mia80
20.12.11, 12:15
Minęły już trzy tygodnie odkąd mój synek po przebytej operacji nosi soczewkę. Jest wielki płacz, noszenie na rękach, pokazywanie światełek w ciemnej łazience. I nadal nic. Czasem mam wrażenie, że spogląda na światełko z latarki, ale to chyba tylko złudzenie, bo nie wodzi za nią wzrokiem, ma to oczko takie rozbiegane.Nie chcę go męczyć psychicznie, ani blokować jego rozwoju. Przez to wszystko bardzo cierpi, jest smutny, nie chce się bawić, uśmiechać. Nie próbuje przekręcać się na brzuszek, bo nic nie widzi. Nie wiem sama, ale jestem u kresu wytrzymałości. Chyba odpuszczę, niech się dzieje wola nieba.