Rodzeństwo.

05.03.06, 21:06
W książkach i artykułach na temat wielojęzyczności pada czesto stwierdzenie
że młodsze rodzeństwo w rodzinach wielojęzycznych mówi gorzej w jednym z
dwóch lub więcej języków jakie są używane w domu.
W przypadku moich dzieci tak jest , czy też zauważyliście taką prawidłowość?
Kran
    • kalina29 Re: Rodzeństwo. 09.03.06, 09:46
      Na razie moge jedynie powiedziec, ze za kazdym razem kiedy mowie do mlodszego
      syna po polsku moje starsze dziecko tlumaczy mu to na francuskismile wiec
      podejrzewam ze na dluzsza mete moze to miec wplyw na jego dwujezycznosc...
      pozdrawiam
      Kalina
    • ameyer Re: Rodzeństwo. 14.03.06, 17:25
      Ja bym to niestety potwierdzila. Najstarsza corka (9) jest zupelnie
      dwujezyczna, syn juz gorzej a z najmlodszej ...zobaczymy co wyrosnie. Sprawa
      jest skomplikowana, bo moze to byc kwestia wieku, plci (u mnie sie sprawdzilo,
      ze chlopcom nieco mniej zalezy na komunikacji). Przede wszystkim jednak kolejne
      dzieci dostaja sila rzeczy "mniejsza dawke rodzicow", wieksza kolegow
      przyprowadzanych przez starsze rodzenstwo a to na ogol oznacza dominacje
      jednego jezyka. Dzieci tez miedzy soba preferuja na ogol jeden jezyk, choc moje
      ciagle jeszcze uzywaja dwoch w zaleznosci od sytuacji. Trudne tez jest
      konsekwentne trzymanie sie polskiego, kiedy dzieciarnia omawia swoje
      angielskie "konteksty", dla ktorych trudno znalezc natychmiast polskojezyczne
      odpowiedniki. Ja robie czasem rzecz straszna, jak za bardzo zaczynaja do mnie
      mowic po angieslku, przechodze na niemiecki (ktorego nie znaja) i po kilku
      zdaniach poddaja sie. Czasem sie boje, ze beda miec uraz do niemieckiego ale
      staram sie to robic w formie zartu a ponadto osiagnelam to, ze najstarsz corka
      bardzo chce sie uczyc tego jezyka, coby w koncu rozumiec o czym mowi mama.
      Pozdrawiam
      • azbestowestringi Re: Rodzeństwo. 14.03.06, 23:32
        dzieci mojej matki chrzestnej (ona polka, maz niemiec), mieszkajace w niemczech
        - corka - starsza mowi zdecydowanie lepiej niz mlodszy od niej syn.

        to tylko jako przyklad potwierdzajacy te teorie
    • grazyna0501 Re: Rodzeństwo. 14.03.06, 23:33
      w sumie na wlasnych to nie wim, bo mam tylko jedno, ale sama jestem z rodziny
      mieszanej (dwujezyczna polski i czeski, wychowana w polsce) z mojego rodzenstwa
      (mam starsza siostre i mlodszego brata) mowie zdecydowanie najlepiej po czesku.
      mysle, ze to jak dzieci ucza sie jezykow zalezy od konkretnego przypadku, a nie
      koniecznie od okolicznosci. w koncu czesto spotyka sie ludzi, ktorzy uczac sie
      przez lata jakiegos jezyka nie moga wybrnac ponad pewien poziom i tych, ktorzy w
      trzy miesiace ucza sie dowolnego jezyka...
    • baania Re: Rodzeństwo. 16.03.06, 22:49
      U mnie mlodszy synek mowi lepiej niz starsza coreczka. Jestem tez raczej
      sklonna wierzyc, ze zalezy to od indywidualnej sytuacji danego dziecka, a nie
      od kolejnosci w rodzenstwie. Ale czesto przy starszym ma sie troche wiecej
      czasu na rozwoj jezyka niz przy mlodszych.

      Ania
Pełna wersja