novalee1
15.03.06, 23:53
Pierwszy taki konflikt wlasnie mam za soba.Czulam ze to wisialo w
powietrzu.Corka jest jeszcze mala (2,5mies.)ale juz staram sie do niej mowic
po polsku.Maz jest Anglikiem,mieszkamy w Anglii.Do tej pory nic nie mowil,ale
czulam ze mu sie nie podoba ze mowie po polsku do niej.Tlumacze ze to dlatego
ze chce nauczyc jej polskiego,zeby byla dwujezyczna.A on na to ze powinnam
mowic do niej po polsku tylko jak jego nie ma w domu.Ale przeciez ona
angielskiego i tak sie nauczy.Poklocilismy sie ostro,ale w koncu
przetlumaczylam mu ze tak jest najlepiej,ze duzo rodzin tak robi i wtedy sie
udaje,ale ze trzeba pracy,ze nie bedzie latwo ale damy rade jesli bedzie mnie
wspieral.I w koncu przyznal mi racje!Sam wyrazil chec nauki jezyka,ale bardzo
powoli bo to "nie na jego lata".Zrozumial ze nie ustapie i w koncu przeszedl
na moja strone.Zobaczymy na jak dlugo...