mój syn ma dopiero 3 lata więc wady wymowy są w jego przypadku jak najbardziej
dopuszczalne, ale... może rodzice starszych, wielojęzycznych dzieci podzielą
się swoimi doświadczeniami? wiadomo, że podczas nauki wymowy każdego języka
pojawią się specyficzne dla tego języka błędy. i zauważyłam, że syn miesza też
te błędy i np. pojawił się problem z wymową 'r', które małe dzieci w j.
polskim najczęściej wymawiaja jako 'l' lub 'j', a w j. angielskim jako 'ł', a
on sobie mówi tak jak mu w danej chwili wygodniej

nie potrafię też ocenić,
czy potocznie zwane 'wypadanie języka', to seplenienie czy też zbieg
okoliczności i wymawianie angielskiego 'th' tam, gdzie występują podobne
dźwięki polskie. na razie obserwuję postępy w mówieniu, ale myślę, że w
przyszłośći wybierzemy się do logopedy, co może być trudne, bo obecnie
mieszkam w małym mieście i nie wiem, czy znajdzie się tutaj ktoś zorientowany
w wielojęzyczności na tyle, żeby mi nie wmówić, czegoś czego nie ma (po
opisywanych na tym forum doświadczeniach szkolnych, itp. różnych dzieci stałam
się sceptyczna

mam nadzieję, że opisałam to na tyle czytelnie, że zachęcę do
dyskusji