Dodaj do ulubionych

czytanie dziecku

05.06.09, 19:45
Jesteśmy polsko-niemieckim małżeństwem i mamy 5 letnią Sarah,która jest
dwujęzyczna.2 lata mieszkaliśmy w Hamburgu,a już prawie 3 lata w Polsce.Ze
względu na nową pracę męża,który praktycznie cały czas jest w rozjazdach i
kursuje między Europą,a Ameryką i rzadko bywa w domu przeprowadziliśmy się do
Polski.Sarah miała przewagę języka niemieckiego,ale teraz zdecydowanie
dominuje polski.Postanowiłam wspomóc niemiecki u małej i codziennie czytam jej
po niemiecku.To jest nasz rytuał.Sarah domaga się jednak tłumaczenia na Polski
i tak robię.Przeczytam 2 zdania po niemiecku i tłumacze na Polski.Nie wiem,czy
to jest dobrze.Poradziłam się pani metodyk,a ona to skrytykowała i
powiedziała,że jeśli dziecko domaga się tłumaczenia,to trzeba wrócić do
najprostszych książeczek jedno zdaniowych i nic nie tłumaczyć.Sarah jest
intelektualnie bardzo rozwinięta i nie wiem,czy to będzie dobrze cofać się.Co
o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • risando Re: czytanie dziecku 06.06.09, 09:59
      Witam!

      -------
      Jesteśmy polsko-niemieckim małżeństwem i mamy 5 letnią Sarah,która jest
      dwujęzyczna.2 lata mieszkaliśmy w Hamburgu,a już prawie 3 lata w Polsce.Ze
      względu na nową pracę męża,który praktycznie cały czas jest w rozjazdach i
      kursuje między Europą,a Ameryką i rzadko bywa w domu przeprowadziliśmy się do
      Polski.Sarah miała przewagę języka niemieckiego,ale teraz zdecydowanie
      dominuje polski.Postanowiłam wspomóc niemiecki u małej i codziennie czytam jej
      po niemiecku.To jest nasz rytuał.Sarah domaga się jednak tłumaczenia na Polski
      i tak robię.Przeczytam 2 zdania po niemiecku i tłumacze na Polski.Nie wiem,czy
      to jest dobrze.
      -------

      Poniewaz rozmawiasz (tak sadze) z corka po polsku (Twoj maz po niemiecku), jestes dla corki polskojezycznym rodzicem. Moze corka calkiem dobrze rozumie tresc ksiazki, ktora jej czytasz, ale ona chcialaby po prostu rowniez slyszec bajki w "prawidlowym" jezyku. Moja corka np. nie chce ze mna rozmawiac w "nieprawidlowym" jezyku (czyli w naszym przypadku po polsku). Nawet o jej zadaniach domowych z jezyka polskiego rozmawiamy po niemiecku. Trudno tlumaczyc tego nastawienia. Moze Wasza corka rowniez emocjonalnie oczekuje jasnego podzialu jezykow.

      Moim zdaniem tlumaczenie tresci niemieckiej ksiazki rowniez na jezyk polski w niczym nie przeszkadza. Ocena bylaby inna, jesli bylabys tym niemieckojezycznym rodzicem.

      -------
      Poradziłam się pani metodyk,a ona to skrytykowała i
      powiedziała,że jeśli dziecko domaga się tłumaczenia,to trzeba wrócić do
      najprostszych książeczek jedno zdaniowych i nic nie tłumaczyć.Sarah jest
      intelektualnie bardzo rozwinięta i nie wiem,czy to będzie dobrze cofać się.Co
      o tym myślicie?
      -------

      Przeciez nawet jednojezyczne dzieci pytaja bez przerwy "co oznacza slowo X", kiedy poczytamy im ksiazke. Czy dlatego ktos przestaje czytac bajek czy zmienia lekture? Nie, po prostu wyjasnia (innymi slowami "tlumaczy") znaczenie slowa i czyta dalej.

      Bierna znajomosc jezyka zawsze znacznie wyprzedza umiejetnosc aktywnego mowienia. Dlatego nie powinnismy sie sugerowac przy wyborze ksiazki tym, co dziecko potrafi mowic, lecz tym, co ono rozumie (i lubi oczywiscie). Mozna podczas lektury np. zadac "pytania kontrolne" i tak sprawdzic, czy ksiazka nie jest jeszcze za trudna.

      Nie obnizylbym stopnia trudnosci lektury. Dziecko nie rozwija sie, jesli zaprezentujemy mu tylko juz to, co juz umie. Wedlug mojego doswiadczenia nie ma zadnego problemu z "automatyczym" przekazaniem dziecku slownictwa, zwrotow itp. zwiazanych z codziennymi, powtarzajacymi sie sytuacjami. O pogodzie, szkole, jedzeniu latwo sie rozmawia. O tym nawet poczytac nie trzeba. Inne tematy w sytuacji pewnego odosobnienia jezykowego jednak najlatwiej poruszac i "uczyc" za pomoca ksiazek.

      Pozdrawiam serdecznie
    • maska_pl Re: czytanie dziecku 06.06.09, 15:57
      A może należałoby sprawdzić co o tym "sądzi" Twoja córeczka, tzn. na próbę przeczytać jej taką prościutką książeczkę i zobaczyć czy w ogóle się nią zainteresuje i czy wówczas nie będzie domagała się tłumaczenia. Poza tym chyba nie musi to być od razu ksiązeczka jednozdaniowa, myślę że pomiędzy tym co można czytać pięciolatkowi, a ksiązeczkami jednozdaniowymi jest jeszcze cała gama trudności, można poeksperymentować.
      A tłumacząc warto zaobserwować czy w trakcie czytania zdań po niemiecku córka w ogóle słucha i stara się zrozumieć czy może się wyłącza czekając biernie na wersję polską. Bo w tym przypadku traci to chyba jednak sens.
      • jagach42 Re: czytanie dziecku 07.06.09, 10:16
        Bardzo dziekuję za mądre i cenne odpowiedzi ma mój post.Tak jak stwierdza
        Risando,w naszej rodzinie był podział językowy mama-polski,tato-niemiecki,ale ze
        względu na częste okresy nieobecności męża w domu,zdecydowałam się wspomóc
        niemiecki,który obecnie jest słabszym językiem naszej Sarah.organizujemy sobie
        tzw.tatusiowe wieczory,kiedy czytam jej książki po niemiecku.Na czytanie po
        polsku nie mam juz czasu.Mała na początku nie była zachwycona tym pomysłem,ale
        przyzwyczaiła się,ze mama czyta po niemiecku.Tłumaczę jej na polski,ponieważ w
        bajkach jest dużo wyrazów,których ona nie zna typu:jednorożce,olbrzymy itp.A
        Sarah chce wszystko rozumieć.Nie była pewna,czy dobrze robię z tym tłumaczeniem
        i poradziłam się pani metodyk.Po przeczytaniu postu Risando utwierdziłam sie
        tylko,że dobrze robię i bardzo mu za to dziękuję.Jeśli chodzi o proste teksty,to
        nie ma problemu,ona nie przerywa i nie prosi o tłumaczenie.Myslę,że trudno jest
        wspierać język męża,bo dziecko ma zakodowane pewne schematy w główce,ale czasami
        jest to konieczność,tak jak w moim przypadku.Kiedy przyjeżdża tato,to Sarah
        pokazuje mu książeczki,które czyta ze mną.
        • risando Re: czytanie dziecku 08.06.09, 10:28
          Witam ponownie!

          > względu na częste okresy nieobecności męża w domu

          W podobnej sytuacji nagrywalem kiedys swoj glos na CD, czytajac ulubione ksiazki corki, ale ona takich e-bookow nie lubila - tak samo zreszta jak profesjonalnie przygotowanych bajek na kasetach itp. Dlatego nie kontynuowalem tego nagrywania, ale pamietam, iz prosty mikrofon za 20 zl + zwyczajny Windows zupelnie wystarczyly ze strony technicznej do produkcji takiej e-ksiazkismile

          > i poradziłam się pani metodyk.

          Pytam, bo nie wiem. Co to jest "metodyk"? Logopeda w przedszkolu?

          > nie ma problemu,ona nie przerywa i nie prosi o tłumaczenie.Myslę,że trudno jest
          > wspierać język męża,bo dziecko ma zakodowane pewne schematy w główce,ale czasam i jest to konieczność,tak jak w moim przypadku.

          Jesli dziecko ma swiadomosc, iz czyta mu sie w innym jezyku (a 5-ciolatek przeciez jezyki juz dobrze odroznia), nie ma moim zdaniem naruszenia "swietej" zasady OPOL. Nieznane slowa staram sie corce wyjasnic opisowo, ale na koncu zawsze dodam "A po polsku sie mowi X". Tak lepiej zapamieta nowe niemieckie wyrazy, o ile polski odpowiednik juz dobrze kojarzy.

          Pozdrawiam
        • maska_pl Re: czytanie dziecku 08.06.09, 11:33
          Jeśli chodzi o trudne, nowe wyrazy, to nawet ja swojej trzylatce, mimo że język
          polski jest u niej dominujący, a ja jestem tą angielskojęzyczną połówką, czasem
          podaję również polskie tłumaczenie. Np. ostatnio poznajemy różne nazwy drzew, i
          ponieważ wiem, że w najbliższym czasie jest mała szansa aby ktoś nauczył ją
          polskich nazw tłumaczę jednocześnie na polski.
          • jagach42 Re: czytanie dziecku 08.06.09, 22:29
            Bardzo dziękuję za fajny pomysł z e-bookiem.Przy najbliższej wizycie taty
            spróbujemy nagrać dla córki ksiażeczkę.Zobaczymy,jaka będzie jej reakcja.Spacer
            po parku,połączony z rozpoznawaniem drzew i nazywaniem ich też jest super.Pani
            metodyk,o której wspomniałam,to nauczycielka języka niemieckiego mająca praktykę
            i doświadczenie w nauczaniu języka niemieckiego i dzieląca się swoim
            doświadczeniem.Pozdrawiam serdecznie Risando i Maske i dziękuję za cenne wskazówki.
            • risando Re: czytanie dziecku 09.06.09, 09:35
              > metodyk,o której wspomniałam,to nauczycielka języka niemieckiego > > mająca praktykę i doświadczenie w nauczaniu języka niemieckiego i > dzieląca się swoim doświadczeniem.

              Moze problem polega na tym, iz nauczyciel jezyka obcego z reguly nauczyl sie uczyc jezyka jako jezyka obcego. Od wrzesnia mam okazje obserwowac zmagania mojej corki z obcym dla niej jezykiem angielskim, ktory teraz w Polsce jest przedmiotem obowiazkowym juz od 1 klasy. W porownaniu z nauka (drugiego ojczystego) jezyka niemieckiego jej postepy sa powolne i ciezko zapracowane.

              Przegladalem rozne materialy (cwiczenia itp.) dot. nauki jezyka niemieckiego przygotowane przez polskie wydawnictwa, ale one nadaja sie moim zdaniem tylko do nauki jezyka jako jezyka obcego, a nie ojczystego. Dlatego wykorzytuje tylko materialow z Niemiec, ktore niestety sa znacznie drozsze.

              Z podobnego powodu nie korzystalbym rowniez w tej chwili z uslug miejscowego nauczyciela jez. niemieckiego, poniewaz nalezy moim zdaniem zastosowac zupelnego innego podejscia niz w przypadku dziecka, dla ktorego jezyk niemiecki jest jezykiem obcym. Innymi slowami nauczyciel moze wiecej popsuc niz pomagacsmile

              Do konca nie wiem, czy moje obawy sa uzasadnione. One sa przynajmniej malo przekonujace dla niektorych osob z naszego otoczenia, ktore dziwia sie, dlaczego corka nie ma "normalnych" lekcji jezyka niemieckiego. Szowinistycznie to wyglada, ale na tym etapie chcialbym miec tylko nauczyciela-Niemcasmile

              Pozdrawiam
              • jan.kran Re: czytanie dziecku 09.06.09, 09:44
                Risando, co za szowinizmsmile
                Junior został zwolniony z niemieckiego w norweskiej szkole bo po
                pierwsze znał niemiecki lepiej od nauczyciela i widział jego błędy.
                Zakazałam Mu poprawiaćtongue_outPP
                Po drugie odrabiał lekcje za całą klasęsmile
                Będzie zdawał niemiecki eksternistycznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka