasne slowka do czasu az nie przyjdzie jego pora na uzywanie zwyczajnych slow.
    • syswia Re: Kangurowy problem 14.01.12, 22:25
      normalka
      moj syn tez dlugo nie mowil
      teraz ma 2.3 i gada w trzech jezykach - nie wszystko, a najwiecej po angielsku (mieszkamy w Kanadzie, tata mowi do niego po pendzabsku i angielsku, dziadkowie po pendzabsku, ale tez niestety mieszaja)
    • simonkapl Re: Kangurowy problem 14.01.12, 23:06
      No ale przeciez on jest jeszcze malutki, bez przesady.Znam dzieci, ktore nie mowily nic do 3 roku zycia i to jednojezyczne, a jak wiadomo dzieci dwujezyczne czesto mowia nieco pozniej.Moj pierwszy syn zaczal mowic kolo 2 roku zycia, mlodsze rodznstwo juz mowilo bardzo szybko.Spokojnie!
      Absolutnie sie nie martw i dalej mowcie do niego kazdy w swoim jezyku.
    • undoo Re: Kangurowy problem 15.01.12, 01:48
      Ja bym sie nie przejmowala - dzieci dwujezyczne zaczynaja mowic troche pozniej. Ba, sa dzieci monoligualne, ktore w wieku Twojego synka, sa na tym samym etapie rozwoju mowy.

      Na spokojnie i z cierpliwoscia.
      • yvona73pol Re: Kangurowy problem 15.01.12, 07:11
        Wiecie, bo ja zaczelam mowic bardzo szybko, przed ukonczeniem roku juz sporo slow i to takich jak zyrafa i grzebien, oczywiscie fonetycznie niedoskonale wink a w wieku rok i kilka miesiecy juz proste zdanka i opowiadalam proste bajki (ale wiecie, tak dwu-trzy zdaniowo, o krolewnie Sniezce na przyklad). Mama prowadzila zeszycik i notatki i czasami nagrywala.
        Wiem, ze dzieci mowia pozniej czesto, po prostu zastanawialam sie, do jakiej granicy dojsc, w sensie, zeby dac sobie wiecej czasu, przykladowo, do ukonczenia 2 roku i wtedy znow nad tematem posiedziec wink

        Dzieki za pocieszenie i jak piszecie, nadal mowie po polsku i zobaczymy wink

        (syswia, pamietam wasza konfiguracje jezykowa wink)
        • justmaga Re: Kangurowy problem 15.01.12, 14:27
          moja mala (2 lata i 3 miesiace ) w wieku Twojego synka mowila tak samo. teraz sporo juz mowi po angielsku ( mieszkamy w uK w omu 3 jezyki) troszke po polsku i w jezyku M . Ale glownie mowi w sobie tylko znanym jezyku. Juz sie potrafi porozumiec jak chce pic czy ma mokro ale reszta to niekonczace sie dialogi dla nikogo z rodziny nie zrozumiale..

          Szczesliwie widze progres i tak po 2 gich urodzinach jej nauka slow znacznie przyspieszyla .
    • toya666 Re: Kangurowy problem 15.01.12, 19:32
      Nie odpuszczaj! To jedyna zasada, której warto się trzymać.
      Wiele dzieci 1-języcznych w tym wieku jeszcze nie mówi lub mówi pojedyncze słówka. Piszesz, że Twój synek postawił bardziej na rozwój motoryczny. Więc już częściowo wyjaśnia to sprawę nie-mówienia.
      A druga rzecz jest taka, że krąży opinia (także wśród naukowców, choć nie potwierdzona), że wielojęzyczne dzieci zaczynają mówić później, ale za to jak już zaczną, to niemalże wybuchają (okazuje się, że znają dużo słów i konstrukcji).

      Daj małemu jeszcze czas. I daj się mile zaskoczyć smile
    • ambivalent Re: Kangurowy problem 16.01.12, 22:05
      Ja tez sie stresuje. Mloda ma 16 miesiecy i mowi tylko TATA oraz DA (to jej daj) ale jak jej sie przypomni. Poza tym nasladuje glosy zwierzat (paru). To malo. Pytalam sie nawet ostatnio na forum Zdrowe ssanie, mowa... smile i tak mi powiedziano, ze dzieci dwujezycznych od strony aktywnej nie ocenia sie nawet do 2 giego roku zycia. Wiec ma twoje dziecie jeszcze czas.
      Jedno wiem: nie odpuszczaj polskiego. Twoje dziecko spedzilo 19 miesiecy "pracujac" nad dwoma jezykami i wykonalo mega robote. Nie zabieraj mu tego smile Pomijajac fakt, ze najprawdopodobniej nie odniesie to oczekiwanego skutku, mlody nie zacznie szybciej mowic.
      Uzbroj sie w cierpliwosc i czekaj. Ja tez czekam.
      • yvona73pol Re: Kangurowy problem 17.01.12, 04:48
        Dzieki za wsparcie smile

        Tak sobie myslalam, ze poczekam do 2 lat i zobacze. Choc prawde mowiac nie zamierzam przestac mowic do niego po polsku nawet jak nic nie "zobacze" wink w koncu kiedys zacznie mowic. No i najgorsza opcja to taka, ze oleje polski z racji lepszej dostepnosci jezyka otoczenia.
        Za jakies pare miesiecy przyatakuje go bajkami po polsku (jak juz dotra do mnie wink
    • quelquechose Re: Kangurowy problem 19.01.12, 12:20
      Hmmm - ja az tak tu sie nie udzielam, ale przeczytalam i pomyslalam: WTF? wink Kochana, przeciez twoj syn jest jeszcze malutki - ma potrora roku, a ty oczekujesz, ze bedzie bajki opowiadal? smile No ja tez bym chciala, ale dla wiekszosci dzieci to jeszcze bardzo wczesnie. Zwlaszcza, ze jak widac zaczal od rozwoju fizycznego (i super). Bardzo czesto jedna strona rozwija sie szybciej, a pozostale pozostaja w tyle, zeby potem nadgonic. Do tego chlopiec i w rodzinie dwujezycznej. Moja corka ma trzy lata i dopiero teraz, jak poszla do przedszkola, jakos sensowniej zaczela sie komunikowac w dwoch jezykach, choc nadal ma mnostwo wstawek w swoim jezyku - a ja tez bylam raczej z tych szybko mowiacych.

      Obserwuj i wyluzuj smile
      • kocianna Re: Kangurowy problem 19.01.12, 19:02
        Moja mama prowadzila dokladne notatki dotyczące mojego rozwoju językowego. W wieku 16 miesięcy rodzice rozumieli w moim języku ok. 25 słów, z których po 4-5 dały się przypisać do jednego czy drugiego języka, kilka było wspólnych dla obydwu języków, a reszta była wymyślona przeze mnie, ale stosowana konsekwentnie (typu: dada = chodźmy na spacer).

        Mój całkowicie jednojęzyczny mąż zaczął mówić, kiedy miał 3,5 roku, wcześniej używał wyłącznie gestów. Jego pierwsza w życiu wypowiedź brzmiała, wg rodzinnych legend, tak: "Muszę pozałatwiać sprawy w Radzie Narodowej".
        • yvona73pol Re: Kangurowy problem 21.01.12, 14:23
          Dzieki smile
          Jakos mi sie wydawalo, ze w tym wieku to juz wiekszosc dzieci mowi choc pare slow, ale jak sie okazuje mamy jeszcze czas wink
          Moze dodatkowo mam malego stresa, bo syn wyglada na minimum 2,5 roku, wiec otoczenie niejako oczekuje od niego jakichs slow i ze zdziwieniem dopytuja, czemu jeszcze nic.
          W dodatku znajoma dziewczynka w wieku roku juz pare slow mowila, a tez wielojezyczna, Australijka z mama Szwedka i tata Hiszpanem.
          • simonkapl Re: Kangurowy problem 22.01.12, 21:25
            E tam, nie patrz na innych , wszystko jest ok smile
            Moje dzieci tez wyrosniete i pamietam, ze jak corka miala kolo 15 miesiecy to czesto sie ludzie na ulicy pyutali jej jak ma na imie i dlaczego jeszcze do przedszkola nie chodziwink
            A w przedszkolu kiedy spotykam mamy, zawsze pytaja dlaczego nie jest w przedszkolu, a potem sa zdziwione ze ona jeszcze nie ma dwoch lat,z chlopakami bylo podopbnie.
            Ale, jak ci juz pisalam, moj pierworodny zaczal mowic po 2 urodzinach, ale za to wyraznie i nie sepleniacsmile
    • thorgalla Re: Kangurowy problem 23.01.12, 12:03
      A co ja mam powiedzieć?Moje dziecko ma 2 lata i 7 miesięcy i mówi parę słów.
      Rozumie bardzo dużo w obu językach.
      Powtarzam sobie,że to u dzieci wielojęzycznych może się zdarzyć ale powoli zaczynam się martwić.
    • teo32 Re: Kangurowy problem 24.01.12, 10:35
      moj starszak zaczal mowic w okolicy 2 lata i 8 miesiecy pojedyncze zrozumiale slowa. otoczenie sie martwilo, ja dziwnie spokojnie wiedzialam ze bedzie to pozniej. mowic w sensie rozmawiac zaczal ok 3 r.z teraz trzeba prosic by czasami posiedzial cicho smile
      aha, na wyglad tez zawsze wydwal sie starszy niz jest rzeczywiscie smile

      twoj synek jest jeszcze malutki, daj mu czas. do wszystkiego dojrzeje, dorosnie. przeciez kazdy ma swoje tempo. jedyna zasada: nie odpuszczaj absolutnie !!!!!!!
      powodzenia smile
    • karolina_zet Re: Kangurowy problem 26.01.12, 23:25
      Tez mysle ze macie czas.
      Moja dwujezyczna corka ( w domu oboje z mezem po polsku, poza domem angielski) w wieku ok 2 lat mowila po polsku bardzo slabo - pojedyncze slowka, po angielsku jeszcze mniej ( choc chodzila do zlobka codziennie po 8 godzin). Teraz ma 4 i po polsku mowi bardzo ladnie, po angielsku podobno tezsmile
      Ale napisze Ci ze spotkalam ostatnio babcie ( Polke) z wnukiem ktory w wieku ponad 3 lat ma wylacznie swoj jezyk. Slyszalam jak mowil i szok normalny - bardzo melodyjnie ale po "chinsku". Rodzice POlacy mieszkajacy w UK. Rodzice sciagneli tu babcie do pomocy ale on twardo po swojemu. Rozumie co sie do niego mowi.
      Byli w Polsce u logopedy ale nawet nie wiem co doradzil: na pewno pokazal cwiczenia, ktorych chlopiec nie chce robic. Niby tu w Uk planowali isc po porade ale czy byli nie wiem...
    • koxanaki Re: Kangurowy problem 27.01.12, 20:42
      Ja tez pociesze smile
      Grunt, ze rozumie co do niego z mezem mowicie i, ze w ogole cos mowi.
      Moja corcia zaczela mowic w okolicach roczku i potem to juz jakos szlo. Teraz mowi w dwoch jezykach calkiem calkie i kazdego dnia coraz lepiej.
      Synowi zas zaraz stuknie 18nasty miesiac i mowi baaaardzo duzo, ale w jakims jezyku najbardziej fonetycznie zblizonym do...bo ja wim...arabskiego raczej tongue_out Rozumie bardzo duzo w obu jezykach i nie mam watpliwosci, ze slyszy. Zagadnelam pediatre tak na wszelki wypadek, zeby nie bylo, ze przez beztroske cos przeoczylam. Pediatra ma zone cudzoziemke i jego dzieci tez dwu jezyczne. Otoz powiedzial mi, ze po pierwsze dziecke me male jest jeszcze, wiec, zebym sie nie czepiala, a po drugie mam nie porowywac syna z corka, po dziewczynki statystycznie zaczynaja szybciej mowic, wiec zapiski Twojej mamy z postepow Twojej umiejetnosci mowienia powinny Cie wzruszyc gdybyc byla mezczyzna wink
      • yvona73pol Re: Kangurowy problem 30.01.12, 03:57
        Karolina, gdyby nie to, ze moj bratanek juz starszy, to bym byla pewna, ze moja mame spotkalas tam w UK wink wspomniany bratanek nie mowil (zrozumiale) ponad cztery lata. Tego obawia sie moja mama.
        Koxanaki, no wlasnie moj syn jak twoj, ma swoj jezyk, ale poku nie dobije do dwoch lat, nie martwie sie, pozniej zasiegne opinii lekarza mimo wszystko, no i odpieram ataki macierzy tongue_out
        • ewikowa Re: Kangurowy problem 04.02.12, 21:49
          Ja tez jestem z kangurowa - tzn ja sie tam urodzilam ale jestem polka z pochodzeniasmile Napewno nie odpuszczaj!! A jesli moge sie spytac - gdzie mieszkasz w kangurowie?
          • yvona73pol Re: Kangurowy problem 05.02.12, 03:23
            z Sydney (przedmiescia, Kogarah) a ty? Nie mow, ze Pertowek sad
            • ewikowa Re: Kangurowy problem 05.02.12, 20:02
              Na 'pozniej' to wiesz, ze jest w Randwick bardzo fajna Polska Szkola Sobotnia - Do North Ryde masz 'troche' za daleko hehehe.
              W pierwsza niedziele miesiaca jest msza dziecieca w Kirribilli a po mszy jest zbiorka zuchow. Zawsze jest to kolejna rzecz ktora dziecku da dalszy kontekst dla uzywania polskiegosmile Jest duza grupa dziecieca w Ashfield na tancach - w srody popoludniu. Ale to juz dla troche starszych dzieci - ale juz jakies 3-latki sa chybasmile
              Wiele moich kolezanek tez urodzonych w Au mowia do swoich dzieci po Pl - wielkie wyzwanie bo to juz drugie pokolenie - ale to potwierdzenie, ze sie dasmile Jesli bedziesz chciala kontakt jakis z kobieta ktora ma meza Australijczyka (tzn anglojezycznego) a dzieci ktore sa dwujezyczne (ona tam urodzona) daj znacsmile
              Ja pierwsze 28 lat mieszkalam w Sydney i teraz bylismy na 7 tygodni - dopiero co wrocilismy 4 dni temu! Ja mam na odwrot, bo zawsze mowiono, ze trzeba do dzieci mowic po polsku, zeby sie uczyly, a ja do mojej cory mowie tylko po ang od urodzenia (ma 5 lat) i niesamowite bylo widzac jak szybko nawiazywala kontakt z dziecmi po ang.
              • yvona73pol Re: Kangurowy problem 08.02.12, 08:34
                Faktycznie sporo tego smile
                A w North Ryde tez jest szkola? Bo planujemy sie przeprowadzic (luzne plany) okolice Woy Woy. Ja na razie jestem malo mobilna, ale planuje zaczac z powrotem jezdzic, to pewnie bede miala wiecej szans na takie wlasnie grupy dzieciece dla syna/synow.
                Dzieki za info, jakby co, to sie odezwe w sprawie szczegolow.
                • yvona73pol Re: Kangurowy problem 09.03.12, 03:18
                  Sie doczekalam... Moje dziecko mowi "cookie" i "oh dear". Po polsku mowi "papa" ale do anglojezycznych "bye bye".
                  • ewikowa Re: Kangurowy problem 23.03.12, 20:03
                    super! bardzo wazne sa takie chwile, bo dodaja sily na dalsze zmaganiasmile smile
                    • ewikowa Re: Kangurowy problem 08.05.12, 19:05
                      nie wiem czy tu jeszcze bywasz, ale dzisiaj dostalam taki link - moze ci sie przydasmile

                      play group po polsku w randwick
    • sueellen Re: Kangurowy problem 12.05.12, 10:51
      Moja ma 2 lata i 5 miesięcy nidługo. Nadal we własnym świecie. W domu mix polskiego, hiszpańskiego i angielskiego.

      jej słownik:
      bala - piłka
      fufa - jajko
      pam - chleb
      tati - tata
      pupa - skaleczenie, bolące miejsce
      apa - akcesoria do włosów różne
      mleko - wiwi

      i cała masa zwrótow których nierzadko wcale nie rozumiemiem. Nie odpuszczamy. Ja po poslku, ojciec po hiszpańsku. Rozumie wszystko, zna po polsku i hiszpańsku częsci ciała, sprzety domowe, ale sama używa swojego języka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka